Dodaj do ulubionych

czy po cc mogę się nie zgodzić na poród sn?

13.11.09, 20:17
witam.jestem w 3ciąży,w 31tygodniu.pierwszy poród był sn,drugi cc.A
co z trzecim?W ciążę zaszłam 12miesięcy po cc.(z pierwszej ciąży
córcia 3770,a z drugiej bliźniaki 3420 i 3040) MOj lekarz nie ocenił
blizny,dlaczego?Czy mam prawo nie zgodzić się na poród naturalny i z
lekarzem zaplanować cc?Jaka grubość blizny jest wystarczająca do
porodu sn?
Edytor zaawansowany
  • 13.11.09, 21:00
    czyli jak to?nie wiem do końca jak mam to rozumieć?
  • 13.11.09, 21:05

    Kierunki postępowania u ciężarnych i rodzących po przebytym cięciu cesarskim:

    2. Kobiety ciężarne i rodzące po przebytym cięciu cesarskim mogą być
    zakwalifikowane do porodu, gdy spełnione są wszystkie procedury, a rodząca
    akceptuje próbę porodu drogami rodnymi i wyraża świadomą zgodę na próbę porodu
    drogami rodnymi, podpisaną w załączonej dokumentacji.



    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 13.11.09, 21:17
    Rozumieć tak, że masz prawo się nie zgodzić na psn.

    Powołać się na zalecenia PTG i mieć siłę i dużo samozaparcia egzekwować to
    prawo, bo w naszych szpitalach różnie bywa.
    --
    Piweczko.org - Jedyna taka strona opiwie!
  • 13.11.09, 21:23
    W naszych szpitalach korzystają z niewiedzy o prawach pacjenta. Jak ktoś da do
    zrozumienia, ze coś wie to siedzą cicho raczej, choć zawsze jakiś palant się
    trafi....
    Z mojej sali wywalono męża kobiety która urodziła bo sobie pigłuły wymyśliły że
    teraz nie ma godzin odwiedzin, facet wyszedł potulnie, mój mąz od razu zapytał
    czy czytały kiedyś kartę praw pacjenta, pielęgniarka czerwona jak burak się
    zrobiła i stwierdziła, że tak ordynator zarządził. Mąż poprosił żeby przekazała
    ordynatorowi, że zna swoje prawa i będzie siedział u mnie kiedy nam się podoba
    (miałam już oddzielna salę), nikt nigdy więcej słowa nie powiedział, mimo iż
    zdarzyło mu się przywozić mi kebab o 23 bo miałam ochotę....no ale dokałdnie nas
    poinstruował co i jak lekarz którego mamy w rodzinie...
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 13.11.09, 21:31
    mnie tez się wydaje że mam prawo zdecydować o rodzaju porodu.SN boję
    się coraz bardziej.z drugiej strony w moim mieście jest tylko jeden
    szpital,a każdy gin z każdym ginem się zna,a nimi wszystkimi rządzi
    ordynator,który jest tyranem i każdą pacjentkę traktuje jak
    przedmiot.nie wiem jak to będzie w praktyce z moim porodem.czas
    pokaże.
  • 13.11.09, 23:52
    Bierzesz osobę towarzyszącą i głośno artykułujesz, jeszcze lepiej przy
    dodatkowym niezależnym świadku, albo składasz na piśmie w izbie przyjęć -
    świadoma ryzyka, nie wyrażam zgody na psn, znam prawa pacjenta i w razie
    pęknięcia macicy, niedotlenienia dziecka itp, będę dochodzić praw w sądzie.

    Przydaje się w komórce telefon do rzecznika praw pacjenta. Sprawdź jaki jest dla
    Twojego oddziału. Raz w życiu zdarzyło mi się dzwonić z gabinetu lekarskiego,
    gdyż odmówiono mi skierowania na badania. Zaręczam, że pomaga.

    W moim mieście jest teraz bardzo głośno o przypadku dziewczyny, którą zmuszono
    do porodu, bo mało asertywna była i niestety ma dziecko roślinkę. Dziewczyna
    wygrała przed sądem rentę dla dziecka 5 tyś, tylko szkoda dziecka i rodziców.
    Lekarzom się wydaje, że są Bogami, tylko niekiedy rutyna gubi.

    Powodzenia i szczęśliwego rozwiązania życzę.
    --
    Piweczko.org - Jedyna taka strona opiwie!
  • 14.11.09, 00:02
    Dziewczyny, czy dobrze rozumiem? Jeśli miałam pierwszą cesarkę (brak postępu
    porodu) i to z powikłaniami dla dziecka, to czy teraz w drugiej ciąży mogę jasno
    wyartykułować, że się nie zgadzam na SN? Mam mieć oświadczenie do szpitala?
    Nawet jeśli lekarz uznaje ze nie ma wskazań?
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/a68e5570df.png
  • 14.11.09, 00:22
    Z tego co mi Ginekolog mówiła po 6latach od cesarki można
    bezpiecznie rodzić, wcześniej niesie to ze sobą ryzyko i stan po
    cieciu jest wskazaniem do ciecia.
    A z drugiej strony moja kuzynka pierwsze dziecko urodziła cc a
    drugie 2lata póżniej psn.
  • 14.11.09, 08:12
    mstawarz napisał:
    Mam mieć oświadczenie do szpitala?

    To szpital powinien dac Ci do podpisania oświadczenie, że zgadzasz się na poród
    SN i jesteś świadoma wszelkich zagrożeń jakie ten za sobą niesie po
    wcześniejszym CC. Prawdę mówiąc nie wiem czy wszystkie przykładnie to stosują. U
    mnie od razu mi takie coś wręczono ale oni wiedzieli, że ja chce rodzić SN.
    Ponieważ nie było wód, dostałam drugie oświadczenie, że zgadzam sie na CC do
    podpisania i tam były wyjaśnione wszystkie powody dla których lekarz chce zrobić cc.
    Sprawdzaj wszelkie papierki jakie podpisujesz przy przyjęciu na IP, jest tego
    sporo a mogą podłożyć ten ze zgodą na poród SN.

    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 14.11.09, 13:30
    slonko1335 ślicznie Ci dziękuję za odpowiedź.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/a68e5570df.png
  • 18.11.09, 14:32
    jeśli chcesz mieć cc zgłoś sie do szpitala kiedy zacznie sie akcja, jeśli będą
    namawiać Cię do sn w połowie akcji powiedz lekarzowi/położnej że boli
    Cię/ciągnie w miejscu gdzie miałaś cięcie wtedy nikt nie dyskutuje i biorą Cię
    na cc - przechodziłam to- doszłam do 6cm rozwarcia - namawiano mnie na sn ale
    autentycznie bolało mnie cholernie miejsce po cięciu więc zabrali mnie w ciągu 5
    min na stół i okazało się , że przyczyna bólu były mega zrosty
  • 14.11.09, 13:40
    Ja rodziłam przez cc pierwsze dziecko z powodu braku postępu. Po 3 latach zaszłam w ciążę, a że pierwszy trwał 16 godz i niezła trauma, więc upierałam się żeby mieć cc. Lekarz prowadzący obiecał cc, w 32 tc stwierdził, że on nie widzi wskazań.Ani przez moment nie pomyślałam o sn.
    Urodziłam sn w 36 tc, mąż ledwo co zdążył mnie dowieźć do szpitala.
  • 14.11.09, 22:24
    jesli mialas cc (niewazne kiedy), to teraz - zgodnie z nowymi
    przepisami - od razu kwalifikuja cie na cc. Zeby rodzic sn,
    musialabys wyrazic zgode na pismie. Bez takiej zgody MUSZA cie ciac
  • 14.11.09, 22:41
    najdziwniejsze jest to, że znakomita większość ginekologów robi z tego ogromną
    tajemnicę, no same powiedzcie ile kobiet o tym wie? czemu lekarz ciężarnej nie
    uświadamia że ma prawo wyboru porodu? przecież na pierwszej wizycie powinien o
    tym powiedzieć, po co kobiety mają się stresować całą ciążę bez sensu?
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 15.11.09, 17:37
    slonko1335 masz rację,lekarze robią z tego jakąś wielką
    tajemnicę,zupełnie jakby nie zależało im na zdrowiu pacjentki i jej
    dziecka. powiedz mi jak ta cała procedura będzie wyglądała,bo przy
    najbliższej wizycie porozmawiam z lekarzem o tym że nie chcę rodzić
    sn.boję się. zaznaczy mi w karcie ciąży ze cc?da wcześniej
    skierowanie do szpitala?umówi wcześniej cc w szpitalu?
  • 15.11.09, 19:35
    Dorota u mnie to chyba inaczej było bo mój gin naciskał na cc a ja się
    upierałam, ze nie chcę. Nie zgodziłam się na cięcie przed terminem. Nie rodziłam
    tez w szpitalu w którym on pracuje. Po prostu pojechałam dzień po terminie na
    ktg do szpitala w którym zamierzałam rodzić i tam chciałam się wywiedzieć co i
    jak. Na badaniu okazało się, że mam regularne skurcze i rozwarcie na 4 cm (a
    myślałam że mnie kręgosłup boli po porządkach na przyśpieszenie porodu i
    grzybobraniu dwa dni wcześniej). Powiedziano mi jakie mam opcje a ja
    stwierdziłam, że chce spróbować naturalnie. Dali mi do podpisania oświadczenie,
    powiedzieli jakie są zagrożenia, powiedzieli na co mam zwracać
    uwagę,wytłumaczono że sala do cc będzie przygotowana, personel w gotowości
    bojowej, uprzedzono że nie dostanę zzo, poród miał być cały czas monitorowany.
    Jednak zanim poszłam na porodówkę wzięli mnie na usg a tam d...zimna bo wód nie
    było no i ciachali od razu bo lekarz stwierdził, że bez wód jest zbyt ryzykowne
    próbować bo zagrożenie i dla mni9e i dla dziecka. Znowu musiałam podpisac
    oświadczenia, chyba trzystronicowe z opisem co to cc, jakie mnie czekają
    powikłania ewentualne itd...na skierowaniu do szpitala nie miałam nic o rodzaju
    proponowanego przez lekarza porodu.
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 15.11.09, 17:38
    Masz prawo sie niezgodzic na poród sn. Ja tak rodziłam po pierwszej
    cc, zaszłam w ciążę po 3 latach, i w moich papierach napisała
    lekarka"brak zgody na poród siłami natury" i poszłam na cc, którą
    zresztą miałam planowaną w 40 tyg.
    Teraz jest takie prawo, ale tak jak pisały dziewczyny nie możesz
    ustępowac i kategorycznie żądac cc.
    sebastianek
    [*img]="http://lilypie.com/pic/081007/FTrr.jpg"[*/img]
    sebastianek ma juz
    http://s9.suwaczek.com/.png
  • 15.11.09, 18:13
    slonko1335 napisała:

    > najdziwniejsze jest to, że znakomita większość ginekologów robi z tego ogromną
    > tajemnicę, no same powiedzcie ile kobiet o tym wie? czemu lekarz ciężarnej nie
    > uświadamia że ma prawo wyboru porodu? przecież na pierwszej wizycie powinien o
    > tym powiedzieć, po co kobiety mają się stresować całą ciążę bez sensu?

    No właśnie dlaczego? Dlaczego jak ktoś jest wyjątkowo dociekliwy albo ma w
    rodzinie kogoś pracującego w służbie zdrowia to jest wtedy doskonale
    poinformowany. Dlaczego nawet fundacja Rodzić po ludzku pisze o prawach
    pacjentek do ochrony krocza, towarzystwa bliskiej osoby itp. a pomija coś
    bardziej istotnego?

    Mnie zastanawia jedno dlaczego w Niemczech kobieta może decydować o sposobie
    porodu a w Polsce nie. Zakładamy więc, że Polki są głupsze? Nie jest więc to
    kwestia wiedzy medycznej, żeby taka decyzję samodzielnie podejmować, tylko w
    moim odczuciu kwestia pieniędzy.
  • 15.11.09, 19:40
    > Mnie zastanawia jedno dlaczego w Niemczech kobieta może decydować o sposobie
    > porodu a w Polsce nie. Zakładamy więc, że Polki są głupsze? Nie jest więc to
    > kwestia wiedzy medycznej, żeby taka decyzję samodzielnie podejmować, tylko w
    > moim odczuciu kwestia pieniędzy.

    Oczywiście że pieniędzy. Mieszkam przy granicy z Niemcami, zanim ukrócono to
    proceder porodów u naszych sąsiadów trwał i położnice były mega zadowolone, sama
    rozważałam opcję porodu w Niemczech przy córze ale nie kusiło mnie cc a zzo, bo
    w moim wojewódzkim mieście w żadnym szpitalu nie ma nawet możliwości wykupienia
    zzo, nie mówiąc juz o podaniu bezpłatnym.... tylko wtedy właśnie sie okazało, że
    w Niemczech na jeden poród jest przeznaczone kilkanaście tysięcy zł (nie
    pamiętam teraz dokładnie ile ok. 15 tys) a w naszym kraju kilka tysiecy (wtedy
    to było ok. 3 bodajże)i o to nasz nfz zrobił całą sprawę, bo nfz niemiecki za
    każdy poród żądał zwrotu w takiej wysokości jaka obowiązuje u nich...
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 16.11.09, 13:34
    nie wim dlaczego lekarze robią tajemnicę z każdego badania.ja jak
    leżałam przed porodem z pierwszym dzieckiem w szpitalu,lekarz robił
    mi usg,gdy poprosiłam go o interpetację stwierdził żę dziecko jest
    nadal w brzuchu,normalnie mi ręce opadły. teraz nie mam zamiaru dać
    się pojechać,dzięki forum i artykułom,wiem na co mogę się zgodzić,a
    na co nie.za dwa dni mam wizytę i usg,zobaczymy co m gin powie.
  • 17.11.09, 10:31
    Daj znać, jak Ci poszło? A podobno pacjent ma prawo do informacjicrying to że
    dziecko jest w brzuchu, to też wiesz, bez chodzenia do lekarza, normalnie szkoda
    słów.
  • 17.11.09, 12:15
    jasne że dam znać,wizytę mam jutro.już się tak nakręciłam.z jednej
    strony chciałabym urodzić sama,z drugiej się boję.boję się
    komplikacji,z jednej strony to na cc położą na stół i po 20minutach
    mam dziecko.itd.
    tysiące sprzecznych myśli,setki pytań i tak mało odpowiedzi.....
  • 18.11.09, 18:58
    to czego dowidziałam się na wizycie z jednej strony mnie uspokoiło,a
    z drugiej jeszcze bardziej zaniepokoiło.lekarz powiedział że w
    polsce,w szpitalu wojewódzkim nie ma czegoś takiego jak brak zgody
    pacjentki na poród sn,bo to jest jednoznaczne z cięciem na
    życzenie,a o tym nie ma mowy.zagubiłam się już całkiem.
    blizna ma 4mm.więc można śmiało próbować sn.i tu kojejna
    furtka.dziecko jest w położeniu miednicowym i jeżeli do terminu
    porodu nie zmieni położenia to wtedy napewno cc.
    i tak całe życie pod górkę.i co teraz? jakieś pomysły???
  • 18.11.09, 19:18
    chrzani głupoty, wytyczne są dla wszystkich nie ma tam zapisu, że nie obowiązują
    dla szpitali wojewódzkich...
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 18.11.09, 20:51
    co ja mam teraz robić? to wszystko palcem na wodzie pisane.zacznę
    rodzić,pęknie m macica i dopiero ktoś dupę ruszy.najgorsze jest to
    że moja mieścina jest mała i tam się wszyscy ginekolodzy znają. co
    robić. pozatym nie rozumiem jak w jednym końcu polski nie ma
    problemu z brakiem zgody na sn przez pacjentkę a w drugim końcu
    robią z tego tajemnicę i ryzykują zdrowiem pacjenta.
  • 18.11.09, 20:57
    napisz do swojego regionalnego PTG z zapytaniem czy lekarze muszą się stosować
    do ich wytycznych, będziesz miała czarno na białym
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 18.11.09, 21:14
    albo jak nie chcesz sie bawić w takie coś, walczyć z wiatrakami to faktycznie
    kłam że Cię w okolicach blizny boli i tyle...ja bym juz profilaktycznie na
    kązdej wizycie do porodu lekarzowi zgłaszała kłujcy ból...
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 18.11.09, 21:18
    dziękuję Ci slonko,napewno będę coś kombinowała.jak nie w jedną
    stronę to w drugą.
  • 19.11.09, 11:26
    A wiecie co aż zadzwoniłam do kuzyna męża (naszego lekarza w rodzinie) się
    podpytać dokładniej, to od niego dostałam info o tym, że mogę nie zgodzić się na
    poród SN.
    No i co mi powiedział, panuje totalna zmowa milczenia bo wykonywanie CC jest
    jakby to powiedzieć nie na rękę lekarzowi i szpitalowi bo z każdego muszą się
    dokładnie tłumaczyć, kosztuje więcej a nfz zawraca tylko za poród jaąś kwotę bez
    względu na to czy był to poród sn czy cc. Nikt nie mówi oficjalnie o zaleceniach
    PTG dlatego, że nie są to przepisy bezwzględnie obowiązujące, szpital zawsze
    może sę wytłumaczyć, że to tylko wskazówki towarzystwa a lekarz zawsze podejmuje
    zgodę ostateczną. Oczywiście żeby być kryci jakby co to podsuwają zgodę do
    podpisania no i teraz zależy na jakiego lekarza trafisz, takiego który bardziej
    się boi ewentualnych powikłań po cc czy jest formalistą i zwolennikiem porodów SN.
    Masz o tyle trudniejszą sytuację, że masz za sobą juz poród SN a to jest dla
    nich kolejne światło do próby porodu SN.
    Są szpitale które w swoich przepisach mają dokładnie opisane kiedy robią ciecie
    i zdecydowana większość szpitali w Polsce ma to dokładnie tak jak jest w
    przepisach PTg bo wtedy raczej nikt się ich nie czepia, najwyraźniej mój szpital
    tak właśnie funkcjonuje, według ich zaleceń...
    I wiesz chyba tak jest rzeczywiście bo mam koleżankę która rodziła pierwsze
    dziecko przez cc a w drugiej ciąży z położeniem miednicowym dziecka próbowali Sn
    i nie chcieli zrobić cięcia, dopiero po 12 godzinach akcji jak zaczęło dziecku
    tętno zanikać wreszcie cc zrobili. To szpital szczycący się najmniejszym
    odsetkiem cięć w moim regionie i pewnie w d...mają zalecenia PTG, może cholerka
    w Twoim też tak jest....

    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 19.11.09, 12:19
    Nie wiem czy zauważyłaś co wczoraj napisała ale wklejam ponownie
    Aaaa....i jeszcze jedno w karcie wpisali mi 1. Brak akceptacji pacjentki na
    poród SN - choć ja nic takiego nie mówiłam!!! sygnalizowałam tylko, że bardzo
    boli mnie rana i że coś jest "nie tak" (lekarze sami złapali sie za głowę jak
    zobaczyli co sie dzieje w środku, była panika, komplikacje i stwierdzenie, że
    nie mogę mieć więcej dzieci - a tu taki wpis!!!!!)
    2. stan po cc



    jeśli chcesz mieć cc zgłoś sie do szpitala kiedy zacznie sie akcja, jeśli będą
    namawiać Cię do sn w połowie akcji powiedz lekarzowi/położnej że boli
    Cię/ciągnie w miejscu gdzie miałaś cięcie wtedy nikt nie dyskutuje i biorą Cię
    na cc - przechodziłam to- doszłam do 6cm rozwarcia - namawiano mnie na sn ale
    autentycznie bolało mnie cholernie miejsce po cięciu więc zabrali mnie w ciągu 5
    min na stół i okazało się , że przyczyna bólu były mega zrosty
  • 20.11.09, 13:50
    dziękuję dziewczyny za wsparcie.czytałam dokładnie wszystkie
    wpisy.narazie będę szła na najmniejszej linii oporu,a jak trzeba
    będzie ro pokażę pazur.do mojego gina nie mam pretensji,bo on jest
    tylko pionkiem w rozgrywce,chodzi o walkę z j...anym systemem.bo
    niby dlaczego kobieta w jednym końcu polski dostaje to czego
    oczekuje,a w drugim musi o to wlaczyć i zapierać się rękami i nogami?
    arabela skorzystam z twoich rad,dzięki.
    slonko też dziękuję za wskazówki. będę na bierząco informowała o
    dalszych krokach.... c.d.n.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.