Dodaj do ulubionych

Zwolnienie z kodem B a dodatkowe zaświadczenie?

03.03.05, 19:01
Dostarczyłam do kadr zwolnienie lekarskie, na którym figurował Kod B,
wystawiany na zwolnienia w ciąży. Poinformowano mnie jednak, że aby zwolnienie
to było w 100 % płatne muszę dostarczyć jeszcze dodatkowe zaświadczenie z
informacją, z jakiego powody to zwolnienie zostało wystawione i że mam prawo
do 100 % płatności. Czy takie żądanie nie jest nadużyciem i czy od Was też
tego żądano? Czy rzeczywiście konieczne są dodatkowe wyjaśnienia, skoro ustawa
z 25.06.1999, art. 57, punkt 2 wyraźnie określa, że "kod B - oznacza
niezdolność do pracy przypadającą w okresie ciąży" ?
Edytor zaawansowany
  • 03.03.05, 19:07
    Mialam tak samo - tez chcieli zaswiadczenia co jest bezmozgowiem poniewaz
    wystarczy wejsc na strone zusu, gdzie wyraznie napisano, ze podstawa do wyplaty
    100% jest zwolnienie lekarskie z litera B lub oddzielne zaswiadczenie o ciazy.

    Pozdrawiam
    Monika
  • 04.03.05, 09:09
    to nie jest bezmózgowiem, poczytaj Kodeks Pracy
  • 03.03.05, 19:11
    U mnie nikt żadnych dodatkowych zaświadczen nie chciał - zwolnienie mówi samo
    za siebie. No ale cóż, różne rzeczy się zdarzają. Pozdrawiam. Iza
  • 03.03.05, 19:24
    Zakład pracy nie ma prawa wymagać informacji od lekarza o Twojej chorobie. Jego
    obowiązuje poufność.
    --
    nasza dziewczynka
    "lilypie.com/days/050512/2/25/1/+0"
  • 03.03.05, 19:36
    Powinno im wystarczyć samo zwolnienie z literką B. Nie mają prawa nic więcej
    żądać. Jak chcą niech sami się zwrócą do lekarza o uzasadnienie- jego
    obowiązuje tajemnica lekarska i nic im nie powie.
    Bzdurnych rzeczy od Ciebie chcą. Wyślij ich na szkolenie, przyda im się. Nie
    przejmuj się tym.
  • 03.03.05, 19:36
    Też mam wrażenie, że takie żądanie to jakieś nadużycie. Nie chciałabym
    dostarczać żadnych zaświadczeń z informacją o ciąży. Tylko co mam zrobić w
    takiej sytuacji. Zażądać podstawy prawnej, czy dać sobie spokój i zgodzić się na
    80% ?
  • 03.03.05, 19:55
    Ja tez musialam doniesc zaswiadczenie, co mnie zdziwilo, bo pracuje w dosyc
    nowoczesnej firmie, a w kadrach sa mlode dziewczyny - tez matki - myslalam ze
    sa bardziej zorientowane.
    Na szczescie lekarka uprzedzila mnie o takiej mozliwosci i od razu przy
    wypisywaniu zwolnienia wypisala takze to zaswiadczenie, tak ze nie musialam za
    tym latac.

    Jak wrocilam z chorobowego, to juz cala firma gadala o tym, ze jestem w ciazy i
    ludzie jak mnie witali patrzeli najpierw na moj brzuch a potem na mnie -
    przesmieszne smile
  • 03.03.05, 20:34
    Też musiałam przynieść zaświadczenie. Księgowa się uparła, że musi je mieć w
    razie kontroli i zaczęła się odgrażać, że dostanę 80% zamiast 100% pensji. W
    swoim stanie odpuściłam. Normalnie bym pewnie pokazała jej przepisy co ona może.
    Vanike
  • 03.03.05, 21:52
    Ja takze dostałam takie zaświadczenie od razu od lekarza,mowił ze ZUS tego
    wymaga mimo,że na zwolnieniu widnieje kod B....
  • 03.03.05, 22:24
    Zaświadczenie o tym, że kobieta jest w ciąży (a o takie zapewne chodziło
    kadrowej) jest niezbędne jedynie do udzielenia urlopu macierzyńskiego przed
    porodem (lekarz podaje w nim przewidywaną datę porodu i na tej podstawie
    udzelane są, o ile kobieta chce, dwa tygodnie urlopu macierzyńskiego już przed
    porodem). Pracodawca nie ma prawa wypłacić Ci, według własnego widzimisię tylko
    80% wynagrodzenia, jeżeli nie przedłożysz zaświadczenia. Ja miałam taką
    sytuację, że wypłacili mi za pierwszy miesiąc zwolnienia tylko 80% wlasnie z
    tego powodu, dopiero gdy się zorientowałam i zrobiłam awanturę w kadrach, to na
    drugi dzień wypłacili mi różnicę. Niemniej jednak dla świętego spokoju z
    następnym zwolnieniem doniosłam im zaswiadczenie, że jestem w ciąży, ale jeśli
    nie chcesz, to nie musisz. Kody właśnie oznaczają podstawę i wysokość
    wypłacanego świadczenia, czy to jest choroba zwykła - kod A (80%), czy choroba
    w czasie ciąży - kod B (100%), czy bodajże choroba zakaźna -kod C(chyba też
    100%) i choroba domownika - kod D (chyba). Kody opisane są w ustawie o
    świadczeniach w razie choroby i macierzyństwa. Dlatego wystarczy samo
    zwolnienie lekarskie, bo już ze zwolnienia wynika, że choroba przypada na okres
    ciąży (chyba kiedyś był wymóg dostarczania zaświadczenia, że jest się w ciąży i
    niektórym kadrowym to zostało).
  • 03.03.05, 22:27
    U mnie tez bylo male zamieszanie. Potem wyjasniono mi, ze odkad przeszlam pod
    skrzydla ZUS, to moj instytut musial otrzymac zaswiadczenie o tym ze jestem w
    ciazy. Lekarz, wypisujacy zwolnienie powiela je w kilku kopiach. Na kopii
    przesylanej dla ZUS podobno nie widnieje kod B, bo on nie ulega skopiowaniu.
    Zatem ZUS potrzebuje informacji o mojej ciazy.
    Powtarzam to, co mi powiedziano w skrocie w pracy. Niestety zaluje, ze nie znam
    szczegolow.
    Zuzka

    ps. ktos tlumaczyl sie zmianami w przepisach (?)
  • 04.03.05, 08:30
    Art. 185 Kodeksu Pracy par. 1 : Stan ciąży powinien być stwierdzony świadectwem
    lekarskim - czyli zaświadczeniem a zwolnieniem lekarskim więc pracodawca może i
    powinien żądać takiego zaświadczenia
  • 04.03.05, 08:36
    i nie jest to przepis martwy więc należy takie zaświadczenie dostarczyć do
    pracodawcy
  • 04.03.05, 09:04
    Masz rację, pracodawca ma prawo żadać zaświaczenia o tym że pracownica jest w
    ciaży a do tego możwe się doczepić do niego ZUS i Inspekcja Pracy że w aktach
    pracownicy takiego zaświadczenia nie ma. Więc w pracy nie wystarczy tylko
    zwolnienie lekarskie z kodem B ale i potrzebne jest zaświadczenie o ciąży
  • 04.03.05, 10:04
    "powinien" nie oznacza "musi"

    Dla pracowdawcy zaświadczenie ważne jest głównie dlatego, ze jest na nim
    zapisany przewidywany termin porodu. Kod B na zwolnieniu jest wystarczającą
    podstawą do wypłaty 100% wynagrodzenia.
    Jestem w 17 tc i jeszcze nie dostarczyłam zaświadczenia, mój pracodawca (firma
    prawnicza) nie naciska, poproszono mnie tylko, żebym "zdążyła z tym przed
    porodem" smile)

    pozdrawiam,
    d.
  • 04.03.05, 09:46
    byłam tydzien na zwolnieniu gdy nawet moja kadrowa nie wiedziala jeszcze ,ze
    jestem w ciazy .Gdy jej zapytałam czy potrzebne sa jakies dodatkowe
    zaswiadczenia odpowiedziała ,ze kod B mowi sam za siebie - to jest
    b.doswiadczona kadrowa.
  • 04.03.05, 09:57
    Ja również dostarczałam zaświadczenie, razem z pierwszym zwolnieniem - tak mówi
    kodeks pracy (nie ważne czy to ma send czy nie).
    Dla świętego spokoju swojego, pracodawcy i ZUS-u - najlepiej od razu na
    początku ciąży lub pierwszego zwolnienia brać takie zaświadczenie, bo dlaczego
    miałabyś zrezygnować ze 100% wynagrodzenia na rzecz 80%.

    --
    Fasolka
    Moje drugie bobosmile
  • 04.03.05, 10:26
    A ja mam odwrotne pytanie. Na poczatku ciązy dostarczyłam do kadr
    zaświadczenie, że jestem w ciąży, niedawno byłam na zwolnieniu, ale dostałam je
    nie od swojego gina, tylko od lekarza ze szpitala chematologicznego gdzie
    przebywałam z innych powodów niz ciąża, oczywiście lakrz wiedział i widział, że
    jestem w ciąży, ale nie zwróciłam uwagi czy wpisał jakiś kod. Czy mimo, że
    dałam zaświadczenie jest mozliwe, że zapłacą tylko 80% jesli kodu B nie było?
  • 04.03.05, 10:37
    jeśli nie było kodu mogą ci wypłacić 80 %, pomimo tego że dostarczyłaś
    zaświadczenie
  • 04.03.05, 13:25
    Zawsze zwolnienie dla kobiety w ciąży jest 100% płatne, niezależnie z jakiego
    powodu (choroby) i od jakiego lekarza czy specjalisty. Od ginekologa dostajesz
    zwolnienie zazwyczaj z powodów związanych w ciąży (gdy jesteś w ciąży) i to kod
    B sie pojawia na zwolnieniu. Inny lekarz wypisuje zwolnienie z innych powodów
    (schorzeń czy chorób) i nie zaznacza kodu B. Dlateo w takim przypadku potrzebne
    jest zaświadczenie od ginekologa, że jesteś w ciąży. Ale pracodawca i tak
    lepiej , żeby je miał (to zaświadczenie), w ciąży przysługują przecież inne
    prawa.
    --
    Mama Gabrysi (11 lat)
    i Amelki lub Mikołaja (25.06.05)
  • 04.03.05, 13:19
    U mnie nic nie chcieli, a pracuje w jednej z największych międzynarodowych firm
    w Polsce, w której każy papierek związany ze sprawami personalnymi jest kilka
    razy oglądany z każdej strony, aby później nie było problemów z pracownikami w
    Sadzie Pracy. Więc moim zdanie nie potrzeba, ale możesz zapytać w ZUS.
    Pozdrawiam (14 tydz. się kończy)
  • 04.03.05, 14:08
    Ja dostarczyłam zaświadczenie, bo lekarz bez pytania mi je wystawił, dzięki temu
    zaświadczeniu nawet jak nie miałam na zwolnieniu B, bo zapomnieli wpisać w
    przychodni dostawałam 100% płacy na zwolnieniu.
  • 10.03.05, 12:08
    A to zaświadczenie to powinien wystawić ginekolog, czy przy pierwszym
    zwolnieniu internista? Wydaje mi sie, ze gin ale ...

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.