Dodaj do ulubionych

32 tydzień i 11 kilo

16.02.04, 21:58
o rany. Czuję się już jak słonica - całe 11 kilo ciała więcej. To moja druga
ciąża i analogicznie do poprzedniej ważę o 3 kilo więcej.
Zostały mi dwa miesiące a wiem, że wtedy przybędzie mi najwięcej i
najszybciej kilogramów.
Jem wprawdzie przysłowiowo za dwoje, ale wciąż jestem głodna.
A jak jest u was? Ile przybrałyście na wadze podczas całej ciąży lub w 32
tygodniu.
Boję się, że będzie mi trudno zrzucić te kilogramy. W poprzedniej ciąży było
ok i szybko - po tygodniu wróciłam do wagi poprzedniej. Teraz jednak przy
drugiej ciąży mam pewne obawy.
Edytor zaawansowany
  • 17.02.04, 08:39
    Czesc,

    ja jestem w jeszcze gorszej sytuacji. Jestem w 33 tygodniu (pierwsza ciaza), a
    przytylam juz 14 kilo. Zyje ogromna nadzieja, ze w ciagu pozostalego mi do
    porodu czasu nie dobije do 20 kg(!). A co najgorsze nie jem przyslowiowo za
    dwoje. Oczywiscie kilogramy nie biora sie z powietrza (jem wiecej niz zwykle,
    slodyczy nie naduzywam, ale i nie jestem w stanie sie ich wyrzec).
    Moje znajome pocieszaja mnie, ze szybko wszystko zrzuce i caly czas zyje ta
    nadzieja.

    Pozdrawiam Ciebie i Twoj brzuszek,
    Aga
  • 17.02.04, 11:31
    Dziewczyno, czy ty wiesz, ile kobiet ci zazdrości?!
    smile) dla orientacji mówię, że ja mam do twojej wagi stosunek neutralny,
    prawdopodobnie mnie też taka czeka smile)

    Do rzeczy: jestem w 26 tyg i mam 7 kg więcej, nogi szczupłe, na żebrach bez
    specjalnych "okładów", ramiona w normie (nie "spapusiałe"). Dlatego mam gdzieś
    te 7 kg, które w pierwszej ciązy stanowiły CAŁKOWITY przyrost wagi (dziecko
    ponad 3,5). W drugiej ciąży CAŁKOWITY przyrost wagi to było 10 kg (dziecko
    niecałe 2,8). Dlaczego taka różnica? Po sylwetce nie bardzo było znać. Tak jak
    teraz, a w związku z tym "postępem" wagowym, zacznę się martwić po 12
    kilogramie.

    I tobie też odradzam się martwić bo:
    1. wcale nie jest powiedziane, że te największe "przyrosty" dopiero przed tobą
    (każda ciąża jest inna, może rozmiarowo będzie więcej, ale nie znaczy że wagowo)
    2. znam takie, co to miały po ponad 20 kg więcej i bardzo szybko znów stały się
    wiotkie i wątłe.

    Apel do wszystkich ciężarnych: nie myślcie o tych ciążowych przyrostach wagi
    jak o "TYCIU"! Często się to słowo pojawia i za każdym razem wywołuje we mnie
    protest. To nie jest żadne tycie! To jest przyrost/przybór wagi. Najlepiej
    takie wadliwe słownictwo wyrwać sobie z mózgu, wtedy wiele rzeczy będzie
    prostsze.
    Doszłam do tego w tej ciąży, nie myślcie, że mam do siebie taki liberalny
    stosunek! Ważenie się od początku ciąży było dla mnie koszmarnym przeżyciem, bo
    normalnie się nie ważę żeby się nie stresować wahnięciami po 20 dkg, jak to
    czynią moje koleżanki, ale w ciąży kupiłam wagę. Po co? żeby się do tego
    wzrostu wagi spokojnie w domu przyzwyczajać, bo za każdym razem w przychodni
    podnosiło mi się ciśnienie! A wysokie ciśnienie jest o wiele groźniejsze dla
    dziecka niż moje 1,5 kg więcej! Mam fobię na tycie, więc dla mnie kluczową
    sprawą było przestac mysleć o tym jak o tyciu. A więc i przestać się
    przejmować. Łatwo wpadamy w panikę, a przeciez w moim przypadku wystarczyło
    sobie przypomnieć, że nie miałam ŻADNYCH problemów z dojściem do swojej FIGURY
    po poprzednich ciążach i to w bardzo krótkim czasie.
    A waga? cóż, tkanka tłuszczowa jest lżejsza od mięśniowej, lata treningów
    uczyniły moją sylwetkę ładniejszą i szczuplejszą (!) a na wadze przybyło mi ok.
    5 kg przez ostatnie 13 lat.
    Tak więc: troski na bok, będzie dobrze!
  • 17.02.04, 12:09
    > 2. znam takie, co to miały po ponad 20 kg więcej i bardzo szybko znów stały
    się wiotkie i wątłe.
    no tylko gdzie one sa chyba sie gdzies ukryly bo ja ciagle czytam o takich co 4
    kg w ciagu 5 miesiecy przybraly i mozna sie troche zastanowic bo ja 14 w tym
    czasie nie dramatyzuje ale moze cos jest nie tak wiadomo ze zdrowko dzidziolka
    jest najwazniejsze ale o sobie tez troche pomyslec trzeba
    chyba pora na spacer smile
  • 17.02.04, 12:22
    Ja jestem raczej dziewczyną drobnej budowy ciała, przed ciążą ważyłam ok. 50 kg
    przy wzroście 160 cm. Przez całą ciażę przytyłam 20 kg, ale miałam brzuch jak
    piłka nożna. Więc nie wiem gdzie te kilogramy siedziały ale na dzień dzisiejszy
    wchodzę w ciuchy nawet w te które kupiłam jeszcze za panieństwa.
  • 17.02.04, 12:38
    37 tydzień, ważę 19,5 kg więcej niż przed ciążą. Wtedy to było 48 kg, wzrost
    158 cm. Nie przejmuję się tym czy schudnę, wiem, że muszę to zrobić. Mój
    organizm zaczyna protestować, boję się że zaraz złamie mi się kręgosłup!
  • 17.02.04, 13:18
    czesc.u mnie 31 tydz i waze 64 kilo czyli jakies 13 kilo do przodu....o boze!!!
    przed ciaza wazylam ok.50 kilo przy 165cm wiem ze szybko pozbedne sie tych
    kilkunastu kilo.najgorsze jest to ze czuje sie malo atrakcyjna dla meza chociaz
    kazdy mi powtarza,ze ladnie wygladam i patrzac w lusterko to nie jestem az tak
    gruba tylko mam sliczny brzuszek a w nim kochana coreczkesmile
    ale sam fakt ze moge sie mojemu lubemu nie podobac napawia mnie roztrojem i
    plakac mi sie chce.czasami maz sie smieje ale nie wiem czy to zlosliwie czy
    nie,ze bylam laseczka przed ciaza a teraz to slonik ze mnie a ja ukrywam swoje
    lzy.ojjjjjj glupie..........


    asia i 31 tyg Kamilka
  • 17.02.04, 13:29
    Asiu z Kamilka!!

    nie martw sie!
    jesli Ci mowia ze ladnie wygladasz to pewnie tak jestsmile
    Ja sama tez mialam 53 kg pzred ciaza a teraz 65 (36 tydzien)i glownie mi sie
    skumulowalo w brzuszek(zebra jak bylo widac pod biustem taki widac smile), ale
    wlasnie powinnysmy sie cieszyc ze nam za przeproszeniem pupa nie urosla np smile i
    ze potem prosciej i szybciej wrocimy do normy smile jakiejs-tamsmile
    Zreszta wszystkie karmiace mamy, ktore znam glownie dzieco a nie siebie - szybko
    wracjacja do normy! Bedzie dobzre,a maz pewnie peka z dumy ze bedzie ojcemsmile
    Daj znac jak znow wlozysz ulubiony ciuch!!!

    Renia z chlopczykiem (15 marca 2004)

  • 17.02.04, 13:26
    hej hej, ja dopiero - co prawda - zaczęłam 23 tydzień, na razie w ogóle nie
    przytyłam. Wzięło się to zapewne stąd, że przed ciążą miałam spoooore zapasy
    tkanki tłuszczowej, więc teraz - po trochę - maluszek wysysa je ze mnie. No
    cóż, szczupła i wiotka nigdy nie byłam, i przyznam, że trochę obawiam się tych
    dodatkowych kg, bo wiem, że teraz nadchodzi na nie pora... Pozdrawiam. Aga
  • 17.02.04, 14:23
    Hej, ja jestem w 32 tygodniu i przytyłam 7 kilo. Wg Waszych relacji, powinnam
    się cieszyć, a ja wciąż nie mogę doczekać się dalszych kilogramów. Brzuszek mam
    jak mała piłeczka, waga dzidziusia jest prawidłowa, więc nie mam pojęcia, jak
    on się w nim mieści. Nie boję się przybierania na wadze, najważniejsze
    dziewuszki, by nasze kochane istotki były zdrowe. 11 kilo w tych tygodniach /
    wg poradników/ to norma, więc nie ma się czym obawiać.
    Pozdrawiam. Marta i 32 tyg.Patryś
  • 17.02.04, 14:31
    dzieki za mile slowa otuchy...wlasnie mi tez zebra widac i to troche jest
    smiesznesmile dalam mojemu mezowi do przeczytania to co napisalas.



    asia i 13 tyg Kamilka
  • 17.02.04, 22:09
    O rany dobrze, że nie jestem sama. W pierwszej ciąży zaczęłam tyć dopiero pod
    koniec, w sumie 13 kilo. Teraz idzie to trochę szybciej i stąd zaniepokoiła
    mnie ta waga.
    Po pierwszym porodzie waga spadła mi o dwa kilo czyli zamiast tradycyjnych 50
    zeszłam na 48 przy wzroście 165. Boję, że teraz nie pójdzie tak łatwo.
    Czuję się nieatrakcyjna przez te kilogramy rozmieszczone na całym ciele. Nie
    mogę się już doczekać porodu a to jeszcze 2 miesiące.
  • 17.02.04, 22:25
    w pierwszej ciąży w 32 tygodniu chyba niecałe 9kg ,do konca czyli 41 tyg
    przytyłam 11,200,według literatury wcale nie musisz do końca dobić 20 kg,według
    wademecum matki i dziecka przyrost od 32 tyg do 36 moze wyniesc tylko jeden kg
    i tak moze zostac juz do 40 tyg wiec głowa do góry.
    Przytyć można i z 30 kg ale nie dosć że dla mamy nie wychodzi to na dobre bo
    potem ciężko zrzucic to i dla dziecka nie najlepiej,polecam lekturę "w
    oczekiwaniu na dziecko".Będzie dobrze,głowa do góry i zero słodyczysmileżyczę
    wspaniałego rozwiązania,pozdrawiam cieplutko-Gosia
  • 17.02.04, 22:44
    No to dla pocieszenia przyszlych mam teraz ja cos napisze tongue_out
    Teraz jestem juz w 37 tygodniu i waze 95 kg. Nigdy nie bylam chuda ani
    szczupla, zawsze przy kosci (pomimo uprawiania wielu roznych sportow). Wzrost
    mam nadal ten sam czyli 170 cm. Przed ciaza wazylam 91 kg, ale w ciagu
    pierwszych 2 tygodni schudlam 7 kg. Czyli reasumujac z 84 kg przytylam do 95
    czyli 11 kg. Nie zalamuje sie, bo generalnie i tak nie widac hihihi. Jak ubiore
    dresy i zwykla bluze, to jakby ktos nie wiedzial, ze jestem w ciazy, to nie
    widac. Tak sie sklada, ze zawsze mialam duzy biust i wszystkie bluzy sie na nim
    zawieszaja wink hihihi
    Wczoraj w poczekalni do gin. jedna babka spytala czy to 7 miesiac hihihi, a to
    przeciez juz wlasciwie 9 wiec nie ma co sie przejmowac waga.
    Jedyne o co sie martwie to moje kolano (jedno po operacji 19.02.2003 r a drugie
    wciaz czeka - mialo byc w pazdzierniku, ale z dzidzia w brzuszku nie da rady).

    Trzymajcie sie smile
  • 18.02.04, 08:54
    Do słonicy to Ci jeszcze duuużżżżoo brakujesmile Ja w pierwszej ciąży przytyłam
    prawie 30 kg!! i widać to było głównie w olbrzymim brzuszysku, reszta ciała
    została mniej więcej taka jak przed ciążą. Przytyłam tak dużo bo przez pierwszą
    połówkę ciąży musiałam leżeć plackiem no a później to już jakoś na długie
    wyprawy nie ma się siły (lato było gorące). No i wcale nie jadałam "za dwoje".
    Synek urodził się duży -4500, a ja po 5 dniach od porodu miałam tylko 6 kg
    więcej niż przed. Zresztą zrzuciłam je w ciągu 3-ch m-cy. No a potem to już
    byłam sucha jak szczapa, bo przy 170 cm ważyłam 52 kg i wyglądałam naprawdę
    chudo. Jak przestałam karmić to odbiłam 3 kg i wróciłam do swojej ulubionej
    wagi 55 kg. Teraz czekam na drugiego malucha (16 tydz.) i wcale wagą się nie
    przejmuję - tym razem do tej pory przytyłam bodjaże 2 kg ( ważę się tylko u
    lekarza)i brzuszka nie widać. Najważniejsze żeby maluch był zdrowy. A to że te
    kilogramy zrzucę po prodzie to jestem pewna. Głowa do góry i bez stresu!!!
    Pozdrawiam, Asia mama Mikołajka i Brzusia (~VII/2004)
  • 18.02.04, 09:21
    Jestem w 34 tygodniu i przytyłam 12 kilo. Nigdy nie należałam do szczupłych 64
    kg przy 165 cm wzrostu. Ale i tak nie jest żle bo już 2,5 miesiąca leżę
    plackiem.
  • 18.02.04, 09:20
    E tam smile Ja mam taki brzuch, ze wygladam, jakbym miala zaraz urodzic, a to
    jeszcze dwa miesiace... Przybylo mi jakies 13 kilo, z czego chyba po kilogramie
    na kazda piers smile Owszem, pupa wieksza, udka masywniejsze nieco, ale generalnie
    to urosl mi tylko wielorybi brzuch, ktory chetnie wypinam... Poza tym mam nadal
    swoja sylwetke i twarz. Teraz, od 30 tygodnia, waga praktycznie stoi w miejscu,
    choc wiem, ze jeszcze maluszek nieco urosnie. Apetyt mam normalny, ale bardzo
    duzo pije. Acha, moj brzuszek ma 95 centymetrow smile)) Jeszcze troche i podwoje
    obwod w pasie!
    Nic sie nie martw, zobaczysz jak szybko poleci kilka kilo po porodzie - juz Ci
    bedzie weselej. Wchlonie sie brzuszek, zaczniesz spacerowac z wozkiem, wstawac
    tysiac razy w nocy i do kilku miesiecy, jesli dodatkowo bedziesz karmic
    piersia, nic nie zostanie z tej "nadwagi" - bo to normalna rzecz. Szczuple
    osoby przybieraja wiecej, a te puszyste - z reguly mniej. Wcinaj wiecej owockow
    i na zdrowie smile
    --
    _______________________________________
    Don't drink water. You should KNOW why.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.