Dodaj do ulubionych

Puchnięcie, rady położnej?

27.01.16, 14:40
Mam zagwozdkę z położną, z moją gin prowadzącą też.
Na początku ciąży miałam arytmię, przeszło. W elektrolitach wyszło, że "za mało sodu". Położna kazała więcej solić, bo "pompa sodowo-potasowa" O_O Solę zasadniczo mało, staram się unikać.
Od miesiąca (tj od 6 miesiąca ciąży) zaczęłam puchnąć, tj kilka dni pod rząd mam spuchnięte nogi i palce rąk (praca siedząca niestety, ale muszę i chcę). We wcześniejszych ciążach puchłam dopiero w 9 miesiącu, ale za to solidnie i do samego porodu. I położna poradziła, żeby mniej pić i ograniczyć sól. Konsternacja pełna. Czy tylko mnie się wydaje, że rady dość od czapy?

Są jakieś sposoby na to puchnięcie? Nie mam szans posiedzieć z nogami w górze, przy dwójce dzieci i pracy. Poza spacerami i ruchem generalnie, żeby usprawnić krążenie - ktoś, coś?

Inna sprawa, że od dłuższego czasu moja gin nie badała mi szyjki. Nawet, jak się upomniałam, że może zajrzy, bo może infekcja, za dużo śluzu itp - tylko dała receptę na p. grzybicze. Czy to powinno tak wyglądać? Oczywiście wszystkie ciśnienia, morfo, mocze i inne atrakcje robię i wpisują w kartę i reagują, jak coś jest nie tak.
Edytor zaawansowany
  • fly77 27.01.16, 21:27
    Z puchnięciem nie pomogę. Jedyne co wydaje mi się dziwne to ograniczenie picia - myślałam że wody (picia) to nigdy za wiele, ale to tylko moja opinia. Może taka uroda tej ciąży i musisz przetrwać.

    Natomiast co do badania to PTG zaleca badanie ginekologiczne co wizytę:
    polskietowarzystwoginekologiczne.com.pl/v-wizyta-ok-24-tygodnia-ciazy/
    Ale ciekawa jestem czy to w praktyce jakiś lekarz stosuje. W obu ciążach badana byłam na początku i na końcu. Co wizyta lekarz robił usg i oceniał min szyjkę, ale nie wiem czy to prawidłowo. Pewnie według PTG nie. Co do śluzu ja też miałam go bardzo dużo. Był biały, mleczny, dość rzadki, że jak poleciało to wiele razy myślałam, że to wody się sączą. Taki śluz to norma, chyba że coś piecze, swędzi to potrzebne leczenie. A i dodam że w 37 tygodniu przy obfitym w/w śluzie posiew wyszedł dobrze, nic nie wyhodowali oprócz pałeczek kwasu mlekowego (tych pożytecznych bakterii nie wiem czy nazwy nie pokręciłam).

