Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

Kora dębu - od kiedy po porodzie? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Zastanawiam się od kiedy stosować napar z kory dębu po porodzie. Planuję podmywać się Tantum Rosa od początku po każdym skorzystaniu z toalety. Kiedy włączyć tę korę? I jak ją przyrządzać? Zwyczajnie zaparzyć i też się nią podmywać czy robić nasiadówki?

    Poradźcie jak z tych dobrodziejstw korzystać smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/7470vfxm05dg2ts8.png
    • Ja po pierwszym porodzie robiłam sobie okłady z kory dębu już od pierwszego dnia po wyjściu ze szpitala. O nasiadówkach nie było mowy bo zwyczajnie nie potrafiłam usiąść wink Ja opakowaniu jest zwykle instrukcja jak sie taki napar przygotowuje, z tego co pamietam, to wrzucałam kilka łyżej do gotującej się wody w garnuszku i tak gotowałam przez kilka minut (proporcji niestety nie pamiętam, ale na instrukcji będzie napewno). Tylko uważaj, bo kora dębu zostawia brzydkie, ciemne ślady na garnuszku, najlepiej jest użyć jakiegoś ciemnego bo ciężko to domyć, już nie mówiąc o wannie czy misce po nasiadówce smile
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/xnw4skjorb2b1afn.png
      • Oklady, czyli jak? Nasaczalas gaziki tym naparem i kladlas na skorze?
        Dzieki za rade z tym farbowaniem garnkow smile A jak farbowanie ubran/poscieli?
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/7470vfxm05dg2ts8.png
        • A po co Ci w ogóle kora ta dębu? smile Skąd wiesz już teraz, że będzie potrzebna? Stosowałam tantum rosa, dobrze osuszałam krocze i szybciutko się wygoiło bez żadnych naparów, okładów i bóg wie czego jeszcze wink
          --
          http://lb5m.lilypie.com/bldAp1.png
          • Kora dębu to naturalny roślinny środek stosowany przy upławach oraz do obmywań przy zapaleniu i świądzie sromu, do nasiadówek przy świądzie odbytu itp, a przez lekarzy nie skażonych przez firmy farmaceutyczne również bardzo polecany, zdecydowanie bardziej niż tantum rosa sama chemia
            --
            http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=34197
          • Nie wiem czy bedzie mi potrzebna kora. Nie wiem tez czy Tantum Rosa bedzie mi przydatne. Ale wole sie zabezpieczyc i popytac wczesniej, bo po porodzie moge nie miec czasu / glowy do takich rzeczy.

            Poza tym uwazam, ze naturalne srodki sa bardzo dobre. Tantum Rosa jest lekiem (sama chemia jak napisala moszos. Moze mi nie sluzyc na przyklad. Przezorny zawsze ubezpieczony smile
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/7470vfxm05dg2ts8.png
            • "Sama chemia" - dosyć kuriozalny argument. Każdy lek to sama chemia a przyjmujemy je tonami, każdy żel do mycia i mydło to sama chemia, o proszkach do prania nawetr nie wspominam bo to dodatkowo chemia toksyczna a pierzemy w niej naszą bieliznę i naszych dzieci a w samej wodzie tej chemii jest tyle, że nawet do mycia włosów często się nie nadaje.
              Jeśli to jest skuteczniejsze od tantum rosa, to jest to dla mnie argument do przyjęcia ale stwierdzenie, że kora dębu jest lepsza bo tantum to "sama chemia" w przypadku płynu, którym masz się tylko umyć jest dość słabe...
              --
              http://lb5m.lilypie.com/bldAp1.png
              • za rada poloznej czesto biegalam po domu bez majtek (wietrzenie dobrze robi smile i dluzej koszuli i wszystko pieknie wrocilo na swe miejsce. nawet zszyta rana po peknieciu szybko i ladnie sie zagoila....
              • Nigdzie nie napisalam, ze Tantum Rosa jest zle, bo to chemia. Powiedzialam tylko, ze moze nie sluzyc (mam na mysli powodowanie uczulen itd). W 1-szym poscie napisalam przeciez, ze zamierzam stosowac.
                Dlatego nie rozumiem Twojego komentarza, ze jest to kuriozalny argument.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/7470vfxm05dg2ts8.png
                • powołujesz się na wypowiedź myszos, która używa tego własnie argumentu przeciw stosowaniu tantum rosa, a dla mnie jest to argument kuriozalny. czy teraz rozumiesz? smile
                  --
                  http://lb5m.lilypie.com/bldAp1.png
                • Jezeli dojdzie do pekniecia (bo w De naciecie jest swoistym kuriozum a nie rytualem porodowym) to jeszcze w szpitalu powiedza Ci co i jak: w lazience znajduja sie zawsze kubki/male butelki, napelnia sie je letnia woda i polewa po/przy kazdym oddawaniu moczu (polewanie letnia woda pomaga zwlaszcza przy pierwszym, czesto bolesnym oddaniu moczu po porodzie, na pierwsze "pipi" zaprowadzi cie pewnie polozna osobiscie). I to wszystko, wszelkie inne zabiegi sa niewskazane, nie zauwazylam tez, by ktoras z kobiet "wietrzyla krocze", mnie tez nie zalecono "wietrzenia" (peklam nieznacznie, polozna zalozyla 2 rozpuszczalne szwy). Ranka zagoila sie blyskawicznie (dla porownania: przy pierwszym porodzie mnie nacieto, zalecano tantum rosa i ... bylo po nim masakrastycznie).
                  Na hemoroidy po porodzie dawano zas ... zamrozone kompresy rumiankowe, czasem nawet nasaczone miodem wink
                  • nie wpladlaby nawet na to, biorac pod uwage co i ile wtedy z kobiety przez te pierwsze dni wypada, do tego inni ludzie odwiedzajacy porodowke. krocze zaczelam wietrzyc po czasie, bedac juz w domu. wiadomo, ze wiele ran lepiej sie goi gdy ma doplyw powietrza.
                    • big_grin Gdy lezalam po porodzie na polskiej porodowce to uwierz mi, zmuszano niemalze do "wietrzenia", ba nie wolno bylo nawet majtek nosic ... takie czasy to byly sad
                      I nawet czesto tutaj pojawia sie argument przeciwko np. odwiedzinom na porodowkach, bo trzeba "krocze wietrzyc" wink
                      A z tym dostepem powietrza do rany to tez rozne opinie bywaja. Rany najlepiej goja sie pod lekkim opatrunkiem, gdyz zbyt szybkie ich "wysychanie" powoduje zbyt szybkie narastanie i zabliznianie komorek na zewnatrz rany, tym samym brzydkie bliznowacenie sie. Kiedys polozne np. zalecaly osuszac strumieniem cieplego powietrza z suszarki a dzis stanowczo odradzaja, bo cieple powietrze powoduje zbytnie wysuszenie, tym samym skora zaczyna byc bardziej wrazliwa, moze bardziej bolec lub nawet popekac sad
    • No cóż, sama jestem położną i właśnie dzisiaj na wizycie zaleciłam okłady z kory dębu i arniki.
      Zaparzasz korę dębu jak wystygnie nasączasz duży gazik i przykładasz na ranę krocza jako okład.
      Nie trzymaj zbyt długo, aby nie doszło do maceracji i ew."rozmiękania" zszytego krocza.
      --
      Moja mała oaza
      Ulubione miejsce i pozycja kota
    • Robiłam sobie nasiadówki z kory dębu pierwszego czy drugiego dnia po wyjściu ze szpitala. Nie miałam problemu ze zrobieniem nasiadówki, bo siedziałam w misce w wannie, a wtedy się siedzi bardziej pupą niż kroczem, więc nie bolało wink
      Wszystko się szybko i bez problemu zagoiło - tylko mycie szarym mydłem, osuszanie ręcznikiem papierowym (plus ew. dosuszałam suszarką do włosów wink ) i te nasiadówki zanim zdjęto szwy, bo po zdjęciu to już było bosko big_grin

      --
      http://lb3m.lilypie.com/AvPup1.png http://lbdm.lilypie.com/2ZoGp1.png

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.