Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

pijecie coca-cole w ciazy? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • No wlasnie jak to u Was jest, bo ja niestety popijam..
    A
    • Ja piję bo mam straszną ochotę, zamiast codziennej kawki na którą z kolei nie
      mogę patrzeć a organizm domaga się odrobiny kofeiny. Pzdr.
      • ja pije nie tylko cole ale także inne napoje gazowane, oststnio może troszkę
        ograniczyłam bo mam po tym ogromną zgagę ale tak jest wszysko ok, więc myślę że
        nie ma się co martwić


        punia z 24,5 tygodniową istotką miłości
    • Nie mogłam sobie odmówić na poczatku ciąży, piłam spore ilości. Teraz jednak
      nie zdarza mi się, ale to tylko ze względu na kiepską morfologię. Oczywiście
      chodzi tu o działanie kofeiny.
      • Ja troszke też popijam colki ,ale staram sie jej unikać bo mój mały po niej ma
        kolke i skacze strasznie.Pozdrawiam 29 tydz.
      • hej, czy kofeina ma negatywny wpływ na morfologię? ja właśnie mam bardzo
        kiepskie i nadal się pogarszają. Niestety popijam pepsi i nic nie wiedziałam o
        takim wpływie. Pomóżcie!
        • Nie wiem co masz na mysli piszac, ze masz zla morfologie, ale kofeina na pewno nie jest wskazana przy niskim zelazie, poniewaz ogranicza jego wchlanianie przez organizm. Dotyczy to rowniez niestety herbaty. NAjlepszy do popjania sniadania jest sok pomaranczowy (kanapki na CIEMNYM ZIARNISTYM chlebie).
        • pepsi nie ma wplywu ale ma wplyw ciaza i zwiekszenie objetosci krwi... tudziez
          spadek zelaza...
          ktore tak czy siak jest trudno wchlanialne...
          --
          "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
          NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
          Michalek (17.06.2005)
          • ponoc wchanialnosc zelaza z pokarmu znacznie wzrasta u kobiet w ciazy - organizm sam sie reguluje - co nie oznacza ze kobiety ze slabymi wynikami zelaza maja zaprzestac lykanie tabletek.
            • w ciazy do pewnego stopnia niedokrwistosc jest stanem normalnym, to tak
              zwana "niedokrwistosc wzgledna" nad ktora nie nalezy panikowac jezeli nasz gin
              tego nie robi...
              zelazo z preparatow witaminowych jest takze ciezko wchlanialne, zwlaszcza przy
              problemach zoladkowych w 1 trymestrze...
              dlatego zaleca sie picie wstretnego soku z burakow i innych takich tam...
              w kazdym razie pepsi ma tu maly wplyw..

              --
              "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
              NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
              Michalek (17.06.2005)
              • pisze to co u mnie lekarze i prasa donosi. Ze niedokrwistosc w zaawansowanej ciazy jest norma to wiem, ale ja pisze o zawartosci zelaza. ( anemia to zdaje sie rowniez niska hemoglobina?) U mnie zelazo wynosilo jedynie 4 ( gdzie u niektorych kobiet moze ono wynosic i 80 ) na samym poczatku ciazy i dostalam przepisane zelazo. Niestey zle sie po nim czuje (mdlosci, bole jelit) wiec ograniczam przyjmowanie tabletek i probuje nadrabiac dieta - sporo na ten temat szukalam i wszedzie bylo napisane aby nie laczyc herbaty i kawy z posilkiem - jak napislam najlepszy jest do popijania sok pomaranczowy - mozna sobie herbatke wypic z 30 min po jedzeniu - i tyle.

                KObietom z duzymi zapasami zelaza przed ciaza popijanie coli nie spowoduje zachwiania jego rownowagi, ale a przypadku takich kobiet co ja, dla ktorych kazdy mg jest istotny, cole odradza sie i tyle. smile

                ps. a o soku z burakow nie slyszalam, tutaj tego nie ma. Ile ma on tego zelaza??
                • zalecaja czasem nawet sami lekarze picie wlasnie soku surowego z buraka (jest
                  obrzydliwy a fe) ale ponoc zawiera duzo zelaza, albo robienie tak
                  zwanego "zakwasu na barszcz" tak jak na wigilie sie robi i taki barszczyk sie
                  pije tez.. smile, pietruszke tez mozna dodawac np do ziemniakow (posypywac)
                  siekana (natke)...
                  z domowych mi znanych sposobow to chyba wszystko
                  wiem jedynie ze bardzo ciezko nadrobic niedobory tego pierwiastka ze wzgledu na
                  to ze ogolem nawet z preparatow w tabletkach ciezko sie wchlania..

                  przepisuja tez czasem zastrzyki lekarze z zelaza przy duzych niedoborach

                  --
                  "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
                  NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
                  Michalek (17.06.2005)
                  • o pietruszcze wiem, ale jak sprawdzalam w tabelach to az tak duzo zelaza nie zawiera. Wszelkiego rodzaju ziarna maja sporo oraz nasiona slonecznika, jagniecina, sardynki w sosie pomidorowym,suszone owoce no i pasztet itd. . Mam gdzies cala liste tych produktow.
                    Wiem, ze mimo diety jestem skazana na branie tego zelaza, dostalam od lekarza nazwe nowego preparatu, ktory niby powinien byc duzo lagodniejszy dla zoladka, w kapsulkach ktore dopiero otwieraja sie jakos pozniej, tyle ze onn sporo kosztuje. Wiec na razie mecze ten dawny preparat - zamiast dwoch tabletek to biore jedna dziennie.
                    NA ulotce ktora dostalam od lekarza jest napisane, ze kobieta w ciazy traci ok 850 mg zelaza w przeciagu calej ciazy. Wiec jak lykam raz dziennie 100 mg , z czego wchlonie sie moze polowa (?? jaka jest wchanialnosc, ktos wie??) to jakos powinno pojsc smile POnoc organizm zawsze wygrzebie te zelazo dla dziecka, tabletki zaleca sie przede wszystkim z mysla o kobiecie, o jej zmeczeniu, o przygotowaniu sie do duzej utraty krwi przy porodzie itd.
                    • no tak, z tymi tabletami jest ze nie wiadomo ile dostanie sie do organizmu tego
                      zelaza... co do pietruszki, to ona zawiera oprocz zelaza zwiazek podobny do
                      hemu ktory jest przydatny do tego aby organizm produkowal hemoglobine, wiec
                      warto ja jesc smile
                      teraz bedzie duzo warzyw i owocow wiec mozna nadrobic braki zelazowe jeszcze
                      dodatkowo nimi smile

                      --
                      "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
                      NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
                      Michalek (17.06.2005)
                      • pisalam o tej zlej tolerancji zelaza. kurna przekonalam sie jak zla ona jest.
                        Wczoraj po raz pierwszy w mojej prawie 13 tyg ciazy wymiotowalam. Akurat 2
                        godziny po polknieiu zelaza. Najpierw dostalam silnego bolu zoladka a potem
                        musialam biec do toalety sad Jakis zwiazek?

                        dzisiaj wybieram sie do apteki bo cos duzo lagodniejszego

                        pozdrawiam
    • Czasami(sporadycznie) zdarza mi się popić pepsi lub coca-colę.
    • Niestety piję....... Ale staram się ograniczaćsmile Dziś kupiłam sobie cherry-coke!
      Ale wcale nie piję kawy. Przez całą ciążę wypiłam może 5 kaw i to właściwie były
      "siki"...sorki za wyrażenie ale rozpuszczalna pół na pół z mleczkiemsad tfu!
      tfu!Żeby nie wypłukać magnezu zagryzam kostką czakolady lub jakimś batonemsmile


      Pozdrawiamy Ania i Antoś-wiercipięta 28t5d
      • pije cole chociaz staram sie ograniczac, ale musze powiedziec ze w zasadzie
        jest to jedyny przyswajalny przez moj organim napoj. Soki, wode mineralna moj
        organizm odrzuca, pozostała mi do picia tylko cola i ice tea liptona. Mam
        wyrzuty sumienia ale co mam zrobic nie pic nic?
        --
        Nasza Dzidzia !!!
    • A co jest gorszego w coca-coli czy pepsi niz w innych swinstwach jak oranzada,
      sprite, pseudo soki z proszku... Nie rozumiem co to za panika z ta cola. Ja
      oprocz wody pije tylko diet coke, czy cola light bo mam cukrzyce a w niej nie
      ma cukru i moge pic do woli. Staralam sie kupowac bez kofeiny rozne sody bez
      cukru, ale my czesto jemy poza domem i tam nie ma az takiego wyboru. Jak soda
      bez cukru to tylko cola.
      Moja mama pila pepsi w ciazy ze mna litrami. Nie wiem co jest takiego
      strasznego w coli czego nie ma w innych dziadowiznach.
    • ja popijam cocacolke i czasem 7up ale nie czesto pozdrawiam asia i 29 tyg
      brzusio
      • Oj, ja popijam - szklaneczke dziennie. Myślę sobie, że pomaga mi to na niskie
        ciśnienie i ...mdłości smile Szkoda może że ma tyle cukru, ale cola light jest
        niepolecana. Pozdrawiam,
        Ania

        Oliwka (prawie 3 latka)
        Dzidziuś ( 14 tydzień)

        • oj ja to piłam baaaardzo dużo, teraz zrobiłam sobie ograniczenie ze w weekend
          moge pić a w tygodnu sie ograniczam. Ale ja po prostu nie umiem bez niej zyc i
          tyle. Ale nic mi po niej nie jest nie mam zgagi więc chyba nie jest tak źle.
      • Ja też popijałam, ale przestałam jak zrobiłam badanie moczu i wyszedł mi wysoki
        poziom fosforanów. A co jeszcze niezdrowego jecie. Ja np. zajadałam się zupkami
        chińskimi, potem chipsami, a teraz mogłabym jeść ciągle słodycze od lodów po
        batony.
        • sylwestrator napisała:

          > Ja też popijałam, ale przestałam jak zrobiłam badanie moczu i wyszedł mi wysoki
          >
          > poziom fosforanów.
          Coli itp nie piję od dawna, a ostatnio i tak mi wyskoczyły w moczu jakieś
          fosforany...
    • Ja też popijałam ale pepsi, ginekolog powiedział, że można popijać, tylko żeby
      ten napój nie był głównym napojem kobiety ciężarnej. Mały jest zdrowy i jak do
      teraz spokojny, także odpada teoria, że będzie nadpobudliwy (dodam, że piłam
      też w ciąży codziennie 2 kawy z dużą ilością mleka)odpada. Wszystko jest w
      porządku.
      pozdrawiam
      Monia
    • Póki co grzeszę. Zimna cola light z puszki, dobrze gazowana. Innej nie tykam.
      Puszka dziennie mnie zaspokaja
    • Hej dziewczyny,

      Nie chcę żeby to brzmiało jak wymądrzanie się, ale przyznam, że jestem szczerze
      zadziwiona, ze tyle z Was spokojnie pije colę i tego typu napoje. Bo akurat w
      coli jest naprawdę dużo więcej świństw niż w innych napojach. I nie chodzi tu o
      jakieś panikowanie, ale po prostu po co wlewać w siebie coś, co nie ma żadnej
      wartości odżywczej, a wręcz wypłukuje z organizmu pożyteczne substancje? Kwas
      fosforowy, masa cukru albo syntetyczne słodziki plus wyciąg z coli... Czy to
      warto dla smaku?
      Mam nadzieję, że nie zaatakujecie mnie tu z całej siły, ale śmieszą mnie
      wypowiedzi, że ktoś pił lub w ogóle robił coś i jakoś nic się nie stało! A co
      niby dziecko w brzuchu miało Wam maila wysłać, że nie chce coca-coli?... smilesmilesmile
      Albo że jakoś urodziło się zdrowe mimo wszystko? To wcale nie dowód na to że
      cola jest OK.
      A tak na marginesie colo-miłośniczki - witaminki bierzecie? A po co? Przecież
      to nie ma znaczenia co się łyka...
      No ale oczywiście forum jest do wymiany opinii, więc szanuję Wasze.
      Pozdrawiam wszystkie ciężarówki smile

