Dodaj do ulubionych

Kino w ciąży - nie za glośno? Chodzicie do kina?

07.05.10, 16:00
Pytam się, bo jestem w 24 tyg ciąży i mój chłopak wyciąga mnie do
kina a mi się wydaje że to stanowczo za głośno. Wprawdzie powinnam
bardzo się oszczędzać bo mam skracającą się szyjkę ale ostatnio
lekarz pozwolił mi robić spacerki, więc pomyślałam, że do kina mogę
pójść. Po tylu miesiącach leżenia to wspaniałe wyrwanie się od
rzeczywistości. Czy wy chodzicie do kina w ciąży? Jak wasze dzieci
reagują na to? Kopią bardziej czy może mniej?
Edytor zaawansowany
  • 07.05.10, 16:06
    Pytanie z pozoru trywialne, ale przypominam sobie wizytę w podobnym
    okresie w Cirque du Soleil, gdzie było głośno a muzyka energiczna.
    No i moja Helenka fikała razem z cyrkowcami, nie wiem, czy z powodu
    natężenia dźwięku czy moich emocji, ale zdecydowanie było czuć
    różnicę.
  • 12.05.10, 12:01
    To prawda, w kinie wprawdzie nie bylam ale bylam w O2 Arena w Londynie
    na Ben Hurze i dziecko szalalo w moim brzuchu a to bylo tak okolo 5-6
    miesiaca ciaży.
  • 12.05.10, 12:02
    Chcialam powiedzieć, w kinie nie czułam różnicy.
  • 07.05.10, 16:08
    wiesz co najlepiej z domu nie wychodz, bo szum uliczny tez moze byc
    szkodliwy, no bez przesady

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-
37010.png
  • 07.05.10, 16:19
    Wiesz co, nie wiem po co te podłe uwagi. Nie powinnaś być zawsze
    taka przykra bo ci się to zemści kiedyś. Pozatym nie pomyślalaś że
    ktoś mógł np. poronić kiedyś i ranisz uczucia?
    To moje pytanie było jak najbardeziej na miejscu i na właściwym
    forum więc nie chcesz odp. uprzejmie to nie wypowiadaj sie.
    A wracając do tematu to w kinach jest teraz naprawdę glośno, mi ten
    hałas przeszkadzał jeszcze przed ciążą, do tego basy, wibracje.
    Lubię kino ale staram się wyobrazić co czuje takie dziecko w brzuchu
    narażone nagle na kilkugodzinny stres. I żebyś wiedziała, nie pójdę
    do kina i i tak nigdzie nie wyjdę bo mogę tylko najkrótsze spacery
    robić.
  • 07.05.10, 16:28
    spokojnie możesz iść ja byłam w podobnej sytuacji. Miałam ciąże zagrożona i
    musiałam leżeć plackiem w domu. Po pewnym czasie ok 31tyg lekarz pozwoli mi
    troszkę się ruszać i pojechałam do kina jakieś 20 min autem wink fakt basy są
    mocne i jest głośno. Mały troszkę więcej sie poruszał ale myślę że nie zagraża
    mu to ani nie stresuje wink korzystaj puki możesz bo później może być ciężko z
    wypadem do kina wink
  • 07.05.10, 16:35
    wyobraz sobie, ze ja tez kiedys poronilam i nie robie z tego konca
    swiata
    jezeli ci halas w kinie przeszkadza to do niego nie choc, albo idz
    do babykina, ale skoro i tak nie mozesz to obejrzyj film w domu
    najwazniejsze, zebys ty sie nie stresowala, bo twoje dziecie w
    brzuchu jest dobrze chronione przed czynnikami zewnetrznymi, ale
    przed twoim stresem nie, wiec nie unos sie tak, szczegolnie tym co
    przeczytasz na jakims forum, od osoby, ktorej nie znasz

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-
37010.png
  • 07.05.10, 20:23
    > taka przykra bo ci się to zemści kiedyś. Pozatym nie pomyślalaś że
    > ktoś mógł np. poronić kiedyś i ranisz uczucia?


    hmm... poronić od hałasu w kinie? ciekawe...

    Dziecko jest zanurzone w wodach płodowych i dzwięki nie docierają do niego tak wyraźnie.
  • 07.05.10, 21:06
    Woda to akurat przenosi dźwięki lepiej, niż powietrze... Niemniej
    jednak macica, tkanki brzucha znacznie izolują. Ale dziecko
    codzienne dźwięki słyszy i tak- i rózne basy, i wibracje, i głosy, i
    muzykę... Nie sądzę, żeby kino miało być nagle jakimś olbrzymim
    stresem dla płodu. Moja mała czasem podczas seansu fiknęła, ale
    generalnie była spokojna (aż się czasem martwiłam o jej słuchwink).
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • 07.05.10, 21:19
    Ty poważnie pytasz?????
    --
    W życiu musisz wiedzieć quo vadis i komu wadziszwink
  • 08.05.10, 13:10

    > Woda to akurat przenosi dźwięki lepiej, niż powietrze...

    Memphis90, zrób doświadczenie - kąpiąc się zanurz główę razem z
    uszam i spróbuj posłuchać o czym mówią np. w TV. Woda nie przenosi
    dobrze dźwięków spoza niej. A nikt nie mówi tu o podłączeniu
    dźwięków bezpośrednio do dziecka w brzuchu smile
    --
    Kryminały i sensacje
  • 07.05.10, 16:26
    Ja także jest za jaknajwiększą aktywnością, ale czasami nie można,
    to raz, a czasami nie jest to aż tak błahe jak się może komuś
    wydawać. W każdym razie moje dziecko w jakiś sposób zareagowało na
    moją wizytę w cyrku. I teraz nie wiem, czy taki szok jest ok czy
    nie. Co za tym idzie czy warto narażać dziecię na stresy czy może
    jest to bez znaczenia.
    Inną kwestią jest różnica między hororem w kinie czy komedią
    romantycznąsmile
  • 07.05.10, 16:33
    Oj dziewczyny, nie przesadzajcie. Ja całą ciążę oglądałam horrory, bo je lubię i
    co? Dziecko mam normalnewink
  • 07.05.10, 16:41
    W to nie wątpię, ale jak by mi w kinie jakiś zombi z lewej strony do
    ucha ryknął to bym zawału dostałasmile
    Więc dla mnie lepiej filmy lekkostrawne.
  • 07.05.10, 16:43
    Każdy robi to co lubiwink a tym bardziej w ciąży.
  • 07.05.10, 16:50
    alez naturalnie, ze czasem nie mozna, ja strasznie wspolczuje
    dziewczynom, ktore maja ciaze zagrozone i musza lezec, albo nie moga
    pracowac
    tylko naprawde dziecko stresuje sie razem z matka, ono nie slyszy
    muzyki czy innych odglosow tak glosno jak my, ja w pierwszej ciazy
    bylam na 2 koncertach, sprawilo mi to wielka przyjemnosc, a dziecku
    nie zrobilo krzywdy
    kazdy ma inne podejscie do ciazy, ale jak czytam, ze dziecku moze
    zaszkodzic w zasadzie wszystko, to po pewnym czasie mam przesyt, no
    i akurat padlo na autorke wink
    na codzien nie jestem, az taka "podla" no i w przeiwienstwie do
    autorki postu nikomu nigdy zle nie zyczylam
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-
37010.png
  • 07.05.10, 16:57
    To ja coś od siebie-nie widzę przeszkód w chodzeniu do kina o ile chodzic wogóle
    można. Ale...zalezy od filmu- ja nie poszlabym na film, na którym mogłabym sie
    bać. Kilka takich w domu obejrzałam a potem za każdym raze żałowałam, bo potem
    pół nocy nie mogłam zasnąć i krzyczałam przez sen-wczesniej takich przezyć nie
    miałam.Teraz jestem bardziej wrazliwa.No ale jakis dobry dramat obyczajowy albo
    komedia w kinie-super. To nie dźwięk grozi dziecku, ale te wszystkie efekty
    specjalne, które mogą nam postawic włosy dęba.
  • 07.05.10, 17:12
    Póki mogłam, póty zdarzało mi się chadzać. Jak musiałam leżeć to nie
    chadzałam. Na głośnych w sensie natężenia dźwięku filmach dziecko
    mocniej fikało (i trochę inaczej), ale nic mi się nie działo.

    Pewnie zadawałabym sobie to samo pytanie, gdybym leżała z zagrożoną
    ciążą, ale akurat leżałam z czym innym, co ciąży nie zagrażało.
  • 07.05.10, 17:35
    Hej kochane babeczkiwink Ja bylam kilka razy w kinie z malutka i nic
    sie zlego nie dzialowink Gorzej bylo,jak wyjechalam teraz na majowkeuncertain
    Pojechalam do mojej rodziny i niestety poniewaz moja siostra ma male
    dziecko,to zajela z mezem sypialnie, a mnie i mezowi do spania
    pozostal salon,w ktorym wszyscy przesiadywali do poznego wieczorasad
    Malo tego! Jednego dnia zrobili sobie glosna imprezke... a mala
    Karolinka tak mocno sie ruszala i kopala,ze az mi sie slabo robilosad
    Wiedzialam,ze jej glosno i,ze zle sie czuje. W kazdym razie do snu
    padlam tak zmeczona,ze nic mnie w nocy nie bylo w stanie obudzic!smile
    (a dodam,ze budze sie co noc pare razy na siusianiewink) Takze faktem
    jest,ze malenstwo sie meczy jak jest hucznie,ale mysle,ze w kinie
    nic jej nie grozismile Buziaczki!!big_grin
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/2nn3ikgndeur9c33.png
  • 07.05.10, 18:19
    Dla mnie kino to był relaks smile jedyna atrakcja,a więc chodziłam
    często.
    Ciążę miałam blixniaczą,szyjka mi się skracała.
    Nie musiałam daleko chodzić bo wsiadałam do auta,podjeżdżałam pod
    kino(parking podziemny),wsiadałam do windy i już byłam w kinie.Bilet
    zawsze miałam zarezerwowany szybciej aby nie stać w kolejce.
    Odpoczywałam w kinie a w tym czasie mój mąż miał czas tylko dla
    starszego syna.Miło wspominam te moje samotne wypady,bo teraz przy
    bliźniakach to rzadko udaje mi się wyjść.
    --
    "Zabijcie wszystkich!
    Bóg rozpozna swoich."
  • 08.05.10, 10:47
    Nie przesadzacie trochę z tym hałasem. Ja w pierwszej ciąży byłam w 8m
    na koncercie Laibacha (dla niezorientowanych - to taki industrial rock)
    i naprawdę nie było żadnych problemów. A może dlatego młody zachowuje
    się jakby mu słoń na ucho nadepnął? Ale to chyba jednak po tatusiu ;_).
  • 08.05.10, 20:35
    eeee....z ttym hałasem to różnie jest jednym przeszkadza innym nie. ja będą
    gdzieś tak na półmetku byłam na głośnej imprezie i nawet se potańczyłam i nic sę
    nie stało....

    ....ale wiem, że Mały nie lubi dźwięku suszarek do włosów. będąc u fryzjera
    ledwo mogłam usiedzieć.... tak mnie kopał ilekroć włączali suszarkęwink
  • 10.05.10, 10:19
    wg mnie można chodzic do kina i robić wiele innych czynności takich jak przed
    ciąża.
    Jestem teraz w 3 ciaży i robię w większosci to co przed ciążą.

    --
    Dawid - 2006
    Krystian - 2007
    i Zocha - sierpień 2010
  • 10.05.10, 10:43
    w niekorych kinach sa seanse specjalne seanse ciszej, z lekkim
    swiatlem i przewijakami- dla kobiet w ciazy i z malymi dziecmi
    We wroclawiu w multikinie- fajne, ale mysle ze glownie dla mam z
    dziecmi. Ja na razie planuje jechac na Openerwinktermin pazdziernik
  • 10.05.10, 16:22
    hihi... to tak jak ja - z tym Openerem. i październikiemsmile))

    mam nadzieję, że przy Pearl Jam pobujamy się razem - niech Pączek wie, w czym
    się matka 20 lat temu zakochała smile))
  • 10.05.10, 11:06
    w 7 mcu ciąży wybrałam się na Air Show i kilkadziesiąt metrów ode mnie startowały samoloty odrzutowe smile a czasem leciały bardzo nisko, więc nawet stopery w uszach nie pomagały smile
    przeżyłyśmy i ja i moja córa bez ubytków słuchu oraz bez innych skutków ubocznych, więc myślę, że kino nie zaszkodzi.
    --
    www.kochamradom.pl
  • 10.05.10, 12:07
    hej, mysle ze nie masz powodow by martwic sie o hałas ale ostatnio slyszałam ze np kobietom w ciazy nie wolno ogladac filmów 3d, wiec relaks w kinie owszem ale na zwykłym ekranie smile
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/ci-41972.png
  • 10.05.10, 12:24
    ??? Mozesz podac zrodlo?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/2b2krjjg9qme00rq.png
  • 10.05.10, 13:36
    Filmy 3D, hm.
    A czy mogą w ogóle oglądać świat realny w 3D?
  • 10.05.10, 16:44
    A czy mogą w ogóle oglądać świat realny w 3D?

    Absolutnie NIE!!! Przeciez wiadomo, ze ciezarna zyje w innym
    swiecie wink
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-
37010.png
  • 12.05.10, 09:56
    do ambivalent: na ile moj post jest prawdziwy nie wiem, ale w dzien dobry tvn testowali tv z 3d i Pan który je testował podał ze jest wiele osob z roznymi dolegliwosciami ktore nie powinny ogladac programow w 3d w tym takze kobiety w ciazy byc moze przez okulary nie wiem, ale wydaje mi sie ze dla swietego spokoju na te 9 mcy mozna sobie odpuscic inny wymiar smile
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/ci-41972.png
  • 12.05.10, 10:01
    oto cytat ze strony ktora opisuje działanie nowego tv samsunga 3d, mysle ze dobre potwierdzenie dla moich słow: "Dzieci i nastolatki mogą być bardziej podatne na zagadnienia zdrowotne związane z oglądaniem 3D i powinny być ściśle nadzorowane podczas oglądania tego typu obrazów. Dzieci poniżej szóstego roku życia nie powinny oglądać 3D TV. Kobiety w ciąży, starsi, cierpiący na poważne schorzenia medyczne, pozbawieni snu lub będący pod wpływem alkoholu powinni unikać funkcji 3D. Oglądanie 3D może także wywołać mdłości, zaburzenia percepcji, dezorientację, ból oczu i zachwiania równowagi. Rekomendowane jest robienie częstych przerw by uniknąć tych objawów. Jeśli twoje oczy wykazują oznaki zmęczenia lub wysuszenia lub masz któryś z powyższych objawów natychmiast przerwij korzystanie z tego urządzenia i nie ponawiaj użytkowania przynajmniej przez 30 min po ustaniu objawów. Oglądania 3D przez okulary w długim okresie czasu może powodować ból głowy lub poczucie zmęczenia. Jeśli poczujesz ból głowy, zmęczenie, zawroty głowy przestań oglądać TV i odpocznij."
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/ci-41972.png
  • 13.05.10, 10:57
    Nie wiem, co jest napisane w innych telewizorach, ale jakieś o napady padaczki
    podejrzewano w swoim czasie też zwykłe telewizory, np zbyt szybkie teledyski
    itp. Więc podejrzewam, że to jest zwyczajne zastrzeżenie, żeby zdjąć z siebie
    odpowiedzialność. Coś jak w instrukcji mikrofali 'nie wsadzać żywych zwierząt'smile
  • 10.05.10, 22:33
    A ja uwazam ze pytanie wcale nie jest takie dziwne. Jestem juz w 37
    tygodniu, nie mialam większych problemów w ciąży, jeszcze pracuje a
    do kina chodze regularnie (1-2 razy w tygodniu) i zaobserwowalam
    ponad wszelka watpliwosc, że na glosnym filmie moj synek
    zdecydowanie wiecej sie rusza. Raz czy dwa razy bylam nawet o krok
    przed wyjsciem z kina bo choc ja sie nie denerwowalam ani balam to
    mialam wrazenie ze ten halas nie sluzyl malemu, w moim odczuciu jego
    ruchy byly bardzo gwaltowne i myslalam, ze on się boi. Opatulilam
    brzuch swoim plaszczem i kurtka meza i sie uspokoil. Zwrocilam tez
    uwagę na to, że nie mogę chodzić na ostrzejsze kocerty w klubie bo
    reakcja jest podobna a opatulic się jest trdniej, jednak jesli
    koncert odbywa sie w plenerze to problemu takiego nie mialam jesli
    nie stalam blisko glosnika. Zasadniczo, ja sobie nie odmawiam ale
    nauczylam sie miec zawsze cos grubszego do przykrycia brzucha.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • 10.05.10, 23:11
    wow, nawet by mi nie przyszło do głowy, by się nad tym zastanawiać.
    ostatnio byliśmy na "co nas kręci, co nas podnieca" i Młody
    zachowywał się jak zwykle.
    No może na horror bym nie poszła, bo nie lubię, ale tak sobie myślę,
    że jak już Dzidzia przyjdzie na świat, to nie będzie czasu na kino,
    więc trzeba korzystać
  • 11.05.10, 19:23
    Mój pierwszy poród zaczął się właśnie po kinie... Tego wieczora podczas
    filmu dzidzia skakała w brzuchu jak opętana, a następnego dnia rano
    wody odeszły.
  • 11.05.10, 20:47
    Odpowiem poważnie - zależy na jaki film. Jeżeli w obecnym stanie dla Ciebie
    będzie za głośno, to nie chodź, po co masz cierpieć. W ciązy zmienia się
    człowiekowi wrażliwość na różne rzeczy, na dźwięki też. Coś o tym wiem, mnie się
    w ciąży niesamowicie poprawił słuch smile
    O ile w filmie nie ma ogłuszającej muzyki, wrzasków, wybuchów, strzelaniny -
    chyba spokojnie można się wybrać.
    --
    - Tu, tu, ptaszek! Onzmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre!Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś,ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka,ptaszek…!!!
  • 12.05.10, 09:06
    Moim zdaniem to zależy od dziecka. W pierwszej ciąży w kinie mój
    synek szalał i czułam, że mu się to nie podoba. W tej nie mamy
    żadnych problemów - mały nie reaguje na głośne dźwięki (raczej na
    monotonne - wkurza się, jak zbyt dlugo klepię w klawiaturę w pracy ;-
    )
  • 12.05.10, 09:51
    Pytanie tytulowe jest tak absurdalne, ze nie moge uwierzyc w taka
    ilosc calkiem powaznych odpowiedzi (pani od pogladu,ze kobiety w
    ciazy nie moga ogladac 3D nalezy sie medal)
    Mieszkam za granica - tu nikomu by nie przyszlo do glowy zadawac
    podobne pytania! Ciaza to normalny stan fizjologiczny -naprawde
    mozna zyc normalnie ( nie palic i nie pic)!
  • 12.05.10, 10:32
    Taaa... normalny stan ze skracającą się szyjką na przykład...
  • 12.05.10, 10:43
    O matko z tym 3D to prawda??? Ja nigdy nie bylam na 3D i wlasnie po
    raz pierwszy poszlam jak juz bylam w ciazyuncertain no nie no... niezle.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/2nn3ikgnrk1l67n2.png
  • 12.05.10, 10:56
    tak douglas nalezy mi sie medal chociazby dlatego ze na poczatku nie traktowałam swojego stanu jako odmienny i przyszlo mi lezec do sierpnia w łozku, bo wszystkim chciałam udowodnic ze to normalny stan fizjologiczny, mysliscie ze jak mieszkacie za granica to madrzejsze jestescie
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/ci-41972.png
  • 12.05.10, 12:16
    natha86 napisała:

    > tak douglas nalezy mi sie medal chociazby dlatego ze na poczatku
    nie traktowała
    > m swojego stanu jako odmienny i przyszlo mi lezec do sierpnia w
    łozku, bo wszys
    > tkim chciałam udowodnic ze to normalny stan fizjologiczny,
    mysliscie ze jak mie
    > szkacie za granica to madrzejsze jestescie

    Przypominam,ze mowimy o zdrowych, niezagrozonych ciazach. Jak trzeba
    lezec w lozku to chyba jasne,ze sie do kina nie chodzi?
    Pytanie uwazam za absurdalne - w odniesieniu do zdrowych ciaz (czyli
    ogromnej wiekszosci)
  • 12.05.10, 12:42
    Po pierwsze autorka wątku głównego w takiej super zdrowej ciąży nie
    jest.

    A po drugie ja też kiedyś udowadniałam wszem i wobec, że ciąża jest
    stanem jak najbardziej normalnym i nie trzeba zmieniać nic w swoim
    stylu życia prócz wyłączenia używek. I co? W 28tc urodziłam córkę,
    bo szyjka skróciła mi się nagle od większego wysiłku, który być może
    dla innej kobiety nie skończyłby się tak fatalnie.


    A co do kina i tv 3d, widocznie nie znalazły się ciężarne kandydatki
    na badania wpływu takiejże tv na płody więc producenci chuchając na
    zimne i bojąc się późniejszych ewentualnych procesów wolą zapisać
    taką wzmiankę w ulotce. Bo a nuż jakaś urodzi podczas seansu i co?...
  • 12.05.10, 11:59
    Tak, byłam w ciąży na Avatarze i wcześniej 2012.
  • 12.05.10, 15:03
    Byłam ostatnio na jak wytresować smoka. Nienarodzonemu się raczej nie podobało,
    bo wierzgał jak szalony przez cały seans. Inna sprawa, że ja tak sobie myślę, że
    może mu się raz na 2 tygodnie (no czasem nawet raz na tydzień) przez 2 godzinki
    coś nie podobać. Za to będzie miał bardziej zadowoloną mamę. Nie będę rezygnować
    z wyjść, po porodzie przez jakiś czas pewnie będę bardziej "uwiązana" w domu.
    Teraz mam 2 latka, którego łatwo odstawić do babci. Noworoda o ile pamiętam
    znacznie trudniej (ja właściwie nie próbowałam przez jakieś prawie pół roku).
  • 13.05.10, 15:41
    Trzy dni przed porodem (w 2009), mąż zabrał mnie na "Walkirię". Było
    tak głośno, że wyszłam bo miałam wrażenie że synek w brzuszku uszki
    zasłaniasad
  • 13.05.10, 16:21
    chodź jak najczęściej - jak dziecko się urodzi, to będziesz tylko marzyć o kinie wink
  • 14.05.10, 09:48
    misi-a30 napisała:

    > Trzy dni przed porodem (w 2009), mąż zabrał mnie na "Walkirię".
    Było
    > tak głośno, że wyszłam bo miałam wrażenie że synek w brzuszku
    uszki
    > zasłaniasad

    Podstawowa znajomosc fizjologii nieco by Ci w tym momencie pomogla..
    Plod slyszy oczywiscie dzwieki dobiegajace z zewnatrz (i reaguje na
    nie) ale jest naprawde niezle izolowany akustycznie. Nie ma zatem
    zadnej obawy, ze "uszki sobie musi zaslaniac"

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.