7 tydzien ciazy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jestem dopiero w 7 tyg i czuje sie okropnie, od jakis 2 tyg mam ciagle bole glowy i jest mi nie dobrze. Lekarz powiedzial ze to normalne. Tylko ze jak mam juz dosyc. Jakakolwiek mysl o jedzeniu czy piciu powoduje odruch wymiotny. Jedynie co jestem w stanie przelknac to bulka z jogurtem. Lekarz powiedzial ze stan takie moze utrzymac sie do 12 tyg ale czasami trwa cala ciaze. W pracy ledwo wytrzymuje, pod koniec listopada mam wazny egzamin ale nie z ciaglym bolem glowy nie daje rady sie uczyc.
    Jak przetrwac?
    • Zacisnąć zęby.
      To są niewątpliwie "uroki" ciąży. Spora część z nas przez to przechodzi. Niektóre mają tak przez tzw "książkowe" 3 pierwsze miesiące,inne przez całą ciążę a niektóre (szczęściary) w ogóle...
      Pozdrawiam
    • Kasiu, ja miałam niepowściągliwe wymioty ciężarnych przez 4,5 miesiąca, wymioty ok 8 razy na dobę + mdłości i metaliczny smak w ustach. Dostałam czopki torecan od gina, są bardzo skuteczne. Moja koleżanka brała te czopki tylko na mdłości też bardzo jej pomogły. Porozmawiaj ze swoim lekarzem, niektórzy lekarze nie lubią przepisywać tych czopków. Ja brałam je tez w pierwszej ciąży, synek urodził się zdrowy, mojej koleżanki dziecko też zdrowe, w drugiej ciąży też je brałam inaczej wylądowałabym w Szpitalu bo odwodniłabym organizm. Wiem co czujesz, mi nawet nic do picia nie smakowało i nadal nie smakuje, zaciśniecie zębów nic tu nie da, bo sądzę, że pewnie psychicznie już masz też dosyć. Radzę porozmawiać z lekarzem. Trzymaj się. Pozdrawiam, Iwona
    • może trwać całą ciążę... niestety wiem coś o tym ;/
      • Dzieki za odpowiedzi. Jest jeszcze kilka rzeczy ktore mnie martwi. Wiem ze powinnam odzywiac sie dobrze ale jak tu cos jesc skoro zupelnie stracilam apetyt i nie jestem w stanie zmusic sie do jedzenia.
        Drugi problem jest taki ze wcale nie jestem zadowolona z bycia w ciazy. Ciaza mnie meczy i zastanawiam sie po co mi to bylo. Oczywiscie z mezem staralismy sie o dziecko i uciszylismy sie bardzo jak test wyszedl pozytywny. Moja radosc trwala do pierszych mdlosci (czyli okolo tydzien). Maz dalej bardzo zadowolony i ma anielska cierpliwosc do mnie, bo czasami bywam trudna . Nadopiekunczosc meza mnie drazni i wolalabym zeby zostawil mnie w spokoju. Na tesciow mam teraz alergie i nie chce ich widziec , mimo ze do pierwszych mdlosci stosunki mielismy bardzo dobre.
        Czy takie samopoczucie jest normalne, czy tylko ja tak mam?


        • nie martw się dziecko i tak wyciągnie najpierw z Ciebie co potrzebuje smile jedź to na co masz ochotę nawet jeśli to czasem jest jakiś syf (frytki, cola)...
          ponoć jest tak jak przed ciążą ktoś Cię denerował ale byłaś w stanie być dla niego uprzejma smile to w ciązy się już tak nie da...ludzie denerwują bardziej...
          wydaje mi się, że hormony, zmiana, złe samopoczucie wpływają na to jak się masz
          też mogę Cię pocieszyć wraz z końcem 12 tc jak ręką odjął - zero słabości, zero mdłości, mogę jeść i spacerować nie martwiąc się że zemdleje - energia mnie rozpiera smile
          trzymaj się
        • Ja prawie nic nie jadłam tylko wymiotowałam, rownież po wodzie. Wiem co czujesz, to jest strasznie dołujące i również nie potrafiłam cieszyć się z ciąży. Przeszło ok 16 tyg. Musisz wytrwać, nie ma wyjścia, o dziecko sie nie martw, nic mu nie będzie.
        • ciesz się tym co masz bo nie jedna dała by się pokroić za to by móc cieszyć się ciążą. Nie wiesz ile ja bym dała za to by móc być znów w ciązy niestety poroniłam;/ może i mdłości nie są przyjemne ale za niedługo wszystko zostanie ci odpłacone wystarczy jak zobaczysz swoją iskierkę i założę się że o wszystkim zapomnisz.
        • Nie wiem, czy Cie pocieszę czy zmartwię, ale w Twoich objawach nie ma nic niezwykłego smile Normalne do nomen omen mdłości.
          Co do odżywiania, to nie szalej. Nie zagłodzisz dziecka - ono jest teraz naprawdę zupełnie maleńkie i niewiele potrzebuje. A to co potrzebuje to sobie weźmie, nie martw się.
          Miałam całkiem podobne objawy jak Ty, pierwsze trzy miesiące rzygałam jak kot. Lekarka powiedziała mi wówczas, że minimum na dzień to szklanka soku i pojemnik twarożku. Jak tyle zjem i wypiję, to będzie ok, nie ma się co stresować brakiem apetytu, na jedzenie dla dwojga przyjdzie czas.
          A za zły nastrój też odpowiadają hormony, o czym koniecznie poinformuj męża, zanim ucieknie z krzykiem smile Ważne, żeby wiedział, że jesteś okropna mimo woli, i że to przejdzie.
          --
          - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.