  • lidek0 27.01.16, 21:59
    Na nadmiar wody w organizmie trzeba paradoksalnie dużo pić, z solą bym uważała, na zatrzymuje wodę . Mnie lekarka badała na każdej wizycie i usg kiedy chciałam bo sprzęt był w gabinecie.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • ela.dzi 27.01.16, 22:35
    Na puchnięcie też bym doradzała picie, unikanie soli i ruch w przerwach od pracy. Trochę dziwne, że gin nie bada szyjki, ja zawsze mam badanie ginekologiczne.
  • panizalewska 27.01.16, 23:06
    No to tak mniej więcej myślałam, że dziwnie jakoś. Dobra, jeszcze 2 miechy przeżyję. Nie mam swojej ukochanej lekarki z poprzednich ciąż, bo teraz przyjmuje tylko prywatnie chlip chlip crying
    Właśnie muszę się dowodnić i powiesić pranie, w ramach ruchu wink
    Jutro mamy wielki dzień, kastrację kota wink Trzymajcie za niego kciuki, bo to bidulek dzikus osiedlowy, normalnie nie ma takich wątpliwych atrakcji wink
  • ashraf 28.01.16, 20:16
    No to ja bede adwokatem diabla: szyjke mialam badana tylko przy zagrozeniu porodem w 7 mcu. W Szwajcarii nie praktykuje sie badania wewnetrznego bez wskazan u zdrowych ciezarnych. Szyjke oglada sie na usg. Przy czym nie wynika to z oszczednosci, tylko z braku dowodow na skutecznosc takich praktyk. Usg mozna miec do woli, co miesiac rozne badania krwi, moczu, cisnienie, waga itd., czeste wizyty to standart, ale na fotelu sie nie bada jesli wszystko jest ok. Ale - jezeli jest podejrzenie infekcji, to badanie wewnetrzne to oczywistosc.
  • betka1984 30.01.16, 19:08
    Ja okropnie puchlam przez całą pierwszą ciążę. Dużo pij wody o niskiej zawartości sody np. Dobrowianka, ogranicz sól, zrezygnuj z gotowych wędlin, sera żółtego, ketchupu, konserw, gotowych ciast itp. Generalnie zaczęłam patrzeć co ile ma sodu i zrezygnowałam z produktów w jej dużą zawartością. W ciągu miesiąca zeszło ze mnie 3 kg wody. Rozumiem, że gestoza wykluczona? U mninie było, a puchlam starsznie, do dziś nie mogę patrzeć na swoje zdjecia z tamtego okresu smile
  • panizalewska 31.01.16, 13:18
    A nie wiem nawet, co to gestoza. Gotowych wędlin nie kupuję, ser żółty owszem, ale nic nie poradzę. Solę naprawdę mało, albo wcale (np jajek na twardo, sałatki rzadko, kluski i kaszę b. mało) A wodę piję z kranu, to raczej zasolenie mi nie grozi wink
  • carmelita81 31.01.16, 17:35
    Panizalewska a ty na NFZ prowadzisz ciąże? Pytam z ciekawości bo ja właśnie na NFZ i mój gin za kaźdym razem bada szyjkę - szczerze mam już tego dość bo co 3 tygodnie niezbyt miłe badanie żeby usłyszeć " wszystko ok " ...

  • panizalewska 31.01.16, 19:45
    Zaiste Carmelita, na NFZ. Ale to chyba nie zależy, czy płacisz, czy nie, tylko od tradycji danego lekarza. W poprzednich ciążach miałam badaną szyjkę przy każdej wizycie, czy to na NFZ, czy prywatnie, a to ta sama gin-poł była (przy pierwszej i drugiej ciąży, teraz inna) ale za to miłosiernie wizyty raz na miesiąc, nawet w 9 miesiącu jak wszystko było ok, to nie kazała raz w tygodniu przychodzić, jak gdzieniegdzie słyszałam.

    A czemu masz co 3 tygodnie wizyty? Coś się dzieje?
    Ja jak nie mam czasu to nie idę i już. Glukozę robiłam w 7 miesiącu. Generalnie przymusu do badań nie ma, wydaje mi się, że możesz odmówić badania szyjki za każdym razem
  • carmelita81 31.01.16, 20:58
    Ano chodzę co 3 tygodnie bo taka widać tradycja mojego gina wink a że już nieco stara jestem do tego ciśnienie mam trochę za wysokie i cukier też trochę za wysoki a do kompletu jeszcze łożysko w bliźnie po cc to nie protestuję i chodzę. No niby mogę odmówić badania ale jak już wchodzę do gabinetu goła od pasa w dół ( też taka "tradycja" chyba) to jakoś głupio powiedzieć "nie dzięki" smile
  • jusiakr 01.02.16, 04:31
    Na puchnięcie - pić duzo wody i ograniczyć sól.
    Co do badania ginekologicznego - w PL rzeczywiscie miałam co wizytę. W USA miałam raz, przy okazji posiewu na paciorkowca. Nic sie nie działo, wiec nie było takiej potrzeby. Mi takie podejście odpowiada.
  • bookmajster 11.09.19, 10:35
    Ograniczenie soli spoko, ale warto zwiększyć podaż sodu. Jak juz kombinowac z takimi rzeczami to proponuje sie lepiej zapoznac przez jakiś poradnik na internecie.
    ____________
    .........

  • bookmajster 20.09.19, 15:27
    Ograniczenie wody + zrobic sobie faze nasycenia solą i sodą, a potem wyzerowac spozycie soli. Troche napęczniejesz przez ten czas ale potem wszystko zejdzie.
    _______________
    best-med.pl/nowoczesne-leczenie-stulejki/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka