Kiedy mogę odmówić skierowania do pracy z UP?? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jestem z wykształcenia nauczycielką wychowania przedszkolnego i
    wczesnoszkolnego, oraz skończyłam podyplomową informatykę. Obecnie jestem
    bezrobotna. Moje pytanie brzmi, czy Urząd Pracy możne skierować mnie do pracy
    na stanowisko sprzedawcy mimo mojego wykształcenia. Muszę zaznaczyć, ze
    podczas studiów pracowałam jako sprzedawca i jest to moje jedyne zawodowe
    doświadczenie.
    • też się nad tym zastanawiałam ostatnio. Jak rejestrowałam się w środę to
      zapytałam babki, jaka jest szansa na to, że mi znajdą jakąkolwiek pracę. Pani
      rzuciła okiem w dokumenty i stwierdziła: "wyższe? a to nie ma praktycznie żadnej
      szansy"
      --
      Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
      • Pytam, ponieważ póki co nie należy mi się zasiłek, gdyż rozwiązałam umowę za
        porozumieniem stron, ale za trzy miesiące jeżeli sama nie znajdę lepszej pracy
        zasiłek będzie mi przysługiwał. A dzisiaj jak byłam się odnotować, kobieta
        zerknęła i zobaczyła, że pracowałam jako sprzedawca i mówi mi ze jest oferta
        pracy w kiosku!!!
        • Właśnie wróciłam ze spotkania informacyjnego. Zła wiadomość mogą Ci
          zaproponować taką pracę. Proponują pracę albo zgodna z wyksztaceniem albo
          doświadczeniem, co prawda babka mówiła, że zwykle jest tak, że jak ktoś mimo
          wszystko ma wyższe wykształcenie niż praca którą wykonywał, to jak maja inne
          osoby na to stanowisko to im to proponują a nie tym z wyższym wykształceniem w
          stosunku do oferty pracy ale zaproponować mogą. Możesz odmówić ale wtedy
          utracisz status bezrobotnego na 120 dni.
          --
          Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
          • wiesz,z tego co wiem,mogą ci zaproponowac np prace sprzedawcy,ale fakt ze ci ja
            zaproponuja i dadza skierowanie nie jest jeszce rownoznaczne,ze ta prace
            otrzymasz,ja dostajac skierowanie umawiam sie na rozmowe z pracodawca i to on
            decyduje,czy przyjac i kogo przyjac-np dostalam(w wlasciwie poprosilam sama) o
            skierowanie do sklepu zielarskego(tez mam wyzsze wyksztalcenie i tez pracowalam
            wczesniej jako min sprzedawca,ale nie tylko),poszlam na spotkanie,po czym kiedy
            okazalo sie,ze nie znam obslugi programu jaki akurat mial Pan w sklepie
            stwierdzil ,ze mnie nie przyjmie,na skierowaniu napisal"brak dostatecznych
            kwalifikacji"i tyle,w urzedzie pracy nie stracilam nic,wiec moze lepeij w razie
            czegho(nawet jesli nie chcesz),przyjmij skierowanie a pozniej w czasie rozmowy
            poprstu zrob wszystko zeby tej pracy nie dostac-jesli ci na niej nie
            zalezy(chociaz ja osbiscie akurat takiego zachowania ani nie popieram,ani nie
            rozumiem),no ale dla ciebie to awsze jakies wyjscie...
            • Mam pięciomiesięcznego synka i póki co przez najbliższe kilka miesięcy nie mam
              go z kim zostawić. zasiłek dla bezrobotnych wydał mi się dobrym rozwiązaniem,
              ale widzę że to nie był dobry pomysł.
              • nie no,dlaczego nie byl,jesli uwazasz,ze zasilek ci wystarczy i masz sytuacje
                jaka masz to zrob tak jak ci napisalam,ja szukam pracy i tez mam male dziecko i
                mi akurat to nie przeszkadza,ael jesli ty chcesz tak to czemu nie,poprostu zrob
                tak jak ci napisalam,jesli urzad gdziekolwiek cie skieruje to kieruje cie
                prawdopodobnie tylko na romowe a nie bezposrednio do pracy,mi w calej karierze
                poszukiwania pracy nie zdarzylo sie zebym np dostala skierowanie i pracodawca od
                razu czekal na mnie z otwartymi ramionami:prawda jest taka,ze nie mozesz odmowic
                przyjecia skierowaniaw urzedzie,ale to o niczym nie przesadza,poza tym,ze musisz
                do pracodawcy do ktorego dostalas skierowanie isc,ale jesli pojdziesz,to
                przeciez spokojnie mozesz mu sie nie spodobac-nie wiem-to ze pracowalas w
                sklepie nie koniecznie np oznacza,ze umiesz obslugiwac kase,albo terminal,a on
                bedzie mial wlasnie takie wymagania,wiec cie nie wezmie i tyle,jesli on cie ie
                wezmie ty nie tracisz ic,ty skierowanieprzyjelas i jestes "czysta",moze na
                pocieszenie dla ciebie(i na niepocieszenie dla mnie)powiem ci,ze ile razy ja
                poszlam z takim skierowaniem do pracodawcy i po pytaniu o wyksztalcenie
                przyznawalam sie do wyzszego,pracodawca( wlasnie w takich miejscach jak
                sklep)robil raczej wszystko zeby mnie nie przyjac niz odwrotnie i to ja musze
                sie gimnastykowac (jak na razie se skutkiem zerowym)zeby mnie przyjal,niz on
                zeby przkonac mnie,tak,ze w zasadzie ty nie powinnas miec problemu....powiem
                wiecej,nawet fakt znalezienia ci pracy zgodnie z twoim zawodem nie swiadczy
                jeszcze o niczym,ja z wyksztalcenia jestem nauczycielem i tez dostalam (nawet
                2)skierowania do szkol,i co z tego???bylam ,dokumenty zanioslam i jak na rzie
                cisza,cieszylabym sie jesliby zadzwonili,ale to sie raczej nie zdarzy,wiec
                naprawde moim zdaniem nie masz sie czego"obawiac"...
              • oj tam
                idziesz na rozmowę z dzieckiem na ręku i od razu pytasz jak z zastępstwami, bo
                nie masz babci do opieki tylko dziecko idzie do żłobka i obawiasz się że będzie
                chorować
                na pewno pracodawcy się odechce cię zatrudniać
                • filipianka napisała:

                  > oj tam
                  > idziesz na rozmowę z dzieckiem na ręku

                  ja dokładnie tak zamierzam zrobić jak wyskoczą z badziewną ofertą...

                  Mój mąż tez kiedyś zaraz po studiach był wysłany do takiej pracy do której nie
                  miał zamiaru iść. Pracodawca nie robił najmniejszego problemu jak mu powiedział,
                  że zupełnie mu nie odpowiada wynagrodzenie i wpisał mu "brak kwalifikacji"
                  --
                  Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
              • Nie mógł być wychowawczy?
    • Właśnie wczoraj miałam taka sytuacje, mimo wyższego wykształcenia
      dostałam propozyję odpowiadające wykształceniu średniemu
      technicznemu. Wszystko by było wporzadku gdyby nie stawka ;/
      Dostałam skierowanie mimo braku technika, potencjalnemu przyszlemu
      pracodawcy nawet to nie przeszkadzalo. Szczerze poprosiłam o
      wpisane "braku kwalifikacji".Pracodawca oznajmił, że wg niego mam
      dostateczne kwalifikacje i on chce abym u niego pracowala.
      Odmowilam, bo za 900 zl nie jestem w stanie oplacic zlobka, niani i
      zeby zostalo mi na zycie. Wiecej wychodzi jak siedze na tym zasilku
      dla bezrobotnych. On zatelefonował do Pupu i powiadomil ich ze nie
      chce pracowac, bo za malo placa i zeby mu powiedzieli co mi maja
      wpisac zeby nie zabrali mi zasilku. Oczywiscie braku kwalifikacji
      nie chcial wpisac, wiec wpisal brak dyspozycyjnosci. W Pupie bylo
      wielkie tlumaczenie, pani byla bardzo wyrozumiala, ale na szczescie
      zasilek zostal. Następnym razem jak dostane propozycje za 900zl to
      skorzystam z waszych rad i pojde z dzieckiem.
