Dodaj do ulubionych

strach przed cesarką :(

11.02.13, 13:14
Na ostatniej wizycie pani doktor powiedziała że dziecko jest pupa w dół ale ponieważ to mój 4 poród a trzy były naturalne to urodze posladkowo. Przestraszyłam się na tyle, że następnego dnia poszłam do innego lekarza i ten powiedział, że absolutnie, że tylko cięcie cesarskie. Jak zrobił usg to wyszło że dzieciak jest w położeniu poprzecznym, że próbuje się odwrócić ale jest owinięty pępowiną i, że może nie dać rady bo go pępowina przytrzyma. To był 36 tydzień. Teraz jestem w 37 tygodniu. Tamten lekarz dał mi czas to najbliższej srody. Mam przyjechać na usg i być spakowana i na czczo, bo jeżeli się nie odwróci to wykona cięcie. Nie wiem już co mam mysleć. Boję się o dziecko i skłaniam się do cesarki, ale jak sie odwróci do nie zrobi mi cięcia....no i co wtedy z pępowiną. Sama cesarka też mnie przerażą. Spać nie mogę i okropnie się denerwuję.
Obserwuj wątek
      • anolia Re: strach przed cesarką :( 11.02.13, 13:22
        lekarza znam tyle o ile ale zrobiłam mały wywiad środowiskowy no i wyszło, żę jeżeli chodzi o cięcia to dobrze tnie i ładnie szyje i blizna tak, że jak położna środowiskowa przychodzi to na oko widzi czyje ręce robiły cięcie. Podobno bardzo ostrożny i dmucha na zimne. Woli wykonać cięcie niż ryzykować życie dziecka albo matki. Moja ginka to nie wiem co by się musiał dziać żeby cięcie zrobiła. Ten lekarz widząc jaka jestem zdenerwowana powiedział żebym się nie martwiła bo on tą ciażę moją do szczęśliwego rozwiązania doprowadzi
        • kasiamalpa Re: strach przed cesarką :( 12.02.13, 11:58
          żę jeżeli chodzi o cięcia to dobrze tnie i ładnie szyje i blizna tak, że jak położna środowiskowa przychodzi to na oko widzi czyje ręce robiły cięcie.
          tez mialam cc -powod posladkowe ulozenie i 1 porod.

          a Ty chyba nie boisz sie samego ciecia i ewentualnej brzydszej blizny niz kolezanki?
          ja chodzilam prywatnie cala ciaze do ginki,co miala mi zrobic cc w razie komplikacji przy sn.
          i co?
          trafilam na dyzur w dniu kiedy mojej nie bylo w szpitalu,i ciela mnie wg mnie i opinii innych pacjentek najgorsza lekarka w szpitalu,
          ale nie grymasilam,bo wiedzialam,ze zdrowie dziecka jest najwazniejsze a nie ladna czy brzydka blizna.
          ps.jestem prawie 6 msc po i slad po cc widac minimalnie juz.




          --
          ps.mój suwaczek nie odliczał.....się zepsuł sad
          dlatego go wyałtowałam.
    • dag_dag Re: strach przed cesarką :( 11.02.13, 14:12
      Moja starsza była podobnie ułożona, mając na uwadze co wyprawiała w moim brzuchu - to i tak się dziwię, że tylko taką pozycję udało jej się wykombinować... Nie liczyłabym na Twoim miejscu jakoś specjalnie, że dziecko zmieni nagle pozycję na idealną do porodu + ta pępowina. Przygotuj się do cc, zabiorą cię na salę operacyjną, zrobią zastrzyk, po 15 minutach będziesz bezpiecznie witała na świecie swoje dziecko - to najważniejsze. Ja teraz czekam na trzecie cięcie, w pamięci mam dwa poprzednie i naprawdę nie jest źle, da się przeżyć smile
    • mama_amelii Re: strach przed cesarką :( 11.02.13, 14:17
      Za 3 tyg będe miała 3 cięcie i jeszcze nie panikujęsmileDwa poprzednie wspominam bardzo dobrze.
      Posłuchaj lekarza,ja w Twojej sytuacji na pewno bym poszła na cc(przy 2 poprzednich cięciach nie miałam wyboru,a teraz przy trzecim nie mam wyboru ze względu na dwa poprzedniesmile)
      --
      Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,
      nie obleka tego faktu w słowa.
    • mary_an Re: strach przed cesarką :( 11.02.13, 16:23
      Jesli jeden lekarz mowi A, a drugi mowi B, to ja bym sie dlugo nie zastanawiala tylko poszla po opinie do trzeciego lekarza. Ale jakiegos poleconego, sprawdzonego.

      Lekarze lubia robic cesarke, bo to dla nich najlatwiejsze, najszybsze i najbezpieczniejsze rozwiazanie. Porod moze sie dluzyc i komplikowac, a tak ciach i dziecko wyjete i nie ma zadnego problemu dla lekarza.

      Ja tez panicznie boje sie operacji i nie wyobrazam sobie co by bylo, gdyby trzeba mi bylo zrobic cesarskie ciecie! To w koncu powazna operacja. I co z tego, ze duzo osob przechodzi to bezproblemowo. Znam osoby, ktore mialy powazne operacje pluc albo serca i tez sie wylizaly - taki juz jest ludzki organizm, ale jednak niefajnie jest sie dac pokroic.

      A przeciez kobiety rodza dzieci ulozone posladkowo - to chyba tez zalezy od lekarza, bo niektorzy robia w kazdym przypadku polozenia posladkowego cesarke, inni sa gotowi przyjac porod naturalny. Ja bym poszukala jakiegos rozsadnego lekarza, ktory nie ma zbyt wysokich statystyk jesli chodzi o cesarki, zeby jeszcze uslyszec trzecia, niezalezna opinie. W koncu to powazna sprawa, wiec trzeba podjac odpowiednia decyzje.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/w4sqyx8d8imdgy4p.png
      • mary_an Re: strach przed cesarką :( 11.02.13, 16:28
        Aha, moze na forum Dobry Porod ( forum.gazeta.pl/forum/f,548,Dobry_porod.html ) pani polozna moglaby cos podpowiedziec - tzn. jak podjac prawidlowa decyzje. W koncu ona ma wiele lat doswiadczenia, wiele w zyciu widziala i na pewno tez zna typy lekarzy, ktorzy za wszelka cene chca robic wszystkim cesarki, albo lekarzy naturalistow, ktorzy za wszelka cene chca naturalnie - moze bedzie umiala cos podpowiedziec smile

        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/w4sqyx8d8imdgy4p.png
    • trusia29 Re: strach przed cesarką :( 11.02.13, 16:48
      Nie przejmuj się - lepsza cesarka niż przyduszenie dziecka w trackie porodu.
      Na pocieszenie powiem Ci, ze miałam cc (bo chciałam) i nie jest to żadne traumatyczne przeżycie.
      Trzymaj się i głowa do góry!
    • doral2 Re: strach przed cesarką :( 11.02.13, 20:17
      miliony kobiet na świecie miały cc.
      miliony ludzi codziennie przechodzi mniej lub bardziej skomplikowane operacje.
      przestań się nakręcać.
      będzie lepiej dla ciebie i twojego dziecka.
      --
      http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
      • drogadodomu Re: strach przed cesarką :( 12.02.13, 09:22
        Jestem 200 a może i 300% zwolenniczką porodu sn. Jednak kiedy są wskazania do cięcia to moim zdaniem lepiej ciąć niż mieć ciężki poród i jakieś problemy z dzieckiem, i/albo swoim zmaltretowanym podwoziem. Ktoś tu napisał, ze lekarze wolą ciąć bo taki im łatwiej, przy całym moim parciu na naturę to dobrze, ze są tacy lekarze. Więcej dzieci ma szansę na szczęśliwe przyjście na świat. A przecież głównie o to Tobie chodzi, więc spokojnie czekaj na rozwój sytuacji i jeśli trzeba to cc.
    • sana Re: strach przed cesarką :( 12.02.13, 15:32
      Moje dziecko też było ułożone pośladkowo i nawet się nie zastanawiałam nad porodem sn. Bałam się o dziecko i wolałam żeby bezpiecznie się urodziło kosztem mojego strachu i bólu. Zresztą ten ból nie jest taki straszny jak go malują. Tydzień po cc chodziłam już wyprostowana i nie miałam żadnych dolegliwości. Minęły 3 miesiące i zapomniałam, że miałam cięcie. A dziecko zdrowe, piękne i urodzone bezstresowo smile Trzymam kciuki!
    • mamucha40 Re: strach przed cesarką :( 12.02.13, 19:02
      Ja bym się bardziej bała o dziecko: to głowa jest przecież największa u dziecka i to ona ma utorować drogę reszcie ciała. Nie zastanawiałabym się ani chwili i zdecydowała na cc. Dostałam znieczulenie w kręgosłup (podpajęczynówkowe)- nie bolało, po 5 minutach moja córcia była na świecie cała i zdrowa. Szycie trwało ok. 15-20minut, blizna nie bolała (dostałam kroplówkę i leki p.bólowe), po 9 godzinach już wstałam i opiekowałam się sama małą. Jedyne powikłanie jakie miałam to ciągły ból głowy przez 2 tyg.Tyle się teraz słyszy o przypadkach niedotlenienia noworodków, a przy tym potwierdzenie, że gdyby wykonano cc, to dziecko nie byłoby roślinką. Uważam, że nie ma sensu ryzykować zdrowia i życia dziecka. Życzę udanego porodu i zdrówka!
      • bernadeta123 Re: strach przed cesarką :( 12.02.13, 21:36
        do mamucha40 - ból głowy miałaś bo prawdopodobnie za wcześnie Cię podnieśli po znieczuleniu podpajęczynówkowym leży się ok 12 godzin a nie 9. Nie wolno nawet głowy podnieść w celu poprawienia poduchy smile ja leżałam 13 godzin i głowa nie bolała wink
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm01imqg3m.png
        • agi2507 Re: strach przed cesarką :( 12.02.13, 21:56
          Też mnie bolała głowa po znieczuleniu a to dlatego, że było mi niedobrze i gwałtownie ruszyłam głowa w przód (anestezjolog przestrzegał mnie żeby tego nie robić, ale miałam odruch wymiotny i to było silniejsze ode mnie). Mnie głowa bolała i to baaaardzo przez 3 dni, 4 dnia było lepiej (pewnie dlatego, że wychodziłyśmy już do domku wink ) a potem wcale, ale w razie takiego bólu trzeba naprawdę dużo pić. Ja piłam nawet 4 litry wody mineralnej dziennie.
          • anolia Re: strach przed cesarką :( 13.02.13, 11:20
            no i nie pokroili mnie. Młody fiknął koziołka i głowa dosć mocno wstawiła się w miednicę. KTG wyszło ok. Owinięty pepowiną jest ale wokół szyi są przestrzenie tak, że go nie przydusza tylko sobie luźno pływa. Lekarz umówił mnie na wywołanie porodu za tydzień. Poród na jego dyżurze i ze znieczuleniem, którego przy innych porodach nie miałam. Mam nadzieję, że będzie ok i że młody niewiele urośnie teraz ma 2800 i łatwiej by go było urodzić. Chyba się zdecyduję na to wywołanie w 38 tygodniu ciązy chociaż raz wywoływałam i to nie był dobry pomysł bo nie szłam na oksytocynę i rodziłam praktyccznie bez skurczów partych przy rozwarciu 9 cm. Ale lekarz mowi że jak poczekam do naturlanej akcji to mogą nie zdążyć podać znieczulenia. Jak z ostatnim synem przyjechałam do porodu to miałam 6cm i to podbno juz było za dużo a potem 13 godzin na porodówce spędziłam zanim urodziłam.
          • bernadeta123 Re: strach przed cesarką :( 13.02.13, 14:27
            mamucha40 - gdzie ty rodziłaś co po trzech godzinach byłaś na poporodowej? smile ja na zwykłą salę trafiłam po 13 godzinach i dopiero wtedy dostałam małego. Na początku leżałam na pooperacyjnej podłączona do Bóg wie czego i dochodziłam do siebie - a na godzinę przed podniesieniem każda dostawała strzykawę ketonalu w tyłek smile rodziłam tzn cieli mnie na Wołoskiej w Warszawie.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm01imqg3m.png
            • agi2507 Re: strach przed cesarką :( 13.02.13, 15:38
              Ja rodziłam w Bielsku w szpitalu Wojewódzkim. Trochę ponad 2 godziny leżałam na pooperacyjnej. A potem przewieźli mnie na poporodową. Malutką przywieźli mi koło godziny po cc i została ze mną do późnego wieczora. Cięli mnie o 13 a następnego dnia rano o 6 przyszli ściągnąć cewnik i wtedy pozwolili wstać i iść pod prysznic. Potem przywieźli córeczkę i już ze mną została
            • mamucha40 Re: strach przed cesarką :( 13.02.13, 20:24
              bernadeta123: ja byłam na Żelaznej. Po operacji leżałam na sali intensywnej terapii na obserwacji ze względu na astmę i w tym czasie mała wygrzewała się pod lampami (był przy niej tata), jeszcze na it położna przyniosła mi małą i przystawiła do piersi. Ssała ok. 2 godzin leżąc na mnie ciałko do ciałka. Po karmieniu, czyli po ok 3 godz. po szyciu, pojechałam z całym łóżkiem i z małą w jej łóżeczku na salę 3 osobowa, na której spędziłyśmy 3 doby. Wszystko byłoby suuuuper, gdyby nie ten potworny ból głowy, przez który zostałyśmy na 4-tą dobę w szpitalu, bo pani doktor martwiła się o mnie. W ogóle to wspominam ciepło wszystkich ludzi, których spotkałam tam wtedy: od chirurgów, anestezjologa, położną po panie salowe.
    • oksana24 Re: strach przed cesarką :( 13.02.13, 15:53
      Wiem o czy piszesz ja też strasznie boję się cesarki. Mam wadę wzroku, noszę okulary i lekarz odradził mi poród naturalny. Ja jestem w 30 tyg. Dziecko niby cały czas układa się prawidłowo ale ze względu na moją wadę cesarka będzie konieczna. Wolałabym rodzić naturalnie, ale skoro nie ma wyjścia to nic nie poradzę. Ty też myśl tylko o maleństwie, na pewno wszystko będzie dobrzesmile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka