Dodaj do ulubionych

8tyd pęcherzyk ciązowy 27 mm nie ma echa zarodka??

19.06.10, 13:37
Dziś byłam na pierwszym USG, wg OM 8 t 1 d, byłam stymulowana Clostilbegytem i
miałam monitoring cyklu więc wiem na pewno, że owulacja była w 17 dc więc co
najwyżej ciąża może być młodsza o kilka dni ale nie o 2 czy 3 tygodnie.

Jest pęcherzyk ciążowy 27 mm co odpowiada 7 t 4 d, nie spłaszczony i jest
wyraźny okrągły pęcherzyk żółtkowy, p. doktor mówi, że ciut za duży - 7,8 mm.
Nie ma natomiast echa zarodka. Pani doktor kazała jeszcze przyjść za tydzień,
była z tych nie straszących ale ja już jestem po jednym poronieniu więc chyba
się nie ma co oszukiwać, że jest jakaś szansa prawda? Pani doktor na moje
pytanie czy jest jeszcze choćby znikoma szansa powiedziała, że trzeba zrobić
USG za tydzień, żeby mieć pewność ale nie wygląda to dobrze. Sprzęt był dobry,
jeden z najnowszych. Lekarz włączyła też Doplera na moją prośbę i nic.

Czy ktoś w podobnej sytuacji miał jeszcze potem zarodek i zdrowo rozwijającą
się ciążę?
Edytor zaawansowany
  • 19.06.10, 15:09
    Nikt tak nie miał? Czyli jednak jest bardzo źle sad
  • 19.06.10, 20:19
    Słuchaj, jest różnie. W pierwsze ciąży serce widziałam już w 5 tyg., a teraz w
    7. Tu każdy dzień robi ogromną różnicę, pójdź w poniedziałek znowu na usg,
    sprawdzałaś czy bhcg rośnie? Nie zadręczaj się bo co Ci to da, będzie jak ma
    być, jedyne co możesz to sobie zaszkodzic nerwami, na resztę nie masz wpływu.
    Trzymaj się smile
    --

    http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=5475
  • 19.06.10, 21:22
    Moje puste jajo płodowe ma teraz 23 tygodnie smile Głowa do góry, czasem zarodek
    jest młodszy, czasem usg nawet najlepsze nie wykrywa echa zarodka. Spokojnie
    poczekaj tydzien i wtedy sie okarze.
  • 19.06.10, 23:32
    Dzięki dziewczyny. U mnie chyba jednak nie jest tak dobrze, wielkość pęcherzyka
    ciążowego jest właściwa dla 7 t 4 d więc się w miarę zgadza a zarodka nie ma w
    ogóle. A pęcherzyk żółtkowy jest za duży i to chyba przesądza, pęcherzyk
    żółtkowy powinien mieć do 6 mm a mój ma 7,8 mm więc niestety wszystko wskazuje
    na to, że ciąża obumarła. Gdyby nie ten pęcherzyk żółtkowy to może by jeszcze
    była jakaś szansa. I tak poczekam tydzień, zrobię kolejne USG, wtedy już będzie
    wiadomo na 100% choć i teraz wiadomo na 99% sad
  • 19.06.10, 23:41
    A w którym tygodniu było puste i jaki był wymiar pęcherzyka ciążowego? Było
    widać pęcherzyk żółtkowy a brak było zarodka czy nic nie było?
  • 20.06.10, 07:56
    W 6 tc był jedynie pęcherzyk i to spłaszczony bez widocznego ciałka żółtego i
    echa zarodka. Po tygodniu zarodek mial 1 cm smile Teraz wiezga nózkami że aż
    brzuch mi podskakuje smile
  • 20.06.10, 07:56
    p.s. pecherzyk ( ten bez zarodka) miał wymiary: 1,76x0,68
  • 20.06.10, 10:27
    Dzięki. Widzisz w 6tym, wtedy jest jeszcze czas na pojawienie się zarodka a u
    mnie to już 8 tydzień i pęcherzyk ciążowy większy więc raczej szansy nie ma. No
    nic, trzeba się z tym pogodzić.
  • 20.06.10, 10:53
    W pierwszej ciąży miałam tak samo - niestety okazała się pustym jajem
    płodowym. Tak samo tzn. - brak echa zarodka, brak zarodka, pęcherzyk
    ciążowy odpowiedni do wieku ciążowego, w 10 tyg. pojawił się
    pęcherzyk żółtkowy i kazali mi czekać.
    W 11 tygodniu pęcherzyk zaczął się spłaszczać i nastąpiło poronienie.
    Wiem, że jest to dla Ciebie tragedia, ale mnie pomagała myśl, że nie
    ma zarodka, nie ma dziecka więc nie tracę nowego życia.
    Puste jajo zdarza się dosyć często w pierwszej ciąży i nie zdarza się
    zazwyczaj po raz drugi.
    Nie grozi Ci też zakażenie od obumarłego płodu, bo go po prostu nie
    ma więc możesz czekać do pojawienia się krwawienia dla pewności - ja
    czekałam.
    Za to co napisałam odpowiadam w 100% (kilku lekarzy mi powiedziało,
    że jeżeli jesteśmy pewne daty owulacji to zarodek musi się pojawić na
    koniec 7 tygodnia ciąży). Tak jak mówię - nic Ci nie grozi fizycznie.
    Trzymaj się Kochana, rozumiem Twoje rozterki i ból.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b52db4
3bc8.png
  • 20.06.10, 11:03
    Bardzo dla mnie ważne jest to co piszesz bo właśnie chcę poczekać na naturalne
    poronienie. Jak to wyglądało? Dałaś radę w domu? Bardzo bolało? Brałaś coś na
    ból? Ile to trwa? Byłaś potem na obserwacji czy wszystko się usunęło? Czy takie
    poronienie zaczyna się nagle (boję się, że zacznie się w pracy)?
    Przepraszam za tyle pytań, jak wolisz to odpisz mi na priv ok? miamia@gazeta.pl
    Dzięki.
  • 20.06.10, 11:05
    Dodam, że nie jestem potwierdzeniem tej reguły bo to moja 3 ciąża - pierwsza
    udana, druga poroniona w 7 tyg (nie wiadomo do końca czy był zarodek, coś było
    ale wyglądało dziwnie) no i teraz trzecia - ewidentny pęcherzyk żółtkowy i zero
    zarodka.
  • 20.06.10, 11:47
    Odpisałam na Twój post na poronieniu. Nawet nie zorientowałam się, że
    to ta sama osobawink
    Już Ci odpowiadam. Mogę tutaj i tak jesteśmy kompletnie anonimowewink

    Ja czekałam, choć nie miałam nadziei, a może jednak, teraz już nie
    wiem...

    Napiszę Ci jak to wyglądało u mnie. Zaczęło się od krwawienia,
    słabego podczas wizyty w toalecie - miałam zaparcia. Pojechaliśmy do
    kliniki, lekarz mnie zbadał, przepisał Duphaston. Stwierdził, że nie
    widzi zarodka (jak kilku wcześniej) ale nie ma jeszcze poronienia,
    więc przepisali lek i kazali jechać do domu. Powiedział, że może
    zaszłam później, ja wiedziałam, że nie ale nie chciałam zabiegu.
    To był Sylwester.
    2 stycznia rano krwawiłam jak na okres. Pojechaliśmy znowu. Jak
    dojechaliśmy leciało bardzo, po spodniach, po nogach, butach,
    płakałam, ale czekałam. Lekarz - trafiłam na takiego co trzymał mnie
    za rękę i odpowiadał na wszystkie pytania, powiedział, że mam
    rozwarcie na 2 palce i to będzie kwestia wyjęcia resztek. Uśpili mnie
    na 2 minuty, pojechałam na salę - nikogo nie było, był 2 styczeń. Za
    4 godziny wyszłam do domu, dostałam antybiotyk - Unidox, miałam dużo
    pić i kupić Falvit mama na uzupełnienie żelaza.
    Po 20 dniach zaszłam w ciąże, wynik widzisz w suwaczku. I choć teraz
    rozpada się moje małżeństwo trwające dwa miesiące, jakoś staram się
    trzymać, bo po zabiegu nie ma i co najważniejsze, nie było śladu.
    Krwawiłam, ba plamiłam, 10 dni. Lekarze, bo było ich dwóch, poza
    anestezjologiem, powiedział mi, że ryzyko powikłań w macicy zerowe.

