Dodaj do ulubionych

37 tydzien, jak sie czujecie?

02.03.05, 12:16
ja znow mam faze bezsenna, problemy z oddychaniem, maly kopie mnie czesto w
nocy po zebrach...
ogolnie jak pomysle o dalszych 4 tygodniach, to przerazenie mnie ogarnia...
siedziec nie moge lezec tez nie...chodzenie szybko mnie meczy i brzuchol robi
sie twardy...
siary ani widu, ani slychu, mam nawet wrazenie, ze moje piersi sa takie jak
przed ciaza..nie bola, nie sa nabrzmiale..., tylko zylki widac...
maly wczoraj na badaniu wazyl 2777g i mierzyl od glowki do pupci 35 cm, a
wiec podobno ksiazkowo, przecietnie...no i dobrze, wielkoluda tez nie chce
polozenie glowkowe - ale chyba jeszcze nie na stale...bo czuje, ze sie dobrze
wierci...chyba ma jeszcze duzo miejsca...czekam az brzuch opadnie, bo mam
ogromne problemy z oddychaniem..sapie jak lokomotywa i oddycham ustami..
wagowo chyba nie jest zle - 13-14 do przodu i chyba juz duzo nie przytyje, bo
nie moge jesc...maly pcha sie na zoladek tez...
obwod + - 104-110, z tym ostanim to roznie bywa,w zaleznosci jak sie maluch
usadowi
termin mam na 29 marca, ale tak bardzo chcialabym na swieta urodzic...
znacie jakies sposoby?
herbatka z lisci malin???hmmm niewiem, czy tu w Niemczech taka dostane...
lekarz wczoraj powiedzial, ze jest szansa na to, ze jeszcze przenosze...
a jak tak chce byc marcowa mama....
pozdrawiam mgg i Tuptus 36+2
Obserwuj wątek
    • dziubaskowa Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 12:22
      jjak chcesz szybciej urodzic to wypij cherbatke z malin lub lipy, zabierz sie za
      pozadne sprzatanie i po skorzystaj z cieplej kapieli. tesciowa mi jeszcze owila
      ze nalezy wypic gliceryne chybasmile
      ale tego nie jestem pewnasmile
      pozdrawiam
      Aga
    • grochalcia Re: termin na 29 marca tez mam i ja!!!! 02.03.05, 13:21
      Hej!!!!!
      No to trzymamy sie razem, nie???? Ja podobnie jak Ty. Ciezko spac, oddychac,
      chodzic i tez marusze mezowi, ze chcialabym juz urodzic. Tylko lekarz tez mowi,
      ze to niepredko, bo szyjka twarda, zamknieta a Maly wysoko...szkoda. Kolezanki i
      moj osobisty lekarz na przyspieszenie porodu polecaja seks....sama zamierzam z
      tego skorzystac, tylko poczekam jeszcze troszke i zabieramy sie do pracy)))). Ja
      wczoraj nie dalam sie zwazyc, ale 2 tygodnie temu bylo 10 kg na plusie i obwod
      101. trzymaj sie cieplutko.Ja tez chce urodzic w marcu!!!!Kasia i Szymek
      --
      dziewczyny, juz marzec!!!!
      • xsenna Blagam nie pijcie oleju! 02.03.05, 13:30
        Dziewczyny robcie wszystko oprocz tego oleju prawdopodobnie dziecko puszcza po
        nim smolke i ja pije co jest bardzo niebezpieczne dla niego,kiedy bedzie gotowe
        to samo wyjdzie ale poprobowac mozna,ja jestem w 37 i chlopak niby oni sie
        niespiesza corka byla w 38 ale przez cc wiec niewiadomo do tego wczoraj
        zauwazylam ze pod brzuchem zaczynaja robic sie rozstepy a tak sie cieszylam ze
        pod dwoch ciazach nie bedzie sladu.
    • mbuk Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 13:55
      ze spaniem ja też mam problemy sad mała upatrzyła sobie prawy bok i chce mi tam
      chyba wywiercić dziurę wink czasami brakuje mi tchu i muszę uskuteczniać spacery
      w nocy.
      a co do siary to mi już od bardzo dawna leci, ale tylko z lewej piersi ?? rano
      mam zawsze mokrą koszulę, ale piersi nie są nabrzmiałe, chyba takie same.
      Wagowo u mnie też nie jest źle: +9 kg i 98 cm w brzuszku smile
      dzisiaj mam wizytę u gin. ostatnie badania już porobione, chciałabym się
      jeszcze wybrać na USG bo nie wiem ile teraz dzidzia waży.
      Ja podobnie jak grocholcia po 37 tyg. zaczynam szaleć smile żeby trochę
      przyśpieszyć (nie chce być przeterminowana): seksik, herbatka z liści malin,
      sprzątanie coś jeszcze wymyślę smile)
      pozdrawiam marcóweczki
      Marzena
      --
      Mój dzidziuś
    • daafne Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 14:05
      Ja tez sie czuje fatalnie. Plecy bola mnie tak jakbym miala koroznki
      chore,koszmar. Dlonie i stopy spuchniete jak balony. Termin mam na 8 marca, ale
      lekarze mowili ze szybciej urodze, szyjka rozpulchniona podobno. Synek wazy 3
      kg, a ja mimo ze caly czas sie cieszylam ze tylko +8 kg, to trzy tygodnie temu
      nagle +15, a teraz juz +17. Na szczescie mam 183 cm wzrostu i dla mnie to 15-20
      kg mialo byc norma, poza tym wlasciwie nie widac po mnie ze przytylam, tylko
      wszystko jakos w brzuszek poszlo. (tzn kiedys duzo przytylam i mialam gruba
      buzie,a teraz wcale nie widac na twarzy)
      Mecze sie strasznie szybko i przejmuje. Mam wrazenie ze nie mam najwazniejszych
      rzeczy dla dzidzi i ze wogole sobie finasowo nie poradzimy z mezem.
      zamiast sie cieszyc ze za chwile przeprowadzka do duzego, pieknego mieszkania
      to ja tylko mysle o kosztach.
      W kazdym razie czekam zeby jak najszybciej juz urodzic, to moje pierwsze
      dziecko, w dodaktu upraginione od kiedy skonczylam 15 lat wink (sama jestem
      jedynaczka) juz nie moge sie doczekac.
      Powodzenia !!!!
    • anna7777 Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 14:08
      Jak slon...
      I mam problemy z zalozeniem skarpetek...
      I spac nie moge-a maz powiedzial,ze jak nie moge spac-jak cala noc mu
      chrapalamsmile -dziwne
      Do Grochalci:jestes pewna tego naturalnego przyspieszenia...?
      bo to juz wkrotce(za tydzien-1,5?)
      bo ja zaczynam watpic-juz teraz to nielada wyczyn dla mnie.
      U mnie termin wg roznych-to-28-1kwietnia
      Pozdrawiam
      • grochalcia Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 14:58
        wczoraj bylam u lekarza i sie pytalam....proponowal seks...nie powiedzial
        dokladnie;polecam seks, ale powiedzial, abym nie dawala spac mezowi, to chyba na
        jedno wychodzi, hi, hi. pozdrawiam. Kasia
        --
        dziewczyny, juz marzec!!!!
    • adag Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 14:11
      Nic mi się nie chce, bo nie śpię po nocach i w dzień Lażę jak mara, brzuch
      twardy jak skała i wypychający się we wszystkie strony, ale wysoko, wczoraj
      zaczęło mnie pobolewać w dole brzucha, co mnie przestraszyło, bo mam mieć cc i
      nie chciałabym, ąby się to odbyło na wariata, więc w przeciwieństwie do was
      robię wszystko,żęby Wiktorek na świat nie przyszedł za szybko. Trzymajcie za
      mnie kciuki, a ja wam życzę lekkiego porodu.
      • anna7777 do adag 02.03.05, 14:18
        czy to normalne,ze brzuch twardy jak skala,bo tez tak mam,a szczegolnie wczoraj
        i pobolewal troszke.
        Czy moze to porod sie zacznie?
        Wczoraj sie przestraszylam i dzisiaj jade kupic reszte rzeczy-wydaje mi sie,ze
        wogole nie jestem gotowa na Dzidzie-ale juz bym chciala.
        I wlosy musze pomalowac,bo pozniej jak-u mnie proces trwa min.5-6h-bo to taki
        specyfik,mialam w przyszlym tyg.,ale jak nie zdarze?
        • adag Re: do anna7777 02.03.05, 17:13
          Z tego co wiem, to normalne, są to skurcze przepowiadające, po nich czasem
          jeszcze dłuuuugo się czeka na poród, ale to nie reguła.
    • mgg1 grochalcia i inne ile waza waze bobasy? 02.03.05, 14:18
      bo ja mam wrazenie, ze moj jest za chudy...
      chociaz z opisu w sksiazce w sam raz, mysle, jednak, ze jest szanas na pomylke
      usg , na ktorym bylam dzis jest bardzo dokladne...i lekarz okreslil wage co do
      grama...to chyba wielkiej odchylki tez nie ma...

      z tym przyspieszeniem, to ja tez preferuje igraszki z mezem jak picie jakiegos
      oleju...brrrr
      a jak tam u Was igraszki teraz?
      bo my sie juz boimy...ja sama tez...ze cos sie stanie...i jakos przyznam nie
      masz w tej chwili ochoty...moze to instynktowne, bo do tej pory to ja
      wychodzilam z inicjatywa...
      • qcharzowa Re: grochalcia i inne ile waza waze bobasy? 02.03.05, 14:36
        Moja Pocieszka (na 75% dziewczynka) dwa tygodnie temu, czyli w 35/36 tygodniu
        ważyła 2592.

        Jeśli chodzi o samopoczucie to u mnie świetnie, wczoraj jeszcze byłam na
        siłowni, maszerowałam sobie na bieżni i ćwiczyłam biuścik i ramiona. Jutro też
        idę - ostatni raz, potem dopiero po ciąży. Brzuszek troszkę się obsunął.
        Przytyłam 8 kg, w pasie mam 95 cm. W następną środę, tj. 9 marca mam cc. Z
        jednej strony już nie mogę się doczekać jak przytulimy z Mężem Maleństwo, z
        drugiej już się stresuję tym wszystkim. Do szpitala mam się zgłosić we wtorek i
        już tam zostanę.

        trzymajcie się, już niedługo !!!
        Aneta 37 tc
            • qcharzowa do Magdek 03.03.05, 12:35
              Na pewno tylko tak się czujesz. Z tym zapałem do sportu to i u mnie różnie
              bywało w zyciu. W ciąży jednak pomyślałam sobie, że warto by było nie dać się
              zapuścić na 30 kg... badania miałam dobre, lekarz powiedział, że delikatne
              ćwiczenia są nawet wskazane, bo później łatwiej wrócić do kondycji sprzed
              ciąży. Trener na siłowni powiedział co mi wolno, czego nie i jakoś tak udało mi
              się systematycznie 2 razy w tygodniu pomaszerować na bieżni po pół godziny,
              poćwiczyć pośladki, piersi i ramiona. Brzuszka oczywiście nie wolno! Śmigam
              teraz ciągle jeszcze po schodach, podbiegam do autobusów, naprawdę warto było
              się poruszać, bo to procentuje.

              Niedługo wszystkie razem pobiegamy przy naszych Maluszkach wink to dopiero
              będzie trening. MOja siostra cioteczna urodziła synka we wrześniu, a teraz jest
              szczuplejsza niż przed ciążą.

              brzuszki do góry! będzie dobrze
              wiosna idzie...
    • magdek2 Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 14:32
      o nie... tylko nie sex, mnie się ruszać nawet nie chce a co dopiero takie
      wyczyny, dajcie spokój kobity, przewrócenie się z boku na bok to już coś, ja
      tam nic nie będę przyspieszać, będzie co będzie... mnie najbardziej wkurzają
      spadające majtki i rajstopy, bo o tym żeby nawet te ciążowe gdziekolwiek wyżej
      sobie wciągnąć to mowy nawet nie ma, i te łapki jak z plasteliny... brrrrr....
      i nie mogę dosięgnąć stóp, ewolucje jakieś trzeba robić sad a obwód brzucha 119,
      i zrobił się jakiś kwadratowy.... tak marzę o tym żeby założyć jakieś normalne
      ciuchy...
    • mewa111 Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 15:00
      cześć
      mieliśy dziś ktg i usg no i jeszcze trzeba poczekać, mały Kazik BPD-97to chyba
      obw głowy, niewiem, waga około 3300gr, FL72- niewiem co to i drugi stopień
      gojrzałśći też nic mi nie powiedział. dziewczyny jak wiecie to proszę napiszcie
      co to znaczy.
      też nie mogę spać w nocy i jestem słonikiem z palcami jak serdelki.
      pozdrawiam
    • mimi261 Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 15:03
      mi też juz trochę opadł.. do szpitala na cc za 13 dni ( najlepiej jakbym przyjechała ze skurczami - tak usłyszałam, no zobaczymy po odstawieniu fenoterolu). Ale od kilku dni mały tak rusza mi głowką na dole ( a jest baardzo nisko) że dostaję jakby prądem po szyjce i nie umiem przez to chodzić.
      coś mnie wogóle pobolewa spojenie ale lekarz mówi że jakby się rozchodziło juz tak porządnie to bym nóżki nie podniosła.. I oczywiście na kTG wczoraj ani jednego skurczu a w zeszłymtyg co 4 min..
    • anusiaa3 Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 15:45
      u mnie 38 tc i tez cisza . od miesiąca mam bóle jak przy miesiączce,wcześniej
      słabe a od jakiegoś tygodnia boli mnie praktycznie cały czas z malymi przerwami.
      Nie jest to ból nie do wytrzymania - ot tak sobie ciągle pobolewa.
      i tyle... cisza,cisza i jeszcze raz cisza...
      wieczorem jade do swojego lekarza,zobaczymy co mi powie?
      mam nadzieje ze bedzie mial dobre wiesci bo jestem juz strasznie zmeczona ....
      i tak oooooookropnie chce zobaczyć moje dzidzi!!!
      pozdrawiam was i wasze maluszki!
      • annak25 Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 16:15
        Hej, u mnie od paru dni codziennie wieczorem ten sam scenariusz: skurcze z
        bólami, mdlosci, bol w krzyzu itp. Ide spac, a rano wstaje jak nowonarodzona.
        Juz mam dosc! W pt koncze 37 tydzien i wprowadze w zycie plan Grocholciwink, choc
        moj maz tez ostatnio jakis malo chetny, bo sie boi o baby...
        Do tego juz popadam w paranoje. Kazdy maly bol, a ja mysle, ze to juz sie
        zaczyna. Tylko zeby to bylo takie proste...
          • magiaml Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 17:19
            ja mam koncowke 39 tyg i od jutra zabieram sie do roboty ze swoim mezem. mam
            nadzieje, ze grochalcia miala racje i seksik przyspieszy chociaz pare dni, bo
            termin mam na 10 marca, a jest zupelna cisza...
            pozdrawiam Magia
          • adag Re: seks 02.03.05, 17:20
            Moja położna twierdzi,że seks najlepszy i jeszcze wycieczka na jakąś górę, nie
            musi być bardzo wysoka, bo różnica ciśnień przyspiesza poród.
            W sumie dobrze,że mam planowane cc, bo mój mąż od kiedy jestem w ciąży ma
            takiego stresa, że z seksu nici, zawsze coś wymyśli, a przed ciążą taki był z
            niego hojrak.
            • mama_wojtusia2 Re: seks 02.03.05, 17:30
              Hi, hi a wy się znowu zgadałyście o seksie smile
              Ja ostatnio też "tylko" gadam, bo jak przyłożę głowę do poduszki to
              zasypiam. Mąż już jest przeszkolony i wie, że jak śpię to nie wolno
              mnie tykać wink
              Dzisiaj przespałam się w dzień, więc kto wie smile)))
              Idę obudzić pierworodnego, bo mi zasnął (a to baaardzo dziwne).
              Marzena
    • ana222 Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 18:40
      Ja jestem w 35 tc i mam takie same objawy jak Wy,bóle w dole
      brzucha,bezsenność.Do tego dochodzi ból bioder i wogóle czuję się jak
      słonica,czekam z niecierpliwością na moje słoniątko hmmm...tylko ile jeszcze?
      Pozdrawiam
      • ainaw Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 20:05
        A ja się czuję fatalnie, ale to przez grypę, a nie moją cudowną córeczkę.
        Strasznie jestem osłabiona, od poniedziałku choruję. A tak nie było źle...
        Tylko lekkie zadyszki i czasem kłucie pod żebrami. Brzuch od początku ciąży mam
        nisko - taka moja uroda - tak, że trudno mi stwierdzić czy się obniża czy nie.
        Jutro idę na USG i wizytę kontrolną to się pewnie czegoś dowiem.
        Ale też nie mogę sie doczekać mojego maluszka. O seksie na razie nie myślę, ale
        mam generalnie problem ze wstaniem z łóżka, a co dopiero jakieś wyczyny. Ale
        niech tylko ozdrowieję smile

        Ania i Lenka 36 tydz i 3 dni
    • daafne Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 21:06
      o rany o rany, chyba brzuch mi opadl!!!!
      (wiadomo to o niczym nie swiadczy, ale jak juz mowilam lekarze mnie nakrecili
      ze bede rodzic przed terminem w piatek ide do lekarza (juz w szpitalu)
      usmialabym sie gdybym zaczela rodzic podczas wizyty.
      Ja tam zawsze mam duzo ochoty na seks, a wciazy procz pierwszego trymestru
      jeszcze wieksza, ale moj malzonk z ogiera zmienil sie w walacha, i juz sama nie
      wiem czy to przez moje gabaryty czy rzeczywiscie taki wykonczony nowa praca
      nocna, grunt to nie wpadac w paranoje (ha ha ha latwo mowic jak mnie mecza
      koszmary o zdradzie co druga noc, na zmiane z tym ze mi si dziecko w rekach
      rozpadnie)
      • grochalcia Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 02.03.05, 21:34
        a mi nic nie opadło, żadnej siary z piersi...nic...no, ale jeszcze 4 tygodnie.
        Chyba sie jutro przejde do apteki i kupie dla dzidzi i siebie bepanthen,
        spirytus, gaziki jałowe, podpaski i takie głupotki. Malutki dzis spokojny,
        leniwy, moze dlatego, ze i mi sie dzis nic nie chcialo))))) Pozdrowionka. Kasia
        --
        dziewczyny, juz marzec!!!!
        • mania3 Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 03.03.05, 09:30
          A ja czuję się nawet nieźle.Prawie całą ciążę leżałam,a teraz okazuje
          się ,że mogę przechodzić termin,bo wszystko jeszcze twarde i pozamykane:-
          (.Męczy mnie tylko permanentna bezsenność,której powodem jest mój
          dzidziuś.Zaczynam się niepokoić,ponieważ jest strasznie aktywny,potrafi niespać
          przez całą noc i dzień a ja oczywiście razem z nim i strasznie mocno
          kopie,pomimo,że kończę już 38tc.Powiedzcie,czy to normalne,czy któraś z Was też
          tak ma?
          • mgg1 Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 03.03.05, 09:37
            moj tez jest znow bardzo aktywny...
            lekarz powiedzial mi wczoraj, ze to dobrze swiadczy...tez bylam tym
            zaniepokojona...
            dzis w nocy znow harce i teraz od samego rana...a w nocyjeszcze kopanko po
            zebrach, az musialam wstawac i naciskac lekko, nawet przyznam sie troszke bylam
            juz zla...
            od jakiegos czasu tez nie sypiam..gora 1-2 godzin, potem budze sie, chodze,
            znow do lozka i tak kilka razy w nocy, przedwczoraj spalam 2 godz, 2 dni temu
            3...
            jeszcze troche, musimy uzbroic sie w cierpliwosc...
            • mania3 do mgg1 03.03.05, 09:58
              No,to mnie pocieszyłaś troszkę.Bo wszędzie słyszę,że pod koniec powinien kopać
              coraz mniej a on odwrotnie.Zastanawiam się tylko kiedy on śpi?Bo ja nie śpiąc
              przez całą noc nie zauważyłam,żeby się uspokoił na dłuższą chwilę.A w dzień nie
              podsypia,zupełnie jak ja.
              • mama_wojtusia2 Re: do mgg1 03.03.05, 10:08
                Moja mała też ciągle się wierci (a to boli...). Wojtek też nie odpoczywał...
                Przynajmniej nie musimy się martwić, że coś się dzieje, bo dzidzia się nie
                rusza. A małe urwiski i tak zaraz opuszczą brzuszki smile
                Marzena
                • grochalcia Re: hej 03.03.05, 10:19
                  No to moj synus tez ruchliwy i bez przerwy dostaje czkawki!!!! Wczoraj
                  wieczorem siedzialam sobie wykapana bez biustonosza i nagle patrze a tu z
                  lewego sutka leci taka kropelka przezrpczystej lepkiej cieczy....no,
                  nareszczie...moze to dobry znak, co???
                  --
                  dziewczyny, juz marzec!!!!
                  • mama_wojtusia2 Re: hej 03.03.05, 10:44
                    Oj, mi samo nigdy nic nie poleciało z cycusiów. Ja mam szczelne zaworki smile
                    Ale siarę mam, zresztą ja ciągle po Wojtku miałam mleko w cycach smile
                    teraz wiesz, że Szymcio będzie miał co jeść smile
                    • annak25 Re: hej 03.03.05, 11:01
                      A ja dla odmiany zazdroszcze wam, ze wam nic nie leci. Mi z piersi juz od 2
                      miesiecy leci jak z kranu. Gdyby nie wkladki, to moglabym sie przebierac co pol
                      godziny. Najgorsze sa noce, bo wszystko sie przesuwa i mam plamy na calej
                      poscieli. Ciekawe od czego to zalezy, w jakim czasie zaczyna leciec?
                      • adag Re: hej 03.03.05, 11:43
                        To róznie bywa, mi leciało w 5,6 miesiącu jak cholera, zwłaszcza w nocy, bo
                        podczas snu się więcej prolaktyny wydziela, a teraz sucho.
    • martiii Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 03.03.05, 11:50
      witam marcoweczki, ja obecnie 38 tydzien. Jakos odkad zaczal sie 9 miesiac to
      ja zamiast coraz gorzej - czuje sie coraz lepiej (???) Jakiejs energii
      dostalam, ciagle cos myje, sprzatam, szoruje i wogole smile W zeszlym tygodniu na
      badaniu wszystko wskazywalo, ze jeszcze duuuzo przede mna. Ale w tym tyg juz
      szyjka skrocona do 1 cm no i - jak to lekarz powiedzial - brzuszek sie juz
      mooocno stawia. No tak, niby twardnieje juz mocno i czesto no i boli jak przed
      okresem, ale cos mi sie powoli to wszystko wydaje. Nie chcialabym przenosic,
      termin mam na 14.03, wiec mooooze, kto wie... Mimo tego ze czuje sie dobrze, to
      jestem juz tez zmeczona, brzuch wysoko, wiec zgaga mnie jeszcze meczy, noce
      raczej takie sobie, ale odsypiam dlugo rano lub po prostu w dzien.
      I tylko troche niepokoi mnie, ze malenka od trzech dni jakas mniej aktywna,
      licze ruchy i jest ok, ale czasem to tak potrafila sie wsciekac, ze faktycznie -
      nawet bolalo. A od wtorku jakas ospala sie zrobila, tylko sie przekreca
      podczas - chyba - spania, a nie bawi sie ani nic. Nie wiem dziewczyny czy
      martwic sie tym, czy jechac moze na ktg czy cos... Czy moze wasi lekarze cos
      mowili na ten temat??? W koncu to jeszcze u mnie tylko ok 1,5 tyg (planowego
      oczywiscie) wiec moze to normalne?? Pocieszcie mnie, bo ja zaczynam juz chyba
      fisiowac, ze cos z nia nie tak sad((
      Pozdrawiam zimowo i sniegowo, Marta
      • agusik25 Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 03.03.05, 12:23
        Witamsmile

        Martiii, od jutra zaczynam 39tc i mój Maluch też mniej sie rusza. We wtorek
        bylam u gina i na KTG wszystko oksmile Lekarz powiedział, że ma prawo być teraz
        bardziej leniwy, bo ma już niewiele miejsca.
        Najważniejsze, że odczuwamy ruchy i jest ich dostateczna ilość.

        pozdrawiam Marcówkismile
        --
        Marcowa Niespodzianka
          • mama_wojtusia2 Re: KIEDY ROBICIE OSTATNIE USG? 03.03.05, 15:00
            ja masz takie USG do szpitala to już nie potrzebujesz. Na tym USG jest opisany
            stan dziecka (jakieś tam napięcia kończyn... cuda), waga, ułożenie itp.
            Ja takie zrobiłam we wtorek. Jeżeli nie urodzę do 21 to na wizycie lekarz mi
            zrobi takie szybciutkie. Jak masz USG za darmochę to leć smile
            Marzena
    • iwonaw.1970 Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 03.03.05, 13:16
      Witajcie
      Generalnie czuję sie bardzo dobrze, tylko ten brzuch... Przestałam już siedzieć
      jak dobrze wychowana dziewczynka..))). Brzuszek naprawdę bardzo ciąży. W nocy
      za każdym razem gdy przewracam się z boku na bok budzę się. Na szczęście mogę
      sobie pospać bo jestem juz na zwolnieniu lekarskim, a starsza córeczka u
      dziadków na wakacjach.
      Byłam dzisziaj ma usg.
      Wymiary mojego Maleństwa to:BPD- 95,AC-330,FL-69,waga: 3250.
      Dzidzia ułozyła sie już prawidłowo, a ja tylko czekam na sygnał.
      Wolałbym,aby tak się nie spieszyła bo mam przed sobą tapetowanie pokoju.
      Pozdrawiam
      IW
      37tc
      • grochalcia Re: doswiadczone mamuski - moze mi pomozecie 03.03.05, 13:57
        ja tez nie chodzilam do szkoly rodzenia, bo odradzila mi moja polozna.
        powiedziala, ze szkola rodzenia to jedno a potem kazdy porod jest inny i
        zachowac sie trzeba inaczej. Ja postawilam na polozna, mam nadzieje, ze ona mi
        pomoze i pokaze jak oddychac. Tylko u nas polozna to zaden wydatek, nie jak w
        Warszawie np, dlatego mozemy sobie na swoja prywatna polozna pozwolic. I licze
        tez na intuicje,,,
        --
        dziewczyny, juz marzec!!!!
        • mama_wojtusia2 Re: doswiadczone mamuski - moze mi pomozecie 03.03.05, 15:10
          Ze szkoły rodzenia przydatne są inne rzeczy. Myśmy uczyli się oddychania
          a w czasie porodu i tak oddychałam po swojemu smile Pomoże Ci położna
          i intuicja. W każdym razie nie wstrzymuj oddechu na czas skurczu, bo po
          pierwsze nie dotleniasz dzidzi a po drugie macaca będzie bardziej bolała
          i mogą do tego dołączyć inne nieprzyjemne dolegliwości jak np. cierpnięcie
          nóg przy skurczu. Miałam i nic przyjemnego. Słuchaj położnej, bo one jakby nie
          było to wiedzą lepiej jak sobie radzic z bólem.
          A po krótce to oddycha się tak: (oddychaj przeponą - brzuch unosi się do góry
          a nie klatka)
          - przy pierwszych skurczach wciągasz powietrze nosem w średnim tempie i
          wypuszczasz ustami w tym samym tempie.
          - przy mocniejszych krótki wdech nosem i powolny wydech ustami
          - przy powstrzymywaniu parcia (na koniec kiedy jest np 9 cm rozwarcia) to się
          ziaja jak piesek (ustami-najłatwiejszesmile i pamiętaj, żeby oddychać przeponą.
          To teoria a praktyka jest taka, że pewnie i tak wszystko zrobisz po swojemu wink
          Możesz sobie poćwiczyć w domku, tylko nie przesadź, bo to oddychanie bardzo
          dotlenia i się kręci w głowie smile
          No to powodzenia wink))))
          Marzena
            • mgg1 Re: doswiadczone mamuski - moze mi pomozecie 03.03.05, 15:33
              grochalcia ja to trzymam Cie caly czas za reke, wiesz o tym???
              poczekaj na mnie....
              moj maly jeszcze troche chudziutki, a ja to bym chciala, zeby chociaz te 3350
              wazyl...
              hmmm jak myslicie 2780g na poczatku 37 tygodnia - to tak troche malo???
              cos mi jednak mowi, ze rosnie, ja to nawet tak czuje....jak powieksza sie
              brzuch i napina coraz bardziej skora...sa takie chwile...naprawde...wtedy
              nawet "slychac" jak rosnie...

              przydalaby sie jeszcze szkolka dla mojego mezulka, bo boje sie o niego troche
              tez...
              czy polozna nie bedzie musiala go ratowac, zammiast pomagac mi przy porodzie...
              on sie boi przeciac pepowine!!!
            • mama_wojtusia2 Re: doswiadczone mamuski - moze mi pomozecie 03.03.05, 17:51
              Ech, ja już miałam szkołę rodzenia na żywo, ale chyba i tak to mi nic nie
              dało... mam nadzieję, że tym razem będzie szybciej i lżej... Ale w sumie
              to będzie jak będzie a najważniejsze jest zdrowie dzidzi i żeby po porodzie
              wszystko się ładnie i szybko goiło.
              Jakbyście się wybierały rodzić to w miarę możliwości dajcie jakieś info smile
              Marzena
                • grochalcia Re: hej marcoweczki 03.03.05, 18:14
                  Okay, juz mamy rozlozone lozeczko)))) I kupilam sobie w sklepie krakersy i
                  herbatniki i dolozylam do torby szpitalnej)))Mgg1 nie zamierzam jeszcze
                  rodzic)))z przyjemnoscia na ciebie poczekam, byle bys nie zwlekala do kwietnia,
                  hi, hi. niestety ja nie wiem ile wazy moj malutki, bo moj lekarz ma sprzet,
                  ktory tego nie okresla..szkoda. Ale tez mi brzuch rosnie niemilosiernie....No i
                  wychodzi mi pepek na zewnatrz(widzisz mamuniu Wojtusia, a mowilas niedawno, ze
                  mam pepek schowany. guzik, wylazi!!!!))

                  I wiecie co???jestem przerazona, ale nie moge sie juz doczekac))))
                  --
                  dziewczyny, juz marzec!!!!
                  • mama_wojtusia2 Re: hej marcoweczki 03.03.05, 18:25
                    Mój to chyba już nie rośnie?... Ale nie wiadomo czy rano nie obudze się
                    z większym smile Z Wojtkiem tez miałam mały i jakoś się tam zmieścił
                    ze swoją wagą 3690.
                    A taka moja koleżanka miała wesele (swoje) w 5 miesiącu ciąży. Było śmiesznie,
                    bo jej ten pępek sterczał przez sukienkę i musiałyśmy go wakleić wielkim
                    plastrem smile
                    No to do jutra
                    Buziaki
                    Marzena
                              • mgg1 olejek z czarnego kminku 04.03.05, 11:20
                                gdzies juz o tym pisalam...
                                wczoraj zakupilam to cudo i zamierzam zastosowac...
                                moj maz smieje sie co to za afrodyzjaki....
                                polozna mowila, ze dziala na miesnie pochwy...
                                hmmm zobaczymy,

                                  • mgg1 Re: olejek z czarnego kminku 04.03.05, 14:02
                                    kupilam w Niemczech, bo tutaj mieszkam i bede rodzic, koszt ok 6 euro
                                    zapytam poloznej , czy w Polsce jest dostepny...
                                    my calkiem przyjemny kminkowy zapach...
                                    zadzwonie do poloznej dzis i dam Ci znac
                                    co to znaczy wiekszosc nie slyszala? czyli ktos slyszal?
                                    • mgg1 Re: olejek z czarnego kminku 04.03.05, 14:09
                                      jeszcze jedno olejek nalezy stosowac dalej po porodzie przyspiesza gojenie sie
                                      ran
                                      jest to srodek powszechnie zalecany oprzez polozne tutaj,
                                      w Niemczech od lat sie nie nacina...wiec cos w tym olejku musi byc
                                      ja w kazdym razie zamierzam go stosowac
                                        • mgg1 pytalam polozna 04.03.05, 15:36
                                          w Polsce niestety go nie ma - tyle od poloznej, chociaz ja jestem zdania, ze
                                          dzis wszystko w Polsce juz jest..wiec jak sie dobrze poszuka, to...
                                          zawiera specjalne nienasycone kwasy tluszczowe,
                                          dostepny na terenie Niemiec w aptece
                                          poklikam i poszukam w necie...moze znajde jakis namiar
                                          • mgg1 www.embamed.com/schwarzkuemmel.htm 04.03.05, 15:57
                                            link gdzie mozna go zamowic
                                            tylko nie kapseln- kapsulki, te sie polyka, a to nie o to chodzi
                                            olekek jest pomocny rowniez w leczeniu wielu chorob skory , alergii
                                            ma ogolnie szerokie zastosowanie zew i wewnetrzne - i nie ma nic w spolnego z
                                            kminkiem jako przyprawa, pozyskiwany od starozytnosci ze specjalnej hodowli w
                                            poludniowym Egipcie...
                                            ale to moze przy okazji jak znajde wiecej czasu
                                            muisze teraz znikac po herbate z lisci...
                                    • mamaoliwki24 Re: olejek z czarnego kminku 04.03.05, 18:00
                                      Czesc!! Mam ogromna prosbe. Czy moglabys podac niemiecka nazwe tego specyfiku.
                                      Mam kogos kto moze mi to przywiezc bez problemu ale nie chcialabym zeby
                                      gimanstykował sie w aptece i tłumaczył zawile czego szuka. z gory dziekuje!!
                                      • mgg1 jasne 04.03.05, 22:36
                                        Schwarzkümmelöl
                                        ja kupilam 50 ml i stosuje od wczoraj 2 x dziennie
                                        sorry za detale, ale to wazne:
                                        masowac wewnetrzna strone pochwy na jakies dwa palce (na granicy z odbytem)
                                        powodzenia i daj znac jak przebiegl porod
                                        nie kupuj czasem masci, bo tez taka jest...tylko olejek uzyskiwany na zimno
                                        na tym linku, ktory wyzej podalam jest tez wersja angielskojezyczna w prawym
                                        gornym rogu , to mozesz sobie poczytac troche o nim...
                                        poczatkowo myslalam, co to za cudo...ale teraz wiem, ze nie ma nic wspolnego z
                                        przyprawa kuchenna, tylko pachnie podobnie - stad pewnie nazwa
                                        i pamietaj po porodzie nalezy stosowac go dalej....zapytam jeszcze raz moja
                                        polozna..i napisze
                                • mbuk do mgg1 04.03.05, 13:01
                                  źle mi się wkleiła wiadomość wyżej jest do ciebie smile
                                  a jeśli chodzi o tą herbatkę z liści malin to właśnie ją piję i mi smakuje smile
                                  to dobrze bo nie chciałabym się katować, jak niektóre pisały, że jest okropna.
                                  Marzena
                                  --
                                  Mój dzidziuś
                                    • mbuk Re: do mgg1 04.03.05, 13:10
                                      niestety nie wiem, ja tą herbatkę dostałam od koleżanki, mam całe opakowanie,
                                      ale myślę, że i tak będę jeszcze dokupować. Dziennie mam pić 3 szklaneczki więc
                                      mi zabraknie. Muszę sie rozejrzeć po jakiś sklepach zielarskich.
                                      --
                                      Mój dzidziuś
                                        • grochalcia Re: hej dziewczyny 04.03.05, 14:02
                                          o matko, tyle dyskusji o herbacie....zaraz, juz sie kiedys pytalam, na co to
                                          pomaga, ale powiedzcie raz jeszcze....swinstwo, czy nie swinstwo, ale skoro na
                                          cos pomaga, to tes sie pomecze)))) Jesli nie jest gorsze od glukozy to dam rade)))))
                                          Chwalilam sie, ze rozlozylismy wczoraj lozeczko???Dostalam tylko szalu, bo
                                          kupilismy Klupsia Radek II i rozkladajac moj mezulek musial od nowa przybijac
                                          deseczki w lozeczku, bo lekko za nie chwycil a one zaczely wychodzic....taki
                                          szajs!!!! Wiec od niczego poprzybijal wszystkie , zeby nam potem Szymek nie
                                          wlecial do dziury...

                                          Lece smazyc nalesniki...Buziaki. Kasia
                                          --
                                          dziewczyny, juz marzec!!!!
                                          • mama_wojtusia2 Re: hej dziewczyny 04.03.05, 14:32
                                            Herbatka wywołuje skurcze macicy... Zobaczymy jak prędko i czy oby wink
                                            No to się mozna wkurzyc na taki zakup. Niby takie reklamowane a nie
                                            potrafią przymocować rzeczy najbardziej potrzebnej czyli szczebelków...
                                            Mnie by trafiło na miejscu. Wojtka łóżeczko też przeszło dwie drobne
                                            naprawy, ale się ciągle nadaje i nie jest zniszczone. Odpakowałam wczoraj
                                            materac i faktycznie trochę capi kokosem...
                                            Ach. ide odkurzać a potem Ostry Dyzur i po Wojtka.
                                            pa
                                            • mgg1 Re: hej dziewczyny 04.03.05, 15:41
                                              dostalam od kolezanki lozeczko
                                              materacyk nie zniszczony, ale stal nie zabezpieczony... jakis czas w piwnicy...
                                              i teraz mam dylemat jak go wyczyscic..to jest ten z kokosu i bardzo dobrej
                                              jakosci, nie zniszczony, ale jak to kurz piwniczny napewno bardzo brudny...
                                              czy jest jakas szansa na jego wyczyszczenie? nop i jak?
                                              nie dam przeciez do pralni chemiczenj???
                                              • annak25 Re: hej dziewczyny 04.03.05, 16:09
                                                Pralnia chemiczna odpada, niebezpieczne skladniki dla malenstwa. Zostaje Ci
                                                chyba tylko szczota i woda z mydlem dla niemowlat. Ja tak umylam cale lozeczko,
                                                co prawda nie bylo brudne, ale mocno smierdzalo.
                                                Powodzenia w bojuwink
                                              • mama_wojtusia2 Re: hej dziewczyny 04.03.05, 16:57
                                                Miałam ten sam dylemat, bo materac po Wojtku był zasikany... Wylądował
                                                w garażu i mąż go używa jak leży pod samochodem.
                                                Rozsuń zamek i zajrzyj do środka. Oceń czy jak zdejmiesz powłoczkę to będziesz
                                                mogła ją założyć. U mnie się nie dało, bo włókna kokosowe zachaczały o powłoczkę
                                                i żadna siła nie mogłaby tego założyć. jeżeli masz tak samo to nie zostaje Ci
                                                nic innego jak mydło i szczotka i dużo cierpliwości smile Aaaa, mydło najlepiej
                                                białe, bo kolorowe może zostawić plamy (wiem, bo przetestowałam...)
                                                Powodzenia wink
                                                Marzena
            • ainaw byłam na USG 04.03.05, 15:08
              Byłam wczoraj na USG i moja mała ma 2830 (koniec 37 tyg.) Wasze to przy niej
              niezłe olbrzymy... Ale ma dziewczynka jeszcze trochę czasu...
              Ale szyjka mi sie trochę skróciła, choć wciąż zamknięta.
              Mi się zaczęły takie bóle a la @ połaczone ze skurczami. To te przepowiadające?
              Jak myślicie?
              Annak25 jak znajdziesz gdzieś te liscie malin w Wawce to daj znać, ok? Ja
              obiecuję to samo smile
              • annak25 Re: byłam na USG 04.03.05, 15:37
                Jasne, tylko to chyba nie bedzie takie proste. Jak biegalam wczoraj za tym
                specyfikiem to najlepsze co uslyszalam to, ze nie ma.Wiekszosc wciskala mi
                zwykla herbate z aromatem malinowym i twierdzilo, ze to to samo.
                Pozdrawiam
                • mama_wojtusia2 Re: byłam na USG 04.03.05, 17:00
                  No dobra kobitki. Pójdę jutro do tego zielarkiego, zobacze, kupię
                  i jak się dobrze pouśmiechacie to może jakoś uda mi się to zapakować
                  w kopertę i wysłać.
                  Pozdrowienia
                  • xsenna Re: byłam na USG 06.03.05, 15:35
                    Ja to mam dobrze bo tej herbaty wszedzie pelno w Irlandii i nawet sa tabletki
                    jak ktos nie lubi smaku ja tam lubie,nawet moja corcia skorzystala bo jest
                    przeziebiona a taka herbata przed snem ma dzialanie napotne.Ja ja pije od 35 i
                    mam skurcze coraz silniejsze.
              • mgg1 nie przejmuj sie moj tez jest chudziutki 04.03.05, 15:45
                w 36 t.+0 mial 2777g, a lekarka powiedziala, ze jest ksiazkowy, przecietny
                ja mialam dzis bole w dole brzucha, ale mialam rano obstrukcje i skonczylo sie
                to krwawieniem, najadlam sie strachu, bo myslalam, ze to czop sluzowy mi
                odszedl...teraz dalej mnie pobolewa, boje sie czy cos sie nie stalo...tak jakby
                cos peklo mi w srodku...a moze to juz sie zaczyna?
                mgg i Tuptus 36+4
                • grochalcia Re: nie przejmuj sie moj tez jest chudziutki 04.03.05, 16:11
                  Nie mow, ze juz sie zaczyna!!!!Sama wczoraj mowilas, ze mam czekac na Ciebie, bo
                  rodzimy razem, a ty mi o jakis skurczach mowisz!!!! mnie za to brzuch boli, bo
                  sie nalatalam po mieszkaniu z kwiatkami....mam ich ze 40 i wiekszosc to
                  opyziolki..wiec polowe wywalilam, a z reszta biegalam po mieszkaniu i
                  przestawialam. potem przeciagnelam wozek z jednego pokoju do drugiego, a ze to
                  trozke ciazkie, to mnie teraz pobolewa. Ale minie!!!!
                  --
                  dziewczyny, juz marzec!!!!
                    • grochalcia Re: nie przejmuj sie moj tez jest chudziutki 04.03.05, 17:52
                      ja jutro jej poszukam)))) a wogole to stworzylysmy sobie dwa watki
                      marcoweczek(nie bede pokazywac palcem czyja sprawka jest ten drugi watek 37
                      tydzien....) i trzeba sie nalatac z jednego do drugiego, hi, hi. Szkoda, ze ja
                      nie wiem ile moj maly wazy, bo moj lekarz to ma sprzet przedpotopowy i on az
                      taki madry nie jest....
                      --
                      dziewczyny, juz marzec!!!!
                • j_kopacz Re:PORADŹCIE 06.03.05, 14:08
                  w 32 tyg ciąży moja córeczka ważyła kilogram. teraz nie wiem ile waży- jestem
                  w 36 tyg. boję się, że będzie bardzo mała. lekarka powiedziała, że dziecko jest
                  małe, ale żebym się nie martwiła, bo mi będzie łatwiej urodzić. nie wiem czy
                  się mam martwić, czy cieszyć? możę któraś z Was tak miała jak ja?
                  • mama_wojtusia2 Re:PORADŹCIE 06.03.05, 17:12
                    Nic się nie przejmuj. Pewnie twoja córcia gigantem nie będzie, ale po
                    porodzie szybko nadrobi. Moja mama mówi, że ja się urodziłam wielka, bo
                    miałam 3 kg. No to ciekawe ile ważyły inne dzieci smile Moja mała w 36 tc
                    ważyła 2,5 i to też bardzo dużo to nie jest.
                    Napewno do porodu malutka jeszcze przytyje. A skoro pani doktor nie widzi
                    problemu to się nie przejmuj. Jeżeli możesz to z własnej ciekawości
                    wybierz się na USG i niech jeszcze raz "zważą" dzidzie.
                    Uszka do góry
                    Marzena
      • grochalcia Re: Forum na Niemowle 06.03.05, 18:57
        Super Marzenko!!!! to teraz sie dopiero naskaczemy..z marcoweczek do 37 tyg
        ciazy, a potem odwiedzic stare znajome a juz mamusie na marcepanach!!!!hi, hi. a
        mnoie znow pobolewa nerka i sikam jak najeta, wybralam caly antybiotyk, jutro
        idez robic badanie moczu...jezu, zeby mnie tylko tak nie bolalo jak tydzien
        temu, bo znow bede wyc z bolu a pupy na nospe na pewno juz nie wystawie!!!! Do
        tego mezus w pracy w Lublinie, wroci dopiero we wtorek i nawet nie ma sie komu
        poskarzyc, ze boli(((((
        --
        dziewczyny, juz marzec!!!!
        • mama_wojtusia2 Re: Forum na Niemowle 07.03.05, 08:32
          Kasiu, ciebie ta nerka nie powinna juz boleć sad Pij ile wlezie, bo w ten sposób
          wypłukuje sie bakterie. No i jak trzeba to Nospa w tyłek smile
          A ja chciałam dzisiaj umyć okna tylko, że śnieg pada od wczoraj i na parapecie
          jest pół metra śniegu... Chyba odpuszczę.
          Ciekawe co dzisiaj będę robiła, bo nawet na dwór nie da się wyjść przez ten
          śnieżek! I gdzie ta wiosna? My się juz powoli rozsypujemy i będziemy siedzieć
          z dzidziami w domku zamiast chodzić na spacerki sad
          Marzena
    • mgg1 syndrom wicia gniazda.. 06.03.05, 22:59
      dopadl mnie dzis
      normalnie oszalalam, albo od dzis do porodu bede sie tak fantastycznie czula...
      rychlo w czas, bo przez cala ciaze musialam uwazac, lezec, brac nospe i konskie
      dawki magnezu...mialam raz skurcze przedwczesne i bylam w szpitalu...
      tak sie zastanawiam, czy rzeczywiscie koszmar sie skonczyl, czy tez jest to
      oznaka zblizajacej sie wielkiej chwili?
      i wielka radosc mnie ogarnia...radosc i strach...moje slodkie kochane malenstwo
      tak bym chciala tuklic Cie juz w swoich ramionach...mysle codziennie o tym, jak
      wygladasz, jakie bedziesz mial wlosy, oczy...profil twarzy, do kogo bedziesz
      podobny...
      och zaczynam sie rozklejac....
      dobranoc
      a z tym nowym forum, to super pomysl, napewno dolacze do Was...
      mysle jednak, ze spotkamy sie jeszcze nie raz na tym...
      pozdrowionka
      • mama_wojtusia2 Re: syndrom wicia gniazda.. 07.03.05, 08:38
        Syndrom wicia gniazda miałam juz chyba ze cztery razy smile
        A tak poważnie to czas wysprzątać porzadnie naszą sypialnię, bo tam
        będzie spała dzidzia. Chyba zacznę od prania narzuty na łóżko, bo z tym
        najmniej roboty.
        (chyba dzisiaj nie mam syndromu?...)
        Ja zwykle w poniedziałki jestem wykończona po weekendzie z Wojtusiem...
        Skubaniec potrafi wykończyć najtwardszych smile
        Właśnie w Wa-wa podali, że jakaś kobieta wczoraj w Blue City w Warszawie
        poszła na siusiu do toalety i rozpoczął się poród. Po 5 minutach dzidzia
        się urodziła (dziewczynka) smile Jasny gwint to ja chyba wolę w szpitalu!
        Pozdrawiam
        Marzena
        • mbuk Re: syndrom wicia gniazda.. 07.03.05, 08:49
          o rany ale expresowy ten poród smile

          ja syndrom chyba mam cały czas, ciągle coś zmieniam, poprawiam, sprzątam,
          piore.... już chyba nie mam sie czego czepić. Znajomi żartują żebym może do
          nich wpadła jak się nudzę i zrobiła porządki wink
          ale ja już sama nie wychodzę z domku, po pierwsze teraz jest taki śnieg, zima,
          że boję się wywrotek (ona się chyba nigdy nie skończy i te święta będą białe).
          A po drugie mam schiza, że mi gdzieś wody odejdą wink
          pozdrawiam z zasypanego Lublina
          Marzena
          --
          Mój dzidziuś
          • mama_wojtusia2 Re: syndrom wicia gniazda.. 07.03.05, 09:01
            A ja musze wybrać się do Urzędu Skarbowego (jakieś 50 minut piechotką).
            No i wymyśliłam, że zabiorę sobie ubrania na zmianę jakby mi wody odeszły smile
            Głupie to jest, bo nawet jak odejdą to jest bardzo mała szansa, że chlupną.
            W ramach porządków dzisiaj to już narzuta z łóżka to się pierze smile
            Jak sprzątam codziennie parę razy, ale ten mój mały skubaniec robi bałagan
            w takim tempie, że nie wyrabiam smile W sobotę np. zapaćkał mi całą łazienkę
            tuszem do pieczątek (siebie też). Syzyfowawa praca... Zobaczysz wink
            Marzena
            • grochalcia Re: syndrom wicia gniazda.. 07.03.05, 09:38
              Hej dziewuszki!!! A jawrocilam z badan, pobrali krew i zronbia analize moczu,
              aby zobaczyc co z moja nerka. Do tego ciagnie mnie jak na okres i wczoraj to
              brzuszek skubaniec twardnial caly wieczor. Tez chcialam myc okna, ale snieg nie
              pozwala. Ze w Lublinie zima, tez wierze, bo moj maz dzwonil stamtad(pracuje tam)
              i smieje sie, ze chyba do porodu zdazy wyjechac z tych zasp....oj, ta wschodnia
              Polska to biegun zimna doslownie. przyznaj Marzenko od wojtusia, ze na Dolnym
              Slasku to takich zasp nie ma....a na pewno nie w marcu. ja chce wracac na
              zacghod!!!! ja tez bede dzis kontynuowac porzadki, ale wzorem Marzenki zrobie
              pranie(hi, hi-wrzuce do pralki) i umyje szkla typu kieliszki, kieliszeczki,
              szklaneczki(czyli uruchomie zmywarke), i jak bede miala dobry nastroj to
              posprzatam w szafkach w kuchni. Buziaki dziewczynki!!!!Kasia
              --
              dziewczyny, juz marzec!!!!
              • mama_wojtusia2 Re: syndrom wicia gniazda.. 07.03.05, 09:42
                Szafki w kuchni to sobie zostawiam jak juz urodzi się dzidzia. Bo jak bedzie
                zimno to cos będe musiała robić. A jak bedzie ciepło to raczej będę chodziła
                na spacerki a szafeczki zaczekają smile
                No to i jak idę wstawić zmywarkę smile No i jeszcze odkurzę, bo wczoraj chrupki
                były jedzone...
                Buziaki
                • grochalcia Re: syndrom wicia gniazda.. 07.03.05, 09:58
                  ale wiesz....do mnie po porodzie przyjezdza mama i wole te szafki posprzatac
                  teraz, hi, hi. Bo jej wrodzony i chorobliwy pedantyzm moglby nie zniesc wygladu
                  moich szafek smile)))))
                  --
                  dziewczyny, juz marzec!!!!
    • magdek2 Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 07.03.05, 09:55
      a ja musze wreszcie te torbe ponownie spakować, wczoraj siedziałam 2 godziny a
      potem jakies takie skurcze miałam w całym brzuchu aż w plecach i pomyslałam że
      to już, ale chciałabym zakończyć ten 37 tydzień wink to juz pojutrze smile u nas
      syndrom gniazda juz był i wysprzątalismy sypialnię łącznie z praniem wykładziny
      a teraz tylko pozostało czekać...
      • grochalcia Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 07.03.05, 10:03
        no Kasiu nareszcie sie pojawilas!!!!o, i na gadu przesylasz wiadomosc!!!!ale na
        razie Ci tu napisze. No, pakuj ta torbe, bo teraz to nigdy nie wiadomo kiedy u
        nas sie zacznie...zwlaszcza jesli masz rozwarcie. Ja sobie wrzucilam do mojej
        torby nawet juz krakersy i petitki w czekoladzie))))teraz jem sniadanko i patrze
        za okno i plakac mi sie chce na taka pogode...Nie wiem, czy w Lodzi taka sama
        bida, ale u nas okropnie!!! A Ciebie wczoraj bolalo tak samo jak mnie. I albo to
        nerki, albo tak po prostu boli na 3 tyg. przed porodem)))) Wole te druga
        wersje))))Zrobilam dzis badania, ale pani od razu powiedziala, ze morfologie
        bede miala slabiutka, bo jasna krew...ej, chcialabym juz urodzic....
        --
        dziewczyny, juz marzec!!!!
        • xsenna Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 07.03.05, 11:24
          Czesc dziewczyny mnie skurcze lapia chyba az za bardzo jak wy sobie z tym
          radzicie bo mnie wczoraj baaardzoo bolalo,nawet oddychanie nie pomaga.Boli mnie
          przez dwie godzinki ale wszystko nawet biodra i krzyz.Latam do kibla zeby
          sprawdzic co z tym czopem a tam nic ogladam brzuchol czy moze nizej bo niby w
          drugiej ciazy opada dopiero przed samym porodem ,nic nie widze.A wogole jakie
          macie odczucieNapiszcie cos wtedy kiedy jest ten skurcz ja stwierdzam ze
          panikuje i bardzo sie boje oczywiscie wmawiam sobie ze to napewno jeszcze nie
          porod,wczoraj tak mnie bolalo i nawet bylam jakas taka senna czy to mozliwe
          zeby podczas skurczy przysypiac.Do tego moj Jerome tak sie rusza przy tym ze
          nie wiem czy te skurcze to poprostu nie sa wciskania glowki przez niego i z tad
          ten bol.Napiszcie jak to wy czujecie ja wtedy moglabym caly czas siedziec na
          kiblu mam takie parcie na pecherz.Ksenia
          • grochalcia Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 07.03.05, 11:44
            acha, czyli mamy wszystkie podobnie...ja tez ciagle siedze na kibelku, hi, hi.
            Nagle twardnieje brzuch, szczypie i boli w dole brzucha i trzeba szybko leciec
            zrobic siku. i pobolewa dol krzyza....ale mysle, ze jeszcze troszke
            poczekamy...o, Szymek sie wierci i chyba dostal czkawki!!!!Pozdrawiam.
            Kasia....jutro zaczynam 38 tydzien...ale zlecialo.
            --
            dziewczyny, juz marzec!!!!
            • mgg1 Re: 37 tydzien, jak sie czujecie? 07.03.05, 12:30
              oj mamy , mamy
              to wlasnie maluchy wciskaja lepetynki w miednice....i dlatego pobolewa, zakluje
              i cisnie na pecherz
              ja jestem pewna, ze tak jest u mnie...
              dzis w nocy wstalam 5 razy ( co 1,5 h) siusiu...
              grochalciu my jutro razem zaczynamy 38 tydzien
              moze przeniesiemy watek ...
              czy chcecie zostac na tym, hmmm .... milo mi bedzie.......
              usciski
              • grochalcia Re: hej mgg1 07.03.05, 12:53
                Nie ma sprawy, mozemy przenosic watek, hi, hi!!!dopiero bedzie skakania!!!A
                dziewczynki poglupieja))))milo mi, ze nie jestem samotna ciezarowka wstawajaca
                siku kilka razy w nocy. Ale jazda, nie??? Ja juz chce urodzic!!!!Naprawde. Bo
                takie czekanie jest najgorsze)))) Tylko jak Maly jest tak uparty jak jego tatus,
                to urodzi sie po terminie-jestem pewna. Pozdrawiam serdecznie!!!Kasia
                --
                dziewczyny, juz marzec!!!!
                • mama_wojtusia2 ja wam dam inny wątek ;) 07.03.05, 13:20
                  mało latania? smile
                  A dzisiaj do twardniejącego brzucha dołączył ból w krzyżu. Co się robi twardy
                  brzusio to nawala krzyż i boli brzuch. Fajnie smile Pocieszam się, że skoro
                  termin z okresu mam na 31 marca i nawet jak się dzidzia zasiedzi to i tak
                  musi się urodzić do 14 kwietnia. A to tylko miesiąc niewygody smile))
                  I niech się rodzą te nasze maluchy kiedy chcą tylko nie w święta!
                  A ja w nocy nie wstaję na siusiu ani po nic. Ale za to rano, ojoj, pędzę
                  do kibelka wink
                  Marzena
                  • grochalcia Re: ja wam dam inny wątek ;) 07.03.05, 13:38
                    hi, hi...malo latania. Nasz watek na miemowle ma juz 9 postow!!! rozkrecamy sie
                    przed porodem))). Marzenko, chyba wszystkie mamy podobne bole. To teraz
                    zaczniemy rodzic jedna za druga!!! Pozdrawiam.
                    --
                    dziewczyny, juz marzec!!!!
                    • mama_wojtusia2 Re: ja wam dam inny wątek ;) 07.03.05, 13:51
                      No, ciągle nas coś boli smile Ciekawe jak to jest jak nic nie boli, bo już
                      zapomniałam wink Po urodzeniu Wojtka z jakies dwa tygodnie pobolewał mnie
                      kręgosłup.
                      Łapie się za odkurzacz to pewnie jeszcze coś mnie będzie nawalało smile
                      A ta moja "duża" zrzęda zapytała się mnie rano kiedy pojadę do szpitala
                      urodzić tą naszą dzidziunię smile))) Natomiast mąż mnie wygania na 14 marca, bo
                      wtedy ma urodziny i chce fajny prezent.
                      Marzena
                      • annak25 Zycie jest piekne!!!!!!!!! 07.03.05, 15:01
                        Hej dziewczyny kochane! Ale mam dzis dobry dzien!
                        Najpierw sie dowiedzialam, ze juz pod koniec tego tygodnia bede sie mogla
                        przeprowadzic do nowego mieszkanka, wiec moze jeszcze zdaze uwic gniazdko przed
                        porodem(termin 25.III).
                        Potem bylam u mojej gin, ktora powiedziala, ze juz niedlugo,wyniki super,
                        szyjka super krotka, wiec porod nie powinien byc ciezki, ani dlugi, a teraz mam
                        sie skupiac tylko na wywolywaniu porodu. Oczywiscie powiedziala o sposobie
                        Grochalci, ktory na mnie jednak wcale nie dziala. Ale za to wlasnie kupilam
                        liscie malin..
                        Nawet dalam sie zbadac studentowi, to byl jego pierwszy raz. Biedak tak sie
                        bal, a rece tak mu sie trzesly, ze az nie wytrzymalam i zaczelam sie smiac. Ja
                        naprawde nie kumam o co te dziewczyny sie tak kloca na watku obok. Ci studenci
                        to raczej wystraszone norki, niz krwiopijne bestiewink
                        Mam te wszystkie dolegliwosci co Wy, wiec jest ok i to juz niedlugo!!!!!!!!!
                        buziaki dla wszystkich
                        • grochalcia Re: Zycie jest piekne!!!!!!!!! 07.03.05, 15:10
                          gratulujemy nowego mieszkanka!!!! ja moj sposob bede dopiero testowac od
                          jutra...obiecalam sobie, ze zaczne figlowac jak skoncze 37 tc. Jakos tak dziwnie
                          sie czuje. jak siedze to maly zaczyna sie strasznie ruszac, zaczyna piec i bolec
                          dol brzucha i mam takie wrazenie, jakby malutki chcial wyjsc...tak jakby pchal
                          sie na dol....i ten bo kregoslupa, rany!!!nie, no wiecie co, Moj synus byl
                          ruchliwy, ale Panie Boze, nie az tak!!!!! do lekarza ide dopiero w przyszlym
                          tygodniu, ale mam dzis dzwonic do niego z moimi wynikami, wiec przy okazji
                          zapytam, czy takie objawy to normalna rzecz????Calusy. Kasia
                          --
                          dziewczyny, juz marzec!!!!