czy po cc mogę się nie zgodzić na poród sn? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam.jestem w 3ciąży,w 31tygodniu.pierwszy poród był sn,drugi cc.A
    co z trzecim?W ciążę zaszłam 12miesięcy po cc.(z pierwszej ciąży
    córcia 3770,a z drugiej bliźniaki 3420 i 3040) MOj lekarz nie ocenił
    blizny,dlaczego?Czy mam prawo nie zgodzić się na poród naturalny i z
    lekarzem zaplanować cc?Jaka grubość blizny jest wystarczająca do
    porodu sn?
    • www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/9829/1.html
      --
      Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
      • czyli jak to?nie wiem do końca jak mam to rozumieć?

        • Kierunki postępowania u ciężarnych i rodzących po przebytym cięciu cesarskim:

          2. Kobiety ciężarne i rodzące po przebytym cięciu cesarskim mogą być
          zakwalifikowane do porodu, gdy spełnione są wszystkie procedury, a rodząca
          akceptuje próbę porodu drogami rodnymi i wyraża świadomą zgodę na próbę porodu
          drogami rodnymi, podpisaną w załączonej dokumentacji.



          --
          Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
        • Rozumieć tak, że masz prawo się nie zgodzić na psn.

          Powołać się na zalecenia PTG i mieć siłę i dużo samozaparcia egzekwować to
          prawo, bo w naszych szpitalach różnie bywa.
          --
          Piweczko.org - Jedyna taka strona opiwie!
          • W naszych szpitalach korzystają z niewiedzy o prawach pacjenta. Jak ktoś da do
            zrozumienia, ze coś wie to siedzą cicho raczej, choć zawsze jakiś palant się
            trafi....
            Z mojej sali wywalono męża kobiety która urodziła bo sobie pigłuły wymyśliły że
            teraz nie ma godzin odwiedzin, facet wyszedł potulnie, mój mąz od razu zapytał
            czy czytały kiedyś kartę praw pacjenta, pielęgniarka czerwona jak burak się
            zrobiła i stwierdziła, że tak ordynator zarządził. Mąż poprosił żeby przekazała
            ordynatorowi, że zna swoje prawa i będzie siedział u mnie kiedy nam się podoba
            (miałam już oddzielna salę), nikt nigdy więcej słowa nie powiedział, mimo iż
            zdarzyło mu się przywozić mi kebab o 23 bo miałam ochotę....no ale dokałdnie nas
            poinstruował co i jak lekarz którego mamy w rodzinie...
            --
            Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
          • mnie tez się wydaje że mam prawo zdecydować o rodzaju porodu.SN boję
            się coraz bardziej.z drugiej strony w moim mieście jest tylko jeden
            szpital,a każdy gin z każdym ginem się zna,a nimi wszystkimi rządzi
            ordynator,który jest tyranem i każdą pacjentkę traktuje jak
            przedmiot.nie wiem jak to będzie w praktyce z moim porodem.czas
            pokaże.
            • Bierzesz osobę towarzyszącą i głośno artykułujesz, jeszcze lepiej przy
              dodatkowym niezależnym świadku, albo składasz na piśmie w izbie przyjęć -
              świadoma ryzyka, nie wyrażam zgody na psn, znam prawa pacjenta i w razie
              pęknięcia macicy, niedotlenienia dziecka itp, będę dochodzić praw w sądzie.

              Przydaje się w komórce telefon do rzecznika praw pacjenta. Sprawdź jaki jest dla
              Twojego oddziału. Raz w życiu zdarzyło mi się dzwonić z gabinetu lekarskiego,
              gdyż odmówiono mi skierowania na badania. Zaręczam, że pomaga.

              W moim mieście jest teraz bardzo głośno o przypadku dziewczyny, którą zmuszono
              do porodu, bo mało asertywna była i niestety ma dziecko roślinkę. Dziewczyna
              wygrała przed sądem rentę dla dziecka 5 tyś, tylko szkoda dziecka i rodziców.
              Lekarzom się wydaje, że są Bogami, tylko niekiedy rutyna gubi.

              Powodzenia i szczęśliwego rozwiązania życzę.
              --
              Piweczko.org - Jedyna taka strona opiwie!
              • Dziewczyny, czy dobrze rozumiem? Jeśli miałam pierwszą cesarkę (brak postępu
                porodu) i to z powikłaniami dla dziecka, to czy teraz w drugiej ciąży mogę jasno
                wyartykułować, że się nie zgadzam na SN? Mam mieć oświadczenie do szpitala?
                Nawet jeśli lekarz uznaje ze nie ma wskazań?
                --
                http://www.suwaczek.pl/cache/a68e5570df.png
                • Z tego co mi Ginekolog mówiła po 6latach od cesarki można
                  bezpiecznie rodzić, wcześniej niesie to ze sobą ryzyko i stan po
                  cieciu jest wskazaniem do ciecia.
                  A z drugiej strony moja kuzynka pierwsze dziecko urodziła cc a
                  drugie 2lata póżniej psn.
                • mstawarz napisał:
                  Mam mieć oświadczenie do szpitala?

                  To szpital powinien dac Ci do podpisania oświadczenie, że zgadzasz się na poród
                  SN i jesteś świadoma wszelkich zagrożeń jakie ten za sobą niesie po
                  wcześniejszym CC. Prawdę mówiąc nie wiem czy wszystkie przykładnie to stosują. U
                  mnie od razu mi takie coś wręczono ale oni wiedzieli, że ja chce rodzić SN.
                  Ponieważ nie było wód, dostałam drugie oświadczenie, że zgadzam sie na CC do
                  podpisania i tam były wyjaśnione wszystkie powody dla których lekarz chce zrobić cc.
                  Sprawdzaj wszelkie papierki jakie podpisujesz przy przyjęciu na IP, jest tego
                  sporo a mogą podłożyć ten ze zgodą na poród SN.

                  --
                  Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
              • jeśli chcesz mieć cc zgłoś sie do szpitala kiedy zacznie sie akcja, jeśli będą
                namawiać Cię do sn w połowie akcji powiedz lekarzowi/położnej że boli
                Cię/ciągnie w miejscu gdzie miałaś cięcie wtedy nikt nie dyskutuje i biorą Cię
                na cc - przechodziłam to- doszłam do 6cm rozwarcia - namawiano mnie na sn ale
                autentycznie bolało mnie cholernie miejsce po cięciu więc zabrali mnie w ciągu 5
                min na stół i okazało się , że przyczyna bólu były mega zrosty
    • Ja rodziłam przez cc pierwsze dziecko z powodu braku postępu. Po 3 latach zaszłam w ciążę, a że pierwszy trwał 16 godz i niezła trauma, więc upierałam się żeby mieć cc. Lekarz prowadzący obiecał cc, w 32 tc stwierdził, że on nie widzi wskazań.Ani przez moment nie pomyślałam o sn.
      Urodziłam sn w 36 tc, mąż ledwo co zdążył mnie dowieźć do szpitala.
      • Pierwszy poród miałam przez cc po 15 godzinach sn.
        Na drugi nie wyraziłam zgody i świadoma podpisałam papiery.
        Nie ma nakazu rodzenia sn.
        Ja się sporo nasłuchałam,ale nie chciałam fundować dziecku tego co przeszło starsze.
        --
        <Piotruś>
        www.album.com.pl/album.php?id=13853&start=0&start_opinie=0&prestop=0&prestzd=20&zm=zo&so=&sz=&n=&a=&s=&o=
        • jesli mialas cc (niewazne kiedy), to teraz - zgodnie z nowymi
          przepisami - od razu kwalifikuja cie na cc. Zeby rodzic sn,
          musialabys wyrazic zgode na pismie. Bez takiej zgody MUSZA cie ciac
          • najdziwniejsze jest to, że znakomita większość ginekologów robi z tego ogromną
            tajemnicę, no same powiedzcie ile kobiet o tym wie? czemu lekarz ciężarnej nie
            uświadamia że ma prawo wyboru porodu? przecież na pierwszej wizycie powinien o
            tym powiedzieć, po co kobiety mają się stresować całą ciążę bez sensu?
            --
            Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
            • slonko1335 masz rację,lekarze robią z tego jakąś wielką
              tajemnicę,zupełnie jakby nie zależało im na zdrowiu pacjentki i jej
              dziecka. powiedz mi jak ta cała procedura będzie wyglądała,bo przy
              najbliższej wizycie porozmawiam z lekarzem o tym że nie chcę rodzić
              sn.boję się. zaznaczy mi w karcie ciąży ze cc?da wcześniej
              skierowanie do szpitala?umówi wcześniej cc w szpitalu?
              • Dorota u mnie to chyba inaczej było bo mój gin naciskał na cc a ja się
                upierałam, ze nie chcę. Nie zgodziłam się na cięcie przed terminem. Nie rodziłam
                tez w szpitalu w którym on pracuje. Po prostu pojechałam dzień po terminie na
                ktg do szpitala w którym zamierzałam rodzić i tam chciałam się wywiedzieć co i
                jak. Na badaniu okazało się, że mam regularne skurcze i rozwarcie na 4 cm (a
                myślałam że mnie kręgosłup boli po porządkach na przyśpieszenie porodu i
                grzybobraniu dwa dni wcześniej). Powiedziano mi jakie mam opcje a ja
                stwierdziłam, że chce spróbować naturalnie. Dali mi do podpisania oświadczenie,
                powiedzieli jakie są zagrożenia, powiedzieli na co mam zwracać
                uwagę,wytłumaczono że sala do cc będzie przygotowana, personel w gotowości
                bojowej, uprzedzono że nie dostanę zzo, poród miał być cały czas monitorowany.
                Jednak zanim poszłam na porodówkę wzięli mnie na usg a tam d...zimna bo wód nie
                było no i ciachali od razu bo lekarz stwierdził, że bez wód jest zbyt ryzykowne
                próbować bo zagrożenie i dla mni9e i dla dziecka. Znowu musiałam podpisac
                oświadczenia, chyba trzystronicowe z opisem co to cc, jakie mnie czekają
                powikłania ewentualne itd...na skierowaniu do szpitala nie miałam nic o rodzaju
                proponowanego przez lekarza porodu.
                --
                Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
            • Masz prawo sie niezgodzic na poród sn. Ja tak rodziłam po pierwszej
              cc, zaszłam w ciążę po 3 latach, i w moich papierach napisała
              lekarka"brak zgody na poród siłami natury" i poszłam na cc, którą
              zresztą miałam planowaną w 40 tyg.
              Teraz jest takie prawo, ale tak jak pisały dziewczyny nie możesz
              ustępowac i kategorycznie żądac cc.
              sebastianek
              [*img]="http://lilypie.com/pic/081007/FTrr.jpg"[*/img]
              sebastianek ma juz
              http://s9.suwaczek.com/.png
            • slonko1335 napisała:

              > najdziwniejsze jest to, że znakomita większość ginekologów robi z tego ogromną
              > tajemnicę, no same powiedzcie ile kobiet o tym wie? czemu lekarz ciężarnej nie
              > uświadamia że ma prawo wyboru porodu? przecież na pierwszej wizycie powinien o
              > tym powiedzieć, po co kobiety mają się stresować całą ciążę bez sensu?

              No właśnie dlaczego? Dlaczego jak ktoś jest wyjątkowo dociekliwy albo ma w
              rodzinie kogoś pracującego w służbie zdrowia to jest wtedy doskonale
              poinformowany. Dlaczego nawet fundacja Rodzić po ludzku pisze o prawach
              pacjentek do ochrony krocza, towarzystwa bliskiej osoby itp. a pomija coś
              bardziej istotnego?

              Mnie zastanawia jedno dlaczego w Niemczech kobieta może decydować o sposobie
              porodu a w Polsce nie. Zakładamy więc, że Polki są głupsze? Nie jest więc to
              kwestia wiedzy medycznej, żeby taka decyzję samodzielnie podejmować, tylko w
              moim odczuciu kwestia pieniędzy.
              • > Mnie zastanawia jedno dlaczego w Niemczech kobieta może decydować o sposobie
                > porodu a w Polsce nie. Zakładamy więc, że Polki są głupsze? Nie jest więc to
                > kwestia wiedzy medycznej, żeby taka decyzję samodzielnie podejmować, tylko w
                > moim odczuciu kwestia pieniędzy.

                Oczywiście że pieniędzy. Mieszkam przy granicy z Niemcami, zanim ukrócono to
                proceder porodów u naszych sąsiadów trwał i położnice były mega zadowolone, sama
                rozważałam opcję porodu w Niemczech przy córze ale nie kusiło mnie cc a zzo, bo
                w moim wojewódzkim mieście w żadnym szpitalu nie ma nawet możliwości wykupienia
                zzo, nie mówiąc juz o podaniu bezpłatnym.... tylko wtedy właśnie sie okazało, że
                w Niemczech na jeden poród jest przeznaczone kilkanaście tysięcy zł (nie
                pamiętam teraz dokładnie ile ok. 15 tys) a w naszym kraju kilka tysiecy (wtedy
                to było ok. 3 bodajże)i o to nasz nfz zrobił całą sprawę, bo nfz niemiecki za
                każdy poród żądał zwrotu w takiej wysokości jaka obowiązuje u nich...
                --
                Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                • nie wim dlaczego lekarze robią tajemnicę z każdego badania.ja jak
                  leżałam przed porodem z pierwszym dzieckiem w szpitalu,lekarz robił
                  mi usg,gdy poprosiłam go o interpetację stwierdził żę dziecko jest
                  nadal w brzuchu,normalnie mi ręce opadły. teraz nie mam zamiaru dać
                  się pojechać,dzięki forum i artykułom,wiem na co mogę się zgodzić,a
                  na co nie.za dwa dni mam wizytę i usg,zobaczymy co m gin powie.
                  • Daj znać, jak Ci poszło? A podobno pacjent ma prawo do informacjicrying to że
                    dziecko jest w brzuchu, to też wiesz, bez chodzenia do lekarza, normalnie szkoda
                    słów.
                    • jasne że dam znać,wizytę mam jutro.już się tak nakręciłam.z jednej
                      strony chciałabym urodzić sama,z drugiej się boję.boję się
                      komplikacji,z jednej strony to na cc położą na stół i po 20minutach
                      mam dziecko.itd.
                      tysiące sprzecznych myśli,setki pytań i tak mało odpowiedzi.....
                      • to czego dowidziałam się na wizycie z jednej strony mnie uspokoiło,a
                        z drugiej jeszcze bardziej zaniepokoiło.lekarz powiedział że w
                        polsce,w szpitalu wojewódzkim nie ma czegoś takiego jak brak zgody
                        pacjentki na poród sn,bo to jest jednoznaczne z cięciem na
                        życzenie,a o tym nie ma mowy.zagubiłam się już całkiem.
                        blizna ma 4mm.więc można śmiało próbować sn.i tu kojejna
                        furtka.dziecko jest w położeniu miednicowym i jeżeli do terminu
                        porodu nie zmieni położenia to wtedy napewno cc.
                        i tak całe życie pod górkę.i co teraz? jakieś pomysły???
                        • chrzani głupoty, wytyczne są dla wszystkich nie ma tam zapisu, że nie obowiązują
                          dla szpitali wojewódzkich...
                          --
                          Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                          • co ja mam teraz robić? to wszystko palcem na wodzie pisane.zacznę
                            rodzić,pęknie m macica i dopiero ktoś dupę ruszy.najgorsze jest to
                            że moja mieścina jest mała i tam się wszyscy ginekolodzy znają. co
                            robić. pozatym nie rozumiem jak w jednym końcu polski nie ma
                            problemu z brakiem zgody na sn przez pacjentkę a w drugim końcu
                            robią z tego tajemnicę i ryzykują zdrowiem pacjenta.
                            • napisz do swojego regionalnego PTG z zapytaniem czy lekarze muszą się stosować
                              do ich wytycznych, będziesz miała czarno na białym
                              --
                              Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                              • albo jak nie chcesz sie bawić w takie coś, walczyć z wiatrakami to faktycznie
                                kłam że Cię w okolicach blizny boli i tyle...ja bym juz profilaktycznie na
                                kązdej wizycie do porodu lekarzowi zgłaszała kłujcy ból...
                                --
                                Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                                • dziękuję Ci slonko,napewno będę coś kombinowała.jak nie w jedną
                                  stronę to w drugą.
                                  • Nie wiem skąd jesteś? Tutaj masz namiary na Rzecznika Praw Pacjenta:

                                    www.prawapacjenta.eu/?pId=element_1_926
                                    Zadzwoń i będziesz wiedziała na czym stoisz.
                                    • A wiecie co aż zadzwoniłam do kuzyna męża (naszego lekarza w rodzinie) się
                                      podpytać dokładniej, to od niego dostałam info o tym, że mogę nie zgodzić się na
                                      poród SN.
                                      No i co mi powiedział, panuje totalna zmowa milczenia bo wykonywanie CC jest
                                      jakby to powiedzieć nie na rękę lekarzowi i szpitalowi bo z każdego muszą się
                                      dokładnie tłumaczyć, kosztuje więcej a nfz zawraca tylko za poród jaąś kwotę bez
                                      względu na to czy był to poród sn czy cc. Nikt nie mówi oficjalnie o zaleceniach
                                      PTG dlatego, że nie są to przepisy bezwzględnie obowiązujące, szpital zawsze
                                      może sę wytłumaczyć, że to tylko wskazówki towarzystwa a lekarz zawsze podejmuje
                                      zgodę ostateczną. Oczywiście żeby być kryci jakby co to podsuwają zgodę do
                                      podpisania no i teraz zależy na jakiego lekarza trafisz, takiego który bardziej
                                      się boi ewentualnych powikłań po cc czy jest formalistą i zwolennikiem porodów SN.
                                      Masz o tyle trudniejszą sytuację, że masz za sobą juz poród SN a to jest dla
                                      nich kolejne światło do próby porodu SN.
                                      Są szpitale które w swoich przepisach mają dokładnie opisane kiedy robią ciecie
                                      i zdecydowana większość szpitali w Polsce ma to dokładnie tak jak jest w
                                      przepisach PTg bo wtedy raczej nikt się ich nie czepia, najwyraźniej mój szpital
                                      tak właśnie funkcjonuje, według ich zaleceń...
                                      I wiesz chyba tak jest rzeczywiście bo mam koleżankę która rodziła pierwsze
                                      dziecko przez cc a w drugiej ciąży z położeniem miednicowym dziecka próbowali Sn
                                      i nie chcieli zrobić cięcia, dopiero po 12 godzinach akcji jak zaczęło dziecku
                                      tętno zanikać wreszcie cc zrobili. To szpital szczycący się najmniejszym
                                      odsetkiem cięć w moim regionie i pewnie w d...mają zalecenia PTG, może cholerka
                                      w Twoim też tak jest....

                                      --
                                      Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                                      • Nie wiem czy zauważyłaś co wczoraj napisała ale wklejam ponownie
                                        Aaaa....i jeszcze jedno w karcie wpisali mi 1. Brak akceptacji pacjentki na
                                        poród SN - choć ja nic takiego nie mówiłam!!! sygnalizowałam tylko, że bardzo
                                        boli mnie rana i że coś jest "nie tak" (lekarze sami złapali sie za głowę jak
                                        zobaczyli co sie dzieje w środku, była panika, komplikacje i stwierdzenie, że
                                        nie mogę mieć więcej dzieci - a tu taki wpis!!!!!)
                                        2. stan po cc



                                        jeśli chcesz mieć cc zgłoś sie do szpitala kiedy zacznie sie akcja, jeśli będą
                                        namawiać Cię do sn w połowie akcji powiedz lekarzowi/położnej że boli
                                        Cię/ciągnie w miejscu gdzie miałaś cięcie wtedy nikt nie dyskutuje i biorą Cię
                                        na cc - przechodziłam to- doszłam do 6cm rozwarcia - namawiano mnie na sn ale
                                        autentycznie bolało mnie cholernie miejsce po cięciu więc zabrali mnie w ciągu 5
                                        min na stół i okazało się , że przyczyna bólu były mega zrosty
                                        • dziękuję dziewczyny za wsparcie.czytałam dokładnie wszystkie
                                          wpisy.narazie będę szła na najmniejszej linii oporu,a jak trzeba
                                          będzie ro pokażę pazur.do mojego gina nie mam pretensji,bo on jest
                                          tylko pionkiem w rozgrywce,chodzi o walkę z j...anym systemem.bo
                                          niby dlaczego kobieta w jednym końcu polski dostaje to czego
                                          oczekuje,a w drugim musi o to wlaczyć i zapierać się rękami i nogami?
                                          arabela skorzystam z twoich rad,dzięki.
                                          slonko też dziękuję za wskazówki. będę na bierząco informowała o
                                          dalszych krokach.... c.d.n.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.