      Ch. + 20 tygodniowe Maleństwo
      • Dobrze "mówisz". Cola i wszystkie słodzone napoje gazowane to nic innego jak
        woda, cukier, dwutlenek węgla, kofeina lub aromaty i barwniki. Kofeina w
        napojach typu cola/pepsi nie jest wskazana (gdzieś nawet czytałam, że 2
        filiżanki mocnej kawy dziennie mogą grozić poronieniem). Niezdrowe, tuczące,
        powodują wzdęcia i tyle. Najlepiej pić wodę niegazowaną, soczki i herbatki
        owocowe. Nie mówię, że sama odżywaim się podręcznikowo, bo tak nie jest, jem w
        tygodniu głównie kanapki, i odgrzewane żarcie na kolację, nie jem prawie wcale
        warzyw i owoców (bo są teraz drogie i sztuczne), piję codziennie słabą kawę
        rozpuszczalną z mlekiem, ale nie moge czytać, jak twierdzicie, że cola nie jest
        szkodliwa i pijecie ją bez ograniczeń. Przecież to jest używka. Ja piłam może
        ze dwa razy w ciągu 3 miesięcy jak jedliśmy gdzieś na mieście, ale mnie
        specjalnie nigdy nie ciągnęło. Jak mam ochotę, to się napiję, ale nie jest to
        codzienny składnik diety ciążowej. Mam też w ciąży ogromną ochotę na chińkie
        zupki i inne gorące kubki, czasem sobie kupię, ale też nie folguję wszystkim
        takim głupim i niezdrowym zachciankom. I nie piszcie też, że organizm wie,
        czego potrzebuje i tego się domaga. Nie wierzę, że mój, lub czyjkolwiek
        organizm potrzebuje naprawdę chinskiej zupki albo coli. To juz lepiej wypić
        słabą kawę, przynajmniej tak nie tuczy a też zawiera kofeinę. Aha, cola light
        jest chyba jeszcze gorsza, bo zamiast zwykłego cukru zawiera szkodliwe słodziki.
        • Nie dramatyzujmy nikt tu nie napisał, ze pije cole codziennie bez ograniczen.
          tez nie jestem zadowolona ze popijam cole ale co mam zrobic zupełnie nic nie
          pic? Jesli o mnie chodzi to rzecz wyglada tak jak pisałam powyzej moj organizm
          w ciazy odrzuca jakiekolwiek soki i wode mineralna oraz herbatki owocowe,
          jedyne przyswajalne plyny to herbata czarna ale tez nie za duzo max moge w
          siebie wmusic 3 szkl dziennie, oststnio ice tea i wlasnie tylko cola. Poniewaz
          dwa razy lezalam juz w szpitalu z racji odwodnienia to nietsty, ale wybieram
          mniejsze zlo i wole napic sie co drugi dzien szklanki coli niz znowu ladaowac
          na patalogii. Wiec budzik jednak pomimo Twojej niewiary moj wlasnie organizm
          widocznie potrzebuje coli inczej by jej tak jak innych napoi nie przyswajał,
          takze nie generalizuj. acha ckawy nie pijałam przed ciaza i teraz tez nie
          zamierzam bo i po co? Poza tym nie sadze zeby ktorakolwiek z nas pila
          notorycznie cole w ciazy tak o tylko dla przyjemnosci.
          --
          Nasza Dzidzia !!!
          • Zgadzam się, że Cola nie ma w sobie nic wartościowego a wręcz przeciwnie. Ale
            czy w dzisiejszych czasach w ogóle coś jest zdrowe? Jakbym patrzyła na skład
            wszystkiego co jem to chyba bym oszalała albo przestała oddychac bo powietrze
            takie zanieczyszczone. Nie ma co wpadac w paranoje
            --
            pozdrawiamy Agata i Olek (27tc)
      • sluchaj ty najlepiej wyjedz ze swoja ciaza na wies z dala od dymu i zgielku
        miasta bo nie masz pojecia co wdychasz z miejskim powietrzem...
        zabijaja mnie takie posty...
        lepiej forum nie czytaj bo niepotrzebny stres jak czytasz o kolejnym poronieniu
        a dziecko maila ci z brzucha nie napisze ze nie lubi jak sie denerwujesz... a
        wiesz ze siedzenie przy kompie tez szkodzi??? bardziej na pewno niz cola...
        ktora co najwyzej moze wyplukiwac wapn (ktory latwo uzupelnic), bo zawiera kwas
        fosforowy i weglowy, kofeina nie wskazana jest dla tych ktore maja podwyzszone
        cisnienie, reszta sopokojnie moze pic... a tym co maja chore filmy polecam
        zamknac sie w domu w masce pegaz i czekac spokojnie na "rozwiazanie" ....
        paranoja normalnie... na prawde poponuje pogadac z psychologiem, bo ciaza to
        nie chroba i nie trzeba chodzic jak z jajkiem...
        cola nie ma wplywu na morfologie...
        moze nie slyszalas ze czasem na mdlosci jest wrecz zalecana

        --
        "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
        NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
        Michalek (17.06.2005)
        • Elza, widzę że szukałaś gdzie by tu wyładowa swoje nerwy hahasmile Bo strasznie
          dużo agresji w twoim poście. I to z jakiego powodu? Po paru słowach o piciu
          coli? Trochę się zagalopowałaś z tym reagowaniem - jeśli ciebie "zabijają takie
          posty" to chyba dla Ciebie najwidoczniej czytanie forum to za duży stres.
          Wmawianie ludziom paranoi i wizyty u psychologa to dopiero heca - dziewczyno
          chyba Ci coś (może ta nieszczęsna cola... hehe) wypłukało z organizmu za dużo
          magnezu.
          Bo jeśli o mnnie chodzi to się wcale nie denerwuję, a jakbyś czytała uważniej
          to byś widziała, że tylko co niektóre posty mnie śmieszą a to chyba nie jest aż
          tak źle? Do nerwów to mi daleko... Przed kompem nie lubię siedziec, ale muszę w
          pracy więc sobie przynajmniej urozmaicam te siedzenie.
          A więc mówisz że cola nie ma wpływu na morfologię? Przecież wszystko co jemy i
          pijemy ma wpływ bo morfologia odzwierciedla stan organizmu. A poza tym to tylko
          badania - chyba ważniejsze czy coś jest po prostu zdrowe czy nie, prawda?
          A ja wcale nie zaprzeczam temu że w niektórych przypadkach cola ma działanie
          terapeutyczne - na niektóre dolegliwości przewodu pokarmowego jak znalazł.
          Wypowiadałam się na temat ogólnie picia coli itp. napojów - no chyba nie każda
          dzieczyna w ciąży traktuje ją jak lekartswo? Fajne wytłumaczenie dla reszty...
          Ale masz rację co do jednego - najchętniej wyniosłabym się z miasta (notabene
          skąd wiesz że mieszkam w mieście..??), tylko że to nie takie łatwe. A co w
          powietrzu lata to w dużym stopniu wiem bo robiłam badania, ale gdybym się tym
          tak bardzo przejmowała to już bym miała dopiero problem.
          A tak ogólnie to tłumaczenie sie, że i tak we wszystkim jest tyle świństw że
          nic nie da unikanie ich i prowadzenie zdrowego trybu życia, to pójście na
          łatwiznę, bo te sprawy, na które nie mamy wpływu - OK możemy sobie odpuścic,
          ale chyba jednak o innych możemy w jakimś stopniu decydowac i taki wybór
          właśnie miałam na myśli...
          Pozdrowienia smile
          Ale masz rację w jednym
          • wiesz wydaje mi sie ze chetnie by sie napil ale fakt faktem jak bylam w ciazy
            nic innego nie bylo w stanie zaspokoic mojego pragnieniasmile
            ...---...
            wytraca zelazo mowie Wam moja kuzynka uzaleznila sie od coli i ma takie
            problemy ze szokale ona wypijala 3-4l dziennie coli wiec nie popadajmy w
            paranojesmile


            --
            mój mały Kubuś smile)) ur. 06-04-2005r 22:05
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22981738
            gg 4189169
            • sofi84 napisała:

              > wiesz wydaje mi sie ze chetnie by sie napil ale fakt faktem jak bylam w ciazy
              > nic innego nie bylo w stanie zaspokoic mojego pragnieniasmile
              Tak sobie tylko pomyślałam, że jak w brzuszku codziennie obalał colę, to może mu
              jej teraz brakować. Ja i tak coli nie mogę, bo tam mnóstwo cukru, więc w sumie
              trochę zazdroszczę. W sumie wypiłabym sobie troszkę od czasu do czasu.
          • ja na prawde nie jestem agresywna, jedynie dobijaja mnie kolejne posty w
            ktorych kolejna madra (bo wyczytala w madrym poradniku) oznajmia mentorskim
            tonem ze np cocacola to smiertelne zagrozenie dla twojej ciazy, zastanowcie sie
            co wy piszecie w ogole??
            bo to wszystko smiechu warte czasem, jak sie czyta kolejnego posta o nie piciu
            polowy szklanki cocacoli czy nie jedzeniu smiertelnie skazonej witamina A
            watrobki...
            zachowajcie zdrowy rozsadek a nie straszycie sie nawzajem jakimis chorymi
            wizjami... jednemu cola nie zaszkodzi drugiemu zaszkodzi, tak jak w zyciu
            bywa... ale nie jest to smiertelne zagrozenie dla twojego dziecka bo byloby
            opisane na butelce...
            kremy z witamina A tez przesmieszna sprawa...
            zawieraja jej kilka setnych promila a juz stanowia zagrozenie dla dziecka.... i
            juz wszyscy maja chore filmy, a zastanowcie sie czasem ile tego kremu trzeba by
            uzyc na raz zeby zblizyc sie chociaz do niebezpiecznej dawki... bo wychodzi ze
            z kilka opakowan...
            przesadzacie poprostu zdrowo, ale jezeli macie ochote przezyc wasza ciaze w ten
            sposob zeby sie zamknac w domu i jesc jedynie ryz z indykiem to wasz wybor,
            pamietajcie tylko zeby mieso bylo z fermy ekologicznej.... zeby nie zaszkodzic
            dzidziusiowi czasem
            ja od poczatku ciazy nie wiem ile litrow coli wypilam... dziecko rosnie zdrowo
            i wszystko jest w ksiazkowym porzadku no poza ulozeniem, ale chyba nei chcecie
            zaczac polemiki na temat wplywu coli na polozenie plodu w 33 tygodniu ciazy...
            moze jest jakas korelacja smile
            pewnie bog mnie pokaze ze taka wyrodna ze mnie matka przyszla ze cole pijam w
            ciazy...
            pozdrawiem wszysctkie "zfilmowane"
            elka

            --
            "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
            NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
            Michalek (17.06.2005)
      • oj chelis...., po co pić - dla odrobiny przyjemności, z których trzeba będzie
        zrezygnować od razu po porodzie; może i Cię śmieszą tego typu wypowiedzi,
        sorry, ale nie musisz ich czytać; myślę, że każdy ma jakieś przyzwyczajenie
        (celowo nie używam słowa nałóg) żywieniowe, napojowe, czy inne nie koniecznie
        służące zdrowiu... chyba nie ma ideałów, może się mylęwink
        ja np przed ciążą (a jestem w 29 tc) przez ponad pół roku nie piłam kawy -
        względy zdrowotne i takie tam, ale odkąd znalazłam się w stanie błogosławionym
        mój gin polecił (!) mi wypicie jednej małej czarnej z mleczkiem dziennie, bo
        ciśnienie spadało mi do takiego poziomu, że wstanie z łóżka zaczęlo być
        problemem... co specjalista to metoda, a prawda jest taka, że dzięki odrobinie
        kofeinki dziennie jestem w stanie funkcjonować;
        a propos coca coli - wg mnie nie ma lepszego "odtruwacza" jak się zje coś
        ciężej strawnego, ale to moja opinia, tak od czasu do czasu...
        pozdrawiam wszystkie brzuchatki smile)
        Inka

    • -- ja uwielbiam cole.i bede ja pic chyba do konca ciazy

      src="lilypie.com/days/050624/0/0/1/+10" alt="Lilypie Baby Ticker"
      [url=lilypie.com]http://lilypie.com/days/050624/0/0/1/+10/.png
      [/url]border="0" /></a>[url=lilypie.com][img]http://lilypie.co
    • pilam dzien w dzien duza cole z mc donald's! dzien w dzien a jak chcialam to
      czasami żarłam tam to na co mialam ochote i kiedtylko mialam ochote i moj kubuś
      ( patrz link nizej ) mial 10pkt jak sie urodzil i sie zwietnie rozwija powiem
      nawet ze jest silnieszy niz przecietne 2tyg dziecko ladnie i dlugo trzyma glowe
      widac ze jego wzrok rozwija sie w blyskawicznym tempie i w ogole nie mam z nim
      problemow. od czasu do czasu kolka lapie jak łapczywiec dorwie sie do piersi i
      z mlekiem nalyka sie powietrza smile
      --
      mój mały Kubuś smile)) ur. 06-04-2005r 22:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22981738
      gg 4189169
    • ja bym nie poradzała bo tak można odkleić łożysko sobie. Naprawdę jest tak, że
      jak leżałam na patologii ze swoim lekarze jak widzieli colę to głośno
      protestowali. chyba chcesz dobrze dla swojej kruszynki
      • Widzisz to nie jest zasada. Autorka napewno chce dobrze dla dziecka.W mojej
        rodzinie pewna kobieta paliła dwie ciąże i ma dwie zdrowe córeczki.
        A ja dbałam o siebie chyba nawet przesadnie...i...
        --
    • Hej, Właśnie poczytałam sobie trochę o używkach w ciąży tj. kawie, herbacie,
      Coli, popijając kolejny łyk kawki ... Odsyłam na stronę:
      www.poradnik.rodzinny.pl/opdn/index.html
      Ania
      Oliwka
      Dzidziuś src="lilypie.com/days/051014/0/0/1/+10" alt="Lilypie Baby
      Ticker" border="0" /></a>
    • A ja się wściekam za gazowanym (odziwo nic mi nie jest ani zdęć ani nic) a za
      colą terż przepadam ale ograniczam i nie piję więcej jak jedną tygodniowo...
      --
      lilypie.com/days/050918/0/0/1/+1/.png[/img][/url]
    • dziewczyny jak mozecie!
      trujecie siebie i wasze dzieci.
      Coca cola to syf, pelno chemii, truje, niszczy organizm, wyplukuje z organizmu
      wszytsko z wyjatkiem kosci...
      dlatego ja zlopie Pepsi ;P
      polecam wink
    • A ja pilam na pocztaku ciazy prawie codziennie. Jak rowniez kawe. Byl to jedyny
      napoj ktory byl w stanie ugasic moje pragnienie. Do tego jakies 3 litry wody.
      Nie pijam sokow, innych gazowancow.
      Moja morfologia jest rewelacyjna, poziom zelaza rowniez. Nie zgadzam sie z
      teoria ze kazda ciezarna ma anemie lub jej poczatki. Mam takie same ( wysokie)
      wyniki krwi jak przed ciaza.
      Co do fosforanow - ich obecnosc moze byc skutkiem jedzenia np duzych ilosci
      cytrusow, niekoniecznie picia coli
      Co do cukru - wiecej jest go w sokach owocowych i napojach typu 7up i slodzac
      herbate, jedzac ciastka czekoladki itp.
      Pic albo nie pic oto jest pytanie? smile Jak z wieloma rzeczami w ciazy - jest to
      wedlug mnie indywidualna sprawa kazdej kobiety. Jak powiadal moj Tato -
      spirytusu nie pije sie z zakaska czy z woda - pije sie z rozsadkiem. Tak samo i
      tutaj. Jesli sa to rozsadne ilosci - mysle ze nie bedzie stresu. Ale jesli jest
      to jedyny napoj - to chyba trzeba sie zastanowic. Aaaa i chyba jedyne
      zastrzezenie jakie mam to do coli light - ona zawiera aspartam, a slyszalam,
      ale nie jestem pewna ze nie jest to wskazane. Ale moze sie wypowiedza Mamy
      Cukrowe - one wiedza najlepiej.
      Ja nie lykam witamin typu Materne itp. Patrze na to co jem. Omijam McDonaldy i
      inne smieciowe jedzenia.
      Kobiety - rozsadek, a nie forsowanie swoich racji na sile.
      Zdrowia zycze
      --
      cosmatkowy yagoolarek
    • jesten ma "głodzie" od 3 tygodni ani łysia...a tak mi smakowała i mogłam pić
      bez końca,ale z rozsądku jakoś opanowałam to..

      misiulek i syneczek
    • tez popijałam tak szklaneczkę dziennie. Maksio jest zdrowiutki

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.