Dodaj do ulubionych

Calkowita rezygnacja z karmiena piersia.

15.02.10, 08:29
Zastanawiam sie czy na forum sa dziewczyny ktore swiadomie
zrzygnowaly z karmienia piersia? Jak tak , to z jakich powodow i w
jaki sposob wplynelo to na ich dzieci?
Jeszcze nie jestem mama, kiedys bede. Tak jak do tej pory mam bardzo
sceptyczne podejscie do karmienia piersia ze wzgledow typowo
egoistycznych, nie chce by moje piersi ulegly zflaczeniu, ktore jest
czestym nastepstem karmienia piersia.
Edytor zaawansowany
  • katarzynka_c 15.02.10, 08:38
    Jak się ćwiczy w trakcie ciąży i karmienia mięśnie obręczy barkowej to piersi
    nie flaczeją.
  • gabi683 15.02.10, 09:02
    Nie chcialm karmic i tyle ,pozatym mam starsze dzieci i z głymi c...
    zabradzo nie chciałam się pokazywac.
    Kazdy robi tak jak mu pasuje,nie przejmuj sie na zapas i tyle Twoje
    cialo Twój wybórsmile
  • maaa.dzia 15.02.10, 09:30
    Dziekuje za slowa akceptacji i pozdrawiam cieplo.
  • gabi683 15.02.10, 09:39


    maaa.dzia napisała:

    > Dziekuje za slowa akceptacji i pozdrawiam cieplo.


    I Ja pozdrawiam nie daj sie w ciągnoc w innych poglady to co dla
    Nich jest dobre nie koniecznie musi byc dla Ciebie dobre i tego sie
    trzymajsmile
  • 18_lipcowa1 15.02.10, 12:24
    gabi683 napisała:

    > Nie chcialm karmic i tyle ,pozatym mam starsze dzieci i z głymi
    c...
    > zabradzo nie chciałam się pokazywac.


    przed dziecmi sie wstydzilas pokazywac?
  • gabi683 15.02.10, 17:07
    18_lipcowa1 napisała:

    > gabi683 napisała:
    >
    > > Nie chcialm karmic i tyle ,pozatym mam starsze dzieci i z głymi
    > c...
    > > zabradzo nie chciałam się pokazywac.
    >
    >
    > przed dziecmi sie wstydzilas pokazywac?

    Zwałszcza ze najstarszy syn ma lat 16 ciesmile
  • 18_lipcowa1 15.02.10, 17:56

    > Zwałszcza ze najstarszy syn ma lat 16 ciesmile


    rozumiem, że przyszła zona najstarszego też nie bedzie mogla karmic
    piersia by go nie gorszyc?
  • batutka 15.02.10, 18:15
    18_lipcowa1 napisała:

    >
    > > Zwałszcza ze najstarszy syn ma lat 16 ciesmile
    >
    >
    > rozumiem, że przyszła zona najstarszego też nie bedzie mogla karmic
    > piersia by go nie gorszyc?

    zapewne przyszla zona najstarszego syna gabi zrobi to, co bedzie uwazala za sluszne
  • gabi683 15.02.10, 18:54
    batutka napisała:

    > 18_lipcowa1 napisała:
    >
    > >
    > > > Zwałszcza ze najstarszy syn ma lat 16 ciesmile
    > >
    > >
    > > rozumiem, że przyszła zona najstarszego też nie bedzie mogla
    karmic
    > > piersia by go nie gorszyc?
    >
    > zapewne przyszla zona najstarszego syna gabi zrobi to, co bedzie
    uwazala za slu
    > szne


    I nie będe lezec krzyzem ze moja synowa musi mojego wnka czy wnuczke
    cycuchem karmicsmile
  • asjula1 15.02.10, 19:20
    Nie rozumiem, jaki Ty masz ten system wartosciwink Poglądy raz jak zakonnica, raz
    jak ... przeciwienstwowink)
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 15.02.10, 19:23
    asjula1 napisała:

    > Nie rozumiem, jaki Ty masz ten system wartosciwink Poglądy raz jak
    zakonnica, raz
    > jak ... przeciwienstwowink)

    Gdzie to wyczytalas?Gdzie msz problem ze zrozumieniem tekstu,kobieto
    wyluzuj .Kda matka ma prao karmic tak jak chce i nikt nie ma prawa
    jej ocenic a Tybardziej taka jak TY
  • asjula1 15.02.10, 19:27
    Jeju, co za poziom stresuwink No widzisz, a karmienie piersią wyluzowuje, szkoda,
    ze nie spróbowałaśwink)
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 15.02.10, 19:29


    asjula1 napisała:

    > Jeju, co za poziom stresuwink No widzisz, a karmienie piersią
    wyluzowuje, szkoda,
    > ze nie spróbowałaśwink)



    Jak TY mało wiesz hehhehehhe
  • 18_lipcowa1 15.02.10, 21:58
    tak tak zeby synus sie cycka karmiącego nie wystraszył
  • gabi683 16.02.10, 07:59


    18_lipcowa1 napisała:

    > tak tak zeby synus sie cycka karmiącego nie wystraszył


    Nie bój sie syn sie cycka nie wstrszy,dla mnie ty z głymi cyckami
    latac po miescie to Twoja sprawa Ja nie musze.
  • asjula1 15.02.10, 19:15
    I sądzisz, że nie wie, jak pierś wygląda???smile

    Obraz Matki Boskiej Karmiącej włąsnym ciałem muz zasłaniałaś, jeżeli gdzieś
    wisiał?? (to w przypadku, jeżeli Twoje kłopoty mają podłoże ultra-religijnewink)
    Piszę : ultra - , bo spotykałam i księży i zakonnice, którzy z życzliwością i
    uśmiechem odnosili się do karmiących mam - w szpitalu i na spotkaniach mam
    karmiących, akurat - tak się złożyło w koscielewink)))

    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 15.02.10, 19:17
    asjula1 napisała:

    > I sądzisz, że nie wie, jak pierś wygląda???smile
    >
    > Obraz Matki Boskiej Karmiącej włąsnym ciałem muz zasłaniałaś,
    jeżeli gdzieś
    > wisiał?? (to w przypadku, jeżeli Twoje kłopoty mają podłoże ultra-
    religijnewink)
    > Piszę : ultra - , bo spotykałam i księży i zakonnice, którzy z
    życzliwością i
    > uśmiechem odnosili się do karmiących mam - w szpitalu i na
    spotkaniach mam
    > karmiących, akurat - tak się złożyło w koscielewink)))
    >




    Moja droga do kosciła rozaniec do reki i krzyzem padnij za niewirne
    matki co cyckiem nie cha karmic
  • asjula1 15.02.10, 19:21
    No cóż, pudło, dearwink)
    I spokojnie, oddychajwink
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • wieczna_zuza 15.02.10, 22:07
    gabi683 napisała:


    > Zwałszcza ze najstarszy syn ma lat 16 ciesmile

    No i co z tego? Mój ma lat 17 i nie widzę w karmieniu jego młodszego braciszka żadnej patologii.
  • bast3 15.02.10, 09:31
    Ja cakowicie zrezygnowałam z karmienia piersią, bo dla mnie to było
    badzo nieprzyjemne uczucie, wręcz mnie odrzucało (jednak nie
    przeszkadzało mi gdy ktoś inny tak karmił). Moje dziecko ma teraz
    3,5 roku, pięknie się rozwija, do 2,5 roku ani razu nie zachorował,
    jest silnym i energicznym chłopczykiem, tak więc nie miało to na
    niego jakiegoś negatywnego wpływu. Teraz też nie zamierzam karmić,
    jednak tym razem nikt nie będzie wywoływał we mnie poczucia winy
    gdyż jestem mądrzejsza o te doświadczenia. Wg mnie szczęśliwe
    dziecko to szczęśliwa mama. Moja koleżanka tez nie karmiła, i tez ma
    silnego i pięknie rozwijającego się chłopczyka który niedawno
    kończył roczek.I tez nie chorował,ani razu.
  • lilly811 15.02.10, 09:43
    Też nie karmiłam piersią
  • amarantos 15.02.10, 10:52
    To może z typowo egoistycznych powodów zrezygnuj też z bycia w ciąży - bo wiesz
    od tego rozciąga się skóra na brzuchu wink
    --
    "Akurat na nałogi nie jestem podatny. Piję od 30 lat, nie powiem, raczej często
    i jeszcze się nie uzależniłem."
  • bweiher 15.02.10, 11:03
    Pierwsze dziecko karmiłam piersią,dwoje następnych już
    nie.Zrezygnowałam świadomie.Nikt mi nie mógł powiedzieć:"przecież
    nie wiesz jak to jest,spróbuj".Posmakowałam tego miodku i
    powiedziałam sobie NIGDY WIĘCEJ.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • asjula1 15.02.10, 19:17
    Kłopot jest taki, że nie SOBIE, a DZIECIOM.

    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 15.02.10, 19:21


    asjula1 napisała:

    > Kłopot jest taki, że nie SOBIE, a DZIECIOM.
    >


    Czym?Ty jestes poprostu jakąs fanatyczka,od tego cycowani a to Ci
    sie cos w głowie porobiło
  • asjula1 15.02.10, 19:28
    TAK. Oszalałam od niekupowania sproszkowanego mleka od krów z polskiej wioskiwink)
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 15.02.10, 19:30



    asjula1 napisała:

    > TAK. Oszalałam od niekupowania sproszkowanego mleka od krów z
    polskiej wioskiwink
    > )



    Biedne krowy o matko smile
  • asjula1 15.02.10, 19:36
    Krowy żyją sobie życiem krów wink Ich mleko jest ściągane (na 100% sterylnymiwink)
    maszynami do baniaków, wiezione do mleczarni (czasem jakaś mucha wleci;P, albo
    panu rolnikowi coś z nosa skapnie), potem do fabryki, gdzie wydzielinkę tę je
    gotuje, pakuje do niej tony chemii, suszy i ślicznie pakuje, nakleja ceny i
    potem takie panie, jak Ty, kupująwink)A ich dzieci - i tu mamy początek mniej
    zabawnej historii - jedzą!
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 15.02.10, 19:38
    asjula1 napisała:

    > Krowy żyją sobie życiem krów wink Ich mleko jest ściągane (na 100%
    sterylnymiwink)
    > maszynami do baniaków, wiezione do mleczarni (czasem jakaś mucha
    wleci;P, albo
    > panu rolnikowi coś z nosa skapnie), potem do fabryki, gdzie
    wydzielinkę tę je
    > gotuje, pakuje do niej tony chemii, suszy i ślicznie pakuje,
    nakleja ceny i
    > potem takie panie, jak Ty, kupująwink)A ich dzieci - i tu mamy
    początek mniej
    > zabawnej historii - jedzą!





    jezu ale ty glupoty gadasz maskra,kiedys i Ty jak bylas dzieckiem
    piłas to mleko z gilami i patrz zyjesz i Tywa mama pila i cała
    rodzina piła i wwszyscy maja sie dobrze .
  • asjula1 15.02.10, 19:44
    Nie, kochana - pokolenie wychowane na niebieskim mleku i innych świństwach, nie
    ma się za dobrze. Zajrzyj sobie do przychodni dowolnie wybranej, do szpitala.
    Moja rodzina wyjątkiem nie jest.

    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 15.02.10, 19:46
    asjula1 napisała:

    > Nie, kochana - pokolenie wychowane na niebieskim mleku i innych
    świństwach, nie
    > ma się za dobrze. Zajrzyj sobie do przychodni dowolnie wybranej,
    do szpitala.
    > Moja rodzina wyjątkiem nie jest.
    >


    To jakas chorowita ta Twoja rodzina,bo moja ma sie dobrzesmile
  • asjula1 15.02.10, 19:52
    Uhm, to bardzo fajnie. I oczywiście masz gwarancję, że za rok, czy dwa będziesz
    mogła napisać to samo??smile Zycze Ci tego, oczywiście, ale nie kozacz, nie kozaczwink
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • batutka 15.02.10, 20:01
    asjula1 napisała:

    > Nie, kochana - pokolenie wychowane na niebieskim mleku i innych świństwach, nie
    > ma się za dobrze. Zajrzyj sobie do przychodni dowolnie wybranej, do szpitala.
    > Moja rodzina wyjątkiem nie jest.
    >
    zaczynasz posuwac sie Troche za daleko, probujac wmawiac,ze mleko matki
    gwarantuje brak chorob
    odpornosc jest cecha osobnicza kazdego czlowieka i nie ma nic wspolnego z tym
    jakie mleko w dziecinstwie pil
    ja tez jestem wychowana na modyfikowanym i jestem mega odporna, wiec to nie jest
    regula
    nie mozna przesadzac ani w jedna, ani w druga strone
    a z Twojej wypowiedzi wynika prosty wniosek: szpitale sa przepelnione tylko i
    wylacznie osobami, ktore w dziecinstwie pily mleko modyfikowane
    mam kolezanki, ktore karmia swoje dzieci mlekiem z piersi i naprawde nie ma
    zadnej roznicy w odpornosci naszych dzieci
  • asjula1 15.02.10, 20:17
    Słuchaj, moge sie załozyc, że statystycznie da się wychwycić różnicę - np.
    między zdrowotnością w krajach, w których karmienie piersią to standard i
    takimi, gdzie sie karmi butlą. Aż poszukam, może są jakieś badania.
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • batutka 15.02.10, 20:25
    asjula1 napisała:

    > Słuchaj, moge sie załozyc, że statystycznie da się wychwycić różnicę - np.
    > między zdrowotnością w krajach, w których karmienie piersią to standard i
    > takimi, gdzie sie karmi butlą. Aż poszukam, może są jakieś badania.

    ja juz w takie rzeczy nie wierze - kiedys tak, jak urodzilam pierwsze dziecko i
    jak nie moglam karmic piersia - balam sie, ze moje dziecko bedzie chore, ze
    bedzie mniej odporne (wlasnie przez ten tzw terror laktacyjny)
    ale mam naprawde sporo kolezanek (tez na forum rowiesniczym) i okazuje sie, ze
    to nie jest tak: sa dzieci piersiowe, ktore czesto choruja i takie, ktore malo -
    to samo z butelkowymi
    nie ma reguly
    jak juz pislalamm: moje cory (zwlaszcza starsza): mega odporna, wszyscy dokola
    moga chorowac, ja nic nie rusza (podobnie jak ja - choc tez bylam wychowana na
    butli)
    a corka mojej sasiadki non stop chora (mimo, ze do 2 roku zycia kamrmiona
    cycem): to cechy indywidualne
  • asjula1 16.02.10, 01:52
    No jakoś nie mogę się zgodzić jednak. Obawiam się, że w większej skali to
    wychodzi calkiem konkretnie.
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • dynema 16.02.10, 12:52
    Jakbys odnalazla takie badania, to pokaza pewnie ze w krajach, gdzie
    najdluzej karmi sie piersia smiertelnosc dzieci jest najwyzsza - tak
    to sie goegraficznie rozklada.

    Trudno o obiektywne badania ktore da sie przelozyc na swiat
    zachodni, bo jest wiele czynnikow zmieniajacych wyniki:

    - Smiertelnosc dzieci karmionych butelka jest w Afryce wyzsza niz
    dzici karmionych piersia -stad zalecenie karmienia przez 3 lata
    przez WHO, ktore jednak wytycza standardy dla wiekszosci swiata, a
    dla wiekszosci swiata to Polska jest rajem. Tylko wynika to glownie
    z braku dostepu do czystej wody, co powoduje u dzieci zatrucia i
    smierc. Nie ma to w zaden sposob przelozenia na europejskie realia,
    wiec nie jest to argument ktory mozna wysuwac dyskutujac o karmieniu
    w swiecie zachodnim.
    - Dzieci karmione buteka sa najczesciej juz na starcie w jakis
    sposob obciazone: maja za soba ciezki porod i nie maja sily ssac,
    porod zakonczyl sie cesarka, ktora dotyczy glownie sytuacji
    zagrozenia zycia matki i dziecka, musza przebywac w inkubatorze z
    powodu przedwczesnego porodu itp.

    Jakby ktos znalazl kiedys badania przeprowadzone na grupie dzieci
    piersiowych vs. dzieci w karajach zachodnich karmione wylacznie
    butelka ze swiadomego wyboru rodzica, a nie z powodu obciazen
    ciazowo-porodowo-zdrowotnych, to niech wstawi link.

    Ja takich rzetelnych badan nie znalazlam.
  • batutka 15.02.10, 19:54
    asjula1 napisała:

    > Krowy żyją sobie życiem krów wink Ich mleko jest ściągane (na 100% sterylnymiwink)
    > maszynami do baniaków, wiezione do mleczarni (czasem jakaś mucha wleci;P, albo
    > panu rolnikowi coś z nosa skapnie), potem do fabryki, gdzie wydzielinkę tę je
    > gotuje, pakuje do niej tony chemii, suszy i ślicznie pakuje, nakleja ceny i
    > potem takie panie, jak Ty, kupująwink)A ich dzieci - i tu mamy początek mniej
    > zabawnej historii - jedzą!

    ale powiedz mi jedno: po pierwsze co Cie to obchodzi;, po drugie: co Cie to
    obchodzi;, po trzecie: co Cie to obchodzi
    nie przejmuj sie tymi dziecmi: maja sie swietnie

    poza tym: myslisz, ze jak juz swoje dziecko nakarmisz swoim mlekiem, to potem,
    jak mu dasz szyneczke z chlebkiem, a na deser jogurcik, to bedzie to sterylne i
    pozbawione tego, o czym wczesniej napisalas?
    zapewniam Cie, ze nie
  • asjula1 15.02.10, 20:02
    Kurdę, no jakoś mnie obchodzi. Dzieci mnie obchodzą, nawet cudzesmile
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.hl
  • gabi683 15.02.10, 20:03


    asjula1 napisała:

    > Kurdę, no jakoś mnie obchodzi. Dzieci mnie obchodzą, nawet cudzesmile



    Mnie naprzykłd Twoje nie obchodzi ,i tak do konca zycia jest skazane
    na twoj cyc
  • batutka 15.02.10, 19:49
    asjula1 napisała:

    > TAK. Oszalałam od niekupowania sproszkowanego mleka od krów z polskiej wioskiwink
    > )
    zanim napiszesz cos, zastanow sie dwa razy, bo mozesz innym zrobic przykrosc -
    ja tez karmie mlekiem modyfikowanym i takie teksty jak Twoje sa nie na miejscu
    ja na przyklad szanuje to, w jaki sposob karmisz swoje dziecko, bo wiesz
    najlepiej co jest dla niego dobre i nie obrazam Cie
    wobec tego uwazam, ze nie powinnas obrazac innych matek, tylko dlatego, ze jak
    to napisalas "kupuja sproszkowane mleko od krów z polskiej wioski"
  • asjula1 15.02.10, 20:14
    Hmmm, a którą dokładnie z moich wypowiedzi uznałaś za obrażliwą?
    Poza tym, może wczytaj się w sposób argumentowania koleżanki Gabi, to z nią
    próbowałam "polemizować" Człowiekowi czasem ciut nerwy puszczają, jak sie z
    prawej i lewej słucha, że jest się chorym psychicznie, że sie swoje własne
    dziecko karmi piersią, nie z butelki ze smoczkiem.
    Butelka jest Ok, akceptowana społecznie, a "wywalanie cyca", zwłaszcza jak się
    karmi starsze niż roczne dziecko,jest "obrzydliwe", "chore" itd.
    No trochę tak, otrząśnijmy sięwink
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • batutka 15.02.10, 20:18
    asjula1 napisała:

    > Hmmm, a którą dokładnie z moich wypowiedzi uznałaś za obrażliwą?
    > Poza tym, może wczytaj się w sposób argumentowania koleżanki Gabi, to z nią
    > próbowałam "polemizować" Człowiekowi czasem ciut nerwy puszczają, jak sie z
    > prawej i lewej słucha, że jest się chorym psychicznie, że sie swoje własne
    > dziecko karmi piersią, nie z butelki ze smoczkiem.
    > Butelka jest Ok, akceptowana społecznie, a "wywalanie cyca", zwłaszcza jak się
    > karmi starsze niż roczne dziecko,jest "obrzydliwe", "chore" itd.
    > No trochę tak, otrząśnijmy sięwink

    ok, oczywiscie, ze nie ma nic zlego w karmieniu dziecka piersia, to naturalny
    pokarm, bezdyskusyjnie najlepszy
    ja chcialam karmic, nie moglam
    i patrzac teraz na swoje dzieci, wiem, ze butelka to nie jest taki diabel
    rogaty, jak keidys myslalam,tym bardziej, ze sa zdrowe, szczesliwe
    ale chodzi mi o to, ze nie mozna pisac, ze mleko butelkowe jest be, ze to
    swinstwo i nie powinno sie tym karmic swoje dzieci, a to wyczytalam z Twoich
    wypowiedzi, taki przynajmniej bys sens tych wypowiedzi
    no mniejsza z tym smile
  • asjula1 16.02.10, 01:49
    No, kurka, swinstwo to to jest, nie czarujmy sie.
    I nie mówię jako zafiksowana karmicielka piersią, bo pierwszego syna karmilam
    tylko trzy miesiące, przez mądrunie panie doktor, które stwierdziły, że przez
    moje mleko jest chory, a ja za głupia byłam i młoda, żeby się postawic.
    Teraz, jak to wspominam, niedobrze mi się robi na myśl, że mogło być zupełnie
    inaczej, gdybym wtedy wiedziała to, co wiem teraz.
    To z powodu własnych doświadczeń nie pojmuję, jak można karmić mlekiem w proszku
    z własnego wyboru.
    Mam porównanie. Babranie się z tymi butelkami wspominam jako jeden wielki senny
    koszmar + mój starszy syn jest koszmarnie zalergizowany (no fakt, ze po ojcu
    odziedzieczył, ale kto wie - może inaczej by teraz się czuł wiosną, gdybym mu
    dała więcej wtedy odporności)

    I tyle - nie chcę nikogo obrazić, a ew. trochę klienteli odebrać mlecznym
    potentatom, którzy nieźle się miewają dzięki swoim nieetycznym reklamom np., no
    i oczywiście może spowodować tym paplaniem, że jakieś dziecko jednak trochę
    mleka od jakiejś niezdecydowanej i wątpiącej mamy popijesmile
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 16.02.10, 08:06

    asjula1 napisała:

    > Hmmm, a którą dokładnie z moich wypowiedzi uznałaś za obrażliwą?
    > Poza tym, może wczytaj się w sposób argumentowania koleżanki Gabi,
    to z nią
    > próbowałam "polemizować" Człowiekowi czasem ciut nerwy puszczają,
    jak sie z
    > prawej i lewej słucha, że jest się chorym psychicznie, że sie
    swoje własne
    > dziecko karmi piersią, nie z butelki ze smoczkiem.
    > Butelka jest Ok, akceptowana społecznie, a "wywalanie cyca",
    zwłaszcza jak się
    > karmi starsze niż roczne dziecko,jest "obrzydliwe", "chore" itd.
    > No trochę tak, otrząśnijmy sięwink





    To jest moja ocena sytłacjii mm do tego prwo ,a gadanie bredni o
    szkodliwosciach butelek i krowiego mleja jest fanatyczne.Pozwól ze
    to J bede oceniac co dla mojego dziecka jest najlepsze a nie Ty .Kim
    ty jestes ze masz prawo ocenic czy matka dobrze robi kto ci dal
    takie prawo ?
    jestem doswiadczona mama mam czworo dzieci a w porównani do mnie z
    dobytkim jednego dziecka jakie masz porownanie ?Troje karmione
    piersia po 10 miesiecy ,i szczerze bym bytego nie robila gdyby nie
    presja otocznia fnatykow cycowanie ,teraz jestem strsza i potrafie
    powiedziec NIE i nikt nie ma prawa mnie oceniac .A argumenty ze tyle
    za to mleko było by wyjazdów i bez tego stc mnie na wszystko.I jest
    to mja sprawa i moje ciało bede decydowac o nim jak chce a takim ja
    Ty nic do tego !
  • bweiher 15.02.10, 20:16
    Z tobą asjula jest chyba coś nie tak.Chcesz nawracać czy co?
    Chyba trochę za późno.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • bweiher 15.02.10, 20:14
    asjula1 napisała:

    > Kłopot jest taki, że nie SOBIE, a DZIECIOM.
    >

    A poza tym dziekuję,dzieci zdrowe.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • gabi683 15.02.10, 11:09

    amarantos napisała:

    > To może z typowo egoistycznych powodów zrezygnuj też z bycia w
    ciąży - bo wiesz
    > od tego rozciąga się skóra na brzuchu wink



    Wiesz co takie durne teksty zachowaj dla siebie i nie oceniaj ze
    ktos nie ma ochoty karmic piersia bo wszyscy musza ble ble ble
  • amarantos 15.02.10, 12:23
    Oj no i po co ta agresja od razu? Wolisz dawać dziecku wydzielinę z krowich
    wymion - Twoja sprawa, ale żeby się tym od razu tak chwalić, to już nie rozumiem sad
    --
    "Akurat na nałogi nie jestem podatny. Piję od 30 lat, nie powiem, raczej często
    i jeszcze się nie uzależniłem."
  • gabi683 15.02.10, 17:08
    amarantos napisała:

    > Oj no i po co ta agresja od razu? Wolisz dawać dziecku wydzielinę
    z krowich
    > wymion - Twoja sprawa, ale żeby się tym od razu tak chwalić, to
    już nie rozumie
    > m sad



    Tak wole to i nie mam ochoty byc sfrustrowana kobieta jak TY
  • iskierka40 15.02.10, 11:16

    ja bym chętnie zrezygnowała ale spróbuje chociaż pokarmić...

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/eikts65glnh3l9s5.png
    Remigiusz 10.04.06
  • amarantos 15.02.10, 11:51
    Boże dziewczyny co się z Wami dzieje? Cycki i tak Wam sflaczeją za parę lat, a
    dziecko ma się na całe życie!
    --
    "Akurat na nałogi nie jestem podatny. Piję od 30 lat, nie powiem, raczej często
    i jeszcze się nie uzależniłem."
  • batutka 15.02.10, 15:56

    amarantos napisała:

    > Boże dziewczyny co się z Wami dzieje? Cycki i tak Wam sflaczeją za parę lat, a
    > dziecko ma się na całe życie!

    no i co w zwiazku z tym? karmione butla bedzie sie gorzej rozwijalo, bedzie
    czulo sie mniej kochane?
    mnie nie chodzi o cycki, to najmniejszy problem - ja nie mialam pokarmu i szybko
    przeszlam na butle i moje cory sa najkochansze na swiecie, wiec prosze nie
    sugeruj tu mi takich rzeczy, jakobym zaniedbywala swoje dzieci
  • gabi683 15.02.10, 17:08
    amarantos napisała:

    > Boże dziewczyny co się z Wami dzieje? Cycki i tak Wam sflaczeją za
    parę lat, a
    > dziecko ma się na całe życie!


    I kładz sie krzyzem w kosciele w tej intencji
  • asjula1 15.02.10, 19:50
    Co Ty z tym kościołem??smile Jakiś masz kłopot? Czy matki, które karmią dzieci
    piersią, to, Twoim zdaniem , dewotki???smile
    Interesujące, muszę to przemyśle - czy wśród karmiących procent wierzących
    wyższy, niż w populacjiwink)
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 15.02.10, 19:53
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • dragica 15.02.10, 11:22
    Mama,ktora karmila MM powie ci,ze lepsze karmienie butelka,mama ktora zas
    karmila piersia bedzie cie przekonywac do karmienia naturalnego...Dzieci choruja
    bez wzgledu na karmienie-czy to MM,czy tez piersia,choc jako mam karmiaca
    piersia przyznam,ze moja corka przeziebienia przechodzi lekko,w ciagu 17
    miesiecy antybiotyk dostala dwa razy-na zapalenie drog moczowych i zapalenie
    ucha.Sposob karmienia jest tylko i wylacznie twoja decyzja,lepiej karmic MM niz
    byc sfrustrowana matka karmicielka.Ja lubie karmic piersia,jednak u mnie
    karmienie od samego poczatku ptrzebiega bezproblemowo-gdybym miala trudnosci na
    poczatku,nie wiem czy bym wytrwala.Nie zgodze sie jedynie z twoim
    stwierdzeniem,ze piersi "flaczeja"przy karmieniu naturalnym,bo to nie jest prawda.
    --
    Aniołek(*) Synek(*)
    Jovana-24 wrzesien2008
  • gabi683 15.02.10, 11:28
    gadzam sie z Tobą w 100%z
  • batutka 15.02.10, 15:59
    bardzo madrze to wszystko napisalas - zgadzam sie z Toba w 100%
    nie cierpie takich dyskusji pod tytulem: "jak karmic swoje dziecko" i
    przekonywania na sile co jest lepsze
    a juz najgorsze sa dla mnie klotnie i wzajemne obrazanie w tym temacie
  • bweiher 15.02.10, 20:20
    pół biedy jakby było jak karmić swoje dziecko,i każda by
    opisała jak SWOJE karmi.wsród takich dyskusji najczęściej jest JAK
    KARMIĆ TWOJE DZIECKO.Czyli obce baby drygują innym jak i czym mają
    karmic dzieci.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • batutka 15.02.10, 20:26
    bweiher napisała:

    > pół biedy jakby było jak karmić swoje dziecko,i każda by
    > opisała jak SWOJE karmi.wsród takich dyskusji najczęściej jest JAK
    > KARMIĆ TWOJE DZIECKO.Czyli obce baby drygują innym jak i czym mają
    > karmic dzieci.

    w tym rzecz - i w ogole nie wiem skad tyle emocji i nerwow
    tak jak by inne chcialy na sile nam wmowic, ze nasze dzieci sa biedne, chore i
    nieszczesliwe, a kurcze: one jak na zlosc sa zdrowe i szczesliwe smile
  • gabi683 16.02.10, 08:09
    batutka napisała:

    > bweiher napisała:
    >
    > > pół biedy jakby było jak karmić swoje dziecko,i każda by
    > > opisała jak SWOJE karmi.wsród takich dyskusji najczęściej jest
    JAK
    > > KARMIĆ TWOJE DZIECKO.Czyli obce baby drygują innym jak i czym
    mają
    > > karmic dzieci.
    >
    > w tym rzecz - i w ogole nie wiem skad tyle emocji i nerwow
    > tak jak by inne chcialy na sile nam wmowic, ze nasze dzieci sa
    biedne, chore i
    > nieszczesliwe, a kurcze: one jak na zlosc sa zdrowe i szczesliwe :-
    )



    Moja drogaemocje sa stąd ze na sieł ta furjatka chce udowdnic ze my
    jestesmy wstretne matki i trujemy nasze dzieci .Przepraszam
    podchodzi mi to pod FANATYZM
  • gabi683 16.02.10, 08:08
    bweiher napisała:

    > pół biedy jakby było jak karmić swoje dziecko,i każda by
    > opisała jak SWOJE karmi.wsród takich dyskusji najczęściej jest JAK
    > KARMIĆ TWOJE DZIECKO.Czyli obce baby drygują innym jak i czym mają
    > karmic dzieci.



    Dokladnie tak jak piszesz kazdy powinien miec prawo wyboru !
  • nchyb 15.02.10, 11:29
    > egoistycznych, nie chce by moje piersi ulegly zflaczeniu, ktore
    jest
    > czestym nastepstem karmienia piersia.

    jeżeli to główny powód, to jednak proponuję rozwazyć adopcję. Zmiany
    kształtu piersi i skóry na nich spowodowane są głównie ciążą samą w
    sobie. Karmienie późniejsze może ten stan pogłębić, ale zaczyna się
    ciążą...
    --
    Kryminały i sensacje
  • mloda0242 15.02.10, 11:32
    świadomie zrezygnowałam z karmienia po 3 miesiącach; jeszcze przed porodem
    karmienie wydawało mi się niefajne, po urodzeniu Idy moje przypuszczenia się
    potwierdziły, dlatego zrezygnowałam;

    w jaki sposób wpłynęło to na córkę? w taki że mm z butelki zaczęła się najadać,
    teraz ma 7 i pół miesiąca, poza jednym katarem i trzydniówką nie chorowała
    (odpukać);

    wiesz, moim zdaniem: nie podejmuj decyzji że nigdy-nigdy nie będziesz karmić
    teraz, w ciąży i po porodzie wiele się w kobiecie zmienia, może być i tak że
    polubisz karmienie, któż to wie...
    --
    blog
  • sugarka 15.02.10, 11:39
    Od karmienia piersi nie 'flaczeja'. Najwiecej 'zniszczenia' w
    tkance powstaje podczas ciazy, ale jesli bedziesz dbac o piersi
    podczas ciazy to powinnas miec zmiany tylko na plus smile

    A co do pytania-Ja zamierzam karmic przez pierwszy 6-12 miesiecy.
    Moja kolezanka zrezygnowala po ok 2 miesiacach z karmienia. Jej
    mala lepiej spala po butelce i to byl jej wybor. Mala ma teraz 2
    lata, jest madra, rezolutna i zdrowa.
  • kamelia04.08.2007 15.02.10, 11:45
    maaa.dzia napisała:

    > nie chce by moje piersi ulegly zflaczeniu, ktore jest
    > czestym nastepstem karmienia piersia.

    bo sflaczenie to nie jest od karmienia piersią, tylko od ciąży i od nawału pokarmu krótko po porodzie, wtedy dochodzi do największych przeciążeń. Karmienie piersią nie ma tu nic do rzeczy.

    karmie piersią nadal i jest to najłatwiejsze, najwygodniejsze i najtańsze rozwiązanie. Wszyscy wychodzą na tym dobrze, dziecko nie choruje, a ja wróciłam szybko do wagi przedciazowej. Dziecko jak miało 2 m-ce z małym kawałkiem, to zaczęło się budzić tylko raz w nocy.
  • justy-sia27 15.02.10, 11:48
    Piersi nie flaczeją od karmienia tylko po ciąży. Piersi znacznie się powiększają
    to naturalnesmile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/8p3odqk3ukya4gkw.png
  • mw144 15.02.10, 11:53
    Z lenistwa i względów praktycznych. Sprawdzone na trójce własnych - dzieci
    butelkowe rzadziej i krócej jedzą, przesypiają noce, lepiej się rozwijają, nie
    chorują, piersi mi nie sflaczały i nie muszę być uwiązana w domu 24 h/dobę, bo
    dziecko karmione piersią. Łatwiej wyjechać gdzieś z dzieckiem i nakarmić butlą
    niż wywalać cyca przed widownią w postaci pełnego pasażerów A320, na dworcu
    kolejowym czy w innym publicznym miejscu.
    --
    "Rottweiler jest jak MEDIA MARKT - nie dla idiotów"
  • 18_lipcowa1 15.02.10, 12:25
    Sprawdzone na trójce własnych - dzieci
    > butelkowe rzadziej i krócej jedzą, przesypiają noce, lepiej się
    rozwijają, nie
    > chorują, piersi mi nie sflaczały i nie muszę być uwiązana w domu
    24 h/dobę, bo
    > dziecko karmione piersią.


    Nie pisz, że dzieci butelkowe się lepiej rozwijają bo nie masz na to
    żadnych dowodów. Tak samo to, że nie chorują.
  • nchyb 15.02.10, 13:27
    Mam dwóch synow, jeden piersiowy drugi butelkowy. Oba chłopy na
    schwał, zdrowe i nie widzę różnic między karmieniem butelką a
    piersią...
    --
    Kryminały i sensacje
  • gabi683 15.02.10, 17:11
    18_lipcowa1 napisała:

    > Sprawdzone na trójce własnych - dzieci
    > > butelkowe rzadziej i krócej jedzą, przesypiają noce, lepiej się
    > rozwijają, nie
    > > chorują, piersi mi nie sflaczały i nie muszę być uwiązana w domu
    > 24 h/dobę, bo
    > > dziecko karmione piersią.
    >
    >
    > Nie pisz, że dzieci butelkowe się lepiej rozwijają bo nie masz na
    to
    > żadnych dowodów. Tak samo to, że nie chorują.


    Ani ze cyc jest dobrem tego swita!
  • 18_lipcowa1 15.02.10, 17:57

    > Ani ze cyc jest dobrem tego swita!


    nie wtrącaj sie
  • gabi683 15.02.10, 18:56
    18_lipcowa1 napisała:

    >
    > > Ani ze cyc jest dobrem tego swita!
    >
    >
    > nie wtrącaj sie



    Bo co forum otarte kazdy ma prawo sie wypowiedziec zabronisz?Hormony
    szaleja ze cisnienie cie sie ponosi .Ze ktos ma prawo karmic tak jak
    chce.


  • batutka 15.02.10, 16:04
    mw144 napisała:

    > Z lenistwa i względów praktycznych. Sprawdzone na trójce własnych - dzieci
    > butelkowe rzadziej i krócej jedzą, przesypiają noce, lepiej się rozwijają, nie
    > chorują, piersi mi nie sflaczały i nie muszę być uwiązana w domu 24 h/dobę, bo
    > dziecko karmione piersią.

    ja jako mama butelkowa zgodze sie, ze faktycznie dzieci butelkowe lapiej spia w nocy
    piersiowe potrafia jesc w nocy jeszcze po roku zycia
    natomiast co do lepszego rozwijania sie: chyba nie ma reguly: zarowno dzieci
    piersiowe jak i butelkowe rozwijaja sie tak samo, bez przesady
    rozwoj dziecka, odpornosc na choroby, to indywidualne cechy kazdego czlowieka,
    wiec nie ma co uogolniac
  • elkam80 17.02.10, 11:10
    Niekoniecznie to, że przesypia dziecko noc to zasługa butelki. Mój jest cyckowy,
    od 3go mca przesypiał noce, sielanka niestety skończyła się na początku 5go gdy
    zaczęły męczyć go zęby. A tak, kąpiel 19/20 i spokojny sen do 6-7:30.
    Tak więc tą teorię można obalić. Butelka to nie wyznacznik przespanej nocy.
    --
    http://s3.suwaczek.com/200907101762.png
    "Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę. Ja o Twe zdrowie najgoręcej
    proszę...Jestem Przy Tobie od pierwszego grama. Tyś moje Dziecko... A ja Twoja
    Mama!"
  • kasiak37 17.02.10, 12:30
    jej modyfikacje do przepisowych 4 linijek tekstu.Dziekujesmile
    --
    http://lb4m.lilypie.com/S4sdp1.png
  • asjula1 15.02.10, 19:11
    O mmmatkoowink Jaki my mamy pruderyjny naród, no nieprawdopodobne wreczwink Wiesz,
    na ogól są miejsca, gdzie nawet najbardziej wstydliwa mamusia da radę, a jeżeli
    nie, są chusty, pieluszki, rozpinane bluzki - można się zasłonić. Ja karmiłam w
    najdziwniejszych miejscach i jakoś sensacji nigdy nie wywołałamwink) Poza tym,
    wiesz, mnie interesowało moje dziecko, a nie obcy ludzie i ich kłopoty mentalnewink
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 15.02.10, 19:15
    asjula1 napisała:
    > wiesz, mnie interesowało moje dziecko, a nie obcy ludzie i ich
    kłopoty mentalne
    > wink


    A Ja swoje dziecko katuje bo karmie butelka i jestem wyrodna
    matka ,a Ty nielica na skrzdlach.Wiekszej bdury nie słyszła.
  • asjula1 15.02.10, 19:25
    No coż, masz ten komfort, że mówić bida nie umie, więc Ci nie opowie, jak
    musmakuja destylat z wymion krowy, podany w śmeirdzącej plastikiem butelce.
    Wyrodna... Raczej niewystarczająco uświadomionawink) Takie czasy, taki kraj, taki
    system edukacji - nie rób sobie wyrzutów....;P
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 15.02.10, 19:28
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • asjula1 15.02.10, 19:31
    Po prosu karmię moje dziecko tak, jak matka natura zaplanowaławink Mlekiem krowim
    karmione powinny być cielęta - dla nich ma ono odpowiedni skład. Dla człowieka
    się średnio nadaje. No, ale jak ktoś woli własnemu dziecku już od urodzenia
    nędzne podróby, w dodatku za spore pieniądze serwowaćwink)))
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 15.02.10, 19:34



    asjula1 napisała:

    > Po prosu karmię moje dziecko tak, jak matka natura zaplanowaławink
    Mlekiem krowim
    > karmione powinny być cielęta - dla nich ma ono odpowiedni skład.
    Dla człowieka
    > się średnio nadaje. No, ale jak ktoś woli własnemu dziecku już od
    urodzenia
    > nędzne podróby, w dodatku za spore pieniądze serwowaćwink)))




    I tu Ciebie boli ze kogos stac ,bo jak bys tego cyca nie miała to
    bieda i w tedy to wstrene mleko było by dobre.Kasy brak dziecka nie
    kamisz normalna naturalna selekcja
  • asjula1 15.02.10, 19:39
    Taaaakwink Dzieciaku, jakby Ci to....smile A.. szkoda słówwink
    PIT Ci wysłać małżonka za zeszły rok??smile Obawiam się, że jako jeden z najlepeij
    oopłacanych programistów w Polsce, choć poza tym ma liczne wady, akurat o ten
    teks mógłby się na Ciebie obrazic;'))

    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 15.02.10, 19:44




    asjula1 napisała:

    > Taaaakwink Dzieciaku, jakby Ci to....smile A.. szkoda słówwink
    > PIT Ci wysłać małżonka za zeszły rok??smile Obawiam się, że jako
    jeden z najlepeij
    > oopłacanych programistów w Polsce, choć poza tym ma liczne wady,
    akurat o ten
    > teks mógłby się na Ciebie obrazic;'))
    >




    Ta hehheh jest mi niezmiernie miło DZIECIAKU jak to napisałas ze
    jestem tak młoda ze mozna mnie tak okreslicsmileoopłacanych
    programistów w Polsce,
    fantazja działa po tym cycowaniu to
    widacsmile
  • asjula1 15.02.10, 19:55
    No, w kazdym razie, stac mnie było na internet z forum dla mam karmiących
    powyżej roku, na książkę o karmieniu
    (a, nie - za darmochę w szpitalu dostalam) i na kilka wizyt w poradniach
    laktacyjnychwink) A, no i na benzyne , zeby tam dojechacwink

    To dzięki niekupowaniu mleka w proszku!!!!smile
    Policz sobie, tak na serio - ile kasy na to wydałaśsmile
    Samochód by był?smile Albo jakiś super wyjazd z cała rodziną?smile
    --
    A to moj Krzys: fotoforum.gazeta.pl/5,2,asjula1.html
  • gabi683 15.02.10, 19:59
    asjula1 napisała:

    > No, w kazdym razie, stac mnie było na internet z forum dla mam
    karmiących
    > powyżej roku, na książkę o karmieniu
    > (a, nie - za darmochę w szpitalu dostalam) i na kilka wizyt w
    poradniach
    > laktacyjnychwink) A, no i na benzyne , zeby tam dojechacwink
    >
    > To dzięki niekupowaniu mleka w proszku!!!!smile
    > Policz sobie, tak na serio - ile kasy na to wydałaśsmile
    > Samochód by był?smile Albo jakiś super wyjazd z cała rodziną?smile


    Dziwczyno hormony Ci szlejasmile
    MOje dzieci do roku wyjezdzja na kolonie obozy my znimi na wczasy
    poprostu mnie na to stac ciebie na co stac?Na gadanie tkich
    farmazonów.
  • batutka 15.02.10, 20:07
    asjula1 napisała:

    > Taaaakwink Dzieciaku, jakby Ci to....smile A.. szkoda słówwink
    > PIT Ci wysłać małżonka za zeszły rok??smile Obawiam się, że jako jeden z najlepeij
    > oopłacanych programistów w Polsce,
    >
    o matko....uncertain
  • lidia.maj 18.02.10, 15:04
    moze lepiej swoj a nie mezulka smile)
  • batutka 15.02.10, 20:05
    gabi683 napisała:

    > asjula1 napisała:
    >
    > > No coż, masz ten komfort, że mówić bida nie umie, więc Ci nie
    > opowie, jak
    > > musmakuja destylat z wymion krowy, podany w śmeirdzącej plastikiem
    > butelce.
    > > Wyrodna... Raczej niewystarczająco uświadomionawink) Takie czasy,
    > taki kraj, taki
    > > system edukacji - nie rób sobie wyrzutów....;P
    >
    >
    >
    > A to jest hitsmile
    > Poprostu wygrywasz wszystkosmileJetem szczesliwa i moje dzieci sa
    > szczesliwe ,a ty jestes fanatyczkasmile

    no niestety tez mam podobne wrazenie, co gabi
    asjula - gabi nie obraza Cie w jaki sposob karmisz swoje dziecko, a Ty na kazdym
    kroku to robisz, to zenujace
    zenujacy jest rowniez brak szacunku do tego, ze ktos moze miec inne zdanie, inne
    poglady
    brak slow
  • batutka 15.02.10, 20:27
    asjula1 napisała:

    > Ok, przyjmuję zarzutysmile

    o - i takie dyskucje lubie smile
  • hanulllka 16.02.10, 16:08
    mw144 napisała:

    > Z lenistwa i względów praktycznych. Sprawdzone na trójce własnych - dzieci
    > butelkowe rzadziej i krócej jedzą

    mierzyłaś czas? bo ja mam odmienne zdanie

    >przesypiają noce

    mój jest na piersi i prawie od początku przesypia noce, więc nie widże zależności

    >lepiej się rozwijają

    to ciekawe, bo ja czytałam, że dzieci piersiowe lepiej się rozwijają od tych
    karmionych mm. Masz na to jakieś badania?

    >nie muszę być uwiązana w domu 24 h/dobę

    ja też nie muszę. Jak potrzebuę wyjść na dłużej niż na 3 godziny ściągam mleko
    albo daje posiłki stałe (to dla starszych dzieci już)

    Łatwiej wyjechać gdzieś z dzieckiem i nakarmić butlą
    > niż wywalać cyca przed widownią w postaci pełnego pasażerów A320, na dworcu
    > kolejowym czy w innym publicznym miejscu.

    Łatwiej jest ci biegać i szukać miejsca, gdzie będziesz mogła podgrzać wodę lub
    dostać przegotowaną ciepłą, wozić te butelki i opakowania z mlekiem, myć potem
    te butelki w dworcowej toalecie czy na stacji benzynowej, niż po prostu usiąść
    tyłem do "widowni", zakryć się pieluchą i nakarmić piersią? Chyba sama nie
    wiesz, co piszesz albo za wszelką cenę próbujesz zagłuszyć w sobie poczucie
    winy, że piersią nie karmiłaś.
    Twój post to dla mnie jedna wierutna bzdura.
    --
    Moje słońca dwa:
    Nadia 19.10.2007 : www.imbu.pl/nadiag
    Zachary 14.08.2009 : www.imbu.pl/zacharyg
  • lucy_cu 15.02.10, 11:57
    Nie ma obowiązku karmienia piersią, więc problemu żadnego nie
    masz. smile

    Sądzę, że takie zastanawianie się to trochę za wcześnie i bardzo na
    wyrost. Pożyjesz, zobaczysz, może Ci się "odwidzi", a może okaże
    się, że rzeczywiście karmienie piersią jest nie dla Ciebie. Z
    kobiecymi pogladami na wiele spraw związanych z macierzyństwem
    często dzieją się rózne dziwne rzeczy, kiedy dziecko już jest na
    świecie. wink))

    Biust i tak Ci się raczej powiększy w ciąży (od ok.16-20 tyg.
    gruczoł już pracuje i produkuje siarę!), więc nawet jeśli nie
    podejmiesz karmienia, będziesz mogła zaobserwować pewne zmiany w
    jego wyglądzie. Samo karmienie wcale nie oznacza zmiany piersi w
    smętne dyndające flaki- wiesz, ile czasu łącznie już karmiłam? 9
    lat. smile I mogę spokojnie opalać się topless. smile Biust mam trochę
    większy niż za młodu, zero "flakowatości". smile
    Jestem doradcą laktacyjnym- biustów już trochę widziałam. Zapewniam
    Cię, że po karmieniu, nawet wieloletnim, kobiety nie mają piersi jak
    wychudzone Murzynki z filmów na National Geographic.

    Ja bym na Twoim miejscu w ogóle teraz nie zaprzątała sobie głowy tą
    kwestią- zobaczysz, jak się będziesz czuła, kiedy już będziesz miała
    dziecko. smile


    Proponowałabym też po prostu spróbować, biust Ci od tego nie
    odpadnie- bo, pomijając nawet całkowicie kwestie zdrowotne,
    karmienie piersią jest dla wielu kobiet bardzo fajnym przeżyciem.
    Może szkoda by było z niego rezygnować tylko z powodu obaw o
    przyszłą estetykę biustu. wink Nie piszę, że dla każdej pani to super
    sprawa, nie sieję propagandy laktacyjnej. Tak, jak powyżej
    napisałam: pożyjesz, zobaczysz.



    --
    Zenon Witek Emilka
    Tereska
    Jaksa
  • maaa.dzia 15.02.10, 23:00
    Fajna ,madra wypowiedz, masz sporo racji, to nic nie szkodzi
    sprobowac. Dziekuje za pokazanie innego punktu widzenia.
  • 18_lipcowa1 15.02.10, 12:21
    piersi flaczeją w ciązy więc proponuję rezgynację z dzidzi i kupno
    kota
  • gabi683 15.02.10, 17:13
    18_lipcowa1 napisała:

    > piersi flaczeją w ciązy więc proponuję rezgynację z dzidzi i kupno
    > kota


    Bo mamy ochote kamic butlą wiec mamy zreygnowac byca mamami no masz
    zabłysłas smile

  • batutka 15.02.10, 17:35
    gabi683 napisała:

    > 18_lipcowa1 napisała:
    >
    > > piersi flaczeją w ciązy więc proponuję rezgynację z dzidzi i kupno
    > > kota
    >
    >
    > Bo mamy ochote kamic butlą wiec mamy zreygnowac byca mamami no masz
    > zabłysłas smile
    >
    fakt big_grin
    jestem najlepsza matka na swiecie dla swoich dzieci, kocham je nad zycie, ona
    maja przecudowne dziecinstwo, a karmie butla, he? cos nie tak...big_grin
    no popatrz moje dzieci sa szczesliwe mimo, ze pija mleko z butli - nie
    przeszkodzilo mi to byc mama
    matko, jakie ludzie bzdury wygaduja, az sie czytac nie chce
  • anettchen2306 15.02.10, 18:00
    jestem najlepsza matka na swiecie dla swoich dzieci, kocham je nad
    zycie, ona
    > maja przecudowne dziecinstwo, a karmie butla, he? cos nie tak...big_grin
    > no popatrz moje dzieci sa szczesliwe mimo, ze pija mleko z butli -
    nie
    > przeszkodzilo mi to byc mama
    > matko, jakie ludzie bzdury wygaduja, az sie czytac nie chce

    Ale ty chyba karmisz butelka bo tak po prostu chcialas a nie z
    obawy, ze ci cos od tego sflaczeje smile) Trzeba byc naiwnym by
    sadzic, ze rezygnacja z karmienia oznacza piekny jedrny biust. To
    ciaza w 99% zmienia jego ksztalt, strukture itp. U wiekszosci z nas
    pod wplywem hormonow biust sie powieksza, przyrost wagi takze nie
    jest bez znaczenia. Pojawiaja sie czesto rozstepy ciazowe na
    piersiach wlasnie ... Jak ma sie do tego karmienie? Chyba o to
    chodzilo a nie o to, czy chce sie karmic butla czy cycem. No wiec
    lipcowa dala prawidlowa odpowiedz: by uniknac "sflaczenia" najlepiej
    w ciaze nie zachodzic. Bo ciaza wlasnie bardzo "sprzyja flaczeniu".
    Dziwne tylko, ze u mnie jakos nie smile A w ciazy bylam dwa razy,
    obydwoje karmilam piersia i o dziwo nic mi nie "sflaczalo". Pamietam
    jednak jak z satysfakcja obnosilam moj biust nagle w rozmiarze D
    (normalnie bezciazowo mam B) w czasie drugiej ciazy smile Jak z pasja
    kupowalam super-sexistowskie bluzeczki podkreslajace piersi smile) I
    oblakany wzrok mojego meza na tez widok. Szkoda kurcze, ze to trwalo
    niezbyt dlugo ...
  • batutka 15.02.10, 18:13
    anettchen2306 napisała:

    > jestem najlepsza matka na swiecie dla swoich dzieci, kocham je nad
    > zycie, ona
    > > maja przecudowne dziecinstwo, a karmie butla, he? cos nie tak...big_grin
    > > no popatrz moje dzieci sa szczesliwe mimo, ze pija mleko z butli -
    > nie
    > > przeszkodzilo mi to byc mama
    > > matko, jakie ludzie bzdury wygaduja, az sie czytac nie chce
    >
    > Ale ty chyba karmisz butelka bo tak po prostu chcialas a nie z
    > obawy, ze ci cos od tego sflaczeje smile)

    no tak - wlasciwie ja bardzo chcialam karmic piersia, ale nie mialam pokarmu,
    moja corka byla glodna, nie przybierala na wadze, wobec czego przeszlam na butle
    i uwazam, ze byla to dobra rzecz
    chodzi mi o to, ze o milosci do dziecka nie swiadczy sposob karmienia, a inne
    rzeczy, o ktorych kazda z nas wie
    no i zeby nie obrazac inne mamy, tylko dlatego, ze nie karmia piersia (bez
    wzgledu na powody)
  • elkam80 17.02.10, 12:27
    Lipcowa nic nie napisała o byciu gorszą matką!
    Chodzi jej (a przynajmniej ja tak rozumiem i patrząc na post Attenchen, nie
    tylko ja), że argument o "flaczeniu" piersi jest beznadziejny. Tak jak Attenchen
    napisała - większość procesów zachodzi już w ciąży - a skąd chociażby te bóle
    piersi na początku? Wpływ hormonów, przygotowanie organizmu do karmienia po
    ciąży, to największe zmiany i tego ominąć się nie da, czy kobieta będzie karmić
    czy nie. Tak więc największy nacisk na pielęgnację, odpowiednie staniki itp
    należy położyć właśnie w okresie ciąży.
    A jak się nie mylę - biust w ciągu 6 mcy po zaprzestaniu karmienia wraca do
    stanu przedciążowego.
    --
    http://s3.suwaczek.com/200907101762.png
    "Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę. Ja o Twe zdrowie najgoręcej
    proszę...Jestem Przy Tobie od pierwszego grama. Tyś moje Dziecko... A ja Twoja
    Mama!"
  • insomnia0 19.02.10, 21:59
    hmm lipcowa nie poznaję /cie/...... normalnie za jakis czas chyba cie bedzie
    mozna ujrzec na forum dla mam długo karmiących..- czy jakos tak wink hihihii

    ps..
    swoją drogą macierzynstwo jednak zmienia..i to bardzo...
    choć w twoim przypadku to zmiana na lepsze.. mimo ze teraz troche przeginasz w
    drugą stronęwink)
    zdrówka dla córeczki...smile
  • karolina10000 15.02.10, 12:28
    Córkę (obecnie 5 lat)karmiłam piersia jakies 3 tyg, a synka (18 mcy)
    wcale.Był to mój świadomy wybór oparty na doswiadczeniuwink
    Zalety w przypadku moich dzieci karmionych MM:
    -brak kolek
    -spokojny i dłuuugi sen
    -mozliwość nakarmienia dziecka przez tatę i nie tylko, a to wazne w
    razie dłuższego wyjścia
    -szybkie wyregulowanie karmień
    -pełna wiedza nt tego ile dziecko zjadło/wypiło
    -harmonijne przybieranie na wadze
    -brak konieczności bycia na diecie (oboje z mężem jestesmy
    alergikami i dieta byłaby niezbedna)
    -Kobieta karmiąca nie powinna pic alkoholu,kawy, brac wiekszości
    leków i dla mnie to takie przedłużenie ciąży

    Pozdrawiamsmile
  • pamplemousse1 15.02.10, 14:28
    Karmię piersią 10 m-cy bliźniaki i wcale nie jestem uwiązana- mleko można ściągnąć i podać w butelce/niekapku, albo podać MM- na pewno dziecko nie umrze od niego. Kolek ani zaparć u dzieci nigdy nie miałam, nigdy nie byłam na diecie a kieliszek wina można wypić karmiąc, i odpowiednie leki przyjmować. No u mnie długi sen się nie sprawdza, dzieciaki lubią pojeść co 3 h a czasmi częściej, ale nie muszę wstawać i przygotowywać mieszanki tylko przekręcam się na prawy/lewy bok podaję pierś i śpię dalej. Także większość twoich argumetów mogę obalić- oparte na moim doświadczeniu wink

    Sama jestem wykarmiona butlą i nie czuję się gorsza od dzieci wykarmionych piersiąwink- a sama lubię to, moi chłopcy również, więc kontynuuję.

    a wybór zawsze należy do mamy- najważniejsze, żeby mama była szczęśliwa, reszta nie ma znaczenia.
  • gaga_73 15.02.10, 14:56
    Ja karmiłam dziecko piersią 12 miesięcy - udręka, stres, że pokarmu mało (bo było mało i musiałam dokarmiać), prawie nic nie jadłam, bo syn na wszystko źle reagował. Uparłam się bo oboje z mężem jesteśmy astmatykami i to miało zmniejszyć ryzyko zachorowań u dziecko. Syn ma teraz 6 lat i jest chorowity.

    Tym razem nie dam się wprowadzić w taką paranoję jak poprzednio, jeśli będę miała pokarm to super, jak nie będzie wrażliwy na moją dietę to też super. Ale jeśli pojawią się problemy to będę karmić butelką i tyle.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnskjop9gnoywk.png
  • batutka 15.02.10, 15:53
    kazda matka sama decyduje jak karmi swoje dzieci i innym nic do tego
    ja po pierwszym porodzie bardzo chcialam karmic swoja corke, niestety mialam
    bardzo malo pokarmu, mala byla ciagle glodna
    po miesiacu walki i jej glodowania przeszlam na butelke i to bylo cos
    wspanialego: corka przeszczesliwa, najedzona, przesypiac zaczela cale noce,
    zaczela przybierac na wadze
    po drugim porodzie mialam sporo pokarmu i zaczelam karmic druga corke piersia
    trwalo to niedlugo, bo znow powtorka z rozrywki: brak pokarmu, dziecko plakalo,
    nie najadalo sie
    tym razem bez zastanowienia przeszlam na butle
    ja nie bede pisac, ze karmienia dla mnie bylo czyms wpsanialym, mistycznym i
    takie tam: zwyczajnie tego nie lubilam, dla mnie nie sa to mile wspomnienia
    i nie wierze tez w takie bzdury, ze dzieci karmione piersia mniej choruja
    moje cory sa bardzo odporne na choroby
    starsza ma ponad 2 lata, a jej najwieksza choroba byla trzydniowka i pare razy
    katar trwajacy gora dwa dni
    sa szczesliwe, radosne, energiczne - nie wazne jak karmi sie dziecko, wazniejsze
    jak sie je kocha, ile uwagi poswieca
    ja sama nie bylam nawet jednego dnia karmiona piersia i mam sie dobrze -
    potrafie ze 3 lata pod rzad nie zachorowac, wiec butelka czy piers: nie ma to
    dla mnie znaczenia
    ale oczywiscie szanuje wole kazdej kobiety: jesli odczuwa potrzebe karmienia
    piersia, super - kazdy karmi swoje dziecko tak, jak chce
  • batutka 15.02.10, 16:01
    jesli moge cos zaproponowac:
    sprobuj karmic na poczatku: moze sie okazac, ze to polubisz
    jesli nie, zawsze mozesz zrezygnowac
    i nie daj sie innym - wiem, ze presja w tym temacie jest silna, ale to Ty jestes
    matka i to Ty podejmujesz decyzje jak karmic swoje dziecko
  • dorotka25t 16.02.10, 12:19
    Ze mna właśnie tak było, jeszcze przed ciążą byłam na nie jeśli chodzi o karmienie piersią w ciąży wiele się nie zmieniło,do tego problem z karmieniem (płaskie brodawki)w szpitalu, położne miały to gdzieś, dopiero położna środowiskowa, przyszła następnego dnia po powrocie ze szpitala-cudowna kobieta poradziła karmić z nakładkami i tak karmiłam przez rok..smile u mnie problem był jeszcze taki(już w ciąży wiedziałam że tak bedzie),że stresowałam się karmieniem przy rodzinie, w gościach czy też u siebie gdy goście nas odwiedzali(i to była główna przyczyna niechęci do karmienia) wiem że karmienie to cos zupełnie naturalnego, nie miałam nic przeciwko obecności męża, ale już obecność teściowej, bratowej, czy nawet mamy wpatrzonych w moje piersi mnie irytowała....początki były trudne po jakimś czasie zrozumieli że nie życzę sobie gapiów przy karmieniu, i tam gdzie karmiłam miał prawo wejść tylko małżonek.... Trzeba zdecydować co będzie najlepsze dla dziecka i dla nas samych bo po ustaleniu pewnych zasad mogłam spokojnie cieszyć się karmieniem i wiem że gdybym nie karmiła wiele bym straciła jeśli chodzi o więź z dzieckiem...
  • gabi683 16.02.10, 12:31
    [b]początki były trudne po jakimś czasie zrozumieli że nie życzę
    sobie gapiów przy karmieniu, i tam gdzie karmiłam miał prawo wejść
    tylko małżonek.... Trzeba zdecydować co będzie najlepsze dla dziecka
    i dla nas samych bo po ustaleniu pewnych zasad mogłam spokojnie
    cieszyć się karmieniem i wiem że gdybym nie karmiła wiele bym
    straciła jeśli chodzi o więź z dzieckiem... [b]

    Wszystko pieknie ale czy ty uwazasz ze karmienie dziecka butelka
    jest mniejsza wiez miedzy rodzicami a dzieckiem?
  • dorotka25t 17.02.10, 14:09
    Tak... i nie piszę o więzi między rodzicami a dzieckiem, a między matką a dzieckiem.... Bo mlekiem w proszku z butelki może karmić każdy i babcia i dziadek i każdy kto ma na to ochotę , natomiast piersią tylko matka... i dzieki temu czuje się taka wyjątkowa a dziecko dostaje nie tylko najlepszy pokarm przeznaczony tylko dla niego ale i bliskość ciała w którym mieszkoło przez 9 miesięcy- i nie mów że buduje to taką samą więź jak karmienie butlą.Córka była przez 2 doby dokarmiana w szpitalu ze wzgledu na moje problemy z karmieniem i bardzo źle sie z tym czułam wiem, że gdybym nie karmiła piersią gdzieś tam w środku czegoś by mi brakowało, na szczęście się udało...smile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/8d730198a5.png
    http://www.suwaczek.pl/cache/f2e68f0565.png
  • kasiak37 17.02.10, 14:16
    poprzez usunecie jednego suwaczka lub modyfikacje jej do przepisowych 4 linijek
    tekstu.Dziekujesmile
    --
    http://lb4m.lilypie.com/S4sdp1.png
  • dorotka25t 17.02.10, 22:50
    dorotka25t napisała:

    > Tak... i nie piszę o więzi między rodzicami a dzieckiem, a między matką a dziec
    > kiem.... Bo mlekiem w proszku z butelki może karmić każdy i babcia i dziadek i
    > każdy kto ma na to ochotę , natomiast piersią tylko matka... i dzieki temu czuj
    > e się taka wyjątkowa a dziecko dostaje nie tylko najlepszy pokarm przeznaczony
    > tylko dla niego ale i bliskość ciała w którym mieszkoło przez 9 miesięcy- i nie
    > mów że buduje to taką samą więź jak karmienie butlą.Córka była przez 2 doby do
    > karmiana w szpitalu ze wzgledu na moje problemy z karmieniem i bardzo źle sie z
    > tym czułam wiem, że gdybym nie karmiła piersią gdzieś tam w środku czegoś by m
    > i brakowało, na szczęście się udało...smile
  • roeta 16.02.10, 13:21
    Ja naprawdę nie rozumiem po co wszystkie się tłumaczycie ze sposobu karmienia.
    To wasza osobista sprawa i nic nikomu do tego. "Karmię piersią/butelką bo tak
    chcę" - taka powinna być wasza odpowiedź na wszelkie zaczepki. Założycielka
    wątku tłumaczy się względami estetycznymi - jak dla mnie to najgłupszy argument.
    Wiele dziewczyn napisało to o tym, że ciało zmienia się podczas ciąży, a nie
    podczas karmienia. Jak kobieta o siebie nie zadba przed ciążą, podczas niej i po
    ciąży to wcześniej lub później i tak jej sflaczeje: pupsko, brzuch, cycki. I nie
    ma co tu obwiniać dziecka, tylko własne lenistwo i wygodnictwo.
    Kobiety wyluzujcie i przestańcie się tłumaczyć z waszych decyzji.
  • karolina10000 15.02.10, 16:23
    pamplemousse1 napisała:

    > Karmię piersią 10 m-cy bliźniaki i wcale nie jestem uwiązana-
    mleko można ściąg
    > nąć i podać w butelce/niekapku, albo podać MM- na pewno dziecko
    nie umrze od ni
    > ego. Kolek ani zaparć u dzieci nigdy nie miałam, nigdy nie byłam
    na diecie a ki
    > eliszek wina można wypić karmiąc, i odpowiednie leki przyjmować.
    No u mnie dług
    > i sen się nie sprawdza, dzieciaki lubią pojeść co 3 h a czasmi
    częściej, ale ni
    > e muszę wstawać i przygotowywać mieszanki tylko przekręcam się na
    prawy/lewy bo
    > k podaję pierś i śpię dalej. Także większość twoich argumetów mogę
    obalić- opar
    > te na moim doświadczeniu wink


    Choć widze, że bardzo chcesz to jednak nie mozesz "obalić" moich
    argumentów,ponieważ tak własnie było w przypadku moich dzieci.
    Jedyne 3 kolki w zyciu córka miała jak była na piersi,na mleku M zaś
    ani jednej, a nie jadłam nic ciężkeigo ani alergizującego.

    Moje dzieci spały i śpia chętnie w swoich łóżeczkach od
    urodzenia.Mam trochę pojęcie wygodysmileniz spanie z dzieckiem i
    wyciąganie piersi na tzw."żądanie".
    Bardzo szybko wstawałam tylko raz w nocy,a po kilku mcach już
    wcale,więc musiałabym byc mega leniem, zeby uznac to za problem.
    Pozdrawiam
  • pamplemousse1 15.02.10, 22:07
    karolina1000, nie będę się z Tobą sprzeczała, bo przecież karmiłaś córkę AŻ 3 TYGODNIE... proszę Cię...jakie to doświadczenie? Ja przez pierwsze 3 tygodnie to uczyłam dzieci prawidłowo ssać.

    Moje dzieci też śpią w łóżeczku do 3.00 rano, a później jak już je przeniosę to jestem leniem i nie chce mi się ich odnosić, a że uwielbiam z nim i spać to nie stanowi to dla mnie absolutnie żadnego problemu. Mamy wielkie łóżko i od 3.00 do 6.00 zanim mąż wstanie do pracy śpimy sobie we czworo.
  • memphis90 15.02.10, 22:43
    > Zalety w przypadku moich dzieci karmionych piersią:
    > -brak kolek
    > -spokojny sen i łatwe usypianie bez barbarzyńskich metod 3-5-7
    > -mozliwość nakarmienia dziecka przez tatę (mleko odciągnięte)
    > -szybkie wyregulowanie karmień- jadła super regularnie
    > -pełna wiedza nt tego ile dziecko zjadło/wypiło- wiedziałam, że je do syta i
    zawsze w dowolnym momencie mogę ją dokarmić bez zerkania na zegarek, czy już pora
    > -harmonijne przybieranie na wadze
    > -brak konieczności bycia na diecie
    > -Kobieta karmiąca nie powinna pic alkoholu(można przed nocną przerwą w
    karmieniu),kawy (można, ja piłam od początku), brac wiekszości
    > leków (leków szczęśliwie nie łykam)
    Dla mnie same zalety, ale zrobisz jak chcesz. Acha, i piersi mi nie opadły, choć
    po karmieniu wróciły do pierwotnych rozmiarów wink
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • sadzia87 15.02.10, 16:25
    Ja karmić piersią nie chcę z dwóch powodów- po pierwsze nie wyobrażam sobie
    małego ssaka uwieszonego mi na cycku- jest to dla mnie obrzydliwe smile po drugie
    zamierzam być wyrodną matką i zostawiać dziecka raz na jakiś czas pod opieką
    ojca czy babci- nie zamierzam więc uzależniać dziecka od siebie i siebie od niego.
    Zamierzałam zrezygnować wogóle, jednak presja jaką wywierają na mnie moja
    rodzina i znajomi (pogląd typu jeżeli nie będziesz karmić to automatycznie
    staniesz się wyrodną matką) spowodowała że mlekiem karmić swoim będę, tyle że
    ściąganym, ale i tak z butelki. Jest jeszcze jeden argument, mnie odrzuciło
    jeszcze od karmienia piersią właśnie taka nagonka na niekarmiące babki i to jak
    niektóre się wypowiadają na temat swoich problemów z karmieniem, coś mniej
    więcej "cycki prawie mi odpadły, ropiały, bolały i tak dalej, jednak za wszelką
    cene musze karmić i koniec". W imię czego ??
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3flw1rshh19cl.png
  • mniemanologia 15.02.10, 16:47
    A ja z egoistycznych powodów po wykarmieniu oczekiwanego dziecka
    mlekiem z piersi (ale z butelki) zrobię sobie operację biustu. I co,
    tak tez można tongue_out

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/8uneol2al5abde6h.png
  • gabi683 15.02.10, 17:17
    I bardzo dobrze kazda mataka powinna robic to co dla niej jest
    najlepsze i tyle gadanie to bzdura i namawianie .Niech robi tak jak
    chce i nikomu nic do tegosmile
  • dynema 15.02.10, 17:52
    Ja syna karmilam powyzej roku. Corki nie karmilam ani dnia.
    Jesli chodzi o roznice to zdrowotnie corka ma o wiele lepiej, syn
    cierpi na alergie i AZS, ale tutaj role ma genetyka i tyle.
    Uwazam jednak , ze o ile komus nie przeszkadza sama idea karmienia
    piersia lub nie ma z tym problemow, to jest to o wiele wygodniejszy
    sposob. Nie zapomnisz zabrac, nie zabraknie, zawsze w dobrej
    temperaturze, nie trzeba zapalac swiatla w nocy... wink
  • pollla 15.02.10, 18:02
    Nie karmiłam synka piersią, bo nie bardzo nam to wychodziło. Nie
    byłam w stanie słuchać jak płacze z głodu, więc zaczęłam ściągać i
    podawać mu butelką. W efekcie młody jadł moje mleko przez 4
    miesiące, a ja zawsze wiedziałam, ile zjadł.
    Teraz zamierzam robić tak samo, bo dodatkowo karmienie piersią jest
    dla mnie odrażające.
  • wieczna_zuza 15.02.10, 18:25
    pollla napisała:

    > Teraz zamierzam robić tak samo, bo dodatkowo karmienie piersią jest
    > dla mnie odrażające.

    Bez urazy, ale jak miałam 12 lat, to seks też był dla mnie odrażający. Do wszystkiego trzeba dorosnąć.
  • gabi683 15.02.10, 19:02

    wieczna_zuza napisała:

    > pollla napisała:
    >
    > > Teraz zamierzam robić tak samo, bo dodatkowo karmienie piersią
    jest
    > > dla mnie odrażające.
    >
    > Bez urazy, ale jak miałam 12 lat, to seks też był dla mnie
    odrażający. Do wszys
    > tkiego trzeba dorosnąć.




    Nie wszytkie kobiety musza kamic piersia i nie ma to nic wspolnego z
    dorastaniem ,a decyzj o karmieniu to bardzo indywidalna sprawa.Syna
    karmiłam 10 miesiecy srednia córke 10 miesiecy ,nstepna 10 miesiecy
    a teraz nie bede karmic i tyle i co zlinczuje mnie lipcowa
    hehehheheh.Normalnie małolata ze mnie i boje sie normalnie bo co
    grosze kamienim dostane i na tym sie skończywink
  • wieczna_zuza 15.02.10, 19:24
    gabi683

    Jeżeli mnie cytujesz, to proszę Cię przeczytaj ze zrozumieniem co napisałam i do czego się odniosłam.
  • alglinka 15.02.10, 18:26
    Mysle,ze powody,co do w sumie przed wczesnej decyzji o sposobie karmienia
    dziecka, sa przez autorke watku nie wpelni uswiadomione i uzasadnione. Nie ma
    chyba takiej tezy przyjetej z gory, ktorej sofistycznie nie daloby sie dowiesc.
    Oczywistym jest ze wybor nalezy do matki, jak rownie oczywiste jest ktory jest
    naturalnie lepszym! W przypadku autorki nie widze powodu do chawly, a tym
    bardziej dziecinnego obrazanie sie na nie glupie zwyczeje.
  • mariolka55 15.02.10, 23:32

    --
    nie mam na imie Mariolka!
    i nie mam 55 lat

    http://dragcave.net/image/IX9d.gif
  • gabi683 16.02.10, 08:22
    Moze mnie poniosło i przepraszam jesli uraziłm zdanie jednak nie
    zmienie ,kazzda mama powinna miec prwo wyboru .A karac powinno sie
    tych co zmuszaja na siłe matki by karmiły wywołujac ogromną presje
    na te mamy ktore poprostu chca kamic butelka.Maja do tego
    prawo ,karmilm troje dZieci pirsia 10 miesiecy syn lat 16 bez
    legji,córk lat 10 alergja,córka lat 5 astma oskrzelowa i
    alergja,najmłodza ma 7 miesiecy i jak narazie jest zdrowa zobaczymy
    jak to bedzie wygladac dalej .
    Mam doswiadczenie i nikt mi nie powiee ze karmienie piersia jest
    idealne i najlepsze bo nie jest ,wzgledy finansowe do niktórych
    przemawija i dla tego karmi piersia,ze dzieci satakie zdrowe
    idealne .Mleko matki nie jest idealne skoro trzeba podawac witamine
    K.Ale to jest moje zdanie i go nie zmienie gadanie o nie zdrowych
    butelkach jest chore jase tanie butelki bez atestu ,uzywam dobrych
    sprawdzonych marek.
    Ale to jest mój wybór moje dziecko kiedy skonczylo dwa miesiace
    przesypia całe noce i rano sie budzi z usmiechem na buzi.Jestem
    zła matka bo karmie butelka NIE i sie z tego ciesze .Pa Lece zrobic
    butle hismile
  • lucy_cu 16.02.10, 09:14
    Ale o co tyle szumu? To nie pierwsza taka dyskusja na tym forum. I
    zawsze to samo tu się pisze.

    Argument "anty" autorki wątku, jest, umówmy się, taki sobie. Nawet w
    pewnym momencie sobie pomyślałam, czy to nie zabawa trolla. Ale jest
    to argument. Być może wynika z jej młodego wieku, niedojrzałości,
    niewiedzy- nieistotne. Nie wiem i nic mi do tego. Ja mogę jej
    podpowiedzieć jakąś inną drogę. I to jest jej sprawa, co z tym
    fantem dalej zrobi.
    Autorkę przepraszam za te dywagacje- tak sobie teoretyzuję.

    Czy w życiu zawsze siegacie na najwyższą półkę, bez względu na
    wszystko? Mleko matki bezdyskusyjnie plasuje się na tej najwyższej
    półce- ale czy każdy musi właśnie na tę półkę sięgnąć? To jakiś
    obowiązek?
    Chylę czoła, naprawdę, szczerze, przed kobietami, które poświęcają
    się dla dobra dziecka i karmią je piersią, chociaż np odbierają to
    jako zbyt daleko posunięty "atak" dziecka na ich ciało. To wcale nie
    są jakieś niezmiernie rzadkie przypadki. Kobiety tylko się do tego
    niechętnie przyznają, w obawie przed linczem- "jak to, matka, i nie
    lubi, żeby dziecko ssało jej pierś?". Ano, są takie kobiety, które
    tego zwyczajnie nie lubią.


    Macierzyństwo, w tym i karmienie piersią, to nie ma być
    martyrologia, cierpiętnictwo i rozdzieranie szat.
    Mnie zawsze zależy na tym, żeby kobieta, dokonując jakiegoś
    wyboru, miała na tyle dużą wiedzę na temat swojego problemu, żeby
    jej decyzja była świadoma, przemyślana, żeby skalkulowane były
    ewentualne zyski i straty
    .
    Argument autorki jest, obiektywnie rzecz biorąc, słabiutki- ale kto
    wie, może osobiście dla niej ma ogromne znaczenie?
    Zawsze uważam, że nie zaszkodzi spróbować, czy rzeczywiście
    karmienie jest dla mnie czymś nie do przyjęcia. Czasem się okazuje,
    że kobiety przed ciążą deklarujące absolutną niechęć do, jak się
    wyrażają, "dopuszczenia dziecka do żerowania na biuście", karmią z
    powodzeniem i wielką przyjemnoscią miesiącami czy nawet latami.
    I odwrotnie- są też kobiety, które mimo że z ochotą zaczynały
    karmienie naturalne, rezygnują z niego, bo odbierają je jako
    dyskomfort. Myślę tu głównie o dyskomforcie psychicznym.


    Oczywiscie, mleko matki jest tym pokarmem najzdrowszym, karmienie
    jest też niezmiernie korzystne dla zdrowia matki. To jest fakt i
    już. Ale i dziecko karmione mm ma wszelkie szanse na fajny rozwój i
    świetną kondycję, jeżeli ma odpowiednią dietę, wiedzie zdrowy tryb
    zycia i jest otoczone spokojem i miłością. A dziecku piersiowemu z
    kolei cała moc płynąca z mleka matki na niewiele się zda, jeśli
    będzie potem karmione śmieciowym jedzeniem i zalegać całymi dniami
    przed telewizorem.
    Zdrowie dziecka nie zależy tylko od rodzaju mleka, jakim jest
    karmione w niemowlęctwie. W tych forowych dyskusjach z reguły tylko
    rzuca się sformułowaniami "mój na butelce i nigdy nie chorował"
    tudzież "a sąsiadki córka na piersi i już piąty raz w szpitalu",
    ewentualnie "moje dziecko dlatego jest takie mądre i zdrowe, bo
    karmione było piersią". Kompletnie nic z tego nie wynika.
    Jednostkowe przypadki pozbawione kontekstu.
    Nie lubię przeholowywania w żadną stronę.

    Ważna jest ogromnie wiedza matek na temat karmienia. Ważne jest,
    żeby karmiły nie pod presją otoczenia, nie wbrew sobie.
    Jeśli kobieta karmi, bo chce i lubi- to jest to rewelacja, pełnia
    szczęścia dla niej i dziecka i do tego faktycznie najzdrowszy sposób
    żywienia malucha. I takiego układu każdej pani życzę. smile Ale nic na
    siłę. smile








    --
    Zenon Witek Emilka
    Tereska
    Jaksa
  • gabi683 16.02.10, 09:27
    Zgadzam sie wzupełnosci z tym co zostalo napisane,swiadoe kamienie
    pirsia swiadome karmieni butelka.kazda kobiet powinna miec
    wybór.Sama była młoda mama miłam 18 lat i presja otoczenia była
    straszne musisz karmic dziecko bo jak nie to i takie tam
    rozne .Sperspektywy czasu i wiedzy uwazam ze swiadome maciezynsto
    jest w tedy kiedy sie dokonuje swiadomych wyborów,a nie kidy daje
    sie porywac tłumowi.
    Pozdrawiam
  • maaa.dzia 16.02.10, 22:53
    Masz racje ze moje obawy wynikja z niedojrzalosci i pewnie nie
    wiedzy. Sprpbowac nie zaszkodzi, co wiem , to wiem ze w organizmie
    matki i jej psychice dzieje sie rewolucja w czasie ciazy i moze ze
    mna tak bedzie. Mam 27 lat i narazie nie planuje dziecka, aczkolwiek
    w ciagu dwoch lat mysle ze sie zdecyduje, a z tym karmieniem to
    zobaczymy..
  • joana.mz 16.02.10, 09:22
    > Jeszcze nie jestem mama, kiedys bede. Tak jak do tej pory mam
    bardzo
    > sceptyczne podejscie do karmienia piersia ze wzgledow typowo
    > egoistycznych, nie chce by moje piersi ulegly zflaczeniu, ktore
    jest
    > czestym nastepstem karmienia piersia.

    Już podczas ciąży piersi powiększają się i czasem dochodzi do
    powstania rozstępów. Cała masa kobiet nie potrafi o piersi dbać
    przede wszystkim nosząc nieodpowiednią bielizną. Więc nie
    samo "karmienie piersią" powoduje, że one flaczeją.

    Jeśli nie chcesz karmić to nie karm, ale pamiętaj, że to nie uchroni
    piersi przed sflaczeniem, klapnięciem czy rozstępami.
  • gabi683 16.02.10, 09:33
    joana.mz napisała:
    >
    > Jeśli nie chcesz karmić to nie karm, ale pamiętaj, że to nie
    uchroni
    > piersi przed sflaczeniem, klapnięciem czy rozstępami.


    Z piersiami to nie zaden argumet,bo jak kamiłam i teraz nie kamie z
    piersiami mi sie nic nie stał (chodzi o falaczenie)Powiekszyły sie
    ale sa normale.Dobra pielegnacj biustui nic sie dziac nie bedzie
  • laura801 16.02.10, 09:40
    pierwsze dziecko karmiłam 3 miesiące, a drugie tylko 2 tyg. Przestałam, bo tego
    nie lubiłam. A co do cycków, to chyba najbardziej rozciągają się w ciąży, jak
    wszystko. Ćwicz, dbaj o siebie, może zwisów nie będziewink
  • kalamara 16.02.10, 13:02
    Po co sie sprzeczac, udowodniono, ze karmienie piersia jest lepsze
    dla dziecka. Mleko matki uodparnia dziecko a u samej kobiety
    redukuje ryzyko powstania raka jajnika, raka piersi. Podaje zrodlo z
    angielskiej strony NHS:
    www.breastfeeding.nhs.uk/en/fe/page.asp?n1=2
    Pomimo zalet mleka czlowieka nad krowim, rozumiem niechec
    coniektorych kobiet do karmienia piersia. Sama karmilam ok. 6 m-cy
    (z przerwami) swoje pierwsze dziecko i zwyczajnie tego nie lubilam.
    Ba!- ja odczuwalam wstret do swego ciala. Teraz sprobuje tez karmic
    piersia, ale nie jestem pewna czy dam rade.Postaram sie przelamac
    dla dobra dziecka i czystego sumienia i zobaczy sie co bedzie potem.
  • pankracy76 16.02.10, 13:36
    nikt Cię nie zmusza do karmienia piersią a kiedy staniesz się matką wiele obcych
    bab zacznie wtrącać się do Twoich prywatnych spraw i tego jak wychowujesz
    dziecko - a to najlepszy sposób na uodpornienie się na takie źle wychowane
    babony i na treść tego, to co mielą ozorami. ja zanim zaszłam w ciążę też byłam
    przekonana ze nie będę karmiła piersią, przekonanie to utrzymywało mi się mniej
    więcej do połowy ciąży, potem (chyba pod wpływem hormonów) zmieniłam zdanie. nie
    miałam problemów z karmieniem - od razu po cc pojawiła sie siara, potem mleko w
    sporych ilościach, mała miała piękny odruch ssania - teoretycznie same plusy.
    uwielbiałam moment, kiedy przystawiałam córkę do piersi a ona z rozkosznym
    westchnieniem zaczynała pić. i jakoś przegapiłam moment, kiedy moje małżeństwo
    zaczęło się walić a ja wpadłam w depresję - skoncentrowana na przyjemności
    karmienia olałam fakt, ze ciągłe, 24 godzinne kolki córki sprawiły ze stałam się
    chodzącym zombie - 3, czasami 4 godziny snu na dobę, w mieszkaniu syf z malarią,
    byłam uwiązana w domu, bo jak tylko oddaliłam się od córki na dłużej niż pół
    godziny to okazywało się ze jest głodna i tylko ja ją mogę zaspokoić, bo z butli
    nie chciała pić. z mężem nie potrafiłam się dogadać, przez napiętą atmosferę w
    domu co 5 minut wybuchały kłótnie o każdą pierdołę, zresztą największe awantury
    mielismy wlasnie o karmienie piersią, bo mąż chciał żebym odpuściła. po tym jak
    schudłam 20 kg czyli 10 w stosunku do wagi sprzed ciąży (mała rzygała po
    wszystkim co zjadłam, tolerowała jedynie suche kartofle i chleb z ramą) pediatra
    kazała mi kategorycznie odstawić dziecko od piersi (jest szefem neonatologii w
    "szpitalu przyjaznym dzieciom" w którym promuje się karmienie piersią).
    oczywiście nakarmiona opowieściami o tym, jaką krzywdę zrobię dziecku dając mu
    sztuczne mieszanki z wielkimi oporami i po kilku dniach płaczu (mojego)
    odstawiłam dziecko od piersi. kolki minęły jak ręką odjął, przestała ulewać (i
    dopiero wtedy dotarło do mnie ze karmiąc piersią skazywałam swoją córkę na
    ciągły ból brzuszka), mała wyciszyła się, zaczęła przesypiać noce a dzięki temu,
    że ustały 24 godzinne płacze miała czas, żeby skupić sie na czym innym niż ból
    brzuszka i niesamowicie ruszyła do przodu z rozwojem. a jesli chodzi o jej
    zdrowie - ma 15 miesięcy i na koncie 2 przeziębienia i trzydniówkę, zero
    poważniejszych infekcji, antybiotyku nie widziała na oczy. karmiłam 3 miesiące i
    cycki mi nie sflaczały - nie wierz w żadne ćwiczenia czy maści - to pic na wodę
    - tutaj niestety decydującą rolę odgrywa genetyka i jesli masz tendencję do
    opadających cycków to nawet bez ciąży czy karmienia koło czterdziestki możesz je
    zbierać z ziemi.
    teraz jestem w drugiej ciąży - mam ogromną nadzieję, że tym razem obędzie się
    bez kolek i problemów z brzuszkiem i będe mogła karmić piersią tak długo jak
    bede miała na to ochotę (czyli do pierwszych zębów jak myślę), ogromnie
    zazdroszczę dziewczynom, które karmiąc piersią mogą w miarę normalnie jeść (i
    nie mam tu na myśli alkoholu czy bigosu ze smażonych schabowym), ale jestem
    przekonana, że tym razem będę działała rozsądniej i jeśli karmienie piersią
    okaże się problemem to bez żalu przejdę na butlę. niestety, prawda jest taka ze
    naturalne karmienie nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. aaaa. i jeszcze
    jedno - obie z siostrą jesteśmy wychowane na butli - przy mnie mamie w szpitalu
    zakazali karmic, bo PODOBNO jej pokarm mi szkodził, przy siostrze pokarmu było
    za mało i ciągle beczała z głodu,więc mama się poddała - obie (siostra i ja)
    jesteśmy okazami zdrowia, jesteśmy obie po trzydziestce a żadna z nas nie była
    jeszcze w szpitalu, nie szczepimy się na grypę bo nie musimy, nie chorujemy,
    przeziębienia zdarzają nam się sporadycznie a z mamą mamy (i zawsze miałyśmy)
    rewelacyjny kontakt, przez całe życie czułyśmy się kochane. i co może zdziwić
    niektóre zajadłe propagatorki karmienia piersią - intelektualnie świetnie się
    rozwijałyśmy - żadna z nas o dziwo nie skończyła szkoły specjalnej, ba,
    podstawówkę zaczynałyśmy z umiejętnością czytania, pisania i liczenia a ja śmiem
    twierdzić, ze naszego zamiłowania do książek nie wyssałyśmy z mlekiem mamy a po
    prostu odziedziczyłyśmy po rodzicach i dodatkowo zostałyśmy dobrze poprowadzone
    (czyt. wychowane)
    trochę się rozpisałam, ale na swoje usprawiedliwienie dodam, że jeszcze nigdy
    nie odzywałam się w żadnym wątku dotyczącym tego kontrowersyjnego tematu, mimo
    że niejednokrotnie po przeczytaniu niektórych komentarzy nóż mi się w kieszeni
    otwierał.
  • d.o.s.i.a 16.02.10, 18:58
    W nawiazaniu do wypowiedzi Pankracy i w kontekscie tego, ze mleko z
    piersi jakoby najlepsze i niezastapione, czy ktoras z Pan moze mi
    wyjasnic jaka wartosc odzywcza ma mleko matki, ktora odzywia
    sie "suchymi kartoflami i chlebem z ramą"?? I czy aby na pewno
    mieszanka nie jest lepsza w tym wypadku?

    --
    ---------

    A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
    jest patetycznie i lekko mrocznawo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka