Dodaj do ulubionych

ciąża a wyjazd w góry?

04.01.05, 14:57
Cześć,
kilkakrotnie czytałam różne opinie nt wyjazdu w góry. Czy wy podczas ciąży
wyjeżdzałyście w góry i czy (odpukać) były w związku z tym jakieś problemy?
Ja osobiście uważam, że jesli jest ok, to chyba można zafundowac sobie taki
odpoczynek. Nie są to wysokie góry, a Zakopane. Na nartach raczej nie
zamierzam jeździć, choc oczywiście miałabym ochotę. Jakie są wasze
doświadczenia? Opinię lekarza poznam dopiero za 2 tygodnie.

Aneta 11tc
Edytor zaawansowany
  • kate3 04.01.05, 16:56
    Ja w górach byłam w 18tc, co prawda były to Góry Stołowe, a więc zdecydowanie
    niższe niż Tatry, ale zmiana klimatu mi nie zaszkodziła, a wręcz przeciwnie -
    czułam się jak nowonarodzona, miałam mnóstwo sił i w ogóle było super (pewnie
    przez ciągły ruch na świeżym powietrzu). Mój lekarz nie sprzeciwiał się temu
    wyjazdowi, bo ciąża nie była zagrożona, więc nie było się czy martwićsmile
    Myślę, że śmiało możesz planować wyjazd, tylko uważaj na sobie już na miejscu!
    --
    Pozdrawiam!
    Kasia i Misio lilypie.com/days/050123/0/0/1/+1/.png
  • emka1974 04.01.05, 17:06
    Ja byłam w Zakopanem w 6. mies. Wyjazd był dla mnie super, odpoczęłam, nie było
    przeciwskazań do wyjazdu. Co prawda w drodze powrotnej zatrzymały nas po drodze
    śnieżyce, więc bali sie o mnie wszyscy.
    Ale jak chciałam wyjechać na początku 9 mies., to lekarz powiedział
    filozoficznie: "cóż, wszędzie mozna rodzić"- i nie pojechałam.
  • krzys6 04.01.05, 17:23
    Witaj!
    Właśnie wczoraj wróciłam z pieknej górskiej miejscowosci PREDAZZO we Wloszech.
    Polecam!!!! Jestem w 30 tyg. i czuje sie dobrze. Zrelaksowałam sie, oddychalam
    swiezym, gorskim powietrzem i podziwialam piekne widoki. Mysle ze dobrze kazdej
    nas zrobi jak sie zmieni na troche otoczenie. Przezyłam nawet ciezka podroz
    samochodem ( 20 godz) Moj lekarz tez polecal wyjazd w gory no moze nie
    koniecznie tak daleko! wykup sobie jakies dodatkowe ubezpieczenie.
    Pozdrawiam i milego odpoczynku w gorach
    Wiola i Przemus i Maż Krzys
  • pulpcik 04.01.05, 17:37
    wprawdzie nie miałam okazji wyjechać, ale gdyby okazja taka była, na pewno bym z
    niej skorzystała.
    poza tym pytałam gina o ewentualny górski wyjazd w okolicy Sylwestra - bo były
    takie luźne plany - i nie widział on powodu dlaczego miałabym z wyjazdu
    rezygnować, oczywiście o ile nie przyszłaby mi do łba jazda na nartach smile
    --
    Agnieszka i 36 tyg. Maluch
  • violentlyhappy 04.01.05, 18:02
    ja jestem w 7 miesiacu ciazy a w gorach bylam w tym czasie juz 4 razy. jesli
    czujesz sie dobrze a ciaza przebiega prawidlowo to nie ma zadnych
    przeciwskazan. ale narty raczej bym odradzala, tez mi ich brakuje, ale wiesz,
    mozesz sie przewrocic, uderzyc w brzuch itp. a poza tym ciezko jezdzi sie z
    brzuchem wink pozdrawiam
  • arcoiris 04.01.05, 20:24
    Zdecydowanie skonsultuj sprawę z lekarzem. Sama kocham Tatry i interesowałam
    się tą sprawą. Wyczytałam, że wyjazd w góry jest raczej niewskazane. Znalazłam
    też w internecie taki artykuł:

    kobieta.interia.pl/rodzina/ciaza/news?inf=402389
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

    Agata (35 t.c.)
  • iks_75 04.01.05, 21:44
    Dzięki serdeczne za odpowiedzi. Pocieszyłyście mnie, bo naczytałam się róznych
    historii. Oczywiście skonsultuję z lekarzem i mam nadzieję, że nie będzie
    żadnych przeciwskazań. Żal mi, że tylko ja nie będę jeździć na nartach, ale co
    tam, jeszcze nie jeden sezon zamierzam spędzić w górach, już w większym gronie.

    Pozdrawiam,
    Aneta 11 tc
  • aronka1 04.01.05, 21:56
    Czytałam kiedyś, że taki wyjazd może spowodować wcześniejszy poród. Nie miałam
    o tym pojęcia, ale ponoć tak jest. Przypuszczam, że chodzi o dziewczyny żyjące
    normalnie w zupełnie innym klimacie.
    Ja, będąc w pierwszej ciąży nawet nie pomyślałam o takim zagrożeniu. Mój mąż
    miał co miesiąc minimum tygodniowe dyżury w Zakopanem i oczywiście ciągle do
    niego jeździłam. Chyba do 7-8 miesiąca.
    Fakt, nie chodziłam po górach. O nartach nie wspomnę, bo to było lato. smile))
    Czułam się świetnie. Ale tam to ja się zawsze dobrze czuję, tym bardziej, że
    bywam tam odkąd pamiętam (w Zakopanem mam rodzinę).
    Jeśli lekarz nie widzi przeciwwskazań, to jedź koniecznie! smile
    A narty poczekają. wink

    --
    Ania, mama Natalki (ur.15.12.2000)
    i...jeszcze Kogoś (~13 marca 2005)
  • marianka.m 09.01.05, 16:52
    A mnie lekarz odradził i to skutecznie zaplanowanego wyjazdu w góry. Mieliśmy
    spędzi sylwestra w Tatrach (wówczas właśnie 11 tydz.). Lekarz nie mówił nic o
    klimacie, ale o niebezpieczeństwie poronienia wskutek drgań podczas
    kilkugodzinnej jazdy samochodem. Oczywiście, nie musiało się nic stać, jednak
    wybór był dla mnie prosty.

    Jeżeli mogę coś doradzić, nie próbuj jeździć na nartach! To jeden ze
    sportów "zakazanych" podczas ciąży. Wystarczy fatalny zbieg okoliczności i nie
    darujesz sobie do końca życia.

    Pozdrawiam serdecznie.
    --
    ♂ czy ♀?
  • duszka10 04.01.05, 21:53
    własnie wróciłam z gór- jednego dnia nawet jezdziłam po niebieskiej trasie-
    jestem dopiero w 9 tygodniu i ogólnie czuje sie nieciekawie- etap wiecznego
    zmęczenia, mdłosci itp.
    pod tym wzgledem nie czułams ie komfortowo-ciagle sapałam i ogólnie brak mi
    było dawnej werwy- dwa dni pozwoliłam reszcie znajomych beze mnie szaleć na
    stoku a ja przespałam cały dzień
    ale w ogólnym rozrachunku mysle,że dziecku przydała sie ta odrobina świeżego
    powietrza
    niepokoi mnie tylko powrotna podórz- nerwowa wędrówka koleja, bieg z plecakiem
    i nartami pod pacha na dworzec itp- dużo gorzej to zniosłam niż kiedys- mam
    tylko nadzieje,że nie zasszkodzilam maleństwu - jak na razie brak złych objawów
    reszty dowiem sie za tydzień u lekarza
  • anias29 09.01.05, 11:42
    Byłam w Zakopanem przez cały 11 tydzień ciąży. Czułam się tam świetnie, lepiej
    niż w domu (mieszkam nad morzem): senność, zmęczenie itp. zniknęły jak ręką
    odjąłsmile Tyle, że oczywiście nie forsowałam się, najdalej zaszłam do Morskiego
    Oka, zwiedzałam raczej doliny niż góry wink Po powrocie nadal byłam w świetnej
    formie, wcześniejsze dolegliwości "ciążowe" nie wróciły smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka