Dodaj do ulubionych

bakteria coli-jakie skutki wywołuje ???

15.04.04, 14:13
Witam!!!
Siedzę w domu na zwolnieniu i nie wiem co się dzieje na bozym świecie.
Przeraziłam się dziś ponieważ podobno w naszych wodociągach wykryto bakterię
coli. W święta woda była bardzo chlorowana ale nie przyszło mi na myśl że to
z jakiegos konkretnego powodu. Siedzę teraz i się zamartwiam jakie skutki
może wywoałać ta bakteria na moje 16 tygodniowe maleństwocrying((( Od 2 dni boli
mnie brzuch i mam rozwolnienie, nie wiem czy załapałam tą bakterię czy to np.
wpływ antybiotyku (Rovamycine)który biorę od paru dni. Dziewczyny jeśli
wiecie coś na temat skutków jakie wywołuje coli to napiszcie - błagam. Drugie
pytanie jakie mi się nasuwa- czy badanie moczu wykaże tą bakterię czy nie
bardzo??? Pozdrawiam serdecznie
Edytor zaawansowany
  • 15.04.04, 14:22
    milinka napisała:

    > Witam!!!
    > Siedzę w domu na zwolnieniu i nie wiem co się dzieje na bozym świecie.
    > Przeraziłam się dziś ponieważ podobno w naszych wodociągach wykryto bakterię
    > coli. W święta woda była bardzo chlorowana ale nie przyszło mi na myśl że to
    > z jakiegos konkretnego powodu.

    Czyżbyśmy mieszkały w tym samym mieście? smile W Olsztynie właśnie te bakterie
    wykryto w wodzie, wodociągi całą sprawę próbowały zatuszować, ale w końcu się
    wydało dlaczego woda od kilku dni jest porządnie chlorowana. Bakteria była w
    wodzie już od początku kwietnia. Ja nie piłam wody prosto z kranu, ale przecież
    korzystałam z niej m.in. pod prysznicem. Nie mam żadnych dolegliwości, ale jestem
    ciekawa czy ta bakteria może mieć jakiś niedobry wpływ na maleństwo...

    Pozdrawiam. Atlantis w 11 tc smile
  • 15.04.04, 14:34
    tak tez jestem z Olsztyna!!!!!smile)) ale fajnie!!!! tzn. nie wiem czy fajnie ze
    wzgledu na tą coli. Kurcze ...martwię się jak diabli. Też nie pije surowej wody
    generalnie ale wiesz teraz się zadręczam czy aby raz czy dwa nie popiłam
    lekarstwa??? Przecież myje owoce i warzywa....Może ktoś nam coś tu
    napisze...nie chcę panikowac i dzwonić do lekarza, poczekam grzecznie na wizytę
    i wszystkiego się wypytam a w między czasie zrobię badania.
    Pozdrawiamsmile)))
  • 15.04.04, 15:34
    witajcie olsztyniankismile
    faktycznie, nasza woda cuchnie chemią.
    Proponuję poszukać czegoś nt. coli na google czy gdzieś, tak dal uspokojenia, a
    poza tym, to z tą biegunką to ja jednak poszłabym do lekarza (no ale ja jestem
    z gatunku panikarsmile)

    to z gazety:
    Przez ostatni tydzień woda w olsztyńskich wodociągach była skażona bakteriami
    fekalnymi - ujawnił wczoraj sanepid. I to był prawdziwy powód dodawania do niej
    podchlorynu sodu. Dlaczego więc szefowie miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów
    i Kanalizacji kłamali, że "to tylko rutynowa higienizacja sieci"?

    W miniony piątek "Gazeta" ujawniła, że miejskie wodociągi "po cichu" zaczęły
    chlorować wodę pitną. Pytaliśmy, czy prawdziwe są pogłoski, że doszło do
    skażenia bakteriologicznego? Rzecznik PWiK kategorycznie zaprzeczał, a jego
    szef unikał kontaktu z dziennikarzami. - To rutynowe zabiegi w stacjach
    uzdatniania wody. Wykonujemy je raz na kilka lat - tak brzmiała oficjalna
    wersja.

