Dodaj do ulubionych

Partner nie chce brac udzialu w porodzie

07.06.18, 18:36
Pisze z pytaniem o opinie co do takiej sytuacji.

Obecnie jestem w 4 miesiacu ciazy, wiec do rozwiazania jeszcze daleko i to jest moja pierwsza ciaza. Moj partner od razu zapowiedzial ze nie bedzie bral udzialu w porodzie, ze wzgledu na to ze slabo wytrzymuje takie sytuacje, widok krwi itd. Ma juz jedno dziecko z inna partnerka, ale wtedy siedzial pod sala i czekal az sie urodzi.

Ja jestem w stanie go zrozumiec, tym bardziej ze sama tez nie moge patrzec na jakies, rany, medyczne procedury itd., no ale dziecko urodzic jakos musze wink Podczas porodu nie chcialaym zostac sama. Najbardziej mnie przeraza podejscie personelu medycznego, ze w przypadku kiedy trafie na malo empatyczna kadre, bede osamotniona, nikt szklanki wody mi nie poda, beda robic jakies komentarze itp. Dlatego chcialabym zeby ktos przy mnie byl. Nie chce zeby to byl nikt z mojej rodziny, najbardziej chcialabym zeby wlasnie uczestniczyl partner, ale skoro on nie chce, to przeciez go nie zmusze.

Nie wiem, czy teraz powinnam go namawiac? Mozliwe ze to o niego trzeba sie bedzie martwic zeby nie zemdlal itd wink Myslalam, zeby moze uczestniczyl ze mna do jakiegos momentu, az nie bedzie jakos mega hardcorowo. Myslalam rowniez o wynajeciu poloznej, ale nie wiem jak sie do tego zabrac. Chcialabym rodzic w Lodzi, ale nikogo tam nie znam, nie wiem jak to ogarnac. Nie wiem jaki to jest koszt, a to tez ma dla mnie znaczenie. Mieszkam 50km od Lodzi i pomimo ustawy miejscowy szpital nie oferuje ZZO plus nie cieszy sie zby dobra opinia.

Bylabym wdzieczna za opinie, co najlepiej zrobic w takiej sytuacji.
Edytor zaawansowany
  • teligo 08.06.18, 10:02
    Cześć.
    Na Twoim miejscu wynajęłabym położną lub dualę (www.rodzicpoludzku.pl/Porod/Doula-profesjonalne-wsparcie-w-czasie-porodu.html). Myślę, że przygotowana osoba może być bardziej przydatna niż roztrzęsiony partner wink Masz jeszcze trochę czasu do porodu, może uda się zaoszczędzić na taką usługę. Nie wiem czy na pewno ale usługi duali powinny być tańsze, skoro nie musi mieć przygotowania medycznego. Partner może być z Tobą do pewnego etapu, później czekać na korytarzu.
  • lidek0 09.06.18, 16:05
    To co Twój partner myśli teraz to jedno a to co dzieje się podczas porodu to dwie różne rzeczy. Mężczyzna nie stoi frontem do akcji porodowej i w każdej chwili może wyjść z sali. Porozmawiałabym z nim, bez nacisków ale niech spróbuje. Indywidulana położna to bardzo dobry pomysł - choć obecność ojca dziecka przy porodzie to rzecz bezcenna. Mój też mdlał na słowo krew a przy porodzie był, emocje robią swoje.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • dag-ger 11.06.18, 19:17
    Dzieki za odpowiedzi! Moj chyba powoli zmienia zdanie, bo zaproponowalam mu, zeby przemyslal czy chce ze mna byc, a jak stwierdzi ze nie to moze sobie isc i o dziwo powiedzial ze "chyba tak", co jest zdecydowanym postepem wink
    Druga rzecz to rzeczywiscie rozgladam sie za doula, w Lodzi widzialam jest kilka certyfikowanych, wiec moze sie zdecyduje ale decyzji jeszcze nie podjelam wink
  • dag-ger 11.06.18, 19:37
    Jakos niewyraznie napisalam wczesniej, wiec jeszcze raz smile
    Powiedzialam mu ze moze byc na sali do pewnego momentu. Jak sie poczuje niekomfortowo to moze wyjsc, i on takie rozwiazanie na razie akceptuje. Ja na niego nie naciskam, bo moj chlop jest generalnie pomocny i opiekunczy, a ten lek przed sytuacjami medycznymi jest dla mnie zrozumialy.
  • lidek0 12.06.18, 06:06
    Chyba lepiej położną ze szpitala gdzie będziesz rodzić. Zna szpital i pracujących tam ludzi.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • konstancja16 12.06.18, 13:24
    ja tez wcale nie mialal ochoty uczestniczyc w porodzie. tylko nikt mnie nie pytal czy nie wolalabym poczekac pod sala.

    --
    Enjoy yourself. It's later than you think.
  • kojotka0001 12.06.18, 22:30
    Mój mąż też nie wie czy chce być.. Raz mówi tak raz tak.. tem film mu jednak pomógł podjąć decyzje: Obejrzyj film „PORÓD OCZAMI MĘŻCZYZNY” w YouTube
    youtu.be/L2PTFT89AI4 Co najważniejsze mówią w nim, czy tata dziecka wytrzyma na korytarzu jak nie będzie wiedział co i jak z wami? Musi sobie też uświadomić, że nie on będzie odbierał poród wink Trzymam kciuki.. Ja mam termin na początek lipca.
  • dag-ger 15.06.18, 21:55
    Dzieki! Bardzo fajny filmik, na pewno mu go pokaze. Ten argument z korytarzem to fakt - szczegolnie ze moj partner juz czekal na korytrzu przy poprzednim porodzie jego ex, przy ktorym byly jakies komplikacje i mega to przezyl.

    Rowniez trzymam kciuki, powodzenia smile
  • stara-a-naiwna 27.07.18, 17:20
    poród - możę trwać kilka dobrych h, za to samo urodzenie 20 minut
    może spróbuj się z nim umówić, ze bedzie do momentu parcia (uwierz mi poznasz, ze to już nawet przy pierwszym dziecku)
    do tego czasu sobie może krążyć i podawać Ci tą wodę

    ważne jets aby zawsze stał za ramieniem i nie patrzył w rozwarte krocze (kolega opowiadał, ze tak go jakas "mądra" położna ustawiła - i to nie jest widok ani przyjemny ani taki który mamy ochotę zapamiętywać - a wiadomo że co się zobaczy tego się nie dowidzi)
    Mój partner przy pierwszym dziecku wyszedł na samą akcję porodową (parcie), przy drugim porodzie był. I wiedział, że ma sie nie gapić (bo potem zamykając oczy zamiast moich cycków i kragłości będzie widział rozwarta macice na 7cm - niestety to traumatyczny widok i lepiej unikać)

    ps. poszukaj dobrego spzitala, takiego w którym chcesz rodzić
    zazwyczaj kobiety rodzą w nocy - więc dojazd gdzieś dalej to nie jakiś koniec świata (bo te 50km pokonacie w 30 minut), skoro to twoje pierwsze dziecko jest mała szansa że urodzisz je szybciej niż w ciągu 3h = czyli = zdążysz dojechać

  • katja.katja 03.08.18, 17:57
    Partner niestety z tego co mi wiadomo nie może brać udziału w porodzie.
  • malgosiek2 04.08.18, 21:34
    ???? Od kiedy ?
    --
    Jesienna plaża
    Zachód słońca
  • katja.katja 06.08.18, 21:41
    Od zawsze.
    Z tego co mi wiadomo w porodzie bierze udział tylko kobieta. Mężczyzna może się najwyżej głupio przyglądać i obserwować to poniżające i bolesne dla każdej kobiety zjawisko przyrody. Ewentualnie podać szklankę wody i jak trzeba przywołać położną lub lekarza do porządku.
  • ollena 05.08.18, 23:49
    Niby czemu? W wielu szpitalach może to być jedna osoba towarzysząca. Partner, partnerka, matka, doula, przyjaciółka.

    --
    "Nikt nie jest wolny od mówienia bredni" Michel de Montaigne

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.