Komentarze do artykułu

Badania w ciąży

Kobieta oczekująca dziecka jest pod szczególną ochroną lekarzy. Analizy krwi i moczu oraz laboratoryjne badania ginekologiczne dają gwarancję, że wiele zaburzeń można wykryć, zanim staną się one niebezpieczne dla matki i dziecka.

Badania w ciąży Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Kochanne przyszłe mamy, jeżeli poczekałyście z ciąża trochę dłużej (35 lat)
    RÓBCIE BADANIA PRENATALNE!!! Ilość dzieci urodzonych w Polsce z wadami
    wrodzonymi i to tak "znienacka" jest potworna. Nie zaszkodzi to także
    młodszym matkom. Tutaj ukłon do kolegów ginekologów - nie bójcie się badań
    prenatalnych (inwazyjnych i nieinwazyjnych). Mama późna - neonatolog.
    • Gość: JOANNA SKROBOL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 13:07
      MÓJ LEKARZ STWIERDZIŁ Ż TAKIE BADANIA SĄ BEZ SENSU PONIEWAŻ I TAK JAK SIĘ
      DOWIEM O WADZIE TO NIE MOGĘ USUN
      • Z tego co wiem, to jeśli podczas badań prenatalnych zostanie stwierdzona wada płodu, to matka ma pełne prawo usunąć taką ciążę. A jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze...
        --
        Vicky i Rysiu (26.08.'03)
        • Lekarz był kretyn albo dewot. Mozna usunąć. Ja robiłam badania. Z tym, ze
          osobom, które nie sa w grupie ryzyka chyba bym ich nie polecała. Bycie w ciąży
          i czekanie na wyniki to jedno z obrzydliwszych doswiadczeń w moim zyciu.
          • Gość: Arleta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 09:17
            Właśnie wczoraj dowiedziałam się, że jestem w ciąży (huuraaa!!!).Mam 35 lat, to
            będzie moje drugie dziecko. Już decydując się na ciążę, postanowiłam, że wykonam
            badania prenatalne. Czytałam sporo artykułów na ten temat, ale po raz pierwszy
            spotykam się z opinią, że badania inwazyjne niosą ze sobą ryzyko utraty
            płodu!!Do tej pory czytałam jedynie o tym, że są dość bolesne, ale dają dość
            dokładne rozpoznanie ewentualnych wad.I co ja mam teraz zrobić...?
            • Polecam stronke smile)
              www.badaniaprenatalne.pl
              O ryzyko najlepiej zapytac wyspecjalizowanych lekarzy, ktorzy takie badania
              bezposrednio robia.

              ********
              rudacleo
            • Zrobić badania nieinwazyjne, a w przypadku, gdy wyniki wyjdą niepokojące,
              zdecydować się na inwazyjne.
            • Moja koleżanka (lat 40, drugie dziecko robiła tylko nieinwazyjne). Wyszły
              dobre, więc lekarz jej powiedziął, że innych już robić nie musi. Może też
              wystarczą ci nieinwazyjne...
            • Jestem wlasnie po amniopunkcji...fakt,przezycie traumatyczne,ale tylko ze
              wzgledu na cel wykonania amniopunkcji, ale na pewno nie ze wzgledu na bolesnosc
              zabiegu czy jego inwazyjnosc. Poswiadczam osobiscie - amniopunkcja NIE BOLI!
              uczucie wklucia igly jest mniej dotkliwe niz przy pobraniu krwi...Nie bojcie
              sie dziewczyny smile
              • To rzeczywiscie to traumatyczne przezycie. ale nie zgodze sie z Twoja opinia, ze
                to badanie nie boli. Wszystko zalzey od kobiety i jej granicy bolu. Mnie bolalo
                i to bardzo, zwlaszcza ze wkuwano mi sie dwa razy i doslownie zamieszano mi igla
                w brzuchu.
            • ja mam 27 lat,2lata temu jak bylam w ciaży zrobilam badania prenatalne- to nic
              nie boli,to bzdura.teraz znowu jestem w ciazy i znowu je powtórze.pozdrawiam-
              kinia
    • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 23:33
      Tak ja uwazam ze przedewszystkim badania sa najwazniejsze w czasie ciazy. Kazda
      kobieta powina zadbac o badania i lekarz.
      • nie jest to az tak proste jak wam się wydaje. NIe bez powodu te badanie okresla
        się jako inwazyjne. Ryzyko poronienia jest realne i dotyczy również prawidłowo
        rozwijającego się płodu. Warto oszacować to ryzyko - inaczej będzie ono się
        kształtowało dla kogoś, kto o tę ciążę walczył latami... I czasem może
        wystarczą badania nieinwazyjne - testy Pappa i usg prenatalne.

        No i trzeba sobie zdawac sprawę, że nawet aminopunkcja nie wykrywa wszystkich
        wad i prawidłowe wyniki nie stanowia gwarancji że dziecko jest zdrowe.
        • Gość: dina IP: *.acn.waw.pl 15.08.04, 10:52
          Moim zdaniem najważniejsze są badania USG. Mam trójke dzieci - ostatnie
          urodziłam po 35 roku życia. Ma wadę serca wykrytą dzięki badaniu USG w 22
          tygodniu ciąży. Na szczęście dr Witold Osóbka-Morawski, który zauważył brak
          lewej komory w czasie badania USG skierował mnie do dr Joanny Dangel,
          kardiologa dziecięcego i "prenatalnego" (Szpital im. Ks. Anny Mazowieckiej przy
          ul. Karowej w Warszawie, która poinformowała mnie o możliwosciach leczenia tej
          wady. W Polsce w operowaniu serca jednokomorowego, a szczególnie niedorozwoju
          lewego serca (HLHS) specjalizuje się prof. Edward Malec w Krakowie (znakomita
          opieka pod każdym względem). Dziecko z taką wadą musi przejść 3 operacje (w
          wieku 2 tygodni, 6 miesięcy i 2 lat), ale potem ma szanse na normalne życie -
          poza tym, że nie będzie zawodowym sportowcem. Niestety wielu lekarzy nie wie o
          tym ,że ta wada jest już "naprawialna" (w Polsce mniej więcej od 10 lat) i
          spotkałam lekarzy, którzy w dobrej wierze doradzali mi aborcję ("będzie Pani
          miała spaprane życie"). Tymczasem mam syna, który ma dwa i pól roku, jest po
          trzech operacjach i ma sie świetnie - biega, gada, śmieje się jka "normalne"
          dziecko w jego wieku. Czasami spotykam lekarzy, którzy patrza na niego z
          niedowierzaniem i mówią "rzeczywiście, warto ratować takie dzieci". Krótko
          mówiąc - róbcie badania USG i zanim dacie sie przekonać, że dziecko ma jakiś
          nieuleczaklny problem sprawdźcie kilka razy...
          Wszystkich, którzy mają dzieci z wadami serca odsyłam do strony internetowej
          stworzonej przez rodziców www.sercedziecka.vmed.com.pl.
          • Szanowne koleżanki, jeśli zechcecie to posłuchacie mojej rady ...

            Jestem przeciwna badaniom prenatalnym (inwazyjnym). Jeśli po badaniu usg
            wszystkie wyniki będą pozytywne, lekarz stwierdzi, że płód rozwija się
            prawidłowo to nie ma potrzeby narażać siebie i dziecko na niepotrzebny stres i
            ryzyko poronienia (2% kobiet traci dziecko po badaniu prenatalnym).
            Podczas badania usg zapytajcie o 2 podstawowe cechy (NL przezierność fałdu
            karkowego oraz NB kostka nosowa), które mogą wskazać prawdopodobieństwo
            wystąpienia wad wrodzonych. Jeśli lekarz powie, że nie może tego zbadać w 12-13
            tyg. to bzdura! Ja się uparłam i u kolejnego lekarza udało mi się zbadać te 2
            cechy! Uspokoiłam się, bo wszystko wyszło pomyślnie smile
            Jeśli badanie usg wskazałoby, że są pewne nieprawidłowości, wówczas dopiero
            lekarz może zaproponować Ci badanie inwazyjne!!!
            Ale musicie liczyć się z jednym - wynik badania prenatalnego jaki zobaczycie
            będzie daną statystyczną! Badanie nie powie Ci, że masz 100% prawdopodobieństwo
            urodzenia chorego dziecka !!! Co więc zrobisz jak ujrzysz, że Twoje szanse na
            urodzenie chorego dziecka są jak 1:50 ??? Czy weźmiesz na siebie to ryzyko i
            usuniesz być może zdrowe dziecko ??? Poza tym statystyki są takie, że pośród 50
            kobiet z dużym prawdopodobieństwem urodzenia chorego dziecka tylko 2
            rzeczywiście mają mniej szczęścia.

            Osobiście uważam badanie inwazyjne za zbędne - o ile usg wychodzi dobrze!
            W innych przypadkach nie chcę radzić, poza tym żebyście zastanowiły się nad tym
            czy zdobyłybyście się na usunięcie ciąży nie mając 100% pewności, że dziecko
            urodzi się chore !!! Ja nie wzięłabym na siebie takiego ryzyka!

            Aha! Jeszcze jedno - słuchajcie rad tylko zaufanego lekarza, czytajcie książki
            o tej tematyce, zadawajcie wiele pytań lekarzowi, bierzcie kwas foliowy od
            początku (on zmniejsza ryzyko wystąpienia wad kręgosłupa aż o 70-75%)! Ale
            przede wszystkim -cieszcie się ciążą smile

            Pozdrawiam smile

            Ja nie jestem lekarzem, za to sporo czytam i nie boję się zadawać pytań mojemu
            lekarzowi!
            • Nie do końca sie z Toba zgadzam- jesli trafi sie dziewczyna taka jak ja, to
              badanie usg w 12 tyg c, nawet jak prawidlowe- to wynik jej nie uspokoi. Pewnie
              wiesz ze prawidlowa przeziernosc i obecnosc kosci nosowej stwierdza sie u 25%
              plodow z wada genetyczna. Oczywiscie stopien drazenia tematu uzalezniony jest
              od tego, po co chcemy wiedziec, czy dzidzia choraz czy zdrowa. Moja okazala sie
              super zdrowa. A ja tym bardziej zrelaksowana, co korzystnie wplywa na malutka
              Pozdrawiam.
              .--
              src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"
              • Gratuluje!
                Wirzę w to, że będę miała tyle szcześcia co Ty.

                Ja należę do tych dziewczyn, które nie martwią się na zapas. Jeśli wyniki są
                dobre, to wierzę w to, że tak jest! Mój spokój wynika z tego, że jestem
                świadoma tego co się z nami dzieje. Mnie nie można zbyć lakonicznym
                stwierdzeniem - wszystko rozwija się dobrze do zobaczenia za 8 tyg. O nie ...

                Ja też jestem wrażliwa na dobro mojego dziecka, dlatego wolę uniknąć badania
                inwazyjnego wiedząc o ryzyku poronienia.

                Pozdrawiam smile
    • Gość: Kami IP: *.ib.tcz.pl 09.08.04, 21:26
      Dlaczego w nowych dowodach osobistych nie ma miejsca na wpis grupy krwi wraz z
      czynnikiem Rh tak, jak było to w "starych" dowodach? Dowód osobisty jest
      najważniejszym dokumentem stwierdzającym tożsamość osoby i najczęściej
      "noszonym przy sobie". Podczas przyjęcia do szpitala (w nagłych przypadkach)
      lekarz zawsze pyta o grupę krwi oraz oczekuje okazania odpowiedniego wpisu w
      dowodzie osobistym. Osoby legitymujące się nowym dowodem każdorazowo poddawane
      są stosownym badaniom na oznaczenie grupy i czynnika krwi, co naraża szpitale
      na zbędne koszty, a nawet utratę życia pacjenta w oczekiwaniu na transfuzję.
      • w wypadku naglej potrzeby przetoczenia krwi nikt nie patrzy w dowod tylko
        oznacza sie pacjentowi grupe jeszcze raz i to kazdemu bez wyjatku, wpis w
        dowodzie niczego nie zmienia, zaden lekarz ani analityk nie wezmie
        odpowiedzialnosci za czyjas ewentualna smierc w wyniku powiklan
        poprzetoczeniowych skoro test jest latwy do przeprowadzenia i trwa kilka minut
        jesli natomiast jest na szybko potrzebna krew, kiedy nie ma czasu nawet na
        szybkie oznaczenie grupy, wtedy przetacza sie odpowiedzni preparat z krwi -
        krwinki 0 rh- w osoczu AB...

        ale nie o tym byla mowa... wink
        pozdrowionka
        elka

        --
        ELIZABETH, TVÁ KRVAVÁ CESTA BOHU HŘÍCHEM SE ZDÁ,
        ELIZABETH, JSI HLEDANÁ, MILOVANÁ.

        lilypie.com/days/050617/4/25/1/+10/.png
        • W artykule o badaniach dla ciezarnych na stronie Dziecka piszą, ze ustalenie
          grupy krwi trwa do dwoch godzin i dlatego jest takie ryzykowne dla zycia
          pacjenta.
          To w koncu ile trwa?

          ********
          rudacleo
    • Gość: kala IP: 195.20.110.* 18.08.04, 10:44
      Nieprawdą jest, że dzicko w przypadku niegodności serologicznej (ojciec Rh+,
      matka Rh-) dziedziczy dodatnie Rh ojca. U moich rodziców wystąplił tenże
      przypadek a ja odziedziczyłam krew po mamie.
      • IMO źle to napisali, bo pewnie chodziło o to, że gdy matka ma Rh- a ojciec Rh+, to dziecko może ale wcale nie musi odziedziczyć po ojcu Rh+ i wtedy podczas porodu (jeśli jest to pierwsze dziecko) tworza się przeciwciała i są zagrożeniem dla następnych dzieci, które będą miały Rh+.
        Pozdrówkismile
        --
        Vicky i Rysiu (26.08.'03)
    • Gość: Mina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 10:14
      Łatwo się mówi ale trudniej takie badania wykonać. Miałam problemy i nie
      wszystkie potrzebna badania udało mi się zrobić. Dlatego uważam, że dużo się o
      tym mówi ale mało robi.
      • Gość: d_rydz IP: 81.210.16.* 14.09.04, 17:16
        hej
        mam problem, nie wiem czy mały czy duży dla mnie duży
        planuję ciąże, robiłam wszystkie badania które są potrzebna, aż tu nagle kiedy
        miałam zabierać się do "roboty" okazało się że powinnam zaszczepić się
        przeciwko żółtaczce typu A i B, schemat szczepienia jest 0, 1, 6 m-cy,
        rozmawiałam z lekarzem który powiedział mi że odporność narasta po miesiącu od
        podania pierwszej dawki szczepionki skojarzonej. W miesiąc po podaniu drugiej
        dawki ponad 90% osób zabezpieczonych jest zarówno przeciwko typu A jak i typu
        B. Ale nie mogłam się z lekarką dogadać czy w takim razie mogę zrezygnować z
        trzeciej dawki? Umówiłam sie po wielkich trudach ze po 2 dawce zgłosze sie do
        niej żeby sprawdziła mi odporność, moze ktoś mógłby mi doradzić co mam robić bo
        już sama nie wiem.
    • Gość: mamusia IP: *.proxy.aol.com 21.09.04, 18:31
      ja robilam, chociaz moja lekarka byla zdania, ze jesli nie zamierzam usunac
      chorego plodu. ja za to znam dwie mamy dzieci z downem i obie mi bardzo
      polecaly, nie zeby usunac, tyklo zeby sie przygotowac. porod to wielkie
      wydarzenie, jak w dodatku dziecko ma wade wrodzona to moze sciac z nog. a zycie
      z dzieckiem z downem moze byc piekne i wcale nie takie trudne, jakby mozna
      uwazac.
      o ryzyku poronienia lekarka, ktora mi robila punkcje( absolutnie bezbolesna)
      wyrazila sie nastepujaco: badania robi sie w grupie podwyzszonego ryzyka (wiek,
      obciazenie rodzinne etc), totez trudno oszacowac ryzyko z samej punkcji. dla
      potrzeb stytstyki za poronienia w wyniku przeprowadzonego badania uwaza sie te
      w przeciagu 24h.
      a stres jest niemaly. znajomy neurolog doszukuje sie w nim powodu dlaczego nasz
      synek wrzeszczal calymi dniami. podobno wlasnie w srodkowym trymestrze stres
      matki niejako programuje reakcje na ociazenie dziecka. wydeptuje sciezke
      • Gość: Gwiazda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 16:35
        Mysle, ze wazna jest swiadomosc wady u dziecka, bo mozna sie przygotowac,
        poczytac jeszcze w ciazy, dowiedziec sie o fundacjach czy gdzie sie udac po
        porodzie z konkretna wada. To wazne.
        Zostawienie tego na po porodzie, to za duzo stresu. Po porodzie i tak bedzie
        ciezko nawet ze zdrowym dzieckiem. Nie mozna usiasc na pupie a tu cala dobe
        karmienie, nawal mleczny itd.
        Lepiej co mozna wczesniej, zalatwic wczesniej.
      • Ja trafiłam na dobrego lekarza, który po kiepskim badaniu usg skierował mnie na
        badanie amniopunkcji. Przyżyłam koszmarne 4 tygodnie, ponieważ badanie
        amniopunkcji może byc zrobione w 14-16 tygodniu ciąży, a na wynik czeka się 2-3
        tygodni. Po bardzo stresującym okresie otrzymałam wynik - pozytywny - dziecko
        ma Zespół Downa. Nie byłam na to w ogóle przygotowana, jestem przed
        trzydziestką i prawdopodobieństwo wystąpienia zespołu Downa u kobiet w tym
        wieku jest 1 na 2000 urodzeń. Nie jest to obciążenie genetyczne, a przypadkowa
        sytuacja, czyli następna ciąża nie musi być obciążona.
        Nie wiem czy potrafię urodzic takie dziecko, w tej chwili borykam się z
        podjęciem decyzji o przerwaniu ciąży, która u nas w Polsce w zasadzie jest
        niemożliwa - mimo iż ustawa dopuszcza taka sytuacje, ale lekarze nie chcą tego
        zrobić.
        Jestem za badaniami prenatalnymi, ale jestem również za tym, żeby kobiety miały
        wybór co do swojej i dziecka przeszłości.
        Zespół Downa może u dzieci przechodzic bardzo różnie, może być to łagodne
        upośledzenie umysłowe, ale w niektórych przypadkach moze byc to związane
        również z upośledzeniami organów wewnętrznych.
        Chetnie przeczytałabym opinie osób, które wychowują takie dzieci.
    • Gość: mama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 10:32
      Dużo piszecie o badaniach, ale tak naprawdę o tym które z tych badań należałoby
      wykonać decyduje lekarz prowadzący. Niestety ja miałam cholernego pecha-
      trafiłam na lekarza patałacha który nie wykrył u mojego drugiego dziecka bardzo
      rozległej wady serca(to była córcia, która żyła 43 dni i przeszła 2 operacje w
      ciągu swojego krótkiego życia).Lekarz ten wykonywał u mnie co miesiąc badanie
      USG, i niestety jak się okazało zupełnie nie umiał odczytać wyniku badania.
      Teraz mam 27 lat i strasznie chciałabym urodzić drugie dziecko, ale ten
      przypadek który miał miejsce półtora roku temu daje mi wiele do myślenia! Nie
      wiem czy jestem w stanie zaufać jakiemuś lekarzowi!
    • Fajnie, że Magda tak myśli, ale moja lekarka nie widzi wogóle robienia żadnych
      badań dodatkowych. tylko obowiązkowe, mocz i morfologię co drugi miesiąc. Mówi
      też, że za prenatalne musiałabym zapłacić, a ja słyszałam, że to nie prawda.
      Mam 35 lat i wychowam co Bóg da, ale oczywiście w razie czego wolałabym być
      przygotowana.
      Wiedząc o wadzie wcześniej można sobie poczytać, dowiedzieć się na spokojnie,
      zanim się urodzi. Ale jak zmusić ginekologa do skierowania?
      Obecnie jestem w 24 tygodniu.
      • Po pierwsze, wydaje mi sie, ze jest juz za pozno na badanie typu amniopunkcja.
        Zazwyczaj robi sie je chyba w okolicy 14 tygodnia (ja sie na takie wybieram w
        najblizsza srode i bede w polowie 14 tygodnia).

        Ale mozna sprobowac dowiedziec sie czegos od genetykow...
        Aby dostac sie do poradni nalezy miec skierowanie od lekarza I konkaktu
        (internista, rodzinny), dokument ubezpieczenia i przed samym badaniem dokument
        z grupa krwi.
        Terminy oczekiwania sa dlugie (teraz zapisy na druga polowe stycznia).
        Czyli jak dobrze licze: jestes teraz w 28 tygodniu, w 32 badanie (chyba nikt
        sie go nie podejmie, bo raczej nie ma miejsca na wklucie sie - dziecko zajmuje
        cala macice), w 36 wyniki (ja urodzilam pierwsze dziecko w 37 tygodniu).
        Wiec chyba nie ma sensu starac sie o to badanie w Twoim przypadku...
        Nie martw sie na zapas. A dobre(!!!) USG powinno rozwiac Twoje watpliwosci.
        Polecam Ci tego samego lekarza co "dina" - list z 15 sierpnia.
        Pozdrawiam swiatecznie.
        P.S. Trzymajcie kciuki za mnie, bo boje sie jak cholera.
        • Czy są tu mamy, którym wyszlo poszerzone NT na badaniach USG w 11-13tc? U mnie
          niestety wyszlo, i to sporo bo 3,4mm. Dostalam skierowanie na echo serca
          (narazie wszystko ok) oraz na aminopunkcje, którą mi zrobiono tydzień temu.
          Aminopunkcja to moim zdaniem bardzo nieprzyjemny zabieg, ale naszczeście u mnie
          wszystko poszlo ok, wlaśnie wrócilam z USG kontrolnego i wszystko w porządku.
          Mimo to, że moja dzidzia (jestem 15tc) wyglada ok, nie ma żadnych widocznych
          wad boje się okropnie- na wyniki się czeka od 3 do 4 tygoni, więc zostalo mi
          jeszcze 2-3 tygodni niepewności. Czy ktoś z Was mial / zna kogoś kto mial
          poszerzone NT na USG genetycznym, a potem urodzil zdrowe dziecko? Czy jest
          jeszcze szansa, czy NT jest już pewnym wyznacznikiem?
        • Jestem po badaniach prenatalnch nieinwazyjnych w 22 tc. Na serduszku maloszka
          lekarz zauwazyl biala plamke - zloze wapnia. Czy ktooras z was miala taki
          przypadek?
      • Jak zmusic? Zmienic.
        W Polsce pacjentow traktuje sie jak idiotow, ktorzy nic nie wiedza. Dla dobra
        siebie i dziecka zmienilabym lekarza natychmiast, a tej pani nawymyslala ile
        wlezie. Moze warto zamiescic jej nazwisko na stronie
        www.badaniaprenatalne.pl, zeby nikt wiecej do niej nie trafil.

        ********
        rudacleo
      • Zażądaj od lekarki na piśmie odmowy skierowania na badania mimo
        ukończonych 35 lat. Zobaczymy, czy ci da. Jak nie - zażalenie do
        Izby Lekarskiej. Walcz, kobieto! Teraz to chyba zostało Ci wkłucie
        sie do pępowiny - karcentoza czy jakos tak (pewnie pokręciłam nazwę0
        Mocno inwazyjne, ale daje odpowiedź. Pozdrawiam!
    • no całe życie rodzice mówili ze mam rh+, w 33 tygodniu ciązy poszłam zrobić
      badanie grupy krwi no bo lekarz musiał mieć tzw. papierek okazało sie że mam rh-
      ojciec dziecka ma a+
      jestem spanikowana
      róbcie badania jak najwcześniej stres i niepewność zniknie będziecie wiedziły
      na czym stoicie.
      --
      Kaska
    • Mam dziecko z wadą wrodzoną - roszczep kręgosłupa. Cieszę się, żę nie trafiłam
      na lekarzy jak inne mamy z takimi dziećmi, którym to owi fachowcy stwierdzający
      wadę mówili jednocześnie:usunąć, przecież to będzie roślinka. Niestety ciekawe
      byłyby wyniki sondażu w ilu przypadkach przewidywania lekarzy się sprawdziły (
      mam szerokie kontakty poprzez stowarzyszenie i moge stwierdzić że ja ozobiście
      nie spotkałam się z tymi okrutnymi przewidywaniami lekarzy póżniej, gdy dziecko
      żyło - i ku ich zdziwieniu rozwijało się wspaniale. A jedyny problem to to że
      nie chodzą lub z tym chodzeniem maja trudności. Gdy się zna takie rodziny i te
      dzieci to cieszą się bardziej radością życia niz martwią swymi
      niedociągnięciami do ideału. Więc jeśli już lekarz stwierdzi wadę, to najlepiej
      niech nie wyrokuje - bo wiele decyzji moze byc podjete tylko przez ten fałszywy
      wyrok.
    • badania prenatalne to dobrodziejstwo, pozwalaja rozwiac wszelkie watpliwosci i
      ewentualnie przygotowac sie na przyjscie na swiat malego czlowieka, ktory moze
      byc chory, pozwalaja obmyslec "strategie dzialania" i daja czas na podjecie
      odpowiednich krokow w celu ratowania zycia i zdrowia tej malenkiej istoty ktora
      sie rozwija w ciele swojej mamy
      co do ewentualnej aborcji w wyniku takich badan... tu wybor nalezy do kobiety,
      ale z drugiej strony, jesli ktos jest tak slaby ze nie moze egzystowac
      samodzielnie poza cialem swojej mamy, jesli nawet jest slabszy i bardziej chory
      niz dziecko ktore "normalnie" sie rozwija, to chyba takiemu malemu
      czlowieczkowi nalezy sie pomoc, a nie smierc... myslalam kiedys nad tym co bym
      zrobila gdyby cos bylo z malym/mala (bo jeszcze nie wiem - tak sie odwrocil)
      nie tak w sensie zdrowotnym i przyszla mi do glowy jedna mysl, ze skoro dziecko
      byloby chore to tym bardziej trzeba otoczyc je opieka i miloscia a nie
      zabijac... dla wlasnej wygody... przeciez kazdy z nas stworzony jest do walki i
      zadko kiedy ta walka jest ponad nasze sily... i jeszcze pozostaje tez ten
      procent niepewnosci, kiedy to lekarze sie myla, albo dzieje sie to, w co
      wiekszosc nie wierzy, a co przez niektorych nazywane jest cudem...
      szanujmy zycie nawet to chore i slabe, bo smi do konca jeszcze nie poznalismy
      tajemnicy jego powstawania, a badania prenatalne - robmy je z mysla aby
      ewentualnie pomoc a nie "pozbyc sie problemu"

      pozdrowionka
      elka

      --
      ELIZABETH, TVÁ KRVAVÁ CESTA BOHU HŘÍCHEM SE ZDÁ,
      ELIZABETH, JSI HLEDANÁ, MILOVANÁ.

      lilypie.com/days/050617/4/25/1/+10/.png
      • Wspolczuje wszystkim mama i podziwiam odwage tych,ktore zdecydowaly sie urodzic
        chore dziecko,Nie chce krytykowac czyjejs niewiedzy,ale panie ktore pisaly o
        amniopunkcji,niezawiele na ten temat wiedza.Jestem obecnie w 18 tygodniu ciazy
        i istnieje u mnie ryzyko wystapienia zespolu Downa,dzis mialam
        amniopunkcje,emocje jeszcze nie minely,co do powiklan to jeszcze nie wiadomo,a
        wyniki za 3 tygodnie.Amniopunkcje najlepiej jest wykonac miedzy 16-18
        tygodniem,Badania przeprowadzone nad wczesniej przeprowadzanymi amniopunkcjami
        (11-14tydzien)wykazuja ze zwieksza sie liczba komplikacji.Nawet dopuszczalne
        jest w 20 tygodniu.w ostatnim trymestrze takze wykonuje sie amniopunkcje w celu
        ustalenia stopnia rozwoju pluc.Wczesniej mialam robiony obowiazkowy dla kazdej
        ciezarnej test z krwi(w stanach zjednoczonych,gdzie mieszkam taki test robi sie
        obowiazkowo),no i wyszlo ze istnieje u mnie wieksze ryzyko niz u 35 latki,a mam
        25 lat.Strasznie mnie to zmartwilo,i teraz zostaje mi czekac na wynik.Co do
        aborcji,niewiem co zrobie,tu jest to dopuszczalne bodajze do 24 tygodnia.Pragne
        miec to dziecko i powiem jeszcze jedno,latwo jest pisac komus kto tego nie
        przezywa.Nie zycze zadnej ciezarnej takiego doswiadczenia,strachu, i
        niepewnosci.Na poczatku bylam przeciwna takiemu badaniu,ktore zreszta prawie
        nie boli,ale chce zasypiac normalnie.Mam nadzieje ze jest w porzadku i polecam
        wszystkim znakomita ksiazke "W oczekiwaniu na dziecko"Heidi murkoff,Arlene
        Eisenberg,Sandee Hathaway,znajdziecie w niej odpowiedzi na wszysto.I na koniec
        kobietom ze zwiekszonym ryzykiem ze wzgledu na wiek radze zrobic usg
        genetyczne,wykonuje sie je tylko do 12 tygodnia ciazy,jest calkowicie
        bezpieczne,mniej stresu niz przy tych niosacych ryzyko.Gdybym wczesniej
        wiedziala poddala bym sie takiemu badaniu.Trzymam kciuki za wszystkie przyszle
        mamy.
    • Dzięki badaniom genetycznym lekarze bardzo wcześnie wykryli nieprawidłowości w
      budowie płodu (efekt napromieniowania Rentgenem w 3 tyg.ciąży-Urografia) To
      pozwoliło nam podjąć decyzję.Nie byłabym w stanie urodzić takiego chorego
      dziecka.Ale szanuję i podziwiam kobiety,które się na to zdobyły.I nie chodzi tu
      o wiarę.Każdy dźwiga swój krzyż.Mnie do tej pory jakoś niewyraźnie, kiedy o tym
      pomyślę.Wiem jedno, moje małżeństwo nie przetrwałoby takiej tragedii.Może
      byliśmy za młodzi a może zbyt świadomi trudu i odpowiedzialności.Trudno teraz o
      tym mówić.Fakt jest faktem.Stało się..Dodam tylko,że sytuacja ta była
      konsekwencją błędu lekarza, który wykonywał USG. Wykluczył ciążę i dał zgodę na
      Urografię..Minęło wiele miesięcy.Znów jestem w ciąży.Lada moment urodzę
      dziecko.Nie muszę dodawać,że wykonałam wszystkie nieinwazyjne badania prenatalne
      i bardzo na siebie uważałam.Nie mogę się doczekać.Mam nadzieję,że wszystko
      będzie w porządku.I jeszcze jedna ważna rzecz.Drogie Panie,nie przejmujcie się
      komentarzami "przyjaciół".Nie mają bladego pojęcia co się czuje w tak
      dramatycznym momencie.A swoje pseudo-moralizatorskie wywody niech sobie schowają
      w kieszeń.Decyzja zawsze należy do Was i waszych partnerów...
    • Czy to że czynnik Rh jest dziedziczny to jest bezdyskusyjne? jak to rozumieć w
      róznych przypadkach, bo rozumiem ,że jezeli matka Rh- ojciec Rh+ to dziecko
      może Rh- lub Rh+ (ale bardziej prawdopodobne Rh+ dominujace), a jezeli matka
      Rh+ ojciec Rh-, to dziecko Rh+ lub Rh-, matka Rh+ ojciec Rh+ to dziecko Rh+,
      ale mniej rozumiem dlaczego dziecko może mieć Rh- ? podobnie matka Rh- ojciec
      Rh- to dziecko Rh-, a czy może dziecko Rh+? Bo gdzieś wyczytane,że to nie
      możliwe.
      • jeśli matka ma czynnik Rh- jest to czynnik dominujacy w dziedziczeniu, Rh+ jest
        recesywny
      • czynnik Rh jest dziedziczny!!!!tak samo jak kolor oczu, wlosow itp itd.
        Dla skonfundowanych badz zainteresowanych wyjasniam w jaki sposob czynnik Rh
        moze byc dziedziczony. Otoz czynnik Rh jest warunkowany przez allele genow C, D
        i E. Najważnieszy tu jest gen D (kazdy 1 gen ma dwa "oblicza"-czyli tzw. allele
        odziedziczone jeden od ojca, drugi od matki, ktore skladaja sie na jeden gen u
        potomka) Gen kodujacy czynnik Rh tez ma dwa allele: R i r. U kazdego z nas
        moga byc rozne układy tych alleli, w zaleznosci co dostalismy po rodzicach.
        Zatem gen Rh moze miec trzy wariacje alleli:1)+/+ 2)+/- 3)-/-. Pierwszy i drugi
        przypadek daje w konsekwencji Rh+, trzeci przypadek daje Rh-. Zwrocmy uwage na
        przypadek drugi. Tu mamy +/-, +odziedziczony od jednego rodzica, minus
        odziedziczony od drugiego rodzica. Wiele osob bedzie zapewne pytalo dlaczego
        taka kombinacja nie daje w konsekwencji Rh-? Otoz trzeba pamietac, ze allel +
        jest dominujace, czyli "silniejszy" i jakoby zakrywa dzialanie -, dlatego w
        rezultacie dziecko z +/- bedzie mialo czynnki Rh+ (ale bedzie nosicielem -,
        ktore w przyszlosc bedzie moglo sie polaczyc z innym - i dac kolejnego potomka
        o Rh-). W przypadku trzecim sa -/-, wiec nie ma tu plusa ktory zakrywalby
        dzialanie -, wiec jedyna mozliwoscia jest tu wystapienie u dziecka czynnika Rh-.
        Dla ulatwienia mozna sobie rozrysowac tzw krzyzowke genetyczna, pozwalajaca
        stwierdzic w 100% jakie Rh bedzie mialo nasze dziecko. Do tego tzreba jednak
        znac swoje wlasne allele genu Rh, nie tylko sam czynnik.

        | + + Przypadek 1: rodzic 1 Rh+ (+/+), rodzic 2 Rh+ (+/+)
        ------ |----------------
        + | +/+ +/+
        |
        + | +/+ +/+ dziecko 100%=Rh+


        | + + Przypadek 2: rodzic 1 Rh+ (+/+) rodzic 2 Rh+ (+/-)
        ------ |----------------
        + | +/+ +/+
        |
        - | +/- +/- dziecko 100%=Rh+


        | + - Przypadek 3: rodzic 1 Rh+ (+/-) rodzic 2 Rh+ (+/-)
        ------ |----------------
        + | +/+ +/-
        |
        - | +/- -/- dziecko 75%=Rh+, 25%=Rh-

        | + + Przypadek 4: rodzic 1 Rh+ (+/+) rodzic 2 Rh- (-/-)
        ------ |----------------
        - | +/- +/-
        |
        - | +/- +/- dziecko 100% = Rh+

        | - - Przypadek 5: rodzic 1 Rh- (-/-) rodzic 2 Rh- (-/-)
        ------ |----------------
        - | -/- -/-
        |
        - | -/- -/- dziecko 100% = Rh-
        |

        | + - Przypadek 6: rodzic 1 Rh- (+/-) rodzic 2 Rh- (-/-)
        ------ |----------------
        - | +/- -/-
        |
        - | +/- -/- dziecko 50%=Rh+, 50%=Rh-

        czyli generalnie, dla osob ktore nie chca wnikac w szczegoly rodzice ktorzy
        oboje maja Rh+ moga miec dzieci Rh+ i Rh- (przypadek 1,2,3)
        rodzice z ktorych jedno jest Rh+ a drugie Rh- moga miec dzieci Rh+ i Rh-
        (przypadek 4,6)
        rodzice ktorzy oboje maja Rh- moga miec jedynie dzieci Rh- (przypadek 5)

        Taka sama zaleznosc dotyczy sposobu dziedziczenia koloru oczu smile
        Milej lektury
        przyszla mama z z mozliwoscia wystapienia u dziecka jedynie Rh+ (ja jestem Rh+
        +/+, moj partner -/-, co daje w sumie u dziecka +/-, czyli Rh+)
        Trzymajcie sie.



        • dzieki za wyjasnienia
          tak sie sklada, ze moi rodzice maja obydwoje Rh +, a ja ... Rh -
          ten trafil do mnie po mojej babci ze strony mamy.
          Oprocz mnie jeszcze tylko moj brat cioteczny ma Rh -

          Ciekawe jaka krew bedzie mial teraz maluszek skoro ja jestem Rh - a moj partner
          Rh + ... prawdopodobnie Rh +.
          Mam nadzieje, ze nie bedzie zadnych powiklan.
          --
          Pozdrawiam
    • Zgadzam się! Stosowanie tego zalecenia w Polskiej rzeczywistości jest jednak
      nieco utrudnione. Lekarze bowiem traktują, zwłaszcza pierworudki, rutynowo,
      wręcz lekceważąco. Gdy zapytałam, mojego lekarza o badania prenatalne
      powiedział, że panikuję, co miesiąc robił mi USG-i pewnie by wystarczyło, gdyby
      umiał obsługiwać ten sprzęt. Dziwił się gdy go prosiłam o skierowania na
      przeciwciała toksoplazmozy, czy próbę cukrową (a mam stany hipoglikemiczne), z
      bólem dał mi drugie skierowanie na ponowne zbadanie grupy krwi mojej i męża (ja
      mam Rh-, mąż Rh+). Czułam się jednak pewnie, bo ma opinię najlepszego, podobnie
      jak szpital, w którym pracuje. Teraz żałuję, że nie konsultowałam jego opinii z
      innym lekarzem. Urodziłam śliczną córeczkę, ale z zespołem Downa i
      b.skomplikowaną wadą serca (zapraszam na: dorota.targowsk.of.pl). Zatem
      przede wszystkim polecam przyszłym mamom: Konsultujcie się z więcej niż jednym
      ginekologiem. Mój ginekolog nie tylko nie zauważył, że dziecko ma jednokomorowe
      serce, ale i "wykluczył zespół Downa"-o co go zapytałam wprost.
      kasia
    • Zgadzam się! Róbcie badania prenatalne i nie tylko. Stosowanie tego zalecenia w
      Polskiej rzeczywistości jest jednak
      nieco utrudnione. Lekarze bowiem traktują, zwłaszcza pierworudki, rutynowo,
      wręcz lekceważąco. Gdy zapytałam, mojego lekarza o badania prenatalne
      powiedział, że panikuję, co miesiąc robił mi USG-i pewnie by wystarczyło, gdyby
      umiał obsługiwać ten sprzęt. Dziwił się gdy go prosiłam o skierowania na
      przeciwciała toksoplazmozy, czy próbę cukrową (a mam stany hipoglikemiczne), z
      bólem dał mi drugie skierowanie na ponowne zbadanie grupy krwi mojej i męża (ja
      mam Rh-, mąż Rh+). Czułam się jednak pewnie, bo ma opinię najlepszego, podobnie
      jak szpital, w którym pracuje. Teraz żałuję, że nie konsultowałam jego opinii z
      innym lekarzem. Mając 29 l. urodziłam śliczną córeczkę, ale z zespołem Downa i
      b.skomplikowaną wadą serca - zapraszam na: dorota.targowsk.of.pl Zatem
      przede wszystkim polecam przyszłym mamom: Konsultujcie się z więcej niż jednym
      ginekologiem. Mój ginekolog nie tylko nie zauważył, że dziecko ma jednokomorowe
      serce, ale i "wykluczył zespół Downa"-o co go zapytałam wprost.

      Podczs wizyty po porodzie, na moje pytanie, dlaczego Pan tego nie zauważył?
      Odpowiedział: a co to by Pani dało?

      No cóż, niby dr n. med., a jednak konował!

      kasia
      • To moze podaj jakis namiar z grubsza gdzie i jakiego szpitala
        unikac. Tak to juz jest, ze znani specjalisci olewaja dosc czesto
        pacjentow, wlasnie dlatego, ze sa znani i przez to zawaleni robota.
        Ja mialem podobny przypadek z super znanym i cenionym ortopeda ze
        Szczecina. Niestety sam kontakt wzrokowy z tym panem mnie nie
        uleczyl, spieszyl sie biedak gdzies bardzo. A leczenie zaczelo sie i
        skonczylo na masci rozgrzewajacej.
        Zalosne
      • Droga Kasiu,
        Powiedzialas "lekarz konowal", dla mnie to po prostu cham,
        traktujacy kobiete przedmiotowo, czy istnieje mozliwosc skargi na
        niego?

        Moze powinnas podac jego nazwiska na czarna liste ginekologow, na
        internecie.

        Wiem, ze lekarze nie sa nieomylni , ale Chamstwo typu " a co by
        pani to dalo". Czy ta informacja by ci cos dala, czy nie to jest
        Twoja wylacznie sprawa, a nie jego f...ing business. To co zrobil
        jest chamstwem i przedmiotowym traktowaniem pacjetki, a zdaje sie,
        ze nie po to zostaje sie lekarzem.
        Zachowanie Dr House jest dobre w telewizji. On chociaz ma jedna
        wielka zalete jest dobrym diagnostykiem.





    • Trochę z mojej historii:
      3 ciąża w wieku 41 lat (właściwie 4 - ale 1 była obumarła)i strach, że za
      późno. Moj lekarz prowadzący, któremu zresztą bardzo ufałam, nie widział
      powodów do paniki, ale nie odwodził też od robienia dodatkowych badań. Zrobiłam
      test Pappa (wyniki takie sobie, ale nie najgorsze - o ile w ogóle są
      miarodajne, gdyż to głównie statystyka...)) i dostałam skierowanie do poradni
      genetycznej. Jeden z najlepszych genetyków w kraju (o ile nie najlepszy)
      zalecił jednak amniopunkcję ze względu na wiek (w tym wieku test pozytywne
      jest jak 1:60). I to jego autorytet zaważył na mojej decyzji. Chciałam być po
      prostu dobrze przygotowana na tak realne zagrożenie. Nie chciałam przez 5-6 m-
      cy czekać ze strachem na ew. złą wiadomość po porodzie. Tylko dobrze się
      przygotować na przyjęcie chorego dziecka, o ile nawet nie podjąć dostępnego w
      Polsce leczenia prenatalnego). Dowiedziałam się też, że w szpitalu, w którym
      zrobię badania mają bardzo nikły wskaźnik niepowodzeń badania (zawyżony przez
      nieudane badanie - wyhodowanie materiału gen.).
      Na szczęscie u mnie wszystko było dobrze i mogłam spokojnie czekać. Oczywiście
      i tak zrobiłam jeszcze ze dwa razy dokładne badania prenatalne USG, Pierwsze
      (chyba 30 tydzień)potwierdziło, że dziecko nie ma wad np. serca, a ostatnie tuż
      przed porodem (robiłam, by obawiano się zatrzymania rozwoju płodu) pokazało
      realne zagrożenie zaciśnięcia pępowiny w trakcie schodzenia dziecka do kanału
      rodnego i dzięki temu wiedziałam, że do szpitala mam jechać, jak tylko wystąpią
      pierwsze skurcze i nie czekać!

      Moje przemyślenia:
      Na drugi raz wykonałabym tylko badania USG prenatalne u najlepszego możliwego
      specjalisty i tylko w razie wątpliwości amniopunkcję.
      Testy Pappa - tak reklamowane - są obarczone dużym ryzykiem błędu.
      No i koniecznie kwas foliowy nawet jeszcze przed ciążą!

      Pozdrawiam
      • Czy moglaby mi Pani poradzic dobrego ginekologa w Polsce? Mieszkam obecnie w
        Irlandii i tu bede chodzic na USG, jednak nie jestem ustysfakcjonowana
        panujacymi tutaj regulami. Jestem w 17 tygodniu ciazy i nie mialam jeszcze ani
        jednego badania prenatalnego(nawet pobranej probki krwi czy moczu). Pierwsze
        USG jest tu zazwyczaj robione po 20tym tyg ciazy. Na moje pytanie dlaczego tak
        pozno, pielegniarka powiedziala, ze wczesniejsze badania niczego nie wykazuja a
        USG jest szkodliwe dla dziecka. Ani jedno ani drugie nie bylo prawda co
        uswaidomilam jej mowiac, ze jest mnostwo dostepnych testow, ktore moga byc
        przeprowadzone jedynie we wczesnej ciazy, wykrywajacych przede wszystkim spina
        bifida-czylli rozszczepienie kregoslupa czy zespol downa. Poza tym nie
        udowodniono zeby USG bylo we wczesnej ciazy szkodliwe dla dziecka. Pielegniarka
        powiedziala mi ze i tak nie moglabym usunac dziecka w Irlandii nawet jesli
        wykryto by wady ja z Downa iwec po co mi robic testy? to bylo oburzajace, po
        perwsze, ze kobieta z gory przyjela iz przerwalabym ciaze z defektem, po
        drugie, ze potraktowala mnie jak calkowitego laika, ktoremu nie warto poswiecac
        czasu na tlumaczenie bo i tak nie zrozumie. Jestem w 17 tygodniu i nawet nie
        iwem, czy wsztstko jest w porzadku z moim dzieckiem. Pierwsze USG bede miala
        zrobione dopiero w 21 tygodniu. Przyjezdzam jednak za kilka dni do Polski na
        wakacje i chce wykorzystac ten czas na zrobienie sobie wczesniejszego USG. Tak,
        zeby sie uspokoic. nie chce jednak byc znowu rozczarowana wizyta. prosze o
        porade w sprawie dobrego lekarza (jestem z Poznania)
        • polecam zdecydowanie lekarzy w warszawie, przeprowadzane wszystkie badania
          zgodnie z kalendarzem ciąży;ale jest tak w prawie całej Polsce
          przeczytaj książkę ,,w oczekiwaniu na dziecko''
          najlepiej pójść w Poznaniu do prywatnej kliniki położniczo -ginekologicznej,
          będą mogli zrobić wszystkie badania od reki;takie kliniki sa w prawie
          wszystkich wiekszych miastach
          usg warto zrobić dopiero w 20 tyg - najwcześniej (ale jest to drugie
          usg,pierwsze robimy w 12 tyg)
        • Kobzia, nie wiem gdzie mieszkasz na wyspie, ale zadzwon do Dublina
          do Medicusa. Tam robia nawet 4D. Kosztow nie znam
    • A ja nie wiem. Nie wiem, co bym zrobila, gdyby badania wykazaly wade. Dla
      wyjasnienia - mam 36 lat, 2 dzieci - jedno autystyczne i nie wyobrazam sobie
      kolejnego dziecka specjalnej troski. A jednak nie wiem. Zawsze zdecydowanie
      odrzucalam aborcje...
    • do czego sluzy i jakies sa dobre / zle wyniki ?

      co z tego wynika?

      dzieki
    • Dziewczyny, ja mieszkam we Francji i tutaj badania prenatalne sa czyms
      normalnym.Niestety, przeziernosc karku i kosc nosowa nie wykrywaja Z Downa w
      25%.Ja robilam test potrojny, i tu tez nie ma pewnosci.Co prawda nie jestem w
      grupie zwiekszonego ryzyka, ale niestety wykrywa on 3 przypadki Z Downa na
      10.Tylko amniopunkcja daje 100% pewnosci, ale jak nie ma potzreby to sie jej nie
      zaleca.Ja po potrojnym sie nie za bardzo uspokoilam.Pozdrawiam
    • nie ma nic o badaniach "wątrobowych" eliminujących bądź nie cholestazę czasami
      zwaną tzw. żółtaczką ciężarnych.......... a jest bardzo ważne.........
      Czyżbyście o tym nie wiedzieli?!
      • Pamiętajcie, że adania inwazyjne niosą ze sobą ryzyko utraty dziecka.
        Ja odrzuciłam propozycję ginekologa wykonania badań prenatalnych. Wszystkie
        poważniejsze wady świetnie wykrywa USG.
    • jestem drugi raz w ciazy. z corka wszystko bylo w porzadku, wiec nawet nikt mi
      tych badan nie proponowal. teraz usg wykazalo wode w glowce dziecka, wiec
      lekarze zalecili amniopunkcje. zdecydowalismy sie z mezem na to badanie.
      czekanie na wyniki to najtrudniejszy okres w moim zyciu. i chociaz wszystko
      wyslo ok, tzn: dziecko nie ma wad genetycznych to niepewnosc pozostala bo
      lekarze nie potrafia dalej odpowiedziec na pytanie skad w glowce woda i jakie
      to bedzie mialo skutki dla dziecka. nie wiedz a moze nie chca. umieram ze
      strachu o zdrowie dziecka. boje sie strasznie. czy zechce pani , jako lekarz
      rozswietlic mi trochr co nieco?>
    • mam pytanie dotyczące krwi matki dziecka i ojca czyli o te anty ciała. jestem w
      5 tygodniu ciaży dzis odebrałam wyniaki na grupe krwi i mam b- ojciec dziecki
      jeszcze czeka na winiki bo zgubił swój wynik który zrobił kiedys ale wydaje mu
      sie że też ma minus czy w takim razie jakby miał minus to nie byłoby tak zle do
      lekarza mam termin dopieru za pare tygodni ale do tego czasu to zwariuje z
      niepewnosci prosze napiszcie mi odpowiedz
    • Gość portalu: Magda napisał(a): Ilość dzieci urodzonych w Polsce z wadami
      > wrodzonymi i to tak "znienacka" jest potworna.


      GŁUPIA BABO!!!! Po co straszysz? no wszystko mi się ciśnie na usta, kretynka
      skończona...
    • Czy lekarz powinien robić takie badania ?
      Bo już sama nie wiem ... Nawet nie wiem na czym to polega ... ?!
    • Mam 48lat i jestem w ciąży wysokiego ryzyka.Niestety mieszkam w
      Polsce ,czyli kraju w którym chętnie bada się kobiety ,ale tylko
      teoretycznie.Będąc w 7 tyg, ciąży zgłosiłam się do ginekologa z
      prośbą o skierowanie mnie na badania prenatalne refundowane przez
      NFZ.Niestety nie wiedział,gdzie mnie wysłać. Nie dowiedział się tego
      od kolegów po fachu i w rezultacie odesłał mnie "bez kwitka"
      radzac ,abym dzwoniła do Lublina po informacje(mieszkam w
      Chełmie).Teraz jestem w 10 tyg.ciąży i nadal nie wiem ,gdzie mam się
      zgłosić, choć wydzwaniałam gdzie się da i byłam u 3 lekarzy.Dziś
      byłam u dr nauk med.z Lublina, który powiedział,że niepotrzebne mi
      jest skierowanie, wystarczy że zgłoszę się do PSK na Staszica w
      Lublinie, gdzie będę przyjęta bez problemu.Niestety,okazało sie ,że
      ja mam bardziej aktualne informacje ,gdyż ten szpital nie posiada w
      tym roku umowy z NFZ na w/w badania.Obawiam się,że w całym
      województwie lubelskim nie można wykonać badań prenatalnych na
      Fundusz!I TO JEST POLSKA WŁAŚNIE
    • Mam prośbę do przyszłych mam, które wykonywały badania prenatalne na terenie
      Warszawy i okolic. Proszę podajcie gdzie je robiłyście i jakie to były koszta. Z
      góry dziękuję.
      --
      Pozdrawiam M&D
    • Badania w ciąży są bardzo potrzebne. Ja straciłam coreczki
      bliżniaczki w 32 tc. Miałam robione regularnie usg. Ostatecznie nie
      wykryto przyczyny śmierci dzieci, ale może gdybym miała robione
      szczegółowe badania, dałoby się tego uniknąć.
      • Ja jestem przeciwna badaniom prenatalnym inwazyjnym. Nawet jeśli ryzyko jest
        2-3% to to jest 2-3 kobiety na 100. Jak dla mnie to dużo.

        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/c383c9fcbb.png
        • pandora81- czy 81 to Twój rok urodzenia? Jezeli tak to sie nie dziwie ze jestes
          przeciwna tym badaniom... sprawa zaczyna wyglądac troche inaczej jak ma się
          powyzej 35 lat, zaczyna się inaczej myśleć i inaczehj patrzeć na te badania.
          A soją droga ponad 70% dzieci z zespołem Downa rodza matki przed 30 rokiem
          zycia....tak mówią statystyki.
          W USA te bad sa obowiazkowe bez względu na wiek i nikt nie pyta czy chcesz Pappa
          czy nie- musisz zrobić.
          • red-truskawa, tak 81 to mój rok urodzenia (mam 28 lat), ale straciłam też 4
            ciąże i jeśli mam narazić moje dziecko na śmierć przez badanie, to nie ma mowy
            żebym to zrobiła. Dla mnie 3 utracone ciąże na 100 to zbyt duże ryzyko. Ja
            zrobię wszystko żeby ciążę utrzymać.
            --
            http://www.suwaczek.pl/cache/c383c9fcbb.png
            • Dzieki pandora81 za przeslanie linku.

              Tu gdzie mieszkam niestety badania prenatalne dla kobiet po 35 roku
              zycia nie sa obowiazkowe.To dla mnie bardzo dziwne, ale coz.

              Mam 36 lat i jestem w 7tc, moje dziecko urodzi sie gdy bede miala
              37.
              Na poczatek chcialabym zrobic badanie nieinwazyjne (USG -
              przeziernosci karkowej)i dopiero ewentualny wynik bedzie decydowal o
              nastepnych krokach: Badanie krwi i ewentualnie badania inwazyjne.

              Kilka lat temu towarzyszylam mojej kolezance w badaniach
              inwazyjnych. Nie bylo to dla niej najlepsze doswiadczenie, chodzi o
              bol i strach przed ewentualnymi komplikacjami pozabiegowymi.
              Wszystko jednak zalezy od doswiadczenia lekarza.

              Zostaje pytanie co zrobic, jak sie dowiemy , ze cos jest nie tak?
              Badania prenatalne, sa wiec tylko informacjo- przygotowujaca
              rodzicow.Ja chce wierzyc, ze wszystko bedzie z dzieckiem ok.

              Jak na razie mamy spotkanie z lekarzem genetykiem i to od niego
              bedzie zalezalo jaki rodzaj badan nam "przepisze".

              Swoja droga to dziwne, ze tutaj lekarz nie moze nam po prostu dac
              skierowania na dokladne USG w 12tc;

              Natepne "przepisowe" USG przypada mi dopiero w 20tc. W sumie mam
              miec ich max 5.



            • pandora81,trzymam kciuki za ciebie i dzidzie.
              I za reszte dziewczyn rowniez. Powodzenia smile
              • Dzięki kochana
                Ja za Ciebie też trzymam kciuki i nie mówię, że wszyscy tych badań mają nie
                robić, tylko że ja bym nie mogła. Są sytuacje kiedy rzeczywiście są potrzebne,
                tak jak inne mało niebezpieczne rzeczy w ciąży (np:antybiotyk przy zapaleniu
                płuc, który brałam w 7tc). Jeśli nieinwazyjne badania wychodzą źle to pewnie
                lepiej zrobić i prawdopodobnie wszystko będzie ok. Bo tylko część osób ze złymi
                wynikami ma upośledzone dziecko. Z drugiej po co się stresować? Na usg w 12tc
                oczywiście jestem zapisana. Pozdrawiam
                --
                http://www.suwaczek.pl/cache/c383c9fcbb.png
    • Jestem zszokowana... Mam nadzieje, ze przytraiło sie to tylko mnie.
      Pojechałam do szpitala w celu wykonania badan (morologia, mocz- podejrzenie
      cukrzycy, zatrucia) - ciąża III trymest, brzuszek tak duży ze muszę "mocno"
      ręce wyciągac by zdąrzyły przed brzuchem drzwi otworzyć (smile), a Pani Kierownik
      Laboratorium odmówiła mi zrobienia tych badań, twierdząc ze to nie nagły
      przypadek (a podobno tylko takie w szpitalu się robi). (nagłym przypadkiem
      jest picie kawy z samego rana - bo chyba to było przeszkoda w pobraniu próbek)
      Czy uwierzycie... Niech mi teraz ktoś powie, ze kobieta ciężarna jest pod
      specjalną opieka!!!!!!!!!!!!!!! sadsadsadsad

      • No patrzcie Państwo - w przychodni rejonowej pewnie by Ci zrobili.
        Jak masz podejrzenie zatrucia ciążowego - to proponuję w szpitalu jednak na izbę
        przyjęć się przejść.
        • Dzieczyny pomóżcie bo oszaleje!W 14 tygodniu ciąży lekarz stwierdził,że nie widzi u dziecka przegrody nosowej,zlecił badanie Pappa i Usg w innej placówce,no domiar tego poinformował mnie o tym brutalnie i na tydzien przed ślubem,jestem zdruzgotana...za to w karcie ciązy napisał,że przegroda jest nieocenialna co jest dla mnie różnicą...szaleje z nerwów....mam 23 lata,u mnie prawdopodobienstwo dziecka z wadą jest malutkie...ale jest....

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.