Dodaj do ulubionych

LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was?

    • polcia7 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 09:31
      Imponująca lista!Co do rozmiaru ubranek, z praktyki wiem,że dobre są te na
      62cm. Maluszki rodzą się zazwyczaj ok 52-59 cm. Nasz Pawcio miał 59cm i
      wszystkie ciuszki poniżej rozmiaru 62 okazały się przymałe. Czy macie już
      problem z wciśnięciem się we własne ubranie? Mnie to spotkało wczoraj, trzeba
      się wybrać po cosik lużniejszegosmilePolcia 16tc4d
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: po badaniu ... 07.02.05, 11:03
          witam! tyle co wróciłam z wizyty u lekarki wink znów wróciłam do wagi 51 kg bo
          najpierw z 50 skoczyłam do 51 (w 11 tyg) a potem znów zjechałam do 50 więc
          wyszłam w sumie na zero wink))) znów mam niskie ciśnienie ale lekarka
          powiedziała żebym sie nie martwiła bo gorzej jest gdybym miała za wysokie bo to
          byłoby złe dla dzidzia wink)))))

          tylko niepokoi mnie białko w moczu, dostałam wprawdzie furagin ale mam to aż
          brać 3 razy po 2 tabletki w ciągu dnia i nie wiem czy to nie za dużo ale chyba
          lekarka wie co robi ...

          no i pobrała mi cytologie wreszcie do badania ... poza tym mam się zgłosić 28
          lutego na kolejną wizyte jeśli się coś wcześniej dziać nie będzie wink))


          a co do listy wink)) to nowe wpisy będę dodawać i upubliczniać wink)) kiedy
          zbierze się conajmniej 5 nowych Lipcóweczek bo chyba tak po 1 co chwila nie ma
          sensu bo będzie tylko chaos wink))

          pozdrawiam
          Asia
          • aagulek Re: po badaniu ... 07.02.05, 11:55
            czesc Asiu, co do furaginu, tez biore od piatku 3x2tabl przez 10 dni a pozniej
            mam zrobic posiew moczu i kontynuowac po 2 tabl na noc przez 2 tygodnie, w moim
            przypadku lepsze to niz branie antybiotyku, ktory juz bralam jak mialam
            bakterie, ale lekarka sie obawia ze polowa przed nami a jak organizm sie
            uodporni to nie bedzie miala mi co dawac...mus to mus, wiadomo ze wszystko
            przenika przez lozysko, ale np nieleczoan bakteria to przedwczesny porod, dzis
            odbieram wyniki czystosci ..pozdrowionka, Aga
          • dagu75 lekarstwa i takie tam 07.02.05, 11:58
            cześć dziewczyny.
            To moja druga ciąża, więc moge napisać z doświadczenia. Przy silnym bólu głowy
            można spokojnie wziąć apap albo inny paracetamol. Absolutnie nie aspiryna i
            ibuprofen ( nurofen itp).lepiej wziąc tabletke i przeżyc, niż cierpieć z bólu.
            Co do farbowania, też juz pisałam. Chociaż lekarze niektórzy odradzaja, ale
            rozmawiałam z położną, ona mówi, ze farby działaja powierzchownie, na łuske
            włosa, więc jeśli nie zmieniamy z brunetki na blondynke, to też można.
            Ubranka - wcześniej juz napisano, najlepuiej na 62 i tez nie za duzo sztuk, bo
            dzieciątka wyrastaja.
            Pieluszki. Nie kupujcie za dużo najmniejszego rozmiaru. W sklepach są, a
            maluchy naprawde szybko przybieraja na wadze.co z tego, ze wagowo bedą jeszcze
            dobre, kiedy szybko zaczna uciskać w nóżkach-pachwinkach.
            Uprzedzajac szał zakupów. Bardzo często kosmetyki Johnsona uczulaja. chyba
            lepiej Nivea.
            Na piersi obolałe- sutki najlepszy jest bepanthen. No i nie jest szkodliwy dla
            dziecka, jak zliże.
            dla dzieckas na pupke lepszy od linomagu( daja w szpitalu) jest bepanthen a juz
            wg mnie debeściarski jest sudocrem.
            A do pielegnacji pepuszka gencjana w buteleczce.

            dzis ide do gina. Nie bedzie jeszcze usg, więc nadal marzę tylko o córeczce.
            Kilka dni temu wydawało mi sie, ze nie mam brzuszka.Niestety wczoraj po wyjściu
            spod prysznica spojrzałam obiektywnie w dół i musiałam przyznac, ze sie
            myliłam. I to nawet bardzo.
            Na spodnie ciążowe nie moge juz patrzec. Wyciągnełam z szafy ogrodniczki z
            poprzedniej ciąży...

            dalej chodzę spać z weronika koło 20. zasypiam, wstaje po 2 godzinach, myje sie
            i wracam do łóżka. Jeśli nie zrobie więc czegoś przed 20 to po zawodach.
            Trzymajcie sie .Daga
            • dziewczynka_bez_zapalek Re: odnośnie ubranek- do doświadczonych mamuś 07.02.05, 12:05
              co do ubranek to ja zamierzam zacząć kupować je dopiero od kwietnia/maja bo
              teraz chyba jeszcze nie ma sensu i najpierw przydałoby się rozejrzeć co mają w
              sklepach na składzie wink)))) poza tym mam nadzieje będzie ciepłe lato i
              dzidziuś nie będzie potrzebował jakiś większych partii ubranek póki co ...

              zresztą mamy tu już na forum mamusie to może one wypowiedzą się z doświadczenia
              swojego kiedy najlepiej zacząć kupować ubranka i co takiego w tych zakupach
              powinno się znaleźć biorąc pod uwagę, że terminy mamy na letnie miesiące wink

              pozdrawiam
              Asia
            • dzia74 Re: lekarstwa i takie tam 07.02.05, 12:34
              Dagusiu,
              pisałaś ze odniosłaś wrazenie jakbyś brzuszka nie miała ...
              ja od wczoraj mam wrazenie ze mój brzuch zmalał i to dosyć mocno.
              Czy to jest tylko moje wrazenie?? czy jest to mozliwe?? i czy mam sie tym
              martwic??
              Anka
                • dzia74 Re: lekarstwa i takie tam 07.02.05, 13:09
                  Monia,
                  właśnie w tym sęk ze wieczorem też nie stał sie większy jak zazwyczaj.
                  Był mały, jakby ... go prawie w ogóle nie było.
                  troszkę sie tym zmartwiłam, choć uspokoiły mnie ruchy maleństwa....
                  moze jednak wszystko jest ok?? Co prawda ruchy były słabe i rzadkie ale jednak.
                  No wiec poczekam do dziś i poobserwuje moze brzusio urosnie wieczorem....
                  moze ....
                  mam nadzieje ze nie zwariuje do czwartku do wizyty u lekarza ...
                  • 7venezia Re: lekarstwa i takie tam 07.02.05, 16:11
                    nie martw sie i nie stresuj (wiem, ze to latwo napisac, ja co krok wpadam w
                    jakas paranoje) ale jesli czujesz maluszka to napewno oki. Wytzrymaj do czwrtku
                    a jakby co to dzwon do lekarza ( w koncu mamy prawo byc zaniepokojone o zdrowie
                    naszego maluszka). Trzymam kciuki!
                    Monika
                        • lilian_ka grypa 08.02.05, 10:05
                          Antybiotyk na grypę??? PRzeciez grypa jest chorobą wirusową, a antybiotyki są
                          na choroby bakteryjne tylko. Bombelek - poczytaj dobrze na ulotce na co jest
                          ten antybiotyk, bo ja na Twoim miejscu bym nei brala, jesli masz grypę. No
                          chyba, ze nie grypa a cos jeszcze.
                          Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia!!!
                          --
                          Jeśli płaczesz bo zaszło słońce, łzy przesłonią ci gwiazdy.
                        • dzia74 Re: lekarstwa i takie tam 08.02.05, 10:14

                          Monia,
                          brzuszek wczoraj wieczorem stal sie dosc spory, ale pobolewał i to dosc mocno.
                          Ledwie doszlam do domu. A w domu akcja szpital, bo moj facet byl po zabiegu
                          nogi i bolala go jak diabli, wiec nawet nie mialam jak sie polozyc... Wieczorem
                          padlam i jakby mniej bolal mnie brzusio. W nocy prawie nie wyladowalam na
                          pogotowiu na szczescie z Tomkiem nie ze mna... A dzis znow zmalal brzusio i na
                          szczescie nie boli.
                          a waga nie wiem czy spadła czy stoi w miejscu, nie dojechalam do rodzicow od
                          tamtego czasu i nie mialam sie gdzie zwazyc smile Ale juz w czwartek zwazy mnie
                          lekarz, mam nadzieje ze bedzie ok.

                          Pozdrawiam w mrozny dzionek.
    • saskiaplus1 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 11:57
      Jak zwykle nie było mnie przez weekend (wtedy komputer należy do męża, który w
      tygodniu pracuje i nie może sobie pograć w "Call of Duty"wink i ledwo dałam radę
      zapoznać się z nowymi postami.
      Miewam się dobrze i mam wrażenie, że czuję wieczorami ruchy naszego małego.
      Wcześnie, ale pewnie to możliwe. Nie sposób chyba tego z niczym pomylić, nigdy
      wcześniej nie miałam takich wrażeń!
      Ale mam pytanie - jakie zabiegi dentystyczne mogą być niebezpieczne w ciąży (o
      rentgenie wiemsmile? Miałam małą kraksę dentystyczną i muszę w te pędy lecieć do
      stomatologa, pocieszam się tylko, że moja lekarka od zębów też jest w ciąży i
      będzie z tematem na bieżącosmile.
      Idę w środę do lekarza, może pozwoli mi wrócić do pracy na koniec tygodnia. I
      może powie coś ciekawego (płeć w 16 tygodniu?). Dam znać. Pozdrawiam serdecznie.
      --
      Coraz bliżej do finałusmile
        • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 12:18
          Daga - bardzo Ci dziekuje za Twoj wczesniejszy post - musze wybrobowac masc na
          bolace piersi bo nic mi nie pomaga a bol lapie mnie kilka razy na dzien - a
          wtedy boli i szczypie.
          Co do ubranek i rzeczy dla dzidziusia - my jeszcze nic nie kupilismy, korci
          mnie czasem ale poczekam jeszcze kilka tygodni. Za to w wolnych chwilach
          serfuje po stronach producentow wozkow, lozeczek, poscieli itp - az sie oczy
          smieja.
          Jakie lozeczka dla dziecka polecacie lub myslicie, ze kupicie?
          Pozdrowionka!
          Monia
          • sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 12:24
            Ja łóżeczko dostan.ę od siostry męża.
            Jest firmy Drewex, ma wyjmowane szczebelki, regulację trzy-poziomową i szufladę-
            zwykłe, ale funkcjonalne.
            Za to bardzo kusi mnie kupno kołyski na pierwsze parę miesięcysmile Są takie
            słodkiesmile

            --
            www.tickerfactory.com/ezt/d/1;1 0017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd 6/preg.png
        • sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 12:20
          Witam!
          Brzusiu już mam duży, dzidzia rusza się,ale to tak delikatne, że czasem nie mam
          pewności.
          Wczoraj trochę kłuło mnie w dole brzucha, ale na szczęście krótko to trwało.
          Ogólnie czuję się dobrze, czasem jestem zmęczona, ale rzadko.
          Jestem ciekawa, jak to jest chodzić z brzusiem w takie upały, jakie zapowiadają
          w tym roku już od kwietnia...
          Zamierzacie gdzieś wyjechać jeszcze przed rozwiązaniem?
          Ja bardzo bym chciała, ale boję się, że coś pójdzie nie tak (wczesne skurcze,
          itd.).
          Jak to jest z opalaniem?
          Czy można delikatnie się przyrumienić?
          Marzę o tym, bo nie lubię być bladą.

          --
          www.tickerfactory.com/ezt/d/1;1 0017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd 6/preg.png
          • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 12:44
            Ja bardzo bym chciala wybrac sie na jakis tydzien w okolicy kwietnia nad
            polskie morze, bo nie bylam juz kilka dobrych lat. Pospacerowac, powdychac
            jodu - cisza, spokoj. Mam nadzieje, ze nam sie to uda! A co do opalania na
            slonku - slyszalam, ze mozna, byle ostaroznie (nie za dlugo na sloneczku) i
            okrywac brzuszek.
            papa
            • paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 13:33
              Hej,
              My w kwietniu też zamierzamy się wybrac nad polskie morze - konkretniej na Hel
              a potem odwiedzic liczną rodzinkę w Trójmieście. A zaraz po powrocie zamierzamy
              się zabrac za urządzanie pokoiku dla dziecka. Kołyskę też chcę kupic, bo
              uważam, że może nie jest ona zbyt użyteczna, ale ma tyle urokusmile))
              Mój brzuszek jakby zrobił się większy, ale dla niewtajemniczonych na pewno jest
              jeszcze niewidoczny. Ja jednak już go dostrzegam. No w końcu dzisiaj kończę
              16tc tnz, ze jutro zaczynamy 5 miesiąc z Maleństwemsmile)) Waga nadal stoi w
              miejscu.
              Przy następnej wizycie u lekarza koniecznie muszę go poprosic o zrobienie
              posiewu z szyjki macicy - słyszałam, że to ważne a ja od początku ciąży nie
              miałam jeszcze żadnych badań pod kątem bakterii. W moczu mam pojedyncze krwinki
              białe, ale lekarz stwierdził, że jest ich tak mało, że nie ma sensu faszerowac
              się lekami.
              Pozdrawiam serdecznie Lipcóweczki
              Agata 16tc
    • angelika78 c.d. listy 07.02.05, 12:24
      Angelika, lat 26 (18lipca-27) z Malborka,
      termin wg OM 18lipca, a wg USG 12lipca,
      ciąża:1, dziecię 1 w brzuszku (18t1d),
      płeć nie znana, ale będzie Piotruś lub Natalka,
      pracuję jako księgowa, obecnie na zwolnieniu chorob.,
      kontakt: GG 4872533, zapraszam do rozmowysmile
      • anetta75 Re: c.d. listy 07.02.05, 15:45
        Aneta, 30 lat, Wrocław
        ciąża 2, termin 09 lipca 2005 r.
        W domu mała Hania - 4 lata.
        Jestem prawnikiem.
        W kwietniu wybieramy się we dwie do Kołobrzegu.

        • ewusia8 Re: c.d. listy 07.02.05, 16:38
          czesc dziewczynki ja wrocilam z pracki i po woli szykuje sie do lekarza ale
          dopiero wyjde do noego kolo 18.30 tak mój mąż wraca z pracy...już nie mogę się
          doczekać i też denerwuję sie jak zwykle wizyty...
          ogólnie brzuszek urósł w pracy dzisiaj każdy mi to mówił hihi
          pozdrowionka 15tc 5d
          • 7venezia Re: c.d. listy 07.02.05, 18:04
            Ewusia, powodzonka - odezwij sie jak bedziesz po wizycie. Ja jutro dzownie do
            mojego lekarza i tez zamierzam sie w tym tygodniu u niego pokazac (moze juz
            jutro?).
            paptki!
            • sylwia_26 Re: c.d. listy 07.02.05, 19:15
              Czesc dziewczyny,witam po weekendzie. Nie martwcie sie, ja tez biore furagin
              3x2 dziennie, bo miałam bakterie i śladowe białko w moczu.U mnie brzuszek juz
              całkiem spory, nie wchodze juz w żadne spodnie sprzed ciąży, chociaż nie
              przytyłam dużo-2kg od poczatku ciąży. Dzisiaj byłam w "Smyku" i kupiłam 2
              bluzeczki ciążowe tzw "kimono" za 29 zł bo była wyprzedaż, wiec bardzo sie
              cieszę. Ciuszki dla maluszka kuszą, ale chce najpierw poznać płeć, zresztą na
              wiosne będzie na pewno większy wybór ciuszków letnich.Czuje się bardzo dobrze,
              jedynie gdy dużo chodzę, to boli mnie w krzyżu.Łóżeczko dostaniemy od siostry
              męża, ale przyznam, że kołyski mnie również kuszą.
              Pozdawiam was bardzo serdecznie.
              Sylwia i dzieciątko (15tc i 5d)
              • ewusia8 po lekarzu 07.02.05, 19:37
                czesc dziewczynki wrocilam!!i jest wszystko w porządku ograniczyła mi lekarka
                duphaston i juz przestaje brać' chociaż szczerze pisząc z nim czułam się
                bezpiecznie...;
                fikało dziecię jak szalone przez chwilkę niby widziała siusiaczka; ale mówi że
                nie jest to pewne bo od razu się obkręcił..hihi;mąż uważnie oglądał i
                obserwował usg;dostalam gyno-femidazol -globulki dopochwowe na upławy noi
                skierowanie na badania więc okaże się co i jak!
                ogólnie jestem zadowolona i szczęśliwa
                pozdrowionka
                • sprezyna23 Re: po lekarzu 07.02.05, 19:42
                  To bardzo dobrze, że wszystko w porządkusmile
                  Ja też na 80% będę miała synasmile
                  Ja idę do lekarza dopiero 17.02, a usg (połówkowe) mam dopiero w marcu i nie
                  mogę się doczekać, bo do tej pory miałam dopiero jedno i choć mam je nagrane na
                  cd, to chciałabym zobaczyć, jak mój skarb uróśł od tego czasu (5 tyg.).
                  Pozdrawiam!
                  --
                  www.tickerfactory.com/ezt/d/1;1 0017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd 6/preg.png
                  • ewusia8 Re: po lekarzu 07.02.05, 20:18
                    no nigdy nic pewnego nie ma ale ja jeszcze nie wiem kiedy pojde na połówkowe?
                    nic nie mówiła;czy to się idzie do szpitala czy do lekarza swojego i on bada
                    wszystko?!
                    • sprezyna23 Re: po lekarzu 07.02.05, 20:40
                      Idziesz tam, gdzie robisz zawsze usg, no chyba że aparat nie jest za dobry.
                      Usg połówkowe jest bardzo ważne, ponieważ lekarz ogląda wszystkie organy dzidzi.
                      Pozdrowionka!
                      --
                      www.tickerfactory.com/ezt/d/1;1 0017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd 6/preg.png
    • sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 21:43
      Od pewnego czasu zaczęłam strasznie się "garbić".
      Może to dlatego, że mój brzusio urósł znacznie, ale co będzie, kiedy urośnie
      jeszcze bardziej?
      Trudno będzie mi się odzwyczaić od tego.
      --
      www.tickerfactory.com/ezt/d/1;1 0017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd 6/preg.png
    • aniaj79 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 22:31
      Hej Kobietki!
      Ja też dziś byłam u lekarza! Wszystko super! Mój mąż po raz pierwszy widział
      nasze maleństwo - udawał twardziela wink i mówił że "i tak wiedziałem, że
      wszystko jest ok" (hi, hi - ale nogi mu się jakoś trzęsły tak jak mnie! Wg usg
      to 18,2tyg (czyli 19-ty tydzień) wg OM powinien być dwudziesty - ale chyba na
      tym etapie różnicą tygodnia nie nalezy się przejmować - choć przyznam, że od
      początku ciąży nie bardzo kumam to liczenie (zwłaszcza z miesiącami) choć niby
      jestem inżynierem smile Skopaliśmy sprawę z kasetą, bo miała wyłamane ząbki i nici
      z nagrania sad ale NAJWAŻNIEJSZE że dzieciaczek śliczny i zdrowiutki! Tyle, że
      wstydliwy, bo zakrył "słodką tajemnicę" pempowinką i nadal nie wiemy czy będzie
      Karol czy Weronika wink Następne usg mamy wyznaczone dopiero na 33-34 tydzień -
      czasem już sama nie rozumiem polityki lekarzy... moja siostra miała robione usg
      przy każdej wizycie (czyli co miesiąc jak większośc z Was). Ale jestem
      SZCZĘSLIWA! Pozdrawiam was cieplutko! Ania
    • niepytana Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 07:00
      Hej,

      Ja sie jeszcze tu nie wpisywalam, ale juz zagladalam i jestem na liscie Asi
      (dzieki dobra robota a jest tu nas troche babek lol) Jestem w trzeciej ciazy a
      zamiast z wiekiem byc madrzejsza i rozwazniejsza to wali mi na dekiel. Martwie
      sie jak w zadnej ciazy. Nachodza mnie najrozniejsze czarne mysli ktore sa
      rozwiewane na kolejnych wizytach u lekarza. Truje przez to zycie mojemu
      kochanemu mezowi (naprawde cierpliwy chlop) ktory jakos bardziej logicznie
      podchodzi do zycia. Ja sobie wmawiam wszystkie najgorsze przypadki o jakich sie
      dowiem czy to tu z forum, czy z TV, czy z zycia. Ciezko mi czasem zyc ze sama
      soba. Jestem dlatego zdania ze im czlowiek mlodszy i mniej swiadomy tym lepiej,
      wiec dzieci najlepiej rodzic jak sie jest mlodym i glupim smile)) Naprawde
      momentami czuje sie jak zdziwaczala stara panna w porownaniu do np. pierwszej
      ciazy gdy mialam 20 lat. W lipcu przylatuje do nas z Calgary (Kanada) moja
      mama, ktora zajmie sie starszymi dziecmi, a ja i maz bedziemy mogli spokojnie
      urodzic - planowane cc. Potem maz bierze miesiac wolnego, znaczy ma firme i
      poprostu bedziemy w 100% zdani na pracownikow, jako ze ja nie pracuje. Troche
      sie boje jak to bedzie z dwojka dzieci i tym malenstwem. Z mama dlugo nie
      wytrzymam, bo ona dogaduje sie tylko i wylacznie z moim mezem, takze moze
      posiedzi pare tygodni, no miesiac to gora i koniec. Ja jestem jedynaczka i nie
      mam wprawy w utrzymywaniu domu z tyloma osobami, a ze jestem perfekcjonistka i
      do tego skrajna boje sie zebym nie zachorowala psychicznie hehehehe. Moze macie
      jakies rady albo doswiadczenia ze swojego zycia, moze jak nie teraz to jak
      bylyscie male jak to bylo w takich domach z taka iloscia dzieci. Czy dalej
      mozna utrzymac porzadek i miec wszystko na czas czy trzeba sie poprostu
      wyluzowac i tyle. Jak komus sie chce odpisac to bede wdzieczna. No i pozdrawiam
      wszystkie lipcowe mamy smile
      • bombeleek grypa 08.02.05, 08:42
        Witam wszystkich,
        mnie niestety dopdała grya i wylądowałam wczoraj u lekarza. Niestety dostałam
        antybiotyk (pochodną ampicyliny) i teraz boję się czy to nie będzie miało
        wpływu na dzidzię. oczywiście powidziałam lekarzowi, że jestem w ciąży i
        konsultowałam to z ginekologiem, ale nadal boję się o dzidzię. Czuję się
        okropnie, boli mnie gardło a jak kaszlę to chyba całe osiedla mnie słyszy.
        ju chciałabym być zdrowa.....
        --
        src="lilypie.com/days/050701/2/0/1/+3"
        • paris4 Re: grypa 08.02.05, 09:00
          Oj Bombelku wspólczuję, ale lekarze raczej wiedzą co robią i skoro dali Ci
          antybiotyk to znaczy, że tak będzie lepiej. Faktycznie ostrzegają teraz przed
          epidemią grypy i widac coś w tym jest. Wiem, że się martwisz, ale w drugim
          trymestrze dzidzia już jest silniejsza. Ja byłam przeziębiona 2 razy i to w
          pierwszym trymestrze i też bardzo się obawiałam, ale póki co wszystko jest ok
          także głowa do góry. Bierz grzecznie antybiotyk i ani się obejrzysz a będziesz
          zdrowasmile))
          pozdrawiam ze słonecznego Szczecina
          Agata 17tc
      • paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 09:06
        Oj trójka dzieci to moje i męża marzeniesmile))) Nie wiem jednak czy będziemy je
        mogli zrealizowac - względy finansowe, mieszkaniowe, zdrowotne itd. Na razie
        czekamy na pierwszą dzidzię i ja też strasznie czasem panikuję i sama wmawiam
        sobie najczrniejsze scenariusze aż jestem na siebie złasad( Całe szczęście mój
        mąż też jest cierpliwym człowiekiem, ale nie zawsze jest mi w stanie te moje
        obawy wybic z głowy tak jakbym chciałasmile)) Myślałam, że w kolejnej ciąży będę
        spokojniejsza, ale widzę, że niekonieczmniesmile))Nie doradzę Ci jak to jest
        dorastac w wielodzietnej rodzinie bo mam tylko siostrę, ale myślę, że taki
        radosny harmider trójki maluchów też ma wiele urokusmile))
        pozdrawiam Agata 17tc
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 10:45
          wczoraj na wizycie powiedziałam jeszcze, że już czuję dzidka jak się rusza to
          lekarka odpowiedziała, że wydaje mi się i pierwsze ruchy poczuję dopiero za 2-3
          tygodnie ... ale ja naprawdę sądze, że to dzidziuś się we mnie rusza bo czuję
          to w dole brzuszka i na pewno nie mogę tego mylić np z ruchami jelit ...
          czy wam lekarze też tak mówią, że to za wcześnie ???

          pozdrawiam
          Asia
          • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 10:52
            Asia, mnie sie wydaje, ze to sprawa indywidualna i jezeli Ty czujesz maluszka a
            pisalas ze jestes szczuplutka wiec bardzo duze prawdopodobienstwo, ze tak
            wlasnie jest smile Zazdroszcze Ci bo ja wciaz nic, choc czas wieczorkiem mam
            wrazenie, ze "cos" mi sie "przelewa" w brzuszku.
            Ja mam natomiast maly problem, ktory zaczyna mi dokuczac - bol plecow. ja
            jestem raczej malo wysportowana (ha ha - delikatnie powiedziane - moj sport to
            spacer do garazu po autko a w zimie kulig smile ) I zaczynam dosyc mocno odczuwac
            te 6 kg do przodu! A co jak wejdzie jeszcze z 10 kg? Musze poczytac o jakichs
            cwiczeniach wzmacniajacych miesnie wokol kregoslupa. Najlepszy bylby basen ale
            lekarz zabronil mi ze wzgledu na mzoliwosc zlapania infekcji, choc wiem, ze w
            Katociach jest jakis basen dla niemowlakow, tam pewnie jest woda ozonowana, nie
            chlorowana.
            papa
            monika
            • kamaha Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 11:07
              mnie się też wydaje, że czucie ruchów jest sprawą bardzo indywidualną.
              Czasem mam wrażenie, że w ogóle nie czuję ruchów, a czasem dzidzia szaleje
              bardzo długo.
              Dziś idę do lekarza, nie wiem czy będę miała USG, ale chyba bardzo chcę
              zobaczyć maleństwo.
              Mam ostatnio dziwne myśli, bardzo kocham moją Hanię, Długo na nią czekaliśmy,
              to głupie, ale jak koch się drugie dziecko, jak dzielić tą pierwszą miłość na
              pół.

              Magda
              • dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 11:51
                Magduś,
                rozumiem Twoje rozterki .... Czasem też się zastanawiam czy wszystkie dzieci
                które się ma kocha sie w taki sam sposób...
                Mam siostrę i zawsze mnie zastanawiało czy jesteśmy tak samo kochane przez
                rodziców...

                Pozdrawiam
                Anka
                • sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 12:01
                  Witam!
                  Moi znajomi, kiedy urodziła im się druga córka, byli strasznie zmieszani, bo
                  nie czuli do niej miłości, ale ciekawość niąsmile Jednak po krótkim czasie
                  (tydzień, dwa) zmieniło się to, więc nie ma się czym martwić, to normalne, na
                  wszystko przyjdzie czas.

                  Lekarz, który robił mi usg, stwierdził, że kobieta nie może czuć ruchów dziecka
                  w 16, 17 tyg., ale dopiero w 21, 22 tyg. Wcześniejsze wrażenie ruchów to tylko
                  jelita (jego słowa). Lekarz jest mężczyzną i dlatego jego zdanie jest dla mnie
                  bzdurne, bo tylko kobieta może wiedzieć, jakie to uczucie.
                  Ja czuję dzidzię, ale bardzo rzadkosad
                  Jak Wasze brzuszki?
                  Ja mam strasznie duży...

                  --
                  www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
                  • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 12:08
                    To chyba nie musze sie martiwc, ze nie czuje jeszcze maluszka... A co do
                    brzuszka - moj tez sie robi duuuzy, zawsze rano jest w miare normalny, ale
                    potem robi sie wiekszy,wiekszy az wieczorem jest jak balonik smile) Przeczytalam w
                    ksiazece "w oczekiwaniu na dziecko" ze w tym miesiacu (5tym) nasze macice
                    pownny osiagac wysokosc pepka a mnie sie brzuszek sterczy nawet powyzej pepka i
                    juz nie wiem czy to pelny zoladek czy co???
                    • sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 12:14
                      Ja nie martwię się brzusiem, bo jest piękny. Zastanawiam się jedynie, co będzie
                      w 9 m-cu, bo nie chcę raczej wyglądać jak wielorybwink
                      Ciężko będzie zrzucić nadwagę.
                      Z drugiej jednak strony ważne, żeby dzidzia była zdrowa, a z resztą można dać
                      sobie radę.
                      Ja też myślałam o basenie.
                      Jak dowiesz się, gdzie u nas jest basen z wodą ozonowaną, daj znać, ch.ętnie
                      pójdę.
                      --
                      www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
                      • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 12:35
                        Oki, jak tylko sie dowiem o tym basenie to dam Ci znac. Co do wagi i
                        schudniecia po porodzie - duzo ostatnio o tym myslalam, ale po wywiadzie wsrod
                        moich kolezanek doszlam do wniosku, ze chyba nie bedzie az tak zle. Jedna
                        przytyla ponad 23 kg, inna prawie 20 kg a juz w pol roku po porodzie wygladaly
                        dobrze (to pewnie tez jest sprawa indywidualna). Teraz najwazniejszy jest
                        dzidzius i zeby sobie rosl z brzuszku.
                        A wczoraj moj maz glaskal brzusio bardzo dlugo przed zasnieciem i powiem, ze
                        bylo to bardzo, bardzo mile (dla dzidzi pewnie tez). smile))
                        • sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 12:46
                          Ja też czasem dotykam brzusio, delikatnie głaszcząc go, ale dzisiaj w miejscu,
                          w którym to robiłam, wyskoczyła mi mała, twarda kulka i boję się, że to brzusio
                          mi twardnie,że to skurcz...
                          Czy Wy też tak macie?
                          --
                          www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
                          • la_zebra Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 14:14
                            Mój brzunio jest slicznie okrąglutki, choć przytyłam tylko 1,5 kg. Ale chodze
                            głownie w ciążowych spodenkach, takich fajnych rozciągliwych, bo inne mnie
                            uciskają. No i wtedy tak ładnie sie brzunio eksponuje! smile)
                            Ja wieczorami czuję takie pękająco-wędrujące bąbelki w brzuszku i ciągle miałam
                            wrażenie, że to jelita, ale może jednak nie? Może to ONO...? bardzo bym
                            chciała - to już 19tc!
                            Apropos: czytałyście książkę "ONO"? Albo film o tym tytule? Bardzo mnie
                            wciągnęła. Fajnie pisze o tym jak młoda mama uświadamia sobie jak wczesnie
                            zieciątko w brzuchu zaczyna wszyystko słyszeć dookoła.
                            Więc, kochane, mówcie ładnie i czule, i śpiewajcie maluszkom wink)
                            • dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 08:54
                              oj polowałam na "ONO" prawie pół roku w bibliotece i wreszcie się doczekałam na
                              wakacje 2004 wink fajniutka książka tylko jakoś najbardziej podobały mi się
                              komentarze umieszczane zawsze pod każdym rozdziałem wink))
                              wpadła mi w ręce jeszcze kiedyś fajna mała książeczka "List do nienarodzonego
                              dziecka" tylko nie mam zielonego pojęcia kto ją napisał ;-(
                          • jolanda79 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 14:18
                            Mojego brzusia naprawdę nie da się nie zauważyć ale jest pięknysmile)))Wczoraj dzidzia kopnęła swojego tausia i kopie jak usypiam Piotrusia(Piotruś leży mi wtedy na brzuchu)chyba się wtedy troszkę wkurza,że ma mało miejsa a może jest zazdrosna hihihihi a co będzie jak się urodzi?smile
                            A co do twardej kuleczki o której Madziu pisałaś to prawdopodobnie dzidzia się przekręca i układa pod Twoją rączkąsmile))Też tak mam jak tylko zmienisz pozycję to się pewnie zaraz przekręci.Ale podobno faktycznie z głaskaniem trzeba ostrożnie.Pamiętam,że jak Piotruś był w brzuszku to potrafił mi się tak ustawić że z jednej strony miałam taką wielką kulkę a z drugiej wklęsły brzuch-śmiesznie to wyglądało.
                            Aha czy Wy też czujecie się jakoś rozkojarzone?
                            Pozdrawiam Jola i życzę zdrówkasmile
                            • sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 14:43
                              Chciałabym, żeby kulka, która wyskakuje na brzuchu była dzidzią, ale myślę, że
                              to jeszcze za wcześnie (17 tydz), żeby tak wyraźnie ją było widać.
                              Pozdrawiam!
                              Mam dzisiaj podły humor, jest mi źle.
                              Strasznie nudzi mi się w domu i już nie wiem, co mam z sobą zrobićsad
                              --
                              www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
                    • dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 12:19
                      mój brzuszek już widać w ciągu dnia no i nie mieszcze się w swoje najszersze
                      jeansy ;-((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
                      przynajmniej w pasie hihihihi a po domku chodze w materiałowych spodniach i też
                      się nie zapinam w brzusiu bo jakoś tak niewygodnie wink chyba na dnich pobiegne
                      po nowe spodnie ale nie ciążowe jeszcze tylko po prostu większe w pasie wink

                      u nas w Krośnie nie ma typowych sklepów dla mam w ciąży (jest jeden ale co tam
                      oferują to jeszcze nie wiem) i chyba zostanie mi kupowanie ubrań większych w
                      pasie wink

                      Asia i dzidziusiek 18t2d wink

                      no a ja będę mieć połówkowe pewnie dopiero początkiem marca bo wczoraj na
                      wizycie żadnych skierowań na badania/USG nie dostałam ;-(
                      • dagu75 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 16:05
                        Hej, niepytana, wiesz co, ja mam takie samo uczucie w tej ciąży. tez martwie
                        sie bardziej i jestem wrażliwsza.Po prostu wydaje mi sie, ze jestem bardziej
                        świadoma i przewrazliwiona i wiem, co mnie czeka..
                        A co do ruchów, to skoro je czujecie, to one są. Nie dajcie sobie wmówić, że to
                        nie to, bo tego nie da sie pomylić z niczym innym.
                        Odezwe sie jutro. Spadam do domu.
                        Daga
      • ewusia8 twardniejący brzuch 08.02.05, 21:40
        kochane jak wiecie byłam wczoraj u lekarza noi pytał się mnie czy twardnieje mi
        brzuch odpowiedziałam nie-tak mi się wydaje ale tak do końca nie wiem jakie to
        sa objawy??może mi przybliżycie?
        wieczorem robi sie większy bardziej spręzysty ale gdzie ma być twardy na dole
        na górze?cały?
        dzieki za odpowiedż do jutra słodkich snów
        www.lilypie.com/create_baby_days.php?#preview
      • joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 21:49
        czesc!
        nie odzywałam się od weekendu, bo w niedzielę strasznie zaczęło mnie boleć w
        okolicy krocza. początkowo się nie denerwowałąm, ale w poniedziałem to ledwo
        sie z pracy dowlokłam. zadzwoniłam do gina i kazał mi leżeć, btrać magnez, że
        to się więzadła naciągają, ale ja się wystraszyłam. niestety w pracy jak na
        złość w tym tygodniu jestem sama, wiec dzisiaj(wtorek) zawlokłam się na
        chwilę....(chwila w pracy???) potem przyszłam do domu i cały czas leżałąm i mi
        już leopeij. dziewczyny, czy to mogły być rzeczywiście wiezadła? bo ja rozumiem
        w plecach, ale w kroczu? czułąm się jakbym przejechała na rowerze z niewygodnym
        siodełkiem 50 km.....
        grunt, że mi lepiej, olewam robotę i już nie idę aż mi przejdzie.....najwyżej
        sie zawali....
        co do wagi - to kurde ja przytyłam już 6 kg!!!!! a wy prawie nic? jak ja będę
        wyglądać pod koniec ciąży w lipcu? a brzuch od tygodnia to mam niczego sobie
        (wyskoczył nagle) i żadnego żakietu już nie zapnę.... tzn. tylko na 1 guzik.
        jak mi jutro będzie lepiej to wpadnę! pa pa!
        • dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 08:20
          no to Cie pociesze wink)
          wczoraj sie zwazyłam i ...... 6 kg do przodu smile
          a myślałam ze chudne smile) Pozory mylą smile
          Brzuch stał sie nagle duży ale ja sama jakos nie grubne,
          myśle ze to maluch nagle zaczął rosnąć.
          Nie wiem czy taki przyrost wagi na tym etapie ciąży jest normalne
          ale jakos sie tym nie przejmuje smile
          Pozdrawiam
          Anka
          • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 09:44
            czesc dziewczynki! Ania - ja tez 6 kg do przodu smile) Pisalam chyba o tym
            wczesniej, ale co tam, najwyzej sie powtorze - najpierw sie martwilam ze tak
            duzo juz przytylam, a potem pogadalm z dwoma kolezankami, ktore rodzily w
            zeszlym roku (obie szczuple) jedna w okolicach 20 tyg miala juz 11 kg a w sumie
            19 a druga przytyla przez cala ciaze 22 kg. Obie wrocily do formy, nie powinno
            byc tak zle, dzidzus teraz zaczyna przybierac na wadze wiec my tez smile)))
            • dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 10:00
              Monia,
              czyli idziemy "łeb w łeb" z kilogramami smile)
              Uspokoiłam sie troche jak zobaczyłam ze jednak nie chudne a grubnęsmile)
              Paradoks smile)))
              Na szczescie tyje mój brzuch, ja na twarzy jestem taka sama i w zaszdzie nie
              widze zeby mi sie gdzies odkładały dodatkowe kalorie. Wiec sie nie martwie.
              A poza tym jeśli za duzo przytyje to bede sie martwiła po porodzie. Teraz
              najwazniejszy jest maluch smile)
              Trzymajmy sie zatem z coraz większa iloscia kilogramów smile)
              Anka
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: co myslicie o szkole rodzenia? 09.02.05, 09:04
        ja się nastawiałam od samego początku że do szkoły będę uczęszcz.. ale teraz to
        już sama nie wiem ... z jednej strony chciałabym ale oczywiście nie sama a z
        tatusiem dzidzia ale on jakoś wymiguje się narazie od tego tłumacząc że jest
        jeszcze czas ewentualnie pyta mi się po co to mi ;-((((((

        w moim mieście szkoła rodzenia zaliczona z tatusiem umożliwia mu poród ze mną a
        tak to dzidzia widzi przez szybe a ze mną ma spotkanka na poczekalni (na
        oddział wejść nie może ;-((( ) <-- tego dowiedziałam się od koleżanki co
        rodziła we wrześniu maluszka w tym szpitalu ... kurde chyba jakieś
        przedpotopowe warunki mają i podejście do tego ;-(

        także co do szkoły rodzenia to się zastanawiam ale z czystej ciekawości bym się
        tam wybrała bo przecież to moja 1 dzidzia a ja nie mam zielonego pojęcia jak
        takim dzidziem się zajmować ;-(

        czy któraś z Was chodziła do takiej szkoły ??? opiszcie swoje wrażenia i
        spostrzeżenia no i czy nauki tam przydały się w czasie porodu i opieki nad
        dzidziem ??? a może korzystałyście tylko z książek/internetu ???

        Asia
          • paris4 Re: co myslicie o szkole rodzenia? 09.02.05, 09:17
            Hej,
            Ja do szkoły rodzenia wybieram się jak najbardziej. Uważam, że trochę wiedzy na
            ten temat na pewno nie zaszkodzi. Nie wiem tylko czy będę chodzic sama czy z
            mężem. Problem w tym, że w tych szkołach zajęcia zaczynają się około 17 a mąż
            wychodzi z pracy nie wcześniej niż o 18 i jeśli nic nie uda ma się z szefem
            załatwic to niestety będę chodzic sama. A mąż bardzo chce chodzic. Mam
            nadzieję,że to nie jest warunek do porodu rodzinnego - bo ja nie wyobrażam
            sobie porodu bez męża i jemu też na tym bardzo zależy żeby byc wtedy ze mna.
            pozdrawiam ze śnieżnego Sczecina
            Agata 17tc
              • la_zebra Re: co myslicie o szkole rodzenia? 09.02.05, 10:42
                Mi tez się wydaje, że szkoła rodzenia może być pożyteczna. Ja się chyba
                wybiorę, ale na pewno będę jak najdłużej chodzić na gimnastykę dla ciężarnych.
                Znalazłam bardzo fajne miejsce, gdzie taką prowadzą. Byłam już na jednych
                zajęciach i jestem bardzo za! Dużo rozciągania i ćwiczenia mięsni (napinanie,
                rozluźnianie), które w czasie porodu podobno wiele znaczą. I wszystko
                oczywiście pod fachową opieką. Ja się obawiam, że jako że to pierwszy mój
                poród, to z nerwów można własnie spinać się wtedy kiedy trzeba rozluźniać i to
                pewnie może opóźniać całą akcję. A i tak poćwiczyć nie zaszkodzi, bo coś czuję,
                że cała trochę "sztywnieję"...
                A co doświadczone mamy na ten temat?
                Pozdrawiam
                Mama z Zebrzątkiem 19tc
                • polcia7 Re: co myslicie o szkole rodzenia? 09.02.05, 10:58
                  Szkoła rodzenia to faktycznie dobra sprawa.Mimo,że chodziłam tam 6 lat
                  temu,wtedy tatusiowie mogli przychodzić tylko na wykłady dotyczące opieki nad
                  maleństwem,to i tak sobie chwalę.Zwłaszcza techniki oddychania są b.ważne,z
                  książek ciężko się ich nauczyć.A przecież chodzi o prawidłowe dotlenienie
                  dzidzi.Pozostałe zajęcia też są ciekawe,gimnastyka, pozwala szybko wrócić do
                  siebie po porodzie.Ćwiczenia rozciągające często umożliwiają uniknąć nacinania
                  krocza.I sama atmosfera jest super.Pozdrawiam.
                  Paulina i 17 tyg.Kruszynka
    • paris4 Re: do Ewusi 09.02.05, 09:45
      Hej,
      Właśnie przekopałam forum w poszukiwaniu informacji na temat twardniejącego
      brzucha. Okazuje się, że nasze macice od 17tc cwiczą przed porodem i jeśli to
      nie zdarza się częściej niż kilka razy dziennie i jest bezbolesne to nie ma
      powodów do obaw. Oczywiście należy to zgłosic lekarzowi żeby sprawdził czy
      szyjka się nie skraca. Mi to się przydarzyło dziś rano. Poobserwuję się dalej i
      zobaczę czy wcześniej nie wybrac się do lekarza bo moja planowana wizyta
      dopiero za 3 tygodnie. Wpisz sobie w wyszukiwarkę "twardnienie brzucha" tam
      jest około 200 postów na ten temat.
      pozdrawiam Agata 17tc
      • 7venezia Re: do Ewusi 09.02.05, 10:01
        To ja jeszcze tylko dodam, ze gdyby Ci stwardnial brzuszek to byc to wyraznie
        poczual (mialam to w 3 miesiacu ciazy i musialam lezec). To takie uczucie
        potwornego napiecia i wrazenie kamiennego brzuszka - az boli jak sie go dotyka
        i nie powinno sie go wtedy glaskac ani masowac tylko polozyc sie grzecznie na
        wznak, zjesc nospe i poczekac. Ale to co pisze paris - poki nie sa to czeste i
        regularne skurcze to nie ma sie co martwic.
        pozdrwoionka smile
    • 7venezia mam maly problem... 09.02.05, 10:20
      Dziewczyny - chwilke Wam pomarudze, ale naprawde sie zmartwilam. Najpierw
      krotki wstep: dzidzius byl planowany... zanim podjelismy decyzje o potomku,
      zanim odstawilam tabletki szukalam dobrego lekarza na terenie katowic i okolic,
      ktory zajal by sie mna i dzidziusiem. Zaliczylam kilku i ... wydawalo mi sie ze
      dobrze wybralam. Ale niestety nie (to dluga historia) i zaraz na poczatku tego
      roku musialam zmienic lekarza. A wczoraj czytam na forum w poscie jednej z
      dziewczyn, ze ten nowy lekarz jest co prawda bardzo dobry ale nie pojawia sie
      przy porodach. I teraz sama nie wiem co myslec... Liczyc na to, ze moze przy
      moim bedzie? Wiem, ze duzo wazniejsza podczas porodu jest polozna ale jednak
      dobrze, zeby byl ten lekarz, ktory prowadzil cala ciaze.
      Co myslicie?
      • dzia74 Re: mam maly problem... 09.02.05, 10:32
        Moniko,
        sama nie wiem co o tym myśleć. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo to chyba nie ma
        obaw ze poród obierze inny lekarz niż ten który Cie prowadzi, jasne ze z
        pewnością bedziesz sie czuła pewniej ze "swoim" lekarzem.
        Z drugiej strony, trudno się przywiązywać do jednego lekarza i liczyc z będzie
        z nami rodził, bo przecież róznie bywa w zyciu (odpukac), np. do mojej
        kolezanki nie zdązył przyjechac żaden lekarz, urodziła na parkingu samochodowym
        a poród odebral jej mąż.
        Zycze mimo wszystko nam wszystkim porodów z osobami którym ufamy i z którymi
        będziemy się czuły pewnie, mam nadzieje ze nawet lekarze z przypadku będą
        wspaniałymi fachowcami a co wazniejsze może "ludzkimi ludzmi".
        Anka
        • sprezyna23 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:10
          Do jakiego lekarza chodzisz?
          Możesz go przecież zmienić, masz jeszcze mnóstwo czasu.
          Zastanów się, bo rozumiem, że chcesz by lekarz do którego chodzisz całą ciążę,
          był przy porodzie.
          --
          www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: mam maly problem... 09.02.05, 10:41
        mi się wydaje że przy porodzie najważniejsza jest położna i Twoja współpraca z
        nią a lekarz jest w razie nagłych komplikacji, poza tym nigdy nie wiesz kiedy
        poród się zacznie i lekarz czasami nie jest w stanie być na czas ...
        • 7venezia Re: mam maly problem... 09.02.05, 10:52
          macie racje dziewczyny - chyba troche spanikowalam (ale to typowe w naszym
          stanie, przed chwila az sie poplakalam - od euforii po doliny).
          Dzikuje za slowa otuchy, chyba musze podejsc do tego z rezerwa...
              • honeyboney Re: leci mi krew z nosa 09.02.05, 11:12
                Powiedz o tym lekarzowi oczywiście ale też się nie przejmuj za mocno - bo to
                normalne w ciaży - naczynia są słabsze i puszczają - tak pisza we wszystkich
                ksiazkach o ciaży - pewnie jesli krwawisz tak że moze to zaszkodzić Twemu
                zdrowiu to od razu powinnaś skonsultować ale jeśli leciutko to spokojnie
            • paris4 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:05
              Monia - no coś Tysmile)) Przecież "własny" lekarz przy porodzie to naprawdę
              rzadkośc - no chyba, że słono za to zapłacisz. Ja nawet rozważam rodzenie w
              innym szpitalu niż pracuje mój lekarz - bo mają lepszą porodówkę i sprzęt.
              Spokojnie
              Ja niestety mam inny problem. Twardnieje mi cholera brzuch - wprawdzie to nie
              boli ale czuję jakbym zamist macicy miała kamieńsad(( Lecę dziś do lekarza na
              18.00 niech się wypowie na ten temat bo po co mam się denerowowac.
              pozdrawiam Agata 17tc
              • sprezyna23 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:15
                Nie słyszałam, żeby obecność przy porodzie lekarza prowadzącego była
                rzadkością...
                Ja nie wyobrażam sobie porodu bez mojej p.doktorsmile
                Wybrałam takiego lekarza, na którego mogę liczyć o każdej porze dnia i nocy i
                któremu ufam bezgranicznie.
                Każdej z Was takiego życzę.
                --
                www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
                • paris4 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:22
                  No nic to mamy odmienne doświadczenia bo ja z koleji nie słszałam o lekarzach
                  do dyspozycji o każdej porze dnia i nocysmile)) Toż to Anioł Stróż jakiśsmile)))
                  Zazdroszczę oczywiście Tobie a nie lekarzowi...
                  pozdrawiam Agata 17tc
                  • sprezyna23 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:31
                    Szkoda, że nie każda z nas ma takiego lekarza, a przecież większość z nas
                    chodzi prywatnie, więc powinni się bardziej starać, bo płacimy im za to nie
                    małe pieniądze...
                    --
                    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
                    • paris4 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:46
                      No i niestety znów się nie zgodzęsmile)) Ja chodzę do swojego lekarza prywatnie i
                      w związku z tym mam na miejscu USG, wizyty są naprawdę satysfakcjonujące tzn na
                      każde nawet niezbyt mądre pytanie doktor odpowiada cierpliwi i z uśmiechem,
                      jestem z niego bardzo zadowowlona - bardzo sympatyczny, kompetentny i
                      kulturalny człowiek. Nie sądzę jednak żebym mogła i chciała wymagac od niego 24
                      godzinnej dyspozycyjności. Przecież jak każdy człowiek a lekarz w końcu też
                      człowieksmile)) potrzebuje czasu wolnego na np. pobycie z rodziną, urlop, spanie,
                      jedzenie, czy chocby oglądanie telewizjismile)) itp. Nie może w kółko odbierac
                      telefonów od pacjentek których ma conjamniej kilkadziesiąt jak nie więcej i
                      dojeżdżac na wszystkie porody itd. Tak jest moja opinia
                      pozdrawiam Agata 17tc
                      • sprezyna23 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:55
                        Moje pierwsze dziecko straciłam, ponieważ lekarz do którego chodziłam rozłożył
                        ręce, kiedy w 28 tyg.odeszły mi wody płodowe (długa i smutna historia).
                        Moja obecna lekarka zna moją historię i wie, że musi być przy mnie zawsze i że
                        jestem strasznie przewrażliwiona.
                        Moje znajome mają tak samo dyspozycyjnych lekarzy.
                        Jeżeli chodzi o to, że są oni tylko ludźmi, wiem o tym, ale po moich
                        przeżyciach, nie mam litości dla nikogo, a w szczególności dla lekarzy, bo oni
                        dla mnie nie mieli i nie zajeli się mną, tak jak powinni, więc teraz nie
                        czekam, a wymagam.
                        To moje zdanie, którego nie zmienię.
                        --
                        www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
                        • paris4 Re: mam maly problem... 09.02.05, 14:05
                          Teraz rozumiem dlaczego masz takie a nie inne zdanie. Po tak tragicznych
                          przeżyciach to nic dziwnego. Współczuję i mam oromną nadzieję, że tym razem
                          wszystko będzie w jak najlepszym porządku. Faktycznie sytuacja jest trochę
                          ekstremalna i to dobrze, że jednak znalazłaś taką lekarkę, która zapwenia Ci
                          maksimum poczucia bezpieczeństwa. Ja takich lekarzy nie znam i ja również
                          pozostanę przy swoim zdaniu.
                          pozdrawiam Agata 17tc
                        • dzia74 Re: mam maly problem... 09.02.05, 14:18
                          Sprężynko,
                          wim co mogłaś czuc po poronieniu, miałam podobną sytuacje i faktycznie możesz
                          mieć uraz do lekarzy. Ja swojego po poronieniu zmieniłam, choc szczerze mowiac
                          nie moge go za nic winic. Nie moge oskarzac choc szczerze mówiac nie czulam sie
                          jako jego pacjetka komfortowo. Wiem ze nie wszystko lekarz moze przewidziec, ze
                          sa sytuacje losowe, ze nie zawsze moze nam pomóc mimo wielkich checi.
                          Teraz czuje ze moj lekarz jest mi blizszy niz poprzedni ale nie chce byc jakos
                          specjalnie traktowana tylko dlatego ze wczesniej poronilam. Wiem ze jest wiele
                          kobiet z takim problemem jak Twój czy moj, ale chyba bardziej my same musimy
                          sobie z tym poradzic. Chuchanie i dmuchanie na zimne uwazam nic nie poradzi.
                          Teraz wierze ze bedzie wszystko w porzadku, jasne ze boje sie jak diabli ale
                          staram sie rozsadnie podchodzic do siebie, tego nienarodzonego jeszcze dziecka
                          i do lekarza prowadzacego.
                          Jesli bedzie mogl odebrac moj porod bede wniebowieta jesli nie uda mu sie z
                          jakichkolwiek przyczyn bede musiala przezyc to z jakims innym lekarzem.

                          Pozdrawiam Cie Spręzynko i mocno trzymam kciuki za nasze malenstwa.
                          Anka
                          • sprezyna23 Re: mam maly problem... 09.02.05, 14:40
                            Ja nie poroniłam, mój synuś (Szymuś) żył dwa miesiące, ale był niedotleniony
                            przez ciężki poród, miał uraz okołoporodowy( to wszystko zafundowali mu
                            lekarze, ALE BYLI I TACY, KTÓRZY GO RATOWALI) i w wyniku komplikacji zmarł.
                            TO TAKIE MAŁE SPROSTOWANIE.
                            POZDRAWIAM I NIE PISZMY JUŻ O SMUTNYCH SYTUACJACH, BO JA BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE
                            ZNOWU JESTEM W CIĄŻY I WIEM, ŻE WSZYSTKIE URODZIMY ZDROWE, PIĘKNE DZIDZIEsmile))))
                            )
                            --
                            www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
                              • sprezyna23 Re: mam maly problem... 09.02.05, 14:57
                                NIE PRZEPRASZAJ, BO DEPRESJĘ MAM ZA SOBĄ, A TERAZ TYLKO SIĘ CIESZĘ. NIE
                                CHCIAŁAM O TYM PISAĆ I TO JA POWINNAM PRZEPROSIĆ, ALE JAKOŚ MUSIAŁAM UZASADNIĆ
                                SWOJE ZDANIE NA TEMAT LEKARZY, ŻEBY NIE WYJŚĆ NA "SIKSĘ".

                                CHCIAŁABYM, ŻEBY NA DWORZE ZROBIŁO SIĘ CIEPŁO I ZIELONOsmile
                                MARZĘ O TYM CO RANO, KIEDY BUDZI MNIE SŁONECZKOsmile
                                --
                                www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
                    • magda742 Re: mam maly problem... 09.02.05, 20:30
                      no nie wiem czy większość chodzi prywatnie, ja chodze "państwowo" (choc byloby
                      mnie stac prywatnie), i moj lekarz jest swietny, wiec po co mam chodzic
                      prywatnie i płacic skoro moge miec swietnego lekarza za darmo?
                      --
                      --
                      Moja Fasolka
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 11:12
      jestem przeszczęśliwa !!!
      dziś się dowiedziałam, że wygrałam konkurs walentynkowy w lokalnej gazecie i to
      podwójnie !!!!!!!!!!!!!!!!

      a więc wygrałam tort walentynkowy hihiih po raz drugi zresztą bo w tamtym roku
      też mi się to przytrafiło i był pyyyyyyycha wink))))
      no i podwójne bilety na koncert walentynkowy (Nahorny i Strobel) w
      niedziele ... szkoda tylko, że mój chłopak ma na popołudniu do pracy w
      niedziele ;-((((( ale może rodziców wyśle ... wink

      nie ma to jak dobra wiadomość na początku dnia hihihihiih

      a Wy co planujecie na walentynki ??? kupiłyscie coś specjalnego ??? bo ja nie
      mam pomysłu żadnego ... ;-((((

      Asia
    • saskiaplus1 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 12:26
      Cześć! Wróciłam właśnie od lekarza - wszystko pięknie, wracam nawet jutro do
      pracy, przynajmniej na trochęsmile. Ale tylko weszłam do domu i usiadłam żeby
      zadzwonić, to przy wstawaniu z krzesła połamało mnie w krzyżu! Zdarzyło mi się
      to już ze dwa razy, więc żaden szok, ale czy można mieć takiego pecha? Żadnych
      maści używać nie mogę (na wszystkich piszą, że w ciąży lepiej nie), prochów też
      nie... klęska. Może chociaż gorąca kąpiel (krótka) jest dozwolona? Muszę się
      jakoś zrehabilitować!
      Poza tym jest super, pozdrawiam serdecznie wszystkie lipcowe mamysmile
      --
      Coraz bliżej do finałusmile
      • joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 14:09
        hej~!
        ja sobie wzłaęm 1 dzień wolny w pracy i od razu mi lepiej, bóle minęły, jednak
        praca niesie za sobą stres, czy się chce czy nie chce....
        co do lekarza - dziewczyny, szukajcie takiego który naprawdę sie wami
        przejmuje! ja dość długo szukałam (kraków) i w końcu znalazłam. gość spokojny,
        chce mu się, nawet na najgłupsze pytanie odpowida ze stoickim spokojem, mogę do
        niego dzwonić na komórkę o każdej porze (jak nie odbiera to do mnie oddzwania),
        co do porodu tylko jest problem, bo lipiec jak wiadomo jest miesiącem
        wakacyjnym , ale ja bez niego do szpitala nie idę,n już mu zapowiedziałąm, że
        muze sie wakacjować po urodzeniu przez mnie dzidzi...)))) dodam,że ten lekaarz
        nie jest żadnym moim "znajomym", do innych pacjentek odnosi się z równą troską
        i zaangażowaniem. wniosek- są tacy lekarze! i mam do niego pełne zaufanie,
        zrezstą wyciągnął mnie poprzednio z innych dolegliwości, a zanim do niego
        trafiłam to byłam chyba u 10 innych lekarzy. uwazam, że od lekarza trzeba
        pewnych rzeczy wymagać, choć nie można przeginać, bo może mieć nas dosyć....)))
        co myslicie?
          • joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 14:49
            dziewczyny, na jakiej stronie mozna sobie założyć ten kalendarzyk mierzący
            tygodnie i dni ciązy dla naszych fasolek? bardzo uroczy!
            co do wagi- to na www.noworodek.pl jest podany przelicznik wagi w ciąży - ja
            mam lekką nadwagę...))) chyba pierwszy raz w życiu!
          • paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 14:59
            Dziewczyny zaraz się okaże, że jestem obrońcą lekarzy a tak wcale nie jest.
            Przeciwnie do czasu aż spotkałam swojego gina nie miałam o nich najlepszego
            zdania. Leczyliśmy się z mężem na niepłodnośc i odwiedziliśmy mnóstwo lekarzy.
            Niektórzy z nich bezczelnie nas naciągali na kasę wykorzystując naszą
            niewiedzę. Nie będę opisywała tu mojej historii bo jest długa i raczej
            niewesoła, ale póki co wszystko jest dobrzesmile))
            Uważam, że kobiety po przejściach mają prawo byc przewrażliwione i jeśli
            znalazły lekarzy z powołaniem, którzy całe swoje życie poświęcją pacjentkom to
            chwała im za to. Nie można jednak twierdzic, że obowiązkiem lekarza jest 24
            godzinna dyspozycyjnośc a stawianie sprawy w sposób pojedzie Pan na urlop
            dopiero jak urodzę uważam za grubą przesadę.
            Zamykam już temat ze swojej strony i spadam gotowac obiadek bom głodna jak
            wilksmile)) Ależ się boję dzisiejszej wizyty u gina - ten brzuch mi cały czas
            cholera twarnieje. Umieram ze strachu
            pozdrawiam Agata 17tc
            • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 16:28
              Dziewczyny - dziekuje Wam za te dyskusje o lekarzach. Ja przyznam sie szczerze,
              moze bardzo naiwnie, ale liczylam, ze moj lekarz bedzie przy mnie... Wydaje mi
              sie, ze jakos tak pewniej bym sie czula wiedzac, ze jest! Sama znam historie,
              gdy lekarz dojezdzal do swojej pacjentki do porodu nawet w srodku nocy...
              Rownie dobrze moze sie przytrafic, tak jak Ania napisala wczesniej, ze lekarz
              nie zdazy dojechac bo porod tak szybciutko i sprawnie przebiega.
              Ide jutro do mojego lekarza i zapytam wprost. Tak jak Sprezya napisala - jest
              jeszcze troche czasu, najwazniejsze jest to, ze nasze dzidziusie byly
              zdrowe smile)))
              Paris - nic sie boj - jak Cie lapie bol to poloz sie, najlepiej z nogami ciut
              wyzej, wez nospe a wieczorkiem do lekarza - odezwij sie po.

              pozdrowionka!
              • dziewczynka_bez_zapalek Re: Walentynki ;-) 09.02.05, 20:41
                hej dziewczynki!
                co planujecie kupić na walentynki dla swoich mężów/narzeczonych/chłopaków ???

                macie jakieś pomysły bo ja nie mam żadnego na prezent ... w dodatku funduszy
                mało bo wszystko idzie na jedzonko dla mnie hihihih a ja nie pracuje przecież i
                wiode żywot studenta ...

                Asia
                • 7venezia Re: Walentynki ;-) 10.02.05, 09:48
                  Asia, nie pomoge Ci bo my rzadko kupujemy sobie prezenty z jakiejs okazji
                  (Czesciej bez okazji i to jest calkiwm fajne i niespodziewane). Choc walentynki
                  to calkiem przyjemny dzien smile Moze zrob jakas dobra kolacyjke, panowie zawsze
                  lubia dobrze zjesc smile) Jakas lasagnie, do tego po malym kieliszku winka (Ty
                  bardzo, bardzo malymsmile ) i powinno byc fajnie smile Albo kup ladna ramke i wloz
                  Wasze zdjecie (romantyczne) smile Pozdrowionka!
              • joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 20:43
                hej! chyba sie żle zrozumiałyśmy - wcale nie uważam, że lekarz ma być 24 h do
                dyspozycji pacjentki, czy też nie moze jechać na urlop bo ja będę rodzić. po
                prostu trzeba uzgodnić pewne rzeczy (na które jeszcze jest dużo czasu)
                wcześniej, w końcu i ja i lekarz wymyślimy wspólnie rozwiązanie - ale chodzi mi
                o to żeby to było wspólnie, a nie że ja jestem zostawiona sama sobie....poza
                tym, mam na tyle taktu że nie dzwonię do niego o porach, w których sama nie
                życzyłabym sobie telefonu. no cóż, po prostu trafiają się lekarze "idealiści".
                pozdrawiam serdecznie i nie martwmy się na zapas, do lipca kupa czasu!
                dzisiaj po raz pierwszy poczułam ruchy dzidzi(17tc), tak jakby ktoś delikatnie
                pukał od środka, niestety tylko kilka chwil, potem przestała mi dawać znaki.
                fascynujące! pa!
    • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 09:43
      Hej! Cos mi dzisiaj bardzo ciezko! Sama nie wiem czemu. Wczoraj wieczorem moj
      brzucho byl wieeeelki, dzis rano tez, chyba etap malego brzuszka rano mam juz
      za soba smile)
      Mam ochote na dobra komedie w kinie, na totalne lenistwo - dobrze ze za chwile
      mamy weekend (ma byc mokro i ponuro ale cieplej - moze zima juz nie wroci???)
      Ide dzisiaj do lekarza, ale USG dopiero bedzie za 3 tygodnie. Przy okazji
      spytam czy nie za wczesnie - to bedzie wedlug daty OM 20 tydzi i 7 dzien -
      czyli koniec 21 tygodnia. Pewnie tez na tym USG zmieni sie data mojego porodu,
      bo na ostatnim dzidzus wydawal sie byc o ok 5 dni starszy (co by sie
      zgadzalo, bo mialam bardzo krotkie cykle) smile)
      Zastanawiam tez sie nad USG3D - Sprezyna pisala ze na terenie woj slaskiego
      jest w Bytomiu - moze sie skusze, gdzies w okolicy 25 tyg, choc to bedzie
      bardziej dla mnie, wiec jeszcze zobacze czy bede meczyc i niepokoic maluszka.
      A co u Was?
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 10:21
        ja tyle co wstałam i od razy zasiadłam do komputerka hihihih

        wczoraj wieczorkiem strasznie źle się czułam bolał mnie brzuch koło żołądka i
        na wymioty mnie brało ale chyba półgodzinne leżenie plackiem działa cuda wink
        brzuszek raz jest a raz go nie ma ;-( wczoraj myślałam że na dobre mi wyskoczył
        bo cały dzień był piękny ale dziś znów płasko ;-(

        7venezia ja też bym poszła do kina, na basen albo gdziekolwiek a tak to mój
        narzeczony pracuje sobie na 4 zmiany i nie ma jak ;-( ale za to w niedziele idę
        na koncert walentynkowy (niestety sama bo on ma na popołudniu do pracy ;-(((()
        także troszke rozrywki będę mieć wink))

        Asia i dzidziusiek 18t4d
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 10:44
            Moniczko! ja jeszcze ferie na szczęście do poniedziałku wink potem zaczynam 2
            semestr na studiach wink

            a co do tej kolacji na walentynki to wygrałam też torcik walentynkowy to pewnie
            to będziemy konsumować wink))) muszę tylko się nie wygadać co do tego wink szkoda
            mi tylko tego koncertu, że muszę iść sama no ale trudno się mówi ...

            heheh a odpoczywać mi się już nie chce wink bo ileż można ... już i tak prawie 2
            tygodnie siedze w domu i nudno już troszke wink dobrze że mam internet to coś
            poklikam przynajmniej wink
        • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 10:56
          Wiesz, to podobno najnowsza technika - widzisz dzidzusia w trojwymiarze smile Z
          tego co wiem, to ono nie jest przeznaczone do badania pod wzgledem
          prawidlowosci rozwoju dzidzi ale mozna dokladnie obejrzec buzke, no cale nasze
          szczescie - zobacz na przykladzie. Zalaczam strone www.sigma-
          bi.pl/usg.html - jeszcze sie nie dowiadywalam, ale dzwonila do mnei wczoraj
          kolezanka ze jej kolezanka byla i podobno widoki niesamowite. Pytanie tylko czy
          warto niepokoic dzidziusia dla naszej przyjemnosci. Sprezyna kiedys o tym
          pisala, moze jak sie pojawi na forum to nam cos wiecej opisze?
            • sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 11:31
              Kurcze, do końca chyba Lutego jest możliwość zrobienia takiego usg(3D) za darmo
              w klinice w Bytomiu, ale nie wiem, jak z terminami.
              Pisali o tym w gazecie. Numer na oddział Patologii ciąży, gdzie to robią
              to :7861410.
              Zadzwoń tam koniecznie, bo może uda Ci się jeszcze załapaćsmile
              To chyba nawet będzie Twój 20,21,czy 22 tydz.,prawda?
              Akurat!
              --
              www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
          • sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 11:26
            W tym usg nie chodzi tylko o naszą przyjemność oglądania, bo nie po to ten
            program powstał. Lekarz może obejrzeć dzidzię o wiele bardziej dokładnie z
            każdej strony i wykluczyć kilka wad, z którymi był problem na normalnym usg.
            Byłam w 12 tyg.na takim badaniu, ale dzidzia była za mała i wyglądała jak małe
            E.T.wink
            Monia
            Zamiast iść na zwykłe usg w 21 tyg., zapisz się na 3D, bo to nic innego jak
            super dokładne usg genetyczne, które każda ciężarna kobieta powinna zrobić w
            połowie ciąży.
            Zdjęcia z 3D są na www.noworodek.pl -po prawej stronie, na samym dole są
            linki "galeria zdjęć 4D.
            Są tam zdjęcia dzidzi w 9, 19, 30 tyg.
            I to naprawdę tak wygląda.
            Pozdrawiam-Aga
            --
            www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
      • sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 11:19
        Witam Moniczko!
        Byłam na usg w przychodni Sigma-Bi w Bytomiu. Zobacz na www.sigma-bi.pl.
        Przyjmuje tam super specjalista, dr.Grzegorz Mańka, koszt ok.200. Na to usg
        warto się wybrać w 21,22 tyg, bo to najlepszy czas, żeby pooglądać
        dzidzię,sprawdzić, czy dobrze się rozwija.
        Jak będziesz dzwoniła, żeby się umówić, zaznacz, że chcesz zapisać się na usg
        3D.
        P.S.
        Ja też jestem dzisiaj senna i leniwa, ale nie poddaję się i mam zamiar być w
        dobrym humorze do końca dniasmile))
        Życzę Ci tego samego.
        Acha!
        Byłam dzisiaj na morfologii i mam lekko zaniżoną hemoglobinę i jeszcze jakieś
        dwie wartości.
        Słyszałam, że w ciąży to normalne...
        Czy Wy też tak macie?
        Pozdrawiam
        Aga

        --
        www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
        • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 11:52
          Powiem Ci Aga, ze to faktycznie fajna sprawa. Poki co jestem umowiona na 3
          marca na USG polowkowe do Dr. Wloch, ale moze skorzystam z Twojej rady i sie
          umowie na to USG3D. A ldugo trwa takie USG?
          Co do wynikow krwi - mnie leci hemoglobinka powloi w dol ale poki co i tak jest
          bardzo ladna (13) a podobno od 20 tyg to bedzie tylko niezj. No i mam jeszcze
          ponizej normy hematokryty (?) czy jak to sie pisze. bede o to pytala dzis
          lekarza bo nie wiem czemu to spadlo.
          pozdrawiam,
          monika
          • sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 12:03
            Takie usg trwa trochę dłużej niż normalne. Najpierw lekarz poogląda dzidzię, a
            potem możesz Ty patrzeć na nią do wolismile
            Dodatkowo możesz zażyczyć sobie nagrania badania na CD (jest w cenie) i
            wydrukowania zdjęć (zdjęcia u Włochowej też dostaniesz).
            Ja mam CD z 12 tyg. i codzień się rozczulam, kiedy oglądam maleństwosmile))

            www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
    • saskiaplus1 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 10:44
      A ja wróciłam już do pracy! U mnie brzuch nadal prawie niewidoczny, widzą go
      tylko ci którzy wiedzą o ciąży. Nawet wieczorem przestał mi wyskakiwać, z czego
      póki co bardzo się cieszę, bo może z zakupem ciążowych ciuchów zdołam doczekać
      do wypłaty...wink
      Teraz więc piszę z biura, ale w sumie legalnie, bo szczęśliwie trafiłam na
      trochę spokojniejszy okres (u mnie pracuje się zwykle "kampaniami" i po
      miesiącu spokoju mamy miesiąc niemal sypiania w biurze). Nie myślałam, że tak
      się będę cieszyć z powrotu do pracy! Nigdy nie uważałam, że to mój szczyt
      marzeń i kariery, a tu proszę. Oczywiście, spotkanie z koleżankami i kolegami
      było główną atrakcją, ale też i czuję się wreszcie znów pożyteczna dla
      społeczeństwawink. Też tak macie?
      Myślę, że to błogosławiony okres ciąży - czuję się świetnie, zwyżka formy,
      brzuch mi nie przeszkadza, ogólnie super! No i słońce jeszcze u nas w Olsztynie
      świeci od paru dni, po prostu pięknie jest!
      Inny powód do entuzjazmu: zaczął się Wielki Post, dla mnie jeden z
      najpiękniejszych okresów liturgicznych w Kościele. Pomijając nawet aspekty
      duchowe, muszę powiedzieć, że uwielbiam pieśni wielkopostne - to generalnie
      najlepsze chyba utwory w polskiej muzyce liturgicznej. Nic nie oddaje tak
      dokładnie naszej północnej duchowości jak onesmile)
      --
      Coraz bliżej do finałusmile
      • ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 10:52
        czesc dziewczynki ja już do końca ciąży zostaje w domku -najpierw wykorzystuje
        urlop, a póżniej zwolnieniehihihi
        cuś przed chwilką dziwnie zabolał mnie na dole brzuchol jak siusiałam ale już
        jest oki;może się naprężył
        coraz częściej ostatnio snią mi się dzieci-niemowlaczki a to przecież 16
        tydzień chyba za wcześnie smile
        ogólnie samopoczucie dobre
        pozdrawiam
        www.lilypie.com/create_baby_days.php?#preview
        • sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 12:35
          Ja też od początku ciąży jestem w domku, bo nie chcę ryzykować.
          Narazie czuję się wyśmienicie, choć ok.10 tyg.miałam pobolewania-wszystko
          ustąpiło po dwóch dniach wylegiwania się w łóżkusmile
          Odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży, miałam co noc dziwaczne sny :zawsze
          śniły mi się dzici, a jak nie one, to za każdym razem dotyczyły one mojej ciąży.
          Teraz już mi przeszło, bo chyba przyzwyczaiłam się do myśli, że będę mamusią
          --
          www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: Lista ciąg dalszy ... (1) 10.02.05, 10:46
      Lista LIPIEC 2005


      1. Kamaha

      Magda 32 lata z Wałbrzycha
      termin porodu: 17 TC według USG 15TC według OM
      płeć: „ niespodzianka ”
      ciąża: 4 dzieci: córka Hania 27 miesięcy
      Pracuje w przedszkolu integracyjnym w grupie specjalnej.
      kontakt: magdalena.demeszuk@neostrada.pl, często jestem dostępna na skype

      2. niepytana

      Joanna 28 lat (urodziny - 7 marzec 1976) z Dallas, Texas
      termin porodu: (proponuje termin, każdy inaczej liczy) 27 lipiec 2005
      płeć: „ niespodzianka ”
      ciąża – 3 dzieci - Joshua (2 lipiec 1996), Chenille (6 grudzien 2001)
      Nie pracuje, wychowuje dzieci
      kontakt - niepytana@gazeta.pl

      3. Bombeleek

      Marzena 25 lat z Chrzanowa (Małopolska)
      termin porodu: 1 lipca
      płeć: „ niespodzianka ”
      ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      pilot wycieczek, skończyła turystykę, uczy angielskiego.
      kontakt: bombeleek@gazeta.pl

      4. 7venezia

      Monika 27 lat z Katowic
      termin porodu: 15 lipca
      płeć: „ niespodzianka ”
      ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      pracuje
      kontakt: 7venezia@gazeta.pl

      5. megan05

      Dorota ze Stamford USA
      termin porodu: termin na 07.07
      płeć: „ niespodzianka ”
      ciąża: 2 dzieci: syn (6 lat)
      kontakt: megan05@gazeta.pl


      6. dzia74

      Ania 30 lat z Katowic
      termin porodu: 09.07.
      płeć dziecka: ponoć chłopak
      ciąża: 2 poród 1
      pracuje w Agencji Reklamowej - kierownik biura
      kontakt: mail: dzia@alpha.net.pl; GG: 641807


      7. ancherka5

      Ania 24 lata (w sierpniu 25) z Jaworzna
      termin porodu: 24.07.2005
      płeć: „ niespodzianka ”
      ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      pracuje w sekretariacie
      kontakt: gg 3849141, niunia.kol@poczta.fm

      8. magda101

      Magda 28 lat z Poznania
      termin porodu: 2 lipca
      płeć: „ niespodzianka ”
      ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      kontakt: magda101@gazeta.pl gg 8418581

      9. paris4

      Agata 25 lat ze Szczecina
      termin porodu: 09.07.2005
      płeć: „ niespodzianka ”
      ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      studiuje prawo
      kontakt: paris4@gazeta.pl

      10. ikw1

      Iza 30 lat (wkrótce 31) z Warszawy
      termin porodu: termin 17.07
      płeć: córeczka !!!
      która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      pracuje i studiuje
      kontakt:ikw1@gazeta.pl

      11. paulinawk

      Paulina 26 lat z Poznania
      termin porodu: termin 4 lipca
      płeć: „ niespodzianka ”
      która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      kontakt: paulinawk@gazeta.pl

      12. sprezyna23

      Agnieszka 24 lata z Katowic
      termin porodu: termin na 27 lipca
      płeć: „ niespodzianka ” – najprawdopodobniej mały Oliwierek
      która ciąża: 2 (pierwszy synek, Szymuś jest aniołkiem w niebie)
      razem z mężem prowadzą sklep z odzieżą firmową
      kontakt :sprezyna23@gazeta.pl gg 2500833


      13. lilian_ka

      Marta 26 lat z Warszawy
      termin porodu: termin 30 lipiec
      płeć: „ niespodzianka ”
      która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      kontakt: lilian_ka@gazeta.pl

      14. Kruszyna10

      Basia 24 lata (jeszcze przez niecały miesiąc)
      termin porodu: według OM i USG 11.07.2005
      płeć: „ niespodzianka ”
      która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      kontakt: kruszyna10@gazeta.pl

      15. karotka11

      Iwona 29 lat z Warszawy
      termin porodu: 31.07.2005
      płeć: „ niespodzianka ”
      która ciąża: 3
      kontakt: karotka11@gazeta.pl

      16. marianna0077

      Małgosia 27 lat z Krakowa
      termin porodu: wg OM 24.07.05
      płeć: „ niespodzianka ” (będzie Marianna lub Jeremi)
      która ciąża: 3
      kontakt: marianna0077@gazeta.pl

      17. monika78gda

      Monika 26 lat z Gdańska
      termin porodu: 4 lipiec 2005
      płeć: „ niespodzianka
      Ciąża:1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      Pracuje na Uniwersytecie Gdańskim jako asystent na matematyce
      kontakt: monika78gda@gazeta.pl


      18. iks_75

      Aneta 29 lat (niedługo 30) z Warszawy
      termin porodu: wg OM 23.07.2005, wg ostatniego USG 13.07.2005
      płeć: „ niespodzianka ”
      która ciąża: 2
      kontakt: iks_75@gazeta.pl


      19. la_zebra

      Bogna (zwana Bodzią) wiek: 29 lat (za parę tygodni 30) z Warszawy
      termin porodu: wg OM - 17.07.2005
      płeć: „ niespodzianka ” (Jagna lub Antoni)
      która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      kontakt: la_zebra@gazeta.pl

      20. aniusia_u

      Ania 27 lat z Mińska Mazowieckiego
      termin porodu: 5 lipiec
      płeć: „ niespodzianka ”
      kontakt: aniusia_u@gazeta.pl

      21. jolanda79

      Jola 26 lat z Żyrardowa
      termin porodu: 7 lipiec
      płeć: „ niespodzianka ”
      która ciąża: 3 dzieci: 2letni Piotruś
      Pracuje obecnie(do lutego) Młodzieżowy Dom Kultury
      kontakt: jolanda79@gazeta.pl jolafibich@tlen.pl

      22. sylwina75

      Sylwia ze Świętochłowic
      termin porodu: 08.07
      płeć: „ niespodzianka „
      kontakt: sylwina75@gazeta.pl

      23. sylka75

      Sylwia 30 lat z Gdańska
      termin porodu: według OM 15 lipca, według USG 28 lipca
      płeć: „ niespodzianka ” (Michalina lub Jeremi)
      która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      kontakt: sylka75@gazeta.pl

      24. sami25

      Monika 25 lat
      termin porodu: 29 lipca
      płeć: „ niespodzianka ”
      Moniczka pracuje w księgowości
      kontakt: sami25@gazeta.pl

      25. saskiaplus1

      Monika 27 lat z Olsztyna
      termin porodu: 30 lipca
      płeć: „ niespodzianka ”
      która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      praca – urzęduje
      kontakt: saskiaplus1@gazeta.pl

      26. osinka

      Ewa 27 lat z Warszawy
      termin porodu: 22 lipiec
      płeć: „ niespodzianka ”
      która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      studia, praca
      kontakt: osinka@gazeta.pl tel.697 55 36 37

      27. jjoolliikk

      Ela 39 lat z Poznania
      termin porodu: planowany poród 11.07.
      płeć: „ niespodzianka ”
      która ciąża: 4 dzieci: Jakub Justyna Jan
      obecnie urlop wychowawczy
      kontakt: jjoolliikk@gazeta.pl

      28. paula.kr

      Paulina 30 lat z Krakowa
      termin porodu: 30 lipiec
      płeć: „ niespodzianka ”
      która ciąża: 2 dzieci: 5letni synek Jeremiasz
      pracuje w banku
      kontakt: : paula.kr2@gazeta.pl

      29. boni-blue

      Marta 32 lata z Iławy (woj. Warmińsko-mazurskie)
      termin porodu: 14.07
      płeć: „ niespodzianka ”
      która ciąża: 3 dzieci: w domku dwóch synków
      nie pracuje, jest na chorobowym
      kontakt: gg 3867661 boni-blue@gazeta.pl


      30. gierd (basia08)

      Basia 25 lat z Wrocławia
      termin porodu: termin wg OM 29 lipca
      płeć: „ niespodzianka ”
      która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
      pracuje w Kancelarii Notarialnej, w zeszłym roku skończyła prawo
      kontakt: basia08@poczta.onet.pl
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: Lista ciąg dalszy ... (2) 10.02.05, 10:50
        31. kaarmelka

        Marzenka 30 lat z Warszawy
        termin porodu: 29.07.2005
        płeć: „ niespodzianka ”
        która ciąża: 2 dzieci: 3letni dzidziuś
        Jest na urlopie wychowawczym
        kontakt: kaarmelka@gazeta.pl

        32. lw111

        Luiza 27 lat z Warszawy
        termin porodu: 16.07.2005r
        płeć: „ niespodzianka ”
        która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        pracuje
        kontakt: lw111@gazeta.pl

        33. magda742

        Magdalena 25 lat (jak pojawi się dzidziuś będzie mieć 26) z Warszawy
        termin porodu: 02.07.2005
        płeć: „ niespodzianka ”
        która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        korektorka w redakcji pewnego dziennika
        kontakt: gg 4576043

        34. aagulek

        Agnieszka 29 lat z Warszawy
        termin porodu: 03.07.05
        płeć: „ niespodzianka ”
        która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        pracuje
        kontakt: aagulek@gazeta.pl

        35. filomena21

        Ewa 27 lat z Białegostoku
        termin porodu: 11.07.2005
        płeć: „ niespodzianka ”
        która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        praca ... księgowość
        kontakt: filomena21@gazeta.pl

        36. Joagab

        Asia 30 lat z Wieliczki
        termin porodu: 23.07.2005
        płeć: „ niespodzianka ”
        która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        prawnik
        kontakt: joagab@gazeta.pl

        37. kocia_kolyska

        Ewa (Elen) 28 lat w tej chwili Kraków, na stałe: Gliwice
        termin porodu: ok. 20.07.2005
        płeć: „ niespodzianka ”
        która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        specjalista ds. dokumentacji w firmie budowlanej (wykonawczej)
        kontakt: elen_dir@interia.pl oraz kocia_kolyska@gazeta.pl

        38. dagu75

        Dagmara w sierpniu kończy 30 lat z Płocka
        termin porodu: 18 lipca 2005
        płeć: „ niespodzianka ” jak będzie dziewczynka to Zuzia a jak chłopczyk to Eryk
        która ciąża: 2 dzieci: Weronika, 3 lata i 4 miesiące
        po studiach geograficznych, teraz pracuje jako sekretarka
        kontakt: dagu@wp.pl lub dagu75@gazeta.pl

        39. channach

        Ania 26 lat z Lublina
        termin porodu: ok. 20 lipca
        płeć: „ niespodzianka ”
        która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        artysta plastyk
        kontakt: chanach@gazeta.pl

        40. ewusia8

        Ewa 26 lat z Łódzi a konkretnie ze Zgierza
        termin porodu: 28 lipca
        płeć: „ niespodzianka ”
        która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        pracuje w UMŁ, jest 2 lata po studiach
        kontakt: ewusia8@gazeta.pl

        41. Ania 34 lata z okolic Tarnowa

        termin porodu: 21 lipiec
        płeć: „ niespodzianka ”
        która ciąża: 2
        dzieci: 5 letni syneczek
        pracuje w gimnazjum
        kontakt: akmazur@interia.pl

        42. barbara79

        Basia 26 lat z Katowic
        termin porodu: 3-8 lipca
        płeć: „ niespodzianka ”
        ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        pracuje, kończy studia
        kontakt: barbara79@gazeta.pl

        43. true_blue

        Dorota 30 lat z Genewy
        termin porodu: 21 lipca
        płeć: „ niespodzianka ”
        ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        praca naukowa na uniwersytecie
        kontakt: true_blue@gazeta.pl

        44. polcia7

        Paulina 28 lat z Białegostoku
        termin porodu: 20 lipiec
        płeć: „ niespodzianka ”
        ciąża: 3
        dzieci: syneczek 6letni
        nie pracuje
        kontakt: polcia7@gazeta.pl

        45. aniaj79

        Ania z Jeleniej Góry
        termin porodu: 5 lipiec
        płeć: „ niespodzianka ”
        która ciąża: 1
        dzieci: pierwsze w brzuszku
        doktorantka (pół studentka, pół wykładowca) na Politechnice
        kontakt: aniaj79@gazeta.pl

        46. heksa82

        Kasia 23 lata z Warszawy
        termin porodu: 5 lipca (USG)
        płeć: „ niespodzianka ”
        ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        kontakt: heksa82@gazeta.pl

        47. monia0011

        Monika 23 lata
        termin porodu: 4 lipca
        płeć: „ niespodzianka ”
        ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        kontakt: monia0011@gazeta.pl

        48. sylwia26

        Sylwia z Poznania
        termin porodu: 30 lipca
        płeć: „ niespodzianka ”
        ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        jest kadrową, od stycznia na zwolnieniu lekarskim
        kontakt: sylwia26@gazeta.pl

        49. agata65

        Agnieszka mieszka w Torzymiu w woj. lubuskim
        termin porodu: 27 lipca
        płeć: „ niespodzianka ” najprawdopodobniej syn Franuś
        pracuje w szkole, uczy dzieciaczki w kl. 1-3
        kontakt: agata65@gazeta.pl

        50. dziewczynka_bez_zapalek

        Asia 19 lat (zostanie mamusią w wieku 20 lat) z Krosna
        termin porodu: 7 lipiec
        płeć: „ niespodzianka ”
        ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        studia inżynierskie 1 rok
        kontakt: dziewczynka_bez_zapalek@gazeta.pl dziewczynka@vp.pl

        51. kasiaimichael

        Kasia 28 lat z Edynburga
        termin porodu: 15 lipca
        płeć: „ niespodzianka ”
        ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        psycholog, pracuje jako tłumacz
        kontakt: kasiaimichael@gazeta.pl

        52. tomasiula

        Asia 27 lat z Bielska
        termin porodu: 5 lipca
        płeć: „ niespodzianka ”
        ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        praca biurowa, studia ekonomiczne ukończone
        kontakt: tomasiula@gazeta.pl

        53. angelika78

        Angelika 26 lat (18lipca-27) z Malborka
        termin porodu: wg OM 18lipca, a wg USG 12lipca
        płeć: „ niespodzianka ” (będzie Piotruś lub Natalka)
        ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku
        pracuje jako księgowa, obecnie na zwolnieniu chorobowym
        kontakt: GG 4872533, zapraszam do rozmowysmile

        54. anetta75

        Aneta 30 lat z Wrocławia
        termin porodu: 09 lipca 2005
        płeć: „ niespodzianka ”
        ciąża: 2 dzieci: 4letnia Hania
        Jest prawnikiem.
        kontakt: anetta75@gazeta.pl
        • kasiaimichael jak czuje sie skurcze? 10.02.05, 13:34
          Czesc,
          Tak sobie czytam to forum (ogolne) i powoli ogarnia mnie przerazenie. Mieszkam
          w UK, termin mam na 15 lipca (wiec to jakis 18 tydzien), brzuch mnie troche
          kluje i pobolewa od czasu do czasu, troche twardy jest, ale ile razy ide do
          lekarza czy poloznej i im o tym mowie, odpowiadaja ze to normalne. Cholera mnie
          niedlugo wezmie. Na domiar zlego tylko raz po tym jak powiedzialam ze mam
          takie dolegliwosci (a zdarzylo sie 3 razy)sprawdzili bicie serca dziecka.
          Powiedzieli ze mam isc do lekarza czy szpitala tylko jezeli:
          1. mam krwawienia
          2. mialam wypadek lub sie przewrocilam i uderzylam w brzuch
          3. mam skurcze
          A jak ja mam do diaska wiedziec jak czuje sie te skurcze, to moja pierwsza
          ciaza! Mialam troche problemow z jelitami- drazliwe jelito to sie chyba
          nazywa po polsku- przed ciaza i to dawalo skurcze. Czy skurcze macicy czuje
          sie podobnie? Jak mam je odroznic? Poza tym czy jak sie szyjka skraca to
          jakos sie to czuje, czy sa przy tym inne objawy (np. plamienia)? Tu nie robia
          badan ginekologicznych jesli uwazaja ze ciaza nie z ryzyka, ale skad do
          cholery wiedza? mialam jedno USG w 13 tyg, ktore trwalo 5min, pobrali krew na
          morfologie i posluchali jak bije serce dziecka 2 tyg temu. To tyle.
          Wiec jeszcze raz JAK CZUJE SIE SKURCZE I SKRACAJACA SIE SZYJKE???? Tylko
          prosze mi nie pisac o zaletach sluzby zdrowia w UK, bo to akurat mnie nie
          interesuje. Dzieki

          • karotka11 Re: zgaga!!! 10.02.05, 15:01
            Ledwie mijają mi mdłosci a już "doczepila się do mnie ta cholerna zgaga. Mam ją
            chyba od kilku dni i chyba po każdym posiłku...Jestem w 16tc a wiem, że to
            dopiero zaczynają się zgagi. Wy też się z nią męczycie?
            • dagu75 Re: zgaga!!! 10.02.05, 15:28
              Karotko na zgagę kup paczke migdałów i podgryzaj, aż minie.
              Co do obecności lekarza, to z doswiadczenia wiem, że wazniejsza jest dobra
              polozna, bo to ona jest z tobą (o ile ja opłacisz lub masz zaprzyjaźnioną).
              lekarz pojawia sie od czasu do czasu , kontroluje, czy wszystko ok, ale to
              połozna zazwyczaj odbiera poród. Tak było u mnie i u wiekszości
              zaprzyjaźnionych kobiet.
              Byłam u gina i na szczęście wszystko ok.
              Chodze do pracy i mam zamiar chodzić jak długo sie da.
              U mojego lekarza robi sie usg 3d, więc takie będę miała.
              Dostałam wczoraj od znajomej przesliczny komplet ciążowy, tyniczka i sopdnie z
              fantastycznym pasem z bawełny.To prawda, co piszą, że w drugiej ciąży szybciej
              widać brzuszek. Ostatnio dopiero w 6 mi wyskoczył a teraz juz jest. jak
              dzisiaj załozyłam nowa tunike i białą bluzeczke pod spód to wszyscy pytali,
              jakie to święto, bo tak "szkolnie" wyglądam...hi..hi..hi...
              Jeszcze mi pewnie obrzydnie.
              Dagmara
          • kasie Re: jak czuje sie skurcze? 12.02.05, 20:41
            Czesc Kasiaimichael!
            Ja mieszkam w Nowej Zelandii...i dokladnie dokladnie...wiem o czy mowisz tu
            opieka w ciazy wyglada dokladnie tak samo. Zero badan ginekologicznych. Jestem
            w 19 tyg. i jedyne bad. gin jakie mialam to na poczatku ciazy zriobione przez
            lekarza rodzinnego.
            Tez boje sie o skracanie szyjki i skurcze...bo absolutnie nie mam pojecia jak
            rozpoznac. Dodam jeszcze zarowno moja mama (4razy) jak i moje siostry rodzac
            nie mialy skurczow tylko zaczynalo sie wszystko od sporego rozwarcia 6-8 cm.
            Jak oni tu nie badaja gin. jak to stwierdza?
            Moze znajdzie sie kots...kto juz przeszedlprzeprawe z taka opieka i rozpracowal
            jak to wszystko dziala??
            A tak przy okazji pozdrawiam Ciebie i dzidzie!


            --

            src="lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10" alt="Lilypie Baby Birthday"
            border="0" /></a>