Kiedy zaczynają się mdłości i jak długo trwają? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dobry wieczór,
    mam nadzieję, że wkrótce przejdę na stałe z forum "niepłodność" do Was...
    Na razie wszystko wygląda coraz lepiej.
    Chciałabym zadać Wam banalne pytanie: w którym dniu cyklu (zakładając, że
    dojdzie do zapłodnienia) zaczynają się mdłości i ewentualnie wymioty?
    I jak długo trwają? Tylko rano albo przedpołudniami? Czy może to trwać przez
    cały dzień?
    Pozdrawiam wszystkie Mamy i proszę o trzymanie kciuków za mój pęcherzyk...
  • marigold04:

    wszystko zalezy od organizmu. ja przez pierwsze 8 tyg nie odczuwalam nic, poza
    ogromnym zmeczeniem, z koncem 8 tyg pojawily sie mdlosci i od czasu do czasu
    wymioty raz na pare dni zwykle po zazyciu witaminek. trwalo to do 12 tyg i nie
    bylo az tak zle dla porownania moja siostra przez cale 9 m-cy wymiotowala i
    miala ogromne mdlosci. Pod koniec wygladala naprawde na ogromnie wyczerpana a
    coreczka urodzila sie zdrowiutka i teraz ma juz 9 lat. Tak wiec nie ma regol.
    Co do pory dnia to tez to sprawa kazdego organizmu. Ja mialam zazwyczaj od godz
    5 wieczorem. moglam zjesc super sniadanie, troche obiadu i coraz to coraz bylo
    gorzej pod wieczor, zero kolacji. Moi znajomi zwykli zartowac ze poranne mdlosci
    mam wieczorem to przez te 9 godz roznice czasu ( mieszkam w USA).

    Badz wiec dobrej mysli, ze bedziesz jedna z tych szczesliwych, ktore na poranne
    mdlosci nie narzekaja.

    pozdrawiam serdecznie i przesylam tysiace pozytywnych mysli dla twojego malenstwa.

    _hannamay_
  • a ja jestem tą szczęściarą, która w ogóle nie miała mdłości. Teraz jestem w 17
    tc i chyba się już nie pojawią smile. Także takie coś też jest możliwe.

    pozdrawiam
    Ania
  • Witaj,
    u mnie pojawily sie kilka dni po terminie @ i trwaja do dzisiaj ( 7 tc i 5 dni).
    Zaczynaja sie jeszcze zanim wstane z lozka, jest mi niedobrze, mdli, potem
    pojawiaja sie wymioty i taki stan trwa przez caly dzien, a najbardziej
    wymiotyuje wieczorem sad((((((.
    Jestem wyczerpana i zycze ci , bys , byla w tej grupie kobiet, ktore tych
    dolegliwosci nie maja smile))))))).

    Agata.
  • Czesc Marigold04

    u mnie mdlosci i wymioty zaczęły się chyba w 8 tygodni i trwały do dnia porodu.]
    Generalnie było tak że rano czasem po przebudzeniu ledwo zdarzylam do WC.
    Czasem udalo mi sie zjesc sniadanie a potem wszytko ladowalo w miejskich
    sciekach.
    Takze mysle ze to sprawa indywidualna. Moja kolezanka np nie miala wogole
    takich dolegliwosci

    Pozdrawiam i trzymam kciuki
    Aga i Hania
  • Oj nie życzę, bo strasznie męczące. U mnie zaczęły się dokładnie w pierwszym
    dniu 6tc (z zegarkiem i kalendarzem w ręku: 6:30 rano w poniedziałek, kiedy
    miałam iść do pracy), a trwały do 18tc i na dodatek nie były tylko poranne.
    Teraz zostało mi półtorej miesiąca, dziecko wypycha mi żołądek do góry i od
    kilkunastu dni znów miewam mdłości - w efekcie śniadanie jem o 9/10 a obiad
    dopiero koło 17/18, bo nie jestem głodna, a wszystko co zjem wcześniej marnuje
    się. Na szczęście miałam też cudowny okres bez mdłości, a znam kobietę, co
    miała "jazdę" przez całą ciążę i cały okres karmienia.
  • Witajcie przyszłe mamusie,
    W moim przypadku mdłości i wymioty pojawiły się w 18 tc i trwały...4 dni smile)) Dziś kończę 19tc i mdłości ani wymiotów nie mam, za to dopada mnie czasami zgaga, ale też mam sposób na nią, ogólnie czuję sie super i wszystkim tego życzę.
    ULA
  • Zarówno w pierwszej jak i drugiej ciąży miałam mdłości już kilka dni po
    zapłodnieniu. Trwało to zawsze kilka minut i zaraz szybko przechodziło (a ja w
    ogóle nie kojarzyłam tego z ewentualną ciążą).
    Ale w książce medycznej przeczytałam, że tak wczesne mdłości (w pierwszym
    tygodniu po zapłodnieniu!) są niekiedy pierwszymi objawami ciąży.
    "Prawdziwe" dłuższe mdłości zaczęły się ok. 5 tyg. ciąży i trwały do ok. 12 (w
    pierwszej ciąży), druga ciąża to dopiero 10 tydzień i jeszcze niekiedy czuję,
    że mi niedobrze (na szczęście bez wymiotów).
  • Dziękuję Wam za wszystkie wpisy!

    Wynika z nich, że nie ma żelaznych reguł, ale i to dodało mi trochę otuchy.
    Chciałam też się już jakoś nastawić na najbliższy okres. Tymczasem po
    weekendzie kolejne USG i sprawdzenie, czy pęcherzyk pękł. Wiem, że nawet wtedy
    jest tylko ok. 25% szans, ale trzeba być dobrej myśli.

    Ale pozwolę sobie jeszcze raz zapytać: jak sobie radziłyście w tym
    najtrudniejszym okresie z Waszymi obowiązkami zawodowymi?
    Ja miałam (i właściwie nadal trochę mam) lęki, że mogę coś zawalić, nie oddać w
    terminie ważnej pracy itp. itd.
    A z drugiej strony, kiedy tak patrzę w przyszłość, to w najbliższych latach
    prawdopodobnie długo jeszcze nie nastanie ten "odpowiedni" czas na dziecko.
    Ach, te dylematy...

    Ciszę się jednak, że w sieci nie jestem sama.

    Bardzo Wam dziękuję i pozdrawiam!
  • Mam juz co prawda jedne dziecko, ale zawsze chciałam mieć dwoje. Na te drugie
    to zawsze nie było "odpowiedniego" momentu. Jakiś czas temu zmieniłam pracę,
    która tak mnie zajmuje, że prawie wogóle nie mam czasu dla rodziny. Widzę jak
    cierpi na tym moje dziecko i postanowiłam, że teraz muuuuszę urodzić drugie
    dziecko. Doszłam do wniosku, że rodzina jest najważniejsza. Na pewno sobie
    poradzisz, dbaj o siebie, odwlekanie decyzji wcale nie uszczęśliwia,
    przynajmniej mnie.Więc teraz wzieliśmy się do roboty!!

    JESZCZE NIGDY NIKT NA ŁOŻU śMIERCI NIE POWIEDZIAŁ, ŻE ZA MAŁO CZASU POŚWIĘCIŁ
    NA PRACĘ!!!
  • teraz jestem w 10tc. mdlosci zaczely sie w 7 i przez 2 tyg. bylo strasznie,
    pierwsza rzecz,jaka rano robilam, to bylo rzyganie. praca,
    paradoksalnie,\bardzo mi pomogla, bo odwracala uwage od nudnosci. w pracy bylo
    lepiej. niestety, zaczelam plamic i teraz leze plackiem w lozku. koszmar. w
    pracy najlepiej dac sobie troche taryfy ulgowej, ale warto tam chodzic.
  • Ja na szczescie nie miałam zadnych mdłości smile

    liska i 27-tyg dzidzius w brzuszku smile
  • U mnie zaczely sei ok. 7 tyg. od ostatniej miesiaczki, trwaly do 10 tc. Nie byly poranne tylko całodniowesmile
    Pozdrawiam
    Ania i Lenka (32tc)

    --
    GG: 2654599
  • W pierwszej ciąży zero mdłości i wymiotów. Teraz na razie (7 tyg) też nic.
    Pozdrawiam
    Marta

  • Dzięki!
    Szczęściarom gratuluję, a mamusiom z nudnościami życzę szybkiego przejścia tych
    rewolucji - wszystkim zaś dużo radości z Waszych maleństw!
    Pozdrawiam ciepło.
    M.
  • antylopa77 napisała:

    Doszłam do wniosku, że rodzina jest najważniejsza. Na pewno sobie
    > poradzisz, dbaj o siebie, odwlekanie decyzji wcale nie uszczęśliwia,
    > przynajmniej mnie.Więc teraz wzieliśmy się do roboty!!
    >
    > JESZCZE NIGDY NIKT NA ŁOŻU śMIERCI NIE POWIEDZIAŁ, ŻE ZA MAŁO CZASU POŚWIĘCIŁ
    > NA PRACĘ!!!

    Antylopo77, dziękuję Ci za wsparcie. No cóż, żyjemy w takich czasach, że
    paradoksalnie najtrudniej podjąć decyzję na temat tych najważniejszych spraw.
    Takie czasy, taka polityka naszego państwa.
    Dziękuję Ci za to, że utwierdzasz mnie w tym przekonaniu, do którego musiałam
    sama dochodzić przez cały ostatni rok.
    Wszystkiego dobrego i powodzenia!
    M.
  • Dziękuję Steffan i trzymaj się mimo wszystko, życzę Tobie i dzidzi dużo zdrówka!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.