Dodaj do ulubionych

pasy bespieczeństwa w samochodzie....

31.03.05, 19:07


Dzień dobry wszystkim...dziewczynki mam do was pytanie...jestem w 22 tygodniu
ciąży i mam kłopot....podczas jazdy strasznie mnie uwiera pas bespieczeństwa
w aucie,siedze na miejscu pasażera ale strasznie mi niedobrze.Czy muusze mieć
zapięty pas??ktoś mi powiedział,że wystarczy wozić ze sobą karte ciąży i
dowodzik osobisty .Czy to prawda??

Edytor zaawansowany
  • graszka-po 31.03.05, 19:10
    przedemną podróż...mam do pokonania sporo kilometrów...i nie wiem co robić;-[
  • elza78 31.03.05, 19:11
    jak juz widac to mozesz "olac" pasy, 22 tydzien juz w sumie brzuszek troche
    jest widoczny, chociaz to zalezy od osoby, w razie czego jak nie mozesz sie
    okazac "brzuchowym dowodem" policji to lepiej wozic karte ciazy...

    --
    "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
    NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."

    lilypie.com/days/050617/4/25/1/+10/.png
  • graszka-po 31.03.05, 19:18
    brzuszek widać już troche;-]no to czyli wożąc ze sobą karte ciąży i dowodzik
    osobisty nie musze się zapinać i cierpieć??
  • monique76 31.03.05, 20:46
    Przepisy pozwalaja Ci sie nie przypinac...
    Tylko pomysl sobie o tym, ze w razie wypadku jest baaardzo duza szansa ze
    wylecisz na asfalt przez przednia szybe... Chyba warto sie troche pomeczyc,
    nie?? Wiem, wiem... twoj kierowca bedzie jechal ostroznie, bedzie uwazal... ale
    glupcow nie sieja, sami sie rodza i niestety jezdza obok Ciebie po ulicachsad
    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
    gg1706696
  • mizinke 31.03.05, 20:51
    Mój ginekolog zaraz na początku ciąży NAKAZAŁ mi jazdę w pasach, mówiąc, że
    wie, że panie chętnie jeżdża bez, korzystając z tego, ze są w ciaży. Jeżeli
    masz poduszkę powietrzną, to NIE WOLNO ci jeździć bez pasów. Niedawno zgineła
    31 letnia dziewczyna przez to, że jechała bez pasów. W czasie zderzenia,
    otwierająca się poduszka powietrzna spowodowała uraz głowy i zgon.
    "Smutek jest tylko murem między dwoma ogrodami"
  • martaglowacka 31.03.05, 20:54
    Poduszka jest zespolona z pasami i w razie niezapiącia pasów poducha się nie
    otwiera (przynajmniej nie powinna jeśli poprawnie działa). Za to konsekwencje
    wypadku tragiczne bez pasów i poduszki.
    --
    src="lilypie.com/days/050602/1/0/1/+1"
    alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a>
  • martaglowacka 31.03.05, 20:53
    Dla Policji wystarczy, ale w razie wypadku lepiej mieć uwierające pasy niż nie
    przeżyć.
    Jak dla mnie ten przepis o niezapinaniu pasów w ciąży to jakaś straszna głupota.

    --
    src="lilypie.com/days/050602/1/0/1/+1"
    alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a>
  • graszka-po 31.03.05, 21:10
    dziewczynki to nie to,że ja chce bez pasów jeżdzić...tylko jade jako pasażer i
    jedziemy w jedną stronę 600 km...w niekturych momętach poprostu dolna częśc
    pasa mnie strasznioe uwiera...i ogólnie troche mi teraz głuoio ,że spytałam bo
    nie chciałam robić z siebie wygodnej panny ...;-[
  • aagulek 31.03.05, 21:34
    witam, nie ma dobrego wyjscia z sytuacji-to cytat z meza, ja jestem w 27tc i od
    okolo 23tc, ale brzuszek mam naprawde pokazny, rozmawialam z gina i zwyczajnie
    powiedziala ze jesli pas podczas hamowania sie mocno zacisnie to moze sie
    odkleic lozysko, trudny wybor, ale ja z oporem w koncu zaczelam jezdzic bez,
    glupio sie czuje, wrecz nie czulam sie bezpiecznie, juz jest lepiej, sama
    jezdze do pracy..miejsca od kierownicy mam okolo 5cm i wiem ze juz dlugo nie
    pojezdze przynajmniej jako kierowca..pozdrawiam,Agnieszka
    --
    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20704;0/st/20050703/dt/7/k/2273/preg.png
  • azymut17 31.03.05, 22:47
    Trudna decyzja... Ja jednak na Twoim miejscu bałabym się odpinać pasy nawet na
    chwilę dla poluzowania (przemawia może do mnie teledysk zespołu
    Coldplay "Scientist" - dziewczyna też na chwilę odpięła pasy, by zdjąć
    sweterek...)
    Najlepiej będzie, jeśli co jakiś czas (np. co godzinę) podczas tej podróży
    samochód będzie się zatrzymywał (np. na stacji benzynowej), a Ty sobie
    wyjdziesz i pochodzisz . Może zapobiegniesz w ten sposób skurczom łydek?? Ja
    obecnie (24 tc) mam z tym duży problem i nie mogę długo siedzieć.

    Życzę bezpiecznej podróży smile
    Ania i Krysia (24 tc)
  • jakw 01.04.05, 09:24

    > Może zapobiegniesz w ten sposób skurczom łydek?? Ja
    > obecnie (24 tc) mam z tym duży problem i nie mogę długo siedzieć.
    Na skurcze łydek to mi lekarz zalecił aspargin (czyli magnez i potas) przez
    tydzień...
  • mifka 31.03.05, 23:15
    uwazam, ze to wazne aby miec pas zapiety. dolna czesc pasa wsadz nisko pod
    brzuch i zrob sobie miekka ochronke dookola niego. ja z powodzeniem uzywalam
    ochraniaczy zdjetych z fotelika samochodowego dla starszych dzieci. mozesz tez
    sprobowac odchylic nieco oparcie do tylu. kazda z nas zbudowana jest inaczej
    ale moze rady troche uprzyjemnia ci podroz.
    bezpiecznej i przyjemnej podrozy.
  • isia_50 01.04.05, 08:52
    Mimo uciążliwości związanych z brzuszkiem zapinam pasy. Mój wujek miał wypadek
    jako pasażer przy prędkości 20-30 km/h, właśnie wsiadł do Poloneza i zapinał
    pasy, a prowadzący ruszał, tylko że nie zauważył, że przed nim stojący żuk stoi
    a nie jedzie i wjechał w niego. Prędkość była minimalna, a mój wujek bez pasów
    miał: połamane żebra, przebite płuco, połamane kości szczęki, "tylko" uderzył w
    deskę rozdzielczą. Przez rok leżał w szpitalu.
    Wypadki zawsze zdarzają się nagle i nikt nie jest w stanie ich przewidzieć.
  • graszka-po 01.04.05, 09:25
    nie mam zamiaru cała podróż jechać w odpiętych pasach ale momętami może
    odepnę...wiem z jakimi skutkami można się liczyć....ale juz mi sie nie bardzo
    chce rozpisywać na ten temat...piszecie ciągle podając wypadki samochodowe i
    opisując jak ludzie w nich giną...;-[to smutne a ja nie chcę się
    smucić...Szczerze mówiąc wolę się nie rozpisywać o wypadkach...przeszło 4 lata
    temu mój mąż miał wypadek i niestety zginoł jako pasażer przytym osieracajśc
    0,5 rocznego synka...ok koniec tego tematu...nie wolno się smucić....
  • jakw 01.04.05, 09:35
    graszka-po napisała:

    > nie mam zamiaru cała podróż jechać w odpiętych pasach ale momętami może
    > odepnę...
    To może wtedy zróbcie po prostu przerwę w jeździe...
  • elza78 01.04.05, 09:37
    graszka, z tymi pasami to jest tak, ze ciezarne moga ich nie zapinac z powodu
    tego, ze czasem zdarza sie kierowcy np gwaltownie zahamowac - tobie nic sie
    wtedy nie stanie, natomiast maluchowi moze taki uciskajacy pas zrobic duza
    krzywde przy wlasnie takim niby zwyczajnym manewrze - wystarczy ze ktos przed
    wami mocniej zahamuje... lepiej jechac sobie spokojniej 70 km/h bez pasow niz z
    pasami w ciazy to mniejsze ryzyko dla dzidzi...

    --
    "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
    NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."

    lilypie.com/days/050617/4/25/1/+10/.png
  • jakw 02.04.05, 07:26
    elza78 napisała:

    > graszka, z tymi pasami to jest tak, ze ciezarne moga ich nie zapinac z powodu
    > tego, ze czasem zdarza sie kierowcy np gwaltownie zahamowac - tobie nic sie
    > wtedy nie stanie, natomiast maluchowi moze taki uciskajacy pas zrobic duza
    > krzywde przy wlasnie takim niby zwyczajnym manewrze - wystarczy ze ktos przed
    > wami mocniej zahamuje... lepiej jechac sobie spokojniej 70 km/h bez pasow niz z
    >
    > pasami w ciazy to mniejsze ryzyko dla dzidzi...
    >

    Mój mąż wbił się kiedyś z prędkością 40 km/h w bok samochodu, który raczył
    skręcać z prawego pasa w lewo. Bez pasów to pewnie miałby przynajmniej spotkanie
    z izbą przyjęć jakiegoś szpitala. W ciąży ten pas trzeba troszkę inaczej
    założyć, żeby nie był na brzuchu. Jeżdzę 2-gą ciążę w pasach i wszyscy miewają
    się dobrze. A spokojna jazda 70km/h na pewno nie zabezpiecza przed poważnym
    wypadkiem.
  • jakw 01.04.05, 09:34
    Spróbuj dolną część pasa pod brzuchem, a drugą na brzuchem. Oczywiście możesz
    dodatkowo czymś wyłożyć. Możesz też pokombinować z lekkim odchyleniem fotela .
    Zadbaj też o to, żebyś miała sporo miejsca na nogi. Konieczne są też dość częste
    przerwy na rozprostowanie kości (zwłaszcza jak Cię zaczyna uwierać "w niektórych
    momentach) - co 1-1.5 h .
    Na pocieszenie: w 26-27 tyg zrobiłam jako pasażer 2*400 km w 1 stronę na tylnym
    siedzeniu z jękami typu: "A daleko jeszcze?" co 20 km i pomysłami kierowcy "A
    może pojedziemy tym nowym mostem" (most był, tylko droga do niego nader dziurawa
    sad() i miewamy się dobrze (ale muszę przyznać, że byłam trochę zmęczona).
    Oczywiście byłam zapięta pasem.
  • graszka-po 01.04.05, 09:38
    pujde za waszymi radami kochane dziewczynki;-]postaram się siedzenie troche
    wyregulować;-]oczywiście postoje też będą;-]najwyżej dłuższa będzie podróż;-]
  • graszka-po 01.04.05, 09:41
    a jeśli będzie mnie maleństwo mocno kopać i wywoła lekkie mdłości przez to<co
    często się zdarza >to na chwilkę odepnę pas...ale tylko na troszke;-]
  • ikw1 01.04.05, 14:01
    ja jezdze do tesciów 500km w jedną stronę i sorry taka głupota jak jezdzenie
    bez pasów nawet do głowy mi nie przyszła a jestem w 26 tc i mam spory brzuch.
    Oczywiscie mozna wierzyc ze sie nie bedzie miało wypadku ale to naiwność rzadko
    kiedy wypadek zależy tylko od jednego uczestnika kraksy a regułą jest ze nikt
    nie chce takowego spowodować. Fakt w ciązy jezdzi sie niewygodnie; trzeba po
    prostu robic postój co godzinke i rozruszać sie troszeczkę.
    JAK MAMUSIA NIE PRZEZYJE TO DZIECKO NIE MA SZANS.!!!
  • m.gc 01.04.05, 14:53
    Mądrości na temat pasów bezpieczeństwa biorą się ze statystyk - można po prostu
    policzyć, że zapinanie pasów OGÓLNIE zmniejsza ilość smiertelnych wypadków. Ale
    są tez wypadki śmiertelne Z POWODU zapiętych pasów, tylko jest ich znacznie
    mniej. A czy ktoś zna statystyki dotyczące problemów związanych z zapinaniem
    pasów przez kobiety w ciąży? Może stąd własnie wziął się przepis drogowy...
  • niepytana 02.04.05, 03:22
    www.utah.edu/unews/releases/03/jul/seatbelt.html

    W stanie Utah robili badania statystyczne. Kobiety w ciazy po wypadkach.
    Kobiety z zapietymi pasami mialy 3 razy mniej - smierc plodu i 2 razy mniej -
    mocne krwawienie. W tym linku wlasnie pisze o tym ze wiele kobiet jest
    nieswiadomych lub niedoinformowanych odnosnie zapinania pasow w ciazy, ale
    jednak statystyki mowia same za siebie. Badania byly przeprowadzone miedzy 92 a
    99 rokiem na prawie 9000 kobiet w ciazy.
    Jeszcze jedna wazna sprawa to lozysko. Zagrozenie odklejenia sie lozyska
    istnieje tylko gdy kobieta ma pas na wysokosci brzucha. Nie ma takiego ryzyka
    jezeli pas jest ubrany umiejetnie, tzn. dolna czesc nisko pod brzuchem prawie
    na udach a gorna czesc przechodzi symetrycznie miedzy piersiami.
    Zapominanie, strach przed zranieniem dziecka czy niewygoda to w tym artykule
    najczestsze powody nieubierania pasow. W Polsce jezdzi sie po bardzo zlych
    drogach zbyt duza na te drogi szybkoscia. Nawet jesli bedziecie jechaly 30km/h
    nie wiecie czy ktos z naprzeciwka akurat nie nadjedzie 100km/h. Moze akurat w
    momencie w ktorym Wy sobie zrobicie 'przerwe od pasa'. A teraz wyobrazcie sobie
    sytuacje ze Wy jakos przezyjecie ale malenstwo nie. Chyba nie jest az tak
    niewygodnie. Pozdrawiam i zycze szerokiej drogi.
  • wiktoria1993 17.02.19, 17:05
    Jestem w ciąży i mam problemy z pasem. Co mam zrobić?
  • niut80 19.02.19, 09:48
    Na allegro są takie adaptery, zakładane na siedzisko fotela. Mają wmontowany haczyk, który dolną część pasa prowadzi po udach. Drogie to, ok 150 zł, ale dziewczyny odsprzedają używane egzemplarze taniej.
  • niut80 19.02.19, 09:49
    insafe się to nazywa.
  • stwory_z_mchu 19.02.19, 17:36
    Ja mam adapter (akurat materiałowy besafe, jeszcze z poprzedniej ciąży, ale większość działa tak samo) do pasów dla kobiet w ciąży i bardzo polecam - nie dość, ze komfort jazdy jest o wiele lepszy, bo pas się nie wbija w brzuch i nie naciska na nic to jeszcze w przypadku wypadku ryzyko, że coś sie stanie Tobie albo dziecku jest o wiele mniejsze niż w przypadku, kiedy nie zapinasz w ogóle pasów.

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • kinkinga 24.02.19, 09:14
    Potwierdzam, czułam już przy małym brzuchu potworny dyskomfort podczas jazdy z zapietym pasem(drogę na urlop w 3 miesiącu przeplakalam i postoje niewiele tu pomogły), adapter kupiłam używany na olx (besafe), śmieszny kawałek szmatki, ale do teraz (39tc) jeżdżę jako kierowca i jako pasażer bez problemu zapinając pady. Dlatego bardzo polecam takie rozwiązanie.
  • cesarz.owa 12.03.19, 13:14
    No właśnie, co za problem kupić adapter do pasów bezpieczeństwa. Wydajecie na pewno sporo na ginekologa, badania, kremy na rozstępy. To tym bardziej można zainwestować w adapter. Niezapinanie pasów to narażanie się na wielkie niebezpieczeństwo! A z kolei zapięty dolny pas w razie wypadku uszkodzić dziecko! Nie warto oszczędzać na bezpieczeństwie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.