      --
      gg5261346
      • Marta nie strasz, że w naszym Pupie tak robią....póki co mam się stawić za
        niecały miesiąc...
        --
        Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
        • nie straszę ;/ nastepna wizytę mam we wrzesniu i juz sie boje...
          --
          gg5261346
          • wiecie,to musze wam przyznac,ze mialas wyjatkowego"pecha",ja mam wyzsze
            wyksztalcenie,ale poki co zadowolilabym sie kaazda ,naprawde kazdapraca,nawet
            taka za 900 zl,ale nie o tym chcialam....
            ja tak jak pisalam wczesniej,szukam pracy i mialam wiele doswiadzczen z
            pracodawcami,ale calkiem odwrotnych,do tych jaie wy opisujecie,w kazdym razie
            dla autorki,chcialam tylko napisac,ze bylam dzis na rozmowie w sprawie stazu
            organizowanym przez pup....
            pierwsze pytanie pani kadrowej wiecie jakie bylo??ano- CHCE PANI NA TEN STAZ,CZY
            NIE??,ja oczywiscie bylam przeszczesliwa,bo wreszcie cos mi sie udalo,moze tylko
            na trzy miesiace,no ale zawsze,ale byly tez dziewczyny,ktore mowily ze nie
            chca,tak wiec spokojnie,raczej male prawdopodobienstwo zatrudnienia,jesli sam
            bezrobotny nie ma na o ochoty,checi,czy czego tam badz.....
            co nie zmienia faktu,ze ja dzis jestem PRZESZCZESLIWA!!!!
            • Rybcia widzisz ja mam doświadczenie i swoje lata już i praca za niecałe 900 zł
              mnie nie interesuje bo mnie na taką najzwyczajniej w świecie nie stać. Starsza
              musi iśc do przedszkola - 350 zł, do młodego opiekunka - w wersji
              minimalistycznej 800 zł, moja sieciówka - 100 zł, więc jest oczywistym, że z
              takiej fuchy nie skorzystam bo wyszłabym na minus a babka na spotkaniu w PUPie
              powiedziała, że innych ofert niż najniższa krajowa nie mają.
              --
              Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
              • maja oferty wyższe płacą niż najniższa krajowa, ale nie wiem czemu
                tak niechętnie je proponują ;/ choć jest to tylko pare stówek więcej
                niż 900. mam wrażenie, że trzymaja dla swoich rodzin czy znajomych sad

                --
                gg5261346
                • a jesli idzie o ofert pracy,to wiekszosc urzedow posiada jednak strony
                  internetowe,na ktorych ich ogloszenia sie znajduja,tak,ze w zasadzie mozna
                  dojrzec kazda oferte,zwlaszcza jesli ma sie dostep do netu i umi sie nim
                  poslugiwac,na pania w z pupu akurat koniecznie w tej kwestii liczyc nie trzeba....
              • sloneczko-ja tez mam doswiadczenie i swoje lata i troje dzieci z ktorych jedno
                idzie do zerowki i koszt y podobne do twoich,alebo i troche wieksze,jedyne na co
                ja moge liczyc,to naewnwentualna omoc przy najmlodszym dziecku od strony mojgo
                taty,ale tez z ta pomoca nie przesadzajmy.....
                coż dla mnie akurat lepsze 900 zl niz nic,ale kazdy robi jak uwaza,zreszta...hm
                dla mnie lepiej,ze sa ludzie,ktorzy nie chca takiej bo dzieki temu ja mam szanse
                przynajmniej na taka i tyle....
                a tam wyzej opisalam "Wydarzenia" jakie mnie spotkaly w calej karierze
                poszukiwacza pracy,nie po to zeby komukolwiek dogryzc,tylko po to,zeby
                pokazac,ze jak ktos z takich czy innych powodow nie chce pracy znalezc to jej na
                bank nie znajdzie,niezaleznie od tego,czy bdize zarejestrowany,czy nie i tyle....
                • Rybcia ja nawet wiele nie wymagam i nie oczekuję wypłaty z kosmosu bo wiem, że
                  teraz czasy ciężkie ale na najniższą krajową tak jak pisałam nie stać mnie po
                  prostu, musiałabym dopłacać więc dziękuję za taki interes. Stwierdziłam, ze
                  wykorzystam nasz Urząd i na jakiś kurs się zapiszę, eh przynajmniej się trochę
                  dokształcę a i z domu się wyrwę na trochę. Nie wiecie jak z tymi kursami sprawa
                  wygląda? Ciężko się dostać? Przejrzę też ofertę studiów podyplomowych może coś
                  mnie zainteresuje w końcu niedługo sezon w szkolnictwie się zaczniesmile
                  --
                  Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                  • wiesz-ja naprawde rozumiem,ja tez przerobilam rooozne ,rozniste
                    sytuacje,wlacznie z taka,ze jak jeszce calkiem niedawno moj M pracowal jako
                    kierowca tira i w domu bywalgosciem,to ja np chocbym nie wiem jak chciala,to
                    nie moglam wziac np pracy w sklepie,no bojakim cudem mialam zdazyc po
                    dziecko,czy dzieci,jak np praca miala byc do 18,a przedszkole do 17??moim
                    zdaniem nasi ustawodawcy nie mysla i tyle,albo kto inny,kto wpada a tkie
                    pomysly,no le to szczegol,wiesz,ja naprawde rozumiem,ze kazdy ma inaczej i nie
                    kazdy musi jak ja,ja mam poprostu swoja filozofie i tyle,no ale przeciez kazda
                    jest sluszna wiec spoko....
                    wiesz jesli idzie o roznego rodzaju kursy,to bym powiedziala,ze tutaj u nas,to
                    raczej o takie -hmm-jakby to ujac-bardziej intratne-no to raczej ludzie sie
                    bija-z tego co wiem,no i tez w zasadzie najlepiej sie o nich dowiadywac
                    indywidualnie z neta,bo na miejscu,to sie czlowiek dowie o polowe mniej,no ale
                    sa....
                    jesli idzie o studia podyplomowe,to mozesz sobie jakies wybrac i zlozyc podanie
                    o sfinansowanie,no i mozesz dostac tez na ten czs-chyba stypendium,chociaz teraz
                    do konca pewna nie jestem-bo nie pamietam jak sie to nazywa,ale jest tez taki
                    cud,nie wiem tez czy nie nalezy ci sie wtedy dofinansowanie,albo nawet
                    sfinansowanie opieki nad dziecmi do lat 6(czyli w twoim przypadku nad jednym i
                    nad drugim,ale to dokladnie na jakiej zasadzie jest nie wiem),no ale to wszystko
                    pisze w ustawie opromocj zatrudnienia i instytucjach rynku pracy,czesto nawet
                    jest na ona gdzies na stronie pupu,albo w jego Bip-ie,no ja wiem,ze ja teraz na
                    taka madra wychodze,le tez niedawno bylam na konkursie w urzedzie pracy na jedno
                    stanowisko urzednicze,no i trza sie bylo obryc-hihi,wynikow jeszcze nie mam,tak
                    ze potem zobaczymy.....
                    acha-no wlasnie,no i w sumie ,ja wiem,ze to male prawdopodobienstwo,ale jesli
                    szukacie jakiejs lepszej pracy,to mozecie sobie sprobowac powchodzic na strony
                    jakichs urzedow w waszym miescie-no nie wiem co tam macie-sady jakies,czy urzad
                    miasta,czy tam jeszcze cos innego,tam maja tez czesto ogloszenia o konkursach na
                    jakies wolne stanowiska,ja wlasnie ostatnio tak zaczelam dzialac,no i mowie,na
                    takim konkursie bylam juz min tez w Pup-ie i powiem,ze jesli nawet sie nie
                    dostane,to przynajmniej wiem juz jak taki konkurs wyglada,no i w takim razie
                    moze sie jeszcze np doucze i sprobuje za jakis czas ponownie,no wiem,ze to nie
                    jakis suuuper rarytas-delicja,ale zawsze jakies doswiadczenie,wiec .....co
                    tam,pozatym jak sie nie sprobuje to nie uda sie na bank,a tak przynajmniej jakas
                    szansa jest-moze i nikla,ale zawsze jakas.....
                    tak czy siak powodzenia zycze,zebys znalazla cos co cie i finansowo i wogole
                    zadowoli.....
                    powodzonka......

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.