Ropiejąca rana po cc- jak dłu...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jestem miesiąc po cc i rana nadal się nie zamierza goić. Połowa szwu to
    ropiejąca, rozchodząca się, podziurawiona i wypukła rana. Do jednej z dziurek
    mały palec można by wsadzić. I pobolewa.
    Kolejna wizyta w szpitalu- przepłukanie rany, stwierdzenie że kiedyś się
    zagoi, zalecenie okładów i suszenia. Przynajmniej posiew mi w końcu pobrali.
    Dziewczyny- czy takie źle gojące się rany pozostawiają bardzo brzydką bliznę?
    Czy może to czymś grozić albo oznaczać jakąś infekcję, bakterię?
    • 21.03.10, 17:30 Odpowiedz
      Nie zdziwiłbym się gdyby zarazili Cię grakowcem w szpitalu. Mam nadzieje, ze
      nie. U mnie rana po tygodniu byla zagojona
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/ug379vvj2lv639s5.png
    • 21.03.10, 17:31 Odpowiedz
      O matko! I nic z tym nie robią?Czy oni sa nienormalni w tym szpitalu?
      --
      Ona-Syn się mi urodził
      On-To gratulacje!A chłopczyk czy dziewczynka?
      butelkowy.blox.pl/html
      • 21.03.10, 17:50 Odpowiedz
        u mnie tez sie tak paprało. Zagoiło sie gdy zdesperowana zaczęłam sama przemywać
        nadmanganianem potasu i smarowac tormentiolem. Smarowałam grubo i zalepiałam
        plastrem. Zadne suszenia i inne rzeczy nie pomagały, smarowania maścią z
        antybiotykiem tez nie. Z tym, że u mnie papralo sie tylko z jednego końca i
        faktycznie blizna brzydkasad
        --
        --

        smile
    • 21.03.10, 19:35 Odpowiedz
      A robiłaś okłady z 10 % Nacl?
      Jeśli nie to spróbuj.
      Nalewasz sól na gazik i przykładasz do rany na 1-2 godz.
      Psikaj też ranę Octeniseptem(spray) jest to środek dezynfekcyjny
      wirusobójczy,bakteriobójczy i grzybobójczy.
      --
      Olaf,Maksio i prezenty
      Wodne dzieci wakacje 2009
      Przekaż swój 1% dla Sandry Klabisz
    • 21.03.10, 21:15 Odpowiedz
      U mnie tez sie paprało ale natychmiast się za to wzięli w klinice, w
      której rodziłam, i do której się z tym zgłosiłam. Nie wiem czym
      płukali, ale płukali codziennie plus posiew i antybiotyk (taki który
      można przy karmieniu piersią). Po tygodniu zabiegów byłam zdrowa.
      Blizna bardzo ładna.
    • 21.03.10, 22:05 Odpowiedz
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 21.03.10, 22:17 Odpowiedz
      Na razie rivanolem przemywam. Spirytus słabo pomagał, woda utleniona też. Soda
      jest rozpulchniająca a nie wysuszająca.
      Wypróbuję któryś z polecanych przez was środków.
      Muszę jeszcze kilka dni poczekać na wynik posiewu, boję się że wyjdzie jakieś
      świństwo i antybiotykami mnie zasypią, a przecież piersią karmię.

      A najśmieszniejsi są lekarze odpowiadający na moje obawy o brzydką bliznę:
      "Proszę Pani, najważniejsze że dziecko zdrowe..." Ech uncertain
      • 22.03.10, 00:30 Odpowiedz
        No i trochę mają rację. Moja blizna po tygodniu wygląda super, za to synek urodził się z infekcją wewnątrzmaciczną. Jakimś świństwem się ode mnie zaraził. Ale rozumiem, ze punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

        Myślę, że koniecznie musisz wziąć antybiotyk. Są takie, które przy karmieniu można brać.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15ouylx4uw.png
        • 22.03.10, 09:47 Odpowiedz
          zdecydowanie za dlugo Ci sie paprze ta rana. powinnas dostac antybiotyk. moze
          jedz do innego szpitala i niech na to spojrzy ktos inny.
          mi sie paprala 3 tyg. do tego mialam 40 stopni goraczki, ropa leciala naokraglo,
          smierdzialo z rany i bolalo okropnie. w szpitalu w ktorym rodzilam mnie
          zignorowali dopiero w innym sie zajeli. bylam 3 razy na plukaniu rany,
          antybiotyk bralam i przeszlol. rana nie jest gladka ale nie jest tez brzydka
          wiec to nie ma reguly.
          ale na pewno idz gdzie indziej
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5ec1q4lbtf.png
          • 22.03.10, 10:02 Odpowiedz
            Ja miałam podobnie tylko ja leżałam 3 tyg w szpitalu i dostawałam
            antybiotyk,miałam zakażenie mnie też się zbierała ropa,puszczono
            mnie do domu z rana otwartą na mniej wiecej ok 3cm! póżniej i tak
            mnie szyto jeszcze raz teraz jestem w drugiej ciazy i tez bede miala
            ciecie,wiec zobaczymy jak to tym razem bedzie. Ja proponuje zglosic
            się koniecznie do innego szpitala bo to za długo trwa,żeby nie bylo
            wiekszego zakazenia.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/eiktpc0znp502q6h.png
    • 24.03.10, 16:18 Odpowiedz
      No i mam pięknego gronkowca złocistego w ranie.
      Antybiotyk. Mogę karmić piersią.
      Dobrze że w końcu się zainteresowali.

      Pytają się od kiedy tak rana wyglądała, ja ze zaraz po zdjęciu szwów- zdziwieni,
      a mówię im ze po zdjęciu jeszcze 2 razy przyjeżdżałam. Wrrrr.
      W zeszłym tygodniu zaleceniem było osuszanie rany, dzisiaj stanowczo że mam być
      ciągle mokra od rivanolu.
      I jak tu z nimi gadać??
      I wkurza mnie udawanie że to nic takiego, że spoko, że "gdzieś" złapałam, bo
      przecież on jest wszędzie. Tak jakby to nie od nich.
      Ale przerażeni jacyś latali, jeden drugiego lekarza wołał, aż się wystraszyłam
      zanim mi łaskawie oznajmili.

      Czytam i czytam w necie i sama już nie wiem- jeśli antybiotyk zadziała to się
      wyleczę całkowicie i tyle? To nie jest że ta bakteria już zawsze będzie ze mną,
      że będzie się odnawiać, albo że jakieś powikłania są? Wiecie jak to jest?

      Aha, nie mówimy o małym szpitalku, tylko o naszej Warszawie...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.