dieta w cukrzycy ciążowej Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam prośbę może ktoś leczył się z powodu cukrzycy i mógłby podzielić sie ze
    mną dietą jaką stosował. Co jest ważne w tej diecie, czego należy unikać? A
    moze orientujecie się co grozi dziecku jeśli tej diety sie nie przestrzega? I
    czy cukrzyca jest wskazaniem do cc? Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
    Pozdrawiam.
    28 tydz. trwa
    • cześć
      ja mam wykrytą cukrzycę w ciąży. prowadzi mnie lekarz-diabetolog
      dieta polega na wyeliminowaniu cukrów prostych a złożone je się co 3 godziny w
      odpowiednich ilościach
      na czczo i po głównych posiłkach mierzy się glukometrem cukier we krwi
      (glukometry wypożyczają poradnie)
      często wystarcza sama dieta, ale np u mnie po kilku tygodniach stosowania diety
      trzeba było wprowadzić insulinę - raz dzinnie przed śniadaniem
      stosuje się taki przelicznik - wymiennik
      1 wymiennik równa się ilość gramów danego produktu, zawierająca 10 gramów
      węglowodanów
      z poradni dostaje się tabele, które zawierają przeliczniki danych produktów na
      wymienniki

      śniadanie - 4-5 wymienników
      2 śniadanie - 2-3W
      obiad - 5-6W
      podwieczorek - 2-3W
      kolacja - 4W
      posiłek przed snem - 1-2W

      jeszcze jest kilka innych zaleceń np. nie należy jeść nabiału na śniadanie a
      owoce tylko do 17

      nie prowadzona cukrzyca może prowadzić do występowania wad wrodzonych u dziecka
      nie jest wskazaniem do cc, chyba że waga jest bardzo duża, co zdarza się
      również bez cukrzycy

      jeśli będziesz miała jakieś pytania to pisz
      a jeśli wykryto ci cukrzycę koniecznie zgłoś się do poradni diabetologicznej,
      dieta typu zero słodyczy to stanowczo za mało

      pozdr
      dominika
    • Ja dostałam od lekarza diabetologa całe jadłospisy i było coraz gorzej: jadłam
      w końcu sam chleb z sałatą zieloną, a poziom cukru po godzinie - 178! W końcu
      się wkurzyłam, pochłonęłam na obiad 6 pierogów z mięsem i porcję fasolki
      szparagowej. I co? - cukier 102! smile Moja dieta cukrzycowa sprowadzała sie do
      udek kurczaczych (bez skóry), kaszanki, pierogów z mięsem albo kapustą i
      grzybami, fasolki szparagowej, sznycli, parówek, arbuzów, ryżowego pieczywa,
      sałatek warzywnych z fetą, jogurtó beztłuszczowych. Insuliny miałam 5 jednostek
      na dobę w układzie 2-2-1. Z powodu gestozy mała urodziła się przez cc w 36
      t.c., ważyła 2250. Teraz jest fajną zdrową i pulchna dziewczynką. Tu ją możesz
      zobaczyć: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24563441&a=24563441
      • super dziewczynasmile)
        a po porodzie po cukrzycy ani śladu??
        bo ja trochę się boję, żeby mi nie zostałasad

        pozdr
        • Diabetolog dał wskazówki:
          1. w dniu porodu odstawiasz insulinę i już nie używasz
          2. po porodzie nadal kontrolujesz cukier rano na czczo, a poten 1 godz. po
          kazdym posiłku
          3. po cc przez dobę byłam tylko na kroplówkach, więc nie robiłam pomiaru
          (zresztą cisnienie tak mi szalało, że czasem nie jarzyłam)
          4. potem starałam się badać regularnie i się unormowało
          5. jak poszłam na kontrolę z dzienniczkiem, to lekarz na podstawie tylko samych
          pomiarów powiedział, ze cukrzyca minęła jak sen jaki złoty (ale zalecił raz w
          roku krzywą cukrową "dla świętego spokoju"). Teraz nie ciągnie mnie do słodyczy
          (bo szkoda takiej figury smile).
          6. jak ostatnio u internisty miałam badanie cukru (po sniadaniu) i uprzedziłam
          o tym panią doktor, to wynik i tak wyszedł 85 smile
          7. strasznie się martwiłam z powodu tej cukrzycy, miałam jakieś początki
          depresji z powodu insuliny, ale potem się pocieszyłam: dwa tygodnie po porodzie
          byłam w formie, bez brzucha - bo dieta. jak wychodziłąm ze spzitala, to połozna
          skwitowała: jakby nie rodziła!
          8. BARDZO WAŻNE: W SZPITALU NA KAŻDYM KROKU PODKREŚLAJ, ZE MASZ CUKRZYCĘ I ZEBY
          DZIECKU ZMIERZYLI POZIOM CUKRU!!!! Bo może maleństwo mieć niedocukrzenie, a to
          jest groźne. Dowiedz się, czy obligatoryjnie noworodkom robią poziom cukru, bo
          u mnie w spzitalu robią bez wyjątku, czy matka z cukrzycą, czy nie. Mała
          dostawała kilakdziesiąt jednostek glukozy w pompie i jej poziom cukrów się
          wyrównał.
          9. Na porodówkę weź ze sobą insulinę i nakłuwak - mnie się bardzo przydał,
          kiedy robili wyniki na fenyloketonurię: nakłuwali dzieciom pięte i stamtąd
          pobierali próbki krwi. Pielęgniarka kłuła maleństwa jakąś końską igłą
          (jednorazową, ale wielką). Zaproponowałam swój nakłuwak, zmieniłam igłę i mała
          nawet nie poczuła, bo zero reakcji. A inne maluszki płakały niesamowicie po tym
          ukłuciu zwykłą igłą.
          • bardzo ci dziękuję. Niepokoję się czy to nie za późno na leczenie cukrzycy.
            Jestem w 28 tyg. i byłam dzisiaj u ginekologa, który nawet norm nie znał, tylko
            powiedział ,że pierwszy raz ma ciężarną z cukrzycą. Spojrzał na mnie a jestem
            osoba bardzo szczupłą i powiedział, że to niemożliwe. Nawet nie dał mi
            skierowania do diabetologa.Pozdrawiam- córeczka śliczna. Ja też mam 8- letnią
            córcię a w brzusiu "niunio".
            • Gratuluję 8-letniej córusi, moja ma dopiero 9 m-cy smile) Od ginekologa wydostań
              skierowanie do diabetologa albo natychmiast idź prywatnie. Sorr, ale ten Twój
              gin to jakiś ignorant, cukrzyca nie zależy od tuszy! Na leczenie cukrzycy nigdy
              nie jest za późno. Jeden wynik to pikuś, powinnaś zrobić krzywą cukrową i z tym
              wynikiem do diabetologa! I to jak najszybciej! Pozdrawiam
              • Co to jest ta krzywa cukrowa? Czy też trzeba być na czczo? Czy pije się glukozę
                i czy mozna zrobić to badanie w dowolnym laboratorium? Z góry dziękuję za
                odpowiedź.
                • Kupujesz w aptece opakowanie 75g glukozy, a w warzywniaku cytrynę. W
                  laboratorium mówisz, że chcesz zrobić krzywą cukrową. Najpierw pobierają ci
                  krew na czczo, po czym dają wodę, w której rozpuszczasz glukozę i wciskasz
                  cytrynę (bez tego nie dasz rady przełknąć świństwa. Cytrynę w domu przekrój, by
                  łatwo było wycisnąć sok do szklanki.) I teraz pobierają Ci krew po 1 godzinie
                  od wypicia i po 2 godzinach od wypicia (mogłam coś nakręcić, bo to dawno było,
                  ale ukłucia są w sumie 3.) Trzeba kwitnąć w tym laboratorium, ale lepiej się
                  upewnić. I do momentu ostatniego pobrania nie można nic jeść ani pić. W
                  zasadzie wszytskie laboratoria to wykonują, więc nie ma problemu.
            • Jeśli jesteś z woj. mazowieckiego - zadzwoń na Karową. Poszłam tam z wynikami
              obciążenia 50g i przyjęli mnie bez problemu.
    • Czesc!Jestem w 37 tygodniu ciazy i tez mam cukrzyce ciazowa.Mieszkam w
      Niemczech i tutaj sposob prowadzenia w cukrzycy ciezarnych wyglada troche
      inaczej.Przede wszystkim nie kieruja nikogo do szpitala.Wszystkim zajmuje sie
      diabetolog.Na poczatku wyznacza diete bez insuliny.I jesli wyniki po3,4 dniach
      nie przekrocza na czczo 90,a po posilkach 120 mozna diete bezinsulinowa dalej
      kontynuowac.Acha,wazna sprawa jest to,ze norma 140 po posilkach juz jest
      nieaktualna.Zostala obnizona do 120 poniewaz cukrzyca jest choroba
      cywilizacyjna.Dawniej ludzie jedli dokladnie tyle samo co teraz,ale pracowali o
      wiele ciezej i do tego odzywiali sie tez zdrowo nie bylo tych wszystkich
      sztucznych produktow,ktore sa teraz.W obecnych czasach je sie tyle co
      dawniej,ale przy aktywnosci fizycznej zmniejszonej o polowe i naturalnie czesto
      niezdrowo(mam na mysli gotowe produkty).Opisalam to tak po krotce.Zdziwiona
      jestem,ze niektorzy lekarze w Polsce sa tak malo
      doinformowani,nieprzeszkoleni.Czytalam wiele listow i zauwazylam,ze norma 140
      jest czesto uznawana za prawidlowa,co jest najwieksza
      bzdura.
      Teraz wracam do terapii.Tak jak pisalam na poczatku jesli dieta
      bezinsulinowa dziala ,to mozna ja kontynuowac.Tylko jesli podzas tej diety
      nawet 2,3 wyniki przekrocza 120,to moja diabetolog przepisuje odrazu
      insuline.Nie wiem dlaczego w Polsce dieta opiera sie na kaloriach?Tutaj
      podstawa diety jest obliczanie w/g jednostek chlebowych,czyli ile miesci sie
      jednostek chlebowych w produktach,kore zawieraja weglowodany.A na kalorie
      dodatkowo powinny tez zwracac uwage te dziewczyny,ktore byly otyle przed ciaza
      poniewaz jesli tego nie beda przestrzegaly ,to jest duze prawdopodobienstwo,ze
      przerodzi sie cukrzyca ciazowa pozniej w cukrzyce typu2.To samo jest jesli ktos
      traktuje diete z przymruzeniem oka i ma czesto podwyzszony cukier.To tez moze
      prowadzic do cukrzycy typu-2.Czytalam,ze 25%kobiet bylo juz chorych na normalna
      cukrzyce juz przed ciaza nic o tym nie wiedzac.Ja jestem szczupla osoba i nie
      musze zwracac uwage na kalorie.Nawet jest w moim przypadku dozwolone jesc
      kaloryczne
      produkty.
      Czesto czytalam w listach na forum,ze dziewczyny unikaja tych produktow,ktore
      zawieraja weglowodany.czyli:ziemniakow,ryzu,makaronu itd.Robia zle poniewaz
      dieta kobiet w ciazy musi zawierac weglowodany do prawidlowego rozwoju
      dziecka.I jesli po tych produktach maja podwyzszony cukier,to znaczy ze musza
      brac insuline.Bo to wlasnie weglowodany podwyzszaja cukier(naturalnie sam
      cukier tez).Ja biore insuline 5-razy dziennie.Rano i przed snem w noge insuline
      dulgo dzialajaca i insuline krotko dzialajaca 3-razy dziennie w brzuch przed
      glownymi posilkami.Dieta w Niemczech kazdej chorej na cukrzyce ciazowa musi
      wynosic 17,8 jednostek chlebowych dziennie.I tak np.: 1 jed.chlebowa zawiera:
      30g chleba gracham ,25g pieczywa przennego,15g pieczywa chrupkiego,80g
      ziemniakow,20g makaronu,50g ugotowanego ryzu,250g
      mleka,jogurtu,kefiru,maslanki,100g jablka,nektarynki,150g arbuza,90g
      czeresni,200g truskawek,60g banana itd.Mam cala liste jesli ktos bedzie
      chcial,to mu ja
      napisze.
      Te cale 17,8 musi byc odpowiednio rospisane na caly dzien.Na 1-sniadanie
      ja np.:jem tylko 2-jed. chleb.-jedna kromke chleba pelnoziarnistego z twarogiem
      (twarog i roznego rodzaju sery nie podnosza ckru)i do tego kubek mleka(kakao
      nieslodzone).Naturalnie po l godz. przed sniadaniem wstrzykuje sobie 18mg
      insuliny(zaczynalam od 8mg).Wszystkie dziewczyny maja najczesciej zle wyniki po
      sniadaniu poniewaz insulina nie dziala jeszcze dostatecznie.Jest jakby
      uspiona.Zeby pobudzic jej dzialanie najepiej zjesc przed sniadaniem kawalek
      kalarepy lub tez marchewki,bo nie podnosza cukru,a pobudzaja wydzielanie
      insuliny.Wiekrzosc warzyw do 200g nie podnosi cukru.Na drugie sniadanie mozna
      sobie zawsze wiecej pozwolic.Ja jem mniej wiecej od 3 do 4
      jed.chlebowych.Zawsze drugi posilek powinien byc spozyty nie wczesniej jak dwie
      godz. po pierwszym.Ja moge sobie pozwolic troche wczesniej poniewaz rano po
      insulinie moj cukier b.szybko opada i mialam juz nieraz niedocukrzenie.Na obiad
      jem najczesciej od 4 do 5,5jed.chleb.Mniej wiecej 2godz po obiedzie trzeci
      posilek.Czesto pozwalam sobie na lody w galkach.Trzeba wybierac te najmniej
      slodkie.Albo jem swoje upieczone ciasto.WAZNE!!!-UZYWAC DO PIECZENIA TYLKO
      CUKIER OWOCOWY ALBO WINOGRONOWY NIGDY NORMALNY.Zaraz po zjedzeniu lodow albo
      ciasta isc na spacer,albo pocwiczyc lub tez zaczac sprzatac.RUCH,AKTYWNOSC
      OBNIZA CUKIER!!!!!!!!.Po zjedzeniu lodow badz tez ciasta bez aktywnosci
      ruchowej mozecie miec b.podwyzszony cukier natomiast po jakimkolwiek wysilku
      fizycznym bedzie ok.NIEDOBOR MAGNEZU TEZ UPOSLEDZA DZIALANIE INSULINY.Kazdy
      czlowiek chory na jakakolwiek cukrzyce ma niedobor magnezu,a w czasie ciazy
      podwojnie.PICIE POKRZYWY TEZ POMAGA PRZY
      CUKRZycy.
      Na kolacje je mniej wiecej 3jed.chleb.A przed spaniem jakies owoce
      np.:jablko i nektarynke. Zawsze miezcie pozim cukru 1godz po posilkach.Dwie
      godz.po jest
      nieprawidlowo.
      To narazie tyle(chyba,ze mi sie jeszcze cos przypomni).Jeli chcecie
      cos jeszcze wiecej wiedziec,to pytajcie.Chyba przesadzilam z ta pisania,ale
      chcialam sie podzielic tym co wiem.Pozdrawiam Edyta.


      To jest moj post z ubieglego roku.Teraz juz jestem szczesliwa mama,a synun
      urodzil sie zdrowy i wazyl 2910.
      • Dieta w Polsce (a przynajmniej na Karowej) też nie opiera się na kaloriach tylko
        na jednostkach chlebowych. W szpitalu też nie leżałam. I na początku też dają
        dietę bez insuliny. Norma na Karowej jest rzeczywiście do 140, gdzie indziej do
        130. I w diecie nie jest zalecane unikanie węglowodanów - każdy posiłek musi je
        zawierać. Dziennie zalecają 19-22 jednostek chlebowych. I nie zalecają jedzenia
        owoców po 18. U mnie obyło się bez insuliny, mimo że rano czasem miałam cukier >
        90 (zwyle do 95), a parę razy, zanim nabrałam doświadczenia, przekroczyłam 140.
        Potem już zwykle nie przekraczałam 130. Słodyczy czy ciast nie jadłam. Twarożek
        powodował jednak u mnie wzrost cukru, mleka rano wogóle nie mogłam pić.
        Posiłków jadłam 6 - o stałych porach. I rzeczywiście ważna jest aktywność
        fizyczna. Aha, stres też podnosi cukier. U mnie jescze tłuszcz źle wpływał na
        "utylizację" cukru. Córcia ważyła 3450.
    • Mleka rzeczywiscie nie polecam poniewaz jest slodkie i rzeczywiscie podnosi
      cukier.Pilam je,bo nie moglam sie bez niego obejsc choc moja diabetolog kazala
      mi tego nie robic.
      W ubiegly roku dziewczyny robily diete zwracajac uwage bardziej na kalorie
      niz na weglowodany,a ten moj post jest odpowiedzia na posty z ubieglego
      roku.Wkleilam go tylko tutaj.
    • Wczoraj dostałam skierowanie do szpitala ale z powodu braku miejsc mnie nie
      przyjęto. Skontaktowalam się z lekarzem i zaczęłam mniej więcej stosować się do
      diety, ponieważ jestem już w 29 tyg. a termin pójścia na badania wyznaczono mi
      na 29 czerwca (o ile będą wolne miejsca). Mam pytanie do osób, które są bądź
      były na tej diecie. Czy po posiłku też drżały wam ręce, czy czułyście się
      słabe? Dziekuję za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam.
      • > Czy po posiłku też drżały wam ręce, czy czułyście się
        > słabe? Dziekuję za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam.
        2x nie.
        Wydaje mi się, że powinnaś poinformować o tym lekarza - nie jestem pewna, ale
        mogą to być objawy zbyt niskiego poziomu cukru
        • Czy takie wahania cukru są niebezpieczne? Co ja mam zrobić, miejsc w szpitalu
          nie ma a ja jestem wykonczona. Jak zjem coś czego nie wolno, to spać mi się
          chce okropnie. Z kolei jak zjem coś dietetycznego to czuję się okropnie- serce
          mi wali, ręce drżą, ogólnie jestem słaba.
          • ja nie byłam w szpitalu tylko doktor z poradni mnie prowadzi
            zgłoś się do poradni jeśli jest w twoim mieście a nie czekaj na szpital
            a po czym źle się czujesz? za mało pewnie tego jesz
            mogę ci wysłać tabele wymienników
          • A jak Ci się spać chce okropnie, to pewnie z kolei cukier za wysoki...
            Wysłałam Ci na priva dietę-cud na cukrzycę ciążową. A co takiego dietetycznego jesz?
            • a co to za dieta? przepisy?
              możesz przesłać i mi

              pozdr
              dominika
              • To są wytyczne + tabelki z wymiennikami, które swojego czasu dostałam na Karowej
                (śmieję się, że to dieta-cud, bo po porodzie ważę mniej niż przed ciążą)
                Przepisów tam żadnych nie ma. A swojego czasu w empiku kupiłam książkę pt.
                "Zdrowe i smaczne żywienie osób z cukrzycą i ich rodzin" (wydawnictwa lekarskie
                PZWL). Tutaj jest sporo tabelek, dużo przepisów (i przy przepisach od razu
                podane ilość WW).
                Przepisów możesz poszukać też na forum.diabetica.kylos.pl/
                I tak się specjalnie w te przepisy nie zgłębiałam - obiady jadałam z grubsza
                normalne (tzn. takie jak jadałam zwykle): jako "wypełniacz" głównie kasze
                gryczane bądź jęczmienna lub ryż brązowy, także makaron i ziemniaki . Do tego w
                miarę chude mięso lub ryba - na pewno odpadało smażenie w panierce na oleju - i
                oczywiście surówka. Kotlety mielone robiłam w ten sposób, że kupowałam np pierś
                indyka, mieliłam + trochę bułki tartej, jajko i przyprawy. Po wymieszaniu i
                ulepieniu wrzucam na patelnię, podsmażam, potem dolewam wody i duszę - dodając
                np koncentrat pomidorowy/cebulę/koperek/warzywa. Rybę robiłam w ten sposób, że
                po przyprawiałam cytryną , pieprzem itp, potem oprószałam maką i wrzucałam na
                patelnię. Można też ugotować rybę w warzywach (wskazane dodanie
                pomidorów/koncentratu), upiec w foli. Mięso zwykle gotowałam w warzywach, potem
                jeszcze podduszałam w jakimś sosiku (np. cebulowym czy koperkowym). Spagetti też
                jadałam (zmielone mięso z piersi indyka podsmażam, potem do tego woda, warzywa,
                koncentrat, przyprawy typu bazylia/oregano). Jak się poddusi - wykłada się to na
                gorący makaron, można posypać startym żółtym serem.
                Z powodu cukrzycy po prostu bardziej uważałam na to, jakie mięso jadam (zbyt
                tłuste powodowało od razu wyższy poziom cukru) i jak je przyrządzam. Ryby mogłam
                jadać dowolne.
                Jadałam też czasem naleśniki z mięsem lub kapustą i grzybami (niestety musiałam
                uważać na ilość) czy placki ziemniaczane (robione z dodatkiem mąki razowej,
                smażone na patelni teflonowej bez tłuszczu).
                Rodzinka jadała razem ze mną i jakoś straszliwie nie narzekali.
            • Dzisiaj jadłam np. na sniadanie 2 kawałki chleba razowego+szynka z
              indyka+pomidor. Po 2 godzinach jabłko. Po kolejnych 2, czyli 2 śniadanie 2
              kawałki chleba razowego z serem+pomidor. Czy mogę zapytać gdzie wysłałaś mi tę
              dietę i gdzie jej szukać?Z gory serdeczne dzięki.
              • i po którym posiłku było ci słabo a po którym byłaś senna??
                a jakie miałaś wyniki na czczo i po obiciążeniu glukozą (bo chyba nie napisałaś)
                a ser jaki? raczej żółtego nie powinno się jeść
                a tabele z wymiennikami doszły?

                pozdr
                • Tabele nie doszły. A tak wogóle gdzie ich szukać? Senna byłam po kanapce z
                  żółtym serem. A słabo po śniadaniu, czyli 2 kromkach chleba + pomidor. Ja
                  dopiero uczę się tej diety, pozatym nie mam pojecia jakie jest postępowanie w
                  leczeniu cukrzycy. Czekam na miejsce w szpitalu, w którym mają mnie wszystkiego
                  nauczyć.Na czczo miałam 88 a po obciążeniu po 2 godz. 170
                  • tabele wysłałam ci na adres gazetowy, jeśli nie doszły to podaj inny adres
                    zobacz sobie stronę www.cukrzyca.akcjasos.pl/index.php

                    nie jedz więc żółtego sera
                    ile czasu po śniadaniu zrobiło ci się słabo?
                    jeśli czujesz się taka roztrzęsiona i rozdygotana to zjedz szybko kawałek
                    czegoś słodkiego np. czekolady czy nawet łyżeczkę cukru
                    a po tym jabłku jak się czułaś?
                    bo w sumie 2 godziny po śniadaniu to za wcześnie na jabłko, ewentulanie mogłaś
                    je zjeść na drugi śniadanie po 3 godzinach

                    pozdr
              • wysłałam na adres gazetowy - jak jesteś zalogowana na forum, spójcz na górę strony:
                Blogi Czat Poczta Usenet i kliknij na pocztę.
              • A po jakich posiłkach jest Ci słabo itp?
                Jeszcze jedno - może powinnaś wtedy zmierzyć ciśnienie?
            • Mogłabym też dostać taka diete? Jestem w 22 tyg ciązy i po 1h obciazeniu 50 g
              glukozy mam wynik 140, wiec o tyle o ile miesci sie na granicy normy. pani
              doktor polecila diete. Dzieki z gory! Jesli mozesz wyslij na ulinka81@interia.pl
              --
              Ja i moje słonkosmile)

              lilypie.com/days/051103/1/2/1/+0/.png
    • Ja mialam tak codziennie,ale to za sprawa insuliny.Nie wiem czy ty tez
      bierzesz?.Obniza sie poziom cukru ponizej normy,co nazywa sie to
      hipoglikemia,a w zwiazku z tym czlowiek jest slaby i drza rece.Robi sie
      niedocukrzenie i trzeba ten poziom cukru podniesc azeby nie wpasc w tan
      spiaczki.Musisz cos zjesc co szybko ci podniesie cukier.
    • w takim wypadku przydalby ci sie glukometr abys mogla sprawdzic czy Twoj
      poziom cukru jest rzeczywiscie za niski.Mozesz sprobowac czy rzeczywiscie po
      zjedzeniu czegos ci sie polepszy.Tak bez zmierzenia poziomu cukru nie mozna nic
      zrobic,bo nie wiadomo czy to jest napewno to.
      • Na razowiec uważałabym: miałam takie koszmarne wyniki, bo gros piekarni, zeby
        zyskać ciemny kolor chleba, dodaje do wypieku karmelu. Toż to cukier w czytsej
        postaci. Jedne stary piekarz zdradził mi tę tajemnicę, kiedy się poskarżyłam,
        ze wyniki mam kiepskie, a dietę trzymam. Dostałam wtedy od niego bochenek
        prawdziwego razowca - ciężki jak nie wiem, co. Więc na te wynalazki lepiej
        uważać.
    • Z kolei moja diabetolog powiedziala,ze wszelkie sery sa dozwolone poniewaz
      nie podnosza w ogole cukru.I rzeczywiscie ja moglam je jesc do woli.Nawet
      kazala mi kroic grobe plastry zeby bylo bardziej sycace.Jestem osobaba szczupla
      dlatego tez kazala mi tez jesc tlusto twierdzac ze to obniza podnoszenie cukru
      dlatego ze weglowodany nie przechodza tak szybko do krwi.Ale plackow
      ziemniaczanych nie moglam jesc,bo zaraz po zjedzeniu i zmierzeniu poziomu cukru
      mialam b.niski wynik natomiast dopiero po dwoch trzech godzinach mialam
      cholernie wysoki cukier.Dlatego ze dopiero wtedy przeszla ta ogromna ilosc
      weglowodanow do krwi.Tluste jadzenie zabronione jest napewno osobom,ktore maja
      cukrzyce typu 2,i tym ktore sa przy kosci przy cukrzyy ciazowej(bo moze zostac
      po ciazy).
      Jedna z mam napisala,ze prawdopodobnie jesz za malo i dlatego tak sie zle
      czujes.Mysle ze miala racje.Jesz napewno za malo produktow ktore nie
      podwyzszaja ci poziomu glukozy.Ale tak jak napisalam bez glukometru jest
      ciezka.Nie rozumiem dlaczego ci go nie dali.
    • rany, dziewczyny! Sluchajcie sie lekarza diabetologa a nie osob, ktore same
      mialy cukrzyce ciazowa i radza jak "ustawic" cukrzyce w ciazy! Cukrzyca ma to
      do siebie ze ma bardzo indywidualny przebieg. U roznych osob ten sam produkt
      wywola lub nie wywola skoku cukru. Niekontrolowana cukrzyca w ciazy moze byc
      grozna i dla dziecka i dla mamy. Niech lekarz Was prowadzi, obserwuje i
      zdecyduje o tym jak postepowac w Waszym przypadku.
      Ja w pierwszej ciazy mialam cukrzyce, teraz zanosi sie na to samo - i nie
      odwazylabym sie dawac rad jak ma postepowac inna kobieta z ta sama
      przypadloscia!
      • a czytałaś może od początku??
        dziewczyna nie ma w mieście poradni a do szpitala jej nie przyjęli z powodu
        braku miejsc
        jasne jest, że lekarz ma ją prowadzić a nie my, ale dopuki, tak nie jest to
        chyba lepiej, żeby wiedziała co może jeść, w jakich ilościach i kiedy
        i prawdą jest, że bez glukometru to bardzo ciężka sprawa
        ja np. od pewnego czasu nie mogę jeść ziemniaków bo podnoszą mi cukier i gdyby
        nie glukometr to bym o tym nie wiedziała, bo przez pierwsze kilka tygodni diety
        mogłam je jeść

        pozdr
        • Nawet nie jestem wstanie opisać jak mi pomogłyście.Bardzo Wam dziękuję-
          jesteście kochane. Wczoraj czułam się fatalnie- o tym już pisałam. Wieczorem
          kiedy otrzymałam dietę od domki i jakw odrazu wszystko dokladnie
          przeanalizowałam. Rano zjadlam śniadanie (zgodnie z zaleceniami), potem II i
          wiecie co czulam się świetnie. Nawet ból po lewej stronie brzucha ustąpił
          (prawdopodobnie po każdym posilku miałam obciążoną wątrobę). Do pójści do
          szpitala jeszcze tydzień, ale moze choć troche poprawię cukier. Mam jeszcze
          jedno pytanie. Mniej więcej o której jadacie posiłki? I czy wodę niegazowaną
          mogę pić ile chcę?
        • domka,
          tak, "czytalam moze od poczatku", zbedny sarkazm.
          Napisalam z intencja zeby osoby, ktore maja klopoty z cukrzyca ciazowa NIE
          ZASTEPOWALY prowadzenia lekarza radami innych osob, ktore maja cukrzyce, bo to
          specyficzna choroba. Dzielenie sie doswiadczeniami na jakie pokarmy mozna tak
          czy siak reagowac i sprawdzanie POD OKIEM LEKARZA czy te rady sprawdzaja sie w
          naszym przypadku to jedno - a amatorskie ustawianie cukrzycy to drugie.
          Niektore posty w tym watku brzmia bardzo autorytarnie i jesli ktos sie tym
          zasugeruje to moze sobie zwyczajnie zaszkodzic.

          Lekarza nalezy znalezc jak najszybciej zeby nie wiem co, kupic albo wypozyczyc
          glukometr i oznaczac sie kilka razy dziennie. Kwestie co mozna jesc i w jakich
          ilosciach powinien konsultowac lekarz. A wszelkie rady osob z cukrzyca
          nalezaloby traktowac wylacznie orientacyjnie. Mnie cukier skakal wsciekle np po
          zoltym serze. Wiec wiem, ze nie moge poradzic komus, ze moze spokojnie jesc
          zolty ser bo on nie ma wplywu na cukier (choc taka jest obiegowa opinia), bo sa
          osoby, na ktore ma wplyw! Taka jest specyfika cukrzycy. Podobnie kiszona
          kapusta - sa lekarze i badania, ktore mowia, ze wrecz obniza cukier. Znam
          osobe, ktora chodzila do diabetologa w ciazy razem ze mna, ktorej kiszona
          kapusta napedzala poziom cukru strasznie.
          • hej
            oprócz tego że każda cukrzyca jest inna są pewne stałe zasady do których należy
            się stosować
            np. na banacha szkolenie jest prowadzone dla wszystkich nowych ciężarnych z
            cukrzycą a nie dla każdej z osobna i tym właśnie dzieliłam się z pytającą
            moja pani dr od razu powiedziała, żeby nie jeść żółtego sera

            a sarkazm wziął się stąd, że nikt nie starał się zastąpić lekarza tylko z
            wiadomych nam przyczyn, pomóc koleżance

            pozdr
            dominika
            • domka,
              ja blisko piec lat temu w pierwszej ciazy bylam pod opieka prof Jozwiak wlasnie
              w poradni na Banacha i istotnie - ogolne zasady diety byly przekazywane grupie
              przez pielegniarke (i zolty ser byl wtedy ok!) wraz ze wskazowkami na papierze,
              ale potem cotygodniowe konsultacje z pania profesor i omawianie kazdego dnia
              gdy cukier byl wysoki bylo wlasnie po to, zeby wylapac jak najwiecej
              osobniczych reakcji. I z niektorymi babkami wiecej bylo odstepstw od regul niz
              regul! Pomiedzy naszymi radami "uniwersalnymi i bezpiecznymi" moga sie zaplatac
              potencjalnie szkodliwe - zadna z nas nie jest ekspertem ds cukrzycy. Domyslam
              sie, ze intencje wszystkich radzacych byly jak najlepsze. Mowie jedynie zeby
              nieprzesadnie sugerowac sie radami tylko jak najszybciej dotrzec do lekarza.
              Jestem pewna, ze zadna z nas nie chcialaby byc odpowiedzialna za poradzenie
              zle, ze szkoda dla kolezanki.

              Mysle ze juz sobie dostatecznie wyjasnilysmy intencje i punkt widzenia.
              Sarkazm byl i niepotrzebny i przykry.

              pozdr
              • przecież każda z dziewczyn podkreślała, że należy zgłosić się do lekarza
                a nie uważasz, że skoro dziewczyna nie ma na razie takiej możliwości to zawsze
                lepiej, żeby stosowała się do naszych porad niż jadła tak jak do tej pory???

                a jeśli cię uraziłam to przepraszam, ale trochę mnie twoja wypowiedź zirytowała

                pozdrawiam
                dominika
                • lepiej zeby jadla wg ogolnych rad cukrzycowych niz nie znajac ich - oczywiscie!

                  przezyje te uraze smile

                  pozdr
                  • no to się dogadałyśmy i okazuje się że mamy podobne zdaniesmile
                    • mozna z duzym prawdopodobienstwem zalozyc, ze tak bylo od poczatku smile))
                      pozdr
                      • Dziewczyny ja naprawdę chciałam sie zapoznać tylko z tymi tabelami i zerwać ze
                        złymi nawykami. Jadałam do syta, co chciałam i kiedy chciałam. Spałam non stop
                        prawie po każdym posiłku. Konsultacja z lekarzem jest nieunikniona a te 8 dni
                        do wizyty pozwoli mi na przygotownie sie choć w minimalnym zakresie do diety i
                        do stałych pór w żywieniu. Nawet nie wiecie ile mi pomogłyście. A dietę
                        rzeczywiście ustali lekarz po badaniach. Może choć w minimalnym zakresie
                        wyeliminuję to czego nie należy spożywać a co bardzo lubiłam jeść.
    • Mysle ,ze nie masz racji,bo po to tutaj jest to forum.Rzeczywiscie kazdy
      powinien wyprobowac to co moze jesca a czego nie,ale to juz bylo napisane.Smiem
      dlatego tez tak twierdzic poniewaz ja mialam spotkania z moja diabetolog raz w
      tygodniu w wiekszym gronie.Tzn. bylo nas mam z cukrzyca ciazowa przytnajmniej
      kilkanascie.I zawsze tlumaczyla nam ogolnie jak mamy postepowac.I wrecz kazala
      nam sie dzielic doswiadczeniami.Bo i ona sama uczy sie zawsze czegos nowego.BYl
      nawet taki przypadek ,ze jedna z mam brala insuline,a pozniej nie musiala,bo
      jej to zwyczajnie przeszlo.Byl to pierwszy taki przypadek z jakim sie ta pani
      doktor spotkala.I sama powiedziala,ze to znowu cos nowego,cos co z punktu
      medycznego jest raczej niemozliwe.Czasami polecala wrecz jednej z
      mam ,przekazac nowej mamie co wie na ten temat.
      A poza tym to jeli dziewczyny prosza zeby im pomoc to dlaczegoz mamy tego nie
      czynic.Ja sama korzystalam z roznego rodzaju rat.I nikt mnie do tego nie
      zmuszal.
      Mozna sluchac doswiadczonych mam ,ale naturalnie jednoczesnie kontrolowac sie
      u diabetologa.Bo napewno nie wszyscy lekarze maja taka sama wiedze.sa
      rozludzie.Jedni wiedza wiecej drudzy mniej.Wiem to ze swojego doswiadzcenia.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.