Dodaj do ulubionych

Uśmiechnij się :-)))

04.07.08, 18:11
Żona do męża:
- Wiem, że mnie zdradzasz! Wiem z kim, wiem gdzie, wiem kiedy.
Jednego tylko nie mogę pojąć: CZYM ???
Edytor zaawansowany
  • sauber1 05.07.08, 06:01
    A mnie i to nie bez powodu przypomniała się słynna śmieszna fraza Milosza zaraz
    po wyemigrowaniu z Polski:

    “Zajrzeli do kufrów, zajrzeli do waliz nie zajrzeli do dupy
    a tam był socjalizm”.
    --
    "Latają ptaszki - łapać murzynka"
  • sauber1 08.07.08, 18:29
    Po pustyni czołga się spragniony człowiek. Nagle widzi przed sobą małą chatkę.
    Doczołgał się do niej i puka do drzwi. Otwiera mu mały chłopiec i mówi:
    -Nie mogę cię wpuścić, rodzice mi zabronili.
    -Och chłopczyku, proszę cię tylko o szklankę wody. -prosi spragniony człowiek.
    Więc chłopczyk idzie i wraca z szklanką wody w ręku. Ale człowiek prosi go
    jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze...aż za siódmym razem,
    kiedy prosi o jeszcze jedną szklankę wody, chłopiec mówi:
    -Rodziców nie ma, ja nie dosięgam do kranu, a w sedesie woda już się skończyła.
  • stanislaw0074 09.07.08, 07:26
    Są zawody kto najdłużej wytrzyma w wodzie. Pierwszy facet wytrzymał 1min i
    wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on odpowiedział:
    - ''Trening, trening i jeszcze raz trening".
    Następny wytrzymał 2min i znowu wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A
    on odpowiedział:
    - ''Trening,trening i jeszcze raz trening".
    Kolejny wytrzymał 3 min i wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on na to:
    - Trening.....
    Waldek Kiepski wchodzi do wody, 1min nic, 2min nic, 3min nic, po 4 minucie
    wychodzi ledwo oddycha więc lekarze szybko podbiegli ale na szczęście nic się
    nie stało, wszyscy ludzie pytają jak on to zrobił? A on na to:
    - Gdzieś musiałem gaciami zahaczyć!
  • stanislaw0074 09.07.08, 07:30
    Generałowi urodził się wnuk, więc postanowił wysłać swego adiutanta do
    szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej. Po powrocie generał pyta:
    - I jak wygląda?!
    Na to adiutant:
    - bardzo odobny do Pana generała.
    - Podać więcej szczegółów!
    - Melduję, że niski, łysy i bez przerwy drze mordę.
  • stanislaw0074 09.07.08, 19:52
    Wspomnienia kolesia:
    - Jak byłem kawalerem, zawsze gdy spotykały mnie jakieś zgrzybiałe
    ciotki na weselach, to poklepywały mnie po ramieniu i mówiły:
    - Będziesz następny.
    Przestały, kiedy na pogrzebach zacząłem robić im tak samo.
  • stanislaw0074 09.07.08, 20:26
    Franek pije wódę z Jankiem u niego w domu. Rozgląda się i na ścianie
    spostrzega wiszącą metalową miednicę.
    Pyta Janka:
    - co to jest?
    Janek na to:
    - Zegar z kukułką.
    - Co Ty gadasz, jak to działa? - pyta Franek. Na to Janek bierze pałę bejsbolową
    i jjjjak nie walnie w tę michę! Micha drży, okrutnie hałasując. W tym momencie
    zza ściany ktoś krzyczy:
    - Ku-ku-kuźwa, przecież to druga w nocy!
  • sauber1 10.07.08, 03:44
    Za to nocne pisanie jeszcze mnie wyrzuca z roboty, ale co mi tam, raz kozie
    śmierć, najwyżej pójdę na kuroniówkę smile))

    Dwaj kumple spotykają się na bazarze:
    - Słyszałeś najnowsze wieści? Tadeusz nie żyje!
    - Mój Boże! A co mu się stało?
    - Przejeżdżał tą drogą obok mojego domu na zakręcie, nie zahamował właściwie i
    walnął w mur. Tadeusz wyleciał przez szyberdach i rozbijając szybę wpadł do
    mojej sypialni na piętrze...
    - Rany, jaka okropna śmierć...
    - Ale on się nie zabił! Wylądował w mojej sypialni i leżał taki zakrwawiony w
    potłuczonym szkle. Chciał się chwycić dużej starej zabytkowej szafy, która stała
    w pokoju. Sięgnął, ale szafa przewróciła się na niego i przygniotła go!
    - Psiakrew, strasznie zginął...
    - Nie, nie, żył jeszcze. Jakimś cudem zdołał wydostać się i podpełznąć do
    poręczy. Próbował się na niej podciągnąć, ale pod jego ciężarem poręcz złamała
    się i spadł z piętra prosto na szklany stolik w holu!
    - O żesz w mordę! Straszny sposób by odejść z tego świata...
    - No co Ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok kuchni. Wpełznął do środka,
    próbował podciągnąć się na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się
    wodą, i chlust! człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i poparzył mu prawie
    całą skórę.
    - O rany! Okropne tak umrzeć...
    - Nie, nie, przeżył! Leżał tak na ziemi, poparzony wrzątkiem, gdy zauważył
    telefon. Próbował sięgnąć słuchawkę, by wezwać pomoc, ale zamiast tego wyrwał
    gniazdko elektryczne ze ściany. W połączeniu z wodą wyszła mieszanka
    piorunująca, potężna dawka woltów strzeliła przez niego i facet padł porażony
    prądem...
    - Cholera! Diabelnie przerażająca śmierć.
    - Ależ nie, wcale wtedy nie zginął...
    - To, jak właściwie umarł?
    - Zastrzeliłem go.
    - Zastrzeliłeś go???
    - Człowieku, przecież on rozpieprzyłby mi całą chałupę!!!


    --
    "Latają ptaszki - łapać murzynka"
  • sauber1 11.07.08, 01:24
    Wiem, wiem, nikt nie lubi długich dowcipów, czytanie męczy smile))
    --
    "Mamo dzisiaj śniła mi się Małgosia
    -Nie szkodzi ja to wypiorę..."
  • zmija_1 14.07.08, 11:43
    Spotyka się dwóch pakerów tak koło gwiazdki.Jeden mówi do
    drugiego:co robisz w Sylwesta?Biceps i klatę.
  • sauber1 14.07.08, 12:19
    Andrzej Lepper i jego kierowca jeździli przez wiele dni po Polsce. Wczorajszej
    nocy w Opatowie przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego
    spotkania. Lepper widząc co się stało, kazał kierowcy iść wytłumaczyć wszystko
    właścicielowi i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane. Kierowca
    wrócił dopiero po godzinie z cygarem w zębach, butelką wina w ręce i w
    poszarpanym ubraniu.
    - Mój Boże, co ci się stało? - pyta Lepper.
    - No cóż, rolnik dał mi wino, jego żona obiad, a ich 19-letnia córka chwile
    szalonej, niezapomnianej rozkoszy.
    - Cóżeś ty im powiedział?
    - Że jestem kierowcą Andrzeja Leppera i właśnie zabiłem świnię.
    --
  • andreas077 14.07.08, 14:30
    Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych. Profesor rozmawia z kandydatką:
    - Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez
    ministra Hausnera?
    Dziewczyna milczy.
    - No to co Pani wie o polityce społecznej Leszka Millera?
    Dziewczyna milczy.
    - A wie Pani kto to jest Leszek Miller?
    Dziewczyna milczy. Profesor myśli, że jest niemową:
    - A skąd Pani pochodzi?
    - Z Bieszczad Panie Profesorze.
    Profesor podszedł do okna, wygląda na ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie:
    - Kurwa... może by tak wszystko pierdolnąć i wyjechać w Bieszczady!
    --
    "pl.youtube.com/watch?vshock7H-kjNzwr4&feature=related"
  • stanislaw0074 15.07.08, 12:26
    Jedzie pijany facet samochodem.Zatrzymuje go policjant
    i mówi:
    - zapraszam do poloneza
    A gość na to:
    - dziękuję, z byle kim nie tańczę...
  • stanislaw0074 15.07.08, 13:10
    W pewnym szpitalu pracowały dwie siostry: stara i wyschnięta i młoda
    seksbomba.
    Razu pewnego do szpitala przywieziono marynarza w stanie ciężkim,
    ale przytomnego.
    Starsza poszła go zbadać. Jak wróciła, mówi do młodej:
    - Wiesz, on jest okropnie wytatuowany. Ma nawet napis na fiucie.
    - Taak? A co ma napisane na fiucie?
    - ADAM.
    - CO? Idę sprawdzić sama!.
    Poszła. Jak wróciła, to mówi:
    - Wcale nie ADAM, tylko AMSTERDAM!
  • stanislaw0074 15.07.08, 13:18
    następnego dnia przywieźli również wytatuowanego marynarza.
    Starsza siostra obejrzała go i mówi: ten świntuch ma na ptaszku
    napis "POLA".
    Młodsza siostra poszła sprawdzić i mówi:
    Oj siostro, wcale nie "POLA" tylko " PAMIĄTKA Z KONSTANTYNOPOLA"
  • sauber1 15.07.08, 17:36
    Jasiu - pyta nauczyciel.
    - Jaki to będzie przypadek jak powiesz "lubię nauczycieli"?
    - Bardzo rzadki panie profesorze.
    --
    Jasiu, czy tata nadal odrabia za ciebie lekcje? - pyta pani nauczycielka.
    - Nie, ta ostatnia pała go załamała...
  • stanislaw0074 15.07.08, 21:49
    Pewna para bardzo chciała się pobrać ale niestety kilka dni przed ślubem oboje
    zginęli w wypadku samochodowym. Poszli do nieba, stanęli przed św. Piotrem i
    mówią mu, że bardzo chcieliby wziąć ślub. Święty kazał im się poważnie
    zastanowić (w końcu w niebie to decyzja na całą wieczność) wrócić za 5 lat.
    Wracają za 5 lat i dalej twierdzą, że chcą ślubu. Święty kazał się zastanowić i
    wrócić za 5 lat. Gdy za 5 lat wrócili i znów chcieli ślubu, Święty kazał im
    przyjść w najbliższą sobotę w umówione miejsce i tam ksiądz udzielił im ślubu.
    Gdy po 20 latach przyszli do św. Piotra i powiedzieli, że chcieliby jednak
    rozwodu Święty Piotr powiedział:
    - "O nie moi drodzy! 10 lat szukaliśmy wam księdza to ile zajmie nam znalezienie
    prawnika?".
  • stanislaw0074 15.07.08, 21:57
    Żona została sama w domu. Mąż wyjechał służbowo.
    Przychodzi kochanek. Siedzą w pokoju, rozmawiają itd..
    Dzwonek do drzwi.
    Ona mówi -To na pewno mój mąż!Schowaj się w kuchni.
    Okazuje się że przyszedł drugi kochanek. Siedzą w pokoju, rozmawiają itd..
    Dzwonek do drzwi.
    Ona mówi-To na pewno mój mąż!Schowaj się w łazience.
    Okazuje się że przyszedł trzeci kochanek. Siedzą w pokoju, rozmawiają itd..
    Dzwonek do dzrzwi.
    Ona mówi - To już na pewno mój mąż.Musisz się schować,ale gdzie?Wskakuj do tej
    zbroi rycerskiej tylko szybko.
    Okazuje się że tym razem przyszedł mąż. Witają się,rozmawiają, itd...
    Nagle ten z kuchni wychodzi i mówi: Naprawiłem kran należy się 20 zł.Wychodzi.
    Ten z łazienki wychodzi i mówi: Naprawiłem spłuczkę należy się 20 zł.Wychodzi.
    Ten w zbroi myśli sobie- Jakby tu wyjść i nie wzbudzić podejrzeń...?
    Nagle mówi: A na Grunwald to którędy ???
  • sauber1 16.07.08, 00:13
    Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
    - Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
    Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
    - Krystian, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś
    poradzić sam.
    Facio dzwoni do kochanki:
    - Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
    Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
    - Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
    Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
    - Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
    Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
    - Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
    Sekretarka dzwoni do męża:
    - Krystian, szef odwołał wyjazd.
    Facet do kochanki:
    - Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie.
    Kochanka-nauczycielka do ucznia:
    - Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
    Uczeń do dziadka:
    - Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
    Dziadek-prezes do sekretarki:
    - Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...
    --
  • sauber1 17.07.08, 14:30
    Skazany na śmierć bandyta uciekł z aresztu. Szeryf rozesłał do sąsiednich
    miasteczek zdjęcia przestępcy z przodu, z lewego i prawego profilu. Nazajutrz z
    wszystkich miasteczek przychodzi nadano telegraf:
    - Zdjęcia otrzymaliśmy. Stop. Wszystkich trzech zastrzeliliśmy. Stop.

    --

    Bush otrzymał zaszyfrowaną depeszę o treści: 370HSSV- 0773H i przekazał ją do
    rozszyfrowania CIA. CIA też nie wiedziała o co chodzi, wobec czego depeszę
    wysłano do Clintona. Ten, po zapoznaniu się z depeszą, powiedział:
    -Wystarczy przeczytać ją do góry nogami.
  • sauber1 17.07.09, 12:48
    Przychodzi baba do okulisty i pyta:
    - Niech pan powie doktorze, co z moim wzrokiem?
    - Szczerze?
    - Oczywiście.
    - Szczerze mówiąc, nie wiem jak Pani do mnie trafiła.

    http://1.bp.blogspot.com/_gu_hokIpveY/R-j-R7H_RcI/AAAAAAAAA08/C60GiS5SlWQ/s400/okulista.jpg
    --
    "Szczęśliwym zwycięzcom historia zawsze wybacza". - Gogol
  • 50v 28.07.09, 00:16
    - Panie doktorze - żali się młody, przystojny, mężczyzna - Mam już wszystko, co
    normalnemu człowiekowi jest potrzebne do życia. Zbudowałem piękny dom, mam
    kochającą żonę, trójkę dzieci, dobrze prosperującą firmę. Jedyne, czego mi
    brakuje, to silne emocje. Potrzebuję ciągle dużej dawki adrenaliny, bo nie mogę
    normalnie funkcjonować. Próbowałem już i skoków spadochronowych, i nurkowania w
    głębinach i nawet wybrałem się samotnie do dżungli. Wszystko za mało.
    - Niech pan znajdzie sobie kochankę - proponuje lekarz
    - Mam już trzy kochanki.
    - No to niech pan o nich powie żonie.

  • andreas077 17.12.10, 23:15
    W zakonie siostra przełożona zbiera wszystkie zakonnice i mówi:
    - Wczoraj stało się coś strasznego - na naszym terenie znaleziono prezerwatywę!
    Wszystkie:
    - O mój Boże!
    A jedna:
    - Hihihi.
    Przełożona:
    - Ale to jeszcze nie wszystko - ta prezerwatywa była zużyta!
    Wszystkie:
    - O mój Boże!
    A jedna:
    - Hihihi.
    Przełożona:
    - Ale teraz najgorsze - ta prezerwatywa była pęknięta!
    Wszystkie:
    - Hihihi.
    A jedna:
    - O mój Boże!



    --
    "Lepiej jedno słowo przed niż dwa po"
    http://www.gify.org/bazagif/animacje/frattale08.gif
  • stanislaw0074 15.07.08, 22:03
    Po kilkumiesięcznej, namiętnej znajomości dziewczyna pyta swojego wybranka:
    Znamy się już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie?
    Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu jest to niemożliwe. Żona z dziećmi
    wyjechała do teściów.
  • sauber1 16.07.08, 00:16
    List z wakacji:

    Jest pięknie. Świetnie wypoczywam. Bądźcie spokojni i nie martwcie się o mnie.

    P.S. Co to jest epidemia?
    --
  • stanislaw0074 16.07.08, 07:38
    O poranku po weselu w Kanie Galilejskiej wszyscy budzą się z okropnym kacem i
    ktoś mówi "Poślijcie kogoś po wodę" A inny głos "Tylko nie Jezusa!!!"
  • sauber1 17.07.08, 07:59
    - Baco, co pijecie, wódke, wino?

    - No, i piwo!

    --
  • stanislaw0074 17.07.08, 16:07
    Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
    - Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
    - Żona mi nie pozwala.
    - Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i
    chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i
    patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
    - I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
    Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z
    piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolona
    i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody!
    Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano
    w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi:
    - A do diabła z rybami!
  • magda330 17.07.08, 18:59
    Uśmiech to jest fajna sprawa
    Lekarstwo na smutek , humoru poprawa.
    Nic nas nie kosztuje a pięknie buzię zdobi,
    Śmiejmy się więc dużo , to nam nie zaszkodzi.
    uśmiechnij się do mnie a ja uśmiechnę się do Ciebie
    Stwórzmy radosną atmosferę wokół siebie.
    inni niech też tego spróbują
    I z uśmiechem na twarzy nam wtórują...
    A wtedy ...
    Życie które jest bardzo szare czasami
    Rozbłyśnie pięknymi tęczy kolorami.
    Serca nasze będą pełne radości ,
    Szczęścia i do bliskich miłości...
    Uśmiechnij się smile))
  • stanislaw0074 18.07.08, 00:00

    UŚMIECH NA DZIEŃ DOBRY UŚMIECH NA DOBRANOC

    Czyjaś buzia
    roześmiana
    lekkim czyni
    dzień od rana.

    I zasypiać
    też jest miło
    gdy się uśmiech
    zobaczyło
  • sauber1 18.07.08, 21:19
    Siedzi babcia z dziadkiem i słyszą szmery w szafie. Otwierają, a tam ciuchy z
    mody wychodzą...
    --
    -Kto wynalazł drut miedziany?
    -Szkoci - gdy wyrywali sobie 1 pensa.


    Polska, rok 1961, na budowie. Do majstra podchodzi robotnik i mówi:
    -Panie majster ruskie w kosmos polecieli!
    -Wszystkie?
    -Nie, jeden.
    -To co mi dupę zawracacie?
  • stanislaw0074 19.07.08, 09:51
    Uwaga kawał dla osób dorosłych !
    --------------------------------

    Mąż imprezowicz jak zwykle do domu wraca około 4:00 nad ranem,szybko
    do łóżka krokiem chwiejno - koszącym dociera,no po prostu ciężki
    nokaut...
    Żona Irena w myślach : Już nie mam siły do tego mojego Romka i tych
    jego kolegów.Zawsze go z domu wyciągną na mecz,na piwo,na ksiuty....
    NIE WYTRZYMAM JUŻ TEGO !!!
    Też mam swój honor i potrzeby,już ja mu pokażę temu Romkowi
    mojemu,odechce się mu łazęgować.
    Wyjęła z paczki prezerwatywę,z lodówki stary kefir i deczko
    wlała na dno gumeczki.
    Następnie poszła do pokoju gdzie chrapał Romek i wetknęła mu gumkę
    tam gdzie słonko nie dochodzi...
    Rano Romek na totalnym kacu idzie do łazienki i bierze
    prysznic, żeby po wojażach się odświeżyć przed następną imprezą,bo
    od rana żyje już imieninami u kolegi Zbyszka.
    Irena z ręcznikiem czeka przed łazienką na swojego macho...
    woła....
    -Romuś, chodź wytrę ci włoski i żelik wetrę...jak się udała wczorajsza
    impreza,jak Tadek,Gienek,Zbyszek i reszta twoich kolegów ???
    Też tak świetnie się bawili wczoraj jak Ty k-o-ch-a-n-i-e ????????
    Romek spode łba:
    - Od wczoraj nie mam żadnych kolegów!





  • stanislaw0074 19.07.08, 09:58


    Gospodarz za ekscesy pijackie dostał wyrok 60 dni więzienia,
    żona pisze do niego do więzienia:
    -Ty pijaku,To ja mam za ciebie przekopać to pole żeby kartofle posadzić?-
    Gospodarz odpisuje:
    -Kochana!,tylko się nie zbliżaj się do tego pola,i to w żadnym wypadku,tam
    zakopałem pieniądze,biżuterię i broń palną.
    Po tygodniu przychodzi list od żony z następującą wiadomością:
    -Nie dość że jesteś pijakiem to też kłamcą,ktoś musiał przeczytać twój list w
    więzieniu i policja przekopała całe pole ale nic nie znalazła.
    Gospodarz odpowiada:
    -Dobra,pole masz przekopane teraz idź sadzić kartofle-
  • magda330 19.07.08, 10:43
    Rocznica...

    Małżeństwo obchodzi 25 rocznicę ślubu. Równocześnie małżonkowie świętują 50
    rocznicę urodzin każdego z nich. Podczas ceremonii wśród gości zjawia się wróżka
    i mówi:
    - Kochani, w nagrodę za Waszą wierność przez te wszystkie lata małżeństwa, chcę
    spełnić każdemu z Was po jednym największym marzeniu...
    Żona podekscytowana ogłasza:
    - Pragnę odbyć z mężem podróż dookoła świata!
    Po dotknięciu różdżką, przed żoną pojawiają się bilety lotnicze oraz stos reklam
    hoteli na całym świecie...
    Mąż patrzy na bilety a później na żonę...
    Zastanawia się chwilę a później mówi:
    - Wizja wspaniała, ale taka okazja może się już nie powtórzyć...
    Dlatego wybacz mi kochanie, ale moim pragnieniem jest mieć żonę o 30 lat młodszą
    ode mnie.....
    Żona stanęła jak wryta...
    Wróżkę też prawie wmurowało w ziemię, lecz słowo się rzekło....
    I patrząc na żonę, wróżka dotyka męża różdżką zamieniając go w...80-cio letniego
    staruszka....

    Jaki z tego morał???
    Fakt, że mężczyźni to czasem sk..wiele
    i robią w życiu złych rzeczy wiele,
    ale pamiętajcie panowie, że wróżki - niestety,
    to na tym świecie wyłącznie kobiety!
    smile))
  • stanislaw0074 19.07.08, 21:40
    W poczekalni siedziała kobieta z dzieckiem na ręku i czekała na doktora. Gdy ten
    wreszcie przyszedł, zbadał dziecko, zważył je
    i stwierdził, że maluch waży za mało.
    - Dziecko jest karmione piersią czy z butelki? - spytał lekarz
    - Piersią - odpowiedziała kobieta
    - W takim razie proszę się rozebrać od pasa w górę. Kobieta rozebrała się i
    doktor zaczął uciskać jej piersi. Przez chwile je ugniatał, masował kolistymi
    ruchami dłoni, kilka razy uszczypnął sutki. Gdy skończył szczegółowe
    badanie,kazał kobiecie się ubrać i powiedział:
    - Nic dziwnego, że dziecko ma niedowagę- pani nie ma mleka!
    - Wiem - odpowiedziała - jestem jego babcią, ale i tak cieszę się, że przyszłam.
  • sauber1 20.07.08, 02:21
    - Tate, a co by było, gdyby tramwaj obciął mame rękę?
    - No, wiesz, przykro by było, ale dostalibyśmy odszkodowanie.
    - Tate, a gdyby tramwaj obciął mame obie rękie?
    - Dostalibyśmy dwa razy takie odszkodowanie.
    - A gdyby jeszcze nogie?
    - To odszkodowanie byłoby jeszcze większe.
    - A gdyby tramwaj obciął mame obie rękie i obie nogie?
    - No, to byłoby duże odszkodowanie.
    - A gdyby tramwaj obciął mame jeszcze głowe?
    - Oj, Icek, Icek, ty marzycielu......
    --

    pl.youtube.com/watch?v=BYiQP2Cnq_c
  • sauber1 20.07.08, 02:27
    Do konfesjonału wchodzi staruszek i ksiądz słyszy szokujące wyznanie:
    - Wczoraj wieczorem u mnie w domu w czasie nieobecności mojej zony kochałem sie
    namiętnie z 18 latka... I to wiele razy!
    - Oj to straszny grzech...
    - Jaki znowu grzech? Było mi bardzo przyjemnie!
    - Jak śmiesz tak mówić o cudzołóstwie? To słowa niegodne chrześcijanina!
    - Ale ja jestem Żydem.
    - To po co tutaj przyszedłeś i mi o tym opowiadasz?
    - Mam 71 lat. Wszystkim o tym opowiadam.
    --
    pl.youtube.com/watch?v=j8c1Wtvn-xk
  • stanislaw0074 21.07.08, 09:51
    Pan hrabia wchodzi do łożnicy hrabiny, aby wypełnić obowiązki małżeńskie. Wierny
    Jan stoi u wezgłowia i trzyma zapaloną świecę. Mimo wysiłków hrabiego, hrabina
    jest nieporuszona.
    Zniechęcony hrabia dysponuje :
    - Janie, zamienimy się miejscami. Ja będę trzymał świecę, a ty zabawiaj hrabinę.
    Jan był młody i jurny,na efekty nie trzeba było długo czekać.Hrabina była
    wniebowzięta.
    - Widzisz, chamie jak trzeba świecę trzymać! - stwierdził hrabia.
  • sauber1 21.07.08, 17:31
    W przedziale pociągu jadą: dziewczyna, chłopak oraz ksiądz, umilając sobie
    podróż rozwiązują krzyżówki. Jedną gazetę trzyma ksiądz, a drugą - taką samą -
    dziewczyna. W pewnej chwili dziewczyna pyta chłopca:
    - Czy wiesz co to jest: "część ciała kobiety"? Na pięć liter, pierwsza "P" i
    ostatnia "A".
    - Pięta - odpowiada chłopak
    Ksiądz, czerwieniąc się:
    - Czy ktoś z państwa ma gumką do ścierania?

    --
    pl.youtube.com/watch?v=nq_BhuES4xU
  • abutollong 22.07.08, 22:30
    Podpity facet idzie przez miasto. W pewnym momencie zachciewa mu się
    sikać. Gddzie zrobić? Z dala dostrzega kościól, a że chce mu się
    naprawde mocno, postanawia załatwic potrzebę za kościołem. Ledwo
    zaczął sikać, dostrzegła to przechodzaca zakonnica. Facet jest
    speszony, ale nie moze przestac. Zakonnica podchodzi do faceta i
    mówi: Mam takie jedno małe pytanko.
    -Słucham, odpowiada facet.
    A zakonnica : Czy mogłabym potrzymac panskie jądra?
    Facet zażenowany odpowiada - No proszę skoro pani nalega.
    Zakonnica chwyciła jądra i mówi: Nie si-ka-my pod - koś- cio-łem !!!
    --
    Miłości potrzeba człowiekowi, pieskom, kotom, wszystkiemu co żyje.
    Skąd możemy wiedzieć kto z Nas może jej więcej ofiarować bliźniemu.
  • sauber1 07.10.08, 01:21
    Zgwałcono zakonnicę. Ta po wszystkim strzepuje habit i mówi:
    - Nareszcie porządnie i bez grzechu.

    --
    Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny.
    Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne
    naczynie, jakie było dostępne - nocnik.
    Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku.
    Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża.
    Jeden mówi do drugiego:
    - Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...
  • abutollong 22.07.08, 22:34
    A teraz kontrola imigracyjna.
    Name?
    -Abu Dalah Sarafi
    Sex?
    Fout times a week.
    No..no..no...Male or female?
    - Male, female...Somentimes camel...
    --
    Miłości potrzeba człowiekowi, pieskom, kotom, wszystkiemu co żyje.
    Skąd możemy wiedzieć kto z Nas może jej więcej ofiarować bliźniemu.
  • stanislaw0074 23.07.08, 00:08
    Przychodzi facet do lekarza :
    > Panie doktorze bolą mnie dżondra...
    > Jak Pan mówi ???
    > Nie,jak chodzę...
  • stanislaw0074 23.07.08, 00:18
    Zaprosił facet znajomych do restauracji na kolację. Zauważył, że
    kelner, który prowadzi ich do stolika, ma w kieszeni łyżki.
    Zastanowił się chwilę, usiedli przy stoliku i wtedy zobaczył, że
    kelner od ich stolika również ma łyżki w kieszeni. A także inni
    kelnerzy na sali. Poprosił kelnera bliżej i pyta:
    > Po co wam łyżki w kieszeniach?
    >Kilka miesięcy temu nasze szefostwo zleciło firmie Artur Andersen
    zrobienie analizy procesów. I wyszło, że średnio co trzeci klient
    zrzuca łyżkę ze stołu, przez co trzeba iść do kuchni i przynieść
    nową. Dzięki temu,że mamy łyżki pod ręką, zaoszczędzamy jednego
    człowieka na godzinę, a wydajność wzrasta o 70,3%.
    Zdziwił się ale wkrótce zobaczył, że każdy kelner ma przy rozporku
    cienki łańcuszek, którego jeden koniec przyczepiony jest do guzika,
    a drugi znika wewnątrz spodni. Zaciekawiony zawołał kelnera i pyta:
    >Zauważyłem, że każdy z was ma łańcuszek przy rozporku. Po co?
    >Nie każdy jest tak spostrzegawczy, jak pan. Ale tak, ten łańcuszek
    zalecił nam Artur Andersen. Wie pan, mam go przyczepionego do... no
    wie pan! Jak idę do toalety, to rozpinam rozporek i wyciągam
    łańcuszek, dzięki czemu po oddaniu moczu nie muszę myć rąk i
    wydajność wzrasta o 30%.
    Facet znów był zdziwiony, ale zaraz odkrył nieścisłość:
    >Dobrze, rozumiem, że go pan wyjmuje łańcuszkiem, ale jak pan go
    wkłada z powrotem?
    >Nie wiem, jak inni, ale ja go wkładam łyżką.
  • sauber1 23.07.08, 08:59
    abutollong napisała:

    Miłości potrzeba człowiekowi, pieskom, kotom, wszystkiemu co żyje.
    Skąd możemy wiedzieć kto z Nas może jej więcej ofiarować bliźniemu.

    Witam uśmiechniętą twarz, niby nic, a cieszy smile))

    --
  • abutollong 24.07.08, 10:51
    Zapamiętam! Niby nic, a jestem cała w skowronkach.
    Nie zawsze można ?ię usmiechać, ale ja staram sie to robic nawet
    wówcza?, gdy wcale mi do u?miechu
    --
    Miłości potrzeba człowiekowi, pieskom, kotom, wszystkiemu co żyje.
    Skąd możemy wiedzieć kto z Nas może jej więcej ofiarować bliźniemu.
  • sauber1 24.07.08, 15:02
    abutollong napisała:

    > ... ale ja staram sie to robic nawet
    > wówcza?, gdy wcale mi do u?miechu

    I bardzo dobrze, nic tak nie cieszy jak szczęście innego człowieka smile
    --
    pl.youtube.com/watch?v=cAVev86bYqQ
  • stanislaw0074 24.07.08, 16:30
    Szanuj/kochaj bliźniego jak siebie samego....
    Najpierw trzeba umieć siebie kochac i szanowac, żeby wiedzieć jaką miarą
    obdzielić bliźniego.
    PS
    Czy rozkudłany Paligłupek z parlamentu, który prezentował "organ" i pistolet to
    też nasz bliźni?
  • sauber1 24.07.08, 23:22
    stanislaw0074 napisał:

    > ... PS
    > Czy rozkudłany Paligłupek z parlamentu, który prezentował "organ"
    > i pistolet toteż nasz bliźni?


    Jemu bardzo podobnych nie brakuje i tez jadą na głupocie, aż dziw bierze, że
    pewni ludzie dają się nabierać na takie numery, psychomanipulacja dla pewnych
    ludzi to tajemne sfery, zobaczymy co jutro przyniesie ??? smile))
    --
  • abutollong 25.07.08, 08:29
    "psychomanipulacja" Ja mam to głeboko....
    A, że mimo wszystko lubię żarty z wielu kategori, wiec może ten
    będzie w tym temacie:

    W czasach zimnej wijny, astronauta amerykański lšduje na Marsie,
    dumny, że jako pierwszy z udzi tego dokonał. W zywa nbazę cały
    podekscydowany :
    - Halo, Huston, mam dobrš i złš wiadomo?ć, Dobra wiadomo?ć,
    znalazłem parkometr na Marsie.
    - A zła?
    - Przyjmuje tylko ruble.
    --
    Miłości potrzeba człowiekowi, pieskom, kotom, wszystkiemu co żyje.
    Skąd możemy wiedzieć kto z Nas może jej więcej ofiarować bliźniemu.
  • abutollong 25.07.08, 08:33
    I dalej.... zaznaczam, wczoraj to słysza lam:
    Przewodniczacy stowarzyszenia podatników proponuje wzniesienie w
    każdym województwie pomnika ministra gospodarki i finansów.
    - Miałby on trojakie zastosowanie, w lecie dawałby schronienie przed
    słońcem, w zimie osłone przed wiatrem, a wcišgu całego roku
    pozwoliłby gołębiom wypowiadać się w naszym imieniu.

    Miłego dnia!
    --
    Miłości potrzeba człowiekowi, pieskom, kotom, wszystkiemu co żyje.
    Skąd możemy wiedzieć kto z Nas może jej więcej ofiarować bliźniemu.
  • sauber1 28.07.08, 00:07
    Baca zamówił taxi. Podjeżdża Mercedes. Baca się pyta:
    -Co to za znacek na masce?
    -To jest mój celownik. Jak chcę kogoś w dupę trzasnąć - odpowiada kierowca.
    -A pokaże mi pan? - pyta baca.
    -Dobra.
    Jadą, kierowca celuje w rowerzystę, w ostatniej chwili skręca, by nie zabić
    człowieka. Baca mówi:
    -Eee co to za celownik?! Jakbym go drzwiami nie trzasnął, to byśmy go nie trafili!
    --
    Do Kowalskiego w nocy dzwoni telefon:
    - Przepraszam tu apteka. Nastąpiła wielka pomyłka, zamiast rumianku pańskiej
    teściowej dostarczono cyjanek!
    - A co to za różnica??
    - No... 2,50zł.
    - To ja dopłacę

    Miłego tygodnia smile))
  • abutollong 28.07.08, 00:34
    Pewien mężczyzna, z zawodu fotograf, wyjeżdza często w podrówże
    służbowe. Podejrzewa swoją piękną młodą żone o zdradę. Pewnego dnia
    przed podróżą chowa w ich sypialni bez wiedzy zony, aparat
    fotograficzny. Dołącza do niego detektor ruchu, który umieszcza w
    łożku. Pierwszą rzeczą jaką robi po powrocie to jest wywołanie
    filmu. Prawda wychodzi na jawa. Fotograf staje się czerwony ze
    złości, kiedy widzi na zdjęcuach swiją zonę we wszystkich moźliwych
    pozycjach z jego najlepszym przyjacielem, z którym na dodatek
    pracuje. W ściekły, żąda wyjaśnień od przyjaciela. Pokazuje zdjęcia
    i pyta:
    - Kto jest na tym zdjęciu?
    - Noooo, twoja żona.
    - A kto, całkiem nagi, jest obok niej?
    - Noooo, ja.
    Wkurzony facet łapie przyjaciela za koszulę, brutalnie, przypiera do
    ściany i cedzi przez zęby.
    - To powiedz mi padalcu, co chcesz, zebym ci zrobił?
    - Dwie odbitki w kolorze i dwie czarno-białe.

    A niech tam będe Teresą z Kalkuty!!!!
    --
    Miłości potrzeba człowiekowi, pieskom, kotom, wszystkiemu co żyje.
    Skąd możemy wiedzieć kto z Nas może jej więcej ofiarować bliźniemu.
  • andreas077 28.07.08, 23:01
    Po dużej imprezie budzą się studenci i słychać taką rozmowę:
    - coooo dziś mamy?
    - wtorek chybaaaa...
    - nie tak, dokladnieeeej, sesja zimowa, czy letnia?

    --
    "Lepiej jedno słowo przed niż dwa po"
  • sauber1 29.07.08, 18:27

    Idzie student na wykłady, spotyka swojego kumpla, też studenta. Pyta się:
    - Gdzie idziesz?
    - Na piwo.
    - Ty to masz dar przekonywania.
    --


    Pijani studenci pytają się taksówkarza:
    - Podwiezie nas pan pod uniwersytet za dychę?
    - Czyście powariowali? Nie opłaca mi się!
    - A za trzy,cztery?
    - No dobra wsiadajcie.
    Na miejscu jeden ze studentów wstaje i mówi:
    - No chłopaki trzy-czte-ry:
    - Dziękujemy!
  • stanislaw00074 03.08.08, 08:24
    Rosyjscy naukowcy po wielu latach badan ustalili,
    że gdyby...
    całą wodę ze wszystkich oceanów,mórz,jezior,rzek,stawów,
    strumyków i wodę zawartą w atmosferze wpuścić do rurki o
    średnicy 1 cm,to ta rurka musiałaby mieć taką długość że ja
    pierdole...
  • dor-ti 03.08.08, 08:28
    Bardzo fajny wątek big_grin Od rana można nabawić się dobrego humoru ha ha ha
    --
    * * * * * * * *
    Kobiety i oceany są zawsze piękne , kapryśne i nieprzewidywalne
  • sauber1 04.08.08, 02:11
    stanislaw00074 napisał:

    > Rosyjscy naukowcy ...


    A widzisz Stanisław smile)) Czasem tak nie wiele trzeba ... smile))

    Super smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    --
  • stanislaw00074 04.08.08, 16:03
    Dwaj geje wsiadają do taxi nagle jeden mówi:
    -Przepraszam czy mogę sobie pryknąć?
    Kierowca na to:
    -Tak
    -Psssssssss
    Na to drugi:
    -Przepraszam czy ja też?
    -Tak
    -Psssssssssss
    Nagle kierowca:
    -Przepraszam a czy i ja bym mógł? Geje skinęli głowami.
    -Prrrrrrrrrrryk!!!
    Na to geje:
    -Ooo dziewica!







  • sauber1 05.08.08, 01:29
    Zgodnie z zapowiedziami rządu do roku 2012 ma powstać 600 km autostrad i dróg
    szybkiego ruchu.
    Rozważmy więc 1 km autostrady. Tak na prawdę to są 2 km, bo autostrada jest
    dwujezdniowa. Każda z jezdni ma (z założenia) 2 pasy ruchu + pas awaryjny, co w
    rzeczywistości daje już 6 kilometrów. Czyli te 900 kilometrów to tak naprawdę
    100 km.
    W najbliższych tygodniach Rząd postanowi, gdzie ulokować ten odcinek.
    --
    www.radziejowkujawski.vgh.pl/news.php
    ale nie zaglądajcie, nie warto wink
  • sauber1 05.08.08, 01:33
    Szkoda, że nie ma dowcipów na temat numerów w lotka?smile))
    --
    www.wcipy.pl/dowcipy,euro-2012,152.html
    ale nie zaglądajcie, nie warto wink
  • stanislaw00074 05.08.08, 05:55
    Wielka kumulacja. Stoi dziennikarz pod budką Lotto i robi wywiady.
    Podjeżdża facet trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta:
    - Co pan zrobiłby z tą wygraną.
    Facet myśli i mówi:
    - No to większe mieszkanie, poloneza...
    - A reszta?
    - Reszta na konto.
    Podjeżdża facet polonezem. Dziennikarz pyta:
    - A co pan by zrobiłby...
    - No, to jakiś dom, mercedes...
    - A reszta?
    - Reszta na konto.
    Podjeżdża facet mercolem 600 SEL. Dziennikarz ponawia pytanie...
    - Taaak, no to spłaciłbym skarbowy, potem ZUS...
    - A reszta?
    - A reszta niech k***a czeka!
  • stanislaw00074 05.08.08, 05:57


    Facet spaceruje po Central Parku w Nowym Jorku.
    Nagle spostrzega pit bulla atakującego małą dziewczynkę.
    Biegnie co sił do psa, walczy z bestią.
    Po kilku minutach pies leży pokonany, a dziewczynka jest już bezpieczna.
    Wtedy podchodzi policjant, obserwujący zajście i mówi:
    - Jest pan bohaterem, już widzę tytuły jutrzejszych dzienników: "Bohaterski
    nowojorczyk ocalił dziewczynkę!".
    - Ale ja nie jestem z Nowego Jorku - odpowiada mężczyzna.
    - Wiec napiszą "Bohaterski Amerykanin ocalił dziewczynkę!".
    - Niestety, nie jestem Amerykaninem - odpowiada smutnym głosem mężczyzna.
    - No to skąd jesteś? - pyta policjant.
    - Jestem Pakistańczykiem.
    Nazajutrz nowojorskie gazety napisały:
    "Islamski ekstremista zamordował amerykańskiego psa!!! Sprawa może być częścią
    zorganizowanej akcji terrorystycznej".
  • stanislaw00074 07.08.08, 18:15


    Do agencji towarzyskiej przyszedł facet. Zamówił panienkę i spędził z nią
    fantastyczną noc. Rano idzie do szefowej uregulować należność.
    - Ile się należy? - pyta.
    - Nic. Był pan świetny!
    - Co? Cała noc seksu z rewelacyjną dziewczyną i nic nie płacę?
    - Nic. Proszę, to jeszcze dla pana - szefowa podaje mu 200 złotych.
    Faceta zamurowało. Nie dosyć, że poużywał w najlepsze, to jeszcze dostał dwie
    stówy. Tego samego dnia opowiedział o wszystkim koledze, wiec on też postanowił
    odwiedzić agencję. Też spędził fantastyczną noc z panienką, rano idzie do
    szefowej i pyta:
    - Ile się należy?
    - Nic, był pan świetny - mówi szefowa i wręcza mu 50 złotych.
    - Dziękuję - mówi facet. - Nie dosyć, że było fajnie, to jeszcze dostaje kasę.
    - Ale wie pani, mam pytanie. Dlaczego dostałem 50 złotych, a mój kolega wczoraj
    dostał 200 złotych ?
    - Wczoraj wszystko szło bezposrednio na satelitę, a dzisiaj tylko na kablówkę.
  • dor-ti 07.08.08, 22:44
    Ha ha ha ha dobre big_grin
    --
    * * * * * * * *
    Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie by udało ci
    się to osiągnąć. P.Coelho
  • sauber1 14.08.08, 09:16
    Bal, młoda margrabianka tańczy ze starym hrabią.
    - Ileż to lat macie, hrabio?
    - Osiemdziesiąt, moja panno!
    - Powiada pan? Nie dałabym...
    - Bo też i ja bym prosić nie śmiał!
    --
  • jaktokolwiek 14.08.08, 21:29
    Jaka jest ulubiona piosenka Administratorów?
    - Chcę oglądać twoje logi, logi, logi.....

    smile)
  • sauber1 16.08.08, 17:55
    Rozmowa na pierwszej randce:
    - Masz jakieś nałogi?
    - Nie...
    - A jakieś hobby?
    - Lubię rośliny.
    - O a jakie ?
    - Chmiel, tytoń, konopie...

    --

    Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona:
    - Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boje!
    Na to morderca:
    - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam.
  • dorti-one 16.08.08, 20:34
    Jaki jest związek między trudnościami a rządem?

    - Dawniej rząd był stały, a trudności przejściowe - obecnie jest na odwrót.


    Pani hrabina była niezadowolona z tego, jak jej pokojówka, Elena, sprząta. Znalazłszy warstwę kurzu na stole w pokoju jadalnym, zaczyna jej złorzeczyć. Elena na to:
    - Jestem lepszą kucharką, niż pani. Sprzątam dom lepiej, niż pani.
    - Kto tak powiedział?
    - Pan hrabia. I jestem lepsza w łóżku, niż pani.
    Hrabina uśmiechnęła się szyderczo i powiedziała:
    - Co, i mój mąż ci tak powiedział?
    - Nie, ogrodnik!
    --
    Aby znaleźć miłość, nie pukaj do każdych drzwi. Gdy przyjdzie twoja godzina, sama wejdzie do twego domu, w twe życie, do twego serca.
  • sauber1 17.08.08, 00:39
    Podczas kampanii wyborczej lepiej nie używać zwrotów zbyt brutalnych i
    agresywnych. Oto nasz podręczny słownik dzięki któremu kolejna kampania będzie
    merytoryczna i sympatyczna. Oto kilka podręcznych słówek:
    Biedak, nędzarz - ekonomicznie nieprzystosowany
    Żebrak - bezrobotny na praktyce
    Śmieciarz - terenowy przedstawiciel przemysłu utylizacji zużytych dóbr materialnych
    Leniwy - motywacyjnie zubożony
    Głupi - inteligentny inaczej
    Bałagan - alternatywna aranżacja przestrzeni
    Złodziej - wtórny dystrybutor Produktu Krajowego Brutto
    Schlany, nawalony, pijany - przestrzennie zagubiony
    Szczerbaty - osoba o zwiększonej wydajności oddechowej;D
    --
  • dorti-one 17.08.08, 21:46
    ha ha ha dobre
    --
    Aby znaleźć miłość, nie pukaj do każdych drzwi. Gdy przyjdzie twoja godzina,
    sama wejdzie do twego domu, w twe życie, do twego serca.
  • sauber1 18.08.08, 00:36
    Trzech nauczycieli za czasów RFN chciało wyjechać za granicę, ale potrzebne im
    były zaświadczenia od milicji, że mogą opuścić granicę. Poszli więc na komendę i
    wchodzą po kolei. Pierwszy wszedł nauczyciel z gimnazjum i za chwilę wychodzi.
    Pozostali od razu pytają:
    - Dostałeś pozwolenie czy nie?
    On na smutny odpowiada:
    - Nie dostałem
    Wchodzi drugi nauczyciel z liceum... Za chwilę wraca i ta sama sytuacja: nie dostał.
    Wchodzi trzeci nauczyciel ze szkoły specjalnej. Nie ma go z pięć minut... W
    końcu wychodzi zadowolony, że dostał pozwolenie. Koledzy zdziwieni pytają się
    jak on to zrobił, a on na to mówi tak:
    - Podszedłem do milicjanta, położyłem mu podanie na biurku i mówię mu: "Tu
    podpisz i jeszcze tu i tu, tak jak cię w szkole uczyłem"


    --
    " Prawdziwy problem życiowy w dzisiejszych czasach: mieć dość czasu na myślenie "
  • stanislaw00074 22.08.08, 07:41
    na Olimpiadę pojechał startujący w zapasach Jasio. Pojechał przez przypadek,
    ponieważ kilkunastu zawodników przed nim miało jakieś kontuzje i wyszło na to,
    że nikt oprócz Jasia nie może jechać.
    Na Olimpiadzie Jasio miał jeszcze większego farta. Jedną walkę wygrał
    walkowerem, drugą dzięki wolnemu losowi i tak dotarł do finału, w którym miał
    się zmierzyć z wielkim jak góra Rosjaninem, który wszystkich swoich przeciwników
    zwija w kabłąk.
    Trener prosi Jasia: Jasio nie walcz, on Cię zabije. Już jesteś bohaterem, masz
    srebrny medal więc powiemy że masz kontuzję.
    A Jasio jak to Polak, uparty: panie trenerze ja muszę walczyć, bo ja mam swój
    honor.
    Trener poszedł do szatni, by nie widzieć tej masakry słyszy.Usłyszał sygnał do
    rozpoczęcia walki, jakieś piski, krzyki i po chwili wnoszą Jasia na rękach jak
    bohatera, a on ściska złoty medal.
    Trener patrzy na ekran, a Ruski leży nieprzytomny na macie, cały poturbowany.
    Pyta Jasia Jak to zrobiłeś
    Panie trenerze - mówi Jasio, jak tylko się zaczęła walka, on mnie złapał i
    zaczął wykręcać w kabłąk, wykręca, wykręca, aż nagle patrze, a na wysokości
    moich oczy jaja czyjeś widzę, więc sie nie namyślałem długo i je ugryzłem z
    całej siły.
    Trener zdziwiony pyta - i ten Ruski od tego tam leży
    Panie trenerze Pan nawet nie wie jakie siły w człowieka wstępują, gdy sie we
    własne jaja ugryzie
  • sauber1 22.08.08, 11:40
    stanislaw00074 napisał:


    > Panie trenerze Pan nawet nie wie jakie siły w człowieka wstępują,
    > gdy sie we własne jaja ugryzie

    smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    --
  • sauber1 30.04.10, 15:33
    www.pies.pl/cms_a/upload/image/koza/koza1.jpg
    --
    brukpol.eu/
  • sauber1 30.04.10, 15:50

    http://www.pies.pl/cms_a/upload/image/koza/koza1.jpg


    --

    brukpol.eu wink
  • magda330 30.04.10, 21:19
    http://i42.tinypic.com/qygw1x.jpg


    ----
    Uśmiech to magia. Powstaje z niczego, a potrafi zdziałać cuda.

    http://anik55.blox.pl/resource/0304a.gif
  • andreas077 02.05.10, 15:44
    http://www.humor.sadurski.com/p1_materialy/ZGYyNjhmMjJjNDU2/big_1.jpg


    podchodzi koza do jeża, ktory je jabłko
    - co jesz?
    - a co koza?
    --
    "Lepiej jedno słowo przed niż dwa po"
    http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/598.gif
  • stanislaw00074 29.08.08, 20:04

    Przychodzi 15 letni chłopak do spowiedzi i mówi:

    Ch: Proszę księdza, całowałem...
    Ks: O mój chłopcze to rozpusta...całowałeś pannę w usta!?
    Ch: Trochę niżej proszę księdza...
    Ks: O mój Boże, co za gust...całowałeś pannę w biust!?
    Ch: Trochę niżej proszę księdza...
    Ks: O mój Boże, to występek...całowałeś pannę w pępek!?
    Ch: Trochę niżej proszę księdza...
    Ks: O mój Boże co za cuda...całowałeś pannę w uda!?
    Ch: Trochę wyżej proszę księdza...
    Ks: Idź gówniarzu bo ci gwizdnę...całowałeś pannę w ...goliznę?
    Więc ci nie dam rozgrzeszenia kij ci w oko! Do widzenia!!
  • dorti-one 29.08.08, 21:53
    -Tato czym różni się kobieta od mężczyzny ?
    -Synku, u mnie, mężczyzny, rozmiar nogi 45 u mamy 36. Tak więc widzisz, między
    nogami różnica.
    --
    " Nie pozwól, żeby twoje marzenia zarosły chwastami."
  • dorti-one 30.08.08, 11:48
    Humor z zeszytów szkolnych

    Wyrzucił koledze czapkę przez okno ze słowami: "Jak kocha, to
    wróci".

    --
    " Nie pozwól, żeby twoje marzenia zarosły chwastami."
  • sauber1 31.08.08, 18:17
    Przychodzi mężczyzna do weterynarza.
    - Chciałbym obciąć psu ogon.
    - Dlaczego? - dziwi się weterynarz.
    - Ponieważ w sobotę przyjeżdża do nas teściowa i w domu nie ma być żadnych oznak
    radości.
    --

    Nauczyciel pyta:
    -Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny?
    - 7.
    - A ile będziesz miał w następne?
    - 9.
    - Siadaj, pała!
    - Niech to szlag, pała w urodziny.
    --

    żona do męża: kochanie, jakie lubisz kobiety: piękne czy inteligentne?- ani
    jedne ani drugie, tylko ty mi się podobasz smile))
  • sauber1 31.08.08, 18:22
    blondynka do męża: idę kupić ocet.
    - w tej skąpej sukience?
    - nie, w butelce.

    --

    Idzie człowiek przez most i widzi milicjanta wyrywającego płyty z chodnika i
    rzucającego je do rzeki. Oburzony mówi:
    - Jak panu nie wstyd! Pan, stróż prawa i porządku dewastuje chodnik!
    - Co tam chodnik - odpowiada milicjant - Patrz pan, rzucam kwadraty, a tam się
    kółka robią!

    --

    Na lekcji polskiego:
    - Jasiu, powiedz nam, kiedy używamy wielkich liter ?
    - Kiedy mamy slaby wzrok.
  • dorti-one 31.08.08, 21:07
    Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć zimowe buciki. Szarpie się męczy,
    ciągnie.
    -No weszły !
    Spocona siada na podłodze a dziecko mówi :
    - Ale mam buciki odwrotnie.
    Pani patrzy, faktycznie ! No to je ściągają, mordują się, ciągną...Uff zeszły !
    Wciągają znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść...uff ! weszły. Pani siedzi
    dyszy a dziecko mówi :
    -Ale to nie moje buciki...
    Pani niebezpiecznie zwęziły się oczy....Odczekała i znowu szarpie się z
    bucikami. Zeszły. A na to dziecko :
    - Bo to są buciki mojego barta, ale mamusia kazała mi je nosić.
    Pani zacisnęła ręce na szafce, odczekała aż przestanie się trząść i znowu pomaga
    dziecku wciągać buciki. Wciągają, wciągają, weszły !
    - No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki ?
    - W bucikach.
    --
    " Nie pozwól, żeby twoje marzenia zarosły chwastami."
  • stanislaw00074 02.09.08, 15:48
    Polak, Rosjanin i Niemiec idą do hotelu. Pierwszy Niemiec:
    - Czy są wolne pokoje?
    - Tak, tylko o północy straszy.
    - To go wezmę.
    Niemiec śpi. Obudził się, bo ktoś zaczął rozmawiać i zobaczył ducha.
    - Jestem duszek białe oczko.
    Uciekł.
    Przychodzi Rosjanin i pyta:
    - Czy są wolne pokoje?
    - Tak, tylko tam o północy straszy.
    - To go wezmę.
    Rosjanin śpi. Obudził się, bo ktoś zaczął rozmawiać i zobaczył ducha.
    - Jestem duszek białe oczko.
    Uciekł
    Przychodzi Polak i pyta:
    - Czy są wolne pokoje?
    - Tak tylko o północy straszy.
    - To go wezmę.
    Do Polaka też przyszedł duch i mówi:
    - Jestem duszek białe oczko.
    - Jak nie przestaniesz mnie straszyć to będziesz miał fioletowe oczko
  • stanislaw00074 04.09.08, 11:42
    Anglik udowadnia Polakowi, że jego język jest najtrudniejszy:
    - Na przykład u nas pisze się Shakespeare, a czyta Szekspir.
    - To jeszcze nic. W Polsce pisze się Bolesław Prus, a czyta
    Aleksander Głowacki
  • stanislaw00074 04.09.08, 21:20
    Króliczek pomyślał, że mógłby zrobić coś dobrego. Tak więc otworzył bardzo
    luksusowy kibelek z muzą na życzenie. Jako pierwszy klient przyszedł Tygrysek.
    Króliczek się go pyta:
    - Jaką muzę ci zapuścić Tygrysku?
    - Wiesz może jakiś Hip Hop.
    Tygrysek wszedł do kibelka, a króliczek zapuścił mu muzę. Po jakimś czasie
    wychodzi i mówi:
    - Nie no niezły wypas Królik - I zarzucił mu piątaka.
    Następnie przyszła Tygrysica. A króliczek się jej pyta:
    - Jaka muzę ci zapuścić Tygrysico?
    - Hmm może jakiś Dance.
    Tygrysica wlazła do kibelka, króliczek zapuścił muzę, no i tak jak tygryskowi
    wcześniej tak też jej się podobało i dała piątaka. Interes się kręcił, aż w
    pewnym momencie przybiega do kibelka Niedźwiadek. A króliczek jak zawsze z
    pytankiem:
    - Jaką muzę ci zapuścić Niedźwiadku?
    Niedźwiadkowi bardzo się chciało, więc powiedział od niechcenia:
    - Cokolwiek tylko daj mi się załatwić!
    No to króliczek wpuścił Niedźwiadka i zapuścił mu muzę. Po chwili wychodzi z
    kibelka Niedźwiadek cały obsrany od pasa w dół i podchodzi do królika i krzyczy:
    - Kuźwa Królik jeszcze raz mi Hymn puścisz!!!
  • stanislaw00074 05.09.08, 12:25

    Młody pracownik i stary idą razem do pracy.
    Młody - stosy kserówek,teka wypchana książkami,prezentacjami.
    Stary idzie na luzaka,tylko reklamówka z jabłkiem i kanapka..
    Młody mówi z podziwem:
    No, no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?

    Nie synu, w dupie...
  • sauber1 05.09.08, 14:49
    Pani w szkole zadała dzieciom wypracowanie na temat "Matka jest tylko jedna".
    Następnego dnia nauczycielka sprawdza pracę domową i prosi Jasia o przeczytanie
    wypracowania.
    -Jasio więc czyta: Gdy wracam ze szkoły do domu widzę matkę, która jest pijana,
    leży na kanapie i krzyczy do mnie "Jasiu przynieś mi dwie butelki browara z
    barku w szafce"! a ja na to " matka! jest tylko jedna"

    --

    Jedzie blondynka przez miasto Ferrari ponad 150km/h. nagle za krzaków wyskakuje
    policjant i machając lizakiem każe jej zjechać na bok i zatrzymać się. blondynka
    staje 300 m dalej. Policjant podbiega do niej i zdyszany mówi:
    -Poproszę o prawo jazdy.
    - A co to? - pyta blondi.
    - to taki dokument ze zdjęciem który upoważnia panią do prowadzenia samochodu.
    - nie mam. odpowiada blondynka.
    - to w takim razie poproszę o dowód osobisty.
    - A co to? - pyta blondi
    - to taki dokument ze zdjęciem który potwierdzi pani tożsamość.
    - Nie mam.
    - To w takim razie poproszę o dowód rejestracyjny pojazdu! mówi już zdenerwowany
    policjant.
    - A co to? pyta blondi
    -To taki dokument który potwierdza, że ten pojazd należy do pani! odpowiada
    wk*****ny policjant
    -Nie mam. odpowiada blondynka
    Policjant totalnie wk*****ny i totalnie zdezorientowany rozpina rozporek,
    wyjmuje c***a i pyta:
    - A wie pani CO TO JEST?!
    a blondynka na to:
    - Nie, nie, proszę tylko nie alkomat.
  • stanislaw00074 05.09.08, 15:19
    Trzech zaprzyjaźnionych emerytów wspomina dawne czasy i najbardziej ekscytujące
    przeżycia, jakich dane im było zaznać.
    Pierwszy były policjant opowiada o wielkim pościgu za znanym bandytą.
    Strzelanina, porozbijane samochody, ale cała akcja zakończona sukcesem.
    Pozostali słuchają z uznaniem...
    Jako drugi opowiada strażak.Wspomina, jak przed laty płonął akademik. Zjechały
    się wszystkie jednostki z miasta, całą noc gasili ogień, ale najfajniejsze było,
    jak łapali nagie studentki, które musiały wyskakiwać przez okna. Pozostali
    słuchają z uznaniem...
    Wreszcie odzywa się trzeci facet, który całe życie przepracował jako
    przedsiębiorca pogrzebowy.
    - Któregoś razu zadzwonili z hotelu, że zszedł im jeden facet. Sprawę trzeba
    było załatwić dyskretnie, żeby nie wystraszyć reszty gości. Mieliśmy go zabrać z
    pokoju i wynieść na noszach że niby to zasłabł... Wchodzę i widzę, że w łóżku
    leży facet z erekcją, ale taką ogromną, że nie było szans, żeby go tak wynieść
    pod prześcieradłem. Złapałem więc szczotkę i walnąłem kijem z całych sił, żeby
    opadł... - Tu przerwał, aby zaczerpnąć tchu.
    Na twarzach kolegów rysuje się wyraz lekkiego niesmaku...
    Strażak pyta: - Ale co w tym ekscytującego?
    - No bo wiecie... Ja pomyliłem pokoje.
  • sauber1 06.09.08, 01:59
    Zorganizowano zawody w wbijaniu gwoździ w deskę na czas. W zawodach brał udział
    również głupek. Na koniec sędzia ogłasza wyniki:
    - Zwyciężył głupek ale został zdyskwalifikowany ponieważ wbijał gwóźdź złą stroną!
    --
    W szpitalu psychiatrycznym lekarze sprawdzają, który z pacjentów jest już
    zdrowy. Każą wszystkim skakać do pustego basenu na główkę. Wszyscy skoczyli,
    tylko jeden stoi na brzegu.
    - A ty? Dlaczego nie skaczesz? - pyta jeden z lekarzy.
    - Nie umiem pływać. Chciałby pan, żebym się utopił?
  • stanislaw00074 06.09.08, 15:22
    W jednym bloku mieszkały dwie rodziny o nazwisku Nowak. Ojciec jednej rodziny
    zmarł, drugiej wyjechał do Australii. Po przybyciu na miejsce, wysłał telegram,
    który listonosz przez pomyłkę wysłał wdowie.Po przeczytaniu wdowa zemdlała i
    trudno ją było docucić.
    Telegram brzmiał:
    - "Przybyłem na miejsce bez przeszkód. Tu rzeczywiście jest piekielnie gorąco"
  • stanislaw00074 06.09.08, 21:12
    Przyjechał baca do Ameryki i okradł bank. Siada w rowie przydrożnym, wyciąga z
    worka pieniądze i zaczyna liczyć.
    Nagle zjawia się przy nim amerykański funkcjonariusz i pokazując swą służbową
    odznakę mówi:
    - Police!
    Na to baca:
    - Dziękuje panocku, som se police
  • stanislaw00074 07.09.08, 07:22
    Kulturysta w cyrku wychodzi na arenę. W jednej ręce trzyma szklankę, a w drugiej
    cytrynę. Nagle tak mocno ścisnął cytrynę, że wycisnął całą szklankę soku. Patrzy
    z dumą na widownię i pyta:
    - Może ktoś z Państwa spróbuje?
    Z ostatniego rzędu wyszedł drobny człowieczek - metr pięćdziesiąt wzrostu,
    czterdzieści kilo wagi. Chwycił cytrynę, ścisnął... i wycisnął z niej dwie
    szklanki soku. Zdumiony kulturysta patrzy na niego i pyta:
    - Jak pan to zrobił?!
    - Panie, ja jestem komornik.
  • stanislaw00074 07.09.08, 07:29
    Biegnie zajączek przez las, spotyka ślimaka ślimak pyta zajączka:
    - Ty co tak szybko zasuwasz?
    - Ślimak co ty nie słyszałeś, że na nasze łąki weszła Izba Skarbowa?
    I co?
    - spierdalam bo się nie wytłumaczę -ja futro, żona futro, dzieci
    futro
    Ślimak przyśpieszył spotyka bociana - bocian pyta:
    - Ty ślimak co tak zapierdalasz?
    - Bocian co ty nie słyszałeś? Na nasze łąki weszła Izba Skarbowa,
    - i co?
    spierdalam bo się nie wytłumaczę - ja domek, żona domek, dzieci domki
    Bocian poleciał do Afryki spotyka pawiana:
    - Ty bocian co ty tu robisz?
    - Spierdoliłem bo na nasze łąki weszła Izba Skarbowa, ja się nie
    wytłumaczę - ja co roku wakacje za granicą, żona wakacje za granicą, dzieci
    wakacje za granicą
    - Ty bocian, a gdzie to jest?
    - W Polsce.
    Na to pawian:
    - Ty, to kraj dla mnie - ja z gołą dupą, żona z gołą dupą, dzieci z gołą dupą...
  • sauber1 07.09.08, 19:26
    98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go
    o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
    - Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce
    będziemy mieć syna...
    Doktor myśli chwilę i mówi:
    - Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię: Pewien myśliwy, który nigdy
    nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że
    zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków
    wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia
    i wypalił. I wie pan co stało się potem?
    - Nie - odpowiada staruszek.
    - Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
    - Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
    - I do tego punktu właśnie zmierzałem...

    --

    Panie doktorze - skarży się staruszek - dzień w dzień oddaję mocz regularnie o
    piątej rano.
    - W pana wieku to bardzo dobrze! - uspokaja lekarz.
    - Ale ja się budzę dopiero o siódmej!
  • stanislaw00074 07.09.08, 20:34
    Piratom drogowym ku przestrodze!

    Wykaz pieśni, jakie należy śpiewać podczas jazdy samochodem, gdy
    rozwija się odpowiednie lub nieodpowiednie prędkości:

    90 km/h - To szczęśliwy dzień...
    100 km/h - Cóż Ci, Jezu, damy...
    110 km/h - Ojcze, Ty kochasz mnie...
    120 km/h - Liczę na Ciebie, Ojcze...
    130 km/h - Panie, przebacz nam...
    140 km/h - Zbliżam się w pokorze...
    150 km/h - Być bliżej Ciebie chcę...
    160 km/h - Pan Jezus już się zbliża...
    170 km/h - U drzwi Twoich stoję, Panie...
    180 km/h - Jezus jest tu...
    200 km/h - Witam Cię, Ojcze...
    220 km/h - Anielski orszak niech Twą duszę przyjmie...

    Uwaga! Achtung! Warning! Wnimanie! Św. Krzysztof jeździ z Tobą tylko
    do 120 km/h. Przy większych prędkościach swoje miejsce oddaje św.
    Piotrowi! Św. Krzysztofie, módl się za nami!
  • sauber1 07.09.08, 22:28
    Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do
    domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje
    facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania
    dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam
    siedzi, mąż mówi do żony:
    - Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie
    spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak
    całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj,
    rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być
    niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
    Na to jego żona:
    - Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem
    i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny,
    kochanie, też cię kocham
    --
    pl.youtube.com/watch?v=-fiCc04oX_0
  • sauber1 09.09.08, 00:30
    www.kulinaria.pl/
    Pewną myśl podsunęła mi przemiłą osóbka, triochę wahałem się, ale co tam, jak i
    tak większość lubi smacznie sobie dogodzić - priawda ? wink

    Ostrzegam to tylko dla dorosłych i o żelaznych nerwach !!!
    --
    Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała
    się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety
    dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
    - Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
    - Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
    - 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
    - Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa.. Ona potrafi świetnie
    robić laskę!
    Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej
    męczącej dla niej czynności. Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę
    mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco
    sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora.
    Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i
    poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę
    przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne
    garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała:
    - Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
    - Jak tylko żaba nauczy się gotować - wypierdalasz!

  • stanislaw00074 09.09.08, 16:25
    Co robi kominiarz na imprezie???

    ... daje czadu!
  • stanislaw00074 09.09.08, 16:52

    Tusk po śmierci dostał możliwość wyboru między Niebem a Piekłem. W Niebie widzi
    modlących się, grających na harfach, śpiewających. Nuda. Za to w Piekle balanga,
    popijawy, panienki, wesołe towarzystwo... Wybrał Piekło. Ale jak tam trafił,
    balangi już nie było, tylko tradycyjnie umieścili go w kotle ze smołą. Tusk
    poskarżył się diabłu (bo do stacji TVN i Wyborczej nie miał już dostępusmile, że
    nie tak miało być, na co diabeł odparł: Sam to wiesz najlepiej. Kampania
    wyborcza ma swoje prawa!
  • sauber1 10.09.08, 16:52
    Wywiad z posłem na Sejm.
    - Panie pośle, ile wynosi Pana dieta.
    - 8.000,00zl
    - Niech mi Pan powie, jak to się dzieje. Zarabia Pan 8 tysięcy, a miesięcznie
    spłaca Pan raty w wysokości 12 tysięcy peelenów??
    - Dokładam.
    - A od kiedy Pan nie wymawia "R" ???
    - .........
  • andreas077 11.09.08, 01:14
    Premier zwołuje radę ministrów do swojego gabinetu i mówi do zgromadzonych
    ministrów.
    - Mam tutaj 4 przyciski czerwony, żółty, niebieski i zielony:
    - jak wcisnę przycisk czerwony to na drogach nie będzie wypadków i będzie 3000
    km autostrad
    - jak wcisnę przycisk żółty to 3 miliony emigrantów wróci do Polski i przyjadą
    lekarze z zachodu żeby pracować w naszych szpitalach
    - jak wcisnę przycisk niebieski to nie będzie podatków a wynagrodzenia wzrosną o
    200%
    - jak wcisnę przycisk zielony to nie będzie przymrozków i susz i jabłka i inna
    żywność już nigdy nie będzie drożeć


    W tym momencie przerywa mu minister rolnictwa z PSL i mówi - a u nas w
    Ciechanowie to była babcia Józia, co miała 4 nocniki w przedpokoju - czerwony,
    żółty, niebieski i zielony.

    - No i co? No i co? - pyta Premier




    - I zesrała się na schodach....




    --



    "Lepiej jedno słowo przed niż dwa po"
  • stanislaw00074 11.09.08, 07:35
    Prezydent Kaczyński wraz z małżonką udał się z nieoficjalna wizytą
    do prezydenta Juszczenki na Ukrainie. Po uroczystej kolacji, kiedy już
    trochę atmosfera się rozluźniła, po kilku toastach, prezydent Juszczenka jako
    dobry gospodarz zapragnął nawiązać nic sympatii z Kaczyńskimi.
    Pyta wiec:
    - A tiebia, Marysia, to czym truli?
  • sauber1 11.09.08, 08:26
    - Baco, macie tu jakieś atrakcje?

    - Mieli my, ale za mąż wyszła!
    --
  • dorti-one 11.09.08, 09:20
    ha ha ha ha ... ale fajnie dzień się zaczął smile))))
    --
    " Siedzę i myślę, co robi pozostałe siedem cudów świata." smile

    = * = * = * = * = * = * =
  • sauber1 11.09.08, 09:28
    no tak, dopiero się zaczął... wink))
    Przeszukałem google i ku uciesze co poniektórych na coś debilnego natrafiłem,
    {Pijta ludzie jak w "Transbudzie"}wink
    --
    Poprzez wicher i słotę,
    Przez bezkresną dal śnieżną,
    Poprzez żar i spiekotę,
    Przez pustynię bezbrzeżną,
    Poprzez kry, poprzez lody,
    Przez odwieczne zmarzliny,
    Poprzez bagna i wody,
    Nieprzebyte gęstwiny,
    Poprzez leśne dąbrowy,
    Poprzez stepy i knieje,
    Poprzez wąskie parowy,
    W których nigdy nie dnieje
    I gdzie płoszą się sowy,
    Gdy złe jęknie, lub strzyga,
    A dźwięk słysząc takowy,
    Serce w trwodze zastyga
    Nie zrażony ciemności,
    Który mrozi głusz dzika,
    Sam na sam z samotności,
    Co do szpiku przenika,
    Pełen hartu i woli,
    Podpierając sam siebie,
    Mając zamiast busoli,
    Krzyż Południa na niebie
    Pokonując złe żądze,
    Wietrząc wrogów w krąg wielu,
    Ufny, iż nie zabłądzę
    Idąc naprzód, do celu.
    Drogi tej nie wytyczyły
    Ni głos werbla, ni cytra,
    Idę póki sił starczy,
    Idę po pół litra...
  • dorti-one 11.09.08, 13:05
    he he he dobre smile))
    --
    " Siedzę i myślę, co robi pozostałe siedem cudów świata." smile

    = * = * = * = * = * = * =
  • stanislaw00074 15.09.08, 15:43

    ... WARTO MIEĆ KATAR


    1. Możesz kichać na wszystko.
    2.Dzięki niemu nie musisz wąchać odoru gnijącego kapitalizmu.
    3. Świetnie usprawiedliwia czerwony nos i podkrążone oczy.
    4. Umożliwia dostanie legalnego zwolnienia lekarskiego.
    5. Bo miło jest, gdy wszyscy mówią Ci "na zdrowie".
    6. Żeby sprawdzić, czy chusteczki do nosa "Velvet" są równie dobre,
    co miękki jak aksamit papier do ... "Velvet".
    7. Bo można skutecznie się wykpić od kurtuazyjnego obcałowywania
    teściowej i całych stad ciotek.
    8. Lepszy katar niż katarynka (szczególnie, gdy jest nią Twoja
    kobieta).
    9. Możesz na niego zwalić łzy wzruszenia, które w oczach prawdziwego
    mężczyzny nigdy przecież się nie pojawiają.
    10. Pozwala bezpiecznie i bez tłoku podróżować komunikacja miejską.
    11. Bo trwa tylko tydzień i aż 7 dni.
    12. Bo nie przenosi się droga płciową.
    13. Świetnie wpływa na Twoja sylwetkę - dzięki niemu tracisz apetyt
    i kilogramy.
    14. Usprawiedliwia pokaźny wzrost spożycia rożnych paramedycznych
    środków, takich jak grzane piwo, grzane wino, nalewka malinowa
    itp.
    15. Przestajesz bać się alergii.
    16. Nie straszne Ci miejskie toalety.
    17. Twoja kobieta rozczula się nad Tobą, co nie jest takie częste !
    18. Jako smarkacz możesz sobie pozwolić na głupie wyskoki.
    19. Wśród wielu podawanych Ci pigułek może trafić się ta błękitna.
    20. Bo to bardzo bogate państwo.
  • stanislaw00074 17.09.08, 12:40
    Autobus pełen pasażerów jedzie z zawrotną szybkością po bardzo
    nierównej drodze i nagle gwałtownie hamuje.
    Przerażeni pasażerowie nie kryją oburzenia.Poirytowany mężczyzna
    krzyczy na kierowcę:
    - Czy pan oszalał, czy co? Czy pan świnie wiezie!!!?
    Kierowca nato:
    - a co?... czy się ktoś w ryj uderzył?
  • stanislaw00074 19.09.08, 09:34
    Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po płomiennej
    przemowie pyta zgromadzonych:
    - Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?
    Mniej więcej połowa wiernych podnosi ręce do góry. Niezadowolony kaznodzieja
    kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta:
    - Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?
    Tym razem zgłasza się jakieś 80% osób. Kaznodzieja zawiedziony wraca do kazania.
    30 minut minęło. W końcu przerywa i pyta:
    - Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?
    Ponieważ wszyscy już myślą o obiedzie wszyscy podnoszą ręce do góry... wszyscy
    oprócz staruszki z drugiego rzędu. Kaznodzieja pyta staruszki:
    - Dlaczego nie chce pani przebaczyć swoim wrogom?"
    - Nie mam żadnych
    - Jakie to niezwykłe, ile pani ma lat?
    - 98.
    - Niech pani wyjdzie na środek i powie wszystkim, jak to możliwe żeby
    nie mieć żadnych wrogów.
    Staruszka nieśmiało wychodzi na środek bierze do ręki mikrofon i mówi
    - Przeżyłam wszystkich sku...synów.
  • sauber1 23.09.08, 12:21
    Królowa Matka Zjednoczonego Królestwa dokonała żywota i stoi przed bramą
    Niebios. Otwiera jej Św. Paweł (bo u nas Piotr a u Brytyjczyków Paweł jest
    Woźnym Niebieskim). Przez chwilę sprawdza listę, mruczy coś pod nosem, a potem mówi:
    - Prosiemy, prosiemy szanowna pani.
    Królowa Matka przywitała się jak należy, podziękowała i grzecznie pyta:
    - A czy dostanę aureolkę?
    - Nie, zgodnie z dyrektywą 14589/G/O/D/84/EU nie rozdajemy już aureolek.
    - Ale Księżna Diana dostała?!
    Św. Paweł wychylił się, spojrzał i powiedział:
    - Aaa, to nie aureolka. To kierownica...
    --

    Pewien rabin w swej synagodze miał wieczne utrapienie z młodymi wiernymi, którzy
    na nabożeństwo przychodzili bez jarmułek. Prosił, napominał, aż wreszcie na
    drzwiach bożnicy wywiesił kartkę z napisem
    "PRZYCHODZENIE DO DOMU BOŻEGO BEZ NAKRYCIA GŁOWY JEST TAK SAMO CIĘŻKIM GRZECHEM
    JAK CUDZOŁÓSTWO!"
    Po tygodniu nic się nie zmieniło, tylko ktoś dopisał małymi literami
    "Próbowałem jednego i drugiego - różnica kolosalna!"
  • sauber1 28.09.08, 16:47
    Blondynka dowiedziała się od lekarza, że jest w ciąży i bardzo martwi się z tego
    powodu. Mało śpi, nie chce nic jeść, zadręcza się myślami... W końcu, po kilku
    dniach mówi:
    - A właściwie dlaczego mam się tym przejmować? Może to dziecko nie jest moje?...

    --

    Idzie blondynka ulicą. Nagle obok zatrzymuje się samochód.
    - Podwieźć cię?
    - Nie, po dwieście pięćdziesiąt!
  • dunajec1 28.09.08, 17:40
    Przychodzi chlop do spowiedzi, i wiecie, po wszystkich tam
    wyliczankach mowi ze ukradl z lasu koscielnego drzewo
    ksiadz mowi ze da rozgrzeszenie ale to drzewo ma byc przywiezione na
    podworko plebanii
    -slyszys synu?
    -nie slysze, z tej strony nie slychac
    -jak to nie slychac?
    -to moze sie przesiadziemy?
    po zmianie stron, chlop pyta
    -a co ksiadz robil wczoraj z moja zona w stodole?
    -no rzeczywiscie, z tej strony nie slychac.
  • stanislaw00074 30.09.08, 23:46
    Dwóch mnichów, młody ze starszym, rozmawiają na temat zbiorów znajdujących się w
    klasztornej bibliotece.
    - Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało, gdyby mnich przepisujący
    księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
    - Nie, to niemożliwe, nikt tu się nie myli.
    - No, ale jakby się ktoś kiedyś pomylił, to co by się stało?
    - Mówię ci, że nikt się tu nie myli. Znamy tekst Biblii na pamięć. Przyniosę ci
    jedną z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic a nic nie odbiega od tej, z której
    i ty się uczyłeś...
    Stary mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... W końcu młody
    mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazł go w bibliotece,
    siedzącego nad dwoma tekstami Biblii - nowszym, z którego się wszyscy uczyli i
    starszym, najbliższym oryginałowi - i płacze...
    - Mistrzu, co się stało!?
    - W pierwszym tekście jest napisane: "będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych
    kopiach: "będziesz żył w celibacie..."
  • stanislaw00074 01.10.08, 00:00
    Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef
    przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby
    go przetestować.Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
    - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę
    - Jedną, szefie.
    - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
    siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A
    właściwie to ile pan utargował?
    - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów. Szefa zatkało.- Trzy... sta osiem...
    dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
    - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
    - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
    - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie
    przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje:
    cienką, średnią i grubą.
    Wdaliśmy się w rozmowę.
    Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na
    północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne
    spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na
    brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go
    jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z
    czym sprzedałem mu przyczepę.
    - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden,
    jedyny haczyk na ryby?!
    - e. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem
    mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...
  • sauber1 01.10.08, 23:37
    Wraca mąż ze szpitala, gdzie odwiedzał ciężko chorą teściową i zły jak cholera,
    mówi do żony:
    - Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
    - Nie rozumiem - mówi żona. - Wczoraj lekarz powiedział mi, że mama jest umierająca.
    - Nie wiem co on tobie powiedział ale mnie, k...a radził przygotować się na
    najgorsze.
    --
  • andreas077 02.10.08, 13:22
    Chłopak mówi do dziewczyny:
    - Kochanie, czy wiesz, że w tych nowych okularach wyglądasz nienajlepiej?
    - Przecież ja nie mam żadnych okularów!
    - Ale ja mam.

    --
    "Lepiej jedno słowo przed niż dwa po"
  • sauber1 06.10.08, 09:36
    Kowalski spotyka Nowaka.
    -Wiesz, mam pieruński smak.
    -A ja mam pół litra - mówi na to Nowak - ale nie mam miarki.
    -Miarkę to mam w gębie - śmieje się Kowalski.
    Gdy Nowak wręczył mu całą butelkę, Kowalski pociągnął tak, że nic we flaszce nie
    zostało. Nowak popatrzył i spokojnie wycedził przez zęby:
    -Wiesz, ja ci nie żałuję tej gorzały, ale tą miarkę muszę ci roztrzaskać.

    Czemu ty Wy Kowalski, jak podnosicie kieliszek, to macie zamknięte oczy? - pyta
    Nowak.
    -A bo ja żem starej obiecał, że do kieliszka nie zajrzę.


    Jasio pisze wypracowanie. W pewnym momencie zwraca się do ojca:
    - Tatusiu, czy mógłbyś mi podpowiedzieć jakieś zdanie o katastrofie?
    - W domu nie ma ani kropli wódki.

    --
    "Bezczelnością nieudolnych jest żądanie, by krytyka ograniczała się do
    sprawozdawczości. Nie uleczy się kaszlącego kneblując mu usta." -Bertold Brecht
  • stanislaw00074 07.10.08, 07:32
    Pewna para była świeżo po ślubie-dwa tygodnie temu było wesele.Mąż
    jakkolwiek wielce w małżonce zakochany,nabrał ochoty,by spotkać się ze starymi
    kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze.
    Zaczął więc się ubierać i mówi do żony:
    -Kochanie wychodzę,ale wrócę niedługo.
    -A dokąd idziesz misiaczku?-zapytała żona.
    -Idę do baru gwiazdeczko.Mam ochotę na małe piwko.
    -Chcesz piwo mój ukochany?-żona podeszła do lodówki,otworzyła drzwi
    i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 różnych
    krajów:Niemiec,Holandii,Anglii i innych.
    Mąż stanął zaskoczony i jedynie,co zdołał wydusić z siebie to:
    -Tak,tak cukiereczku...ale w barze...no wiesz...te schłodzone kufle...
    Nie zdążył skończyć,gdy żona mu przerwała:
    -Chcesz do piwa schłodzony kufel?Nie ma problemu-I wyjęła
    z zamrażarki wielki oszroniony kufel.
    Ale mąż,choć nieco już blady z wrażenia,nie dawał za wygraną:
    No tak skarbie,ale w barach mają takie naprawdę świetne i pyszne
    przystawki...Nie będę długo.Wrócę szybko,obiecuję.
    -Masz ochotę na przystawki niedźwiadku?
    -Żona otworzyła drzwi szafki,a tam:
    słone paluszki,orzeszki,chipsy,pieczone skrzydełka,marynowane
    grzybki i wiele innych smakołyków.
    -Ale kochanie...w barze...no wiesz...te męskie gadki,przeklinanie,niewyszukany
    język...
    -Chcesz przekleństw moje ty ciasteczko?
    - Zatem pij to kurewskie piwo z jebanego zmrożonego kufla i żryj te pierdolone
    przystawki!!!Jesteś teraz,do chuja ciężkiego żonaty i nigdzie kurwa nie
    wyjdziesz!!!Pojąłeś skurwysynu?!
  • stanislaw00074 07.10.08, 07:36
    Wesele studenckie.
    Panna młoda siedzi smutna - nie pije i nic nie je.
    Do pana młodego podchodzi znajomy i pyta:
    - Ty stary dlaczego Twoja żona nic nie je i nie pije?
    - Bo się nie składała.
  • magda330 09.10.08, 23:06
    Nowak kupuje żonie biustonosz.
    - Jaki rozmiar? - pyta ekspedientka.
    - Nie wiem.
    - Może taki jak grapefruit?
    - Nie.
    - Może jak pomarańcza?
    - Też nie.
    - To może jak jajko?
    - Otóż to! - woła uradowany Nowak. - Sadzone...
  • sauber1 16.10.08, 20:58
    Ida sobie 3 żółwie przez pustynie,

    pierwszy ogląda się i widzi drugiego,

    drugi ogląda się i widzi trzeciego,

    trzeci ogląda się i nie widzi żadnego!!!
    --
    Siedzi człowiek na brzegu kałuży, a drugi w niej pływa. W pewnej chwili ten w
    kałuży podpływa do tego na brzegu i mówi:

    - Przepraszam bardzo, która godzina? Ten na brzegu zastanawia się przez moment,
    wyciąga z pod pachy termometr, ogląda go i mówi:

    - Tam na prawo!
  • akrim-1 18.10.08, 18:55
    Mecz o SUPER PUCHAR, 100 tysięcy ludzi na trybunach. Kibice szaleją, wrzeszczą i
    ogólnie jest fajno. Wszyscy oczywiście stoją, wszyscy oprócz jednego faceta,
    który zamiast patrzyć na grę, ostro się onanizuje, nie zwracając na nikogo
    uwagi. W pewnym momencie ktoś to zauważa i zaczyna się przyglądać. Potem
    szturcha drugiego i już po chwili duża grupa ludzi patrzy na ostro walczącego z
    "klejnotem" gościa. Kilka minut później cały stadion patrzy już na faceta, który
    nadal nie wie jakie wzbudza zainteresowanie.
    Nawet telewizyjne kamery się na nim skupiły. Wreszcie zawodnicy
    obu drużyn zauważyli brak dopingu i też patrzą tam gdzie wszyscy. W końcu -
    UUUUHHHH!
    Facet skończył, czerwony z wysiłku ale szczęśliwy... Schował interes, wyciągnął
    papierosy i zapałki. W tym momencie widzi, że cały stadion patrzy w milczeniu na
    niego. Gościu zamiera z fajką przy ustach i zapaloną zapałka, spogląda powoli
    wokoło w końcu mówi ze zrezygnowaniem:-
    Niieeeee no, kurwaa - nie mówcie, że tu jarać nie wolno...
  • stanislaw00074 20.10.08, 17:39
    Poszedł raz koleś z kolegami na piwo. Po paru kuflach wstał i z dumą wzniosł
    toast "Za resztę życia spedzonego miedzy nogami mojej żony!". Chłopaki mieli
    zwyczaj dawania sobie pucharow za najlepsze toasty no i za ten toast koleś
    dostał puchar. Wraca w nocy pijany do domu, niechcacy budzac żonę. Ta zmierzyła
    go złym wzrokiem i dała reprymendę, że pijany jak bela. On jednak na spokojnie
    odpowiedział:
    - Czekaj.. Twoj maż wygrał dziś puchar za najlepszy toast wieczoru!
    - Tak? A co to za toast był? - zapytała zaciekawiona żona.
    - Powiedziałem: "Za resztę życia spędzonego w u boku mojej żony na mszach w
    kościele".
    - Ojj, to naprawde miłe - odparła ucieszona żona.
    Dwa dni później na zakupach maż zainteresował się czymś w sklepie sportowym, a
    żona dalej chodziła po centrum. Przypadkiem trafiła na kolegow meża z którymi
    pił. Ci podśmiewujac się pytaja:
    - mowił Ci mąż ze wygrał puchar za najlepszy toast?
    - Tak tak, chwalił się - odpowiedziała żona - chociaż szczerze mowiac byłam
    zaskoczona, bo w ciagu ostatnich czterech lat był tam tylko dwa razy, z czego
    raz zasnał w srodku, a drugi raz musialam go za uszy tam wciagac..
  • sauber1 20.10.08, 19:47
    Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła siekiera i
    wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać. Nagle objawił mu się Bóg i
    zapytał: "Dlaczego płaczesz ?" Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do
    wody. Bóg zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotą
    siekierą. "To Twoja siekiera ?" - zapytał.
    - Nie - odpowiedział drwal. Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał
    srebrną siekierę pytając drwala czy to jego.
    - Ta również nie jest moja - odparł drwal.
    Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę. "A może ta ?"
    - Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal. Bóg był zadowolony, że taki
    uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę podarował mu wszystkie trzy
    siekiery. Drwal wrócił do domu szczęśliwy. Innego dnia drwal spacerował nad
    brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną. Nagle żona potknęła się i wpadła do wody.
    Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił mu się Bóg i
    zapytał: "Dlaczego płaczesz ?" Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
    Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z
    Jennifer Lopez. "To Twoja żona ?" - zapytał.
    - Tak - odparł drwal.
    Bóg się na poważnie zdenerwował - "Ty kłamco! To nie jest Twoja żona!" Drwal odparł:
    - Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym 'nie'
    Jennifer Lopez, wróciłbyś i wyszedł z Cameron Diaz i jeśli znowu powiedziałbym
    'nie', poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją żoną, której powiedziałbym 'tak', a
    wtedy otrzymałbym wszystkie trzy. Ale Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie
    dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie powiedziałem 'tak' za pierwszym razem.

    Morał: Jeżeli mężczyzna kłamie, to zawsze w szczytnym celu!!!
  • sauber1 21.10.08, 02:12
    W poczekalni do Świętego Piotra siedzi dwóch facetów. Jeden pyta:
    Jak umarłeś?
    - Zamarzłem. Wiesz, niska temperatura i organizm nie wytrzymał. A ty?
    - Ja umarłem z zaskoczenia.
    - Jak to z zaskoczenia?
    - Po prostu! Przyszedłem do domu, a żona naga w łóżku. Zacząłem szukać kochanka.
    Szukałem wszędzie, pod szafą, za łóżkiem, w łazience, no po prostu wszędzie! Nie
    znalazłem go i ze zdziwienia serce mi wysiadło.
    - Szkoda, że nie zajrzałeś do lodówki, wtedy obaj byśmy żyli.
    --
    Mężczyźnie łatwiej zrezygnować z dwudziestoletniego związku niż ze związku z
    dwudziestolatką.
    --
    Mężczyźni są najsilniejszymi stworzeniami na świecie. Mogą przetrwać niezliczoną
    ilość czasu mając do dyspozycji tylko piwo i baterie do pilota.
  • stanislaw00074 21.10.08, 13:11
    Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie
    miał zegarka podchodzi więc do bacy i pyta:
    - Baco, a nie wiecie aby która jest godzina ?
    Baca wziął w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana.
    - A ósma dwadzieścia.
    Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podejście do mierzenia czasu i
    poprzysiągł był sobie, że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział tak zrobił.
    Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział w tym samym miejscu.
    - Baco, a powiedzcie ino, która teraz jest godzina?
    Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana,
    który pasł się przed nim i mówi:
    - A czwarta dziesięć.
    Tego już było za wiele.
    - Baco a jak wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina?
    - Jo nie w jajach cytom ino one mi zasłaniają wieżę z kościoła!
  • stanislaw00074 21.10.08, 13:18
    Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego
    wieczora żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam.
    Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła
    się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu
    głowy.Ponieważ jej mąż nie wiedział jaki strój kupiła sobie
    dokładnie, zdecydowała się pójść na zabawę i go poszpiegować.
    Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi
    kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko,
    podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ
    należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez
    rozbawionego mężusia i poproszona do tańca. Spodziewała się
    niezłej zabawy, on przecież nie wiedział że podrywa własną żonę. Po paru tańcach
    zaproponował jej "zwiedzanie pięterka", ona się zgodziła bez oporu (bo to
    przecież JEJ mąż! Postawiła jednak
    warunek, że nie zdejmą masek z twarzy. Było im razem wspaniale,
    wręcz jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez
    skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia
    erotyczne. Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu,
    żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań. Gdy już wrócił żona
    się go pyta ( rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie): - No i
    jak się bawiłes skarbie. Dużo tańczyłes? - Nie tańczyłem ani
    razu i bawiłem się kiepsko.Spotkałem Zenka i Wieśka i Tadka,
    moich kolegów ze studiów i całą noc gralismy w pokera na
    pieniądze. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium
    podobno bawił się zajebiście !!! smile )))
  • sauber1 24.10.08, 09:13
    - Słyszałem, ze chcesz wyjechać z Polski na stałe.
    - Tak, z dwóch powodów.
    - Jakich?
    - Pierwszy jest taki, że ostatnio w wyborach wygrała prawica.
    - Nie martw się. Teraz prawica porządzi, ale za cztery lata znów do
    władzy dojdzie lewica.
    - I to jest właśnie ten drugi powód.

    --

    Zasady walki politycznej:
    1. Jeśli warto o coś walczyć, to tym bardziej warto walczyć nieuczciwie.
    2. Nie kłam, nie oszukuj, nie kradnij... bez potrzeby.
    3. Szczera odpowiedź może Ci przysporzyć tylko problemów
    4. Fakty, aczkolwiek interesujące, są bez znaczenia.
    5. Prawda jest zmienna.
    6. Obietnica nie jest gwarancją.
  • akrim-1 24.10.08, 20:22
    Klinika Położnicza, młody ojciec na chodniku przed budynkiem drze się do
    połowicy, która na II pietrze prezentuje mu nowo narodzone:
    - No i jak??? Boolaloo!!!???????
    W tym momencie na parterze otwiera się okno i podenerwowana starsza położna wola:
    - Wsadź se w dupę parasol, otwórz i spróbuj wyjąć to zobaczysz baranie
  • stanislaw00074 26.10.08, 08:11
    Żona miała problem z mężem, gdyż ten zawsze zasypiał na niedzielnej Mszy św.
    Postanowiła temu zaradzić i na kolejną mszę zabrała długą szpilkę od kapelusza,
    którą to postanowiła dźgnąć męża, jak tylko ten zaśnie.
    Gdy ksiądz, mówiąc kazanie, doszedł do słów: "... i któż jest naszym największym
    Zbawcą?", mąż właśnie przysnął. Żona dźgnęła go z całej siły w pośladek. Ten
    zerwał się z krzykiem:
    - Jeeezuuu!
    - Właśnie tak, mój synu - odpowiedział ksiądz i kontynuował kazanie.
    Mąż, zły na żonę i nieco zawstydzony, skulił się i po chwili znów zapadł w
    drzemkę. Gdy ksiądz rzekł: "... i któż umarł za nas na krzyżu?
    - Jeeezuuu Chryste! - podskoczył i wrzasnął, znów dźgnięty szpilką, mąż.
    - Właśnie tak, mój synu - odpowiedział ksiądz i dalej ciągnął mszę.
    Mąż usiadł spokojnie i udawał, że śpi, ale tym razem uważnie obserwował żonę.
    Żona zamierzyła się szpilką, gdy ksiądz właśnie mówił: "... i cóż Ewa rzekła
    Adamowi, gdy poczęła mu drugiego syna?".
    - Jak mnie jeszcze raz, kolniesz, to ci tak przyłożę, że nie wstaniesz! -
    wrzasnął mąż.
  • sauber1 26.10.08, 11:33
    Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu bratu kota, żeby ten nim się
    opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się brata jak tam jego
    kot.
    - No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
    - Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę
    urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później
    zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u
    weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że
    mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdech... No ale cóż stało się,
    powiedz mi lepiej co tam u mamy?
    - No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...

    --

    Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
    - Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
    A on:
    - Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
    - No i co z tego?!
    - No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że
    musieliśmy 7 razy bisować...
  • sauber1 31.10.08, 22:38
    Wchodzi pacjent do lekarza i pyta:
    - Przepraszam doktorze, do której dzisiaj pan przyjmuje?
    - Do tej - mówi lekarz, pokazując lewą wewnętrzną kieszeń marynarki.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25516&w=83792330
  • sauber1 03.11.08, 23:26
    Przychodzi garbaty do lekarza, a lekarz na to: Co pan tak się czaisz !

    --

    I co się gapisz... ? Rusz palcami i coś napisz ! smile
  • dunajec1 04.11.08, 02:41
    No tak, co sie gapie.
    kiedy w brzuchu pusto
    w glowie groch z kapusta.
  • stanislaw00074 04.11.08, 16:06
    Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem. Historyjki
    mieli dzieciom opowiedzieć rodzice . Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają.
    Pierwsza jest Małgosia:
    - Moja mamusia i tatuś hodują kury na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt,
    rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość zdechła.
    - Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
    - Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną. Tak powiedzieli rodzice.
    - Bardzo ładnie.
    Następny Mareczek:
    - Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj, rodzice już
    liczyli ile zarobią,sprzedając kokoszki na nioski, ale z większości wykluły się
    koguty.
    - Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
    - Nie z każdego jajka wylęgnie się kura. Tak powiedzieli rodzice.
    - Bardzo ładnie.
    No i wreszcie grande finale, czyli prymas Jasio (pani łyka valium)
    - Łociec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny był
    cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską. Miał przy sobietylko
    mundur, sten'a, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky. 50 metrów nad ziemią
    zauważył że leci w środek niemieckiego garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli, więc
    dziadek Staszek wychlał całą whisky na raz, żeby się nie stłukła, odpiął
    spadochron i spadł z 20. metrów w sam środek niemieckiego garnizonu. I tu
    dawaja! Pandemonium! Dziadek Staszek pruje ze stena! Niemcy walą się na ziemię
    jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na filnach z gubernatorem Arnoldem. Z 80
    ubił i jak skończyły mu się pestki wyjął nóż i kosi niemrów jak Boryna zborze.
    Na 30-tym klinga poszła, pozostałych dziadek zarąbał z buta i uciekł.
    W klasie konsternacja. Pani (mimo valium w spazmach) pyta:
    - Śliczna historyjka dziecko, ale jaki morał ?
    - Też się taty pytałem a on na to:
    "Nie wkurwiaj dziadka Staszka jak się napije!"
  • stanislaw00074 04.11.08, 16:25
    Żonaty facet przyszedł do spowiedzi:
    - Mam romans z pewną kobietą - mówi.
    - A coś bliżej? - zaciekawia się ksiądz.
    - No, spotykamy się, ale tylko ocieramy się o siebie, jeszcze nigdy nie było
    penetracji!
    - Tarcie to jest to samo co włożenie! Odmówisz 5 zdrowasiek i dasz 100 zł na ofiarę.
    Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia, a ksiądz cały czas go
    obserwuje. Wybiega z konfesjonału i krzyczy:
    - Widziałem! Nie wsadził pan 100 zł na ofiarę!
    - Ale potarłem stówką o puszkę. Sam ksiądz mówił, że tarcie to to samo co włożenie!
  • sauber1 13.11.08, 17:14
    Dowcipy, których bohaterem jest Breżniew, biją w Rosji rekordy popularności.
    Każda rosyjska strona www, gdzie dowcipy podzielono tematycznie, zawiera dział:
    Dowcipy o Breżniewie. Ten surowy, komunistyczny wódz, staje się bohaterem
    rosyjskiej popkultury. Ciekawe czy ktoś go przeskoczy w tej dziedzinie ?wink
    --
    Breżniewowi wręczają kolejną gwiazdę.
    - Towarzysze! Mówią, że nazbierałem wiele odznaczeń i nigdy nie odmawiam ich
    przyjmowania. To nie tak. Na przykład niedawno odmówiłem, gdy Mauretania
    zaproponowała mi swoje najwyższe odznaczenie: złote kółko do nosa!
  • stanislaw00074 14.11.08, 15:40

    Marysia z okazji zaręczyn zaprosiła swego Jasia na Niedzielny obiad, gdzie prócz
    rodziców Marysi poznaje piękną, a na dodatek wyzywająco ubraną siostrę
    narzeczonej. Gdy wszyscy zjedli rodzice poprosili Marysię na słówko, a w tym
    samym czasie siostra Marysi kusi Jasia mówiąc:
    - Jasiu nie mogę już wytrzymać! zróbmy to u mnie w pokoju, ten jeden jedyny
    raz! Ja idę do siebie i będę na Ciebie czekała, a Tobie daję wybór: jeśli
    przyjdziesz do mnie do pokoju, oddam Ci się. Jeżeli nie przyjdziesz to o Tobie
    zapomnę!
    Na co rozpalony Jasio rzecze:
    - chwileczkę, za chwile wracam!
    Jasio wypadł z domu niczym struś pędziwiatr, wybiega przed dom i widzi na
    podwórku Marysię i jej rodziców. Podchodzi do niego ojciec i mówi:
    - Gratuluję Jasiu! Przeszedłeś właśnie test godnego męża, teraz wiem, że nie
    skrzywdzisz Marysi i będziesz jej wierny do końca życia...

    Jaki morał z tej opowiastki?

    PAMIĘTAJ!!! PREZERWATYWY TRZYMAJ ZAWSZE W SAMOCHODZIE!!!
  • sauber1 14.11.08, 23:14
    Wchodzi facet do windy, a tam schody. Jaki z tego morał?
    - Nie żuj gumy w lesie.
    --
    Jak powinien wyglądać mundurek dla byłego Ministra Edukacji?
    - Powinien mieć długie rękawy związane na plecach.
  • sauber1 16.11.08, 22:07
    Mężczyzna operowany na wyrostek robaczkowy w pewnej chwili słyszy głos chirurga:
    - Dostaniesz jak będziesz grzeczny.
    - Do kogo pan mówił? -pyta operowany.
    - Do tego kota, który siedzi w rogu sali.
    --
    Do baru wchodzi podpity facet i ciężko opiera się o kontuar. Z rękawa wybiega mu
    biała myszka i rozgląda się ciekawie.
    - Barman, seta wódki dla mnie i naparsteczek dla mojej myszki- mówi facet.
    Barman nalewa facetowi i jego myszce po kilka kolejek wódki, w końcu mówi:
    - Panu już nie podam, bo jest pan pijany.
    - No to pies cię drapał! odpowiada facet.
    - I twojego kota też!- piszczy mysz.
  • stanislaw00074 17.11.08, 05:56
    Gorbaczow zabawił na jakiej balandze do późna, a raczej do wczesnego rana, a tu
    rano Raisa i zebranie KC. Złapał taryfę i jadą. Gorbaczow popędza, jak może, ale
    taksiarz nie chce przelatywać na czerwonych światłach, bo mówi, że mu prawo
    jazdy zabiorą. No to zmienili się miejscami, bo Gorbaczow powiedział, że jak ich
    złapią, to jemu,
    Gorbaczowowi nie zabiorą. Wziął Gorbaczow kierownicę w ręce i pruje, przeleciał
    przez czerwone światło, a tu ich, cap, drogówka zatrzymała!
    Milicjant popatrzył i zemdlał. Gorbaczow z szoferem odjechali. Ocucili
    milicjanta koledzy i pytają się:
    - Kto to był?
    - Nienienienieeewiem, ale jego szoferem był Gorbaczow!
  • sauber1 19.11.08, 21:09
    Olek b.p. złowił złotą rybkę.
    - Wypuść mnie, dobry człowieku - prosi złota rybka - a spełnię twoje jedno życzenie.
    Olek myśli, a po chwili prosi:
    - Spraw, żebym nie miał nic wspólnego z Ałganowem.
    - Nie ma sprawy - mówi rybka.
    Pstryk!... I Kulczyk zniknął.
    --
    "Powiedzieć komuś całą prawdę - to czasami więcej niż obowiązek, to
    przyjemność." — Oscar Wilde
  • sauber1 21.11.08, 03:17
    Kluczyk w szkole
    Pani w szkole podstawowej pyta małego Kluczyka:
    - Jasiu, kim chcesz zostać gdy dorośniesz?
    - Biznesmenem.
    - Jasiu, u nas nie ma biznesmenów. A Ty, Alku? - nauczycielka pyta
    Kfaśniewskiego - kim chciałbyś zostać?
    - Prezydentem.
    - Ależ Alku, u nas nie ma prezydentów! A Ty Wołodia? - nauczycielka pyta Ałganowa.
    - A ja to wszystko kolegom załatwię!
    --
    "Powiedzieć komuś całą prawdę - to czasami więcej niż obowiązek, to
    przyjemność." — Oscar Wilde
  • sauber1 21.11.08, 16:13
    Dawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien mężczyzna obwieścił, że
    będzie kupował małpy płacąc po $10 za sztukę.
    Wieśniacy, widząc, że małp dookoła jest pod dostatkiem, wyruszyli do lasu, aby
    je łapać.
    Mężczyzna kupił tysiące małp po $10, ale kiedy ich populacja zaczęła się
    zmniejszać, wieśniacy zaprzestali starań.
    Mężczyzna zatem ogłosił, że zapłaci za małpę po $20. To sprawiło, że wieśniacy
    wzmogli starania i znowu zaczęli łapać małpy.
    Wkrótce populacja małp jednak spadła jeszcze bardziej i ludzie zaczęli wracać do
    swoich gospodarstw.
    Stawka została podniesiona do $25 , ale małp zrobiło się tak mało, że problemem
    było w ogóle zobaczyć jakaś małpę, a co dopiero ją złapać.
    Mężczyzna zatem ogłosił, że kupi małpy po $50 za sztukę!
    Ponieważ jednak musiał udać się do miasta w ważnych interesach, jego asystent
    pozostał w wiosce, aby prowadzić skup w jego imieniu.
    Pod jego nieobecność asystent zaproponował wieśniakom:
    Popatrzcie na tę ogromną klatkę i te wszystkie małpy,które skupił.
    Sprzedam je wam po $25 , a gdy mężczyzna wróci z miasta, odsprzedacie mu je po $50 .
    Wieśniacy wydobyli swoje oszczędności i wykupili wszystkie małpy.
    I nigdy więcej nie zobaczyli już ani owego mężczyzny ani jego asystenta - tylko
    same małpy.
    Witajcie na Wall Street! wink
    --
    "Powiedzieć komuś całą prawdę - to czasami więcej niż obowiązek, to
    przyjemność." — Oscar Wilde
  • sauber1 22.11.08, 21:36
    Kłóci się żona z mężem. Kłótnia w stadium zaawansowanym. Żona ma pretensje o
    wszystko, krzyczy... W pewnym momencie mąż jej przerywa i mówi spokojnym głosem:
    - Ty to powinnaś być żoną Świętego Mikołaja.
    - Jak to?
    - Może by częściej z prezentami w świat wyjeżdżał.

    --
    "Powiedzieć komuś całą prawdę - to czasami więcej niż obowiązek, to
    przyjemność." — Oscar Wilde
  • sauber1 22.11.08, 21:39
    Dwaj myśliwi idą przez las. W pewnej chwili jeden z nich osuwa się na ziemię.
    Nie oddycha, oczy zachodzą mu mgłą. Drugi myśliwy wzywa pomoc przez telefon
    komórkowy.
    - Mój przyjaciel nie żyje! Co mam robić? - woła do słuchawki. Po chwili słyszy
    odpowiedź:
    - Proszę się uspokoić. Przede wszystkim proszę się upewnić, że pański przyjaciel
    naprawdę nie żyje.
    Po chwili rozlega się strzał.
    - W porządku - woła do telefonu myśliwy. I co dalej?
    --
    "Powiedzieć komuś całą prawdę - to czasami więcej niż obowiązek, to
    przyjemność." — Oscar Wilde
  • andreas077 17.12.08, 08:51
    Jasio mówi do mamy:
    - Mamusiu, chciałbym Ci coś ofiarować pod choinkę.
    - Nie trzeba, syneczku. Jeśli chcesz mi sprawić przyjemność, to popraw swoją
    jedynkę z matematyki.
    - Za późno, mamusiu. Kupiłem Ci już perfumy.
    --
    "Lepiej jedno słowo przed niż dwa po"
    http://www.gify.liq.pl/gify_2/swieta/boze_narodzenie/mikolaj/mikolaj_www_gify_liq_pl%20(100).gif
  • sauber1 17.12.08, 10:02
    W pewne Boże Narodzenie św. Mikołaj wychodzi z komina i zostaje zaskoczony przez
    19- letnią blondynkę. Ona mówi:
    - Św. Mikołaju, zostaniesz ze mną?
    - Ho, ho, ho - rzekł św. Mikołaj - muszę dostarczyć te wszystkie zabawki dobrym
    chłopcom i dziewczynkom.
    Zdjęła swoją koszulę nocną, pozostawiając jedynie stanik i majtki, i pyta:
    - Św. Mikołaju, zostaniesz ze mną?
    - Ho, ho, ho, muszę dostarczyć te zabawki chłopcom i dziewczynkom.
    Zdejmuje wszystko i pyta:
    - Św. Mikołaju, teraz ze mną zostaniesz?
    Św. Mikołaj na to:
    - Ho, ho, ho, muszę zostać, nie przejdę przez komin z moim członkiem w takim
    stanie!
    --
  • zosl 06.01.09, 22:49
    sauberku.!
    Wieczór , dzięki Tobie prześmiałam.smileDzięki
  • sauber1 08.01.09, 15:05
    Facet chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej. Gdy
    wrócił do domu, kot już tam był. Wywiózł go dziesięć ulic dalej, po
    powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz, krąży ulicami w
    prawo, w lewo i tak aż na drugi koniec miasta. Dzwoni do domu i pyta
    się żony:
    - Jest kot?
    - Jest - odpowiada żona.
    - To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu!
    --
  • sauber1 13.01.09, 21:07
    - ale ja jestem głupia nikt mnie nie lubi...
    Kelner na to:
    Nie jest źle...
    I zawołał:
    - ruda chodź tutaj!
    i mówi:
    - idź do swojego domu i zobacz czy tam jesteś.
    Po chwili ruda przychodzi zdyszana z domu i mówi:
    - nie nie było mnie tam...!
    A na to blondynka:
    - jaka głupia!!! ja bym zadzwoniła...!
    --
    Dawna niezależna telewizja rosyjska NTV, obecnie państwa Gazpromu dziwne
    wiadomości nadaje ....
  • sauber1 31.01.09, 14:41
    Przychodzi baba do lekarza, a lekarz mówi:
    - ooo, moja droga pacjentkaaa!!! I co, już ze zdrówkiem dobrze?
    - no nie jest dobrze, ale juz jest lepiej! - rzekła baba. Na to lekarz:
    - to dobrze, że jest lepiej. A baba:
    - no, ale lepiej byłoby, gdyby było dobrze...
    --
    "Zaprawdę, powiadam wam: to życie jest zakręcone jak ruski termos. Niby temperaturę trzyma, ale napić się z tego za cholerę nie można!"
  • prezesik_1 18.02.09, 18:10
    Siedzą dwie blondynki na ławce, na stacji kolejowej. Jedna pyta się maszynisty:
    - Czy ja tym pociągiem dojadę do Krakowa?
    - Nie, nie dojedzie pani.
    Na to druga:
    - A czy ja dojadę?...
  • magda330 20.02.09, 19:50
    Gdy Bóg stworzył Adama i Ewę, rzekł im:
    - Mam tylko dwa prezenty. Jednym jest sztuka siusiania na stojąco, a ...
    Wtedy Adam skoczył do przodu i krzyknął: "Ja!!! Ja!!! Ja!!!! Ja to chcę,
    proszę, Panie, prooooszę, prooooszę, istotnie ułatwi mi to życie".
    Ewa się zgodziła, mówiąc, że takie rzeczy nie miały dla niej znaczenia.
    Wtedy Bóg dał Adamowi prezent, a ten zaczął krzyczeć z radości. Biegał
    po Rajskim Ogrodzie i obsikiwał wszystkie drzewa i krzaki, biegał po
    plaży wysikując rysunki na piasku... Nie przestawał się z tym obnosić.
    Bóg i Ewa obserwowali oszalałego ze szczęścia mężczyznę, gdy Ewa spytała:
    - Jaki jest drugi prezent
    Bóg odpowiedział:
    - Mózg, Ewo, mózg...
  • prezesik_1 22.02.09, 12:25
    cd... Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu.
    Przyszedł do mamy, powiedział Znam całą prawdę i... dostał 50 złotych, z
    przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu.
    Zachwycony pobiegł szybko do ojca, powiedział "Znam całą prawdę" i dostał 100
    złotych - z zastrzeżeniem, żeby nic nie powiedział matce.
    Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nową metodę również na kimś spoza
    rodziny.
    Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę.
    - Znam całą prawdę! - powiedział z szelmowskim uśmiechem Jasio.
    Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemię, rozłożył ramiona i
    wzruszonym głosem wyszeptał: - W takim razie uściskaj tatusia...
  • sauber1 09.05.09, 12:59
    Pewien woźny z wiejskiej szkoły poszedł z czerwonymi uszami do lekarza, a ten
    zapytał, co stało się z uszami?
    — Właśnie prasowałem kotarę, kiedy zadzwonił telefon — odpowiedział woźny — i ja
    zamiast słuchawki przystawiłem gorące żelazko do ucha.
    — No dobrze — z niedowierzaniem odparł lekarz — a co w takim razie stało się z
    drugim uchem, że też jest czerwone?
    — Ktokolwiek to był, zadzwonił jeszcze raz.

    --
    Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód smutku, potrafi
    sprawić, że znów wraca radość.
  • sauber1 14.05.09, 13:29
    Jasio podchodzi do mamy i mówi:
    - Mamo, jak to dobrze, że nie urodziłem się w Hiszpanii.
    - Ale dlaczego?
    - Bo nie znam hiszpańskiego.
    --

    Były premier Miller odwiedza wzorowe gospodarstwo rolne. Gdy znalazł się w
    chlewni, pośród stada dorodnych świń, towarzyszący grupie oficjeli
    fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki. Na to Miller:
    -Oby czasem mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem ! Typu
    "MILLER I ŚWINIE" czy coś takiego...
    - Ależ skąd panie Premierze ! - odpowiadają reporterzy. Wszystko będzie cacy.
    Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Millera wśród świń, podpis: MILLER
    (DRUGI OD LEWEJ)
  • jumanji_7 03.06.09, 14:54
    Młody tygrys po raz pierwszy w życiu bierze udział w cyrkowym pokazie
    tresury. Zaciekawiony pyta matkę:
    - Kto tam siedzi?
    - To są widzowie. Ale ich nie musisz się bać, przecież widzisz, że wszyscy są za
    kratami.

    --
    Moja siła w koncentracji mocy
  • sauber1 06.06.09, 07:32
    - Mojsze, pozycz Ty mnie 20 zlote.
    - Ja sie Ciebie nie pytam Icek na co Ty chcesz pozyczyc te 20 zlote. Ja sie
    Ciebie nie pytam Icek czemu ode mnie Ty chcesz pozyczyc te 20 zlote. Ja sie
    Ciebie Icek nie pytam nawet kiedy Ty mnie oddasz te 20 zlote. Za to ja sie
    Ciebie pytam Icek - na jaki procent?
    --

    Icek wraca niezapowiedzianie wcześniej z pracy do domu, a tam żona w łóżku goła.
    A dlaczego ty jesteś goła ? - pyta.
    - Bo jestem strasznie chora, - mówi przestraszona żona.
    - Chora ? To w takim razie idź do łóżka, a ja ci zrobię mocną herbatę. Ale przed
    tym powieszę palto w szafie.
    Żona na to: Nie, nie, broń Boże, nie otwieraj szafy!
    - Dlaczego ?
    - Bo tam jest duch, który straszy.
    Icek już otworzył jednak szafę i widzi w niej gołego sąsiada.
    - Oj, Mosze, Mosze - mówi - Jak mogłeś mi zrobić coś takiego ? Znamy się od
    piętnastu lat, jesteśmy przyjaciółmi, żyrujemy sobie nawzajem weksle, a teraz
    moja żona jest chora, to ty, zamiast podać jej herbatę, jeszcze ją straszysz?
  • sauber1 17.06.09, 01:10
    Facet po studiach dostał pierwszą pracę w supermarkecie. Pierwszego dnia jego
    szef mówi:
    - Weź miotłę i pozamiataj tu trochę.
    - Ależ proszę pana, ja skończyłem SGH!
    - Aaa to przepraszam, nie wiedziałem. Więc tak: to jest miotła, a tak się zamiata.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25516&w=95064562&v=2&wv.x=1
  • niedowiary77 20.06.09, 15:16


    http://www.polskiefilmy.com/images/alternatywy4.jpg

    --
    Kto by wierzył wszystkiemu, co gadają, wiedziałby tylko połowę tego, co robią.
  • sauber1 23.06.09, 14:01
    Kowalski wraca do domu z pracy, ma już usiąść przed telewizorem, ale słyszy
    charakterystyczne odgłosy dobiegające zza ściany od sąsiada.
    - Ten sąsiad zaczyna mnie już wpieniać! Idę mu powiedzieć, żeby ciszej pukał te
    swoje panienki!
    - Mama chciała mu to samo powiedzieć z godzinę temu - mówi Jasio.
    - I co, powiedziała? - pyta ojciec.
    - Nie wiem, jeszcze nie wróciła...

    --
    "Szczęśliwym zwycięzcom historia zawsze wybacza". - Gogol
  • sauber1 03.07.09, 00:29
    http://c.wrzuta.pl/wm16280/36af0e9100167137460bfce8/0/dziewczyny%20lubia%20pokazywac%20pepki%20%%20A%%B04%09%1E


    Mały Jasio jedzie z mamą w tramwaju. W pewnym momencie nagle krzyczy:
    - Patrz mama jaka gruba baba! Ona ma brzuch aż na kolanach!
    Zawstydzona mama wzięła Jasia za rękę i wysiadła. Tłumaczy malcowi:
    - Jasiu takich rzeczy nie mówi się na głos. O tym możemy sobie porozmawiać w domu!
    Jadą z powrotem tramwajem i znowu ta sama baba siedzi. A Jasio krzyczy:
    - Mama, o tej grubej babie to my sobie w domu pogadamy nie??!!!




    --
    "Szczęśliwym zwycięzcom historia zawsze wybacza". - Gogol
  • niedowiary77 26.08.09, 03:12
    Przychodzi baba do lekarza i mówi:
    -Panie doktorze, mam cukrzycę, nadciśnienie, niedowład prawej ręki, grzybicę,
    miażdżycę, reumatyzm, skoliozę...
    -Mój Boże! A jest coś, czego pani nie ma?? - pyta lekarz
    -Zębów, panie doktorze.

    --

  • 50v 19.09.09, 08:36
    kiedy skończy się to lato?
  • sauber1 07.04.10, 01:04
    Wielkie sympozjum nt. "Czy mężczyzna powinien mięć żonę, czy kochankę?"
    - Lekarz stwierdza, że przede wszystkim żonę, bo to zdrowie seksualne...
    - Psycholog, że kochankę, bo wtedy jest uprzejmy,
    elegancki i w ogóle się stara.
    - Naukowiec dowodzi, że i żonę i kochankę, bo żona myśli, że jest u kochanki,
    kochanka, że u żony, a on tup tup tup i do biblioteki...

    --

    Wszedłem ostatnio na wagę żeby sprawdzić swój wskaźnik BMI.
    Ja pierniczę! Jestem za niski!
  • andreas077 23.04.10, 11:57
    Babcia opowiada wnuczkowi bajkę:
    - Za siedmioma górami, za siedmioma lasami stał piękny pałac, a w nim same dziwy.
    - Babciu, to pewnie nie był pałac, tylko burdel.

    Żona mówi do męża.
    - Kochanie, co kupimy matce na urodziny?
    - Wiem, że chciała co coś na prąd. Może krzesło?

    --

    Kto to jest Benedykt XVI?
    Jest to pierwszy Niemiec, któremu Polak zalatwil pracę...

    Jasio widzi jak mama sprząta w domu. W końcu podchodzi do niej i mówi:
    -Mamo, nie mogę patrzeć jak się męczysz. Wychodzę.

    Trzech studentów opowiada sobie o wrażeniach z Sylwestra.
    - Ja chłopaki byłem na Majorce - mówi pierwszy - jaki wypas!!! Plaża, drinki,
    dziewczyny w bikini...
    - A ja byłem w Alpach - mówi drugi - śnieg po pas, narty, a jakie panienki...mmmm
    - No stary a ty gdzie byłeś? pyta milczącego dotąd trzeciego żaka
    - Chłopaki ja byłem w tym samym pokoju co wy ale ja nie paliłem tego świństwa...
  • 50v 27.04.10, 02:57
    http://c.wrzuta.pl/wi17600/93d6eceb0018bd8f45f096b2/0/oleksy%20nie%20spij
  • niedowiary77 05.12.10, 16:00

    --
    http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/1291460340_by_Kamiln213x_500.jpg
  • niedowiary77 11.09.10, 11:42
    Do sklepu papierniczego przychodzi brudny, nie­chlujnie ubrany klient:
    - Czy są portrety Lenina? - pyta sprzedawcę.
    - Są.
    - A portrety Stalina?
    - Także są.
    - To poproszę po 10 sztuk.
    Po paru dniach ten sam klient wraca do sklepu pa­pierniczego. Wygląda już nieco schludniej.
    - Proszę 20 portretów Lenina i 20 portretów Sta­lina.
    Minęło znowu kilka dni i sytuacja się powtarza. Tyle że tym razem klient ubrany jest w elegancki garnitur i prosi 50 portretów i Lenina, i Stalina. Kie­dy następnym razem ten sam człowiek podjechał pod sklep własnym samochodem i poprosił o 100 portre­tów jednego i drugiego wodza Związku Radzieckie­go, sprzedawca nie wytrzymał i pyta:
    - Panie, o co chodzi z tymi portretami? I jak pan dorobił się samochodu? Jeszcze niedawno nie miał pan w czym chodzić…
    - Otworzyłem strzelnicę za miastem.


    --
    "Unia Europejska jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem, pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów." - Margaret Thatcher
  • niedowiary77 05.12.10, 14:27
    http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201011/1290620658_by_CocaineBusiness_500.jpg
    --
    Mucha
  • 50v 15.12.10, 09:39
    Dyrektor w Berlińskiej szkole wybrał się na wizytację. Wziął dziennik i wyczytuje:
    - Mustafa El Ekhzeri.
    - Obecny!
    - Ahmed El Kabul.
    - Obecny!
    - Kadir Sel Ohlmi.
    - Obecny!
    - Mohammed Endahrha.
    - Obecny!
    - Mi Cha El Mai Er!
    Cisza...
    - Mi Cha El Mai Er! - powtarza i nadal nikt się nie odzywa.
    - Mi Cha El Mai Er!!!
    Z otatniego rzędu podnosi się chłopaczek:
    - To chyba ja, ale nazywam się Michael Maier!
  • niedowiary77 03.10.10, 21:35
    Podczas kampanii wyborczej lepiej nie używać zwrotów zbyt brutalnych i agresywnych.
    Pdręczny słownik dzięki któremu kolejna kampania będzie merytoryczna i sympatyczna.
    Oto kilka podręcznych słówek:

    Biedak, nędzarz - ekonomicznie nieprzystosowany
    Żebrak - bezrobotny na praktyce
    Śmieciarz - terenowy przedstawiciel przemysłu utylizacji zużytych dóbr materialnych
    Leniwy - motywacyjnie zubożony
    Głupi - inteligentny inaczej
    Bałagan - alternatywna aranżacja przestrzeni
    Złodziej - wtórny dystrybutor Produktu Krajowego Brutto
    Schlany, nawalony, pijany - przestrzennie zagubiony
    Szczerbaty - osoba o zwiększonej wydajności oddechowej big_grin


    --
    "Obowiązek rozpoznasz po tym przede wszystkim, że nie pozostawia ci on prawa wyboru." - Antoine de Saint-Exupéry
  • 50v 17.10.10, 23:14
    Siedzi Żydówka na ławce w parku, a w piaskownicy bawią się jej mali synkowie. Dosiada się druga pani i mówi:
    - Jakie ładne dzieci, ile mają latek?
    A mama na to:
    - Sędzia ma trzy latka, a mecenas dwa.

    --


    | Strona 1 | 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 | Następne z kategorii: Szmonces » | Zobacz inne kategorie »
    Szmonces - Humor żydowski - kawały o żydach

    - Szalom, Mosze, wiesz, że Sara ma chorobę Parkinsona?
    - Nie może to być! Przecież prowadza się z Zuckermanem!
    Wyślij dowcip | Ocena: 2.4 | Oceń!

    Siedzi Żydówka na ławce w parku, a w piaskownicy bawią się jej mali synkowie. Dosiada się druga pani i mówi:
    - Jakie ładne dzieci, ile mają latek?
    A mama na to:
    - Sędzia ma trzy latka, a mecenas dwa.
    Wyślij dowcip | Ocena: 3.2 | Oceń!

    - Wytłumacz mi, Rebe, bo nie rozumiem: przychodzisz po pomoc do biednego - pomaga ci jak tylko może. Przychodzisz do bogacza - udaje, że cię nie widzi. Czemu tak się dzieje?
    - Spójrz, Abram, przez okno. Co widzisz?
    - Sara z Ickiem idzie ze sklepu. Josel na bazar jedzie. Rapaport z Rywką rozmawia...
    - Dobrze, Abram. A teraz spójrz w lustro. Co widzisz?
    - Cóż mogę widzieć, Rebe. Siebie samego widzę.
    - Widzisz, Abram - okno jest ze szkła i lustro ze szkła. Wystarczy dodać odrobinę srebra i już widzisz tylko siebie...
  • 50v 17.10.10, 23:20
    W czasie wojny Izraela z Egiptem w 1967 major przemawia do grupy rekrutów:
    - Żołnierze, żarty się skończyły, nadeszła chwila prawdy. Idziemy do boju na śmierć i życie. Staniemy twarzą w twarz z przeciwnikiem. Tylko jeden z was może zwyciężyć. Ten drugi zginie...
    Przerywa mu młody Zukerman, który niedawno przyemigrował z Polski:
    - Panie majorze, ja strasznie przepraszam, a czy tego mojego przeciwnika to ja mogę wcześniej zobaczyć?
    - Zukerman! - złości się major - ...ty idioto, na co ci to?!
    - Bo ja, panie majorze, tak sobie myślę - jak ja się z szabrownikami po wojnie dogadałem i z komunistami się dogadałem, to pewnie z tym Arabem też bym się dogadał...

    --

    Działacz KPZR tłumaczy słuchaczom, jak szybko zmieniać się będzie na lepsze życie w ZSRR:
    - "Za dwa lata każdy będzie mógł kupić sobie rower, za trzy lata motocykl, a za cztery lata każdego będzie stać na kupienie samochodu, a za pięć lat każdy będzie miał swój helikopter!"
    Ktoś z sali wstaje.
    - "Rozumiem rower, motocykl, samochód... Ale po co każdemu helikopter?"
    - "A jak dowiecie się, że na przykład w Odessie można kupić zapałki, a w Kijowie papierosy? Wsiadacie wtedy we własny helikopter i za chwilę jesteście na miejscu!"

  • sauber1 20.10.10, 22:01
    http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201010/1287597947_by_WyindywiduaLizowanYyy_500.jpg
  • sauber1 20.10.10, 22:05
    http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201010/1287597506_by_oleandra45_500.jpg
  • niedowiary77 04.12.10, 00:41

    http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/1291320637_by_Demot87_500.jpg
  • 50v 12.12.10, 01:20
    Na drzewie siedzą dwie kozy i jeden Qń, koza mowi:
    - ciasno mi a druga:
    - to zwal Qnia wink

    --


    W pewnej spółce prezesi postanowili zatrudnić asystentkę zarządu. Oprócz stosownych kwalifikacji musiała mieć również parametry wizualne jasno określone : 180 cm
    wzrostu, długie nogi, piękne piersi, blondynka, itd… Po rozmowach
    kwalifikacyjnych, pozostała im jedna kandydatka spełniająca te wymogi. Zadali jej pytanie:
    - Jakie są Pani oczekiwania finansowe?
    - 12 tysięcy złotych.
    - Co? U nas 6 tysięcy zarabia główny księgowy!
    - To dymajcie księgowego…
    big_grin


  • andreas077 17.12.10, 23:10
    Jasio przychodzi do taty i pyta: tato co to jest polityka? Tato mówi:polityka synku to: -kapitalizm, ja jestem kapitalizm bo ja zarabiam -twoja mama to rząd bo rządzi pieniędzmi -dziadek to związki zawodowe bo nic nie robi -pokojówka to klasa robocza bo sprząta i pracuje - ty synku jesteś ludem bo tworzysz społeczeństwo -a twój mały braciszek to przyszłość Jasio mówi: tato ja się z tym prześpię i może zrozumie Jasio poszedł spać.w nocy budzi go płacz małego brata który zrobił w pieluszkę.Jasio poszedł do pokoju po mamę, ale nie mógł jej obudzić więc poszedł do pokoju pokojówki. Wchodzi a pokojówka zajęta z tatą,a przez okno zagląda dziadek, Jasia nikt nie zauważył bo szybko wyszedł, wrócił do swojego pokoju uspokoił braciszka i poszedł spać.Rano Jasio wstał i zszedł na dół tato mówi do niego: -no i co jasiu już wiesz co to jest polityka ? -tak tatusiu wiem -Kapitalizm wykorzystuje klasę roboczą, związki zawodowe się temu przyglądają podczas gdy rząd śpi, lud jest ignorowany, a przyszłość leży w gównie. To jest polityka tatusiu.
    --
    "Lepiej jedno słowo przed niż dwa po"
    http://www.gify.org/bazagif/ogien/fuoco107.gif
  • jumanji_7 30.12.10, 22:42
    Do domu przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i po święceniu domu mówi do małej dziewczynki:
    - A umiesz się żegnać, moje dziecko?
    - Umiem. Do widzenia.


    --
    Rozmawiają trzy zakonnice. Pierwsza mówi:
    - Któregoś dnia sprzątałam na plebanii i wiecie, co znalazłam? Stos gazet pornograficznych!
    - I co zrobiłaś? - pytają pozostałe.
    - Oczywiście wyrzuciłam je do śmieci.
    Druga mówi:
    - A ja wczoraj składałam pranie u księdza i znalazłam paczkę prezerwatyw!
    - O, przenajświętszy? - pozostałe siostry wstrzymały oddech.
    - I co zrobiłaś?
    - Podziurawiłam wszystkie!
    Trzecia na to:
    - O, w mordę!
  • 50v 04.03.11, 13:28
    http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201008/1281543415_by_cieniusz_500.jpg
  • niedow-iary77 07.07.11, 15:46
    Środek nocy. Długi dzwonek do drzwi.
    - Kto tam?
    - Policja.
    - Ale nikogo w domu nie ma!
    - A kto odpowiada?
    - Nikt nie odpowiada. Pewnie się przesłyszeliście.
    - A światło dlaczego się pali?
    - No dobra, już gaszę
  • 50v 03.08.11, 06:38
    Stare, ale jare
  • 50v 03.08.11, 06:40
    50v napisała:
    Tekst linka
  • jumanji_7 26.02.14, 11:13
    Jasio przychodzi do taty i pyta:
    - Tato co to jest polityka?
    - Polityka synku to kapitalizm, ja jestem kapitalizm bo ja zarabiam, twoja mama to rząd bo rządzi pieniędzmi, dziadek to związki zawodowe bo nic nie robi, pokojówka to klasa robocza bo sprząta i pracuje, ty synku jesteś ludem bo tworzysz społeczeństwo, a twój mały braciszek to przyszłość.
    - Tato ja się z tym prześpię i może zrozumiem.
    Jasio poszedł spać.W nocy budzi go płacz małego brata, który zrobił w pieluszkę.
    Jasio poszedł do pokoju po mamę, ale nie mógł jej obudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki.
    Wchodzi, a pokojówka zajęta z tatą, a przez okno zagląda dziadek. Jasia nikt nie zauważył, bo szybko wyszedł, wrócił do swojego pokoju uspokoił braciszka i poszedł spać.
    Rano Jasio wstał i zszedł na dół.
    Tato mówi do niego:
    - No i co Jasiu już wiesz co to jest polityka?
    - Tak tatusiu wiem
    - Kapitalizm wykorzystuje klasę roboczą, związki zawodowe się temu przyglądają podczas gdy rząd śpi, lud jest ignorowany, a przyszłość leży w gównie.
    To jest polityka tatusiu. wink
    --
    Moja siła w koncentracji mocy
    ECHO !!!
  • tygrys_m3 09.06.14, 16:41
    http://www.999gag.com/i/user/2013/07/15/3e4e238cd83847e3de61fe62e5072b07.gif

    Wnuczek mówi do dziadka:
    - Dziadku, Turcja popiera starania Polski o wejście do Unii Europejskiej?
    Na to dziadek:
    - Mszczą się za odsiecz wiedeńską.

    Amerykanie nie obawiają się wojny z Chinami. Ich pociski przeciwpancerne przebijają dowolny chiński czołg.
    Chińczycy nie obawiają się wojny z USA. Ich czołgi są dwukrotnie tańsze od amerykańskich pocisków przeciwpancernych.
  • jumanji_7 19.06.14, 01:52
    Facet zbiera w lesie grzyby, a tu zza krzaka wychodzi staruszka z dubeltówką i woła:
    - Czy pan, młody człowieku, nie chciał mnie może zgwałcić ?
    - Ależ skąd ! Co też babci do głowy przychodzi ?
    - A tu trzeba będzie...
    --
    Moja siła w koncentracji mocy
    ECHO !!!

    http://telewizjarepublika.pl/images/wolnemedia_pasek.jpg
  • takinie0 04.11.15, 13:29
    hardcorowo.pl/22180_Platforma_Obywatelska_razem.html najsmieszniejszy zart ever big_grin
  • jumanji_7 08.04.16, 01:36
    Przychodzi facet z jamnikiem do weterynarza i mówi:
    - Panie doktorze, proszę mu obciąć ogon, najkrócej jak się da.
    Na co weterynarz:
    - Ale panie, to jamnik, jak on będzie bez ogona wyglądał, to nie ta rasa, żeby ogon przycinać.
    - Ja płacę - ja wymagam, tak jak już powiedziałem, ciąć i to przy samym tyłku - żąda zbulwersowany właściciel.
    - No dobrze - odpowiada weterynarz. - Ale niech mi pan chociaż powie, dlaczego?
    - Przyjeżdża teściowa! Nie ma być żadnych oznak radości!!!
    --
    Moja siła w koncentracji mocy http://www.11street.pl/vardata/gify/konie/konie012.gif
    ECHO !!!
    www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=-8WgOQObJqI
    http://telewizjarepublika.pl/images/wolnemedia_pasek.jpg
  • jumanji_7 17.01.17, 00:10
    Idzie Ahmed, a przed nim jego żona.
    - Ej, Ahmed, Allah nie tak uczył! W Koranie napisano, że żona musi chodzić z tyłu za mężem!
    - Kiedy pisali Koran, nie było przeciwpiechotnych min. Naprzód Fatima, naprzód...
    --
    Moja siła w koncentracji mocy http://www.11street.pl/vardata/gify/konie/konie012.gif
    forum.echodnia.eu/kto-zamordowal-iwone-wieczorek-t269096/
    www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=-8WgOQObJqI
    http://telewizjarepublika.pl/images/wolnemedia_pasek.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka