niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
                      • Od założenia krążka nie miałam posiewów - jestem regularnie badana, nic podejrzanego "nie widać", a ja nie mam żadnych dolegliwości.
                        Ale na najbliższej wizycie (w poniedziałek) zapytam się o posiew.
                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/2b2k43r8zzgmmvx6.png
                      • Ja co drugi, trzeci dzień biorę macmirror. Do tej pory żadna infekcja się nie przyplątała a miałam robione 3 posiewy. Jednak moja ginka bardzo tego pilnowała. Nawet dwukrotnie miałam przepisany profilaktycznie antybiotyk. Dziś już jest 17 tydzień z pessarem. Za ok dwa tygodnie będę miała go ściąganego.
                        Dotrwałam. Moja szyjka- siedzi sobie w pessarze i nic się nie zmienia. Długości na usg już nie mierzymy od dwóch miesięcy bo słabo widać. Ale skoro siedzi w pessarze- to znaczy, że jest na tyle długa aby go utrzymać. Druga ciąża - i drugi raz przeszłam sytuację, że szyjka ok 20 tyg skróciła się do 23 mm i zatrzymała, już do końca...
                        Synek waży ok 2400- nie za dużo, ale jeszcze w normie. Będę rodzić prawdopodobnie przez cc z powodu czynnej infekcji HPV (bez wpływu na szyjkę). To już koncówka. A pamiętam jak bardzo się denerwowałam, i ten wątek był mi codziennie bardzo bliski...
                        Bardzo mi żal Dusiu i jej synka. Mam nadzieję, że wyjaśni się w końcu przyczyna jej nieszczęść.
                        Reszcie - póki co idzie dobrze! smile Trzymam kciuki za Was dziewczyny! Jesteście dzielne.

                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/28whsek2bxq112c9.png
                    • Ja co trzeci dzień biorę macmiror complex. U mnie dopiero 4 tydzień z pesarem.
                      --
                      2CP, 1CB
                      KUBUŚ smile
                      http://www.suwaczki.com/tickers/yuud3e3k030fksdw.png
                  • na twoim miejscu zastanowilabym sie nad zmiana lekarza... przy zakladaniu pessara lub szwu posiew nie moze byc starszy niz 2 tygodnie.
                    po drugie, trzech czy czterech lekarzy w mojej ciazy przy zalozonym szwie potwierdzalo mi i zlecalo macmiror 2xtydz profilaktycznie, a w inne dni lactovaginal.(plus provag)
                    oprocz tego co wizyte robie posiew, zeby wiedziec zawsze na biezaco. wtedy 3-4 dni przed wizyta nie stosuje macmiroru zeby nie wplynal na wynik.
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/7v8rk0s3kfd1zjw2.png
                    • kurczę, no właśnie martwi mnie to wszystko. Ufam lekarzowi, ale nie mogę jakoś podchodzić do tego spokojnie, zwyczajnie się boję jakiejś infekcji przy pessarze. Chyba pójdę to skonsultować gdzie indziej.
                      A mam jeszcze pytanie- czy bierzecie luteinę i jak? ja do tej pory brałam dopochwowo, bo to podobno dobrze działa na szyjkę, ale teraz przy pessarze lekarz powiedział, żebym brała doustnie, bo pessar może utrudniać jej wchłanianie.
                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/0d1y3e3knwyiv6m1.png
                      • biore luteine podjezykowo 2x2
                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/7v8rk0s3kfd1zjw2.png
                      • Brałam dopochwową luteinę aż do 30 tyg ciąży 3x2, potem 2x2. Podobno dopochwowa wchłania się o wiele lepiej niż doustna.
                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/28whsek2bxq112c9.png
                        • Ja mam szew założony od 11 tygodni. Profilaktycznie nie aplikuję żadnych globulek. Chyba, że widać było grzybicę na początku ciąży. Do tej pory miałam robione trzy posiewy. Moja lekarka nie jest za codziennym gmeraniem w pochwie. Profilaktycznie biorę codziennie Lacibios Feminę. Ja niestety mam złe doświadczenia z pessarem. Miałam go raptem sześć tygodni. Dostałam infekcji mimo aplikowania codziennie jakiś leków i skurcze mnie męczyły aż odeszły wody. Pessar to jednak duże ciało obce. No ale jak widać na jedne dziewczyny działa dobrze smile Teraz szyjkę mam między 2,5 a 3 cm, trzyma dobrze, nie rozwiera się. Jestem jak na razie optymistką w dotrwaniu na razie do celu 30 tygodni smile a później to będzie z każdym dniem sukces.
                          --
                          Julcia - 24.10.08, 28 tc, 1680 gram.
                          -- "Jeszcze wytrzymać min. 4 tygodni", "10 tydzień leżenia" --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9qqmzqh5v6hpd.png
                          • obecnie jestem w 33tc, pessar mam od 16 tygodni - ma zostać zdjęty jak skończe 37tc (tak jak poprzednio)
                            to moja druga ciąża z pessarem
                            w poprzdniej ciazy brałam regularnie co 2 dni macmiror, w tej moja lekarka powiedziała, że nic mi nie przepisze, ale miałam jeszcze zapas macmiroru i przez pierwszych kilka tygodni brałam co 4-5 dni, potem raz na tydzień, a teraz raz na 2 tygodnie (nie ma to jak zaufanie do lekarza smile )
                            miałam ostatnio robiony posiew i wyszedł czysty
                            mi też lekarka powiedziała, że stara sie nie dawac globułek, żeby organizm sam zatolerował pessar - no chyba, że zaczyna się infekcja
    • Uffff, po kolejnej kontroli jestem.
      Wszystko z grubsza stabilnie smile
      Pessar trzyma rąbek szyjki, mimo skurczy rozwarcie się nie zwiększa. No i leci 32 tydzień, za kilka dni będzie można odetchnąć smile
      Brać leki, leżeć, a może uda się pociągnąć jeszcze trochę smile
      I za 2 tyg usg, jupppiiiiii.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/2b2k43r8zzgmmvx6.png
    • Jak ginekolodzy oceniają u was długość szyjki z pessarem? Założono mi pessar 6 tygodni temu pod koniec 25t, dziś zaczynam 31t i od tamtej pory nie wiem ile ma moja szyjka. Przy zakładaniu na usg ostatni raz widziałam szyjkę i wiem, że miała rozwarcie wewnątrz kanału ale była dosyć długa. Od tego czasu nie wiem co się z nią dzieje, gin bada tylko na fotelu co dwa tygodnie i mówi, że pessar trzyma, że szyjka jest miękka i krótka i tyle. No i ja nie wiem w jakim jest stanie, boję się gdziekolwiek ruszyć poza wc, jak pytałąm czy mogę być bardziej aktywna powiedział, że tak... no ale ja nie wiem co z tą szyjką? Czy po założeniu pessara ją się jakoś ocenia na usg?
      • dziewczyny, ostatnio moja dr powiedziala mi, ze przed nastepna ciaza powinnam zastanowic sie nad laparoskopowo zalozonym szwem przezbrzusznym. wyszperalam jakies opracowania, ktore wskazuja na naprawde duza skutecznosc tego zabiegu. szew zaklada sie raz na zawsze. rodzic mozna tylko przez cięcie. ale za to nie musialabym lezec od 5mca pomimo szwu szyjkowego. (szew przezbrzuszny podobno niweluje wpuklanie wewnetrzne)

        czy ktoras z Was ma taki szew? slyszala cos wiecej na ten temat? wie gdzie sa w tym wyspecjalizowani?

        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/7v8rk0s3kfd1zjw2.png
        • Ja mam TAC szew przezbrzuszny od grudnia 2009r. Taśmę zakładał mi prof. krasomski z dostępu brzusznego. W 2011r urodziłam córkę w umówionym terminie cc w 39+1 . Zbytnio nie leżałam, szyjka zanikła jakoś po 25tc jednak taśma ją zastąpiła. Taśmę pozostawiłam,teraz też jestem w ciąży i nie leżę bo przy dwulatce, dużym domu i ogrodzie bez żadnej pomocy nie mam jak leżeć wink
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/svch3e3kja4i7rr1.png

          http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/3966
      • Dokładnie tak samo - badanie na fotelu co 2 tyg. Wiem, że pessar trzyma, szyjka krótka, miękka i z rozwarciem. Ale stabilnie. Oby jeszcze 3 tyg pociągnąć wink

        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/2b2k43r8zzgmmvx6.png
        • mamo-3ki, wczoraj pojechałam na izbę przyjęć ze skurczami (na szczęście minęły) i pytałam własnie o to lekarza. Powiedział, że usg tylko ma wspomagać ocenę szyjki przy badaniu, że ważniejsze jest badanie na fotelu, ale żebym od czasu do czasu usg pod kątem szyjki też zrobiła. Ja właśnie tak będę robić, raz na kilka tygodni sprawdzać też na usg stan szyjki. Niestety mój gin nie ma usg w gabinecie, więc muszę chodzić oddzielnie. Chyba że ktoś ma godnego polecenia ginekologa w Warszawie z usg?
          Ewelinasa, ja nie pomogę za bardzo z tym szwem, ale słyszałam , że wykonuje go się jedynie w Łodzi obecnie i faktycznie jest bardziej skuteczny.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/0d1y3e3knwyiv6m1.png
          • ja bardzo polecam dr obuchowska w novum, ma dobre usg. poza tym jeszcze nikt nigdy tak delikatnie mnie nie badal. gwarantuje, ze badanie bedzie zupelnie bezbolesne. wizyta ciazowa 200zl, normalna 80zl.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/7v8rk0s3kfd1zjw2.png
      • Jest problem z mierzeniem długości szyjki z pessarem, bo właśnie pessar zasłania część obrazu na usg- jako duża jasna plama. U mnie, dopóki mały nie dotykał główką ujścia wewnętrznego, lekarka oceniała stopień rozwarcia wewnętrznego i tą część ponad pessarem. Później to już nawet tego nie sprawdzała, tylko badanie na fotelu i, że pessar siedzi. Ostatnio- z wielkim trudem oceniła ogólną długość (jeszcze z pessarem), ale większość lekarzy tego nie robi.. Wtedy najważniejsze, że pessar trzyma- to oznacza, że szyjka na pewno jeszcze jest.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/28whsek2bxq112c9.png
        • aninka, z twojego paska widac, ze leci ci 37tc. kiedy sciagna ci pessar? pytam, bo slyszalam, ze pessary i szwy sciaga sie zwykle w 36tc, sama juz odliczam smile
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/7v8rk0s3kfd1zjw2.png
          • ewelinasa - dziękuję za ten kontakt!

            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/0d1y3e3knwyiv6m1.png
            • Ja w tej i poprzedniej ciąży, po założeniu pesssara mam mierzoną szyjkę przez usg. Mój lekarz ma usg w gabinecie i za każdym razem mam je robione.
              --
              2CP, 1CB
              KUBUŚ smile
              http://www.suwaczki.com/tickers/yuud3e3k030fksdw.png
              • ewelinasa takie szew brzuszny nazywa się tac i zakłada go prof. Krasomski w Łodzi, jednak muszą być wskazania tzn zakłada się go gdy szew Mcdonald nie działa, profesor w Łodzi zakłada ten szew przez powłoki brzuszne, kilku lekarzy w Polsce zakłada ten szew laparoskopowo np w szpitalu Orłowskim w Warszawie i w szpitalu Brudnowskim, także w prywatnym szpitalu Medicover w Warszawie zakładają, jednak profesor Krasomski uważa, że przez powłoki brzuszne jest bardziej skuteczny niż laparoskopowo
          • Mają mi go zdjąć na koniec 38 tygodnia w szpitalu. Chyba że skurcze regularne by się zaczęły wcześniej- wtedy mam od razu jechać go zdjąć.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/28whsek2bxq112c9.png
            • u mnie znowu skurcze sad zrobiłam badanie moczu, jak sugerował lekarz i wyszło, ze bakterie są dość liczne . Może tu przyczyna? Zapisałam się na wtorek do lekarza, biorę scopolan i magnez i martwię się sad staram się jak najwięcej leżeć, ale przy dzieciach to nie takie łatwe
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/0d1y3e3knwyiv6m1.png
              • tu-jaa to od razu jutro zrob badanie moczu na posiew z antybiogramem, zeby lekarz wiedzial jakie masz bakterie i czym leczyc. czas jest cenny.
                poza tym polecam powtorzyc jutro zwykle badanie moczu, mi tez wyszly dosc liczne bakterie, powtorzylam nastepnego dnia i juz wynik byl normalny, czasem sie zle pobierze i zanieczysci probka.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/7v8rk0s3kfd1zjw2.png
    • Dziś na wizycie stan szyjki oceniony tylko na fotelu - szyjka bez rozwarcia zew, siedzi w pessarze ma na oko 3cm, ciekawe co z rozwarciem wewnątrz kanału które miałam... ale tego się nie dowiem póki mam pessar. Podobno mogę trochę chodzić z taką szyjką. Przepływy i cała reszta ok. To początek 31 tygodnia syn waży 2235g.
      • jesli bylo badanie tylko na fotelu , to skad przeplywy i waga?
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/7v8rk0s3kfd1zjw2.png
        • Jak napisałam wyżej stan szyjki oceniany był tylko na fotelu. Poza tym miałam USG III trymestru. Mój gin nie ocenia szyjki z pessarem na usg.
          • U mnie od ostatniej wizyta szyjka skróciła się o 1cm, teraz ma 23 mm. Jeśli skróci się poniżej 1,5 cm mam dostać sterydy.
            --
            2CP, 1CB
            KUBUŚ smile
            http://www.suwaczki.com/tickers/yuud3e3k030fksdw.png
            • jeśli dobrze zrozumiałam Twoje poprzednie posty masz mierzoną szyjkę na usg mimo pessara. Jak to się robi generalnie? Głowicą TV? Bo mi mówiono, że szyjki z pessarem już się nie da zmierzyć na usg...
              • Szyjkę mam mierzoną mimo założonego pesaara. Lekarz mierzy ją głowicą dopochwową, dla Niego obraz usg jest ważniejszy niż badanie palpacyjne.
                --
                2CP, 1CB
                KUBUŚ smile
                http://www.suwaczki.com/tickers/yuud3e3k030fksdw.png
              • Można dopochwowym usg badać szyjkę do końca, ale to jest tak, że większość lekarzy ma problem z uchwyceniem obrazu całej szyjki, bo po prostu pessar przysłania znaczną jej część- wychodzi na usg jak duża biała plama. Natomiast ujście wewnętrzne mi badała moja gin- bo to było widać ponad pessarem, o ile dziecko się dobrze ułożyło.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/28whsek2bxq112c9.png
              • ja miałam mierzoną szyjkę z pessarem usg dopochwowo.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/0d1y3e3knwyiv6m1.png
                • witam,ja dzis wyszlam z domu po 2,5tyg.Kuba wazy ok.1,5kg,szyjka bez zmian czyli splaszczona na maxa i w pessarze juz nie siedzi tak jak nie siedziala od ilus tyg.Moja gin ma urlop w sierpniu i jesli jeszcze do tego czasu wytrzymam w 2paku to musze sie polozyc do szpitala i zostac tam juz do rozwiazania.Zdziwila mnie dzis 1 rzecz-wg moich wyliczen+kalndarz ciazy jutro zaczynam 30tc a gin mi na tio,ze za 2 dni zaczynam 31 bo ja zle licze-mianowicie licze tyg a nie dniami,troche tego nie rozumiem,do tej pory ok a od dzis zle?
                  • Donosiłam i urodziłam smile

                    W szpitalu leżałam od początku czerwca. Trafiłam tam w nocy ze skurczami - okazało się, że pomimo pessara mam rozwarcie 2 cm, pessar ledwo trzyma - i nie wypuszą mnie do porodu

                    Szprycowali mie kroplówkami z magnezem i udało mi się skończyć 37t.
                    Pessar ściągnęli mi w poniedziałek rano, w nocy odeszły mi wody a córcie tuliłam już przed 9 rano

                    Żegnam się z Wami i trzymam kciuki aby i Wam się udało jak najdłużej utrzymać w brzuszkach Wasze skarby.

                    Byłam sceptycznie nastawiona do pessara - ale jak widać - ten krążek ma moc smile
                    • gratulacje - czyli dokładnie w którym tygodniu urodziłaś? Czy córcia miała problemy z wcześniejszym porodem?

                      U mnie też pessar i we wtorek zaczynam 33 tydzień. Mam nadzieję, że wytrzymam jeszcze przynajmniej tyle co Ty smile
                      • Urodziłam w 38 tc (dokładnie 37t 4d) - ciąża po skończonym 37t jest już dooszona
                        Synka urodziłam dwa lata temu w 37t3d i chłopak rozwija się super

                    • Super! Też gratuluję! Nie ma to jak dobre wieści...
                      Ja też od piątku mam zdjęty pessar i czekam z niecierpliwością na synka. Ponoć szyjka gotowa do porodu....
                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/28whsek2bxq112c9.png
                    • Wielkie gratulacje !!!

                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/2b2k43r8zzgmmvx6.png
                      • Witajcie! Wielkie gratulacje! big_grin ja z pessarem tez mialam 2 cm rozwarcia po sciagnieciu wyszedl 1 cm szyjka gotowa a tu zero skurczy a po oksytocynie jak byl 1cm tak zostal. Jak juz przyszlo co do czego szyjka sie zbuntowala i skonczylo sie cesarka. Trzymajcie sie mocno!! kiss
                        --
                        Danielek 01.04.2009 - 31 tydz 1360g szczęścia! big_grin & Michałek 12.06.2013 - 39 tydz 2900g szczęścia! big_grin
                        • Gratuluję serdecznie!! smile
                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/0d1y3e3knwyiv6m1.png
                        • Hej dziewczyny!
                          Czytam i czytam i nie myślałam, że tyle z nas ma problemy w ciąży. Ja jestem w 26 tc,biorę fenoterol 4X1, magnez 3X2 i dziś miałam założony pessar, niezbyt przyjemnie, ale za to bardzo szybko,około 40 sek. Nic nie czuję, zobaczymy jak będzie dalej. Nie mam wskazań do leżenia, mogę funkcjonować jak do tej pory, chociaż dotychczas większość czasu przeleżałam przez skurcze i bóle pleców i żeber wynikające z dużej skoliozy.
                          Tak czytam i jest nadzieja, że mój mały nie wyjdzie wcześniej.
                          Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuśki!
    • Skurcze....
      Pierońskie skurcze dopadły mnie w niedzielę, od poniedziałku jestem w szpitalu. W trzeciej dobie maksymalnego fentorelu dożylnie jest lepiej troszkę, skurcze sie wyciszają. Dostałam sterydy i leżę.... Szyjkę pessar jeszcze trzyma, ale jest krótko i miękko. no i rozwarcie "na luźny" palec. Nic więcej się nie zrobi.....
      Smutno mi, żyłam nadzieję, że choć raz donoszę... A tu po raz trzeci zanosi się na wcześniaka...
      Od niedzieli 35 tydzień. Tak bym chciała dotrwać...

      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/2b2k43r8zzgmmvx6.png
      • musze Cie troche pocieszyc! ciaza jest juz duza, dostalas sterydy, a do tego skurcze sie wyciszaja.
        nawet jesli urodzilabys w tym tygodniu bedzie juz wszystko dobrze! ewentualnie kilka dni inkubatorka pus tlen, ale to tez wcale nie wiadomo.
        jestesmy prawie na tym samym etapie, ja tez jestem po sterydach(24tc) a jestem juz bardzo zadowolona z donoszenia smile
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/7v8rk0s3kfd1zjw2.png
      • głowa do góry - będzie dobrze smile
        • dokładnie tak, będzie dobrze smile
          ja Wam zazdroszczę takiego etapu ciąży, możecie być już spokojne.
          i tak się zastanawiam - mam pessar, szyjka na ostatniej wizycie tydzień temu była ok, mogę chodzić, w miarę normalnie funkcjonować, ale się boję, bo na tym etapie w poprzednich ciążach robiło mi się już rozwarcie wewnętrzne. Nie zapytałam lekarza swojego co on na to. I już sama nie wiem , jak mam funkcjonować, dużo stresu mnie to kosztuje. Czy ten pessar utrzyma szyjkę? Czy on też jakoś działa na ewentualne rozwarcie wewnętrzne?
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/0d1y3e3knwyiv6m1.png
          • ja też zazdroszczę 35tc, ja 26tc z pessarem i feno, żyję z tygodnia na tydzień od tabletki do tabletki i dobrze was rozumiem. moja koleżanka bez pessara, na feno wytrzymywała każdą ciążę do 36 tyg, a skurcze już od 17 tc miała, z resztą ja od 14tc się męczę, to moja druga ciąża, pierwsza poroniłam. przed skurczami miałam krwiaka i 3 pobyty w szpitalu.
            Myślałam zawsze, że inaczej to wygląda, radość z bycia w ciaży, bo moje koleżanki nie miały takich problemów.
            Pozdrawiam i 3majcie się,byle do 36tc;]
            tu-jaa napisała:

            > dokładnie tak, będzie dobrze smile
            > ja Wam zazdroszczę takiego etapu ciąży, możecie być już spokojne.
            > i tak się zastanawiam - mam pessar, szyjka na ostatniej wizycie tydzień temu by
            > ła ok, mogę chodzić, w miarę normalnie funkcjonować, ale się boję, bo na tym et
            > apie w poprzednich ciążach robiło mi się już rozwarcie wewnętrzne. Nie zapytała
            > m lekarza swojego co on na to. I już sama nie wiem , jak mam funkcjonować, dużo
            > stresu mnie to kosztuje. Czy ten pessar utrzyma szyjkę? Czy on też jakoś dział
            > a na ewentualne rozwarcie wewnętrzne?
      • Jolcia Trzymajcie się !!! kiss
        --
        Danielek 01.04.2009 - 31 tydz 1360g szczęścia! big_grin & Michałek 12.06.2013 - 39 tydz 2900g szczęścia! big_grin
      • Jolcia - tak samo miałam - tzn trafiłam do szpitala ze skurczami dokładnie 32t6d ciąży. Zamiast fenoterolu - 2xdziennie kroplówa z magnezem. Pessar ledwo trzymał, rozwarcie na 2 cm. Leżałam ponad miesiąc na patologii

        I udało się donosić.
        Będzie dobrze - tylko nastaw się pozytywnie, że musisz leżeć i donosić. Ja stawiałam sobie "cele" - ukończony 34t, potem 36t aż w końcu udało mi się świętować ukończenie 37t. I pewnie gdyby nie fakt, że to ja się uparłam, żeby już ściągnąć pessar - pewnie bym jeszcze trochę pochodziła w dwupaku (ale ja już bardzo tęskniłam za synkiem)
      • Co prawda na maksymalnych dawkach leków, ale jakoś jesteśmy w dwupaku smile
        Lekko nie jest, ale cóż...
        Wszystkie wskaźniki zapalne niskie, posiewy czyste, więc tyle ok.
        Michaś w usg waży 2350g, więc już nie malutko...
        Zobaczymy, co jeszcze uda się wywalczyć smile
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/2b2k43r8zzgmmvx6.png
        • Trzymam kciuki aby się udało dotrzymać jak najdłużej...ale myślę, że Michaś jest już w miarę bezpieczny... Dacie radę!
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/28whsek2bxq112c9.png
          • Jolcia ciesze sie,ze dalej trzymacie sie razem,oby jeszcze troche!!!!u mnie rowniez bez zmian tzn rozwarcie na 2 palce,szyjka zgladzona ale jakos trzymam i musze wytrwac do konca sierpnia,jestem dobrej mysli,Kubus wazy ok 1800 a to 33.tc mimo ze wg moich wyliczen 31.no ale spojrzalam na kolko ginekologiczne i faktycznie 33 wychodzi wiec to nawet i lepiej,pozdrawiam lezaczki
    • Jutro zaczynam 34t, syn waży 3045g, szyjka w pessarze palpacyjnie 2,5cm, zamknięta. Mam odstawić luteinę. Na następnej wizycie w pierwszym dniu 37t mam mieć pessar zdjęty, mam też wyznaczone planowe cięcie cesarskie po skończeniu 38t. I tak się zastanawiam czy ja te dwa tygodnie bez pessara do tego planowego cięcia dociągnę? Czytałam, że dziewczyny rodziły natychmiast po zdjęciu krążka... a może upierać się by zdjęto go dopiero na sali przy cięciu? Co o tym myślicie?
    • czytam od kilku tyg. ten wątek i mam wrażenie że wszystkie macie lepszą sytuację niż ja...
      trafiłam do szpitala w 27 tg szyjka srócona do 7 mm... dostałam fenoterol, magnez, sterydy na rozwój płuc no i leżenie po 2 tg wyszłam, wróciłam na badania i po tyg znowu do domu. odstawiono mi fenoterol dawka była maks.
      dziś jestem w 32 tg biorę luteinę dpch i magnez, szyjka wg badania 2 tyg temu wciąż ma 7 mm wewnętrzne rozwarcie, rozwarcie na 1,5 cm, a na wypisie dodatkowo objaw uwpuklenia dodatni...generalnie skurczy jako takich nie czuje zdarza się napinanie brzucha ucisk na pęcherz zwłaszcza jak dzidzdzia mocno kopie, w czwartek idę na kontrole i już sie boję, najgorsze że w moim przypadku było juz za póżno na pessar itd. widzicie że wesoło nie jest do tego mam jeszcze silną anemię co też jest czynnikiem powodującym przedwczesny poród. To moje drugie dziecko pierwsza była cc. Teraz czekam żyję z dnia na dzień i boję się jak coś się zacznie bo lekarz nastraszył mnie że wszystko będzie się szybko działo...
      • Rzeczywiscie krotka szyjka i duze rozwarcie.
        Ale i tak mam cos na pocieszeniesmile
        Mi lekarka zawsze powtarzala, bo lezalam juz od 19tc, ze byle do 31-32tc. Wtedy bedzie juz w miare dobrze. Ty juz dotrwalas do tego terminu wink)) wszystko ponadto tylko poprawia sytuacjesmile
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/7v8rk0s3kfd1zjw2.png
        • dzięki bardzo też się tym pocieszamsmile)))) zwłaszcza że dwukrotnie dostałam celeston na rozwój płuc więc myślę że największy problem czyli kłopoty z oddychaniem nie powinny mieć miejsca. a czy któras z was ma doświadczenie jeżeli chodzi o poród w takich okolicznościach tzn z mocno skrócona szyjką? czy faktycznie wyglada nieco inaczej niz normalnie, szybciej, co powinno mnie zaniepokoić?
    • Jeszcze trwamy, ale to juz ostatki... Szyjki prawie nie ma, krążek siedzi, ale nic prawie nie trzyma i jest spore rozwarcie. Kilka dobrych skurczy i się rozsypię. Od wczoraj mam tabletki zamiast dożylnych pomp, jakoś jest. No i młody cały czas miednicowo, dzisiejsza waga 2700 g.
      Od jutra 36 tydzien.
      Oby tylko szczęśliwie się urodził...
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/2b2k43r8zzgmmvx6.png
      • Witajcie leżakujące.
        Jestem w 4 ciąży a jednak jestem kompletnie zielona w obecnej sytuacji.
        Pierwszy syn urodził się w 38 tyg z zielonych wód (okręcony pępowiną).
        4 lata później trochę przeciagnelam wizytę u gin a że zbliżały sie swięta...no nie oszczędzałam się.BO i nic nie bolało. W 35 tyg pani doktor swierdziła rozwarcie na 2 palce i "mozna juz pomacać główkę"Fenoterol, 2 tyg leżenia w domu i gdy dociagnęłam do 37 i odstawialm f. zaczęly się skórcze. Na porodówce nikt mnie nie zbadał tylko od razu położyli "do rodzenia" MIało pójść szybko, nie szło. W org. wciąż był jeszcze fenoterol, nic nie postępowało, szyjka się nie rozwierała. Prawdopodobnie przebito mi pęcherz płodowy...nie pamiętam już ale mam niesmak, że córka mogła jeszcze spokojnie w brzuchu posiedzieć.
        3 lata temu (po kolejnych 4 latach)kolejna ciąża. Nagle w 30 tyg. bolesne skórcze, plamienie. Jak się okazało zakazenie macicy e.coli, 2 doby na "porodowym łóżku", fenoterol w kroplówce, meczarnia ale byleby nie urodzić.Jednak brak reakcji na antybiotyk i zapadła decyzja o "zakończeniu ciaży" ze wzgledu na zagrozenie życia dla mnie.Na 10 min przed cesarka 2 dawka sterydu na płucka. Córeczka 1300g obecnie ma sie b. dobrze, madra, uparta, śliczna powoli wypisywana z wszelkich poradni "wcześniaczych"(został jeszcze kardiolog).
        W szpitalu lekarz mówił mi, ze zakażenie dostało się przez nieszczelna szyjkę i w razie kolejnej ciaży trzeba rozważyć szew. Nie bardzo go sluchałam bo więcej dzieci nie planowałam wiec i on wiecej juz nie mówił.

        Ale znów jestem w ciąży i sytuacja nie jest (chyba?)za wesoła. W 18 tyg szyjka miała 3,8 cm ale przy wcześniejszym bad. 4,4 cm więc sie skraca i nakazano mi leżenie. Pobrano posiew, bad. crp, morfologię. Czy jeśli wszystko bedzie ok(brak zakażenia) to powinnam sie upierać na szew? Moja gin jakoś sie nie kwapi. Zmienić czy postępuje słusznie(szuka najpierw innych przyczyn skaracania). Czułam ze tak będzie w tej ciąży ale liczyłam na jeszcze kilka tyg. na nogachsad Ciężko leżeć gdy po domu biega 2,5latka. [Starszaki same juz sie sobą zajmują]
        • jak wynika z opisu przyczynami były raczej bakterie, a nie skracająca szyjka
          lekarka zapewne wie co jest dobre i dlatego zleciła posiew
          miałas 2 donoszone ciaze, a trzecia - porod wywolany raczej przez bakterie a nie szyjke

          szwy czy pessary zakłada się gdy jest obciążenie właśnie wczesnymi porodami z niewiadomych przyczyn - czyli nie było bakterii a nastąpił wcześniejszy poród
          gdyby Twoja szyjka skróciła się do 2,5 cm i zaczela rozwierac to jak najbardziej jest to powod do zalozenia szwu lub pessara - a tak to obserwacja, którą pewnie zaleciła lekarka
          chodz może częściej na usg i sprawdzaj czy cos dzieje się z szyjka
          • dzięki k-katka.
            Donoszona jest właściwie tylko ciąza pierwsza. Druga tylko teoretycznie-to był 1wszy dzień 37 tyg, mała ważyła 2300 gczyli była niedonoszona(jakis tam jeszcze objaw miała, chyba meszek płodowy...)Ale to też po fenoterolu. Natomiast ciąża 3cia -owszem było zakażenie ale macicy a to zonacza że szyjka nie była szczelna.
            Tak czy siak na dzisiejszej wizycie okazało sie że leżenie sie opłacało bo szyjka sie nie skróciła, posiewy czyste. Za tydzień idę na połówkowe USG, mam sie troche poruszać i zobaczymy czy będzie zmiana na gorsze i wtedy pomyslimy o szwie.
            • Hej a nie lepiej bylo by pomyslec o pessarze w razie co? smile Jolcia kochana trzymajcie sie!!! wszystko bedzie dobrze smile
              --
              Danielek 01.04.2009 - 31 tydz 1360g szczęścia! big_grin & Michałek 12.06.2013 - 39 tydz 2900g szczęścia! big_grin
              • moja lekarka odradza pessar ze względu na infekcje, do których ja i tak mam wielką skłonność. ( Aniu- to lekarka z Zaspy). Jakie są przeciwskazania do załozenia szwu? Inna lekarka do której poszłam mówiła ze w Wojewódzkim zakładają nawet po 30 tyg choć ksiazkowo już nie powinno się. Ta moja wspomniała o 22 tyg ale nie wiem czemu akurat ta data(wcześniej mówiła o 15 tyg ale że nic sie nie działo to ja nie naciskałam bo po co). Z waszych postów wynika że przy za dużym rozwarciu juz też sie nie da go zalożyć, dobrze rozumiem ?
                • mój gin uważa, że pessar ma tą samą skuteczność co szew
                  sama mam pessar już 10 tygodni i ani jednej infekcji
                  • Ja miałam pessar w poprzedniej ciąży i niestety spowodował on u mnie infekcję, skurcze i ostatecznie poród w 28tc. Wytrwałam z nim 6 tygodni. Także nie zawsze jest skuteczny. Teraz mam szew, już leżę z nim 16 tydzień i na razie dotrwałam do 31 tc. Szyjka co prawda na ostatniej wizycie miała 22mm ale nie rozwierała się.
                    --
                    Julcia - 24.10.08, 28 tc, 1680 gram.
                    "A może jeszcze...4 tygodnie","15 tydzień leżenia" --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9qqmzqh5v6hpd.png
                • acsis - z zaspy lekarke kojarze tylko jedna moja wybawczynie dr. Sokołowską...jak lezalam w 2009r 2 miesiace na podtrzymaniu zadnej innej nie kojarze.A wlasnie ja tez mam zajebiaszcza sklonnosc do infekcji sad i w wojewodzkim mi szwu zalozyc nie chcieli..byl to 18tydz.(wtedy bylo 2,7cm szyjki i 7mm rozwarcia wewnetrznego) Wsadzili mi pessar wracalam pozniej na szew ale stwierdzili ze szalu nie ma i do domu gdzie szyjka miala ok 2cm i rozwarcie wew na 1,4 cm...aaa i uwypuklony pecherz plodowy. Bylam pod opieka wojewodzkiego az do porodu...na zaspie :p trzymam kciuki za Was smile
                  --
                  Danielek 01.04.2009 - 31 tydz 1360g szczęścia! big_grin & Michałek 12.06.2013 - 39 tydz 2900g szczęścia! big_grin

                • --
                  Danielek 01.04.2009 - 31 tydz 1360g szczęścia! big_grin & Michałek 12.06.2013 - 39 tydz 2900g szczęścia! big_grin
                  • dzięki za info dziewczyny. Jesteście takie dzielne! Dla mnie perspektywa leżenia przez naście tygodnie to abstrakcja, choc powoli zaczynam sie przyzwyczajać. Co innego leżeć po 30 tyg. gdy wiesz że każdy dzień to większe szanse dla dziecka i z każdym dniem jest się blizej końca. Ale niektóre z was leżą prawie całą ciążę i to jest cos za co powinny być medale!smile

                    Widzę że pessar to nie rozwiazanie dla mnie.
                    • nic się u nas nie wyjaśniło. Połówkowe usg ok , szyjka niby znów krótsza ale wciąż niezła (3,2 cm) bez lejka. Wg gin. pomiar nie jest miarodajny bo wystaczy mocniej sondą przycisnąć i wychodzi krószy wymiar...więc mam jeszcze tydzień trochę chodzić i zobaczymy-jeśli kolejny pomiar wyjdzie mniejszy to szew a jak nie to nie."bo profilaktycznie nikt mi i tak nie założy"A tu na forum są chyba takie przypadki? W takim razie mam plan pójść jeszcze do kogoś innego i będę walczyć o szew bo nie do zrobienia jest dla mnie leżenie plackiem przez 4 miesiace przy 3 dzieci. Moja gin znów mówiła o 22 tyg- że potem już nie zakładają, choć inna lekarka u której byłam na początku ciąży mówiła ze w Wojewódzkim zakładają do 30tego...I bądź tu mądry?
                      • szyjka 3,2 to ładna szyjka, w moim mieście od 2,5 coś robią a na klinice zakładają szew od 1,5... no chyba że jest rozwarcie to wcześniej...
                        zastanów się jeszcze nad pessarem - to że Cię nastraszono infekcjami bo miała je koleżanka cioci kuzynki szwagra... nie znaczy, że też będziesz tak mieć. W badaniach klinicznych skuteczność szwu i pessara jest identyczna! A szew to jednak zabieg operacyjny w narkozie i grozi utratą ciąży. Pessar założysz w 30 sekund na fotelu gin. Ja mam pessar już 12 tygodni ani jednej infekcji, a przed pessarem miałam chyba z 5 infekcji. Założono mi pessar w 25t na szyjkę rozwartą wzdłuż całego kanału.
                      • szyjka 3,2 ale już mały lejek(wiem, dla większości to marzenie taki wynik) więc dostałam skier. na szew. Jak to się odbywa bo myślałam że doba w szpitalu i do domu a moja gin powiedziała coś o tygodniu, a to mnie martwi bo rok szkolny za pasem, wyprawka nie skończona itp...Oby tylko nie chcieli mnie położyć na stałe...
                        • Dziwię się, że przy takiej szyjce lekarz chce zakładać szew. Masz obciążony wywiad i która to tydzień?

                          --
                          2CP, 1CB
                          KUBUŚ smile
                          http://www.suwaczki.com/tickers/yuud3e3k030fksdw.png
                          • tydzień 22 ale dwie poprzednie ciąże też niedonoszone w tym ostatnia cc w 30 tyg ze względu na zakażenie wewnatrzmaciczne spowodowane nieszczelną szyjką a więc są podstawy
                          • kaja-nka1 napisała:

                            > Dziwię się, że przy takiej szyjce lekarz chce zakładać szew. Masz obciążony wyw
                            > iad i która to tydzień?

                            To się nie ma co dziwić smile jeśli choć trochę znasz temat powinnaś wiedzieć że każdy przypadek jest inny, dla jednej 32mm szyjki moze byc od początku do końca rewelacyjna a dla innych dzis jest a jutro jej nie ma.
                            --
                            Lenka 05.05.2011 czeka na braciszka!http://www.suwaczki.com/tickers/svch3e3kja4i7rr1.png

                            Oliwia 23tc(*), Kacper 24tc(*)
      • Udało się nam wytrwać do 35 tygodnia... dziecko jest nisko, pessar trzyma... ale pojawiła się znów gestoza... jak w ciąży z pierwszą córką: białkomocz, skoki ciśnienia, obrzęki, spadające płytki... jeśli sytuacja się nie poprawi w piątek idziemy do szpitala, dostajemy sterydy na płuca i będzie cięcie po 48h... syn ma około 3,3-3,5kg i jest duży jak na 37-38 tygodni i podobno sobie poradzi zdaniem lekarzy.
        • acsis w niektórych szpitalach np Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi zakładają szew do 31 tygodnia, profilaktycznie szew powinien być założony ok 13-14 tygodnia, jak jest pewność że ciąża nie ma wad genetycznych i nie zaszkodzi jej znieczulenie, czasami łożysko jest nisko w macicy i wtedy jest niebezpieczeństwo uszkodzenia łożyska, bo szew musi być założony bardzo wysoko, lekarka mówiła o 22 tygodniu bo wtedy najczęściej daje znać o sobie niewydolna szyjka, jednak u Ciebie niewydolność nie jest duża skoro rodziłaś prawie w terminie i może stąd ta zwłoka, jak już jest rozwarcie to szew jest mniej skuteczny to jest tzw. szew ratunkowy, więc lepiej zakładać wcześniej
          • dzis stawilam sie w sw zofii na zdjecie szwu, 36tydz. tak ustalilam z moja polozna z tego szpitala. ale izba przyjec zadecydowala, ze jesli mozna jeszcze tydz poczekac, i nic sie nie dzieje, to zebym przyszla za tydzien. zdejma szew, zostawia mnie na patologii i czekamy smile
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/7v8rk0s3kfd1zjw2.png
            • ja osobiście jestem zwolenniczka pessara, ale to pewnie dlatego, że nic u mnie złego się nie działo po jego założeniu
              w obecnej ciąży wczoraj mi go zdjęli w 37tc - tym razem miałam go 21 tyg i tylko na początku używałam globulek, potem już nic nie aplikowałam zalecenie lekarza, ale jak widać ja nie mam może skłonności do infekcji, ponieważ posiewy zawsze były ok, a badanie ręczne też niczego nie wykazywało
              w poprzedniej ciaży po zdjęciu pessara jeszcze 3 tyg byłam w dwupaku, ciekawe jak będzie obecnie smile zobaczymy
              • U mnie w 27tg nie było możliwości założenia szwu i pessara miałą rozwarcie 1,5 cm i szyjka 7mm. Dzisiaj jestem w 33 tg dwukrotnie dostałąm sterydy i czekam. Tydzień temu odstawiono mi luteinę dopochw. i od dwóch dni zauważyłam delikatne upławy więc juz się boję że jakaś infekcja mi się pojawiła, dzisiaj odbieram wyniki martwi mnie jeszcze moja anemia ost. wynik hemoglobiny to 6,00. Na wadze przybieram marnie, mam lekkie nudności ogólnie fizycznie czuje się kiepsko ale to pewnie też wina tych temp...wieczorami mam nie tyle skurcze ale podbrzusze boli mnie tak jak w czasie miesiączki i tak już drugi tydz. W pierwszej ciąży miałąm tak tylko raz a po paru godz urodził się mój synek. Generalnie cieszę się się że udało mi się dotrwać tak długo ale samopoczucie mam już coraz gorsze....a nie należę do osób zamartwiających się na zapas. Biorę pod uwagę że może będe musiała wrócić do szpitala chociaż szyjka i rozwarcie wciąż w tych samych wymiarach no ale u mnie szyjka może juz tylko zaniknąć....pozdrawiam
    • Po 21 tygodniach leżenia, po 20 tyg z pessarem, po 3 ostatnich tygodniach tygodniach spędzonych na patalogii ciąży z wlewem fenoterolu - w dniu 12.08.2013 urodziłam przez cc (położenie miednicowe) Michałka w 37 tyg ciąży, z wagą 3020g, 9pkt smile Na razie dwie doby za nami, Malutki wymagał wsparcia oddechowego nCPAP, ale dziś od rana oddycha sam i jest oki. Chyba nie muszę pisać, że jest słodki smile

      Wszystkim oczekującym - wielkiej siły i cierpliwości... Opłaci się smile

      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/2b2k43r8zzgmmvx6.png
      • gratulacje!!!!!!!!!
      • super Jolcia gratulacje! tego się właśnie obawiam - problemów oddechowych mimo dużego dziecka, u nas dziś zaczynamy 36 tydzień - mały 3800g... chciałabym jeszcze wytrzymać dwa tygodnie, ale gestoza mruczy nade mną... napisz jak się masz po cięciu? u mnie też będzie cięcie - boję się, wolałabym urodzić normalnie...
        • Brawo
          • jolcia i ewelinasa1 WIELKIE GRATULACJE!!!!! i dużo zdrówka kiss
            --
            Danielek 01.04.2009 - 31 tydz 1360g szczęścia! big_grin & Michałek 12.06.2013 - 39 tydz 2900g szczęścia! big_grin
            • dziewczyny, gratuluję Wam serdecznie - Janka i Michałka smile) wszystkiego dobrego!!!
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/0d1y3e3knwyiv6m1.png
              • GRATULUJĘ !!!!!!
                ŻYCZĘ DUUUUUŻO ZDRÓWKA!!!!

                ja jestem po kolejnym badaniu, moja 7mm szyjka jakoś się trzyma odchyliła się ku tyłowi i dzięki temu główka nie napiera mocno. Ale mam inne zmartwienia i chciałam zapytac czy któraś z was tez na tym etapie brała duzą dawkę antybiotyku furaginy i czy to jakoś wpłynęło na powikłania z szyjką? do tego wszystkiego moja morfologia jest ...kiepska, hemoglobina tylko 5,8 nowy preparat żelaza dodatkowe badania...ufff, na pocieszenie dzisiaj zaczynam 35 tdz.Boję się że te wszystkie leki brak żelaza leżenie sprawią ze poród będzie ciężki bo zwyczajnie fizycznie czuje się coraz słabiej...
                • Aga, nie odpowiem Ci, bo nie wiem, ale 35tc to już jest coś, zazdroszczę. Trzymaj się smile

                  a ja mam pytanie do dziewczyn z pessarem, czy u Was pessar też się znacznie przemieszcza, raz jest niżej raz wyżej? Ja wiem, że tak może być , ale u mnie te różnice są bardzo dużo, raz jest tak wysoko, że ledwo go wyczuwam, a raz bardzo niziutko, od razu na wejściu jakby.
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/0d1y3e3knwyiv6m1.png

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.