24.02.05, 11:46
...już chyba nic ode mnie nie zależy...jestem załamana... wiem, że powinnam
sie cieszyć ale chyba nie potrafię... zrobiłam test 1 nie wyszedł za to na
drugim bycze 2 krechy... nocami cały czas płaczę... jeszcze u lekarza nie
byłam... boje się, że zostanę sama... oraz najważniejsze, że nieświadomie
mogłam zaszkodzić maluszkowi... dziewczyny przez tydzień imprezowałam, byłam
na nartach... nigdy nie przepadałam za alkoholem a przez ten tydzień wino
lało się sad uncertain sad nie wiedziałam... nie tak miało być... sad sad sad sad sad
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: :( 24.02.05, 11:48
      ja tez nie wiedzialam o ciazy i balowalam w sylwestra! kazda ma jakies takie
      grzeszki na sumieniu. badz spokojna, nie zaszkodzilas dziecku balanga na tak
      wczesnym etapie. teraz juz wiesz, to bedziesz uwazac.
      dlaczego boisz sie ze sama zostaniesz? nie mozesz liczyc na partnera?
      --
      moje szczescie
      • beta755 Re: :( 24.02.05, 11:55
        długa historia... niestety wszystko wskazuje, że zostanę sama... on nie zmieni
        swojego idealnie pokładanego zycia... wiesz byłam ostatnio u lekarza ogólnego i
        tak sobie porozmawiałysmy... ona stwierdziła, że picie alkoholu nie szkodzi w
        1szych 10 dniach bo alkohol nie przenika do płodu ale to było później... pani
        doktor prosto powiedziała: to jednak lepiej, zeby nie było tej ciąży!! sad uncertain sad
        • monikadk Re: :( 24.02.05, 12:03
          Nie iwem jak mogła Ci tak powiedzieć. Z historii rodzinnych, to kobiety u nas
          były w o wiele gorszej sytuacji i radziły sobie (bo babeczki zawsze sobie
          poradzą, tak nas stworzyła natura. To będzie twój skarb i pomimo przeszkód
          będzie dobrze. Choć wiele razy może się wydawać że to już koniec świata.
          Trzymam za Ciebie.
          Monika
        • asia06 Re: :( 13.03.05, 18:44
          To ta pani doktor chyba trochę przesadziła. Nie powinna tak mówić, będąc
          lekarzem. A poza tym to, że piłaś alkohol wcale nie musi przynieść szkody
          twojemu dziecku.
    • agata_labedz Re: :( 24.02.05, 11:54
      smile)) Głowa do góry!!! Ja przez pierwsze 3 tygodnie nie miałam pojęcia- a
      przyjechali znajomi z Londynu i zrobiłam sobie 7- mio dniowe szaleństwo:
      dymiłam jak huta katowice, drinki lały się strumieniami, a i odrobina kokainy
      się zdażyła ( co gorsze pierwszy raz w zyciu). Jak po tygodniu dowiedziałam
      się, że jestem w ciąży, poczułam się śmieciem i gnidą i umierałam ze strachu,
      że zrobiłam krzywdę maleństwu. Poleciałam na: usg, do ginekologa, na badania
      krwi, moczu i... wiesz co usłyszałam od lekarza (któremu o wszystkim
      powiedziałam)? - Że wyniki mam ZNAKOMITE i że najważniejsze, żeby teraz dbac o
      siebie i zdrowo się odżywiac smile Zaczęłam brac Folik i teraz mój maluch rozwija
      się perfekcyjnie (30 tydzień smile Lekarz powiedział mi jeszcze, że nic tak nie
      szkodzi dziecku jak przewrażliwienie matki= stres= problemy ze spaniem= totalna
      katastrofa. Więc uśmiechnij się, lec do lekarza i myśl nad pokoikiem
      dziecięcym!! smile
    • oliwka203 Re: :( 24.02.05, 11:57
      nie przejmuj się, wszystko będzie dobrze smile ja też się boję, że jestem w ciąży,
      bo jeśli tak to zostane sama uncertain mój partner (tzn. były partner) powiedział, że
      to tylko i wyłącznie mój problem... no ale cóż po 4 latach przekonałam się jaki
      jest naprawde, ale jeśli będę w ciąży, to zrobie wszystko żeby maluszkowi nic
      nie zabrakło, w końcu nie jest niczemu winny... DAMY RADE smile pozdrawiam
    • monikadk Re: :( 24.02.05, 11:58
      Dziewczyny mają rację. Nic się napewno nie stało. Ja nawet teraz czasami skuszę
      się na lampkę wina a na początku ciąży (nie wiedząć że w niej jestem) też
      troche wypiłam i naprawde nic się nie dzieje. Najważniejsze to być spokojną -
      mnie się to tak dobrze udaje że aż się martwięsmile)
      Głowa do góry.
      Monika
    • amoszyn Re: :( 24.02.05, 12:00
      Nie martw się,

      Myślę, że Twój "gorąco" spędzony tydzień nie zaszkodzi Twojemu maleństwu.
      Przynajmnie Ty sobie wypoczęłaś i dobrze się bawiłaś. To też jest ważne. Rozwój
      Twojego dzidziusia zależy też od Twojego samopoczucia, więc nie wolno Ci sie
      teraz zamartwiać. Musisz myśleć pozytywnie. I skoro teraz już wiesz, że nie
      jesteś sama, zacznij dbać o siebie. Na to nigdy nie jest za późno. Wszystko
      można naprawić

      Pozdrawiam
      Anka
      --
      lilypie.com/days/050912/0/0/1/+10"
    • beta755 Re: :( 24.02.05, 12:06
      Dziekuję dziewczyny ale te słowa tej lekarki wciąż dudnią mi w uszach... uncertain sad
      jedyne co robię dla maleństwa to łykam tak od tygodnia folik i tyle... reszta
      sam stres, doły i nieprzespane noce sad sad sad
      • pimpek_sadelko Re: :( 24.02.05, 12:08
        ten stres bardziej szkodzi bobasowi niz te grzeszki z czasow jak o ciazy nie
        wiedzialas. nie mecz siebie. bedzie dobrze, odpusc wszystko, bo nie masz na
        wszystko wplywu. zycie samo pouklada wiele spraw. bedzie dobrze.
        --
        moje szczescie
      • lena1981 RE:) 24.02.05, 12:14
        Nie martw sie!!!Bede trzymala za ciebie kciuki!!!
        Dbaj o siebie. Nie pij na razie witamin, tylko folik.
        A o lekarce zapomnij!!!!
      • magdalena_27 Re: :( 24.02.05, 13:21
        Dziewczyno!!!! W ktrym możesz być tygodniu? policz osbie od pierwszego dnia
        oststniek miesiączki.
        Ta lekarka opowiada jakies pierdoły, jak mogła użyc takich słów! Jasne, że
        najlepiej nie palić i nie pić, ale znam przypadki, że koebiety robią to
        niestety przez całą ciążę, a dzieci rodzą zdrowe. przez pierwsze 3 tygodnie
        paliłam kosmicznie dużo, i papierochy i trawę, piłam piwo, jeździłam samochodem
        jak wariatka, dużo i szybko, nie zwracając uwagi na wyboje i dziury w drodze.
        Teraz jestem w 36 tc, moja Młoda jest ogromnym zdrowym dzieckiem!!!!
        A i w temacie faceta mogę Cię pocieszyć - lepiej spotkać za jakiś czas innego
        faceta, niż żyć z palantem i kłamcą. Mam w tym temacie baaardzo wiele do
        powiedzenia! Nawet jeśli go nadal kochasz, to wyobraź sobie, jak musiałabyś się
        męczyć nie mogąc na nim polegać - mówię to wszystko z własnego doświadczenia.
        teraz szoruj do lekarza i jeśli możesz to do innego niz ta pani doktor!!!!!
        gdybyś chciała pogadać to masz moje gg 1017632
      • asia06 Re: :( 13.03.05, 18:49
        No to musisz trochę z dystansem popatrzec na słowa tej lekarki. Jedna lekarka
        powiedziała mi, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo poronienia. Trzech
        innych lekarzy, u których konsultowałam się potem, że ciąża rozwija się
        prawidłowo i nie istnieje żadne zagrożenie. Jak na razie minęły od tego czasu
        dwa miesiące i dalej jestem w ciąży i dalej nic złego się nie dzieje. Może więc
        nie bierz tak bardzo do serca słów jednej lekarki.
    • gupik Re: :( 24.02.05, 12:08
      Nie denerwuj się smile Większy wysiłek na nartach tylko mógł Cie dodatkowo
      dotlenić smile
      Imprezki? Hmmm... wiesz, ja kilka dni przed zrobieniem pozytywnego testu na
      dzidziusia restaurowałam chemicznymi preparatami stary kredens na wsi u moich
      rodziców. Co się tego świństwa nawdychałam, to moje sad Ale lekarz (specjalista-
      genetyk, bo oczywiście do takiego od razu polecaiałam spanikowana - wyobraźnia
      podsuwała mi straszne obrazy takiego dziecka po farbie, kleju i rozpuszczalniku
      do starych powłok lakierniczychwink) mnie uspokoił, żebym była całkowicie spoko -
      zarodek jeszcze się wtedy nie zagnieżdża w macicy na tyle, żeby coś przejmować
      od Ciebie - przecież ma to swoje ciałko żółte czy jakośtak, z którego sobie
      czerpie przez ten najwcześniejszy okres. Natura już to tak zaplanowała, żeby
      było ok. (W tym czasie, kiedy już się tworzy pępowina i dziecko jest
      uzaleznione baardzo od tego, co wchłaniasz, przeważnie masz już wymioty, w
      najlepszym przypadku jadłowstręcik, śpisz cały dzień i czujesz takie znużenie,
      że zasnęłabyś zaraz po zjechaniu nartami ze stoku wink)
      I faktycznie - najdokładniejsze USG wskazuje u mnie za każdym razem, że
      dzieciak jest okazem zdrowia, trzech nóg i czułków nie ma wink
      A'propos alkoholu - już w ciąży świadomie pozwalałam sobie na winko w
      rozsądnych ilościach - lekarz rozgrzeszył, szczególnie na czerwone winko. A
      nawet polecił lampeczkę wypić na rozluźnienie, jak się zaczną skurcze i
      będziemy jechać spanikowani do szpitala. Tak na odstresowanie. Mój lekarz to
      znany autorytet, najlepszy praktyk w szpitalu klinicznym, nie jest jakimś
      pijakiem, broń Boże wink Nie mam absolutnie żadnych powodów - jak tysiące kobit
      przede mną - aby mu nie ufać.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki, żeby to te dwie krechy, a nie ta jedna wink)))

      Gupik

      --
      lilypie.com/days/050417/1/0/1/+1
    • elza78 Re: :( 24.02.05, 12:08
      kiedys czytalam gdzies ze amerykanie robili badania - taka ankiete, jaki ma
      wplyw uzywanie alkoholu przez matke w 1 trymestrze kiedy jest w ciazy a jeszcze
      o tym nie wie i badania dzieci polaczone z ankieta u matki nie stwierdzily
      wzrostu wystepowania jakichs wad u maluchow... wazne zeby przez cala ciaze
      sie"ograniczac" z wyskokowymi napojami.

      --
      "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI
      KARUZELA NOCY LSNI
      NA NIEJ JESTESMY SAMI
      ...JA...I...TY..."
    • 1jagienka Re: :( 24.02.05, 12:37
      Hej, głowa do góry!! Według mnie narty - o ile nie zaszkodziły (poronienie) -
      to mogły tylko pomóc - świeże powietrze, świetne dotlenienie i nastrój!!!
      Natomiast w kwestii alkoholu powiem Ci moją historyjkę z pierwszej ciąży.
      Zaszłam przy pierwszej próbie, ale kiedy tydzień po terminie OM test był
      negatywny byłam tak dobita, że zrobiliśmy z mężem fest imprezę. Krótko mówiąc
      tak się scięłam, że do dziś niedokładnie pamiętam ten wieczó (pierwszy i
      ostatni razsmile), a rano zafundowalam sobie gorącą kąpiel!!! A 3 dni później na
      teście 2 kreseczki!!! Myślałam, że sama siebie spiorę po głupiej gębie!!!!! A
      teraz synek ma 3,5 roku i doprawdy dla mnie jest 10000 cudem świata - wizualnie
      i intelektualniesmile))))).
      A nawet jeśli zostaniesz sama - to przecież nie jesteś już sama!!!
      --
      nasza dziewczynka
      "lilypie.com/days/050512/2/25/1/+0"
    • doominikaa Re: :( 24.02.05, 12:42
      wiesz co, jak też balowałam okrutnie w sylwestra, a młode już mi się kręciło w
      brzuchu...
      znajomy lekarz to tylko skomentował: żebyś ty widziała, jakie alkoholiczki i
      degeneratki rodzą dzieci... I to zdrowe (mniej więcej)!!
      i tak mi jeszcze przyszło na myśl, może to nieco okrutne, ale ja tę zasadę
      czasem też do siebie stosuję - jeśli zostaniesz sama - będziesz miała jasną
      sytuację - liczysz tylko na siebie. A jak zostanie z tobą ktoś nie do końca
      odpowiedzialny,zawsze się złapiesz na tym, że liczysz na jakąś pomoc od niego a
      tu, jak zwykle, rozczarowanie... Nie ma tego złego...
      Choć osobiście mam nadzieję, że w tym momencie to Twój największy dół i właśnie
      się wszystko zaczyna coraz lepiej układać!!
      Głowa do góry!!
      ja trzymam kciuki!!
      • beta755 Re: :( 24.02.05, 13:10
        JESTESCIE KOCHANE... DZIEKUJĘ!!!
        Ja też mam nadzieję, że w gorszy dół już nie wpadnę uncertain bo chyba już z niego bym
        się nie podniosła... tyle jest pytań bez odpowiedzi... sad chyba muszę zacząć
        działać bo zwariuję z tego strachu tej niepewności... w ten "doł" sama się
        wpędziłam i nie ma rady ale jak długo jeszcze to bedzie trwać... sad sad :
        ( confused wszystko zaczeło się pod koniec roku straciłam pracę, zmarła mi mama,
        wieksze lub mniejsze stresy na okragło... jestem przez pewnien czas na
        zwolnieniu w planach miała być nowa praca "marzeń" smile ... i co teraz ciąża?
        wypada stanąć mi przed komisją uncertain spytałam sie tej lekarki kto powinien
        wypełnić wniosek by przedłuzyli mo chorobowe a ona strzeliła wykład.... że
        ciąża nie jest takim stanem by siedziec na l4 z drugiej strony kto zartudni
        teraz osobę w ciąży uncertain a jak nie przedłużą nie będę miała z czego żyć... jestem
        beznadziejna uncertain tak się wpakować... nie chcę być zależna od "potencjalnego
        tatusia" bo jedyne co mi zaoferował to jakąś pomoc finansową... a te narty to
        były w szoku nauczyłam się jeździć jak zobaczyłam na teście 2 krechy i poszło
        mi to znakomicie smile tylko 2 razy przejechałam sie na tyłku ... miałam
        niewielkie krwawienie po...
        DZIEWCZYNY DZIEKUJĘ ZA POCIESZENIE!!!!!!
        Chyba odważę się i pójdę dzisiaj do lekarza i wszystko będzie jasne... to już
        wg moich obliczeń ok7 tydzień... taka niepweność mnie dobija... tylko sama
        jeszcze nie wiem co będzie dla mnie najlepsze uncertain i co zrobie z tymi
        wiadomościami uncertain DZIEKUJĘ Pa
        • magdalena_27 Re: :( 24.02.05, 13:28
          jeśli oferuje pomoc finansową, to skorzystaj!!!!! pienądze będą CI teraz
          potrzebne, zobaczysz ile kosztuja witaminy, lekarstwa i badania!
          z takimi dupkami trzeba ostro!!!!!!!!
        • 1jagienka Re: :( 24.02.05, 13:36
          Trzymam kciuki. I mam prośbę: wiem, że duma czasem wychodzi na pierwszy plan,
          ale nie odrzucaj tych pieniędzy, które oferuje Ci "tatusiek". One naprawdę się
          przydadzą, a żadnej łaski nie robi i jałmużny przecież nie daje. I zbieraj (na
          wszelki wielki) wszystkie rachunki związane z wydatkami na ciążę!!
          --
          nasza dziewczynka
          "lilypie.com/days/050512/2/25/1/+0"
          • magdalena_27 Re: :( 24.02.05, 13:40
            usłyszałam kiedyś mądre słowa, że odrzucając pieniądze od ojca dziecka, nie
            starając się o alimenty kobieta okrada własne dziecko. Te pieniądze się Twojemu
            dziecku należą.
            Ale najpierw potwierdź ciążę u lekarza!
            • beta755 Re: :( 24.02.05, 13:48
              WIEM, dlatego dzisiaj wieczorem sie wybieram do lekarza.
              Na razie potwierdziłam pre-testem i objwami jakie odczuwam wieksze bolące
              piersi, wyższa temperatura, większa chęć na sen....
    • e_r_i_n Re: :( 24.02.05, 13:46
      Ja, nie wiedząc o ciąży, zrobiłam scyntygrafię tarczycy (podali mi
      promieniotwórczy pierwiastek). Stresa miała ogromnego, ale lekarz powiedział,
      że ten stres może wiecej zlego zrobic, niz badanie. Synek urodził się zdrowy smile
      Aha, imprez teżkilka było (gdy byłam jeszcze nieświadoma prezentu) smile
      --
      "Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych" Nikos Kazandzakis

      Wiktorek
    • beta755 Byłam u lekarza... i przeżyłam SZOK!!!! 25.02.05, 00:14
      Dziewczyny trafiłam do jakieś wariatki...
      jestem w ciąży to fakt ale zacznę od początku po tych nartach straciłam jedno
      dzieciatko i dzisiaj na usg widziałam bijące serduszko smile
      owa lekarka nie dała mi żdnych gwarancji, że ciąża się też utrzyma... nie dała
      mi również zadnych leków bo stwierdziła, że jak ma się utrzymać to i bez nich
      sobie poradzi!! na pytanie o alkohol stwierdziła, że nie ma się czym martwić bo
      on też nie szkodzi!! nie dała mi też skierowania na żadne badania!! I jak będę
      chciała to mogę przyjść za 3 tygodnie ale to nie jest konieczne!! całkiem
      ogłupiałam od tego jej podejścia i tu się zaczyna problem!!

      JEŚLI KTOŚ ZNA ODPOWIEDŻ PROSZĘ O POMOC!!

      Mamy z "tatusiem" konflikt krwi i wiem, że po poronieniach czy porodach podaje
      się zastrzyk przed nastepną ciążą i tu jest haczyk... ja jedno dzieciatko
      poroniłam czy to może mieć wpływ na to serduszko któro we mnie żyje??? czy
      trzeba mi podac zastrzyk??????????????
    • sowa_m Re: :( 25.02.05, 07:54
      nie wiem czy cie to pocieszy, ale ja do 8 tygodnia nic nie wiedziałam i przez
      ten czas codziennie wypijałam niemałe ilości alkoholu (bo akurat się wybroniłam
      na studiach), łaziłam po górach i jeździłam (raczej skakałam(na nartach wodnych.
      jets 35 tydzień i wszystko świetnie idzie, więc się nie martw będzie dobrze.
      powodzenia!!!!
      • magdalena_27 Re: :( 25.02.05, 08:31
        Przede wszystkim - gratulacje!! smile
        po drugie - zmień lekarza, idź do jeszcze jednego, może ktoś na forum jest z
        Twojego miasta i doradzi Ci dobra pomoć lekarską.

        Ja chyba nie do końca rozumiem, co się u CIebie wydarzyło? Po nartach straciłaś
        jedno dziecko? Po tych oststnich? To była ciąża bliźniacza? Przepraszam, nie
        rozumiem.
        • beta755 Re: :( 25.02.05, 11:23
          magdalena_27 napisała:

          > Przede wszystkim - gratulacje!! smile
          DZIĘKUĘ smile !!!!

          > po drugie - zmień lekarza, idź do jeszcze jednego, może ktoś na forum jest z
          > Twojego miasta i doradzi Ci dobra pomoć lekarską.

          CHYBA TAK ZROBIĘ NA TYM ZADUPIU wink NIE MA ZA WIELU SPECJALISTÓW A DO TEJ PANI
          POSZŁAM DLATEGO, ŻE PRZYJMOWAŁA WSZYSTKICH BEZ ZAPISÓW KTO PRZYSZEDŁ BYŁ
          PRZYJETY

          > Ja chyba nie do końca rozumiem, co się u CIebie wydarzyło? Po nartach
          straciłaś jedno dziecko? Po tych oststnich? To była ciąża bliźniacza?
          Przepraszam, nie rozumiem.

          JA SAMO DO KONCA NIE ROZUMIEM uncertain po tych nartach nawet nie krwawiłam jedna
          malutka plamka Ta gin mnie oświeciła, że wygląda to na ciąże bliźniaczą uncertain a o
          ten konflikt się nie spytałam bo po prostu ogłupiałam od tego jej podejścia!!
    • mama75 do beta755 25.02.05, 08:35
      czesc,

      najlepiej bedzie jak wypunktuje wszystkie odpowiedzi jakie moge z mojej strony
      udzielic na Twoje pytania:

      1) to normalne, ze lekarka mowi ze "trzeba czekac czy zarodek przezyje" - jak
      ja to uslyszalam z ust mojej ginki, to wszlam w takim szoku ze cala droge do
      domu ryczalam, a po powrocie od razu rozhisteryzowana kontaktowalam sie z
      mezem. Do takich tekstow po prostu musimy sie przyzwyczaic. Lekarze maja setki-
      tysiace pacjetek w ciazy i widzieli juz nie jedna tragedie, wiec cierpia na
      pewnego rodzaju znieczulice, to im pomaga normalnie pracowac. Zobaczysz, jak
      Dzidzi w brzuszku bedzie juz nieco starsza, zaczna mowic o "dziecku", "plodzie"
      i zaczna Cie traktowac bardziej po ludzku.

      2) moja lekarka tez nie chciala mi dac zadnych lekarstw, dopiero jak w 7 tc
      zaczelam plamic, przepisala mi luteine (hormon), folik i feminatal (te dwa
      ostatnie mozesz smialo brac juz teraz --> dobrze wplywa na dziecko i na Twoj
      organizm, wzmacniajac je).

      3) ja tez nie dostalam zadnego skierowania na badania, dlatego wypytalam
      dziewczyny tutaj na form, popytalam moich znajomych i okazalo sie ze jest to
      normalne. Lekarze zaczynaja sie Toba ineteresowac dopiero po 15 tc (w
      przewazajacej wiekszosci). Sama poszlam zroblam wszystkie potrzebne badania,
      wydalam na to ogromne pieniadze, ale bylo warto. Teraz wiem, ze robie dla
      mojego Skarbu wszystko. Zaraz odszukam na necie posta, gdzie jednej z nas
      podawalam jakie badanie nalezy zrobic i wkleje tutaj.
      Wyniki badan oczywiscie wreczylam mojej lekarce na nastepnej wizycie.

      4) no tak - u mnie i u meza tez jest rozna grupa krwi - ja mam -, on ma +.
      Zrobilam badania na przeciwciala, tutaj tez maz musial zbadac swoja krew, a to
      nie bylo latwe, bo sciagalam go az z Kanady.
      Poza tym, nie zawsze wystepuje konflik serologiczny. Jesli poronilas jeden
      zarodek, musisz zrobic badanie na przeciwciala, zeby zobaczyc czy w Twoim
      organizmie nie wytworzyl sie konflikt. Jesli przeciwcial nie bedzie, mozesz byc
      spokojna i immunoglobuliny nie trzeba brac. To tak bardzo ogolnie opisalam.

      5) Idz do lekarki za 3-4 tygodnie i mniej w nosie to czy jej sie to podoba czy
      nie. Teraz Ty i Twoj Skarb jestescie najwazniejsi smile A jesli bardzo nie pasuje
      Ci lekarz to go zmien, ja tak zrobilam.
      Zapytaj dziewczyn na tym forum, na pewno poleca Ci jakiegos godnego zaufania w
      Twoim miesice.

      6) co do wina, to kiedys kobiety pily je w wiekszych ilosciach, bo byla opinia
      ze dziala krwiotworczo. Niestety tak nie jest, ale tez nie mozemy przesadzac w
      druga strone. Na poczatku ciazy na pewno to nie zaszkodzi Aniolkowi.

      Beta - najwazniejsze jest teraz, zebys sie nie denerwowala. Partnerowi
      przedstaw sytuacje, niech facet finansuje teraz Twoje badania, lekarzy itd.
      Jesli nie chcesz z tym panem miec juz nic wspolnego, a nie masz pieniazkow, to
      idz do lekarza panstwowego, oni tez dobrze potrafia prowadzic ciaze.
      Skierowanie na badania moze Ci wypisac nawet internista.

      Powodzenia smile
      • beta755 mama75 25.02.05, 20:15
        Dziękuję Ci gorąco za tyle dobrych rad!!! Już znalazłam spis badań które kiedyś
        mi przesłałaś i jak najszybciej postaram się je zrobić. Wezmę się w garść i
        MUSI BYĆ DOBRZE smile wczorajszy widok pulsującego serduszka dał mi tyle sił...
        jednego żałuję, że szybciej nie zrobiłam tego testu przed nartami uncertain ale
        widocznie tak miało być... co do faceta nie będę się unosić honorem jak chce
        finansować niech płaci smile inna historią jest to, że na 200% będę sama a jedyne
        co mnie terz martwi to ten konflikt i co z niego może wyniknąć... skierowanie
        dostałam od ogólnego ale tylko na morfologię i mocz mam ochotę jeszcze coś
        pozakreślać tylko za bardzo nie wiem co mogłoby mi się przydać by nie
        przesadzić. BUZIAKI Paa
        • mama75 o konflikcie serologicznym ... bardzo dlugie ! 25.02.05, 21:00
          faktycznie widok bijacego serduszka w Twoim brzuszku dodaje skrzydel smile Mi sie
          morda smiala przez caly dzien (sorki za takie wyrazenie). Czulam sie
          najwazniejsza osoba na calym swiecie smile

          Ze strony www.zdrowemiasto.pl/modules.php?
          name=News&file=article&sid=3489&alt=54 skopiowalam tutaj artykul na temat
          konfliktu serologicznego.

          Konflikt serologiczny na tle czynnika Rh
          U człowieka wyróżniamy cztery główne grupy krwi: A, B, AB, 0, ale ważnym jest
          również antygen krwinek małpich, który nazwano antygenem (czynnikiem) Rh
          (Rhesus). Antygen ten występuje u 85% populacji ludzkiej (Rh +), pozostałe 15%
          ludzi nie posiada tego czynnika i dlatego określamy ich Rh ujemnymi.

          Niezgodność w zakresie czynnika Rh (kobieta z grupą krwi Rh ujemną a partner
          posiadający grupę Rh dodatnią) zagraża konfliktem serologicznym, który może
          wywołać chorobę hemolityczną płodu.

          Jeżeli płód rozwijający się u matki Rh ujemnej odziedziczy od ojca antygen Rh
          (czyli grupę krwi RH dodatnią), a tak dzieje się w 60%, to w przypadku
          przecieku krwi płodu w czasie ciąży lub porodu do krwioobiegu matki w ilości
          przekraczającej 0,2 ml, dochodzi do uczulenia ciężarnej krwinkami płodowymi.
          Układ immunologiczny ciężarnej produkuje przeciwciała anty Rh skierowane
          przeciw krwinkom płodowym.
          Proces ten rozwija się dwuetapowo. Pierwszym etapem jest uczulenie kobiety
          antygenem czerwonokrwinkowym Rh i wytworzenie pamięci immunologicznej. Drugi
          etap polega na przechodzeniu przeciwciał anty Rh przez barierę łożyskową do
          płodu, łączenie się ich z antygenem Rh, co powoduje niszczenie (hemolizę) Rh
          dodatnich krwinek płodu.
          Efektem tej reakcji jest niedokrwistość (anemia) płodu. Sporadycznie tylko
          obserwuje się, że oba etapy zachodzą podczas jednej ciąży, ale nawet jeżeli się
          zdarzy, to nasilenie choroby hemolitycznej płodu w trakcie tej samej ciąży jest
          nieznaczne.

          Do przecieku krwi płodowej do ciężarnej w większej ilości (przekraczającej 0,2
          ml) dochodzi najczęściej podczas porodu, poronienia, odklejenia się łożyska,
          zabiegów wewnątrzmacicznych, wykonywanych w celach diagnostycznych lub
          leczniczych, a także pod koniec ciąży, krótko przed porodem. Istnieją również
          inne przyczyny prowadzące do wytworzenia pamięci immunologicznej: przetoczenie
          krwi niezgodnej grupowo, stosowanie wspólnych igieł i strzykawek przez
          narkomanów.

          Dlaczego w pierwszej ciąży praktycznie nie spotykamy się z choroba
          hemolityczną? Pierwotna odpowiedź immunologiczna prowadzi do wytworzenia
          przeciwciał klasy Ig M, które nie przechodzą przez łożysko. Dopiero 1,5 do 6
          miesięcy później produkowane są przeciwciała klasy Ig G niekompletne, które
          mogą przechodzić, przez barierę łożyskową. W wyniku wytworzenia pamięci
          immunologicznej w następnej ciąży od początku wytwarzane są przeciwciała klasy
          Ig G pod wpływem nawet małych przecieków płodowo-matczynych.

          Przenikanie przeciwciał anty Rh nasila się po 16 – 18 tygodniach ciąży, a
          największe jest w III trymestrze, dlatego każdą ciąże konfliktową powinno
          zakończyć się w 37 – 38 tygodniu jej trwania.

          Istota choroby hemolitycznej

          W procesie rozpadu erytrocytów u płodu, pod wpływem przeciwciał anty Rh
          powstaje bilirubina, oraz uwalniana jest cząsteczka dwutlenku węgla, która
          łączy się z hemoglobiną innych erytrocytów, co obniża ich zdolność do
          transportu tlenu i powoduje zatrucie organizmu płodu tlenkiem węgla.

          Najczęstsza postać choroby hemolitycznej – obrzęk uogólniony płodu spowodowany
          jest masywną hemolizą (rozpadem erytrocytów), prowadzącą w konsekwencji do
          ciężkiej niedokrwistości. Powstają liczne ogniska tworzenia krwinek poza
          szpikiem – w wątrobie i innych narządach. Powoduje to powiększenie wątroby i
          upośledzenie jej funkcji, przede wszystkim produkcji albumin (białek) i
          czynników krzepnięcia. Wymienione zaburzenia prowadzą do niewydolności
          krążenia, hipoalbuminemii i zwiększonej przepuszczalności naczyń krwionośnych,
          co powoduje „gromadzenie się wody” w otrzewnej, opłucnej, osierdziu i tkankach
          miękkich płodu. W efekcie dochodzi do ciężkiego niedotlenienia ośrodkowego
          układu nerwowego i w rezultacie do wewnątrzmacicznej śmierci płodu.

          Diagnostyka konfliktu serologicznego

          Pierwszym badaniem, które należy wykonać u każdej ciężarnej, niezależnie od
          grupy krwi i czynnika Rh, jest ocena obecności przeciwciał
          przeciwerytrocytarnych w surowicy krwi. Badanie to umożliwia wykrycie
          wszystkich immunizacji, nie tylko u pacjentek z grupą krwi Rh (–wink. Jeżeli wynik
          badania jest ujemny u ciężarnych z grupą krwi Rh (–wink, celowe jest jego
          powtórzenie na przełomie II i III trymestru ciąży oraz w okresie
          okołoporodowym.

          Dodatni wynik badania w I trymestrze przemawia za obecnością przeciwciał, które
          powstały w poprzedniej ciąży. Pojawienie się przeciwciał w kolejnych badaniach
          lub wzrost ich miana świadczy o tym, że płód ma grupę Rh (+). Wymaga to
          powtarzania badań co 4 do 6 tygodni.

          Stwierdzenie obecności przeciwciał w surowicy krwi ciężarnej jest wskazaniem do
          wykonania badania USG celem dalszej diagnostyki w kierunku choroby
          hemolitycznej.

          W przypadku narastania miana przeciwciał anty Rh lub przebytej choroby
          hemolitycznej w poprzednich ciążach konieczne jest przeprowadzenie
          dokładniejszych badań, niestety inwazyjnych: amniopunkcji oraz kordocentezy.

          Amniopunkcja polega na pobraniu płynu owodniowego w celu oceny jego gęstości
          optycznej, która zależy od zawartości pochodnych bilirubiny powstających w
          czasie hemolizy erytrocytów.

          Bardziej precyzyjne ale zarazem bardziej niebezpieczna jest kordocenteza, czyli
          pobranie próbki krwi płodu z pępowiny. Badaniem tym możemy określić morfologię
          płodu, a więc ewentualny stopień anemii spowodowany konfliktem.

          W przypadku stwierdzenia ciężkiej niedokrwistości lub obrzęku uogólnionego
          płodu przystępujemy do terapii wewnątrzmacicznej. Polega ona na powtarzanym co
          10 do 14 dni przetaczaniu (transfuzji) wewnątrzmacicznym krwi. Takie zabiegi
          wykonuje się kilka razy, do czasu osiągnięcia przez płód dojrzałości, co
          następuje około 35 tygodnia ciąży i wówczas należy wywołać poród drogą pochwową
          lub ewentualnie cięciem cesarskim (konflikt serologiczny nie jest wskazaniem do
          cięcia cesarskiego!).

          Profilaktyka konfliktu serologicznego

          Zagrożenie związane z konfliktem serologicznym można w bardzo znacznym stopniu
          ograniczyć podając immunoglobulinę anty D. Immunoglobulina zastosowana w
          okresie możliwego przecieku płodowo – matczynego wiąże się z antygenem D (Rh)
          krwinek płodu, eliminuje je z krążenia matki i uniemożliwia wytworzenie pamięci
          immunologicznej.

          Skuteczność profilaktyki poporonieniowej i poporodowej szacowana jest na 96-98%.

          W Polsce obowiązuje następujący schemat podawania immunoglobulikny anty D:

          1. Podanie 50 µg immunoglobuliny anty D wszystkim kobietom Rh (–wink,
          bez przeciwciał anty Rh:


          po poronieniu samoistnym

          po poronieniu sztucznym

          po wyłyżeczkowaniu ciąży obumarłej

          po operacji ciąży ektopowej

          po wykonaniu amniopunkcji, kordocentezy, biopsji kosmówki,
          po stwierdzeniu krwawienia z dróg rodnych (poronienie zagrażające)

          2. Podanie 150 µg immunoglobuliny anty D wszystkim pacjentkom z grupą Rh (–wink,
          bez przeciwciał, które urodziły dziecko Rh (+):


          po porodzie fizjologicznym,

          po porodzie ciąży obumarłej,

          przy krwawiącym łożysku przodującym.

          3. Podanie 300 µg immunoglobuliny anty D tej samej grupie pacjentek:


          po porodach w ciąży mnogiej,

          po cięciu cesarskim,

          po porodach zabiegowych,

          po ręcznym oddzieleniu łożyska,

          po wyłyżeczkowaniu jamy macicy.
          Profilaktyczne podanie 150 µg immunoglobuliny anty D w 28 tygodniu ciąży
          wszystkim kobietom Rh (–wink bez przeciwciał anty Rh uzupełnione podaniem
          poporodowym zgodnie z zasa
    • emma_euro_emma Re: :( 25.02.05, 20:50
      Przede wszystkim gratuluję Maleństwa - to wspaniałe, prawda? Poza tym, jeśli nie masz zaufania do lekarza, to spróbuj iść do innego - koniecznie, bo przez całą ciążę będziesz miała wątpliwości co do tej lekarki. I jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, pytania czy obawy - mów o tym lekarzowi, od tego on jest.
      Co do badań, to ja dostałam skierowanie na morfologię, grupę krwi i mocz ok. 10 tc, lekarz założył mi kartę ciąży dopiero w 14 tc, a badanie na poziom cukru miałam ok. 22 tc. Więcej badań nie miałam robionych (oprócz jednego USG) i uważam, że to dobrze, bo tylko niepotrzebnie bym się stresowała.
      Co do alkoholu, to na pewno nie zaszkodził na samiutkim początku, a później - tylko jeśli kobieta pije regularnie i duże ilości. Lampka winka czy szklaneczka piwka od czasu do czasu nie wpływają źle na Malucha.
      Uśmiechnij się i jak Ci będzie źle, to pomyśl o swojej Kruszynce - na pewno Ci się humorek poprawi.
    • afryka13 Re: :( 13.03.05, 22:02
      Nie przesadzaj, najczesciej kobitki w pierwszych tygodniach nie wiedzą, że sa w
      ciązy. Ja na poczatku ciązy robiłam, przedziwne rzeczy a narty nie są takie
      ekstremalne smile i mam zamiar za tydzień urodzic zdrowego synka. Bedzie ok, zmień
      nastawienie. Pozdrawiam. zacznij łykac kwas foliowy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka