6 tydz ciazy i za maly zarodek Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam,
    tydzien temu mialam robione usg bedac w 6 tyg ciazy i lekarz zaniepokojony mala widocznoscia zarodka, tetno serduszka 128/min pecherzyk itp w normie..kazal zrobic kolejne usg w tym tygodniu ale niestety wrocilam do anglii gdzie mieszkam i polozna nic z tego co lekarz polski powiedzial nie zrobila..zapytala tylko czy mam plamienia i bole..nic z tego nie mam wiec mam czekac do 12 tyg...czy ktoras z was miala usg w 6 tyg i zarodek tez byl malo widoczny?
    • Poczekaj jeszcze. Zawsze jest możliwość np taka, że ciąża młodsza, niż wynika z daty miesiączki.
      --
      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;30/st/20110111/n/Hanusia/dt/6/k/c4ff/age.png
      • ale co znaczy "mało widoczny"?
        albo go widział albo nie. serduszko było, więc zapewne go widział. 6 tydzień to bardzo wcześnie na jakiekolwiek szczegóły anatomii.
        ale dla własnego spokoju ducha, bo stres jest nie wskazany, wybierz się prywatnie na usg. niestety w Anglii jak w Irlandii (gdzie mieszkam) ciąża do 3 miesiąca nie jest brana poważnie smile
        życzę powodzenia
    • Tez mieszkam za granica i tez nie robi sie tutaj za duzo badan ani nie daje lekow. Dlatego duzo sie dowiadywalam na temat wczesnej ciazy.

      Do 12 tyg i tak nie mozna nic zrobic. Albo plod przetrwa, albo nie i nic nie mozna poradzic. W Polsce czesto daja rozne lekki podtrzymujace, ale jesli zarodek jest uszkodzony albo zle zagniezdzony to i tak nic to nie pomoze. Wiec jedyne co mozna zrobic to spokojnie poczekac.

      Nawet jesli zarodek jest mniejszy niz zwykle, to i tak nic na to teraz nie poradzisz. Ale jakby cos bylo nie tak, to mialabys bole, albo krwawienia, bo organizm pozbywa sie uszkodzonych zarodkow - dlatego tez polozna o to pytala. A jak wszystko jest OK, to znaczy, ze na razie nie ma sensu sie po co na zapas martwic.

      Aha i jeszcze jedno - wsrod plodow, u ktorych juz jest bicie serca, poronienia stanowia tylko ok. 1%. Czyli jezeli nie masz plamien ani zadnych niepokajacych objawow to spokojnie czekaj do 12 tyg smile
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/w4sqyx8d8imdgy4p.png
      • Wiekszosc szpitali w Anglii posiada cos takiego jak EPU (early pregnency unit)... wiec moze bez przesady z tym niepowaznym traktowaniem ciazy. Daj im dobry powod, a zrobia ci to usg smile
      • mary_an napisała:

        > Do 12 tyg i tak nie mozna nic zrobic. Albo plod przetrwa, albo nie i nic nie mo
        > zna poradzic

        A któż ci dziecko takich głupot naopowiadał?
        • Znajoma pani profesor ginekologii i poloznictwa. Jesli zarodek jest uszkodzony to nic nie poradzisz, czy wszystko jest ok mozna stwierdzic dopiero ok. 12 tyg. Tew swirowalam z nerwow na poczatku, ale to po prostu nie ma sensu, bo co ma byc to bedzie, pomoc naturze mozna dopiero pozniej.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/w4sqyx8d8imdgy4p.png
          • mary_an napisała:

            Jesli zarodek jest uszkodzony
            > to nic nie poradzisz, czy wszystko jest ok mozna stwierdzic dopiero ok. 12 tyg.

            ok
            ale
            problem to nie tylko uszkodzony zarodek
            jeżeli "wina" leży po stronie matki (niewydolność hormonalna np) to też uważasz, że nic nie da się zrobić?
            Mi akurat pomogło- i to przed 12 tygodniem. Dziwne uncertain
            • tym bardziej, że w 6 t.c. raczej nie widać czy zarodek jest uszkodzony....
            • Nie wiem, ale tu gdzie mieszkam nie dotyka sie w ogole ciezarnej do 12go tygodnia. Zasada jest taka, ze albo sie uda albo sie nie uda i nie ma co sie mieszac do natury. Chyba ze faktycznie matka ma stwierdzone jakies powazne problemy, ale to chyba jakis odsetek przypadkow.
              I wlasnie to mnie bardzo zastanowilo i zmartwilo, ze na poczatku ciazy nikt nie chcial nawet ze mna rozmawiac, dlatego skontaktowalam sie jeszcze ze znajoma ginekolog-poloznik z kliniki w Polsce ktora potwierdzila, ze do 12go tygodnia to i tak i tak nic nie mozna zrobic bo natura robi swoje i czy sie podaje leki czy nie, czy sie bada, czy nie to tak naprawde nic nie zmieni.
              Skoro wiecej osob mi tak powiedzialo to w to wierze smile
              • I wlasnie przez takie zasciankowe myslenie lekarzy i ich pacjentek wiele z nich roni badz dzieja sie znimi gorsze rzeczy. Podam przyklad. Na ginekologii w ubieglym roku lezalam z dziewczyna, ktora zaszla w planowana ciaze. Po pierwszej wizycie na NFZ lekarz ja zbadal i bez USG oznajmil po wielkosci macicy ok 6 tc. Dziewczyna szczesliwa obwiescila swiatu o swym szczesciu po pewnym czasie jednak doznala silnych boli i krwawienia. Nie zadzwonila po pogotowie tylko zostala odwieziona przez meza do lekarza prywatnie. (Prowincja - szpital z 30km dalej). Okazalo sie ze ciaza pozamaciczna byla juz rozlana po same zebra, szczescie w nieszczesciu, ze nie wykrwawila sie wczesniej sama. Operacja z konsekwencjami i trauma do konca zycia. Bo po co w 6 tc robic usg, przeciez nie ma co sie mieszac do natury.

                Jako osoba pracujaca w swiecie in vitro znam dziesiatki przypadkow gdzie kobiety od momentu transferu zarodkow do macicy lezaly plackiem przez miesiace na lekach aby utrzymac ciaze i ja utrzymywaly do konca.

                Świat sie zmienia, medycyna sie zmienia i ma znacznie wiecej do zaoferowania niz jeszcze 20 lat temu. Wiec zacznijmy troche czytac, myslec same, a nie glupio wierzyc w to co nam powiedziano.

                Wszystkiego dobrego.
                --
                De łorld ys bjutiful- tylko pipol nie.
                • n/t
                  • No nie wiem, bo jak czytam na forum to co druga dziewczyna bierze jakies leki, jakies duphastony, no-spy i inne - tutaj nikt nic nie bierze (no chyba ze absolutnie musi, ale nie znam ani jednego takiego przypadku, a mam kolezanki z ciazami zagrozonymi) i jakos tez wszyscy rodza piekne i zdrowe dzieciaczki. Wiec chyba troche jednak w Polsce jest przesada ze zmedykalizowaniem tego wszystkiego i faszerowaniem ludzi lekami. Chyba, ze rzeczywiscie jest jakis wazny powod, ale to powinno byc 1 na 10 000 a nie 50% jak by wynikalo z tego forum smile
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/w4sqyx8d8imdgy4p.png
                    • to zadaj to pytanie na forum w państwie, w którym mieszkasz,a nie na polskim smile
                    • Mary_an zgadzam sie z Tobą w zupełności.
                      Mnie np. lekarz kazał brać luteinę bo... miałam 36 lat a kiedyś w przeszłości plamienia międzymiesiączkowe. Tak na wszelki wypadek...
                      Zbadałam poziom progesteronu, był dobry, olałam rade lekarza i samego lekarza. Donosiłam bez problemów ciążę, mam zdrowe dziecko.
                      Taka rada lekarza to tylko w PL smile
          • To jest totalna bzdura. Przyczyna poronienia sa nie tylko wady płody, może być np. niedobór progesteronu i ciążęratuje jedna tabletka dziennie. Moja koleżanka poroniła 4 razy bo nikt nie pomyśłał o daniu jej duphastonu czy luteiny, a na tych lekach donosiła 2 zdrowe córeczki. Nie wiem w jakim kraju mieszkasz, ale na pewno nie jest to UK, bo tutaj tez są prywatne kliniki...a jak coś się dzieje np. plamienie, to usg robią i w 6 tc...A jak robią problemy to są polskie kliniki...
            --
            http://fajnamama.pl/suwaczki/a7ior53.png
            • Albo są dziewczyny, które mają krwiaka w macicy na początku ciąży i dostają leki, bo krwiak mógłby spowodować poronienie...
              --
              http://fajnamama.pl/suwaczki/a7ior53.png
              • No dobra ale to wtedy sa jakies krwawienia i inne problemy, wtedy i tak trzeba isc do lekarza. Jesli ktos poronil kilka razy to potem tez jest pod specjalna opieka - i to sa sytuacje wyjatkowe. Albo tak jak moja kolezanka tutaj, ktora ma wrodzona wade macicy i od zawsze jej mowiono, ze z duzym prawdopodobienstwem nigdy nie bedzie mogla miec dzieci - tez byla od poczatku pod specjalnym nadzorem.

                Ale jesli ktos ma normalne objawy - jak autorka watku i tylko na USG cos wyglada nie do konca tak jak powinno, to nic nie mozna zrobic tylko spokojnie czekac i najlepiej w ogole czekac z USG do 12 tyg zeby sie niepotrzebnie nie stresowac - przynajmniej tutaj tak jest. Bo jesli zarodek ma jakas wade to i tak nastapi samoczynne poronienie i branie jakichkolwiek lekow nic tu nie pomoze, a po co sie niepotrzebnie stresowac.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/w4sqyx8d8imdgy4p.png
                • mary_an nie ma co się wdawać w dyskusję, bo Cię zjedzą smile
                  W Polsce w ciąży bierze się jak leci duphaston, no-spę i mnóstwo innych medykamentów, siedzi się na zwolnieniu od zrobienia testu ciążowego itd.
                  To tutaj norma.
    • U niektorych w 6 tc w ogole nie widac zarodka, u mnie w 5tc byl widoczny dopiero pecherzyk, a dzis na usg chlop jak malowany. Serce bije znaczy ze jest i ma sie dobrze, dbaj o siebie.
      Pozdrawiam.
      --
      De łorld ys bjutiful- tylko pipol nie.
    • Tak, ja. Wg OM byłam w 6 tygodniu i 1 dniu ciąży, na usg nie było widać jeszcze zarodka tylko sam pęcherzyk. Usg natomiast wskazywało 4 t i 5 d ciąży. Za dwa tygodnie na kolejnym usg był już zarodek i biło serduszko.
    • witam sad mam problem i szukam porady robilam test ciazowy gdzie wyszlo ze jestem w ciazy 27marca mialam ostatnia miesiaczke ginekolog potwierdzil mi ciaze ale co najgorsze z badan wychodzi ze jestem w 8 tygodniu ciazy pecherzyk widoczny ale nic wiecej czy to mozliwe i co doradzacie sad

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.