Dodaj do ulubionych

2 poród-kiedy do szpitala?

29.05.13, 16:25
witam, jestem w drugiej ciązy, termin mam na początek sierpnia.

Za pierwszym razem jechaliśmy do szpitala jak skurcze były co 8 min (od wielu godz i czas między nimi się nie skracał), pęcherz przebito w szpitalu, potem oxy i vacuum na końcu.

Podobno za drugim razem idzie szybciej-oby smile, więc kiedy jechać do szpitala
- w przypadku gdy skurcze częste, ale wody nie odejdą- co ile skurcze ?
- lub jesli wody odejdą to czekać jeszcze na częstsze skurcze, co ile wtedy?

Dzięki .
--
http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvclb1x9dzmepl.png
Obserwuj wątek
    • anetchen2306 Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 29.05.13, 18:23
      Przy pierwszym dziecku odeszly mi rankiem wody, skurczy brak, zjadlam wiec sniadanie i pojechalam do szpitala. Na rozbujanie skurczy: lezenie plackiem i oksytocyna.
      Przy drugim dziecku: pierwsze niewyrazne skurcze poznym popoludniem (ok. 18-stej), poczekalam do 20-stej. Potem zjadlam kolacje, przyszykowalam torbe do szpitala, spakowalam rzeczy starszemu synowi (szedl na noc do cioci mieszkajacej w poblizu). Poczekalam az skurcze beda regularne (tak co 5-7 minut), polozylam sie troche (bo bylam zmeczona po calym dniu). Okolo polnocy skurcze przybraly na sile, byly co 5 minut. No wiec pojechalismy do szpitala (30 km). W szpitalu mialam rozwarcie na 4 cm.
      Polecono nam (mi i malzonkowi) pospacerowac po sziptalu albo okolicznym parku. Tak spacerowalismy do godz. 3 w nocy ...
      Urodzilam o 6.30.
      Wiec wcale nie bylo krocej (przy pierwszym porodzie z oksy: pierwsze skurcze ok. 14-stej, syn urodzony o godz. 18.05). Ale za drugim razem mialam porod calkowicie naturalny, bez oksy, przebijania pecherza, bez pospiechu.
      Gdyby nagle odeszly mi wody (bardzo gwaltownie, nie saczac sie) to mialam polecenie polozenia sie z tylkiem ulozonym wyzej i wezwania karetki. Absolutnie nie mialam transportowac sie w pozycji siedzacej na wlasne ryzyko.
      • podkocem Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 29.05.13, 21:05

        > Przy pierwszym dziecku odeszly mi rankiem wody, skurczy brak, zjadlam wiec snia
        > danie i pojechalam do szpitala. Na rozbujanie skurczy: lezenie plackiem i oksyt
        > ocyna.

        Mnie odeszly wody kolo 15:00, jeszcze troche posprzatalam, ugotowalam barszcz, o 17:00 pojechalam do szpitala, stwierdzili ze wszystko ok, na rozbujanie skurczy pojechalam do domu autobusem (do ktorego podbieglam) na wigilie. Po 22:00 zebralismy sie do szpitala na porod wlasicwy, urodzilam zaraz po polnocy.
        --
        Niecodziennik
        • anetchen2306 Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 30.05.13, 10:39
          No mnie niestety odeszly prawie wszystkie wody i do domu nie chcieli mnie wypuscic.
          Nawet nie pozwolono mi pojsc na wlasnych nogach na porodowke (na drugie pietro), zawieziono mnie na nia na wozku sad
          Z reszta do domu mialam ponad 60 km ...
          Przy drugim dziecku bylam madrzejsza wink
      • nadia1902 Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 29.05.13, 21:39
        podkocem napisała:

        > 8 minut?
        > My pojechalismy w pierwszej ciazy gdy byly co 3 minuty, urodzilam dwie godziny
        > pozniej bez zadnego wspomagania. Z drugim w ogole nie planuje jechac.
        Będziesz rodzić w domu?
        Jak było u mnie.
        Czop śluzowy odszedł w sobotę ok.4rano. Cały dzień chodziłam z lekkimi bólami jak na miesiączkę, raczej nie były regularne, co godzinę, dwie...Pojechałam na IP i tam stwierdzili że wszystko ok. i mam przyjechać jak skurcze będą co 5minut. W niedziele wieczorem skurcze miałam co 15-20 minut ale mąż musiał wyjechać służbowo i powiedział, że albo mnie teraz odwiezie albo pojadę sama taxi (rodziny nie było blisko niestety by ktoś ze mną był) jak skurcze będą co 5minut. Na izbie przyjęć położna nie była zbyt szczęśliwa jak mnie zobaczyła. Gdy powiedziałam, że mam skurcze co 15-20 minut to jeszcze się wydarła "mówiłam, że ma Pani przyjechać jak skurcze będą co 5 minut!!!". Jednak gdy "zajrzała" i zobaczyła rozwarcie na 9 palców to powiedziała "dobrze ze Pani przyjechała". Nie było czasu na lewatywę. Urodziłam pół godziny później.
            • podkocem Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 30.05.13, 10:06
              nie miałam lewatywy, kupy nie zrobiłam, myślałam że to już relikt PRLu tongue_out
              Tu gdzie rodzę w ogóle nikt o lewatywie podczas porodu nie słyszał.
              --
              Niecodziennik Matki Polki z Dzieciem Hiszpana na Wyspach Brytyjskich
              • kandyzowana30 Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 30.05.13, 10:50
                O ile rodzisz w uk to owszem slyszal. Kiedys byl to standard, dzis nie jest praktykowana, podobnie jak w pl zreszta. Popytaj starszych kolezanek. Do dzis fora internetowe pelne sa pytan czy robia na zyczenie by uniknac krepujacych wypadkow.
                • podkocem Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 30.05.13, 19:02
                  Az sobie musialam poszperac w necie bo do tej pory sie nie natknelam na wzmianke o lewatywie, nikt mi jej nie proponowal przy pierwszym porodzie. Faktycznie, kiedys ja praktykowano, obecnie juz nie. Przekopalam angielskie fora i zazwyczaj pojawiaja sie pytania typu: mama mi mowila, ze w szpitalu robia lewatywe, czy to prawda?
                  --
                  http://www.abotak.com/images/banner.gif
              • kerri31 Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 30.05.13, 22:56
                podkocem napisała:

                > nie miałam lewatywy, kupy nie zrobiłam, myślałam że to już relikt PRLu tongue_out
                > Tu gdzie rodzę w ogóle nikt o lewatywie podczas porodu nie słyszał.

                Nawet nie wiesz, że Ci poszło. Lewatywa jest bardzo przydatna , robią ją do dziś i szczerze polecam: no może nie samą lewatywę co komfort psychiczny podczas parcia.
                • wip123 Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 31.05.13, 15:24
                  podkocem napisała:

                  > nie miałam lewatywy, kupy nie zrobiłam, myślałam że to już relikt PRLu tongue_out
                  > Tu gdzie rodzę w ogóle nikt o lewatywie podczas porodu nie słyszał.

                  kerri31 napisała:
                  Nawet nie wiesz, że Ci poszło.

                  A dokładnie, moja żona też nie wiedziała. Gdy jej wspomniałem przy rozmowie była zażenowana. Powiedziała ze teraz albo lewatywa albo mnie nie ma przy porodzie wink
              • wip123 Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 31.05.13, 15:21
                podkocem napisała:

                > nie miałam lewatywy, kupy nie zrobiłam, myślałam że to już relikt PRLu

                Moja żona też nie miała i kupę zrobiła. Nie działo się to w PRLu tylko 9 lat temu.
                A to ze niby w PRLu człowiek robił kupy a teraz nie?
    • alinalen Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 29.05.13, 21:37
      w pierwszej ciąży odeszły mi gwałtownie wody o 22, skurczy brak, pojechałam po 2h od odejscia wód bo dzidziak był jakiś dziwny. rano podłączyli oksy- urodziłam w mękach o 15. przy drugim rano obudził mnie ból jak na miesiaczkę, o 10 bardzo lekko zaczęły się sączyć wody, skurcze były lekkie regularne co 5min. o 11 odwiozłam córę, skurcze co 3min. o 12 w szpitalu, o 13 urodziłam. w porównaniu z pierwszym skurcze przy drugim to był pikuś.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/relgqtkfde27rumn.png
      • nadia1902 a kiedy.... 29.05.13, 21:42
        A kiedy po odejściu wód powinno się jechać do szpitala? W pierwszej i drugiej ciązy wody odeszły mi na samym finiszu więc nie wiem jak to jest...Po odejściu wód można jeszcze posiedzieć w domu czy wskazane jest natychmiastowe dotarcie do szpitala mimo ze np. nie ma jeszcze skurczów?
        • podkocem Re: a kiedy.... 29.05.13, 22:50
          Po odejściu wód jedzie się do szpitala w ciągu 1-2 godzin celem sprawdzenia czy wszystko ok. U mnie było ok więc wróciłam do domu. Miałam przyjechać za 12 godzin na wywołanie jeśli nic się nie będzie działo. Przyjechałam po 4 ze skurczami co 3 min.
          --
          O mnie
          • mama0303 Re: a kiedy.... 30.05.13, 09:37
            Przy pierwszym najpierw odeszły mi wody,zaraz potem skurcze,nie wiem co ile ale miałam wrażenie że cały czas boli.Po kilku godz,urodzilam.Przy drugim odszedł mi czop śluzowy o 5rano,nie wiedzialam czy w takim przypadku jechać czy czekać,ale niepokoiłam się więc pojechalam,bez skurczy.Pierwsze skurcze pojawiły się o 11.50 i było to pół godz przed porodem. Gdybym czekała na bóle w domu to urodziłabym gdzieś w polowie drogi do szpitala.Tak że nie ma reguły.
            Aha,dzień wcześniej po południu byłam u gin i powiedziała że jeszcze trzeba poczekać,dała L4 na dwa tygodnie,i wyznaczyła kiedy mam zgłosić się do szpitala gdyby nic się nie działo,bo byłam na terminie.
    • kerri31 Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 30.05.13, 22:54
      Zależy gdzie leży szpital na mapie. Jak niedaleko to spokojnie co 10 minut można jechać. Zanim urodzisz i tak minie jeszcze wiele godzin.
      Mnie jak złapało za pierwszym razem o godz: 1:30 w nocy, skurcze były co 15 minut. Poszłam się kąpać, golić, myć włosy. Wychodząc z łazienki skurcze były już co 7-8 minut. Jadąc do szpitala 40 km zapisywałam na kartce czas każdego skurczu, tą kartkę z bazgrołami mam do dziś smile Po drodze okazało się, że jedyna droga jaką znaliśmy do tego szpitala była zamknięta na moście z powodu robót drogowych. Ciemno, koniec listopada, szklanka na drodze, mróz i żywej duszy by spytać o objazd, bo nikt nie pokwapił się o drogowskaz. Dalej twardo zapisywałam na kartce godzinę każdego skurczu, w sumie nie wiem po co. Pojechaliśmy po moście wyłączonym z ruchu, między rozwalonym asfaltem, cegłami, płytami chodnikowymi , dziurami. Nim dojechałam do szpitala i padłam przed szpitalem na kolana podczas skurczu, jak papież na ziemi świętej, skurcze były już co 3-4 minuty.
      To było koło 4:30 nad ranem. Urodziłam o 9:25 rano. Warto zaplanować sobie drogę do szpitala i ewentualną drogę B, gdyby A była zamknięta.
    • stuletnia_stokrotka Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 31.05.13, 07:15
      pierwszy poród zaczął się spektakularnym odejściem wód więc od razu do szpitala.
      za drugim razem chodziłam już tydzień bez czopa.zaczekałam grzecznie aż lekarze w moim mieście zakończą strajki,otworzą szpitale i dopiero wtedy mogłam rodzić.zresztą kiedy urodzę przepowiedział mi mój kot.
      o 5 rano obudziły mnie lekkie ale wyraźne skurcze.potem dostałam potężnej biegunki i skurcze zrobiły się co 6 min.
      ubrałam się,umyłam, zjadałam śniadanie,wyszykowałam syna na wycieczkę i pojechaliśmy.wody odeszły na finiszu.
      urodziłam 0 10,30.
      --
      Nic tak nie drażni kobiety jak wszystko.
    • melancho_lia Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 16.06.13, 22:17
      Ponieważ w drugiej ciąży od 38 tyg, łaziłam z 4cm rozwarciem i króciuteńką szyjką, lekarka mnie postraszyła, ze może pójść piorunem, zwłaszcza jeśli najpierw odejdą mi wody (wtedy miałam natychmiast zjawić się w szpitalu). Ponieważ męczyły mnie od tygodnia skurcze co noc, które rano się wyciszały, w końcu przy kolejnej takiej akcji pojechałam do szpitala, okazało się, ze to poród. I faktycznie od pojawienia się w szpitalu urodziłam po 5 godzinach, wody odeszły mi godzinę przed narodzinami córki (pierwszy poród rozpoczął się odejściem wód). Jak odeszły mi wody, skurcze stały się tak mega bolesne, ze jak byłabym w domu to żadna siła z tego domu by mnie nie ruszyła.
    • loreen84 Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 23.06.13, 20:39
      Podczas drugiego porodu u mnie byolo tak: o 2.55 w nocy chwycił mnie pierwszy skurcz, ale nie byłam pewna czy to już, więc leżąc czekałam na rozwój sytuacji i po 20 minutach nadszedł kolejny skurcz. Następne dwa były co 10 minut, a potem od razu co 5 minut, więc obudziłam męża mówiąc, że chyba będę rodzić. Działo sie to pomiędzy skurczami, więc nie wiłam się z bólu i z tego też najpewniej względu mąż powiedział: "to połóż się jeszcze". Później przyznał, że myślał, że przesadzam, a poza tym nie chciało mu się wstawać. Kolejne skurcze nadchodziły co chwile, więc zadecydowalismy, że jedziemy do szpitala. Z ledwością dotarłam do samochodu, bo jak tylko nadchodził skurcz, to od razu padałam na kolana i trwałam w pozycji na czworaka aż skurcz przeszedł, tak więc musiałam błyskawicznie przebiec z domu do auta, bo nie chciałam klęczeć na dworze w śniegu (rodziłam w styczniu). Dotarliśmy do szpitala ok. 4.50, pani z dyżurki tylko zmierzyła mi ciśnienie (ja cały czas klęczałam na podłodze), wzięła dokumenty, spytała czy czuję, że dziecko napiera (odpowiedziałam, ze tak) i zawołała drugą panią, która wózkiem przewiozła mnie na salę porodową. Nie miałam siły sie rozebrać, więc zdjęła mi spodnie, jakoś wdrapałam sie na łóżko porodowe, okazało się, że jest już pełne rozwarcie, za chwilę dwa razy parłam i synek się urodził. Na salę porodową dotarlam o 4.58, a o 5.05 maluszek był już na świecie.
      Podsumowując - mój poród trwał 2h 10 minut licząc od pierwszego skurczu i gdybyśmy zwlekali z wyjazdem do szpitala, to pewnie urodziłabym w aucie. Dlatego polecam jechać do szpitala gdy skurcze są co 5 minut, a jeśli masz daleko do szpitala, to nawet prędzej. Pozdrawiam i życzę szybkiego porodu.
    • casus.78 Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 24.06.13, 20:53
      Pierwszy poród - odeszły mi wody, pojechaliśmy do szpitala ok. 13, urodziłam o 19.55.
      Drugi poród - obudził mnie skurcz o 1.10 w nocy, wstałam, odeszło mi trochę wód płodowych, więc mąż poszedł po samochód. W drodze do szpitala miałam już skurcze, bardzo silne. O 2.10 byliśmy w szpitalu, a synek urodził się o 3.20.
      --
    • pa-trynka Re: 2 poród-kiedy do szpitala? 01.07.13, 11:49
      u mnie każdy kolejny poród był krótszy.
      pierwszy: w szpitalu przy skurczach co 10 min (poród po 21 godzinach)
      drugi: szpital skurcze co 8 min (poród po 40 min)
      trzeci: skurcze nieregularne do samego końca, poród prawie że w drzwiach szpitala
      czwarty: po negatywnym doświadczeniu trzeciego porodu byłam w szpitalu zanim zaczęła się akcjasmile. na całe szczęście bo szyjka rozwierała się przez 30 min - za nic nie zdążyłabym do szpitala...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka