Dodaj do ulubionych

szyjka badana przez usg a na fotelu

11.02.13, 18:04
W 32 tygodniu ciazy zachorowalam i przez kaszel zaczela mi sie skracac szyjka. Lekarz sprawdzil i miala 31mm przez usg, a na fotelu 1,5cm. Kazal brac luteine, nospe, i magnezin i jak najwiecej lezec.W sobote 9.02. bylam u ginekologa i szyjka ma nadal 34mm , ale na fotelu zbadal to niby sie skrocila do 1cm. To byl 35,5 tyg. Powiedzial ze nie jest zle, ze mam sie oszczedzac tak jak do tej pory i wytrzymac do 37 tygodnia i moge sobie robic co chce, masowac brzuch, wspolrzyc bo juz moge isc rodzic bez problemu. Juz licze tylko dni do nastepnej srody kiedy sie zacznie ten 37 tydzien, chociaz marzy mi sie wytrzymanie do 38go. Ale zastanawia mnie to czy ta szyjka badana przez usg i na fotelu to ta sama szyjka. Bo z tego co czytam to dlugosc 34mm to nie jest wcale krotka szyjka, ale 1 cm badane przez fotel to juz krotka szyjka. Tak wiec nic z tego nie rozumiem.
Obserwuj wątek
        • urszula.slo Re: szyjka badana przez usg a na fotelu 11.02.13, 21:07
          aisha,
          co to a ginekolodzy?! Długość twojej szyjki na tym etapie przekracza wszelkie oczekiwania. Odpoczywać, oszczędzać się? Niby po co?
          Ja w każdej ciąży na morfologii (20 tydzień!) miałam szyjkę długości około 35mm (USG), nikt mi nie kazał leżeć czy oszczędzać się, pierwsze dwie ciążę przenosiłam o 12 dni, teraz jestem w 26 tygodniu, pływam, ćwiczę na orbitreku itd itd. I do głowy nikomu nie przychodzi, że miałabym tego nie robić. Przecież to, że się szyjka skraca, szczególnie po 30 tygodniu, jest normalnym procesem w ciąży! A twój gin co, chciałby, żebyś miała do 40 tygodnia szyjkę długo 5cm, a potem nagle, po paru skurczach, pełne rozwarcie?!
          Nie rozumiem niektórych ginekologów, naprawdę, sinie paniki nic nie daje, tylko straszy kobiety i niepotrzebne je zmusza do nic-nie-robienia w ciąży, a co za tym idzie - tycia, braku formy, kiepskiego samopoczucia, spowolnienia przemiany materii (obrzęki, zatrzymywanie się wody w organizmie itd itd.) Porażka!
    • sharzan-ka nie rozumiem... 11.02.13, 23:09
      napisałaś "mam sie oszczedzac tak jak do tej pory i wytrzymac do 37 tygodnia i moge sobie robic co chce, masowac brzuch, wspolrzyc bo juz moge isc rodzic bez problemu"

      czyli zalecił oszczędzanie się, czy robienie co chcesz?

      Mi też w badaniu USG zawsze wychodzi dłuższa szyjka. Generalnie, jak nie ma rozwarcia to jest ok smile
      • aischa26 Re: nie rozumiem... 12.02.13, 11:27
        Chodzilo mu o to ze do 37 tygodnia czyli do nastepnej srody mam sie oszczedzac i wytrzymac. A w srode mam wizyte za tydzien i wtedy zacznie mi sie 37 tydzien i jego zdaniem dziecko od 37go tyg jest zdrowe i gotowe na przyjscie na swiat i dlatego powiedzial ze wtedy to juz moge robic coc chce bo dziecko bezpiecznie moze sie rodzic. Chciaz ja i tak bede starala sie oszczedzac bo chce wytrzymc do 38go chociaz bo wtedy moj maz przyjedzie dopiero z zagranicy bo tam pracuje.
        Niby powiedzial mi ze szyjka ok ale i tak sie martwie bo bardzo chce dotrzymac jeszcze te 2 tygodnie. Czy wasi lekarze tez uwazaja 37 tydzien za bezpieczny dla dziecka czy jednak 38 dopiero?
        • kasiak37 Re: nie rozumiem... 12.02.13, 14:03
          "#

          *
          Czy wasi lekarze tez uwazaja 37 tydzien za bezpieczny dla dziecka czy jednak 38 dopiero?

          #
          "

          Skonczony 37 tc.
          --
          Sygnaturka nie moze byc wyzsza niz 4 linijki tekstu-o tym mowi regulamin forum.
    • 1mzeta Że co ? 12.02.13, 13:56
      Lekarz oczekuje żeby szyjka się nie skracała na żadnym etapie ciąży ?- co za konował.
      Im bliżej porodu to szyjka ma się prawo skracać przygotowując się właśnie na poród.
      Szprycują ci "lekarze" kobiety takimi specyfikami, a potem zdziwko, że akcja porodowa idzie wolniutko albo od razu pod oksytocynę podłączają bo organizm wyciszony na maksa prochami i zupełnie nie przygotowany do porodu.
      --
      Zmieniłam nicka smile
      • kotkowa Re: Że co ? 12.02.13, 15:08
        Szyjka ma część wewnętrzną i zewnętrzną. W badaniu na fotelu widać tylko długość zewnętrznej, a na USG całą długość - dlatego ważniejsze jest badanie przez USG. 35 mm to jest całkiem długa szyjka, normalna. Mi lekarz mówił w I ciąży, że ma być minimum 2,5 mm - jeśli zaczyna być krótsza, to wtedy mamy problem. No i oczywiście brak rozwarcia.
        --
        synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
        http://www.suwaczki.com/tickers/34bw9n732cm0bvhx.png
          • krolikowa_mama Re: Że co ? 12.02.13, 19:19
            Ale, że lekarz włożył Ci linijkę do szyjki i zmierzył?....
            Moja też mi powiedziała, że mam szyjkę 1cm i dała skierowanie do szpitala. Na IP trochę ich rozśmieszyło, że lekarka przy badaniu ginekologicznym ocenia długość szyjki, bo to nie jest miarodajne. Na usg wyszło piękne 3,5cm. I po co straszenie? Po co jakieś wycieczki do szpitala?.... Na tym etapie ciąży, na którym jesteś szyjka ma prawo się skracać, przygotowywać do porodu. Chyba lepiej, żeby już od teraz się skracała niż nie skróciła się ani trochę do terminu, a nawet dłużej.... Niektóre kobiety z rozwarciem na końcówce chodzą(1-2cm) i jakoś nie rodzą natychmiast.
            Nie przejmuj się, rób wszystko normalnie bez jakiegoś szczególnego oszczędzania się, nic sie stać nie powinno....
            --
            http://lb5m.lilypie.com/cMkMp1.png http://lbdm.lilypie.com/NYRip1.png
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka