Gazeta.pl   Forum   eDziecko   Ciąża i poród   Ciąża i poród   Karmienie piersią

Komentarze do artykułu

Karmienie piersią po cesarskim cięciu

Cesarskie cięcie nie wyklucza karmienia dziecka piersią. Możesz karmić tak samo, jak matki po porodach naturalnych, choć w pierwszych dniach jest to trudniejsze ze względu na bolesność rany i ogólne osłabienie matki.

Karmienie piersią

Autor: msokol76 01.12.04, 15:04
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Miałam trzy cesarki w krótkim odstępie czasu. Różnice w latach pomiędzy
dziećmi wynosiły 1,5 roku i 3 lata. Nie karmiłam żadnego z nich. Co nie
znaczy, że ich nie kocham.
Za pierwszym razem próbowano mnie zmusić , wyśmiewano mój wstyd przed
obnażaniem się ,mały biust i ,, za wąskie biodra " szantarzowano, że po
cesarce nie mam instynktu macierzyńskiego, mojej rodzinie powiedziano, że ja
nie chcę dziecka bo nie palę się do karmienia piersią. Czułam się poniżana i
ośmieszona. A syn wył z głodu bo nie mogłam się doprosić mleczka w butelce. W
końcu próbowałam go karmić i ściągać mleko ale to było po godzinie
najwyżej dziesięć kropelek.I tak było przez tydzień. Inne panie po cięciu
usiłowały karmić ale wiadomo, że po operacji boli brzuch, potrzebowały
porady i życzliwej pomocy ze strony personelu . Nikt nie pomagał im w
znalezieniu odpowiednich pozycji. Dokuczano im, że jak mają zapalenie
gruczołów to jest tylko ich wina bo za mało karmią. A to nie prawda moja
sąsiadka z łóżka obok bardzo chciała karmić.Ale pielęgniarki zamiast jej
pomóc to komentowały ,, ach, te po cesarce to co one sobie myślą , że
cesarzowe są czy co ? " Absolutnie nie wchodziło w grę poproszenie
położnych o przypilnowanie dziecka aby matka raz dziennie mogła wziąć
prysznic. One wychodziły z założenia , że ktoś nie chce karmić.Ciągle
porównywano nas do matek rodzących normalnie oczywiście na naszą niekorzyść.
Ja bardzo podziwiam matki chcące rodzić normalnie i karmić ale czy my
jesteśmy naprawdę od nich gorsze ? Jak wychodziłam straszono mnie, że synek
będzie psychiczny , ( bo butelkowy i na dodatek nie przeszedł naturalnego
porodu ), na 100 % będzie alergikiem i zimnym oschłym człowiekiem. Za
drugim razem poszłam do innego szpitala i nie musiałam podkradać butelek.Na
szczęście żadno z naszych dzieci nie ma alergii, mam w domu owczarka
niemieckiego ( wielka góra kłaków ) dzieci wychowały się z nim przytulają się
i nic. Są normalnie rozwinięte i fajne, mądre i takie kochane...Dlaczego
więc tak szykanuje się ,,matki cesarkowe" i butelkowe dzieci ?
Bardzo pięknie też opisane są w artykule różne możliwości karmienia po
cesarce tylko, że jakoś w szpitalach tego się nie realizuje. Naprawdę, za
każdym razem jak rodziłam żal mi było sąsiadek które chciały karmić ale nie
bardzo umiały sobie poradzić z obolałym biustem, rwącym brzuchem, brakiem
mleka a jak przyszedł ktoś z poradni to tylko je wpędzał w jeszcze większe
poczucie winy....
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • Karmienie piersią - msokol76 01.12.04, 15:04

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.