Nie stać mnie na zastrzyki,co robić? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam serdecznie.
    Jestem w 12 tyg. ciąży i od miesiąca przyjmuje zastrzyki w brzuch Fragmin.Jestem po 2 poronieniach,więc bardzo wierze,że Fragmin,duphaston,acard,nospa mi pomogą w utrzymanie ciąży.Załamałam się po tym jak poszłam z kolejną receptą do apteki i okazało się, że mogę wykupić ale tylko na 100%sad((.Wcześniej płaciłam 3zł za 10 ampułek,a teraz 110zł,koszmarsad((.Lekarz ginekolog nie może wystawić recepty ryczałtowej,według nowej ustawy refundacyjnej.Dlatego mam nadzieje,że ci co ją napisali będą w piekle się smażyć,za to,że bawią się ludzkim życiem.Chyba skończe ze sobą jak po raz trzeci nie uda utrzymać się ciążysad((.Nie to że i tak duphaston jest drogi,nospa forte też już na 100%.Co tu do cholery się dzieje w tym dziadowskim kraju!!!!.A żeby było weselej,to parę dni temu pojechałam do szpitala z plamieniem.Okazało się,że lepiej jak sobie bym w domu poleżała,ponieważ szpitala stać tylko na luteine.Nie ma mowy o innych lekach,bo ich na to nie stać.Wróciłam do domu,poleżałam plackiem 5 dni,z podwojoną dawką duphastonu i naszczęście wszystko się uspokoiło.Teraz zamiast cieszyć się ciążą,zamartwiam się za co ja wykupie zastrzykisad(.Myślałam żeby udać się do chirurga naczyniowego,ale według ustawy nie podlegam pod chorobę przewlekłą,więc odpada.Domyślam się,że sporo kobiet bierze taki zestaw leków jak ja.Jak nie Fragmin to zapewne Clexane,ale te inne zastrzyki też są na 100%.
    Proszę napiszcie co w tej sytuacji zrobić i do kogo się udać???
    • Po prostu ja pier...ole. Mam ochotę coraz częściej podłożyć bombę pod sejm, jak są tam wszyscy Ci pajace i debile.
      Pogadaj o tym z lekarzem, może uda się coś wykombinować, może u innego lekarza niż ginekolog. I trzymaj się dziewczyno, będzie dobrze, do tzrech razy sztuka, tym razem będziesz mieć ślicznego maluszka.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/c55fvfxmub5vxlm7.png
    • Dziewczyny ostatnio poruszały ten temat. Może znalazły rozwiązanie problemu.
      forum.gazeta.pl/forum/w,585,132124490,132124490,Clexan.html
      --

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20704;29/st/20120909/k/fbcb/preg.png
    • Nie wiem jak to działa ale ja je mam refundowane !!!!!
      --
      Dwa wspaniałe łobuzy i Aniołek
    • Pewnie zależy refundacja od tego czy lek jest klasyfikowany dla danej pacjentki jako profilaktyka czy jako leczenie.
      • Karolcia, a skąd jesteś?
        -----------------------------
      • Wiem tyle ,że mi nie może wstawić ryczałtu na recepcie.Jeśli by były takie wskazania na podstawie złych wyników badań,to tak.Wtedy lekarz nie bał by się wystawić takiej recepty.A tak,nie ma wskazań medycznych do przepisania tego leku na zniżkę,nawet specjalista nie wypisze dla mnie takiej recepty.Jak narazie szukamy u znajomych pomocy w załatwieniu recepty ryczałtowej.Inaczej się nie da.Ewentualnie zrezygnować z zastrzyków i przyjmować inny lek,doustnie.Ale do cholery czemu ja mam rezygnować,z leku który pomaga utrzymać ciążę.Szlak trafia jak pomyśle,że co miesiąc oddawałam składkę 750zł do zusu,a teraz 520zł i mnie nie stać na leki,chore i tyle!!!!! Jak patrzę na Kopacz,która zadowolona siedzi sobie w sejmie i ma gdzieś co się dzieje po jej nieudolnej ustawie to słabo mi się robi.
        • sorry Karolcia,realia w PL sa jakie sa(nie mieszkam w PL).Ale dziecko kosztuje sporo wiecej niz 110 pln miesiecznie...
          Bardzo Ci wspolczuje i mam nadzieje ze jakos rozwiazesz ten problem.
          --
          Sygnaturka nie moze byc wyzsza niz 4 linijki tekstu-o tym mowi regulamin forumwink
          • kasiak37 napisała:

            > Ale dziecko kosztuje
            > sporo wiecej niz 110 pln miesiecznie...

            Nie 110zl miesiecznie, ale 110zl za 10 ampulek. Skad wiesz, w jakich dawkach autorka watku ten lek przyjmuje?


            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/8599rjjgdptfkuyo.png
            • natchniuza86 napisała:

              > kasiak37 napisała:
              >
              > > Ale dziecko kosztuje
              > > sporo wiecej niz 110 pln miesiecznie...
              >
              > Nie 110zl miesiecznie, ale 110zl za 10 ampulek. Skad wiesz, w jakich dawkach au
              > torka watku ten lek przyjmuje?.."


              hmm.... a jeśli dziecko przyjdzie na świat i zachoruje i trzeba będzie kupić leki dla dziecka, to co wtedy??
              --
              http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
              • doral2 napisała:

                > hmm.... a jeśli dziecko przyjdzie na świat i zachoruje i trzeba będzie kupić le
                > ki dla dziecka, to co wtedy??

                Mnie o to pytasz? Nie wiem, ja bym kupila ten lek nawet bez refundacji, jesli bylby naprawde potrzebny, ale nie zmienia to faktu, ze cala sytuacja z lekami i nowa ustawa jest bulwersujaca! Ostatnio musialam w aptece zaplacic 100% ceny za leki, mimo mojej przewleklej choroby i mimo tego, ze place podwojne skladki zdrowotne, bo literka "R" byla na recepcie nie w tym miejscu, gdzie powinna. A lek po obnizonej cenie nalezal mi sie jak psu buda! Tu sytuacja jest o wiele gorsza, bo nagle lek, ktory pozwala ciaze utrzymac, znika z listy.

                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/8599rjjgdptfkuyo.png
            • Clexane i podobne to raz dziennie.
              --
              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
          • Tak jest niestety, w takim kraju żyjemy, mój ojciec ma cukrzyce jego paski pomiarowe też nie są już refundowane. 3 lata temu odebrali mu rentę bo cudownie ozdrowiał ma 62 lata, 7 lat był na rencie. Dzisiaj bezrobotny. To jest jakaś Masakra.
            Może spróbuj jakoś zakombinować, bo rozumiem, że kwota 110 zł dotyczy dawki 10 dniowej czyli 330 na m-c + reszta leków.
            Może starczy 500 zł.
            A tak im podobno zależy, żeby dzieci przychodziły na świat.
            A doi się z nich już przed ich narodzeniem.
            Szczerze Ci współczuje.

            --

            http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20704;29/st/20120909/k/fbcb/preg.png

        • w twoich postach jest sprzecznosc na sprzecznosci


          A tak,nie ma wskazań medycznych do przepisania tego leku na
          > zniżkę,nawet specjalista nie wypisze dla mnie takiej recepty.

          - w takim badz razie nie bardzo rozumiem, po kiego grzyba bierzesz te leki???!!! Tez jestem po 2 poronieniach, w tej chwili w 36 tc kolejnej ciazy. W ciazy nie wzielam ZADNEGO leku (o nospie forte nie wspominajac - tez nie rozumiem, na co ona niby ma ci pomoc).


          Ale do cholery c
          > zemu ja mam rezygnować,z leku który pomaga utrzymać ciążę.

          - skad to info, ze ten leki pomaga ci utrzymac ciaze, skoro nawet nie wiadomo czy powinnas go brac?

          --
          http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20768;471/st/20120227/dt/12/k/7bd0/preg.png
          • Sofi, to polski standard, przeciez wiesz o tym, ze tu wiele lekow zapisuje sie profilaktycznie. A w tym przypadku profilaktyka nie jest wskazaniem do refundacji, tylko rzeczywiste leczenie przy zlych wynikach byloby takowym. Nasuwa sie pytanie o slusznosc takiego postepowania. Ale z drugiej strony, moze jednak istnieje prawdopodobienstwo, ze niepodawanie tego leku profilaktycznie doprowadzi do zlych wynikow, a te do utraty ciazy. To jest juz decyzja lekarza, nie nasza jako pacjentow.


            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/8599rjjgdptfkuyo.png


            • skoro lek jest podawany "na wszelki wypadek", nie widze w systemie nic sprzecznego i moim zdaniem powinien byc pelnoplatny.

              Z takiego punktu widzenia zmiane zasad refundacji uwazam za sluszna - moze doprowadzi to wreszcie do sytuacji, kiedy leki dostaja osoby, ktore naprawde tego potrzebuja.
              --
              http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20768;471/st/20120227/dt/12/k/7bd0/preg.png
    • Niestety, ale po tym wszystkim sporo pacjentów ma kłopoty z refundacją, nie tylko ta sytuacja.
      Np.paski do glukometru dla cukrzyka, który jest na insulinie pozostały prawie takie same ceny, ale dla tego, który jest na tabletkach odpłatność wynosi ok.30 % czyli nie płaci 3 czy 6 zł, a 16 czy 20 zł.
      A kombinując jak dostac receptę na refundację narażasz lekarza na problemy.
      W razie kontroli NFZ lekarz będzie podwójnie ukarany.
      Raz za to, że komuś przepisał, a to było nie dla niego, a dwa, że oszukał być może świadom tego procederu bądź też nie.
      Narobisz sobie i komuś tylko kłopotu i nieprzyjemności.
      --
      Moja mała oaza
      Ulubione miejsce i pozycja kota
    • Bardzo Ci współczuje, wiem, że to chore co się teraz dzieje,a sle skoro nie stać Cię już teraz na leki to jak wyobrażasz sobie utrzymanie dziecka? To koszt znacznie wyższy niż teraz leków, jak sobie to wyobrażasz?
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
      zapraszam na forum Dla starających się
      • Lidek, ale tu chodzi o to, ze autorka watku ma zamiar brac leki na wlasna reke, nie na zalecenie lekarza, bo sama pisze, ze:
        "Jeśli by były takie wskazania na podstawie złych wyników badań,to tak.Wtedy lekarz nie bał by się wystawić takiej recepty. A tak,nie ma wskazań medycznych do przepisania tego leku na zniżkę, nawet specjalista nie wypisze dla mnie takiej recepty."
        Czyli lekarz uwaza (lekarze specjalisci uwazaja), ze z jej ciaza wszystko w porzadku, ze nie ma potrzeby brania w/w lekow. A autorka chce na wlasna reke je sobie brac. Gdyby lekarz mial podejrzenie, ze cos z ciaza jest nie tak, ze jest ona zagrozona, wtedy z pewnoscia wystawilby ryczaltowa recepte (bo bylyby wskazania medyczne).
        Sorry, ale jezeli nie ma wskazan medycznych do podania jakiegos leku, to zaden lekarz, w zadnym kraju (nawet tym bogatym) nie wypisze ci recepty na cos, czego nie potrzebujesz (bo nie jestes chora). Jezeli w De (tutaj wiekszosc lekow dla ubezpieczonych jest darmowa lub z centowymi oplatami) pojdziesz do lekarza a ten uzna, ze wszystko ok, to tez wjdziesz z niczym. Jezeli lek niereceptowy to tez mozesz sobie go sama "przepisac", isc do apteki i kupic, ale musisz za to samo-sobie-przepisanie oczywiscie zaplacic.
        • Ale widzicie co kraj to obyczaj bo ja nie mam problemu z krzepliwością krwi jestem po jednym poronieniu,autorka postu jest po dwóch więc ona miałaby większe szanse na zniżkę niż ja,a jednak to też chyba wszystko zależy od lekarza bo mój mi wyraźnie powiedział,że nie da mi Clexan (coś takiego) bo nie jest refundowane tylko da mi to co właśnie mam i bez problemu wykupuje zastrzyki za grosze a i w aptece pani bardzo miła niczego się nie czepia.Z miłą chęciom bym Ci pomogła ale kurczę nie wyrobie na tyle zastrzyków żeby Ci zdobyć jedno opakowanie mogłabym przesłać ale też nie wiem jaką masz jednostek czy jak tam się to mówi tego leku i też nie wiem czy na takim mrozie z lekiem nic by się nie stało.
          A gdy byś poszła do innego lekarza??? Musisz spróbować bo ja też bym niestety nie wyrobiła i zrezygnowała z tego zastrzyku jak bym miała płacić 100% jest to nie realne przy naszych dochodach

          --
          Dwa wspaniałe łobuzy i Aniołek
          • Dokladnie.
            Ja jestem po dwoch poronieniach. Ustalono jednak CO bylo ich przyczyna i w nastepnej ciazy (mimo plamien, czestych skurczow BH) nikt mi nie przepisywal lekow z zalecenia medycznego, bo takowego nie bylo (mimo hormonow i lekow wyciszajacych skurcze i tak bym poronila, plody mialy szereg wad letalnych).
            Jak wierzy sie w skutecznosc czegos, a autorka taka wiare ma (no i lekarze nie maja nic przeciwko, by to dalej przyjmowala), to nalezaloby sie zorientowac , czy nie ma odpowiednika refundowanego (tanszego). Np. paski do okreslonego typu aparatu nie sa refundowane, bo sa zbyt drogie (a takowy moja mama posiada, pasuje tylko jeden rodzaj kodowanego paska, opakowanie kosztuje ok. 50-60 zl), do innego typu aparatu juz sa (ryczalt na opakowanie za 12-13 zl, widac roznice). Co prawda musi zaplacic ale roznice w cenie sa duze.
            • Nawet jeśli ma wskazania medyczne do podawania clexany, to ciąża nie jest wskazaniem do refundacji. Tako rzecze NFZ i producent leku. nowa ustawa działa tak, że nie ma leku na zniżkę dla każdego, tylko dla chorych z konkretną chorobą. Chorzy z inną chorobą, też mogący odnieść korzyśc ze stosowania leku X płacą pełną kwotę.
              --
              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
        • Witam.Widze że nie do końca jasno się wyraziłam.Pierwsze zastrzyki przepisał mi lekarz w roku 2011,było ok,przepisowo wskazania medyczne były,a po 2012 już nie,to chyba coś tu nie tak.Z punktu widzenia lekarza jest to bardzo dobry lek w zapobieganiu utracie ciąży.Z tego co czytałam to wiele kobiet po takim zestawie leków,donosiło ciążę bez problemu.Nie mam pewności czy to zasługa właśnie takiego leczenia,ale coś w tym musi być.Lekarz chyba też bardzo dobrze wie co robi.Obecnie potrzebuje 30 ampułek miesięcznie,co daje ponad 330zł miesięcznie + do tego duphaston 3xdziennie i nospa 2x dziennie to daje sporą kwotę.
          Jeśli chodzi utrzymanie dziecka po porodzie to doskonale wiem ile kosztuje i napewno nie mam zamiaru oszczędzać,ale to całkowicie nie ma porównania do tej sytuacji teraz,ponieważ dlaczego nie mogę otrzymać tych zastrzyków za 3zł tylko za 110zł.Czuje się jak człowiek drugiej kategori,tylko dlatego że nie jestem w "książkowej" ciąży.
          Na początku nie wpomiałam ,że mam już synka 5 letniego,tak więc bardzo dobrze wiem ile kosztuje utrzymanie dziecka.Od trzech lat staraliśmy się o rodzeństwo dla synka,i się nareszcie udało,ale dalej pod górkę.Dodam jeszcze,że nie mam żadnych dochodów,ponieważ musiałam zrezygnować z pracy żeby zaopiekować się matką chorą na Alzheimera.Tak więc mam wrażenie,że państwo polskie potrafi tylko kopać leżącego.Przepraszam Was,że tak się użalam,ale proszę się mną nie przejmować.Chciałam tylko zwrócić uwagę na problem kobiet ciężarnych,że po nowym roku całkowicie zostały olane przez system.To mam być polityka prorodzinna.Ja niestety dziękuję za taką pomoc od państwa i zostanę przy dwójce dzieci.
          • "Pierwsze zastrzyki przepisał mi lekarz w roku 2011,było ok,przepisowo wskazania medyczne były,a po 2012 już nie,to chyba coś tu nie tak."
            No wiec albo lekarz przepisal ci te leki bo wowczas wskazania byly (niektore leki na "podtrzymanie" ciazy bierze sie do pewnego czasu, nie ciagle) a teraz juz ich nie potrzebujesz, bo najgorszy czas minal, wyniki masz ok itd.
            Albo przepisal ci je, bo mial taka mozliwosc, bo nikt tak naprawde nie sprawdzal, czy rzeczywiscie te wskazania byly, przepisal ci je, by cie uspokoic (prawdopodobnie gdybys ich nie brala, tez bylabyc teraz w 12 tc). Teraz natomiast ustawa sie zmienila, zmienil sie tryb refundacji, sa czestsze kontrole i lekarz ma stracha, ze go sprawdza, a tak nparawde powaznych wskazan medycznych do tych lekow wczesniej tez nie mialas.

            "Z punktu widzenia lekarza jest to bardzo dobry lek w zapobieganiu utracie ciąży. Z tego co czytałam to wiele kobiet po takim zestawie leków,donosiło ciążę bez problemu.Nie mam pewności czy to zasługa właśnie takiego leczenia,ale coś w tym musi być"
            A ten lekarz skierowal cie wczesniej na badania hormonalne (sugerujace przepisanie ci lekow hormonalnych), mialas problemy z krzepliwoscia krwi, z nadcisnieniem (acard, cordafen), mialas przedwczesne skurcze (nospa)? Bo praktycznie zaden z tych lekow nie utrzyma ciazy jezeli sie nie wie, CO bylo przyczyna poprzednich niepowodzen. Jezeli twoje plamienia maja podloze w np. w nisko usadowionym lozysku (ja tak mialam, plamilam przez polowe ciazy i zaden lek by tego nie "wyleczyl") to zaleca sie wypoczynek plus szlaban na wspolzycie, nospa i hormony nie pomoga tu nic a nic.

            "Z tego co czytałam to wiele kobiet po takim zestawie leków,donosiło ciążę bez problemu". Owszem, jak mialy problemy z krzepliwoscia krwi, niedoborem hormonow, przedwczesnymi skurczami to leki te pomogly. To nie sa cudowne leki "na ciaze".

            "Z punktu widzenia lekarza jest to bardzo dobry lek w zapobieganiu utracie ciąży"
            Trzeba wiedziec CO tej ciazy zagraza, zeby ordynowac odpowiednie leki a nie faszerowac sie wszystkim co popadnie, o czym sie przeczyta.

          • > Witam.Widze że nie do końca jasno się wyraziłam.
            - i nadal nie do konca jasno sie wyrazasz ...

            Pierwsze zastrzyki przepisał mi
            > lekarz w roku 2011,było ok,przepisowo wskazania medyczne były,

            - wskazania medyczne do brania tego leku, to sa pozytywne wyniki w kierunku zespolu antyfosfolipidowego (koagulat tocznia albo gen krzepliwosci albo jeszcze kilka innych markerow). Zatem jak to? W 2011 badanian wskazywaly na zespol antyfosfolipidowy, a w 2012 juz nie? Czy moze wyniki badan sie zgubily? czy moze nigdy takowe nie byly wykonywane (co uwazam ze jest najbardzioej prawdopodobne). A lek zostal przepisany tylko i wylacznie dlatego, ze taniej bylo (za poprzedniego systemu ktory zakladal refundacje) brac go przez 9 miesiecy "na wszelki wypadek" niz wykonac drogie (bo genetyczne) badania w kierunku zespolu? No to skoro bylo tanie - to juz nie jest. I dlatego uwazam ze zmiana w systemie jest logiczna i korzystna.

            a po 2012 już ni
            > e,to chyba coś tu nie tak.
            - nie. wszystko jest tak - patrz powyzej.

            Z punktu widzenia lekarza jest to bardzo dobry lek w
            > zapobieganiu utracie ciąży.

            - tak - jest to dobry lek - dla osob, ktore go potrzebuja. On nie zapobiega utracie ciazy. Redukuje jedynie ryzyko zakrzepow.


            + do
            > tego duphaston 3xdziennie i nospa 2x dziennie to daje sporą kwotę.

            - jak rozumiem, duphaston i nospa tez "na wszelki wypadek" (korzystny wplyw na ciaze tej ostatniej akurat nie jest udowodniony).


            Czuje się jak człowiek drugiej kategori,tylko dlatego że nie jestem w "k
            > siążkowej" ciąży.

            - a skad wiadomo, ze nie jestes w "ksiazkowej" ciazy. Dwa poronienia w wywiadzie nie sa traktowane jako obciazenie, tylko nadal jako fizjologia (szczegolnie jesli byly to poronienia wczesne).
            - ja jestem po dwoch poronieniach, 4 latach leczenie nieplodnosci i bynajmniej nie czuje sie jak czlowiek drugiej kategorii - jak to uprzejmie nazwalas.

            Dodam jeszcze,że nie mam żad
            > nych dochodów,ponieważ musiałam zrezygnować z pracy żeby zaopiekować się matką
            > chorą na Alzheimera.

            - i dlatego uwazasz, ze naleza ci sie refundowane leki?

            > Chciałam tylko zwrócić uwagę na problem kobiet ciężarnych,że po nowym roku całk
            > owicie zostały olane przez system.

            - nie. nie zostaly. Te ktore tych lekow potrzebuja, maja je refundowane.

            To mam być polityka prorodzinna.

            - a od kiedy w ramach polityka prorodzinna polega na pakowaniu w kogos niepotrzebnych lekow?
            --
            http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20768;471/st/20120227/dt/12/k/7bd0/preg.png
            • Nic dodać nic ująć - SOFI MASZ RACJĘ
            • sofi75 napisała:
              > Dodam jeszcze,że nie mam żad
              > > nych dochodów,ponieważ musiałam zrezygnować z pracy żeby zaopiekować się
              > matką
              > > chorą na Alzheimera.
              >
              > - i dlatego uwazasz, ze naleza ci sie refundowane leki?

              Nie,nie dla tego tak uważam,tylko uważam że sytuacja życiowa nie pozwala mi na wykupienie leku na 100%.I uważam że wiele jest takich osób które odchodzą z apteki z niczym.
              Dam przykład kogoś w mojej rodziny.
              Chłopak miał dosyć nietypowy wypadek.Nadział się na gwóżdz zardzewiały,rana tak zaczeła się paskudzić że trafił do szpitala na ponad miesiąc.Przez to też stracił pracę.Po wypisie otrzymał receptę na zastrzyki przeciw zakrzepowe.To było jeszcze przed nowym rokiem,to jeszcze bez problemu wykupił za 30zł,zaczą kurację w domu.Po nowym roku dostał kolejną receptę i co,koniec kuracji.Opakowanie ponad 120zł.Jako mąż,ojciec dwojga dzieci nie zrealizował recepty,bo go najnormalniej w świecie nie było na to stać.I co pozostało?,wracać do szpitala,albo jak on mówi od razu do trumny,bo tak dla funduszu by było najlepiej.
              To jeśli w mojej rodzinie,jest dwie osoby ,a może i więcej ,które mają problemy z wykupieniem leku,to ile osób w całej polsce cierpi z powodu tak wspaniałej ustawy,jak twierdzi sofi75.
              Ok,zgodze się z tym ,że niech będą refundowane dla tych co naprawdę potrzebują.Tylko zapomieli wspomieć o tym jak długo trzeba czekać na wizytę do specjalisty,często jest tak że nawet rok.A lekarz pierwszego kontaktu na chorobę przewlekłą nie przepisze recepty na zniżkę.Trzeba się udać do specjalisty po zaświadczenie.
              Wiadomo wszystkim nie da się dogodzić,ale widać że jest więcej szkody z powodu ustawy.I to my pacjęci na tym cierpimy.Jasne,że są ludzie co zapłacą 100%,ale jak tak będzie miał czekać rok na wizytę to zapewne nie będzie szczęśliwy.
              Jak ja byłam w aptece,była też kobieta która dostał receptę od lekarza rodzinnego.Chorowała na astmę oskrzelową.Realizacja tej recepty to koszt 3000 zł.Zanim dostanie się do specjalisty to co waszym zdaniem ma zrobić?Jest już powszechnie znana opinnia,że na leczenie ludzie biorą kredyty,to jest dopiero piękna polska.
              Mam znajomą która pracuje i mieszka w niemczech.Tu jak przyjedzie przez pół roku nigdzie nie chodzi,bo jak mówi ,że jak widzi i słyszy co tu się dzieje to ludzkie pojęcie przechodzi.
              Pewnie za chwilę ktoś napisze że jak mi się nie podoba to powinnam wyjechać.Jasne,chętnie tylko że mnie na to nie stać.A tym czasem płacę tu podatki w wymagam minimum szacunku od państwa,ale raczej tego się nie doczekam,nie tu w polsce.

              • Karolica, a co Twoim zdaniem ma zrobić lekarz rodzinny ?
                W przypadku braku zaświadczenia od specjalisty, sam się ew.podkłada wypisując receptę na ryczałt.
                Jak się dopatrzy szanowny NFZ dorzucisz się do zapłacenia kary dla lekarza?
                Przyjmując iż ma pod opieką nie jedną taką osobę, a kilkaset.
                Widzę, że wielu ludzi patrzy przez pryzmat siebie.
                Ja wiem, że to normalna reakcja, bo dlaczego nie.
                Jak sama wspomniałaś, nie da się wszystkim dogodzić, bo to po prostu nierealne.
                A z kolejkami do specjalistów zgłos skargę do NFZ jak już, bo to oni co roku robią cięcia w kontraktowaniu usług.
                Okazuje się, że zaczyna obowiązywać prawo dżunglisad
                --
                Moja mała oaza
                Ulubione miejsce i pozycja kota
            • Sofi, nawet gdyby miała potwierdzony zespół antyfosfolipidowy, to dla tego zespołu nie przysługuje refundacja na leki przeciwkrzepliwe. Tu nie chodzi o wskazania czy brak wskazań, tylko o to, czy dane lek jest refundowany w konkretnej chorobie.
              --
              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy

              • Sofi, nawet gdyby miała potwierdzony zespół antyfosfolipidowy, to dla tego zesp
                > ołu nie przysługuje refundacja na leki przeciwkrzepliwe.

                _ Jesli tak, to sorry - zwracam honor. I w takim badz razie nie rozumiem nowych zasad refundacji. Myslalam ze mialy na celu wlasnie ukrocenie typowo polskiej praktyki przepisywania ton lekow na wszelki wypadek. No ale skoro nie - to nie kumam w takim badz razie CO KONKRETNIE mialy na celu (oprocz oszczednosci of course - tyle ze widze, ze te oszczednosci zrobiono w losowych mocno miejscach).
        • anetchen2306 napisała:
          A autorka chce na wlasna reke je so
          > bie brac. Gdyby lekarz mial podejrzenie, ze cos z ciaza jest nie tak, ze jest o
          > na zagrozona, wtedy z pewnoscia wystawilby ryczaltowa recepte (bo bylyby wskaza
          > nia medyczne).
          Samo to że były dwa poronienia,daje podstawe że kolejna ciąża też jest zagrożona,i to jest dla lekarza wkazaniem do wypisania takiego leku jak Fragmin,ale już dla nowej ustawy nie,napewno nie za ich pieniądze,czyli nie na refundacje.Recepta ryczałtowa tylko w takim przypadku,według nowych przepisów
          Ostra zakrzepica żył głębokich. Profilaktyka przeciwzakrzepowa w okresie okołooperacyjnym. Niestabilna choroba wieńcowa (np. dławica piersiowa spoczynkowa, zawał mięśnia sercowego bez załamka Q). Profilaktyka przeciwzakrzepowa u chorych unieruchomionych z przyczyn medycznych. Leczenie zakrzepicy żył głębokich i zatorowości płucnej oraz przewlekła profilaktyka przeciwzakrzepowa u pacjentów z chorobami onkologicznymi.
          Niestety nikt nie bierze pod uwagę ,że taki lek jednak pomaga utrzymać ciąże.Zastępcze są,ale też na tej samej zasadzie.Zapytałam lekarza jak działa ten fragmin u kobiet w ciąży.Najprościej jak mogę wytłumaczyć to że,jest bardzo dobry przepływ krwi do łożyska,dziecko ładnie się rozwija.Z mojego odczucia wiem,że ja po zastrzykach czuje się dobrze,nic mnie nie boli nie "ciągnie",całkiem inaczej jak poprzednio.
          I proszę nie myśleć,że ja na własną rękę sobie chce coś załatwić.Jeśli lekarz by mi nie przepisał tych zastrzyków,to dlaczego bym miała ryzykować życie żeby sobie coś wstrzykiwać,bez zlecenia.Chodziło o to ,że jak lekarz ginekolog nie może przepisać recepty ryczałtowej ,to muszę coś zrobić żeby taką otrzymać.A przecież nie "zapcham"sobie żył żeby było wskazanie medyczne.Według mojego lekarza powinnam brać taki zestaw leków,ale że są 100% płatne to już nie jego ani moja wina.I nie może wystawić ryczałtowej,mimo tego że ciąża jest zagrożona.Jednym słowem,płać i płaczsad((
          • > Samo to że były dwa poronienia,daje podstawe że kolejna ciąża też jest zagrożon
            > a,
            - gdzie to wyczytalas? Nie. Dwa poronienia w wywiadzie nie definiuja kolejnej ciazy jako zagrozonej. O tym czy ciaza jest zagrozona czy nie decyduje to, co dzieje sie w TEJ konkretnej ciazy, a nie to co dzialo sie 3 lata temu.

            Leczenie zakrzepicy żył głębokich i zat
            > orowości płucnej
            - no i co? Czyli jak ktos ma stwierdzona zakrzepice, to lek mu sie nalezy - nie widze nadal zadnej sprzecznosci.

            > Niestety nikt nie bierze pod uwagę ,że taki lek jednak pomaga utrzymać ciąże.
            - nikt tego nie bierze pod uwage, bo widocznie ten lek wcale nie pomaga utrzymac ciazy.

            Zapytałam lekarza jak działa ten fragm
            > in u kobiet w ciąży.Najprościej jak mogę wytłumaczyć to że,jest bardzo dobry pr
            > zepływ krwi do łożyska,dziecko ładnie się rozwija.
            - zgadza sie. Czyli poprawia przeplywy u kobiet, ktore maja z tym problem. Stwierdzono u ciebie problem z przeplywami badz krzepliwoscia? Przyczyna poronien byly zatory w naczyniach?

            Z mojego odczucia wiem,że ja
            > po zastrzykach czuje się dobrze,nic mnie nie boli nie "ciągnie",całkiem inaczej
            > jak poprzednio.

            - ja po ibupromie tez czuje sie dobrze, co nie znaczy ze koniecznie potrzebuje go brac codziennie albo w ogole.

            I nie może wystawić ryczałtowej,mimo tego że ciąża jest zagrożona.
            - jakby rzeczywiscie byla zagrozona, to by mogl, uwierz smile
            • Moja pierwsza ciaza byla zupelnie bezproblemowa, nastepne dwie poronione, na nastepne dziecko przyszlo mi czekac 8 lat (taka jest roznica wieku miedzy moimi dziecmi). I nikt mi w tej czwartej ciazy nie wmawial, ze jest ona "zagrozona", nie dostalam zadnych lekow "profilaktycznych". Gdy zaczelam plamic (pomiedzy 8-16 tc) nadal moja ciaza nie byla "zagrozona", ustalono przyczyne plamien, lekow nie dostalam (poza magnezem i zelazem w 3 trymestrze). Wszystkie wyniki w tej ostatniej ciazy byly prawidlowe, przeplywy prawidlowe, gospodarka hormonalna ok, skurcze BH tez normalne wiec z jakich powodow mialaby ta ciaza byc "zagrozona". Co jej "zagrazalo"? To, ze wczesniej poronilam dwa razy (o jednym z poronien dowiedzialam sie przypadkowo,podczas badan hormonalnych - kiepsko sie czulam, bylam "nie-do-zycia", bo zbieglo sie w czasie z terminem miesiaczki ) x-lat temu nie oznacza, ze nastepna ciaza bedzie tymi poronieniami w jakis sposob "zagrozona".
              Prawdopodobnie gdyby autorka watku otrzymala z apteki jakies placebo (kapsulki z woda) tez by uwazala, ze pomoga jej "utrzymac" ciaze i ze czuje sie po nich swietnie. Psychika ma wielki wplyw na odczuwanie dolegliwosci (zwlaszcza, ze autorka wierzy, ze wszystko to razem utrzyma jej ciaze). Ostatnie badania coraz czesciej dowodza, ze pessar tez do takich metod "psychicznych" prawdopodobnie nalezy: kobieta mysli, ze jak zaszyja ja na dole, to nic "nie poleci", uspokaja sie, zanikaja skurcze ...
              Ja na miejscu autorki bym sie cieszyla, ze nie ma wskazan medycznych, by moja ciaza uznana zostala za "zagrozona", ze nie musze zazywac lekow, ze ciaza dobrze sie rozwija (wszystkie wyniki ok).
          • Nic nie załatwisz, żaden lekarz nie wypisze tego leku na zniżkę, bo zapłaci za receptę z własnej kieszeni, do tego odsetki karne. Źle wszystko pojmujesz, to nie jest cudowny lek na podtrzymanie ciąży, działa tylko wtedy, gdy są wskazania.
    • antyfosfolipidowego ?
      Może niech lekarz pod tym kątem Cię przebada.
      Bo jeśli to tylko ot taka profilaktyka bez diagnozowania,bo były 2 poronienia to faktycznie leki od czapy i nikt ich nie przepisze na ryczałt.
      --
      Moja mała oaza
      Ulubione miejsce i pozycja kota
      • w ciązy nie robi się badań w kierunku zespołu fosfolipidowego robi się d-dimery...
        Ja jestem po dwóch poronieniach, robilam badania które są drogie- sofi ma racje w 100%
        za badania zaplacilam prawie 400 zł, wszystko wyszło OK, zero wskazań do leczenia...w tych ciążąch które się nie udały, łykalam Duphaston, czysto profilaktycznie, w sumie na wlasne zyczenie, na nic sie to zdalo bo wina nei leżala w hormonach...dzieciaczkom przestawaly bic serduszka...i zadne leki by nie pomogly..genetyka
        Teraz jestem w czwartej ciąży...acard łykalam ze wskazań wysokiego ciśnienia od kardiologa...zero duphastonu, żadnej no-spy, nic "wspomagającego"..
        w 5 meisiacu lekarzowi nie spodobaly sie moje zbyt dobre wyniki morfologii, do tego ból nogi na której mam żylaka, zrobilam d-dimery...okazalo się ze mam ponad 4000!! przy normie do 500, w ciązy owszem mogą byc podwyzszone, ale jak to moej lekarka mowi do ok. 1500...moje wyniki budzą grozę...wtedy dostalam Clexane, teraz zaczelam 8 meisiac nadal jestem na Clexane i będę jeszcze po porodzie, dopoki d-dimery nie spadna do normy ( przy kazdym wyniku, dzwonią do mnie z laboratorium zeby m natychmiast skonsultowala sie z lekarzem)
        W takim przypadku grożącej zakrzepicy dostaję lek na ryczałt.
        Żaden lekarz nie przepisze leku bez wskazań na zmiejszoną odpłatność i to jest logiczne, ustawa jest tak stworzona zeby nie nadużywać upustów w przypadku braku wskazań.

        • >Z mojego odczucia wiem,że ja
          > po zastrzykach czuje się dobrze,nic mnie nie boli nie "ciągnie",całkiem inaczej
          > jak poprzednio.

          ale nie wiesz jakbyś się czula jakbyś nie brała zastrzyków, to że poprzednio coś się działo nie oznacza że i teraz też by się działo.

          Tak na marginesie-nie ma dowodów że te zastrzyki faktycznie są takie super jeśli chodzi o zapobieganie poronieniom jeśli kobieta nie ma faktycznie problemów potwierdzonych przez specjalistę.
          --
          http://s2.rimg.info/5ac2da3ca6e82b387c0cf18a909a6f8c.gif
          • No ale to, ze czasami boli i "ciagnie" to chyba normalne, w koncu macica sie rozciaga, dziecko rosnie, nie zawsze sa to mile uczucia przeciez. Brak ciagniecia to nie oznaka, ze jest prawidlowo?


            --
            obrazy, malunki i nie tylko
            • yvona73pol napisała:

              > No ale to, ze czasami boli i "ciagnie" to chyba normalne, w koncu macica sie ro
              > zciaga, dziecko rosnie, nie zawsze sa to mile uczucia przeciez. Brak ciagniecia
              > to nie oznaka, ze jest prawidlowo?
              >

              Nie,to nie jest prawidłowo.Zanim zaczełam brać zastrzyki,cały brzuch mnie bolał.Skurcze mnie łapały ,mimo brania nospy i duphastonu.Położna jak i lekarz potwierdzili,że nie powinno tak być.Można odczuwać to że macica się rozciąga,ale już napewno nie powinno boleć.
    • Niestety, zaden lekarz nie moze wystawic tobie recepty ze znizka. Lek który powinnaś brać według wskazań i standardów, nie jest w twoim przypadku refundowany. Tak sie stało z wieloma lekami. Miedzy innymi dlatego był protest lekarzy, natomiast media zrobiły z tego szopkę.
    • Jak w temacie.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/1usacwa1nsm2hz8h.png
      • Podaj mi adres mailowy, bo z gazetowego mi wraca, a może mogę trochę pomóc.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/1usacwa1nsm2hz8h.png
      • Pisałam o tym na forum "dla starających się"- o co chodzi w protescie lekarzom-walczą dla siebie i dla pacjentów. ale wtedy zostałam skrytykowana za tamten post.
        Rząd i tv kłamią mówiąc,że leki są teraz tansze, jest mnóstwo takich przypadków, jak z Clexane,że pacjetn musi płacić duzo wiecej, np nawet luteina z 3,30 skoczyła teraz do 16 złl za opakowane.
        Z leków typu Clexane najtansza jest chyba fraxiparine -około 70 zł za 10 amp.
        te leki nie są refudnowane w zadnym ciążowym wskazaniu, takze w zespole antyfossfolipidowym-niestety.
        Lekarz, który przepisuje je na znizkę nie jest swiadomy obecnego chorego funkjoconującego prawa i naraza się na ogromną karę ze strony nfz-rzędu kilkudziesieciu tysiecy złotych plus ustawowe odsetki-a te leki typu clexane są bardzo skrupulatnie sprawdzane.

        niektóre dziewczyny czasem mają coś do odstąpienia, moze mozna zamienic duphaston na luteinę-trochę taniej bedzie .
        hmmm, ja tez będę potrzebowała tych zastrzyków, więc tez się wykosztuję.
        Zyczę siły i powodzenia
        • Ja też robie sobie zastrzyki z clexane i to już moja druga ciąża w której biorę ten lek. U mnie lekarz zalecił je dlatego, że urodziłam martwe dziecko i mimo wielu badań nie znaleziono przyczyny jego śmierci. Wiem, że niektórym łatwo jest pisać że lekarze zapisują clexane bez wyraźnej przyczyny i w ten sposób ładują w kogoś niepotrzebne leki i marnują pieniądze podatników. To nie są jednak jakieś odosobnione przypadki wśród lekarzy i wszyscy ci z którymi konsultowałam moją sytuację mieli zdanie, że lek ten może mieć duże znaczenie w moim przypadku. Z wypowiedzi niektórych z was wynika, że uważacie że ustawa jest super i że dla kobiet w ciąży lek ten nie powinien być refundowany. Postawcie się jednak w sytuacji kobiety która najpierw rodzi martwe dziecko (w 9 miesiącu ciąży) a później przy kolejnej ciąży lekarz ginekolog przepisuje jej Clexane i zaleca by koniecznie brać ją codziennie do końca ciąży, po to aby zapobiec takiej samej sytuacji jak w poprzednim przypadku. Dodam, że koszt Clexane w moim przypadku, branej przez 9 miesięcy bez refundacji wyniósłby około 3500 złotych i myślę że dla większości nie jest to mało.
          • "Postawcie się jednak w sytuacji kobiety która najpierw rodzi martwe dziecko (w 9 miesiącu ciąży) a później przy kolejnej ciąży lekarz ginekolog przepisuje jej Clexane i zaleca by
            > koniecznie brać ją codziennie do końca ciąży, po to aby zapobiec takiej samej s
            > ytuacji jak w poprzednim przypadku."
            Lekarz przepisal ci ten lek z ZALECENIA, bo byly ku temu przeslanki by go podac. Jezeli byly przypuszczenia, ze przyczyna tragedii byly przeplywy lozyskowe wowczas przepisanie tobie tegoz leku jest w pelni zgodne z ustawa! Lekarz musi w razie czego udowodnic, ze byly POWODY do podania tegoz leku. U ciebie widocznie takie powody byly - lek otrzymalas.
            Z drugiej strony zastanow sie: czy "leczyc" cos, co nie istnieje, leczyc "na wszelki wypadek, bo nie wiemy, co pani dolega"? Gdybys miala jakies bole, lekarz nie wie, co ci dolega ale w razie "czego" (nie wie sam czego) przepisuje ci jakies leki, jaka masz gwarancje, ze one zadzialaja? Przeciez NIKT nie wie, co ci tak naprawde dolega. Jak zatem mozna to "cos" leczyc? samma piszesz, ze przyczyny twojej tragedii nikt nie znalazl. Skad wiec pewnosc, ze ten lek ci pomoze? Przeciez nie wiedza, CO leczyc? A moze przypuszczenia, co do przyczyny jednak byly i dlatego ow lek ci zapisano?
            Takie rozwiazania funkcjonuja na calym swiecie od lat (dzieki czemu sluzba zdrowia ma np. wiecej srodkow): jezeli bierzesz cos BEZ WSKAZAN lekarskich-placisz za to. Jezeli wykonujesz badania, do ktorych wykonania BRAK WSKAZAN (na wlasna reke, "z ciekawosci" ...) - tez placisz.
            Przyklad: jezeli istnieje podejrzenie lub duze ryzyko, ze bedziesz miec cukrzyce ciazowa (poprzednie ciaze, wywiad rodzinny, pogarszajace sie wyniki badan), wowczas za test obciazenia glukoza nie placisz. Bo jest WSKAZANIE do jego wykonania. Jezeli natomiast zrobisz go sobie z czystej ciekawosci (no "bo wszyscy robia") to oczywiscie za niego zaplacisz (no chyba, ze lekarz da ci "lewe" skierowanie).
            Jezeli naprawde sa wskazania do podania jakiegos leku, to z pewnoscia lekarz ci go zapisze "ze wskazan", bedzie on refundowany. Ja nadal nie widze sprzecznosci ustawy z Twoim przypadkiem.
            • kochane , podaję Wam choroby w ktróych Clexane jest refundowane:
              "Zapobieganie żylnej chorobie zakrzepowo - zatorowej, szczególnie u pacjentów poddawanych zabiegom chirurgicznym ortopedycznym, zabiegom w chirurgii ogólnej i onkologicznej. Zapobieganie żylnej chorobie zakrzepowo-zatorowej u pacjentów unieruchomionych z powodu ostrych schorzeń, włącznie z ostrą niewydolnością serca, ostrą niewydolnością oddechową, ciężkimi infekcjami, a także zaostrzeniem chorób reumatycznych powodujących unieruchomienie pacjenta (dotyczy dawki 40 mg/0,4 ml).

              Leczenie zakrzepicy żył głębokich powikłanej bądź niepowikłanej zatorowością płucną.

              Leczenie niestabilnej dławicy piersiowej oraz zawału serca bez załamka Q, w skojarzeniu z kwasem acetylosalicylowym (ASA).

              Leczenie świeżego zawału mięśnia sercowego z uniesieniem odcinka ST, w tym pacjentów, którzy będą leczeni zachowawczo albo, którzy będą później poddani przezskórnej angioplastyce wieńcowej (dotyczy dawki 60 mg/0,6 ml, 80 mg/0,8 ml, 100 mg/l ml).

              Zapobieganie tworzeniu się skrzepów w krążeniu pozaustrojowym podczas hemodializy."
              to dotyczy wszystkich heparyn dorboczasteczkowych

              A więc w ciązy z zespołem antyfospolipidowym, w ciazy po poronieniach czy urodzeniu marwego dziecka-lek ten jest wskazany,ale nie refundowany=czyli na 100%.
              chyba,że w ciąży występuje zakrzepica zył głebokich, potwierdzona badaniem usg doppler (albo inne wymienione choroby w charakterystyce produktu leczniczego-czyli w tym co zacytowałam)
              na tym własnie polega "urok ustawy " w bardzo wielu chorobach leki są wskazane, bo mówi nam o tym aktulana wiedza medyczna, którą lekarz ma sie kierowac, ale leki te nie są refundowane, bo to by było za drogo dla naszego cudownego panśtwa.
    • Fragmin: podlega ryczałtowi w zakresie chorób objętych rejestracją. Czyli: Leczenie ostrej zakrzepicy żył głębokich. Profilaktyka przeciwzakrzepowa w okresie okołooperacyjnym. Niestabilna choroba wieńcowa.W profilaktyce powstawania zakrzepów podczas leczenia dializami.

      Ani słowa o ciąży czy zespole antyfosfolipidowym, niestety. Lekarz wypisując Co receptę na R miałby za chwilę na głowie kontrolę NFZ, musiałby pokryć za Ciebie pełen koszt leku i zapłacić karę.

      Niestety, tak już jest. Swoją drogą ja chorując na tarczycę również musiałam wywalać kilkaset złotych miesięcznie na leki i nikt się nade mną nie litował. Takie życie...
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • .Co tu do cholery się dzieje
      > w tym dziadowskim kraju!!!!.
      A co ma się dziać. Jesteśmy biednym krajem, toniemy w długach, na świecie szaleje kryzys, dokładamy do ratowania Grecji itd. Nie stać nas na rozbuchany socjal- refundację wszystkich leków wszystkim, L4 dla każdej ciężarnej od chwili zobaczenia 2 kresek itd. Widać rządzący doszli do wniosku, że są bardziej potrzebujący od ciężarnych... Zresztą - refundacja została też zabrana chorym z mukowiscydozą, fenyloketonurią, dzieciom z alergią (Nutramigen), cukrzykom i wielu innym, którym teraz koszty leczenia (często trwającego całe życie) podskoczyły nawet do kilku tyś zł/m-c... Nie mówię, że wszystkie decyzje są dobre i na pewno utrata 300zł każdego m-ca boli, ale naprawdę jest więcej osób, które po nowej ustawie mają prawo czuć się jak obywatele drugiej kategorii. Masz tyle szczęścia, że Ciebie mimo wszystko stać na leczenie. A Clexana czy Fraxiparyna na 100% kosztują jakieś 60zł, więc może poproś o zmianę leku.
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • Karolcia, poradzilas sobie jakos?? Skad jestes?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.