• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

do kiedy mozna usunac ciaze

  • 14.03.05, 19:55
    Mojej kuzynce ktora aktualnie przebywa w Irlandi zrobiono pierwszy raz usg.
    To 19 tydzin. Okazalo sie ze dziecku brakuje kawalka kregoslupa. Nie znam
    jeszcze szczegolow bo ma przefaksowac nam wynki, bo sama slabo zna angielski
    a na konsultacje moze przyjechac dopiero za 2 tygodnie. Powiedzcie czy
    spotkalyscie sie z czyms takim? Co ona ma robic? Czy powinna przerwac ta
    ciaze i czy jest to jeszcze mozliwe?
    Ponoc takie dziecko mozna operowac zaraz po urodzeniu, ale czy po operacji
    bedzie mialo szanse na normalne zycie?
    Strasznie mi zal mojej kuzynki, siedzi tam sama zdala od rodziny nie znajac
    jezyka z mezczyzna ktory nie jest dla niej oparciem i dzieckiem ktore ma
    szanse byc kaleka. Co jej radzic jak pomoc?
    k.
    Edytor zaawansowany
    • 14.03.05, 21:09
      Pomijajac wszelkie aspekty moralne, gdy zapytalam lekarza po co mi amniopunkcja
      w 22 tyg powiedzial m.in ze podobno nasze prawo pozwala na aborcje do24 tyg w
      przypadku powaznych wad.
      --
      moj synus
      • 14.03.05, 21:40
        A ja sądzę, że wg polskiego prawa jest tak, że płód można usunąc do 12 tyg...
        nie wiem jak to jest w Irlandii... nie chcę się wypowiadać na ten temat, bo to
        dłuższa pogawędka obarczona własnymi poglądami - ale płód to człowiek, ma prawo
        do życia.... takie są moje przekonania. Oczywiście dochodzą tu inne, medyczne
        względy.
        Decyzje w takiej sprawie każda kobieta musi podjąć sama, ale czy ma prawo
        decydować o czyjejś śmierci??? Koleżnka musi sobie odpowiedzieć sama.... to
        sprawa jej sumienia, nie mozna jej ani do tego namawiać ani odwodzić.
      • 15.03.05, 08:24
        masz rację w przypadku poważnych wad rozwojowych ciąże można usunąć do 24 tyg.
        czytałam o tym w gazecie. A przede wszystkim w ostatnim roku był wielki szum
        wokół tej sprawy, kiedy lekarze odmówili kobiecie usunięcia ciąży i kobieta
        wystąpiła do sądu o odszkodowanie.
        • 15.03.05, 08:28
          ggosiek napisała:
          kiedy lekarze odmówili kobiecie usunięcia ciąży i kobieta
          > wystąpiła do sądu o odszkodowanie.

          lekarz ma prawo odmowic takiego zabiegu, nie moze dzialac wbrew wlasnemu
          sumieniu. natomiast jesli nie podejmuje sie tego zrobic musi wskazac placowke,
          w ktorej sie to zrobi.
          ja nie umialabym tego zrobic na miejscu lekarzasad.
          --
          moje szczescie
    • 14.03.05, 22:26

      forum aborcja:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20823
      szczerze to nie wiem czy Ci tam pomoga, ale moze znaja chociaz przepisy.
      a to jest forum chore dziecko, strata dziecka:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16556
      bardzo wspolczuje Twojej kuzynce.
      niech zorientuje sie moze jakie tam ma szanse na zabieg, bo u nas legalnie
      chyba juz jej go nie zrobia...
      pozdr
      magda
    • 15.03.05, 08:35
      ja nie rozumiem dlaczego wszyscy doradzaja dziewczynie do kiedy mozna zabic
      tego malucha, nikt na prawde nie wie czy to mozna leczyc??, przeciez ona o to
      tez pytala...
      zapytaj kasia na chorym dziecku o mozliwosci leczenia, bo wiem ze niektore wady
      mozna leczyc juz w lonie matki... albo jak piszesz tuz po urodzeniu..
      powodzenia
      trzymam kciuki za twoja kuzynke i jej maluszka

      --
      "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
      NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."

      lilypie.com/days/050617/4/25/1/+10/.png
    • 15.03.05, 08:37
      Bardzo jej współczuję i dziwi mnie, że dopiero pierwsze usg zrobiono w 19
      tygodniu. Po porostu ciemnogród (ale u nas jest to samo). W Polsce dopuszczalne
      jest przerwanie ciąży do momentu, aż płód ma szanse życia poza ogranizmem matki
      w przypadkach uszkodzeń płodu i różnych chorób genetycznych jak np. ZD. Wiem,
      bo mi sią to przytrafiło. Jest to okropne przeżycie, ale jak nie widzi się
      innego wyjście i dopuszcza przerwanie ciąży w takich przypadkach to uważam że
      jest to mniejsze zło niż urodzić tak chore dziecko na nasz chory świat gdzie
      matka z takim dzieciątkiem jest pozostawiona sama sobie i nikt jej nie pomoże.
      Jeśli okaże się możliwe leczenie tego to ja bym próbowała, ale jeśli nie ma
      szans to teraz jest to mniejsze zło. Trzeba zaznaczyć, że w tak zaawansowanej
      ciąży jest to po porostu wywołanie porodu co jest koszmarem. Czym dłużej trwa
      ciąża tym gorzej. Jest jesze jedna sprawa, że trzeba przejść całą batalię o
      możliwość przerwania, bo nie ważne że 2 lakarzy wyda zgodę na ten zabieg to
      jeszcze trzeba znaleźć szpital i lekarza, który się tego podejmie a ponoć każdy
      może odmówić. Powiedź kuzynce, że niech nie czeka tylko przyjeźdża. No i niech
      nie słucha lekarzy, którzy mówią, że teraz to musi donosić tą ciążę. To nie
      prawda. Znajdź w internecie ustawę o aborcji to przeczytasz, że to co mówię
      jest prawdą.
      Przepraszam dziewczyny na tym forum za takie wywody, ale musiałam dziewczynie
      pomóc. I przenieś się na inne forum, bo dziewczyny niektóre mogą nie zrozumieć
      takich decyzji jak są w ciąży i wszystko jest o.k. Dopiero świat się zmienia
      jak kogoś osobiście spotka takie nieszczeście. Powodzenia i mam nadzieję, że
      dzidzia nie będzie na tyle chora i da radę ją zoperować po porodzie
    • 17.03.05, 13:54
    • 17.03.05, 13:57
      na domiar zlego wlasnie sie dowiedzielismy z przeslanego wyniku USG ze dziecko
      oprocz rozszczepu kregoslupa ma wodoglowe sad
      Boze co ona ma rozbic? Co jej radzic? Czy to dziecko ma jakiekolwiek szanse na
      normalne zycie? Czy mozna jeszcze usunac ta ciaze i jesli tak to gdzie?
      W Irlandii ona jest sama, nie zna jezyka nie ma znajomosci, tu nie ma
      ubezpieczenia - choc to akurat najmniejszy proble - i tez nie bardzo wie gdzie
      sie udac.
      POMOZCIE jesli wiecie jak!!!
      Dzieki
      K.
      • 17.03.05, 14:08
        A czy kuzynka nie może wrócic i tutaj cos działac?Piszesz że nie ma
        ubezpieczenia,nie zna języka to niech przyjedzie i wspólnie cos ustalicie.
        • 17.03.05, 14:15
          nie jestem pewna czy w irlandii wogóle można usuwać ciążę o ile nie zagraża ona
          życiu kobiety, to bardzo ortodoksyjny kraj pod tym względem i jeszcze kilka lat
          temu aborcja na pewno była zakazana, większość mieszkanek tego kraju w tym celu
          udawała się do anglii...chyba że coś się zmieniło

          --
          nasze maleństwo smile
          src="lilypie.com/days/050729/2/0/1/+1"
      • 17.03.05, 14:16
        w irlandii przepisy sa chyba tak samo konserwatywne jak w polsce odnosnie
        zabiegu aborcji... wiesz, mozliwe tez ze tam dziecko ma wieksze szanse na
        leczenie niz tutaj w tym naszym "zapyziewie", moze tam sa lepsi specjalisci od
        podobnych problemow, musialaby znalezc na prawde dobrego lekarza i poprostu z
        nim porozmawiac jak czlowiek z czlowiekiem rozwazajac wszystkie za i przeciw...
        nie wiadomo czy lepiej jednak robic to w polsce gdzie wiadomo jak to jest czy
        tam gdzie jest teraz...
        no i jeszcze jedno, czy diagnoza zostala tak ot sobie postawiona przez jednego
        doktora i koniec czy ktos to weryfikowal, bo ludzie nawet lekarze tez czasem
        popelniaja bledy... na tym forum sama znalazlam dosc duzo postow na temat usg
        gdzie wychodzily cuda - obumarle ciaze itp do "wyczyszczenia" a potem rodzily
        sie z tego zdrowiutenkie dzieci...
        twoja kuzynka na pewno strasznie to przezywa, musicie ja otoczyc opieka i
        jakkolwiek by nie bylo wspierac emocjonalnie, bo to dla niej na pewno trudne
        niesamowicie...

        --
        "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
        NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."

        lilypie.com/days/050617/4/25/1/+10/.png
        • 17.03.05, 14:56

          W Irlandii aborcja jest nielegalna. Artykuł 40 konstytucji gwarantuje
          nienarodzonym prawo do życia. Irlandia to jedyny kraj UE, w którym aborcja
          pozostaje całkowicie zakazana i jest możliwa tylko w przypadku bezpośredniego
          zagrożenia życia matki.
          Z tego co wiem to u nas zabiegu dokonuje się do 12 tyg. ciąży, w przypadku
          bardzo poważnych wad płodu, zagrożenia życia matki i gwałtu.
          Ja bym na miejscu koleżanki robiła wszystko, żeby pomóc temu dziecku. Jeżeli
          jest w Irlandii legalnie i jest ubezpieczona to może tam są większe szanse,
          żeby coś zrobić. Przecież czasami operacji dokonuje się jeszcze jak dziecko
          jest w łonie matki. U nas są raczej znikome szanse na coś takiego, bo
          przeprowadzono w Polsce dopiero jedną taką operację. Współczuję jej z całego
          serca.

          --
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18774880&a=18774880
    • 17.03.05, 15:06
      ja mieszkam w Anglii i tutaj od kilku dni toczy sie dyskusja nt aborcji;
      wklejam ci link z dzisiejszej gazety:
      www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/health/healthmain.html?in_article_id=341734&in_page_id=1774
      tam jest wyszczegolniony limit czasowy w danym kraju; w Irlandii prawo zezwala
      na przeprowadzenie zabiegu tylko jesli wystepuje zagrozenie zycia matki, z tego
      co wiem, to lekarze zadko podejmuja taka decyzje; najbardziej liberalne prawo
      jest w Anglii (jesli chodzi o Europe); jest to straszne, ale mozna tu
      przeprowadzic zabieg 'na zyczenie' do 24 tyg ciazy! bez komentarza
      • 17.03.05, 15:20
        Dzieki bardzo,
        K.
        • 17.03.05, 16:04
          ostatnio dostałam zdjęcie dziecka, któremu operowano rozszczep kręgoslupa w 23
          tygodniu i to było właśnie w Irlandii. Kobieta potem donosiła ciążę i urodziła
          zdrowego chłopca. Może tam da się uratować malucha operując go w łonie matki?
          Kasia
    • 17.03.05, 16:24
      morzesz ja spotkac na marcowych watkach
      moze ona cos poradzi...
      to tragiczna historia..bardzo wspolczuje twojej kuzynce....
      • 17.03.05, 16:26
    • 18.03.05, 10:49
      W Polsce legalna aborcja dopuszczona jest do 12 tc. Moja koleżanka w 12 tc
      ciąży dowiedziała się na USG, że dziecko ma poważne wady (przepuklinę
      rdzeniową, niedorozwinięte rączki i nóżki, nie tak zbudowaną główkę). Na
      konsultację do innego lekarza poszła kilka dni później. Niestety dwóch lekarzy
      dało jej opis USG, ale żaden nie napisał, że jest wskazanie do usunięcia, gdyż
      wedle prawa i tak byłoby za późno (zrobił się 14 tc). Koleżanka brała leki na
      podtrzymanie ciąży, więc przerwała ich przyjmowanie. W ciągu 4 dni poroniła.
      To sprawa sumienia matki, ale wydaje mi się, że legalnie w przypadku Twojej
      koleżanki aborcji już nie dokona.
      • 18.03.05, 11:24
        Ja mam dziecko z rozszczepem kregosłupa i wodogłowiem - obecnie ma 3
        latka.NIGDY nie podjąęłabym decyzji o jego zabiciu - bo tak to trzeba nazwać -
        zabicie - tylko dlatego, że nie będzie nigdy pełnosprawny. Ale te dzieci w
        znakomitej większości przypadków rozwijają się normalnie, a ich problemem moga
        byc trudności w chodzeniu oraz dróg moczowych. Moje dziecko jest cudowne- juz
        zna wszystkie literki i liczy do dziesięciu! Ma doskonałą panmęc i jest
        strasznym gadułą, jest po prostu cudowny chociaż nigdy nie będzie chodził, a
        jeździł na wózku (akurat u niego rozszczep był duży)Najważniejsze to trafić na
        dobrych lekarzy. JUŻ ROBI się operacje tej choroby w Polsce w Bytomiu W łonie
        matki. Za granica np. w W.Brytanii operacje tego typu były juz wcześniej -
        fakt,że są bardzo poważne także dla matki. Ale są efekty!
        • 18.03.05, 11:29
          A w Polsce tych operacji jest MAŁO (wcale nie jedna!) gdyż nasi specjaliści od
          USG z reguły bardzo późno wykrywają te wady, albo nawet wcale - dopiero po
          porodzie szok!. Z reguły matki dowiaduja się na tyle późno, że na operacje w
          łonie jest już niestety ...za późno.
        • 18.03.05, 11:30
          no nareszcie jakis glos za tym zeby znalezc wyjscie w postaci leczenia...
          mamamilka trzymam kciuki za ciebie i twojego synka, fajnie ze sie dobrze macie,
          choc na pewno choroba jest dla was ciezarem, ja czekalam na taki optymistyczny
          glos jak twoj wlasnie w tym watku, ze ktos urodzil i jest z maluchem szczesliwy
          pomimo wszelkich przeciwnosci...
          a powiem wam jeszcze ze kiedy natura nie daje czegos w jednym miejscu to
          rekompensuje w drugim, np w postaci zdolnosci chocby artystycnzych takiego
          malucha...
          kasiu, moze to ze twoja kuzynka jest w irlandii wlasnie daje wieksze szanse
          temu dzieciaczkowi na leczenie...

          --
          "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
          NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."

          lilypie.com/days/050617/4/25/1/+10/.png
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.