Dodaj do ulubionych

czy każda z was idzie do szkoły rodzenia

12.04.05, 09:29
Edytor zaawansowany
  • pimpek_sadelko 12.04.05, 09:30
    ja nie ide.
    --
    moje szczescie
  • szept_ciszy 12.04.05, 09:34
    nie stać mnie, nawet jakby to bym nie poszła.

    --
    A może to co się dzieje, jest tylko złym snem i zaraz się obudzę?
  • uszatkowa 12.04.05, 10:15
    nie idziesz bo nie możesz, czy uważasz że jest zbędna
  • kajka76 12.04.05, 10:29
    tez nie chodze uwazam ze generalnie jest zbedna.mam kila kolezanek ,ktore nie
    chodzily i doskonale sobie radza. jest polozna srodowiskowa ,ktora w razie
    pytan pomoze i polozna w szpitalu tez.
  • szept_ciszy 12.04.05, 10:42
    także uważam że jest zbędna

    --
    A może to co się dzieje, jest tylko złym snem i zaraz się obudzę?
  • zabiska 12.04.05, 10:46
    Ja chcialabym isc z dwoch powodow.
    1. Jestem od grudnia w domu, malo wychodze i juz do glowy dostaje. CHCE DO
    LUDZI !!! Hihihi.
    2. Malo sie ruszam. Chcialabym z kims pocwiczyc, bo sama nie mam ochoty.
    Pojde oczywiscie pod warunkiem, ze wyrobie sie z kasa.
    --
    Moja dzidziunia
    lilypie.com/days/050824/4/25/1/+10
  • asiula.b 12.04.05, 10:51
    Ja nie idę. Mój lekarz powiedział, że jak ktoś chce i ma czas to może sobie
    pochodzić to poogląda filmy z porodów itp smile więc sobie daruję
    --
    patrz, jaki jestem duży
  • delta.x 12.04.05, 10:55
    Ja w pierwszej ciąży nie chodziłam i teraz tym bardziej nie zamierzam, uważam,
    że jest to strata czasu i pieniędzy. Poradziłam sobie przy porodzie oraz z
    opieką nad noworodkiem i nie czułam, żeby mi brakowało jakiejś wiedzy wink
    Myślę, że wystarczy zaopatrzyć się w jakąś dobrą książkę, a położna jeszcze w
    szpitalu wszystkiego nauczy.
  • koma77 12.04.05, 10:58
    Ja nie idę ale ginekolog tak mnie uporczywie namawia ze az zaczęłam podejrzewac
    ze mu coś odpalają za każdą zwerbowaną smile
    --
    lilypie.com/days/050812/1/0/1/+2
  • monika701 12.04.05, 11:13
    A ja najprawdopodobniej nie pojde ale chyba bym chciala. Po to zeby nauczyc sie
    co sie ze mna dzieje i jak na to reagowac i oswoic z przezyciem. Dodam, ze
    kiedy juz rodzilam bez zadnego przygotowania i to byl szok a dowiaduje sie co
    sie ze mna dzialo dopiero teraz kiedy czytam ksiazki, ktorych wtedy nie bylo
    (albo ja ich nie mialam). A nie moge isc bo mieszkam za granica i nie znam
    tutejszego jezyka.
  • bloodykisses 12.04.05, 11:29
    ja nie idę. Uważam, że szkoła rodzenia jest mi całkowicie zbędna. Wiem co mnie
    czeka, nie boję się, jestem pozytywnie nastawiona, wiem, ze mogę liczyć na
    położne w szpitalu. Kasę na szkołę rodzenia wolę przeznaczyć na jakieś ubranka
    dla mojego maluszka... A poza tym nie bawi mnie malowanie brzuszków w
    towarzystwie...
  • kicia031 12.04.05, 11:31
    Ja chodzilam do szkoly rodzenia i przed pierwszym porodem i chodze także teraz –
    mój starszy synek urodzil się 12 lat temu i wiele się od tego czasu zmienilo i
    w szpitalach i w praktyce położniczej. Czy to jest niezbędne – nie wiem, ale
    mysle, ze bardoz pomocne. Oczywiście gdybym miala problemy finasowe i stala
    przed wyborem, czy wyprawka czy szkola, to bym pewnie sobie darowala, ale na
    szczescie choc nie jest rozowo, to tak zle nie jest.
    Co mi daje szkola rodzenia – przede wszystkim cwiczenia oddechowe, ktore wbrew
    pozorom nie sa latwe. Sorry, ale obserwując dziewczyny w szkole, które robia to
    po raz pierwszy i pamiętając swoje doświadczenia, kiedy się tego uczylam przed
    pierwszym porodem, nie jestem w stanie uwierzyc, ze ktos jest w stanie opanowac
    ten sposób oddychania podczas porodu, kiedy tyle innych czynnikow was
    rozprasza. A oddychanie matki przy porodzie ma wielkie znaczenia dla zdrowia
    dziecka – mikrouszkodzneia mozgu związane z niedotlenieniem w okresie
    okołoporodowym maja wpływ na sprawność intelektualna i motoryczna dziecka w
    calym jego zyciu. Wiem, ze niektórzy zaraz napisza, ze one się nie uczyly w
    szkole, a z ich dziecmi wszystko jest OK – i to super, ale tak naprawde nigdy
    nie będziecie wiedziec, o ile lepiej mogloby być, gdybyście się należycie
    przygotowaly do porodu.
    Dla mnie szkola rodzenia to wielka inwestycja w zdrowie i przyszłość mojego
    dziecka i nie wyobrażam sobie, bym mogla z niej zrezygnowac. Rozne rzeczy mogą
    się wydarzyc i ja chce mieć czyste sumienie, ze zrobiłam wszystko co mogłam dla
    zdrowia i dobra mojego dziecka, nie chce potem walczyc z poczuciem winy, ze cos
    zaniedbałam w tym tak waznym dla mojego Groszka okresie.
    Powodzenia
    Kicia
  • hanna100 12.04.05, 13:45
    ja raczej też nie pójdę. mieszkam w małym miasteczku i wiem, ze dawniej była u
    nas szkoła,ale czy nadal jest to nie mam pojęcia.z jednej strony,to chętnie bym
    pochodziła,ale jak wszyscy - zależy od stanu portwela.
  • martyna122 12.04.05, 13:52
    Ja byłam już na pierwszym spotkaniu. Mam szczęście, że szkoła rodzenia jest
    zupełnie bezpłatnie. Gdybym miała zapłacić kilkaset złotych to pewnie bym się
    zastanawiała. Wrażenia dość pozytywne.
  • kapoosta 12.04.05, 13:49
    A ja chodziłam i jestem bardzo zadowolona, choć podobnie jak wam wydawało mi
    się, że to zbędne bo wszystko wiem. Gorąco polecam i nie zwalajcie wszystkiego
    na brak kasy, bo są też szkoły niepłatne, choć być może tylko w większych
    miastach.
  • mama-in-spe 12.04.05, 14:05
    Nie. Byłam, i uciekłam po pierwszym spotkaniu - same banały, inni rodzice
    totalnie NIC nie wiedzą (nie rozumiem, jak kobieta może być 7 miesięcy w ciązy
    i kompletnie się zainteresować, co się z nią dzieje, dla mnie to jakaś
    paranoja). Moja szkoła była akurat płatna i do słono - ale i tak do dupy.
    --
    src="lilypie.com/days/050612/0/0/0/+1"
    alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a>
  • dixi 12.04.05, 14:15
    ja ide, jezeli chodzi o finanse to "moja" szkola rodzenia jest bezplatna i tak
    sie sklada ze jedyna w moim miescie, wiec wyboru nie mam smile)
    ide z dwoch powodow: potrenowac pod fachowym okiem przed porodem i uzyskac
    troche wskazowek jak sie opiekowac maluszkiem, ksiazki owszem tez czytam ale
    teoria jednak slabo przemawia, to tak jak przykladowo z wykonywaniem cwiczen
    aerobiku na podstawie opisu w ksiazce i na zajeciach pod okiem instruktora;
    mysle ze szkola rodzenia na pewno nie zaszkodzi, i chocby dlatego warto;
    --
    "świat się nam przygląda i nie życzy źle,
    a jeśli jest inaczej to świat mam cały gdzieś..."
  • sasza71 12.04.05, 14:06
    przed 10cioma laty nie bylam,teraz mam ochote lepiej przygotowac sie do
    porodu.Jezeli mozecie,powiedzcie mi jakiego rzedu jest to wydatek,przez jaki
    okres czasu trwaja zajecia?i jak to jest z obecnoscia ojca dziecka na zajeciach-
    chcemy rodzic razem,mysle ze dobrze by mu to zrobilowink)).
    sasza
    --
    [lilypie.com/days/050908/0/0/1/+1/.png
  • kasia_wp 12.04.05, 14:28
    Mój synek ma 3 latka, czekamy na drugą dzidzię. Chodziłam do szkoły rodzenia i
    było super, zwłaszcza nauka parcia i przygotowanie do porodu. W szpitalu od
    razu pytali czy chodziliśmy na zajęcia bo dobrze współpracowałam i Adas urodził
    się w 2 skurczu. Teraz nie wybieram się, ale chciałabym znaleźć ćwiczenia dla
    ciężarnych, a jeszcze nie znalazłam ( Wrocław)
  • patrywi 12.04.05, 14:30
    Na poczatku mielismy chodzic do zwyklej szkoly, ale doszlismy do wniosku ze
    szkola przyjdzie do nas, ze wzgledu na intensywna prace meza. Poza tym, nie ma
    to jak indywidualny kontakt z polozna, ktora to poswieci swoja uwage tylko nam.
    Mam nadzieje ze takie spotkania (ma byc ich 5) okaza sie pozyteczne i dla mnie
    i dla meza, ktory stwierdzil ze chce rodzic ze mna. Poczuje sie pewniejsza tym
    bardziej, ze bedzie do nas przychodzic polozna z ktora najprawdopodobniej bede
    rodzic.


    --
    lilypie.com/days/050811/0/0/1/+1
  • kamea78 12.04.05, 14:31
    Ja nie idę - muszę dużo leżeć, poza tym nie stać mnie - problemy z wypłatą
    zasiłku. Pomoze mi położna szpitalna i środowiskowa oraz co chyba będzie
    nieuniknione - MOJA "UKOCHANA" TEŚCIOWA. Albo mamuśkę ściągnę niech sobie
    pooddycha od małomiasteczkowej atmosfery, przy okazji mi co nieco pokaże.
    Teściówa wtedy zjedzie z tonu. hi hi hi

    Moje dzidzi.

    lilypie.com/days/050803/4/25/0/+1
  • agi1033 12.04.05, 15:33
    są w Warszawie bezpłatne szkoły rodzenia - może ktos chodził do takiej?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.