    Pytaj, siedzę sama w domu już 3 miesiąc, cieszę się, że mogę Ci
    pomóc, chociaż trochę.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b52db4
3bc8.png
  • 20.06.10, 19:10
    Dziękuję myszka. Jak będę jeszcze coś potrzebowąła wiedzieć to się odezwę.
  • 20.06.10, 15:36

    wyslalam Ci wiadomosc na pocztesmile
    --
    http://s2.suwaczek.com/200909305565.png
  • 20.06.10, 11:52
    Miałam skurcze miesiączkowe, nie bolało fizycznie w zasadzie wcale. Ani
    przed ani po. To był prawie 12 tydzień. Leków przeciwbólowych nie
    brałam. Samo się usunęło w 99%, mogłam jeszcze poczekać, ale lekarz
    obiecał, że tylko przyśpieszą koniec.
    Ważne żebyś miała podpaski takie na noc i kogoś przy sobie.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b52db43b
c8.png
  • 20.06.10, 22:02
    8 tydzień rozpoznanie ze serduszko nie bije w 12 tc zabieg .
    --
    Piękna siekiera, a jakże! Test przeprowadziliśmy na parkingu,przyjechało kilku
    zamiejscowych i rozpoczęliśmy roboty blacharskie. Sprzedawca zrobił z Nyski
    kabriolet,ja natomiast kilkoma sprawnymi cięciami zamieniłem Żuka w deskorolkę.
  • 20.06.10, 22:18
    Czemu czekałaś do 12 tygodnia? Liczyłaś na samoistne poronienie?
  • 21.06.10, 21:52
    miamia napisała:

    > Czemu czekałaś do 12 tygodnia? Liczyłaś na samoistne poronienie?



    Nie ale takie miałam zalecenie bo są przypadki kiedy serce zaczyna bić nam się
    nie udało


    --
    Piękna siekiera, a jakże! Test przeprowadziliśmy na parkingu,przyjechało kilku
    zamiejscowych i rozpoczęliśmy roboty blacharskie. Sprzedawca zrobił z Nyski
    kabriolet,ja natomiast kilkoma sprawnymi cięciami zamieniłem Żuka w deskorolkę.
  • 21.06.10, 20:30
    Jeszcze raz zapytam, czy ktoś tak miał, że w 8 tygodniu nie było widać zarodka a
    potem jednak się pokazał i było ok?
  • 22.06.10, 20:13
    ja rok temu jak byłam w ciąży to w 8 tygodniu zarodek był ale za mały i do tego
    nie było serduszka sad
    finał domyśl się jaki... nie wiem co ci doradzić sad
    ale obecnie jestem w 10tc i już w 6tc widziałam piękne serduszko smile
    trzymam kciuki i pozdrawiam.
  • 22.06.10, 20:32
    słuchaj takie rzeczy sie mogą zdarzyc, ale moze tez byc tak, ze masz puste
    jajo... musisz spokojnie czekac na kolejne usg. Wiem ze nie jest Ci łatwo, sama
    przechodziłam na poczatku ciazy koszmar!!!
    U mnie w 6 tyg. 6 dniu brak serca i diagnoza ciazy obumarłej. Za 10 dni
    serduszko jak dzwon. Teraz wierci mi sie w brzuchu maluszek.
    U mnie akurat był bład pomiaru bo za 10 dni okazało sie, ze wg usg ciaza jest
    takze 6 tydz. 6 dzien.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ce23a59cb0.png
  • 22.06.10, 20:34
    Mozesz jeszcze zrobic bete z krwi i zobaczyc na jakim bedzie poziomie. Chociaz
    tu wazny jest przyrost, a Ty pewnie dawno nie robiłas juz bety.
    W moim przypadku badałam bete do 8 tygodnia i rosła mimo braku echa serca.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ce23a59cb0.png
  • 22.06.10, 20:53
    Dzięki, ja już odpuszczę betę, nie chcę dodatkowego stresu. Nie ma się co
    oszukiwać, na poziomie 8 tygodnia gdy nie widać zarodka w ogóle a pęcherzyk
    żółtkowy jest za duży - nie ma już żadnych szans. Jeszcze zrobię USG w 9 t 3 d,
    ale to już bardziej z rozsądku bez robienia sobie nadziei. Gdyby t był 6ty
    tydzień...ale 8my to już za późno na takie niejasności.
  • 30.06.10, 13:10
    wiesz juz cos?
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ce23a59cb0.png

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.