Palenie w ciazy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy ktoras z przyszlych mam pali papierosy albo palila podczas calej ciązy?
    jakie macie doswiadczenie, jakie konsekwencje sa z tym zwiazane? czy takie
    dzieci zawsze rodza sie slabsze? Bardzo dziekuje. Tatus 36 tygodniowego
    malenstwa w brzuszku.
    • moge ci powiedzieć na podst.chłopczyka,którego mama paliła w ciąży.
      ma w tej chwili 12 lat i :astmę,wieczne anginy,jest niedorozwnięty fizycznie...
      • palilam przy pierwszej ciazy. Core mam zdrowa wyjatkowo. Moze ze 4 razy
        zachorowala w zyciu (ma 4 latka) nie lapie chorob w przedszkolu. Nie ma
        problemow z drogami oddechowymi. Jest na poziomie wyzszym niz jej rowiesnicy
        (liczy, dodaje, odejmuje. pisze juz na komputerze)Urodzila sie z waga 2500 w
        37tc. Ale ja wazylam przy urodzeniu 28000 i lekarz mi powiedzial ze to norma ze
        mama z niska waga urodzeniowa rodzi male dzieci. Wiec w sumie ja nie widze to
        zlego dzilania papierosow. Teraz jestem w drugiej ciazy i tez pale. Oczywiscie
        sie ograniczam, to nie ejst to samo co poza ciaza. Pale tylko do polowy
        papierosa i slabe (zawartosc substancji smolistych ma znaczenie a nie jak
        twierdza inni nie ma). Pale mniej i nigdy nie naczczo.
        yo_oo
      • Dziwię się bardzo, że ktoś może zadać takie idiotyczne (zaprzeproszeniem)
        pytanie. To tak jak człowiek z marskością wątroby zapytałby się czy może pić
        alkohol. Tylko wtedy taki osobnik odpowiada za siebie ale palaczka w ciąży-
        głupota. Słyszałam kiedyś jak dziewczyna w połowie ciąży pytała się innej
        dziewczyny, która miała już 2 letnią córkę czy może sobie popić, bo jest
        sylwester (palenie na porządku dziennym). Dla mnie kretyństwo i tyle.
        Dlatego przyszłe palące mamy wiem,że trudno rzucić ale rok nawet niecały to nie
        jest długo, a zaowocuje zdrowym, silnym maleństwem. Trzymajcie się
        ciepło.POZDRAWIAMsmile)
    • Leżałam w szpitalu z palącą mamą. Zaczęła rodzić w 32tc i jej maleństwo musiało
      bardzo walczyć bo było malutkie jak na ten tydzień ciąży. Lekarz stwierdził że
      to przez papierosy.Myślę że nie ma co uprawiać hazardu ze zdrowiem a może i
      życiem maleństwa. Domyślam się że trudno jest sobie odmówić papierosa. Trzymam
      kciuki za palące mamy by wytrwały bez dymka.
    • rzuciłam pewnie kiedys do tego wroce bo bardzo lubie palic - ale zdrowie dzidzi
      najwazniejsze. bardzo zaluje ale nie od razu zorientowałam sie ze jestem w
      ciazy i dzidzia "wciągnela" paczke mentolowych vougów.
      iza
      • rzuciłam, jak tylko odczytałam wynik testu. i nie chcę do tego wracać!!!! mój
        organizm bardzo mi pomógł, bo od papierosów odrzuca mnie teraz na kilometr,
        nawet nie mogę oglądać w tv, jak ktoś pali!!!!!
        • Ja równiez rzuciłam palenie jak dowiedziłam sie, ze jestem w ciąży. Po tej
          wiadomosci wypaliłam moze 5. Nie moge narazac dzidziusiasmile
    • Ja jestem złym przykładem, w pierwszej ciąży paliłam, wprawdzie mało i b słabe
      papierosy R1, ale to zawsze palenie. Na szczęście córka jest zdrowa i mądra,
      chorowała tyle inne dzieci w żłobku, teraz jest w 1 klasie i odpukać nie
      choruje.teraz jestem drugi raz w ciąży i nie palę, jestem z siebie taka dumna,
      bo myślałam, że nigdy to mi się nie uda, ale dla chcącego nic trudnego.
      Zabraniaj swojej kobiecie truć dziecko i ty też nie pal, bo jej będzie trudniej
      rzucić.
      Zagorzała przeciwniczka palenia
      --
      "lilypie.com/days/050513/1/12/0/+1"
      • Ja zanim zaszłam w ciąże też paliłam .Kiedy zobaczyłam II na teście nie
        zapliłam juz ani jednego papierosa.Zdrowie mojego dziecka jest
        najważniejsze.Paląc nie pomogę mu a zaszkodzę.Nigdy bym sobie nie wybaczyła
        gdyby moje dziecko urodziło się chore.Są dni kiedy mnie ciągnie ,ale wiem że
        nie zapalę.Pozdrawiam mamusie nie palące jak i palące ,i nakłaniam do szybkiego
        pozegnania się z nałogiem.
        PS w mojej rodzinie jest ciocia któa paliła w kazdej ciąży i niestety dzieci
        jej nie są okazem zdrowia .Chorują co chwilkę ,mają problemy w nauce.Ale kazdy
        jest odpowiedzialny za siebie i swoje dziecko.
        --
        Zaszłam jak słoneczko smile))
        • Też przestałam palić jak tylko zobaczyłam dwie kreski- no ale te kilka dni i tak chłopaki powdychali te smrody sad.
          Teraz mam nadzieję,że po ciąży to podtrzymam......choć mam czasami taką chętkę sad...nie wiem czy to się uda.A tak brzydko wygląda mama z papierosem !!!Dam rade! I Wy też dacie rade!
          sula i chłopaki-bliźniaki
          28t6d
    • rzuciłam w ciąży palenie ale nie od razu. Pierwszy tydzien po teście miałam
      ciagle chęć zapalić.Póxniej stal się cud. Odrzuciło mnie całkiem. I od tamtej
      pory jestem wrogiem palenia nr 1. Pozdrawiam wszystkie mamy, ktore przestały
      plaic dla swoich pociech
    • Witajcie!Szczerze się przyznam,że troszkę się zdziwiłam,że ktoś zadał pytanie
      o palenie,bo wydawało mi się,że oczywistym powinno być rzucenie palenia dla
      zdrowia maleństwa,no ale...Wiecie?Pracuję w szpitalu i właśnie dziś wydarzyło
      się coś ,co mną wstrząsnęło:Kobieta całą ciążę paliła i piła gorzałkę.Jeszcze
      wczoraj wypaliła całą paczkę,a dziś rano urodziła na pół żywe dziecko.Biedactwo
      walczy o życie,bo jest bardzo niedotlenione i ma olbrzymią kwasicę(jeśli komuś
      to coś mówi),tlenu ma jak na lekarstwo ta mała kruszynka.Leży podłączone do
      respiratora,więc maszyna za nie oddycha.Czaicie?W drodze na usg
      maluszek "zatrzymał się",więc od razu pani doktor przystąpiła do
      reanimacji.Udało się,przeżyło,ale co z nim dalej będzie?Mamusie i tatusiowie
      zastanówcie się czy warto powoływać na świat maleństwo po to by cierpiało z
      powodu Waszych nałogów.Pozdrawiam,Honi(może niektórzy stwierdzą,że jestem
      nawiedzona )
    • Rzucilam zaraz po tym jak sie dowiedzialam, ze jestem w ciazy, moj organizm mi bardzo w tym pomogl, bo mnie odrzucilo po prostu. Teraz wprost nie moge zniesc jak ktos obok mnie pali, tak mi to smierdzi. Nigdy swiadomie nie narazilabym mojego okruszka w brzuchu, dlatego bylo to dla mnie oczywiste. Dziecko palacej moze byc niedotlenione, miec nizsza wage i pozniejsze klopoty z oddychaniem (ten grozny bezdech). Oczywiscie sa kobiety, ktore palily i urodzily zdrowe dzieci, ale po co ryzykowac. Chciec to moc, najwazniejsza jest motywacja

      --
      Ewelina i Maleństwo

      www.TickerFactory.com/ezt/d/1;0;104/st/20050516/dt/7/k/106b/preg.png
      • Łatwo się mówi, że " Ja " rzuciłam, to wasz organizm odrzucił papierosy. Ja od
        początku ciąży nie miałam żadnych mdłości i wymiotów. Wręcz chciało palić mi
        się jeszcze bardziej. Palę do dziś ( do 10 szt. ) mam z tego powodu wyrzuty
        sumienia, próbowałam wiele sposobów, ale nie wychodzi. Oczywiście też
        chciałabym, żeby mój organizm sam się sprzeciwił. Nie oceniajcie nas palących
        tak krytycznie.
        Pozdrawiam
        • Nie oceniajcie nas palących
          > tak krytycznie.

          a jak mozna ocenic palenie w ciazy jak nie krytycznie?
          Yoyoo dowodzi niemalze ze palenie w ciazy jest zdrowe- w koncu jej starsza
          corka jest zdrowa. Nie rozumiem po co sie ogranicza jesli to takie super wink

          Nie mam zwyczaju oceniac ludzi krytycznie nic mi do tego. Ale czyny oceniam.
          Palenie oceniam skrajnie negatywnie. Sam czlowiek moze byc madry, ale postepuje
          glupio- nawet madremu zdarza sie popelnic glupote. Ale jak sie glupote zaczyna
          uzasadniac tym, ze wlasciwie do kolezanka tez palila i urodzila dwoje zdrowych,
          no to sorry. Trzeba miec troche odwagi cywilnej zeby przyznac pzed soba ze
          podaje sie dziecku trucizne. I ze TO nie jest w porzadku.

          --
          IARTPFWTSIOWIM
          I Am Repeating This Parrot-Fashion Without The Slightest Idea Of What It Means
        • Również nie miałam mdłości i nie odrzuciło mnie od papierosów.Po prostu nie pozwalam sobie na palenie i nie mówie,że jest to łatwe!
          Pozdrawiam
          sula i chłopaki
          29tc
        • i nie bylo mi latwo. gdybym urodzila chore dziecko, zawsze bym sie zastanawiala czy aby nie bylo to wina papierochow. w aktulanej ciazy mam straszna ochote na alkohol. ciagnie mnie codziennie, ale odkad dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy, nie wypilam ani lyka. nie mowcie mi wiec, ze nie wiem jak to jest walczyc z "nalogiem".
    • To nie jest tak ze organizm po prostu odzuca papierosy a jak tak sie nie stanie
      to nie masz na to wplywu. Ja jak dowiedzialam sie o pierwszej ciazy to tez tak
      nie potrafilam powiedziec sobie, ze od tej chwili oniec, zajelo mi to ok
      tygodnia, a przez nastepne2 tyg skrecalo mnie i ssalo potwornie tak bardzo
      chcialo mi sie palic, ale wyobrazenie maluszka duszacego sie od dymu pomoglo i
      wytrwalam. Nie wiem ile palilyscie przed ciazami, ja 8 lat przed pierwsza.
      Niestety po kazdym koncu karmienia wracalam do tego ochydnego nalogu, teraz
      jestem w III ciazy i mam nadzieje, ze palenie to juz przeszlosc. Bardzo wazne
      jest to ze moj maz rzucil od razu jak sie dowiedzial o ciazy i tez twierdzi ze
      to do konca zycia.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki, zeby wszystkim palcym mama sie udalo pozegnac z
      nalogiem.
      Pozdrawiam
    • dla mnie trzeba być kompletnie pozbawionym wyobraźni, aby palić w ciąży!!! jak
      można narażać swoje dziecko na choroby, wady wrodzone i inne schorzenia???
      fakt, niektóre kobiety palą i nic się nie dzieje, a inne nie palą i dzieci są
      chore. także to nie reguła. ale po co zatruwać dziecko???
      mi wystarczyło wyobrażenie, że dziecko, które noszę miałoby wdychać śmierdzący
      i trujący dym. okrutne!!! gdy tylko zrobiłam test, wyrzuciłam całą paczkę
      papierosów i do głowy mi nie przyszło sięgnąć po papierosa. teraz mam taki
      papieroso-wstręt, że jak czuję ich smród, zbiera mi się na wymioty.
      • wiecie co.. jestem przearzona jak Wy tu piszecie i krytykujecie nas - palace
        kobiety.
        Jedna z was napisala ze nawet wrecz dowodze iz palenie w cizy jest zdrowe..
        moze wroc do tego posta i przeczytaj go ponownie. Bo chyba nie zrozumialas. JA
        tylko dalam przyklad ze w pzypadku mojej corki nie sprawdzilo sie to co
        zazwyczaj sie slyszy.
        Pale juz wiele lat i mam taka a nie inna prace ze papieosy mi pomagaja i
        poprostu smakuja. I nie Twoja to sprawa by mnie oceniac czy krytykowac. Jakos
        wszytskie mowia o tym ze rzucily palenie jak tylko sie dowiedzialy. Wiecie co..
        smieszne. Wady genetyczne, badz zaburzenia zdrowotne pojawiaja sie w okresie
        zarodkowym, wiec kazda z was otrula juz swoj dziecko. A wasze pluca wcal nie sa
        czysciutkie nawet po rzuceniu palenia i nadal mozecie blokowac dostep tlenu do
        organizmu. Wasze wypowiedzi to jedynie wybielenie sie w oczach innych. Nic
        innego. Chwalicie sie tym ze jakie to jestescie dobre bo dbacie o dziecko.
        Ciekawe ile z was pije kawe? Nie szkoda wam serduszka dziecka? iekawe ile z was
        zjadlo orzeszki ziemne czy chipsy. tego nie widzicie ze istnije wiele inych
        drog wplyniecie na wady dzidziusia. Palenie to tylko jeden z wielu czynikow
        MOGACYCH zle wyplynac na rozwoj dziecka. Wasze wypowiedzi i to ze mnie i inne
        palace mamy kryrtukujecie swiadcza jedynie o tym jak malo wiecie i jak na sile
        chcecie pokazac jakie Wy dobre jestescie. A dam sobie uciac reke ze wiele
        palacych mam moze dac wiecej dzieciom niz niejedna z Was. Wiec zastanowcie sie
        nastepnym razem jak bedziecie miec ochote mnie krytykowac. Kazdy ma swoje zycie
        i kazdy podejmuje wlasne decyzje. I nie wam jest dane oceniac je.
        Milego samopoczucia zycze
        yo_oo
        • Ależ ja Cię wcale nie oceniam i nie krytykuję!!! Napisałm tylko co myślę o
          paleniu w ciąży, a Ty uogólniasz na dbanie o dziecko, o opiekę i kto może
          więcej dać swojemu dziecku. Paranoja!
          Sama paliłam, bo lubiłam. Ale nie śmiałabym nigdy w zyciu truć swojego
          dziecka!!!
          I nie wściekaj się tak na odmienne zdanie od Twojego. Po co tyle złości? Twój
          Dzidziuś, Twoja sprawa.
          Pozdrawiam
        • To ja o tym ze dowodzisz.
          No ja sie zastanawiam, jesli palenie w ciazy jest takie cacy- to czemu
          ograniczasz?
          Sorry ale postawienie kawy, orzeszkow czy czipsow na rowni z papierosami to
          faktycznie no debate.
          Twoje dziecko.
          Ale sprawa jego.
          Nie palilam w ciazy nie palilam poza ciaza, moze dlatego to dla mnei sprawa
          prosta.
          Jesli nie potrafisz odroznic odecy czynu od oceny czlowieka no to juz sie
          zamykam, pozostan w samozadowoleniu.
          --
          IARTPFWTSIOWIM
          I Am Repeating This Parrot-Fashion Without The Slightest Idea Of What It Means
        • jasne. tak, tak.
    • Wystarczy spojrzec na siebie z boku.Dla mnie paląca kobieta w ciąży to widok
      odrażający!!!Kobitki-może czas pomysleć o innych,trujecie nie tylko swoje
      dziecko,ale rownież wszystkich tych w obecności ktorych palicie.To gorszy nałog
      niż picie!!!
      • Chyba nigdy w życiu nie spotkałaś alkoholika, skoro piszesz takie bzdury!

        A co do palenia w ciąży - zanim coś napiszecie (np. o wadach wrodzonych
        spowodowanych przez palenie) to najpierw trochę poczytajcie albo porozmawiajcie
        z lekarzem. Naukowo udowodnione jest to, że palenie w ciąży powyżej 10
        papierosów dziennie może spowodować przedwczesny poród i niską wagę urodzeniową.
        Palenie nie powoduje wad wrodzonych, nie sprawia też, że dziecko "dusi się
        dymem" (co za bzdura!).
        Na pewno lepiej w ciąży nie palić niż palić - ale nie przesadzajcie... Jedne
        palą dwa papierosy dziennie, inne piją mocną kawę, jedzą sery pleśniowe, piją
        wino czy piwo... Każdą z tych matek można potępić jeśli przesadzi - ale dziwi
        mnie, że tak chętnie potępiacie tylko te palące.
        Zresztą, na tej samej zasadzie można czepiać się tych co:
        - nie karmią piersią - przecież wiadomo, że lepiej karmić
        - używają chodzika - wiadomo, że może zaszkodzić
        - podają gluten przed 10 miesiącem - wbrew zaleceniom lekarzy
        Poziom szkodliwości powyższych działań jest porównywalny z paleniem w ciąży
        niewielkiej ilości papierosów - może zaszkodzić, ale nie musi. Jeśli chcecie (a
        domyślam się, że to mają na celu Wasze wypowiedzi) przekonać kogoś do niepalenia
        w ciąży to zadbajcie o poparte logiką i dowodami naukowymi argumenty, a nie
        piszcie wyssanych z palca populistycznych bzdur (jak ta o ksztuszącym się dziecku).

        pzdr.
        M.


        --
        lilypie.com/days/050519/1/0/1/+1
        • dusi się
          > dymem" (co za bzdura!).

          dziecko nie dusi sie dymem bo nie oddycha plucami. natomiast w papierosach jest
          sporo tleku wegla ktory zajmuje miejsce tlenu w czerwonych krwinkach- czyli
          dostarczamy dziecku mniej tlenu niz zwykle.
          Dym papierosowy obkurcza tez naczynia krwionosne co sprawia ze lozysko jest
          gorzej dotleniane, bo doplywa do niego mniej krwi, plynie ona wolniej, jak
          pisalam wyzej- czesciowo przenoszaca tlelek wegla zamiast tlenu. W tym sensie
          podduszamy dziecko w jakims tam stopniu, jego serce musi sie bardziej wysilic,
          nasze rowniez.
          Oczywiscie to samo sie dzieje gdy palimy biernie.
          --
          IARTPFWTSIOWIM
          I Am Repeating This Parrot-Fashion Without The Slightest Idea Of What It Means
        • Normalne ciężarne nie palą nawet dwóch papierosów dziennie i nie piją lampki wina czy kufla piwa dziennie.
          Pierwsze słyszę, żeby jedzenie sera pleśniowego nawet kilogramami miało zaszkodzić dziecku- wszak dzisiejsze sery pleśniowe są z mleka pasteryzowanego i szczerze to "pleśniowe" mają tylko w nazwie.

          To co ty wdychasz z każdym papieroskiem tak nieszkodliwym wg. ciebie w ilości 2 dziennie- idzie prosto do twojego krwiobiegu, a potem przez pępowinę do łożyska- jak sądzisz czemu u palących łożysko jest czarne-dosłownie czarne ?
          Owszem- jeśli matka w ciąży pali to dziecko "dusi się"- zawarta w papierosie nikotyna i tlenek węgla tak razem współpracują, że zwężają twoje naczynia krwionośne i odcinają dopływ tlenu- teraz odpowiedz sobie na pytanie czy pępowina należy do twojego organizmu bo jeśli tak to twoje dziecko czuje się jakby oddychało przez jakąś rurkę cienką. A żeby jeszcze sprawę pogorszyć krwinki czerwone odpowiedzialne za transport tlenu zaczynają przechwytywać molekuły tlenku węgla zamiast tlenu co prowadzi do tego, że przez pępowinę nie jest dostarczana dziecku taka ilość tlenu jaka powinna być. Dlatego dzieci rodzą się z małą wagą urodzeniową, przedwcześnie lub martwe- tak- palenie też temu sprzyja i owszem- palenie wciązy sprzyja defektom serca w tym przypadku i jest to udowodnione naukowo. Dla ścisłości- tak 2 papieroski dziennie są lepsze niż cała paczka ale tak na prawdę tylko dla palaczki- bo dziecku te 2 papieroski jednak już ogromną różnicę robią.

          Reszty bzdur co powypisywałaś nawet nie chce mi się komentować- bo argumenty ma z sufitu wzięte.

          Sama najpierw poczytaj fachową literaturę zanim kogoś zaczniesz pouczać.
          --
          "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
    • Ja tez pozbyłam sie tego paskudnego nałogu ale mój mąż nie. Doprowadza mnie
      to do szału! Wietrzy, pali w innym pomieszczeniu ale i tak ciągle to czuję.
      Nie pomagają ani groźby ani prośby. Teraz dopiero rozumiem jak bardzo może to
      przeszkadzać.

      --
      gg 1798510
    • po zajsciu w ciaze dostalam ogomnego papieroso- i alkoholowstretu, wiec w ciazy
      nie palilam( i nadal nie pale), natomiast palili inni tzn. osoby z ktorymi
      mieszkalam przez pierwszych 6 mies ciazy, niestety nie moglam nic zrobic i
      wyplenic z domu tego nalogu, na szczescie pozniej sie wyprowadzilam i nie
      musialam wachac tych smrodow. co do szkodliwosci na dziecko to niestety moj
      synek urodzil sie wczesniej i byl bardzo maly, nastapilo wewnatrzmaciczne
      zachamowanie wzrostu plodu,czy przez papierosy, chyba jednak tak...(bo chipsow
      i orzeszkow nie jadlamsmile) ale to do kazdej z nas nalezy wybor czy palic czy
      nie, prawda? generalnie palenie najbardziej szkodzi w okresie ontogenezy
      (pierwsze 3 mies) oraz w 8 mies(dojrzewanie pluc). pozdrawiam wszystkie te
      palace i nie palcace i zycze zdrowych dzieciaczkow.
      • Dziewczyny tak pisze zebyscie to przemyslały tylko. Sprawa wpływu palenia na
        ciaze to jedno a sprawa waszego zdrowia przy paleniu to drugie. Zastanowcie sie
        tylko ze powinnyscie jak najdluzej wychowywac dziecko a co sie stanie jak to Wy
        zachorujecie. Ja palilam papierosy- ale moja najukochansza Mama zmarla na raka
        płuc (ona akurat nie palila nigdy), ale przebywajac w szpitalu u niej przez
        caly czas widzialam jak umieraja palacze. KU.. dziewczyny wezcie i to pod
        uwage.
        • I dla mnei ostatnie wypowiedzi wasze sa dialogiem, dzieleniem sie opiniami i
          wiadomsciami na temat szkodliwosci palenia w ciazy.
          Tego to z chcecia poczytam by dowiedziec sie jak inni to widza. Ale trudno jest
          mi zrozumiec osobe niegdy nie palaca ktora wyraza swoje nie najlepsze opinie.
          Skoro nie palilaa to nie wiesz jak moze to komus sie podobac. Jak sadze Tobie
          sie nigdy to nie podobalo wiec nie zrozumiesz jak komus moze smakwac papieros.
          Ja raz w zyciu napilam sie wodki, mialam wowczas 18lat. i wiem ze juz nigdy
          tego sie nei napije bo to dla mnei jest okropne. A mam juz 29lat. Wiec rozumie
          ze Ty nie potrafisz sie postawic w roli palacza. Ale jesli nie potrafisz to po
          co piszesz tu o nas?
          Ja nie moge zrozumiec kobiet, ludzi pijacych kawe, ja jej nie znosze!! ale czy
          ja komus mowie, krytykuje ze robi zle? on sam wie najlepiej co wyczynia. Ludzie
          przeciez na tym forum nie ma 12latkow wiec nie uczm sie wzajemnie jak zyc i jak
          postepowac. Kazdy odpowiada tu za siebie.
          A to forum jest po to by podzielic sie swoimi uwagami, doswiadczeniami a nie
          krytykowac innych.
          I starczy tego
          bo szkoda nawet czasu by pisac smutne rzeczy. Jestesmy chyba wszystkie w ciazy
          badz tuz po wiec cieszmy sie tym co mamy i kurcze nie zamartwiajmy sie az tak.
          Zycze wszystkim codwnych dzidziusiow. I palacym i niepalacymsmile
          I wybacznie mi takze jesli ktoras z Was urazilam moimi slowami
          yo_oo
          • eee tam yo yoo

            juz nawet w winie naukowcy odkryli ze tam cos dobrego siedzi. I w kawie
            odkryli. W papierosach nie odkryli. A jakbym ci napisla ze maryche pale w ciazy
            no- bo lubie przeciez? Albo w zyle daje bo to takie odprezajace?

            Kwestia smakowania czy niesmakowania nie ma tu nic do rzeczy. Papierosy smakuja
            rowniez ludziom chorym na raka krtani. Nie maja krtani przez te papierosy a
            ednak dalej sobie laduja sztacha w rurke.

            I dopoki czlowiek sztacha sie sam i siebie- nic mi do tego wink

            Nawet jak sztacha swoje dziecko w brzuchu tez mi w zasadzie nic do tego.

            Ale dziecku moze byc wybitnie do tego.

            Parafrazujac Herberta- to wcale nie wymaga wielkiego charakteru- nasza odmowa,
            niezgoda i upor. W gruncie rzeczy byla to sprawa smaku.

            To nie chodzi o to, ze cigniesz macha bo juz cie tak pili i masz od razu
            strzelic sobie w leb. Wazne jest by sobie nie dac przyzwolenia. Powiedziec- no
            tak zrobilam. Ale to jest zle. Nie jeden papieros i nie jedno zaciagniecie i
            nie bo dzieci rodza sie zdrowe. W Etopii tez sie rodza zdrowe, z czego nie
            wyplywa prosty wniosek, ze glodowanie jest cacy.
            Mam meza w szponach nalogu, ktory generalnie pali maloi na balkonie ale
            czasamijak wyjezdzalam na kilka dni palil w domu. Mowil potem oj przesadzasz
            jeden papieros. Nie. Jak jeden to czemu nie dwa. A moze 5. Oj tam 10. Uwazam,
            ze czlowiek ktory nie jest nalogowcem umie rzucic nawet jak mu smakuja bo ma
            pewne priorytety. I taki czlowiek nie musi sobie mowic oj tak jeden- tylko taki
            czlowiek sobie mowi- oj tam jestem w ciazy skoncze ciaze, skoncze karmic usiade
            z piwkiem nad jeziorem i sie podeketuje. A czlowiek, ktory rzucic nie umie,
            mimo priorytetow jest nalogowcem, a z nalogiem nie mozna walczyc polsrodkami.
            uz sie zamykam, slowo.
            jakos malo skomplikowana widac jestem wink prosciej nie umiem wyrazic tego o co
            mi chodzi- o brak przywolenia, bo z malego przyzwolenia rodza sie wieksze.

            --
            IARTPFWTSIOWIM
            I Am Repeating This Parrot-Fashion Without The Slightest Idea Of What It Means
          • Ale wczesniej zarzucilas osobom, ktore tak jak ja rzucily palenie zaraz jak sie dowiedzialy ze sa w ciazy, ze sie wybielaja i udaja, ze sa takie dobre dla dziecka a wczesniej i tak je truly. Ale przestaly i to jest najwazniejsze, mamy prawo byc z tego w pewien sposob dumne, tak jak kazdy kto uporal sie z nalogiem.Mnie tez bardzo smakowaly papierosy i palilam bez przerwy 10 lat, ale od zawsze wiedzialam, ze nie bede palic w ciazy. I moj maz tez rzucil po odczytaniu testu. Po prostu nie chcemy ryzykowac zdrowiem naszego dziecka. I mam nadzieje, ze uda nam sie wytrwac i nie wrocimy juz to tego nalogu. Ale ja nie pietnowalam nikogo.
            A ty postawilas palenie papierosow na rowni z piciem kawy i jedzeniem chipsow, a przeciez to kompletna bzdura, zeby to porownywac. Ja kawe pije, nawet 2 dziennie za wiedza i zgoda mojego ginekologa, poniewaz mam b. niskie cisnienie (80/50) i bez tego trudniej mi funkcjonowac. Nie widze tez nic zlego w zjedzeniu chipsa od czasu do czasu. Palenie jest szkodliwe nie tylko dla kobiet w ciazy i jest przyczyna wielu chorob. Wszedzie sie o tym trabi i nie rozumiem tylko po co z tym polemizowac (zaszkodzi czy nie zaszkodzi mojemu dziecku). Jak wspomnialam wczesniej dlugo palilam i naprawde mi smakowalo, ale caly czas mialam swiadomosc tego, ze sie truje, ze sobie szkodze wiele razy probowalam rzucic, zwlaszcza gdy zaczelismy sie starac, ale jakos nie starczalo silnej woli. I tez sie oszukiwalam (bo dla mnie to jest oszukiwaniem siebie) palac slabsze papierosy albo tylko do polowy. Ale sie wreszcie udalo. Faktycznie pomogly mi mdlosci i to, ze moj organizm nie dopominal sie fajek, ale gdyby bylo inaczej na pewno bym ze soba walczyla, choc nie moge na 100% powiedziec z jakim skutkiem. Ale moj maz mdlosci nie mial, ale moja ciaza byla dla niego ogromna motywacja i tez mu sie udalo. Kazda z nas napisala przeciez tylko o swoich doswiadczeniach i o tym, co wiemy na temat skutkow palenia w ciazy a o to chyba bylo zapytanie w pierwszym poscie.

            --
            Ewelina i Maleństwo

            www.TickerFactory.com/ezt/d/1;0;104/st/20050516/dt/7/k/106b/preg.png
            • no wlasnie, mi lekarz mowil zawsze, ze 2-3 filizanki kawa w ciazy to nic zlego (nigdy kawy w ciazy nie pilam). na temat 2-3 papierosow mowil co innego wiec nie ma czego porownywac...
          • Jak jesteś w ciąży i palisz to nie odpowiadasz tylko za siebie...
            --
            "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
    • Nigdy nie paliłam papierosów i nie palę, ale jak urodziłam mojego wcześniaczka
      (31 tc) to pierwsze zdanie lekarza brzmiało: "To paliło się w ciąży, co?". Nie
      muszę pisać, że dostałam szałusad, ponieważ u mnie przyczyną była, niezależna
      ode mnie, gestoza. Palenie baaardzo sprzyja wcześniactwu. Na oddziale
      wcześniaków w IMiDz lekarze w ogóle nie chcieli rozmawiać z matkami, którzy
      palili w czasie ciąży.
      pozdrawiam
      --
      Ania, Oleńka (22.01.2004) i Ktoś (8.05.2005)
      strona rodziny Cichoniów
      Olcia - listopad cd
      • paliłam od 15 roku życia, po zrobieniu testu po prostu przestałam i koniec
        dyskusji. żadne to wyrzeczenie i nie wyobrażam sobie siebie w ciąży z
        papierosem. gosci wyganiam na balkon i tyle
        • dla mnie to jakby dziecku malemu, zyjacemu juz dawac papierochy, a to chyba karalne jest, co nie? niech mi nikt nie pisze, palilam i dziecko mam zdrowe. nie, nie uwierze. sama palilam. w dniu kiedy zrobilam test w pierwszej ciazy rzucilam i nie pale do dzis. jedna znajoma palaca w ciazy urodzila wczsniaka, drugiej palaczki corka nie slyszy, inna ma 3 astmatykow odbiegajacych wzrostem duzo od rowiesnikow.
    • to troszkę nieprzyzwoite reklamować e-papierosy na stronie dla ciężarnych. Ludzie to mają tupet na prawdę.
      --
      Wiktoria 28.05.2006
      Tymoteusz 12.03.2010
    • Jak można być świadomą, że się jest w ciąży i palić.
      Jakieś głupoty wypisywane na temat tego- "że trudno jest rzucić, że w ciąży chce się palić jeszcze bardziej" etc- no litości dziewczyny.... To, że któraś paliła i jej dziecko urodziło się zdrowe to jeszcze nie znaczy, że "coś" nie wyjdzie z tego powodu w przyszłości- rozumiem, że jak koleżanka będzie z powodzeniem wozić dziecko bez fotelika to wy też tak będziecie robić.....
      Owszem paliłam i rzuciłam na dłuuugo przed zajściem w ciążę- da się- kwestia silnej woli i priorytetów- a gdybym wiedziała, że jestem w ciąży to prędzej by mi łapy odpadły niż bym po papierosa sięgnęła.
      Papieroski w ciąży są dla niektórych jak widzę ok- ale one przecież wszystko dla tej swojej "fasolki" by zrobiły- tylko najprostszej i najlepszej rzeczy nie są w stanie- zaprzestać palenia na czas ciąży.
      Jak widzę te ciężarne w parkach przyszpitalnych siedzących na ławkach z papierosami to nie napiszę co bym zrobiła- i uważam, że jak palisz w ciąży to płać z własnej kieszeni za opiekę okołoporodową 100 % i jakiekolwiek powikłania u dziecka.
      Nie krytykować palących ciężarnych- to przepraszam co mamy robić ? - po główce mamy was pogłaskać i przyklasnąć, że krzywdy własnym dzieciom nie robicie- żebyście się lepiej poczuły i były usprawiedliwione....
      --
      "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
      • Mam to szczescie ze nigdy nie palilam wiec i w ciazy nie mam z tym problemow. Slyszalam ze podobno latwiej rzuca sie w ciazy, ale jak widac nie kazdemu. Ja bym porozmawiala z lekarzem moze cos doradzi. Szkoda sprawdzac na dziecku czy palenie mu zaszkodzi czy nie.
    • teściowa paliła w ciąży.
      Ze skutkami tego palenia mój mąż boryka się do dzisiaj.
    • Czyli ciąża u mężczyzn stała się faktem ! Świat zmierza ku upadkowi.


      --
      Szyjka to wstrętny podstępny twór.Na pocieszenie dodam, ze potem dwukrotnie jeszcze urodziłam zdrowe prawie donoszone dzieci, ale ciąże trudne, szyjka zaszyta. by- chyba.ze
      • panie palily i urodzily zdrowe dzieci, ktore teraz maja sie swietnie. a pan pewnie zalozyl ten watek 10 lat temu bo pewnie zonka w ciazy popalala...
        • Każdy alkoholik i każdy palacz dorabia sobie teorię, że to nie szkodzi, że przecież komuś tam nic się nie stało, a kogoś ojciec palił i umarł w wieku 90 lat no jak mnie wpieniają takie teksty...
          Rosyjska ruletka,albo dziecko zdrowe albo nie...
          --
          --
          wink
        • , że nie ma innej opcji jak urodzić zdrowe i świetnie mające się dzieci z ciąży z papierosami....
          --
          "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
      • Nie wiem jak świat ale ty już dawno upadłaś na głowę sądząc po komentarzach.
        --
        "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.