Dodaj do ulubionych

pijecie coca-cole w ciazy?

20.04.05, 17:18
No wlasnie jak to u Was jest, bo ja niestety popijam..
A
Edytor zaawansowany
  • 20.04.05, 17:27
    Ja piję bo mam straszną ochotę, zamiast codziennej kawki na którą z kolei nie
    mogę patrzeć a organizm domaga się odrobiny kofeiny. Pzdr.
  • 21.04.05, 13:17
    ja pije nie tylko cole ale także inne napoje gazowane, oststnio może troszkę
    ograniczyłam bo mam po tym ogromną zgagę ale tak jest wszysko ok, więc myślę że
    nie ma się co martwić


    punia z 24,5 tygodniową istotką miłości
  • 20.04.05, 17:27
    Nie mogłam sobie odmówić na poczatku ciąży, piłam spore ilości. Teraz jednak
    nie zdarza mi się, ale to tylko ze względu na kiepską morfologię. Oczywiście
    chodzi tu o działanie kofeiny.
  • 20.04.05, 17:48
    Ja troszke też popijam colki ,ale staram sie jej unikać bo mój mały po niej ma
    kolke i skacze strasznie.Pozdrawiam 29 tydz.
  • 20.04.05, 19:14
    Ja tez czasami piję i jakoś nie mam wyrzutów sumieniasmile))
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (27tc)
  • 20.04.05, 19:18
    ja też
  • 21.04.05, 11:50
    hej, czy kofeina ma negatywny wpływ na morfologię? ja właśnie mam bardzo
    kiepskie i nadal się pogarszają. Niestety popijam pepsi i nic nie wiedziałam o
    takim wpływie. Pomóżcie!
  • 22.04.05, 22:35
    Nie wiem co masz na mysli piszac, ze masz zla morfologie, ale kofeina na pewno nie jest wskazana przy niskim zelazie, poniewaz ogranicza jego wchlanianie przez organizm. Dotyczy to rowniez niestety herbaty. NAjlepszy do popjania sniadania jest sok pomaranczowy (kanapki na CIEMNYM ZIARNISTYM chlebie).
  • 22.04.05, 22:39
    pepsi nie ma wplywu ale ma wplyw ciaza i zwiekszenie objetosci krwi... tudziez
    spadek zelaza...
    ktore tak czy siak jest trudno wchlanialne...
    --
    "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
    NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
    Michalek (17.06.2005)
  • 22.04.05, 22:42
    ponoc wchanialnosc zelaza z pokarmu znacznie wzrasta u kobiet w ciazy - organizm sam sie reguluje - co nie oznacza ze kobiety ze slabymi wynikami zelaza maja zaprzestac lykanie tabletek.
  • 22.04.05, 22:51
    w ciazy do pewnego stopnia niedokrwistosc jest stanem normalnym, to tak
    zwana "niedokrwistosc wzgledna" nad ktora nie nalezy panikowac jezeli nasz gin
    tego nie robi...
    zelazo z preparatow witaminowych jest takze ciezko wchlanialne, zwlaszcza przy
    problemach zoladkowych w 1 trymestrze...
    dlatego zaleca sie picie wstretnego soku z burakow i innych takich tam...
    w kazdym razie pepsi ma tu maly wplyw..

    --
    "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
    NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
    Michalek (17.06.2005)
  • 22.04.05, 23:09
    pisze to co u mnie lekarze i prasa donosi. Ze niedokrwistosc w zaawansowanej ciazy jest norma to wiem, ale ja pisze o zawartosci zelaza. ( anemia to zdaje sie rowniez niska hemoglobina?) U mnie zelazo wynosilo jedynie 4 ( gdzie u niektorych kobiet moze ono wynosic i 80 ) na samym poczatku ciazy i dostalam przepisane zelazo. Niestey zle sie po nim czuje (mdlosci, bole jelit) wiec ograniczam przyjmowanie tabletek i probuje nadrabiac dieta - sporo na ten temat szukalam i wszedzie bylo napisane aby nie laczyc herbaty i kawy z posilkiem - jak napislam najlepszy jest do popijania sok pomaranczowy - mozna sobie herbatke wypic z 30 min po jedzeniu - i tyle.

    KObietom z duzymi zapasami zelaza przed ciaza popijanie coli nie spowoduje zachwiania jego rownowagi, ale a przypadku takich kobiet co ja, dla ktorych kazdy mg jest istotny, cole odradza sie i tyle. smile

    ps. a o soku z burakow nie slyszalam, tutaj tego nie ma. Ile ma on tego zelaza??
  • 22.04.05, 23:16
    zalecaja czasem nawet sami lekarze picie wlasnie soku surowego z buraka (jest
    obrzydliwy a fe) ale ponoc zawiera duzo zelaza, albo robienie tak
    zwanego "zakwasu na barszcz" tak jak na wigilie sie robi i taki barszczyk sie
    pije tez.. smile, pietruszke tez mozna dodawac np do ziemniakow (posypywac)
    siekana (natke)...
    z domowych mi znanych sposobow to chyba wszystko
    wiem jedynie ze bardzo ciezko nadrobic niedobory tego pierwiastka ze wzgledu na
    to ze ogolem nawet z preparatow w tabletkach ciezko sie wchlania..

    przepisuja tez czasem zastrzyki lekarze z zelaza przy duzych niedoborach

    --
    "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
    NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
    Michalek (17.06.2005)
  • 22.04.05, 23:27
    o pietruszcze wiem, ale jak sprawdzalam w tabelach to az tak duzo zelaza nie zawiera. Wszelkiego rodzaju ziarna maja sporo oraz nasiona slonecznika, jagniecina, sardynki w sosie pomidorowym,suszone owoce no i pasztet itd. . Mam gdzies cala liste tych produktow.
    Wiem, ze mimo diety jestem skazana na branie tego zelaza, dostalam od lekarza nazwe nowego preparatu, ktory niby powinien byc duzo lagodniejszy dla zoladka, w kapsulkach ktore dopiero otwieraja sie jakos pozniej, tyle ze onn sporo kosztuje. Wiec na razie mecze ten dawny preparat - zamiast dwoch tabletek to biore jedna dziennie.
    NA ulotce ktora dostalam od lekarza jest napisane, ze kobieta w ciazy traci ok 850 mg zelaza w przeciagu calej ciazy. Wiec jak lykam raz dziennie 100 mg , z czego wchlonie sie moze polowa (?? jaka jest wchanialnosc, ktos wie??) to jakos powinno pojsc smile POnoc organizm zawsze wygrzebie te zelazo dla dziecka, tabletki zaleca sie przede wszystkim z mysla o kobiecie, o jej zmeczeniu, o przygotowaniu sie do duzej utraty krwi przy porodzie itd.
  • 22.04.05, 23:46
    no tak, z tymi tabletami jest ze nie wiadomo ile dostanie sie do organizmu tego
    zelaza... co do pietruszki, to ona zawiera oprocz zelaza zwiazek podobny do
    hemu ktory jest przydatny do tego aby organizm produkowal hemoglobine, wiec
    warto ja jesc smile
    teraz bedzie duzo warzyw i owocow wiec mozna nadrobic braki zelazowe jeszcze
    dodatkowo nimi smile

    --
    "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
    NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
    Michalek (17.06.2005)
  • 26.04.05, 08:43
    pisalam o tej zlej tolerancji zelaza. kurna przekonalam sie jak zla ona jest.
    Wczoraj po raz pierwszy w mojej prawie 13 tyg ciazy wymiotowalam. Akurat 2
    godziny po polknieiu zelaza. Najpierw dostalam silnego bolu zoladka a potem
    musialam biec do toalety sad Jakis zwiazek?

    dzisiaj wybieram sie do apteki bo cos duzo lagodniejszego

    pozdrawiam
  • 20.04.05, 19:47
    Czasami(sporadycznie) zdarza mi się popić pepsi lub coca-colę.
  • 20.04.05, 20:09
    Niestety piję....... Ale staram się ograniczaćsmile Dziś kupiłam sobie cherry-coke!
    Ale wcale nie piję kawy. Przez całą ciążę wypiłam może 5 kaw i to właściwie były
    "siki"...sorki za wyrażenie ale rozpuszczalna pół na pół z mleczkiemsad tfu!
    tfu!Żeby nie wypłukać magnezu zagryzam kostką czakolady lub jakimś batonemsmile


    Pozdrawiamy Ania i Antoś-wiercipięta 28t5d
  • 20.04.05, 20:58
    pije cole chociaz staram sie ograniczac, ale musze powiedziec ze w zasadzie
    jest to jedyny przyswajalny przez moj organim napoj. Soki, wode mineralna moj
    organizm odrzuca, pozostała mi do picia tylko cola i ice tea liptona. Mam
    wyrzuty sumienia ale co mam zrobic nie pic nic?
    --
    Nasza Dzidzia !!!
  • 21.04.05, 01:26
    A co jest gorszego w coca-coli czy pepsi niz w innych swinstwach jak oranzada,
    sprite, pseudo soki z proszku... Nie rozumiem co to za panika z ta cola. Ja
    oprocz wody pije tylko diet coke, czy cola light bo mam cukrzyce a w niej nie
    ma cukru i moge pic do woli. Staralam sie kupowac bez kofeiny rozne sody bez
    cukru, ale my czesto jemy poza domem i tam nie ma az takiego wyboru. Jak soda
    bez cukru to tylko cola.
    Moja mama pila pepsi w ciazy ze mna litrami. Nie wiem co jest takiego
    strasznego w coli czego nie ma w innych dziadowiznach.
  • 21.04.05, 13:19
    ja popijam cocacolke i czasem 7up ale nie czesto pozdrawiam asia i 29 tyg
    brzusio
  • 21.04.05, 13:27
    Oj, ja popijam - szklaneczke dziennie. Myślę sobie, że pomaga mi to na niskie
    ciśnienie i ...mdłości smile Szkoda może że ma tyle cukru, ale cola light jest
    niepolecana. Pozdrawiam,
    Ania

    Oliwka (prawie 3 latka)
    Dzidziuś ( 14 tydzień)

  • 21.04.05, 13:33
    oj ja to piłam baaaardzo dużo, teraz zrobiłam sobie ograniczenie ze w weekend
    moge pić a w tygodnu sie ograniczam. Ale ja po prostu nie umiem bez niej zyc i
    tyle. Ale nic mi po niej nie jest nie mam zgagi więc chyba nie jest tak źle.
  • 21.04.05, 13:33
    Ja też popijałam, ale przestałam jak zrobiłam badanie moczu i wyszedł mi wysoki
    poziom fosforanów. A co jeszcze niezdrowego jecie. Ja np. zajadałam się zupkami
    chińskimi, potem chipsami, a teraz mogłabym jeść ciągle słodycze od lodów po
    batony.
  • 24.04.05, 14:49
    sylwestrator napisała:

    > Ja też popijałam, ale przestałam jak zrobiłam badanie moczu i wyszedł mi wysoki
    >
    > poziom fosforanów.
    Coli itp nie piję od dawna, a ostatnio i tak mi wyskoczyły w moczu jakieś
    fosforany...
  • 21.04.05, 14:06
    Ja też popijałam ale pepsi, ginekolog powiedział, że można popijać, tylko żeby
    ten napój nie był głównym napojem kobiety ciężarnej. Mały jest zdrowy i jak do
    teraz spokojny, także odpada teoria, że będzie nadpobudliwy (dodam, że piłam
    też w ciąży codziennie 2 kawy z dużą ilością mleka)odpada. Wszystko jest w
    porządku.
    pozdrawiam
    Monia
  • 21.04.05, 14:09
    Póki co grzeszę. Zimna cola light z puszki, dobrze gazowana. Innej nie tykam.
    Puszka dziennie mnie zaspokaja
  • 21.04.05, 14:28
    Hej dziewczyny,

    Nie chcę żeby to brzmiało jak wymądrzanie się, ale przyznam, że jestem szczerze
    zadziwiona, ze tyle z Was spokojnie pije colę i tego typu napoje. Bo akurat w
    coli jest naprawdę dużo więcej świństw niż w innych napojach. I nie chodzi tu o
    jakieś panikowanie, ale po prostu po co wlewać w siebie coś, co nie ma żadnej
    wartości odżywczej, a wręcz wypłukuje z organizmu pożyteczne substancje? Kwas
    fosforowy, masa cukru albo syntetyczne słodziki plus wyciąg z coli... Czy to
    warto dla smaku?
    Mam nadzieję, że nie zaatakujecie mnie tu z całej siły, ale śmieszą mnie
    wypowiedzi, że ktoś pił lub w ogóle robił coś i jakoś nic się nie stało! A co
    niby dziecko w brzuchu miało Wam maila wysłać, że nie chce coca-coli?... smilesmilesmile
    Albo że jakoś urodziło się zdrowe mimo wszystko? To wcale nie dowód na to że
    cola jest OK.
    A tak na marginesie colo-miłośniczki - witaminki bierzecie? A po co? Przecież
    to nie ma znaczenia co się łyka...
    No ale oczywiście forum jest do wymiany opinii, więc szanuję Wasze.
    Pozdrawiam wszystkie ciężarówki smile

    Ch. + 20 tygodniowe Maleństwo
  • 21.04.05, 14:45
    Dobrze "mówisz". Cola i wszystkie słodzone napoje gazowane to nic innego jak
    woda, cukier, dwutlenek węgla, kofeina lub aromaty i barwniki. Kofeina w
    napojach typu cola/pepsi nie jest wskazana (gdzieś nawet czytałam, że 2
    filiżanki mocnej kawy dziennie mogą grozić poronieniem). Niezdrowe, tuczące,
    powodują wzdęcia i tyle. Najlepiej pić wodę niegazowaną, soczki i herbatki
    owocowe. Nie mówię, że sama odżywaim się podręcznikowo, bo tak nie jest, jem w
    tygodniu głównie kanapki, i odgrzewane żarcie na kolację, nie jem prawie wcale
    warzyw i owoców (bo są teraz drogie i sztuczne), piję codziennie słabą kawę
    rozpuszczalną z mlekiem, ale nie moge czytać, jak twierdzicie, że cola nie jest
    szkodliwa i pijecie ją bez ograniczeń. Przecież to jest używka. Ja piłam może
    ze dwa razy w ciągu 3 miesięcy jak jedliśmy gdzieś na mieście, ale mnie
    specjalnie nigdy nie ciągnęło. Jak mam ochotę, to się napiję, ale nie jest to
    codzienny składnik diety ciążowej. Mam też w ciąży ogromną ochotę na chińkie
    zupki i inne gorące kubki, czasem sobie kupię, ale też nie folguję wszystkim
    takim głupim i niezdrowym zachciankom. I nie piszcie też, że organizm wie,
    czego potrzebuje i tego się domaga. Nie wierzę, że mój, lub czyjkolwiek
    organizm potrzebuje naprawdę chinskiej zupki albo coli. To juz lepiej wypić
    słabą kawę, przynajmniej tak nie tuczy a też zawiera kofeinę. Aha, cola light
    jest chyba jeszcze gorsza, bo zamiast zwykłego cukru zawiera szkodliwe słodziki.
  • 21.04.05, 15:38
    Nie dramatyzujmy nikt tu nie napisał, ze pije cole codziennie bez ograniczen.
    tez nie jestem zadowolona ze popijam cole ale co mam zrobic zupełnie nic nie
    pic? Jesli o mnie chodzi to rzecz wyglada tak jak pisałam powyzej moj organizm
    w ciazy odrzuca jakiekolwiek soki i wode mineralna oraz herbatki owocowe,
    jedyne przyswajalne plyny to herbata czarna ale tez nie za duzo max moge w
    siebie wmusic 3 szkl dziennie, oststnio ice tea i wlasnie tylko cola. Poniewaz
    dwa razy lezalam juz w szpitalu z racji odwodnienia to nietsty, ale wybieram
    mniejsze zlo i wole napic sie co drugi dzien szklanki coli niz znowu ladaowac
    na patalogii. Wiec budzik jednak pomimo Twojej niewiary moj wlasnie organizm
    widocznie potrzebuje coli inczej by jej tak jak innych napoi nie przyswajał,
    takze nie generalizuj. acha ckawy nie pijałam przed ciaza i teraz tez nie
    zamierzam bo i po co? Poza tym nie sadze zeby ktorakolwiek z nas pila
    notorycznie cole w ciazy tak o tylko dla przyjemnosci.
    --
    Nasza Dzidzia !!!
  • 21.04.05, 15:44
    Zgadzam się, że Cola nie ma w sobie nic wartościowego a wręcz przeciwnie. Ale
    czy w dzisiejszych czasach w ogóle coś jest zdrowe? Jakbym patrzyła na skład
    wszystkiego co jem to chyba bym oszalała albo przestała oddychac bo powietrze
    takie zanieczyszczone. Nie ma co wpadac w paranoje
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (27tc)
  • 22.04.05, 11:01
    sluchaj ty najlepiej wyjedz ze swoja ciaza na wies z dala od dymu i zgielku
    miasta bo nie masz pojecia co wdychasz z miejskim powietrzem...
    zabijaja mnie takie posty...
    lepiej forum nie czytaj bo niepotrzebny stres jak czytasz o kolejnym poronieniu
    a dziecko maila ci z brzucha nie napisze ze nie lubi jak sie denerwujesz... a
    wiesz ze siedzenie przy kompie tez szkodzi??? bardziej na pewno niz cola...
    ktora co najwyzej moze wyplukiwac wapn (ktory latwo uzupelnic), bo zawiera kwas
    fosforowy i weglowy, kofeina nie wskazana jest dla tych ktore maja podwyzszone
    cisnienie, reszta sopokojnie moze pic... a tym co maja chore filmy polecam
    zamknac sie w domu w masce pegaz i czekac spokojnie na "rozwiazanie" ....
    paranoja normalnie... na prawde poponuje pogadac z psychologiem, bo ciaza to
    nie chroba i nie trzeba chodzic jak z jajkiem...
    cola nie ma wplywu na morfologie...
    moze nie slyszalas ze czasem na mdlosci jest wrecz zalecana

    --
    "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
    NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
    Michalek (17.06.2005)
  • 23.04.05, 17:02
    Elza, widzę że szukałaś gdzie by tu wyładowa swoje nerwy hahasmile Bo strasznie
    dużo agresji w twoim poście. I to z jakiego powodu? Po paru słowach o piciu
    coli? Trochę się zagalopowałaś z tym reagowaniem - jeśli ciebie "zabijają takie
    posty" to chyba dla Ciebie najwidoczniej czytanie forum to za duży stres.
    Wmawianie ludziom paranoi i wizyty u psychologa to dopiero heca - dziewczyno
    chyba Ci coś (może ta nieszczęsna cola... hehe) wypłukało z organizmu za dużo
    magnezu.
    Bo jeśli o mnnie chodzi to się wcale nie denerwuję, a jakbyś czytała uważniej
    to byś widziała, że tylko co niektóre posty mnie śmieszą a to chyba nie jest aż
    tak źle? Do nerwów to mi daleko... Przed kompem nie lubię siedziec, ale muszę w
    pracy więc sobie przynajmniej urozmaicam te siedzenie.
    A więc mówisz że cola nie ma wpływu na morfologię? Przecież wszystko co jemy i
    pijemy ma wpływ bo morfologia odzwierciedla stan organizmu. A poza tym to tylko
    badania - chyba ważniejsze czy coś jest po prostu zdrowe czy nie, prawda?
    A ja wcale nie zaprzeczam temu że w niektórych przypadkach cola ma działanie
    terapeutyczne - na niektóre dolegliwości przewodu pokarmowego jak znalazł.
    Wypowiadałam się na temat ogólnie picia coli itp. napojów - no chyba nie każda
    dzieczyna w ciąży traktuje ją jak lekartswo? Fajne wytłumaczenie dla reszty...
    Ale masz rację co do jednego - najchętniej wyniosłabym się z miasta (notabene
    skąd wiesz że mieszkam w mieście..??), tylko że to nie takie łatwe. A co w
    powietrzu lata to w dużym stopniu wiem bo robiłam badania, ale gdybym się tym
    tak bardzo przejmowała to już bym miała dopiero problem.
    A tak ogólnie to tłumaczenie sie, że i tak we wszystkim jest tyle świństw że
    nic nie da unikanie ich i prowadzenie zdrowego trybu życia, to pójście na
    łatwiznę, bo te sprawy, na które nie mamy wpływu - OK możemy sobie odpuścic,
    ale chyba jednak o innych możemy w jakimś stopniu decydowac i taki wybór
    właśnie miałam na myśli...
    Pozdrowienia smile
    Ale masz rację w jednym
  • 23.04.05, 20:09
    wiesz wydaje mi sie ze chetnie by sie napil ale fakt faktem jak bylam w ciazy
    nic innego nie bylo w stanie zaspokoic mojego pragnieniasmile
    ...---...
    wytraca zelazo mowie Wam moja kuzynka uzaleznila sie od coli i ma takie
    problemy ze szokale ona wypijala 3-4l dziennie coli wiec nie popadajmy w
    paranojesmile


    --
    mój mały Kubuś smile)) ur. 06-04-2005r 22:05
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22981738
    gg 4189169
  • 24.04.05, 14:47
    sofi84 napisała:

    > wiesz wydaje mi sie ze chetnie by sie napil ale fakt faktem jak bylam w ciazy
    > nic innego nie bylo w stanie zaspokoic mojego pragnieniasmile
    Tak sobie tylko pomyślałam, że jak w brzuszku codziennie obalał colę, to może mu
    jej teraz brakować. Ja i tak coli nie mogę, bo tam mnóstwo cukru, więc w sumie
    trochę zazdroszczę. W sumie wypiłabym sobie troszkę od czasu do czasu.
  • 26.04.05, 11:24
    ja na prawde nie jestem agresywna, jedynie dobijaja mnie kolejne posty w
    ktorych kolejna madra (bo wyczytala w madrym poradniku) oznajmia mentorskim
    tonem ze np cocacola to smiertelne zagrozenie dla twojej ciazy, zastanowcie sie
    co wy piszecie w ogole??
    bo to wszystko smiechu warte czasem, jak sie czyta kolejnego posta o nie piciu
    polowy szklanki cocacoli czy nie jedzeniu smiertelnie skazonej witamina A
    watrobki...
    zachowajcie zdrowy rozsadek a nie straszycie sie nawzajem jakimis chorymi
    wizjami... jednemu cola nie zaszkodzi drugiemu zaszkodzi, tak jak w zyciu
    bywa... ale nie jest to smiertelne zagrozenie dla twojego dziecka bo byloby
    opisane na butelce...
    kremy z witamina A tez przesmieszna sprawa...
    zawieraja jej kilka setnych promila a juz stanowia zagrozenie dla dziecka.... i
    juz wszyscy maja chore filmy, a zastanowcie sie czasem ile tego kremu trzeba by
    uzyc na raz zeby zblizyc sie chociaz do niebezpiecznej dawki... bo wychodzi ze
    z kilka opakowan...
    przesadzacie poprostu zdrowo, ale jezeli macie ochote przezyc wasza ciaze w ten
    sposob zeby sie zamknac w domu i jesc jedynie ryz z indykiem to wasz wybor,
    pamietajcie tylko zeby mieso bylo z fermy ekologicznej.... zeby nie zaszkodzic
    dzidziusiowi czasem
    ja od poczatku ciazy nie wiem ile litrow coli wypilam... dziecko rosnie zdrowo
    i wszystko jest w ksiazkowym porzadku no poza ulozeniem, ale chyba nei chcecie
    zaczac polemiki na temat wplywu coli na polozenie plodu w 33 tygodniu ciazy...
    moze jest jakas korelacja smile
    pewnie bog mnie pokaze ze taka wyrodna ze mnie matka przyszla ze cole pijam w
    ciazy...
    pozdrawiem wszysctkie "zfilmowane"
    elka

    --
    "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
    NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
    Michalek (17.06.2005)
  • 22.04.05, 11:16
    oj chelis...., po co pić - dla odrobiny przyjemności, z których trzeba będzie
    zrezygnować od razu po porodzie; może i Cię śmieszą tego typu wypowiedzi,
    sorry, ale nie musisz ich czytać; myślę, że każdy ma jakieś przyzwyczajenie
    (celowo nie używam słowa nałóg) żywieniowe, napojowe, czy inne nie koniecznie
    służące zdrowiu... chyba nie ma ideałów, może się mylęwink
    ja np przed ciążą (a jestem w 29 tc) przez ponad pół roku nie piłam kawy -
    względy zdrowotne i takie tam, ale odkąd znalazłam się w stanie błogosławionym
    mój gin polecił (!) mi wypicie jednej małej czarnej z mleczkiem dziennie, bo
    ciśnienie spadało mi do takiego poziomu, że wstanie z łóżka zaczęlo być
    problemem... co specjalista to metoda, a prawda jest taka, że dzięki odrobinie
    kofeinki dziennie jestem w stanie funkcjonować;
    a propos coca coli - wg mnie nie ma lepszego "odtruwacza" jak się zje coś
    ciężej strawnego, ale to moja opinia, tak od czasu do czasu...
    pozdrawiam wszystkie brzuchatki smile)
    Inka
  • 22.04.05, 09:52
    Piłam tak do 5 miesiąca, bo miałam na nią olbrzymią ochote, ale później mnie
    odrzuciło od niej.
    --

    src="lilypie.com/days/050512/0/13/1/+1" alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • 22.04.05, 21:31
    pilam dzien w dzien duza cole z mc donald's! dzien w dzien a jak chcialam to
    czasami żarłam tam to na co mialam ochote i kiedtylko mialam ochote i moj kubuś
    ( patrz link nizej ) mial 10pkt jak sie urodzil i sie zwietnie rozwija powiem
    nawet ze jest silnieszy niz przecietne 2tyg dziecko ladnie i dlugo trzyma glowe
    widac ze jego wzrok rozwija sie w blyskawicznym tempie i w ogole nie mam z nim
    problemow. od czasu do czasu kolka lapie jak łapczywiec dorwie sie do piersi i
    z mlekiem nalyka sie powietrza smile
    --
    mój mały Kubuś smile)) ur. 06-04-2005r 22:05
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22981738
    gg 4189169
  • 22.04.05, 22:00
    sofi, trzeba by bylo pic jej 50 litrow dziennie zeby morfologie to zmienilo,
    predzej pojdzie wapn, bo latwiej go wypllukac, poza tym tak samo zmienialaby
    sie pod tym wplywem morfologia ciezarnych jak i zdorwych ludzi w normalnym
    stanie, a nie ma takich doniesien, wiec nie ma wplywu, lub jest bardzo malo
    znaczacy...

    --
    "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
    NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
    Michalek (17.06.2005)
  • 22.04.05, 22:41
    mnie sie wydaje ze coli nie zalca sie w ciazy z powodu zarowno kofeiny (ograniczajacej wchanialnosc zelaza, podobnie jak herbata) oraz wysokiej zawartosci cukru - ciezarnym odradza sie przeciez nadmierne obzarstwo czy spozywanie slodyczy, w celu uniknecia nadmiernego przybycia na wadze oraz unikniecia problemow z zebami. Od tyle.

    JA cole odstawilam, po za tym napoje gazowane powoduja u mnie ogromne wzdecia, tak ze na poczatku ciazy wygladam czasami jakbym byla co najmniej 6 mies w drodze smile
  • 22.04.05, 23:03
    mi chodzi o to ze mozna wszystko tylko z umiarem i rozsadkiem, nie nalezy
    przeazac w zadna trone... przesada jest niezdowa a nie jakies produkty
    zywnosciowe...

    --
    "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
    NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
    Michalek (17.06.2005)
  • 22.04.05, 23:12
    zgadzam sie w zupelnosci z ta przesada. To tak samo jak z pasztetemm czy watrobka. Duze dawki wit A sa trujaca dla plodu, ale ile trzeba by bylo tego pasztetu pochlonac?? Pare kanapek tygodniowo nie powinno zaszkodzic . A moze tez powinnam odstawic marchewke hihi



  • 22.04.05, 23:18
    wlasnie, mniej sie przejmowac trzeba tym wszystkim a bedziemy mialy lepsze
    samopoczucie smile

    --
    "A W MOJEJ GLOWIE SLONC MILIONAMI KARUZELA NOCY LSNI
    NA NIEJ JESTESMY SAMI ...JA...I...TY..."
    Michalek (17.06.2005)
  • 22.04.05, 23:30
    gdzies ostatnio czytalam , ze naukowcy finscy wybadali, ze dzieci matek jedzacych regularnie czekolade w czasie ciazy( chyba chodzilo im o gorzka, naturalna czekolade) sa bardziej pogodne i radosne!!

    no to kobiety, zasiadamy do pochlaniana slodkosci, to nic ze zeby potracimy, to nic ze tych dodatkowcyh kg nigdy nie zwalczymy, wazne ze dzidzia nie bedzie tyle ryczec!!
  • 23.04.05, 08:28
    haha...też to czytałam oile mnie pamięć nie myli w gazetce;;Mamo to
    ja;;,albo ,,Nasze dziecko;; ;-]chciło by się tak słodycze wciagac,ale wolę nie
    przesadzac;-]
  • 23.04.05, 11:28
    Nie z reguły.
  • 23.04.05, 11:27
    A jesteś pewna, że Kubuś tylko mleka potrzebuje? Może mu trzeba jakąś małą colę
    z McDonalda przynajmniej raz dziennie? Na pewno będzie rozwijał się jeszcze lepiej
    wink.
  • 23.04.05, 16:53
    ja bym nie poradzała bo tak można odkleić łożysko sobie. Naprawdę jest tak, że
    jak leżałam na patologii ze swoim lekarze jak widzieli colę to głośno
    protestowali. chyba chcesz dobrze dla swojej kruszynki
  • 25.04.05, 16:58
    Widzisz to nie jest zasada. Autorka napewno chce dobrze dla dziecka.W mojej
    rodzinie pewna kobieta paliła dwie ciąże i ma dwie zdrowe córeczki.
    A ja dbałam o siebie chyba nawet przesadnie...i...
    --
  • 24.04.05, 20:01
    dziewczyny jak mozecie!
    trujecie siebie i wasze dzieci.
    Coca cola to syf, pelno chemii, truje, niszczy organizm, wyplukuje z organizmu
    wszytsko z wyjatkiem kosci...
    dlatego ja zlopie Pepsi ;P
    polecam wink
  • 24.04.05, 23:02
    A ja pilam na pocztaku ciazy prawie codziennie. Jak rowniez kawe. Byl to jedyny
    napoj ktory byl w stanie ugasic moje pragnienie. Do tego jakies 3 litry wody.
    Nie pijam sokow, innych gazowancow.
    Moja morfologia jest rewelacyjna, poziom zelaza rowniez. Nie zgadzam sie z
    teoria ze kazda ciezarna ma anemie lub jej poczatki. Mam takie same ( wysokie)
    wyniki krwi jak przed ciaza.
    Co do fosforanow - ich obecnosc moze byc skutkiem jedzenia np duzych ilosci
    cytrusow, niekoniecznie picia coli
    Co do cukru - wiecej jest go w sokach owocowych i napojach typu 7up i slodzac
    herbate, jedzac ciastka czekoladki itp.
    Pic albo nie pic oto jest pytanie? smile Jak z wieloma rzeczami w ciazy - jest to
    wedlug mnie indywidualna sprawa kazdej kobiety. Jak powiadal moj Tato -
    spirytusu nie pije sie z zakaska czy z woda - pije sie z rozsadkiem. Tak samo i
    tutaj. Jesli sa to rozsadne ilosci - mysle ze nie bedzie stresu. Ale jesli jest
    to jedyny napoj - to chyba trzeba sie zastanowic. Aaaa i chyba jedyne
    zastrzezenie jakie mam to do coli light - ona zawiera aspartam, a slyszalam,
    ale nie jestem pewna ze nie jest to wskazane. Ale moze sie wypowiedza Mamy
    Cukrowe - one wiedza najlepiej.
    Ja nie lykam witamin typu Materne itp. Patrze na to co jem. Omijam McDonaldy i
    inne smieciowe jedzenia.
    Kobiety - rozsadek, a nie forsowanie swoich racji na sile.
    Zdrowia zycze
    --
    cosmatkowy yagoolarek
  • 25.04.05, 11:43
    jesten ma "głodzie" od 3 tygodni ani łysia...a tak mi smakowała i mogłam pić
    bez końca,ale z rozsądku jakoś opanowałam to..

    misiulek i syneczek
  • 25.04.05, 14:39
    Dziewczyny jakby ta cola byla taka straszna to wszystkie dzeci w USA bylyby
    chore albo uposledzone. Wyluzujcie troche i lyknijcie coliwink

    Ania
    --
    dive baby
  • 25.04.05, 16:41
    Ale może w USA to mają już odpowiednio przystosowane geny do tej coca-coli...wink
  • 26.04.05, 10:37
    jakw napisała:

    > Ale może w USA to mają już odpowiednio przystosowane geny do tej coca-
    coli...;-
    > )

    Na pewno tongue_out

    Ania
    --
    dive baby
  • 26.04.05, 08:27
    tez popijałam tak szklaneczkę dziennie. Maksio jest zdrowiutki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.