Dodaj do ulubionych

Wrócić do pracy w 5m po omdleniu?

26.10.16, 13:58
Lekarz odradza mi jazdę samochodem do pracy -2 godziny dziennie okolo. Zemdlalam w 4.5 miesiaca, powód oslabienie w przeziębieniu. Mam tez podejrzenie o cukrzycę ciążowa, mam miec wczesniej krzywą cukrową.Zależy mi na pracy, ale na wyczekanym dziecku po 10 latach jeszcze bardziej. Mąż wreszcie pracuje, wczesniej byl bezrobotny. Czy na moim miejscu myslalybyscie o powrocie do pracy w listopadzie-grudniu czy dac se juz spokoj.
Edytor zaawansowany
  • 28.10.16, 01:01
    Kojarzę Pani historię z innego forum. Odnoszę wrażenie, że ma Pani pewien problem z nadmiernym poczuciem obowiązku. Do tego mąż przyzwyczajony że wszystko zapewnia mu żona. Proszę wyluzować😊
  • 28.10.16, 07:28
    Tak, jestem b.obowiązkową osobą. Szef już dzwonił do mnie w sprawie pracy na pół etatu, zdalnej etc. muszę wszystko rozważyć.
    Przez ostatnich 10 lat to ja zapewnialam w domu finansowe bezpieczenstwo, wszyscy się przyzwyczaili.
  • 28.10.16, 10:52
    Nie, odpoczęłabym przed porodem. Jeszcze się napracujesz. Mówi to ta, która pracowała bardzo długo, ale dopiero na koniec zabrakło jej sił, a ciąża była książkowa.
  • 28.10.16, 13:20
    Gdyby na wyczekanym dziecku zależało Ci najbardziej nie pisałabyś tu i nie miała dylematów bo sprawa byłaby prosta. Sama musisz się zastanowić co w tej sytuacji jest dla Ciebie najważniejsze bo ja widać tego nie wiesz. A praca...... jak będą chcieli to nawet jak się będziesz w ciąży poświęcać zwolnią bez mrugnięcia.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • 28.10.16, 17:08
    Bardzo mi zależy ale mam silne poczucie obowiązku i od 10 lat to ja stanowię bezpieczeństwo finansowe rodziny. Mam w domu syna i kredyt, mieszkanie do spłacenia, to działa na mnie, że jestem w połowie rozdarta nieco.
  • 28.10.16, 18:29
    Ale będąc na zwolnieniu dostajesz 100% pensji więc w czym problem? Tak jak napisałam jak mają Cię zwolnić to to zrobią bez względu na poświęcenie.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • 30.10.16, 20:21
    Na pewno nie wróciłabym do pracy w Twojej sytuacji. 2 godziny w samochodzie przy podejrzeniu cukrzycy to proszenie się o tragedię. Zrób badania, odpocznij z miesiąc a potem ewentualnie pomyśl czy czujesz się na siłach popracować jeszcze kilka tygodni. Chociaż ja skorzystałabym z okazji i przerzuciła więcej odpowiedzialności na partnera. Źle mi by było w układzie, że to od mojej pensji zależy być albo nie być rodziny.
  • 31.10.16, 14:33
    Pisałaś o opcji pracy zdalnej - ja tak robię. Przyznam że jest to super rozwiązanie. w pierwszej ciąży pracowałam krótko bo tylko jakieś 3 miesiące potem sporadycznie zdalnie. Teraz widzę ze praca jest odskocznią od codziennych obowiązków domowych, jakoś inaczej smakuje wówczas wolny czas, weekend, lepiej wykorzystuje cały dzień (jestem bardziej zorganizowana, mam jakąś tam wew. dyscyplinę) . Ja też miałabym dojazdy po 2 h a po prostu fizycznie jakoś mi z tym nie po drodze nawet i bez ciąży. Poza tym praca zdalna da Ci więcej elastyczności, bo i gdy będziesz mieć gorszy dzień to łatwiej jest go spędzić w domu. Zawsze możesz się umówić z szefem że w ten jeden dzień w tygodniu (wg potrzeb) będziesz przyjeżdzać do biura co też jest fajne, bo będziesz mieć kontakt ze znajomymi ładnie się ubierzesz wink taka higiena pracy.
    Układ z mężem to moim zdaniem temat nie na forum no i wasza sprawa, nie będę wnikać i rozliczać
  • 31.10.16, 22:36
    ja bym nie ryzykowala-zrob badania cukrzyca w ciazy to nic fajnego, jedzenie z zegarkiem w reku, specjalna dieta (wiem, bo sama mialam) niestosowanie sie do zalecen moze powodowac komplikacje ciazowe lub wady u dziecka. Po co masz potem pluc sobie w brode.
  • 02.11.16, 15:30
    Byłam na badaniu krzywej cukrowej i znów omdlałam po pierwszym badaniu krwi sad
    Położyli mnie na leżance i jakoś po 15-20 minutach może doszłam do siebie. Byłam jak trzeba bez śniadania. Najgorsze jest to uczucie zatkania, braku tchu, oprócz tego białe światło i mroczki.
    Zapytam się lekarza co i jak, aktualnie staram się sama nigdzie nie chodzić ani jeżdzić. Niby teraz już znam przyczynę bo pobranie krwie (pierwszy raz w domu było nawet po zjedzeniu owocu).
    Mam nadzieję, że to się już nie powtórzy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.