ospa a ciąża i noworodek Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • właśnie mój synek ma ospę, a ja na jutro mam termin porodusad
    Pisze może się komuś przyda co powiedziała mi pediatra:
    że 10 dni noworodek nie moze miec styczności z chora osobą, potem trzeba porządnie dom przewietrzyć, pościel wyprac w wysokiej temperaturze i modlić sie zebym sie nie zaraziła od młodego mimo ze juz przechodziłam ospę to ona zna kilka przypadków kiedy ktoś po 2-3 razy przechodził ta chorobę...
    tak więc ide sie pomodlić...
    • Spokojnie: ty przechodzilas ospe, masz przeciwciala wiec przekazujesz je takze twojemu nienarodzonemu jeszcze maluchowi. Co najwyzej wirus moze sie u ciebie uaktywnic w postaci polpasca ale nie jest on niebezpieczny dla plodu (nie przenosi sie przez krew), polpascem dziecka zarazic nie mozesz, nie ma takiej mozliwosci.
      W zyciu plodowym ospa jest najbardziej niebezpieczna pomiedzy 13 a 20 tc, ty ten okres masz juz dawno za soba. Ponowne zachorowanie na ospe zdarza sie bardzo rzadko, glownie u sosb, ktore w dziecinstwie przeszly ja bardzo wczesnie (i organizm nie wytworzyl odpowiednich przeciwcial) lub w formie poronnej. Noworodek raczej wiec nie ma szans, by zarazic sie od ciebie. Raczej od rodzenstwa sad Jezeli istnieje podejrzenie, ze w okresie okoloporodowym doszlo do zakazenia plodu wirusem (w twoim przypadku ryzyko minimalne, ospe przechodzilas) od matki to zaraz po porodzie podaje sie profilaktycznie leki wirostatyczne oraz immunoglobuline.
      Wietrzenie raczej nic nie daje. Lub daje niewiele. Ospa szerzy sie droga kropelkowa. Ryzyko zachorowania u osob seronegatywnych (bez przeciwcial) wynosi az 90%.
      Ospa jest zarazliwa przez 1-2 dni przed wystapieniem objawow i jakies 5-10 dni po ich wystapieniu (od momentu pojawienia sie pierwszych krost a nie do momentu ich odpadniecia, jak kiedys uwazano).
      Pozostaje wiec ci liczyc na to, ze moment porodu sie opozni, zostaniesz w szpitalu jeszcze 2-3 dni, male dostaje przeciwciala od ciebie ... a do tego czasu ospa w domu przestanie byc "zjadliwa" sad
      Szkoda, ze bedac w ciazy, wczesniej nie zaszczepilas starszego sad
      • dzięki, wszystko mi sie rozjaśniło lepiej,
        małego nie szczepiłam bo było podejrzenie ze ospe przechodził rok wcześniej bez objawowo, ( w przedszkolu były 3 ataki a jego jednak nie wzieło) no cóż zawsze coś sie wydarzy...
    • Ja miałam trochę podobną sytuację, bo córka zachorowała na ospę jak ja byłam bodajże w 32, czy 33 tc. Miałam ospę więc wiedziałam, że się nie zarażę, ale przypomniałam sobie o półpaścu. To świństwo jest o tyle groźne, że łapie osoby o słabszej odporności i zaraża osoby które nigdy nie chorowały na ospę - ospą właśnie, a te które chorowały już na ospę po kontakcie z półpaścem mogą zachorować na półpasiec. Zadzwoniłam do szpitala zakaźnego i rozmawiałam z lekarzem.
      Dowiedziałam się, że osoba która chorowała na ospę (czyli np. ja) po kontakcie z ospą, może faktycznie zachorować na półpasiec, ale niezwykle rzadko tak się zdarza, tylko w przypadkach słabej odporności, po zabiegach operacjach itd. No i niestety choroba taka rozwija się bardzo długo... bo dopiero po 3-5 tyg. (załamałam się w tym momencie). Tak więc istnieje w moim przypadku ryzyko, że gdybym urodziła np przed terminem (a byłam na podtrzymaniu) to nawet poród mógłby spowodować że bym zachorowała.... ale ryzyko wciąż jest niewielkie. Natomiast najgorzej gdybym zachorowała i dziecko by się urodziło w ciągu pierwszego tyg. choroby, bo wtedy jeszcze ja nie przekazałabym dziecku przeciwciał by go chronić - w takich przypadkach dziecko rodzi się z wrodzoną ospą sad. Natomiast po porodzie nie można zachorować przez pierwszy tydzień, bo właśnie jeszcze dziecko nie ma tej odporności, tak jak Tobie powiedzieli. Także żyłam dalej w ciągłym napięciu, chociaż lekarz powiedział mi wyraźnie, że musiałabym mieć naprawdę strasznego pecha, żebym się zaraziła..... i że on wiele już widział, że z takim przypadkiem się nie spotkał.
      Natomiast ospa starszego dziecka, jako ospa nie jest zagrożeniem, tylko właśnie trzeba izolować dzieci przez pierwszy tydzień po porodzie.
      U nas skończyło się dobrze smile ja nie zachorowałam urodziłam w 37tyg - czyli gdybym się zaraziła to akurat byłby rozkwit choroby wink ale udało się uniknąć tego choróbska. Zachorowała na półpaśca natomiast prababcia i ją musieliśmy izolować przez 2 mies.
    • Na pocieszenie powiem tyle, ze szansa, ze sie zarazisz drugi raz jest bardzo bardzo mala, poza tym ospa jest zakazna do czasu ustapienia objawow, czyli jesli Twoj synek ma w tej chwili objawy, to zapewne niedlugo sie skoncza, moze jeszcze zanim urodzisz i nie bedzie zarazal. Poza tym wirus ospy ginie w ciagu kilku minut, wiec na pewno nie przetrwa nigdzie, w zadnej poscieli itd, jak tylko Twoje dziecko wyzdrowieje, to mija zagrozenie. Sama mialam stycznosc z dzieckiem chorym na ospe krotko przed porodem i mnie gin uspokajal, ze po pierwsze jak chorowalam w dziecinstwie, to spokoj, po drugie ospa na tym etapie ciazy nie jest juz taka grozna, po trzecie wirus ginie po paru minutach poza organizmem.
      --
      synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.