Komentarze do artykułu

Poród całkiem mnie zaskoczył!

Zazwyczaj poród przebiega zgodnie ze znanymi regułami - pierwsza faza, po niej druga, a na końcu finał. Ale czasami wydarza się coś, czego zupełnie nie było w planach.

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Poród całkiem mnie zaskoczył! Dodaj do ulubionych

  • 21.06.10, 11:51
    zgadzam sie w 100% z wypowiedzią położnej na końcu artykułu.
    Szkoda tylko że tak dużo z nas nadal tak mocno wierzy w medycynę w czasie
    porodu a nie we własne siły i moc sprawczą.
    Szkoda bo mogłoby być jeszcze piękniej.
    --
    Poród, choć niełatwy, może być taką manifestacją kobiecej mocy, a rola
    położnej jest zupełnie inna, niż skłonna byłam uważać by Katarzyna Oleś
    położna domowa.
    Dawid - 2006;Krystian - 2007; Ona - sierpień 2010
    Edytor zaawansowany
    • 21.06.10, 12:13
      Jestem chyba szczęściarą bo miałam naprawdę super położną. Nie
      poganiała tylko wspierała obserwowała, ale nie ingerowała. Miałam
      podłączone KTG, ale tylko przez kilka minut. Na moją prośbe położna
      je odłączyła. Jedyne co było złe to oksytocyna (brak pełnego
      rozwarcia przy bólach pratych) i nacięcie. Mój poród wspominam z
      uśmiechem i każdej kobiecie zyczej takiej połoznej. Pozdrawiam
      --
      http://suwaczki.maluchy.pl/li-
37105.png
    • 21.06.10, 12:54
      eps napisała:

      > zgadzam sie w 100% z wypowiedzią położnej na końcu artykułu.
      > Szkoda tylko że tak dużo z nas nadal tak mocno wierzy w medycynę w
      czasie
      > porodu a nie we własne siły i moc sprawczą.
      > Szkoda bo mogłoby być jeszcze piękniej.

      Również przychylam się do wypowiedzi Pani Katarzyny. Szkoda, że nie
      mam szans na poród domowy. A wsłuchanie się w swoje ciało to chyba
      największy czar przy tym wydarzeniu. Po pierwszym porodzie mam
      właśnie takie dziwne wrażenie, że za szybko to trwało. Dziecko
      urodziło się po 15 minutach bóli partych. Byłam poganiana. Do tej
      pory mnie to zawstydza. Szycie było bardzo szybkie i automatyczne,
      choć ja czułam bardzo mocno igłę i "nitkę". Musiałam trzymać swoje
      nog by z automatu nie skopać lekarza...
    • 21.06.10, 18:38
      a ja miałam zupełnie odwrotnie niż jedna z dziewczyn w artykule - jak
      zobaczyłam dzień później dziewczyny po porodach naturalnych, wymęczone, które
      ledwo chodziły to dziękowałam wszystkim siłom na niebie i ziemi, że rodziłam
      przez cesarkę.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/wff2tv73egtkamt9.png
      • 22.06.10, 11:26
        black.anakonda napisała:

        > a ja miałam zupełnie odwrotnie niż jedna z dziewczyn w artykule -
        jak
        > zobaczyłam dzień później dziewczyny po porodach naturalnych,
        wymęczone, które
        > ledwo chodziły to dziękowałam wszystkim siłom na niebie i ziemi,
        że rodziłam
        > przez cesarkę.

        Ciekawe czy tak samo dziękowało za to Twoje dziecko.
        • 22.06.10, 11:49
          Pfffff. Pewnie! Nie było w siniakach, niedotlenione i wymęczone..
          Moje dziękuje mi każdego dnia smile
          Rozwój psycho-fizyczny ponad normę.
          --
          Maleńtas 10.10.2008
          • 22.06.10, 11:52
            Leneczka-popieramwink
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/2nn3ikgnrk1l67n2.png
            • 22.06.10, 11:58
              I oczywiście negujecie sposób w jaki to zorganizowała natura na rzecz nowego
              wynalazku człowieka wink
              Ze niby cesarka lepsza. odbiegam od tematu ale niestety nie wydaje mi sie to
              możliwe, bo gdyby tak było to juz dawno miałybyśmy jakieś magicznie suwaki w
              brzuchu i tylko niezestresowane, niedotlenione itd (waszym zdaniem) dziecko
              wyciągały z brzucha i finał.
              Tylko ja jakos jestem przekonana, że to całe przeciskanie sie dziecka przez
              wąski kanał rodny czemuś służy.
              Poza tym jaśli ktos bardzo chce i tylko troche poczyta to sie dowie że dziecko
              ma doskonałe mechanizmy które zapobiegają niedotlenieniu, stresowi itd.


              --
              Poród, choć niełatwy, może być taką manifestacją kobiecej mocy, a rola położnej
              jest zupełnie inna, niż skłonna byłam uważać by Katarzyna Oleś położna domowa.
              Dawid - 2006;Krystian - 2007; Ona - sierpień 2010
              • 22.06.10, 12:06
                Twoja sygnaturka wiele wyjaśnia big_grin
                --
                Maleńtas 10.10.2008
                • 22.06.10, 12:12
                  bardzo dziękuje wink
                  dlatego bronić się bedę do upadłego smile bo ja nawiedzona jestem i tyle.

                  To, że komuś w pojedynczym przypadku, cesarka uratowała lub ułatwiła życie, to
                  nie należy uogólniać, gloryfikować i stawiać znaku równości między porodem SN a
                  cesarką.
                  --
                  Poród, choć niełatwy, może być taką manifestacją kobiecej mocy, a rola położnej
                  jest zupełnie inna, niż skłonna byłam uważać by Katarzyna Oleś położna domowa.
                  Dawid - 2006;Krystian - 2007; Ona - sierpień 2010
                  • 22.06.10, 13:02
                    Ja miałam cc z wyboru i jestem za suwakami w brzuchach big_grin
                    2 koleżanki szły ze mną na cc już po traumie sn. JA szłam na swoje cc jak na
                    wczasy. Cud miód i moge mieć 16 dzieci big_grin
                    --
                    Maleńtas 10.10.2008
                    • 24.06.10, 10:17
                      leneczkaz napisała:

                      > Ja miałam cc z wyboru i jestem za suwakami w brzuchach big_grin
                      > 2 koleżanki szły ze mną na cc już po traumie sn. JA szłam na swoje
                      cc jak na
                      > wczasy. Cud miód i moge mieć 16 dzieci big_grin

                      Nie. Po trzecim cięciu macica jest już w takim stanie, że lekarze
                      zakazują następnych ciązy.
                      • 24.06.10, 16:23
                        Co za bzdura! Kobiety mają i po 5 cc i dają radę. A niektóre po 1 sn jak mi
                        popęka kończą rozmnażanie.
                        --
                        Maleńtas 10.10.2008
                        • 28.06.10, 09:32
                          Polecam lekturę, choćby i w internecie, na temat konsekwencji wielokrotnych
                          zabiegów cc. A fakty są takie, że im ich więcej, tym większe zagrożenie dla
                          kobiety i niejednokrotnie lekarze podwiązują kobiecie jajowody po kolejnej
                          cesarce-jest to wskazanie medyczne do tego zabiegu. No i nie słyszałam o
                          kobietach, które miały 5 zabiegów cc...jedno, czego można być pewnym, to to, że
                          z pewnoscią nie były zbyt rozsądne.
                          Nie jestem przeciwniczką cc, bo to operacja niejednokrotnie ratująca zycie
                          pacjentki i dziecka. Potępiam natomiast cesarki na życzenie, tylko z tego
                          powodu, że kobieta ma takie "widzimisię".
                          --
                          http://tickers.baby-gaga.com/p/dev243pr___.png
            • 22.06.10, 11:59
              Rowniez jednak uwazam,ze wielka jest to strata i szkoda dla
              rodzacych matek,ze nie jest tak rozpowszechnione rodzenie w domusad
              Kobieta czuje sie bezpiecznie i w poblizu sa same bliskie osobywink
              echch...
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/2nn3ikgnrk1l67n2.png
              • 22.06.10, 12:02
                Sa dobre strony sn i cc. Nie ma co sie licytowac,co jest lepsze dla
                dziecka,bo kazda z nas znajdzie pelno argumentow "za" i "przeciw"wink
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/2nn3ikgnrk1l67n2.png
          • 22.06.10, 15:56
            leneczkaz napisała:

            > Pfffff. Pewnie! Nie było w siniakach, niedotlenione i wymęczone..

            Niewątpliwie ucieszyło się kiedy nagle, bez naturalnego
            przygotowania, coś je wyrwało z ciepłej macicy. Rozumiem że udało mu
            się nie zostać skaleczonym nożyczkami? Dobre chociaż to.

            Siniaki? Niedotlenienie? Wymęczone? Nie bardzo wiem o czym mówisz.
            Chodzi Ci o jakieś porąbane zabawy gimnazjalistów?

            > Moje dziękuje mi każdego dnia smile
            > Rozwój psycho-fizyczny ponad normę.

            A jak mu się oddychało płucami zalanymi wodami płodowymi, które nie
            zostały wyciśnięte podczas normalnego porodu? Fajne banieczki
            puszczało leżąc pod tlenem, czy dostało od razu w gardło ssawę, na
            radosne przywitanie nowego świata?
            • 22.06.10, 16:31
              Jesteś fanatyczką i ja Ci nie pomogę.
              Rozumiem, że nie szczepiłaś bo to trauma, miałaś dziecia 24h/doba przy piersi. A
              nieeeeee, pewnie rodziłaś w bloku, sama sobie poród odbierając bez traumy dla
              obojga.

              Ssawkę miało pewnie na całe 3 sek. po czym zapłakało i zostało oddelegowane do
              grzałki, do swojego taty. Po 30 min. już karmiłam.

              Dziecko było spokojne, mocno ssące, takie hmmmmm szczęśliwe. Więc możesz tu
              bajerzyc jaki to szok ale pokaż mi swoje i porównamy z moim ok? big_grin
              --
              Maleńtas 10.10.2008
              • 22.06.10, 16:36
                Btw. 'wyciskanie dziecka' uciskając brzuch, ssawki i ciągnięcie za łepek. Norma
                co? 0 traumy, po prostu wczasy "big_grin
                --
                Maleńtas 10.10.2008
                • 23.06.10, 10:14
                  leneczkaz napisała:

                  > Btw. 'wyciskanie dziecka' uciskając brzuch, ssawki i ciągnięcie za
                  łepek. Norma
                  > co? 0 traumy, po prostu wczasy "big_grin

                  Jakie "uciskając brzuch"? Jakie "ssawki"? Jakie "ciągnięcie za
                  łepek"? Mówisz o cesarce?
                  • 23.06.10, 13:31
                    A ty z jakiej bajki się urwałaś. Nie wiesz jakie są metody pomocy przy sn. Doucz
                    się sierotko.
                    --
                    Maleńtas 10.10.2008
                    • 23.06.10, 15:00
                      leneczkaz napisała:

                      > A ty z jakiej bajki się urwałaś. Nie wiesz jakie są metody pomocy
                      przy sn. Douc
                      > z
                      > się sierotko.

                      Tak, tak. A Tobie się wydaje że stosuje się je przy każdym porodzie.
                      • 24.06.10, 07:09
                        Przeczytaj to co koleżanka napisała na dole.
                        --
                        Maleńtas 10.10.2008
              • 23.06.10, 10:20
                leneczkaz napisała:

                > Jesteś fanatyczką i ja Ci nie pomogę.
                > Rozumiem, że nie szczepiłaś bo to trauma, miałaś dziecia 24h/doba
                przy piersi.
                > A
                > nieeeeee, pewnie rodziłaś w bloku, sama sobie poród odbierając bez
                traumy dla
                > obojga.

                Sama? Dziecino, dowiedz się trochę z czego się wyśmiewasz, zanim
                zaczniesz. "Poród w bloku" przeprowadza się przy pomocy położnej. I
                to lepszej niż byle piguła szpitalna - bo one muszą być lepsze.

                > Ssawkę miało pewnie na całe 3 sek. po czym zapłakało i zostało
                oddelegowane do
                > grzałki, do swojego taty. Po 30 min. już karmiłam.

                Mleko z wodami płodowymi z płuc musiało smakować bosko.

                > Dziecko było spokojne, mocno ssące, takie hmmmmm szczęśliwe. Więc
                możesz tu

                To dokładnie jak moje po porodzie naturalnym.

                > bajerzyc jaki to szok ale pokaż mi swoje i porównamy z moim ok? big_grin
                • 23.06.10, 13:33
                  Czyli całe hallo o smak mleka wymieszanego z wodami? Z tymi które pil przez kila
                  m-cy. Powalający dowód. Będę rodzić sn w bloku!
                  Bosh.. O_o
                  --
                  Maleńtas 10.10.2008
                  • 23.06.10, 15:01
                    leneczkaz napisała:

                    > Czyli całe hallo o smak mleka wymieszanego z wodami? Z tymi które
                    pil przez kil
                    > a
                    > m-cy. Powalający dowód. Będę rodzić sn w bloku!
                    > Bosh.. O_o

                    Pił - tak. Ale nie oddychał wtedy płucami zalanymi przez te wody.
                    • 24.06.10, 07:09
                      To się zdecyduj na jakąś wersję.
                      Nie, nie miał żadnych problemów z oddychaniem.
                      --
                      Maleńtas 10.10.2008
            • 22.06.10, 16:33
              > A jak mu się oddychało płucami zalanymi wodami płodowymi, które
              nie
              > zostały wyciśnięte podczas normalnego porodu? Fajne banieczki
              > puszczało leżąc pod tlenem, czy dostało od razu w gardło ssawę, na
              > radosne przywitanie nowego świata?

              No chyba bez przesady... Moje cc nie bylo planowane i wolalabym
              urodzic sn, ale cc wynaleziono po to, zeby ratowac zycie kobietom i
              ich dzieciom i b. sie z tego ciesze.
              --
              http://suwaczki.maluchy.pl/li-
37010.png
              • 23.06.10, 10:16
                pola.cocci napisała:

                > > A jak mu się oddychało płucami zalanymi wodami płodowymi, które
                > nie
                > > zostały wyciśnięte podczas normalnego porodu? Fajne banieczki
                > > puszczało leżąc pod tlenem, czy dostało od razu w gardło ssawę,
                na
                > > radosne przywitanie nowego świata?
                >
                > No chyba bez przesady... Moje cc nie bylo planowane i wolalabym
                > urodzic sn, ale cc wynaleziono po to, zeby ratowac zycie kobietom
                i
                > ich dzieciom i b. sie z tego ciesze.

                A czy ktoś mówi że CC ratujące życie/zdrowie jest złe? Oczywiście że
                jako zabieg ratujący to jest dobry wynalazek. Głupie jest tylko
                ekscytowanie się jak to nie ma po nim żadnych skutków ubocznych, a
                za to poród naturalny to jakaś straszna gehenna. Mam porównanie.
                Lepiej rodzić naturalnie.
                • 23.06.10, 13:34
                  A ja nie mam porównania bo na cc było tak cudownie, że nie mam zamiaru ryzykować smile
                  --
                  Maleńtas 10.10.2008
                  • 23.06.10, 15:02
                    leneczkaz napisała:

                    > A ja nie mam porównania bo na cc było tak cudownie, że nie mam
                    zamiaru ryzykowa
                    > ć smile

                    pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_sztokholmski
                    • 24.06.10, 07:14
                      Ale czego nie potrafisz zrozumieć? Że można sie dobrze czuć po cc? Wstać na
                      drugi dzień i mieć pełne piersi mleka? A tydz. po znosić wózek z dzieckiem z II
                      piętra.
                      To nie komuna gdzie mama miała cesarkę to ją rozcięli od piersi do pochwy.
                      Teraz to zabieg. Nie wzięłam żadnego przeciwbólowca po cc. Nic mnie nie bolało.
                      Na drugi dzień zjadłam sobie śniadanie przy stoliku obok. Mąż był od rana do
                      nocy. Syn także i karmiłam do od początku.
                      Dla mnie marzenie bo obydwoje wyszliśmy bez żadnych komplikacji a syna od
                      rozpoczęcia cc widziałam po 5 min.!! 0 stresu czy wszytko ok. Moje 2 koleżanki z
                      parcien na sn poparły sobie po 6h./22h. i i tak miały cc.
                      --
                      Maleńtas 10.10.2008
                      • 24.06.10, 08:14
                        dokładnie. moja przyjaciółka i koleżanka- obydwie po pierwszym sn - gdy tylko
                        dowiedziały się, że są w drugiej ciąży zaczęły szukać lekarza, który je pokroi.
                        koleżanka, która rodziła 3tyg. przede mną- wielka zwolenniczka sn, po swoim
                        porodzie powiedziała, że następne tylko przez cc. zaznaczam, że żaden z tych
                        trzech porodów nie był ciężki, ani skomplikowany; wręcz przeciwnie - były
                        krótkie i stosunkowo lekkie.
                        dla mnie najważniejsze było bezpieczeństwo mojego malucha. zbyt dużo naczytałam
                        się o komplikacjach, niedotlenieniu, porażeniach, wyciskaniu dzieci, czy
                        porodach zabiegowych, by zaryzykować. matka natura nie wymyśliła tego
                        wszystkiego tak do końca idealnie niestety.
                        nigdy nikogo nie zamierzałam do niczego przekonywać, ale poza tym wszystkimi
                        oczywistymi względami jak bezpieczeństwo dziecka - czy nie wspaniałe jest po cc
                        to, że można chodzić, siedzieć, prowadzić auto i jak normalny człowiek
                        skorzystać z toalety. tongue_out

                        pozdrawiam smile

                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/wff2tv73egtkamt9.png
                      • 26.06.10, 22:28
                        to musze Ci napisać, że jesteś szczęściarą. Ja miałam cc z
                        konieczności. Do siebie dochodziłam jeszcze przez 3 tygodnie, a
                        wstanie do dziecka przez tydzień do dziecka to był jakiś koszmar...
                        ból brzucha a później wszystkich innych mięśni bo próbowałam jakoś
                        sobie inaczej radzić podciągając się na ramionach i przedramionach.
                        Na dodatek trafiło mi się jeszcze powikłanie rany - zbierał mi
                        się płyn w brzuchu który wyciekał mi non-stop otworem zrobionym przez
                        pielęgniarkę - dosłownie mnie zalewał - musiałam chodzić z
                        wielokrotnie złożoną pieluchą tetrową bo nic innego go nie
                        zatrzymywało... sączył mi się przez ok 3,5 - 4 tygodnia.
                        Jeśli będe miała jeszcze jedno dziecko, to zrobie WSZYSTKO by urodzić
                        naturalnie (oczywiście, jeśli nie będzie zagrożenia dla dziecka)
                        tak czy inaczej, ciesze sie, że Ci się udało - bo jest wiele kobiet,
                        które mają złe wspomnienia sad
                        I nie nazywaj tego zabiegiem - to normalna operacja z przecięciem
                        powłok brzusznych. Nie wiem czy wyczuwałaś przez swoją skórę szwy? Ja
                        tak - są bardzo rozległe, chodź sam szew na zewnątrz jest niewielki -
                        ok. 12 cm.
                        • 28.06.10, 09:57
                          Ale o tym już pisałam Mamy świadomie wybierające cc mają zazwyczaj
                          możliwość wyboru także lekarza który je 'potnie'. I tu + dla cc z
                          wyboru bo rzadko się zdarzy, że coś się spartaczy.
                          --
                          Maleńtas 10.10.2008
                          • 29.07.10, 23:39
                            Źle mnie zrozumiałaś. Miałam powikłania nie z winy lekarza tylko z winy
                            mojego organizmu. Po prostu. Czasami ponoć tak się zdarza. Taka
                            reakcja...
    • 22.06.10, 12:19
      Tak... własne siły i moc sprawcza.

      Mój pierwszy poród: długa męczarnia, dzieciak nie chciał wyjść, parłam na maksa a on nic (raczej uciekał w drugą stronę) i tyle mi ta "matka natura" pomogła. Parłam nawet na stojąco, na siedząco i nic to nie dało. Okazało się, że na leżąco idzie mi najlepiej. Ale i tak nie wyszedł.
      Dzięki Bogu byli obok położna i lekarz którzy wypchnęli go z brzucha. Położna okręcała go w brzuchu swoją ręką a lekarz wycisnął malucha na świat. Brzmi strasznie ale skończyło się na 10 pkt apgar i szyciu krocza. Gdyby nie personel to chyba bym tam skonała z tym dzieciakiem.

      Jak tak ma wyglądać poród to ja już wolę medycynę.

      Drugi: za trzecim parciem mały był już na świecie. Tutaj już matka natura nie zawiodłasmile
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/h4zpgzu3tvomtm60.png


      • 23.06.10, 09:25
        Obiektywnie rzecz biorąc dla dziecka najlepszy jest poród sn. Chyba lepiej się pomęczyć i mieć świadomość, że dzięki kilkugodzinnemu poświęceniu bobas jest zdrowy. Najnowsze badania dowodzą, że poród sn zmniejsza ryzyko alergii a poza tym u dzieci, które urodziły się poprzez cc dominowały bakterie gronkowca, które w większości, nie są szkodliwe, ale niektóre mogą powodować poważne infekcje. Pozwolę sobie na cytat przeczytanego przeze mnie artykułu : " U dzieci urodzonych w zwykły sposób występowały takie same bakterie, jak w pochwie ich matek, podczas gdy przy cięciu cesarskim były to bakterie typowe dla powierzchni skóry - prawdopodobnie pochodzące od pierwszej osoby, która wzięła dziecko na ręce. Zdaniem specjalistów bakterie występujące w organizmach różnych osób mogą je chronić przed różnymi chorobami, wpływają na trawienie czy odporność. Bakterie nabyte podczas porodu byłyby czymś w rodzaju szczepionki."Być może flora bakteryjna ma związek z częstszymi u dzieci urodzonych dzięki cesarskiemu cięciu alergiami czy astmą. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by nie więcej niż 15 procent porodów odbywało się poprzez cesarskie cięcie. Ja rodziłam naturalnie - bolało jak cholera, ale nie żałuję. Mam z tego ogromną satysfakcję! Uważam, ze jeśli nie ma poważnych przeciwwskazań nie powinno się wykonywać cc tylko dlatego, że przyszła mama ma takie "widzimisię".
        • 23.06.10, 15:23
          A ja chce tylko powiedziec...,ze wiedzialam,ze zacznie sie
          licytowaniebig_grin hahaha Oj kochane Babeczki,ile nas jest,tyle jest
          zdanwink
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/2nn3ikgnrk1l67n2.png
        • 24.06.10, 10:22
          anaia-on-line napisała:

          > Obiektywnie rzecz biorąc dla dziecka najlepszy jest poród sn.
          Chyba lepiej się
          > pomęczyć i mieć świadomość, że dzięki kilkugodzinnemu poświęceniu
          bobas jest zd
          > rowy. Najnowsze badania dowodzą, że poród sn zmniejsza ryzyko
          alergii a poza ty

          Co tam najnowsze badania. Leneczka wie swoje, bo jeździła samochodem
          3 dni po operacji. A że po porodzie naturalnym kobiety po prostu
          mogą wstać i funkcjonować normalnie - to nieistotny szczegół.
          • 24.06.10, 12:34
            W czasie sn mózg wyleciał Ci okiem i masz zaburzenia kojarzenia faktów lub
            niedowidzisz (nic nie pisałam o jeździe samochodem sierotko).
            --
            Maleńtas 10.10.2008
            • 28.06.10, 14:20
              leneczkaz napisała:

              > W czasie sn mózg wyleciał Ci okiem i masz zaburzenia kojarzenia faktów lub
              > niedowidzisz (nic nie pisałam o jeździe samochodem sierotko).

              "mózg wyleciał ci okiem"
              "sierotko"
              leneczkaz musi być zakompleksiona - normalna kobieta w taki prymitywny sposób się nie wyraża. Odzywki rodem z gimnazjum. A fe!
              • 29.06.10, 08:42
                smile Zakompleksieni ludzi starają się znaleźć kompleksy w innych. Szukaj dalej..
                A fe!
                --
                Maleńtas 10.10.2008
    • 23.06.10, 23:00
      'Według danych, jakie mamy w fundacji, mogę z całą odpowiedzialnością
      powiedzieć, że poród naturalny w Polsce niemal nie istnieje. Istnieje w
      niespełna 6 proc. przypadków, jest to margines. Dominuje poród
      zmedykalizowany, który wg definicji WHO oznacza poród, w czasie którego
      dokonywanych jest bardzo wiele rutynowych interwencji, niekoniecznie ze
      względu na to, co dzieje się z kobietą i jej dzieckiem.

      Jednak ryzyko dla dziecka [w przypadku CC] jest rzędu jeden na 4 tys.
      noworodków, w odniesieniu do porodu [SN] to ryzyko wynosi jeden do 1750.

      to oczywiście tylko wybrane fragmenty - art. w WO z dnia 05-10-2008 Cesarskie
      cięcie: Warto dać się pokroić?

      ja jestem po planowanej cesarce i nikt nigdy nie przekona mnie do SN. szybko,
      czysto, humanitarnie i bez upokorzeń, czy naruszania jakichkolwiek zasad
      intymności. 3 dni po CC prowadziłam samochód, a dwa tyg. później nie
      pamiętałam już, że mnie ktoś kroił.
      a w trakcie SN też w większości przypadków potną i poszyją. a z dwojga złego -
      jak mawia moja przyjaciółka - lepiej mieć szwy na brzuchu tongue_out

      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/wff2tv73egtkamt9.png
      • 24.06.10, 08:32
        Ja jestem jak najbardziej za porodem naturalnym ale takim przez duze N, bez
        kilku lekarzy co wypatrują patologii, i lepiej wiedzą jak rodzic ode mnie, bo ja
        to kwalifikacji do rodzenia nie mam.
        Teraz mam możliwość tak urodzić NATURALNIE i z tego skorzystam.

        ale jeśli miałabym tylko wybór między "Polskim Porodem Zmedykalizowanym" (juz
        jeden taki miałam), albo cesarką (której nie miałam) to na 100% wolałabym
        cesarkę bo nie ma nawet porównania.
        Poród jaki mi wtedy zgodotwano przechodzi ludzkie pojęcie i w większości kobieta
        nie zdecydowałaby sie na drugie takie rozwiązanie.
        Tak wiec jeśli to wyboru jest szpital z typowymi atrakcjami porodowymi albo
        cesarka, to ja wielka zwolenniczka rodzenia naturalnego i w domu, pisze sie na
        cesarke i tyle.




        --
        Poród, choć niełatwy, może być taką manifestacją kobiecej mocy, a rola położnej
        jest zupełnie inna, niż skłonna byłam uważać by Katarzyna Oleś położna domowa.
        Dawid - 2006;Krystian - 2007; Ona - sierpień 2010
        • 25.06.10, 16:21
          I tu się zgodzę. W Polsce nie ma porodów naturalnych tylko ZMEDYKALIZOWANE. Dlatego wcale się nie dziwię, gro z was tak zachwala cc. Ja jestem po dwóch porodach... zmedykalizowanych. Może ie były szczytem moich marzeń ale nie żałuję: mogłam karmić od razu i nie czułam krocza już po kilku dobach. A kobiety które miały cesarkę potrafiły w 5 dobie po cc wyglądać tak jak ja tuż po porodze - więc "naturalny" wypadł w moich oczach korzystniej.
      • 24.06.10, 13:17
        black.anakonda napisała:

        > szybko, czysto, humanitarnie i bez upokorzeń, czy naruszania
        jakichkolwiek zasad
        > intymności.

        Szybko? Dlaczego ma być szybko? Gdzie się spieszysz i po co?
        Czysto? Cóż to za kryterium, o jaką czystośc Ci chodzi? Przeraża Cię
        widok własnych naturalnych wydzielin? Boisz się bakterii - one są w
        obfitości i podczas cc. Takie obawy dotyczą osób chorujących na
        nerwicę natręctw.
        Natomiast o to, by nie naruszano Twojej godności czy intymności
        naprawde możesz zadbać Ty sama, jak i Twój partner dla Ciebie.
        Najłatwiej o to oczywiście w sytuacji porodu domowego. Na przykład
        pamiętam, że w trakcie całego drugiego porodu (domowego właśnie)
        "występowałam" całkowicie nago (większość czasu w wannie) i nie
        miałam z tym żadnych problemów, a do naturystów stanowczo się nie
        zaliczam. Natomiast najgorzej wspominam, także pod względem
        doznanych upokorzeń, urodzenie poprzez cc trzeciego dziecka (cc było
        planowane ze względu na przodujące łożysko)
        • 24.06.10, 13:49
          szybko - bo nie rajcuje mnie parcie przez 20godz z niewiadomym rezultatem. poza
          tym chciałam szybko zobaczyć swoją córę ;P
          czysto - bo, wystarczającą ilość fizjologicznych doświadczeń dostarczyła mi
          ciąża i naprawdę nie miałam już ochoty sprawdzać co jeszcze. nigdzie nie
          napisałam słowa na temat bakterii - domorosła pani psycholog.
          poza tym - dostarczając Ci kolejny materiał do analizy - nie lubię nie mieć
          kontroli nad sobą i nad tym co się ze mną dzieje. minuta po minucie wiedziałam
          jak to będzie wyglądało. w trakcie cesarki rzadko kiedy zdarzają się
          nieplanowane wydarzenia, w które niestety poród sn obfituje. i jeszcze żebyś
          miała możliwość sobie popisać - nawet makijaż mi się w trakcie cesarki nie
          rozmazał tongue_out

          wybacz, ale dla mnie już leżenie ileś czasu z nogami rozłożonymi na łóżku
          porodowym jest naruszeniem mojej intymności. ja po swojej cesarce nie miałam
          żadnej traumy, wręcz przeciwnie, uważam ją za najlepsze z możliwych zwieńczenie
          swojej ciąży. ale to oczywiście moja i tylko moja opinia.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/wff2tv73egtkamt9.png
          • 24.06.10, 13:58
            jedna lubi czysto i szybko, innej nie przeszkadza nawet jak zrobi kupę podczas
            porodu i nie przeszkadza jej 20 godzinny ból porodowy w imię czegoś tam (tu
            wpisać właściwe).
            Jeden lub lody inny czekoladę.
            Jedni chcą aby dziecko leżało od momentu urodzenia przez 2 godziny na brzuchu
            matki a ta je ogrzewala własnym ciałem, innym nie przeszkadza że dziecko jest
            zabierane zaraz po porodzie do cieplarki.
            Każdy lubi co innego. Nie ma sie co przepychać kto i kiedy ma rację.




            --
            Poród, choć niełatwy, może być taką manifestacją kobiecej mocy, a rola położnej
            jest zupełnie inna, niż skłonna byłam uważać by Katarzyna Oleś położna domowa.
            Dawid - 2006;Krystian - 2007; Ona - sierpień 2010
            • 24.06.10, 14:24
              A ja lubię lody z czekoladą big_grin
              --
              Maleńtas 10.10.2008
            • 24.06.10, 14:26
              eps napisała:

              > jedna lubi czysto i szybko, innej nie przeszkadza nawet jak zrobi kupę podczas
              > porodu i nie przeszkadza jej 20 godzinny ból porodowy w imię czegoś tam (tu
              > wpisać właściwe).
              > Jeden lub lody inny czekoladę.
              > Jedni chcą aby dziecko leżało od momentu urodzenia przez 2 godziny na brzuchu
              > matki a ta je ogrzewala własnym ciałem, innym nie przeszkadza że dziecko jest
              > zabierane zaraz po porodzie do cieplarki.
              > Każdy lubi co innego. Nie ma sie co przepychać kto i kiedy ma rację.
              >
              >
              >
              >

              bo to jest eps dobijające, że nie można normalnie i rzeczowo pogadać,
              powymieniać się doświadczeniami tylko od razu wszyscy skaczą sobie do gardeł,
              albo pojawia się ktoś, kto nie dość, że coś ci wmawia to jeszcze diagnozuje
              nerwicę, albo zastanawia się nad ogromem traumy mojego dziecka [której,
              zapewniam z całą pewnością, nie ma żadnej]. paranoja. to jest tak jak z
              karmieniem - każda jest święcie przekonana o swojej racji i gotowa zamordować
              jest każdą, która śmie mieć twierdzić coś innego.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/wff2tv73egtkamt9.png
              • 25.06.10, 13:51
                Dziewczyny,
                Wydaje mi się, że nie ma szans na porozumienie pomiędzy
                dziewczynami, które są w 100% za cc na zadanie bez wskazan
                medycznych i tymi ktore optuja za porodem SN.
                Nie rodzilam jeszcze i wszystko przede mna, ale spotkalam na szkole
                rodzenia dziewczyny ktore tez beda rodzily pierwszy raz i sa
                zdecydowane i umowione na cc. Dlaczego?? Ze strachu.
                Porod naturalny bardzoooooo czesto jest demonizowany. Niestety takze
                lekarze i szpitale ponosza za to wine - bo zamiast pomagac -
                narazaja przyszla matke na samotnosc i stres - ktory daje taka
                traume o ktorej sie potem opowiada na forach i ktora sni sie po
                nocach innym kobietom.
                Uwazam ze trzeba sprobowac porodu drogami natury - jesli porod nie
                idzie, sa wskazania medyczne to nie ma co demonizowac cesarki - bo
                ona takze ratuje zycie - i dzieki bogu i cywilizacji ze tak jest i
                ze nie umieramy juz przy porodach jak 60-70 lat temu.
                Nie ma jednej obiektywnej prawdy - nie ma sie co zacietrzewiac -
                tylko dopuscic do siebie argumenty obu stron.
                Nie jest tak ze cesarka to samo zlo - ale tak jak pisza dziewczyny -
                natura wymyslila to inaczej - i jest powod ku temu - trzeba to
                takze przyjac.


                --
                http://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2009/11/8/24.png

                Manufaktura Radości
                • 25.06.10, 16:27
                  Braaawo! Bardzo dojrzała i konkretna wypowiedź!
    • 27.06.10, 22:12
      cudowna położna!!!! miejmy nadzieję, że takich wspaniałych kobiet
      będzie co raz więcej!!!
    • 09.07.10, 23:00
      forum.gazeta.pl/forum/w,548,113372302,113372302,drugi_porod_lawiejszy_.html
    • 30.07.10, 21:02
      Mam koleżankę która od razu jak się dowiedziała że jest w ciąży zaczęła szukać
      lekarza który zrobi jej cesarkę. Wszystko przez to, że oczytała się w
      internecie jaki to ten poród naturalny jest straszny i panicznie bała się
      bólu. To był jej wybór i wydaje mi się że nikt nie ma prawa aby go negować.
      Każda z nas wybiera przecież to co w jej przekonaniu jest lepsze,
      korzystniejsze... Wszelkie licytacje nie mają najmniejszego sensu.
      Ja akurat rodziłam, tak jak chciałam - naturalnie bez żadnych znieczuleń. Sam
      poród wspominam bardzo dobrze. W sumie 1,5 godziny to trwało i byłam
      zdziwiona, że jest już po wszystkim. Położną miałam cały czas przy sobie,
      bardzo mi pomogła. Inna bajka, że przez tydzień od porodu siedziałam i wyłam z
      bólu bo szwy tak ciągnęły.
      Pamiętajcie jednak że o tym wszystkim się zapomina gdy patrzy się na
      uśmiechniętą, radosną twarz dziecka.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.