• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Nudności i wymioty w trakcie ciąży Dodaj do ulubionych

  • 03.04.13, 17:13
    Dziewczyny poradżcie jak sobie radzicie z nudnościami w ciąży ? Jestem w pierwszym trymestrze ciąży i od trzech tygodni tj od kiedy dowiedziałam się że się spodziewam dziecka męczą mnie nudności. Rano to pół bidy ale za dnia jest gorzej. Co zjem to mi niedobrze , a nie jem dużo . Jem małe posiłki kilka razy dziennie. Na śniadanie 2 kromki z szynką i pomidorem albo 2 kromki z masłem i miodem plus herbata oczywiście. Za dnia jakieś owoce , krakersy , drożdżówkę. Od mleka mnie odrzuca i mlecznych przetworów oprócz maślanki Najgorzej jest z zapachami np papierosów , silnym zapachem perfum albo pieczonego mięsa czy też kiełbasy. Zmieniając pieluchę synkowi zbiera mi się na wymioty nawet czując mocz. Próbuję różnych sposobów jem banana ,gryzę plasterek cytryny ( ale od razu mi niedobrze i wyrzucam ) otwieram okno , wychodzę na spacer, imbir niekoniecznie mi pomaga a po ziołowych herbatkach mi niedobrze. Już nie wiem co jeść aby przestały mnie męczyć te nudności. Dziś do południa cokolwiek zjadłam lub wypiłam non stop wymiotowałam.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/eikt43r8031rbons.png
    Zaawansowany formularz
    • 03.04.13, 18:01
      Spróbuj Lokomotiv w tabletkach, polecone przez lekarza, pomaga. To jest imbir w tabletkach, po stokroć lepiej niż świeży.
    • 03.04.13, 18:06
      nie pociesze Cie, bo ja mam masakre caly czas. To tez moja druga ciąża, teraz jestem w 31 tygodniu, daej wymiotuje choć mldosci ciut mniejsze, ale odrzuca mnie od wielu zapachow - ja nie przebieram pieluch synkowi w ogole - mąż to przejął odkąd jestem w ciążysmile
      tramwajem nie pojade bo wszystko śmredzi, nabiału nie moge jeść bo wymiotuje, w sumie zywie sie słodyczami i jabłkami, jakiś chleb, czasem parowka, inne mięso odpada, generalnie to co zdrowe i wskazane jakos mi nie leży, rybe zjadłam raz, wiecej nie tkne, z jajkami to samo reszta kończy wiadomo gdzie. jem witaminy ale moge tylko wieczorem bo inaczej to wiadomosmile
      coś tam trawie bo nawet 7kg mam na plusie ale to chyba od czekolady i ciasteksmile
      wyników nie mam najgorszych - hemoglobina niska. ruszam sie dużo - spacery z psami i basen 3 razy w tygodniu. probowałam juz chyba wszystkich sposobo na mdlosci - na mnie nic nie działało. ja już odliczam do konca az sie w koncu najem czegos innego niz slodyczesmile
      • 03.04.13, 18:11
        Ja wymiotowałam do końca 37tc...najgorzej haftowałam po wodzie mineralnej...bleeee


        --
        http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
        • 03.04.13, 18:40
          no ja mam wodowstręt też, nie pije teraz w ogole wody - moge tylko herbate a przed ciążą to lubiłam wode a herbate piłam raz w rokusmile a dziecko duze urodziłaś? tak sie zastanawiam czy to ma jakiś wpływ na nie, podobno ono sobie poradzi i wezmie co trzeba.
          • 03.04.13, 19:04
            Synek ważył 3,04.
            --
            http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/3454
            • 03.04.13, 21:21

              a to pytalam Devilin - bo pisala ze wymiotowała do 37 tygodnia. A ty w pierwszej ciąży też tak miałaś? bo ja nie mialam mdlości prawie wcale.
              • 03.04.13, 21:38
                W pierwszej ciąży czułam się bardzo dobrze. Nie trawiłam tylko rosołu, pizzy i miodu i nie byłam tak przeczulona na zapachy . Brzuch mnie nie bolał i nie byłam non stop śpiąca i zmęczona. Dopiero w trzecim trymestrze plecy zaczęły bardziej mnie boleć ,a tak to ok było.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/eikt43r8031rbons.png
          • 05.04.13, 18:55
            Ja urodziłam bliźnięta, każde prawie po 3kg miało big_grin

            --
            http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
    • 03.04.13, 19:36
      Boże, jak dobrze, że nie jestem jedyna suspicious
      Cały dzień mnie mdli. Mdli mnie i w nocy tak,że się budzę cała mokra od potu.
      Jem źle, nie zjem też źle.
      Wodę piję ale nie pomaga. Cytrynę ssę też nie.
      Mam ogromny zapas pepsi trochę łagodzi ale muszę pić małymi łyczkami.
      jutro mam wizytę u ginekologa rano i wieczorem usg.
      Poproszę......nie zażądam wypisania leków na ograniczenie nudności!
      To moja trzecia ciąża. Myślałam że dwie poprzednie były koszmarne.....
      Boże, jak ty lubisz sobie ze mnie pożartować tongue_out

      --
      "...Jaka róża, taki cierń - nie dziwi nic, Jaka zdrada, taki gniew - nie dziwi nic, Jaki kamień, taki cios - nie dziwi nic
      Jakie życie, taka śmierć.." E.G.
    • 04.04.13, 14:53
      Witam w klubie, jestem w 11 tygodniu drugiej ciąży i mdłości towarzyszą mi od rana do nocy, do tego dochodzą wymioty jak coś z jedzenia nie podpasuje, jem w małych ilościach i moje menu jest mocno ograniczone bo na większość rzeczy nie mogę patrzeć, mam nadzieję że ten czas jak najszybciej się skończy, w pierwszej ciąży równo 2 m-ce mnie męczyło od 2-4 m-ca, mam nadzieję że i teraz tak będzie, wspomagam się homeopatią i bardzo pomaga na wymioty bo mdłości są i tak, ale dla mnie to ważne bo inaczej to wymiotuję nawet po łyku wody.

      Pozdrawiam
    • 04.04.13, 19:57
      Podczas jedzenia się nie pije, to podstawowy błąd żywieniowy, to tak przy okazji, na mdłości pomaga jedzenie migdałów.
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
      zapraszam na forum Dla starających się
      • 05.04.13, 19:46
        No. Rzygałam po nich koncertowo. Wolałam jednak kwaśne żelki, bo mniej haratały gardło wink
        Teraz jestem mądrzejsza i pasę się kapsułkami imbiru z herbapolu. Trochę lepiej. chociaż i tak solidnie oznaczyłam teren. lekarka przepisała mi torecan w czopkach, jakby bardzo źle było. Ale chyba jest już lepiej.
    • 05.04.13, 15:08
      Współczuję, bo sama to przeszłam. U mnie między 7 a 9 tygodniem był prawdziwy hardcore. Nie mogłam nic jeść, popijałam tylko colę, Fantę i wodę gazowaną, bo tylko to mogłam pić. Leżałam i płakałam, bo czułam się, jakbym była zatruta, dosłownie. Czułam się strasznie źle. Wmuszałam w siebie zwykłe białe bułki i kleik ryżowy. Powoli zaczęło mi to ustępować koło 12 tygodnia, ale cały czas zdarza się, że mnie zemdli, stale czuję też gorzki smak w ustach, mam zgagę, która powoduje silne mdłości. Znacznie gorzej czuję się wieczorami, nie bardzo mogę nawet umyć zęby. Ale teraz pilnuję diety wątrobowej, lekkostrawnej, o ograniczonej ilości błonnika (ciemne pieczywo, grube kasze itd. podrażniają mi żołądek i wątrobę, nie jem surowych warzyw) i jest lepiej. Muszę pilnować, co jem i w jakiej ilości (mało na raz, ale często). Generalnie jestem na takiej diecie, jaką stosowałam przed usunięciem pęcherzyka żółciowego. Mnie nie pomagało nic, żadne migdały, imbir, cytryna, nic. Nie wymiotowałam, ale to wcale nie była ulga. Za to w badaniach wyszły mi ciała ketonowe w moczu - efekt wygłodzenia organizmu.
      Zabrzmi to banalnie i irytująco (wiem, bo sama miałam takie odczucia), ale musisz to po prostu przetrwać. Chociaż to strasznie trudne, dla mnie to było jedno z najgorszych doświadczeń.
    • 07.04.13, 22:38
      Zawsze coś jadłam rano, pomagała mi też woda z cytryną
      sok jabłkowy, i genealnie przekąski lekkie
      czasem trzeba po prostu przez to przejść to mija smile
      --
      http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/k/k7hb3z1l0.pnghttp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/e/erlzt2a7p.png
      zamotani.pl/
    • 09.04.13, 10:13
      Zazwyczaj nudności przechodzą po kilku tygodniach, gdy organizm przyzwyczai się do innej gospodarki hormonalnej. Ja nie wymiotowałam, ale nudności mnie męczyły, miałam ciągle denerwujące odczucie "czucia" żołądka i nieco te objawy łagodziła czarna herbata bez cukru (przed ciążą słodziłam). Niektórym pomaga imbir - ale, uwaga, świeży!

      Uzbrój się w cierpliwość, unikaj tego, co Cię odrzuca. A jeśli się nasili i nie wyciszy w ciągu 6 tygodni, to idź do lekarza.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/2b2khqvkmeido4w1.png
    • 12.04.13, 10:33
      Mi pomogło ssanie cukierków, a przede wszystkim ssanie kandyzowanego imbiru! Polecam
      --
      aggggga
    • 12.04.13, 11:01
      Od kilku dni stosuje dietę lekkostrawna - zupki, ryż, gotowane mięsko itp.
      Herbata odpada, cukier, słodycze itp. słodkości nasilają nudności.
      Jem mikroskopijnymi porcjami i robię co najmniej godzinne przerwy miedzy kolejnym posiłkiem.

      Trochę pomaga. Ból czy "czucie żołądka", walka by nie zwymiotować lekko osłabło ale nie na tyle by powróciła radość z ciąży sad
      --
      "...Jaka róża, taki cierń - nie dziwi nic, Jaka zdrada, taki gniew - nie dziwi nic, Jaki kamień, taki cios - nie dziwi nic
      Jakie życie, taka śmierć.." E.G.
    • 12.04.13, 14:45
      Współczuje. Miałam podobnie. Pierwszy trymestr kojarzę jako koszmar. W obu ciążach. W pierwszej musiałam non-stop jeść, wtedy żołądek trawił a kiedy trawił było znośnie. W drugiej nie było już tak łatwo, nawet napoje wracały, bardzo się bałam że się odwodnię i niestety nic nie pomogło. Jedynie czas.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.