Dodaj do ulubionych

Chorowita przyszła mama a przedszkolak... dylemat

01.12.18, 10:13
Proszę o radę, bo biję się z myślami co robić...
Jestem w 8 tygodniu ciąży, na zwolnieniu z powodu plamienia i złego samopoczucie (wymioty, jadłowstręt). To moja druga ciąża, mam w domu przedszkolaka z dwuletnim stażem w przedszkolu.
Od dwóch lat, odkąd córka poszła do przedszkola, zaczęły się choroby, wiadoma sprawa. W pierwszym sezonie jesienno-zimowym chorowaliśmy całą trójką (ja, mąż i córka). Tak jakoś wyszło, że ja najciężej to przechodziłam. W następnym sezonie córka już mniej chorowała, natomiast ja łapałam dosłownie wszystko sad Zeszły sezon infekcyjny skończyłam z bilansem 5 x zapalenie krtani, 2 x zapalenie ucha i na końcu mega ciężka grypa sad
Niestety ten sezon, który zbiegł się z początkiem ciąży rozpoczęłam już dwiema infekcjami (zapalenie krtani z kaszlem) i cudem uniknęłam antybiotyku.
Ponieważ nie wiem dlaczego mam tak mega obniżoną odporność, lekarze nie za bardzo potrafią pomóc, to zastanawiam się, czy w tym pierwszych trymestrze, żeby się ochronić, nie zabrać córki z przedszkola tak na grudzień i styczeń, kiedy najwięcej chorób wśród dzieciaków.

Z jednej strony nie chcę pozbawiać Małej kontaktu z rówieśnikami, a z drugiej bardzo się boję grypy czy takiej ospy w pierwszym trymestrze. Bo to, ze przechoruję, mam jak w banku.

Doradźcie proszę smile
Edytor zaawansowany
  • eowen 01.12.18, 19:09
    Pytanie, jaką masz alternatywę dla dziecka? Bo ja z kolei z moim musiałam siedzieć 2 miesiące, zbiegło się to z rozpoczęciem przeze zwolnienia i z jej szpitalem 3x (w którym byłam razem z nią) i chorobą. U mnie był to 6 miesiąc, a czułam się fatalnie. Gdy dziecko w końcu zdrowiało, to roznosiła je energia, a ja leżałam, zdychałam czy wymiotowałam. Średnia atrakcja dla wszystkich. Gdy wróciło do przedszkola, to chyba każdy był szczęśliwy smile
  • arsinoee 03.12.18, 09:38
    Alternatywy nie mam niestety. Jestem teraz również na etapie mdłości i rozmów z kibelkiem, ale nie chodzi mi raczej o moją wygodę, a raczej o ryzyko złapania kolejnej infekcji...
  • eowen 03.12.18, 16:13
    Tylko weź pod uwagę, że dziecko się będzie męczyć. I ty się będziesz z nim męczyć, aż w końcu przestanie być miło dla wszystkich. Ja czasami traciłam cierpliwość, gdy pomiędzy jednymi a drugimi wymiotami moje co chwilę wolało - kieedy się że mba pobawisz?!
    I co później, przy noworodku też je przetrzymasz w domu?
  • eowen 01.12.18, 19:10
    PS A na ospę radzę zaszczepić, siebie i córkę. Też zamierzam, bo się zagapiłam, byłam pewna, że jest w podstawowych szczepieniach.
  • leyre2 02.12.18, 08:50
    Jesli ospy nie przechodzilas to sie zaszczep. Przeciw grypie tez powinnas. Zabieranie dziecka z przedszkola to dla mnie dziwny pomysl, bedzie sie kisic z toba w domu? Ty zreszta chyba tez wrocisz do pracy wkrotce, wymioty przeciez.
  • arsinoee 03.12.18, 09:42
    Na grypę szczepiłam się w przeszłości dwukrotnie, i w obu tych sezonach przeszłam grypy. Dlatego szczepienia w pierwszym trymestrze i jeszcze przy takiej obniżonej odporności nie uważam za dobry pomysł.
    Co do kiszenia się w domu, staram się córce organizować czas oraz zapewnić godzinny spacer dziennie. Myślę o zostawieniu jej w domu tylko do końca sezonu chorobowego.
  • leyre2 03.12.18, 10:09
    arsinoee napisała:

    > Na grypę szczepiłam się w przeszłości dwukrotnie, i w obu tych sezonach przeszł
    > am grypy. Dlatego szczepienia w pierwszym trymestrze i jeszcze przy takiej obni
    > żonej odporności nie uważam za dobry pomysł.

    No tak, lepszym pomyslem jest nieszczepienie sie, mozna przejsc ospe z powiklaniami, a mozna nie przejac bo beda smiertelne.

    > Co do kiszenia się w domu, staram się córce organizować czas oraz zapewnić godz
    > inny spacer dziennie.

    O, to psy maja dluzszy. Moze gdyby spedzala na zewnatrz wiecej czasu i ty tez to wzmocnilabys odpornosc.

    Myślę o zostawieniu jej w domu tylko do końca sezonu chor
    > obowego.

    A pozniej to choroby znikaja?
  • arsinoee 03.12.18, 10:32
    Kobieto, opanuj się trochę z tymi uszczypliwościami, daje Ci to jakąś ulgę?
    Naprawdę jedynym rozwiązaniem dla kobiety we wczesnej ciąży jest zaszczepienie się na wszystko? Szczepienie na tym etapie ciąży odgradza ginekolog prowadzący ciążę i raczej go posłucham.
    Córka chodząc do przedszkola ma mniej przebywania na dworze. Niestety w polskich przedszkolach panuje przekonanie lub lenistwo, i dzieciaki mało wychodzą na dwór. Tak więc paradoksalnie, córka będąc ze mną w domu, jest więcej na powietrzu niż siedząc w przedszkolu. Nie wiem, czy doczytałaś mój post, ale córka już nie choruje, tylko ja. Więc o jej odporność się nie martwię.
    Co do ostatniej uwagi - nie wiem po co to pisać? To trzeba Ci tłumaczyć, że więcej chorób jest w sezonie jesienno-zimowym? Od marca do września nie choruję w ogóle. Wraz zimnem się zaczyna. Podobnie szczyt sezonu grypowego kiedy się zaczyna? Styczeń / luty prawda?
  • leyre2 03.12.18, 10:49
    arsinoee napisała:

    > Kobieto, opanuj się trochę z tymi uszczypliwościami, daje Ci to jakąś ulgę?

    Nie myl faktow z uszczypliwosciami. Tak cie to doprawdy uszczypnelo?

    > Naprawdę jedynym rozwiązaniem dla kobiety we wczesnej ciąży jest zaszczepienie
    > się na wszystko? Szczepienie na tym etapie ciąży odgradza ginekolog prowadzący
    > ciążę i raczej go posłucham.

    Odradzaja z jakich powodow? Kazde szczepienie czy konkretne, bo przeciw grypie raczej ciazy nie zaszkodzi.

    Nie wiem, czy doczytałaś mój post, ale córka już nie choruje, tylko ja. Więc o jej odporność się nie martwię.

    To w jakim celu chcesz ja z tego przedszkola zabrac? Skoro tam nie wychodzi na zewnatrz to mozesz ja zabrac na spacer po przedszkolu.

    > Co do ostatniej uwagi - nie wiem po co to pisać? To trzeba Ci tłumaczyć, że wię
    > cej chorób jest w sezonie jesienno-zimowym?

    To ze jest wiecej nie oznacza ze pozniej znikaja. Zreszta przeciez corka nie choruje a ty do przedszkola nie chodzisz. W czym problem?
  • arsinoee 03.12.18, 10:56
    Wiesz, trzeci z kolei laryngolog, kiedy trafiłam do niego z kolejnym zapaleniem krtani, zaczął szukać przyczyn tego mojego ciągłego chorowania. Wiesz jakie pierwsze pytanie zadał? Czy nie mam kontaktu z dziećmi przedszkolnymi. Myślał, że jestem przedszkolanką. Ale to zapewne niedouczony konował był, powinien oraz razu wysłać mnie na wszystkie szczepienia, a nie! Jeszcze w trakcie tej infekcji, to tam!
  • leyre2 03.12.18, 11:02
    arsinoee napisała:

    > Wiesz, trzeci z kolei laryngolog, kiedy trafiłam do niego z kolejnym zapaleniem
    > krtani, zaczął szukać przyczyn tego mojego ciągłego chorowania. Wiesz jakie pi
    > erwsze pytanie zadał? Czy nie mam kontaktu z dziećmi przedszkolnymi. Myślał, że
    > jestem przedszkolanką. Ale to zapewne niedouczony konował był, powinien oraz
    > razu wysłać mnie na wszystkie szczepienia, a nie! Jeszcze w trakcie tej infekcj
    > i, to tam!

    No owszem, troche niedouczony bo akurat lekarze doradzaja szczepienia przeciw grypie zeby zredukowac czestotliwosc zapalen krtani a wiesz dlaczego? No wlasnie wirusy grypy i te powodujace przeziebienia to powoduja. Akurat mozesz zlapac je wszedzie, nie musisz miec niechorujacego dziecka w przedszkolu
  • arsinoee 03.12.18, 09:43
    Ospę przechodziłam, co nie zmienia faktu ryzyka zachorowania na półpaśca, prawda?
  • leyre2 03.12.18, 10:06
    Skoro przechodzilas ospe to zaszczepic sie nalezy przeciw polpascowi a nie ospie.
  • malgosiek2 03.12.18, 10:18
    Ale nie ma szczepionki p/ półpaścowi
    --
    Jesienna plaża
    Zachód słońca
  • leyre2 03.12.18, 10:58
    Oczywiscie ze jest. U mnie to zostavax. Jest to podobna ale nie identyczna szczepionka do tej na ospe. U mnie oferowana osobom starszym a ma za zadanie zredukowac objawy w przebiegu choroby.
  • leyre2 03.12.18, 11:08
    Autorka zreszta akurat przeciw polpascowi nie moglaby sie zaszczepic na zadnym etapie ciazy ale to juz inna sprawa. Akurat polpasiec nie jest choroba czesta tym bardziej u ludzi mlodych.
  • lidek0 03.12.18, 20:49
    A co robiłaś, żeby się uodpornić? Teraz zostaje imbir, świeże warzywa, owoce, spacery o ile to możliwe oczywiście a dziecko wysłałabym na basen jak masz gdzie. Z dzieckiem w domu może być bardzo ciężko.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.