Dodaj do ulubionych

Ropiejąca rana po cc- jak długo jeszcze??

21.03.10, 17:28
Jestem miesiąc po cc i rana nadal się nie zamierza goić. Połowa szwu to
ropiejąca, rozchodząca się, podziurawiona i wypukła rana. Do jednej z dziurek
mały palec można by wsadzić. I pobolewa.
Kolejna wizyta w szpitalu- przepłukanie rany, stwierdzenie że kiedyś się
zagoi, zalecenie okładów i suszenia. Przynajmniej posiew mi w końcu pobrali.
Dziewczyny- czy takie źle gojące się rany pozostawiają bardzo brzydką bliznę?
Czy może to czymś grozić albo oznaczać jakąś infekcję, bakterię?
Edytor zaawansowany
  • 21.03.10, 17:30
    Nie zdziwiłbym się gdyby zarazili Cię grakowcem w szpitalu. Mam nadzieje, ze
    nie. U mnie rana po tygodniu byla zagojona
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ug379vvj2lv639s5.png
  • 21.03.10, 17:31
    O matko! I nic z tym nie robią?Czy oni sa nienormalni w tym szpitalu?
    --
    Ona-Syn się mi urodził
    On-To gratulacje!A chłopczyk czy dziewczynka?
    butelkowy.blox.pl/html
  • 21.03.10, 17:50
    u mnie tez sie tak paprało. Zagoiło sie gdy zdesperowana zaczęłam sama przemywać
    nadmanganianem potasu i smarowac tormentiolem. Smarowałam grubo i zalepiałam
    plastrem. Zadne suszenia i inne rzeczy nie pomagały, smarowania maścią z
    antybiotykiem tez nie. Z tym, że u mnie papralo sie tylko z jednego końca i
    faktycznie blizna brzydkasad
    --
    --

    smile
  • 21.03.10, 19:38
    Miałam dwie cesarki, i nic takiego nie miałam, jak zobaczyłam na
    drugi dzień moje cięcie to byłam w szoku,wszystko czyste i suche.
  • 21.03.10, 20:15
    Mi tez dlugo sie goila i pomogl OCTANISEPT w sprayu i oklady z SODY OCZYSZCZONEJ
    zasypywalam na noc DERMATOLEM to taki zolty proszek,bardzo dobrze wysusza. dobre
    tez sa takie chusteczki ze spirytusem w jednorazowych folijkach nazywaja sie LEKO
  • 21.03.10, 21:15
    U mnie tez sie paprało ale natychmiast się za to wzięli w klinice, w
    której rodziłam, i do której się z tym zgłosiłam. Nie wiem czym
    płukali, ale płukali codziennie plus posiew i antybiotyk (taki który
    można przy karmieniu piersią). Po tygodniu zabiegów byłam zdrowa.
    Blizna bardzo ładna.
  • 21.03.10, 22:05
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 21.03.10, 22:17
    Na razie rivanolem przemywam. Spirytus słabo pomagał, woda utleniona też. Soda
    jest rozpulchniająca a nie wysuszająca.
    Wypróbuję któryś z polecanych przez was środków.
    Muszę jeszcze kilka dni poczekać na wynik posiewu, boję się że wyjdzie jakieś
    świństwo i antybiotykami mnie zasypią, a przecież piersią karmię.

    A najśmieszniejsi są lekarze odpowiadający na moje obawy o brzydką bliznę:
    "Proszę Pani, najważniejsze że dziecko zdrowe..." Ech uncertain
  • 22.03.10, 00:30
    No i trochę mają rację. Moja blizna po tygodniu wygląda super, za to synek urodził się z infekcją wewnątrzmaciczną. Jakimś świństwem się ode mnie zaraził. Ale rozumiem, ze punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

    Myślę, że koniecznie musisz wziąć antybiotyk. Są takie, które przy karmieniu można brać.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15ouylx4uw.png
  • 22.03.10, 09:47
    zdecydowanie za dlugo Ci sie paprze ta rana. powinnas dostac antybiotyk. moze
    jedz do innego szpitala i niech na to spojrzy ktos inny.
    mi sie paprala 3 tyg. do tego mialam 40 stopni goraczki, ropa leciala naokraglo,
    smierdzialo z rany i bolalo okropnie. w szpitalu w ktorym rodzilam mnie
    zignorowali dopiero w innym sie zajeli. bylam 3 razy na plukaniu rany,
    antybiotyk bralam i przeszlol. rana nie jest gladka ale nie jest tez brzydka
    wiec to nie ma reguly.
    ale na pewno idz gdzie indziej
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5ec1q4lbtf.png
  • 22.03.10, 10:02
    Ja miałam podobnie tylko ja leżałam 3 tyg w szpitalu i dostawałam
    antybiotyk,miałam zakażenie mnie też się zbierała ropa,puszczono
    mnie do domu z rana otwartą na mniej wiecej ok 3cm! póżniej i tak
    mnie szyto jeszcze raz teraz jestem w drugiej ciazy i tez bede miala
    ciecie,wiec zobaczymy jak to tym razem bedzie. Ja proponuje zglosic
    się koniecznie do innego szpitala bo to za długo trwa,żeby nie bylo
    wiekszego zakazenia.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/eiktpc0znp502q6h.png
  • 24.03.10, 16:18
    No i mam pięknego gronkowca złocistego w ranie.
    Antybiotyk. Mogę karmić piersią.
    Dobrze że w końcu się zainteresowali.

    Pytają się od kiedy tak rana wyglądała, ja ze zaraz po zdjęciu szwów- zdziwieni,
    a mówię im ze po zdjęciu jeszcze 2 razy przyjeżdżałam. Wrrrr.
    W zeszłym tygodniu zaleceniem było osuszanie rany, dzisiaj stanowczo że mam być
    ciągle mokra od rivanolu.
    I jak tu z nimi gadać??
    I wkurza mnie udawanie że to nic takiego, że spoko, że "gdzieś" złapałam, bo
    przecież on jest wszędzie. Tak jakby to nie od nich.
    Ale przerażeni jacyś latali, jeden drugiego lekarza wołał, aż się wystraszyłam
    zanim mi łaskawie oznajmili.

    Czytam i czytam w necie i sama już nie wiem- jeśli antybiotyk zadziała to się
    wyleczę całkowicie i tyle? To nie jest że ta bakteria już zawsze będzie ze mną,
    że będzie się odnawiać, albo że jakieś powikłania są? Wiecie jak to jest?

    Aha, nie mówimy o małym szpitalku, tylko o naszej Warszawie...

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.