Dodaj do ulubionych

łyżeczkowanie?

23.05.05, 12:32
Mam pytanie, bo wydaje mi się, że to chyba nie jest normalna praktyka.
Po urodzeniu dziecka, tuż po urodzeniu łożyska zostałam poddana łyżeczkowaniu
macicy. Czy to normalne? Nie bolało ale było dość nieprzyjemne, w dodatku
lekarz nie raczył mi powiedzieć co robi ani po co, była tylko rozmowa z
położną i tyle.
Dorota
Edytor zaawansowany
  • 23.05.05, 12:37
    Dziwię się, że nikt ci tego nie wyjaśnił. Najprawdopodobniej łyżeczkowanie było
    wynikiem pozostania resztek łożyska w macicy. Czasami sie to zdarza i dobrze, że
    od razu zostało to wykryte i zrobiono zabieg. Gdyby nie to, mogłabyś cierpieć z
    powodu długotrwałego krwawienia, a nawet dostać zakażenia.
    --
    Moje Smerfy:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24145783
  • 23.05.05, 12:40
    Już myślałam że Szpetnerowa to jakiś "konował" - sorki za słownictwo, ale było
    to ponad rok temu i do tej pory mnie to gryzło.
    Dorota
  • 23.05.05, 14:17
    wiesz bycmoze odbylo sie to tak, z elozysko bylo "wyciagane" na sile prze
    zpolozna i w macicy zostal jego fragment, czesto tak sie zdarza kiedy personel
    chce szybciej porod zakonczyc, to wtedy jest bledem w sztuce...

    --
    "MANDYLION WITHOUT A FACE, DEATHWISH WITHOUT A PRAYER
    END OF HOPE, END OF LOVE, END OF TIME… THE REST IS SILENCE!"
    Michalek (17.06.2005)
  • 23.05.05, 14:21
    elza, a ja myślę, że ta położna złośliwie "podarła" to łożysko. lepiej ją podać
    do sądu za to!
  • 23.05.05, 15:27
    wiesz spotkalam sie z opisami wywlekania na sile lozyska przy pomocy ciagniecia
    za pepowine... wiec nie robie sobie jaj, bywa tak, wtedy nie jest to przypadek
    ze pozostaja fragmenty

    --
    "MANDYLION WITHOUT A FACE, DEATHWISH WITHOUT A PRAYER
    END OF HOPE, END OF LOVE, END OF TIME… THE REST IS SILENCE!"
    Michalek (17.06.2005)
  • 23.05.05, 15:44
    No właśnie, bo przy rodzeniu łozyska podobno odczuwa się skurcze takie jak przy
    samym porodzie. Ja tych skurczy nie czułam i coś mi się przypomina, że ono
    właśnie było wyciągane, bo było to dosłownie tuż po tym, jak zabrali mi małego.
    Nie wszystko pamiętam, bo... pojechałam do szpitala z bólami rano, lekarz
    stwierdziła że jeszcze długo. Wieczorem, ja już nie mogłam wytrzymać, a że było
    późno do lekarz dała mi... relanium, żebym poszła spać. Ale nie zadziałało.
    Położyli mnie więc na porodówce i tam znowu leżałam do rana jak chora krowa,
    dawali mi niby jakieć cuś przeciwbulowego, ale byłam tak zmęczona, że gdy
    skurcze miałam co 2 - 3 minuty to zdążałam jeszcze przysnąć w międzyczasie.
    Dorota
  • 23.05.05, 16:58
    Dorotko, ja ci z serca radzę, ty już tego nie rozpamiętuj. zrobili ci
    skrobanie, bo tak było trzeba, bo coś zostało w macicy. i tak już nic nie
    zmienisz, po co się zamartwiać?
  • 23.05.05, 17:00
    moja droga, jeśli się ciągnie za pępowinę przed odklejeniem łożyska, to można
    ją najzwyczajniej w świecie urwać, a chyba wiesz z czym się to wiąże? dlatego
    nie chce wierzyć, że ktoś tak idiotycznie by postąpił, każda studentka
    położnictwa wie, że nie można tak robić.
    a tak dla ciekawości, to gdzie się z tym spotkałaś? chętnie poczytam
  • 23.05.05, 17:00
    OK, już nie będę. Masz rację, było co było. Tak czy inaczej, o lekarzu nie mam
    dobrego zdania i juz mam nadzieję jej nie spotakać.
    Dorota
  • 23.05.05, 17:04
    Ja sobie nie przypominam żebym miała skurcze przy rodzeniu łożyska, a mimo to
    nigdy mi resztki nie zostały. Owszem pociągają za pępowinę, ale nie jest to
    "darcie" na siłę. Co do tego, że nie pamiętasz aby bolało, to najprawdopodobniej
    dlatego, że te skurcze w porównaniu z porodowymi są prawie nieodczuwalne.
    --
    Moje Smerfy:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24145783

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.