Witam
Przejrzałam wyszukiwarkę, ale nie znalazłam tego, o co mi chodzi. Jestem w 10 tc i od początku mam białawe, dość obfite upławy. Tak samo miałam w pierwszej ciąży i to mnie nie niepokoi. Ale od dwóch dni czasem pojawia się coś białego, stałej konsystencji, co wygląda jak białe, małe kawałeczki zmoczonej ligniny. Poza tym też od dwóch dni czuję lekkie swędzenie, zwłaszcza przy wycieraniu się papierem. No i zastanawiam się, co to może być, czy jakaś infekcja? Mój lekarz wyjechał na 2 tygodnie, więc nie mam z nim kontaktu, do innego nie chcę iść. Zastanawiam się nad pójściem do rodzinnego po nystatynę (słyszałam, że można ją stosować w pierwszym trymestrze), tylko nie wiem, czy te objawy to uzasadniają. Co myślicie? Może któraś z Was miała coś podobnego?