    Jeszcze przed świętami na internetowym portalu "Gazety" pojawiły się opinie
    osób, które zarzucały przedstawicielom wodociągów, że kłamią. Internauci
    alarmowali, że doszło do rozszczelnienia sieci. Ostrzegali, że surowa woda nie
    nadaje się do picia. Okazało się, że mieli rację.

    - Podchlorynu sodu użyto, by zwalczyć bakterie Escherichia coli - poinformował
    wczoraj oficjalnie olsztyński Sanepid.

    Najwięcej bakterii kałowych wyhodowano z próbek wody pobranych na os. Jaroty i
    Nagórki oraz na ul. Gotowca. Picie zanieczyszczonej wody mogło spowodować
    dolegliwości jelitowe. - W żadnym razie nie nadawała się do spożycia bez
    przegotowania, prosto z kranu - potwierdza Maria Mindrow, z działu higieny
    komunalnej powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej w Olsztynie

    Sanepid zbadał jakość wody, po tym jak w laboratorium wodociągów wyhodowano
    bakterie szczepu coli. Zgodnie z procedurą PWiK musiał: *zacząć chlorowanie na
    stacjach uzdatniania wody, * zwrócić się do stacji epidemiologicznej o
    zweryfikowanie wyników badań.

    - Nasze laboratorium także oznaczyło te bakterie w próbkach wody wodociągowej -
    dodaje Mindrow. Nie chce jednak publicznie wyjawić, co myśli o zatajeniu przez
    zarząd PWiK informacji o skażeniu. - Można się tylko domyślać, że nie chcieli
    wzbudzać paniki wśród mieszkańców - mówi pracownica sanepidu.

    Szefowie miejskiej spółki nie mają sobie nic do zarzucenia. Jan Pierzchała,
    zastępca prezesa PWiK: - Nie było potrzeby informowania mieszkańców o wykryciu
    bakterii gnilnych w wodzie. Ta woda nie powinna nikomu zaszkodzić. Jedynie
    trochę bardziej czuć ją chlorem i wszystko.

    Jakie są powody skażenia? Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w marcu i
    kwietniu w Olszynie było dziewięć awarii wodociągów, w tym jedna rurociagu o
    średnicy 500 mm na ul. Wilczyńskiego. Prawdopodobnie wówczas do sieci dostały
    się zanieczyszczenia z miejskiej kanalizacji.

    Wczoraj wodociągi podały, że jakość wody jest "już lepsza" i stopniowo będą
    zmniejszać dawki chloru. - Za kilka dni wszystko wróci do normy - usłyszeliśmy.

    Escherichia Coli, czyli pałeczka okrężnicy. Normalnie jest pożyteczna - żyje w
    jelicie grubym zwierząt, w tym człowieka, i pomaga rozkładać niektóre białka
    oraz wytwarza witaminę K. Same pałeczki okrężnicy nie są chorobotwórcze, choć
    przy osłabieniu odporności mogą jednak powodować infekcje dróg moczowych czy
    nawet płuc. Są też szczepy E. coli wywołujące biegunkę.

    Jednak to nie dlatego służby epidemiologiczne podnoszą alarm, gdy bakteria
    zostanie wykryta w wodzie przeznaczonej do picia. Niebezpieczne są inne,
    towarzyszące jej, chorobotwórcze bakterie pochodzące z przewodów pokarmowych
    chorych ludzi i zwierząt. Escherichię coli łatwo wykryć, dlatego jest
    traktowana jako wskaźnik zanieczyszczenia wody odchodami, np. przez
    kanalizację. Wskaźnikiem zanieczyszczenia wody jest więc tzw. miano coli, które
    nie powinno być mniejsze od 50 (to najmniejsza ilość wody, z której da się
    wychodować kolonię coli. Im większe miano, tym woda jest czystsza.
  • 15.04.04, 16:06
    Witam Was serdecznie -
    Ja spanikowałam i zadzwoniłam. W zeszłą sobotę, miałam niezłe rewolucje
    żołądkowe (wymioty i biegunka) - zresztą jak cał moja rodzinka. Synek - w
    czwartek, a ja z mężem dwa dni później. Nic wtedy o tej coli nie wiedziałam.
    Czułam się fatalnie, a u mnie to 17tc. We wtorek zadzwoniłam do mojego gin (dr
    Przybołowicz - szpit. woj.), który powiedział, że mam się absolutnie nie
    przejmować, chyba że nadal mam jakies objawy typu biegunka, wymioty. Ale ja już
    czuje się ok. Krytycznym dniem była u mnie sobota. Wizyte mam 20/04 - tak więc
    nie panikuję i aby do wtorku
    Pozdrowionkasmile

  • 15.04.04, 16:09
    Mamy tego samego lekarza!!!!! ale numer...ja chodze do niego prywatnie i mam
    wizytę na 27.04.-bardzo sobie go chwalę Daj mi znac prosze co Ci powiedział na
    temat coli. Nie chcę do niego wydzwaniać jak głupia z byle pierdołą.
    Pozdrawiam
    Dana
  • 15.04.04, 16:55
    He, he, ja też mam różne dolegliwości żołądkowo- jelitowe, ale dotychczas
    zwalałam to na ciążę. W końcu nie piję tej wody nieprzegotowanej, a
    przegotowana chyba nie powinna aż tak szkodzić? Chyba, że to jakieś mega-
    skażenie, nikt nie mówił, ile tego jest.
    Ale moja dwuipółlatka pije na tej wodzie mleko i kaszę i nic jej nie
    jest...odpukać.
    Najbardziej mnie zirytowały te kłamstwa przed świętami, że chlorują wodę, bo to
    rutynowa procedura.,
    Pozdrawiam Olsztynianki smile)
    --
    nic nie moge wymyslić...
  • 15.04.04, 17:47
    milinko-
    Z lekarzem rozmawiałam chwilkę, też nie lubię zawracać mu głowy byle głupstwem,
    z tymże w naszym stanie trudno wyważyć co jest głupstwem a co nie. Powiedziałam
    mu tylko, że wiadomość o coli mnie zaniepokoiła tym bardziej, że naprawdę w
    sobotę czułam się źle. Jego odpowiedź była jak zwykle konkretnasmile, powiedział
    żeby się tymi informacjami nie przejmować i że na pewno dzidziusiowi nic nie
    zaszkodziło. Zaznaczył tylko żey dzwonić, jakby faktycznie działo się coś
    niepokojącego, no ale się nie dzieje - odpukać. Ja zresztą zawsze tydzień przed
    nastepną wizytą nie mogę się już doczekać, zeby sprawdzić czy wszystko ok,
    dlatego może nieco panikujęsmile 4 tyg. dla mnie b. długo.
    grzałko -
    masz rację z tymi kłamstwami. Dla mnie to po prostu żenada. Kupiłabym 5 litrowe
    baniaczki wody w realu i bym je gotowała, a tak podtruliśmy się cała moją
    rodzinką. Zaznaczam że nie piję kranówy, ale mały mógł jej łyknąć, chociażby
    nawet przy myciu ząbków.
    pozdrowionka



    --------------------------------------------------------------------------------
    Mamy tego samego lekarza!!!!! ale numer...ja chodze do niego prywatnie i mam
    wizytę na 27.04.-bardzo sobie go chwalę Daj mi znac prosze co Ci powiedział na
    temat coli. Nie chcę do niego wydzwaniać jak głupia z byle pierdołą.
    Pozdrawiam
    Dana

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.