termin mija, a główka nie wchodzi w kanał rodny Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,

    Jestem w 40 tygodniu ciąży, termin ustalony dokładnie na 27.08. w dniu 24.08
    byłam u lekarza i stwierdził, że szyjka macicy jest spłycona i jest rozwarcie
    na 1 palec. Problem leży w tym, że główka dziecka co prawda jest ułożona na
    dole ale nie zstępuje do kanału rodnego, tylko opiera się na spojeniu
    łonowym. Lekarz mówi, że może to być spowodowane tym, że mam za wąski kanał
    rodny lub, że główka jest wygięta pod złym kątem. Czekamy do 31.08 - jeśli
    główka nie wejdzie w kanał rodny to będzie cesarka. Czy zna ktoś może takie
    przypadki i oczywiście powody, dlaczego tak się dzieje? Może główka jest za
    duża (dziecko wg. USG w dniu 1.08 ważyło 3160 g). Często odczuwam ból w dole
    brzucha podobny do miesiączkowego, dziś w nocy po raz pierwszy poczułam
    twardnienie brzucha i towarzyszący temu ból (sam lekarz był zdziwiony, że do
    tej pory tego nie czułam). Czy są jakieś sposoby, aby pomóc dziecku wsunąć
    się do kanału rodnego? Bardzo proszę i z góry dziękuję za odpowiedź.
    Agnieszka
    • Moja córcia do samego końca nie miała główki przystawionej - poród mi wywołano
      w 42 tc poprzez masaż szyjki - a główka se latała. Jak już przyszedł czas i
      rozpoczęła się akcja, która niestety się nieco ciągnęła, po kilku godzinach
      zapadła decyzja o przebiciu pęcherza płodowego - i to lekarz przystawił główkę
      do ujścia szyjki macicy - potem położna sukcesywnie ją wytaczała. Nie było w
      tym na szczęście nic strasznego i bolesnego. I nie było mowy o cesarce.
      A Ty jeśli chcesz pomóc dzidziulowi w przystawieniu główki kucnij przy stole,
      albo przy krześle, rozstaw szerko nogi i powoli podnoś się do góry i opuszczaj
      na dół (tak jakbyś w wolnym tempie wykonywała przysiady, ale z szeroko
      rozstawionymi nogami) - takie ćwiczenia wykonuj tak długo na ile Ci sił starczy
      (ok. 15 min, ewentualnie sobie dziel to na kilka partii dziennie). Poza tym
      dobrym sposobem jest też szerokie roztawienie nóg przy lekkim pochyleniu się do
      przodu i maszerowanie w miejscu. Położne mówiły, że te zabiegi pomagają na
      wejście główki w kanał rodny (ja nie zdążyłam sprawdzić, bo za późno mnie
      poinformowały).
      Moja córa na 5 dni przed narodzinami wg lekarza wykonującego USG ważyła 4000-
      4200g - urodziła się z wagą 4600g , a obwód jej główki wynosił 36 cm - więc nie
      był żadnym odstępstwem od norm. Po prostu Twoje maleństwo jeszcze nie jest
      gotowe do porodu i się nie spieszy. A te bóle, które odczuwasz świadczą o tym,
      że maleństwo daje sygnał, że niebawem się narodzi. Życzę powodzenia smile
      --
      Ania rośnie

      A oto moja kochana córeczka - Anusia
    • ja miałam podobnie. zero bóli krzyża, spojenia łonowego, dołu brzucha, obniżenia
      brzucha itd. - kompletnie nic. chodziłam z 2 cm rozwarciem cały 9 miesiąc i
      lekarz mówił, że ta główka tak wysoko ale nie zaproponował cesarki. podchodziłam
      do psn. akcja rozpoczęła się sama i rozwijała prawidłowo do pełnego rozwarcia a
      potem wszystko ustało. oksytocyna nie pomogła i po 15 godzinach cięcie.
      u mnie określili to jako niewspółmierność miednicowo-płodową. miednicę miałam
      dokładnie zmierzoną i jest prawidłowa, dziecko 3700g, 56 cm - też żaden kolos.
      teoretycznie nie powinno być żadnych problemów. pytałam o przyczyny wielu
      lekarzy, sporo na ten temat czytałam i nie dowiedziałam się niczego konkretnego
      - poprostu czasem się tak dzieje. wszystko podobno zależy od zdolności
      adaptacyjnych kanału rodnego i główki dziecka i podobno b. często nie da się
      tego przewidzieć wcześniej (tzn. jak miednica już w pomiarach wychodzi za wąska
      to sprawa oczywista ale jak jest ok to takie coś też może wystąpić). lekarze
      powiedzieli mi również, że niezależnie od budowy matki czasem nie jest ona w
      stanie urodzić nawet 3 kg dziecka (to akurat rzadko) i nie da się nic na to
      poradzić.
      co do tego czy główka jest za duża - nie wiem. wiem, że główka mojego syna
      bardzo kiepsko się adaptowała - po wszystkim przez kilka dni miał na główce
      wyraźnie odciśnięty obwód mojego kanału rodnego i lekarz pokazał mi to i
      powiedział, że "za cholerę by nie przeszedł".
      co do sposobów na wsunięcie się do kanału rodnego - ja nie próbowałam ale może
      można by spróbować tych wszystkich pozycji, które stosuje się w początkowych
      fazach porodu właśnie w tym celu (są choćby na stronie rodzić po ludzku o ile
      dobrze pamiętam) - ale może poradź się lepiej lekarza.

      no nic życzę Ci powodzenia i oby wszystko udało się po Twojej myśli. pzdr.
      • ja urodziłam w 42tc dokładnie 13dni po terminie- nawet w dniu porodu główka
        była nisko ale nie przyparta czyli nie wstawiała się w kanał rodny - ale jak
        zaczęłam rodzić to pod sam koniec tuż przed skurczami partymi (pomiędzy
        rozwarciem 8-10) główka sama weszła w końcu w kanał rodny i urodziłam bez
        wypychania i innego cudowania choć synek 4300. Tak więc wszystko się może
        zdarzyć - powodzenia smile
        --
        mój malutki ukochany skarb smile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27862095
        • hm hm ... no właśnie - często sie tak zdarza jak piszą dziewczyny (a nie tak jak
          u mnie) ... no ale czemu ten lekarz mówi od razu o cesarce jak nic się nie
          zmieni? wyjaśniał Ci może coś więcej?
          • Bardzo dziękuję za odpowiedzi - pocieszyłyście mnie, że nie ja jedna mam taki
            problem. Spróbuję tych ćwiczeń, może pomogą.
            Lekarza nie pytałam dlaczego odrazu cesarka, bo po tym jak mi o niej wspomniał
            to po prostu mnie zamurowało z wrażenia, bo całą ciążę przechodziłam wspaniale
            i jakoś tak byłam dobrze nastwiona do porodu. Nie spodziewałam się tego. Ale na
            kolejnej wizycie popytam go o więcej.
            A propo wymiarów miednicy - miałam robiony pomiar i zgodnie z nim jest OK.
            Aga
            • Odpisz mi proszę ,czy czujesz główkę swojego maleństa dotykając dolnej części
              brzucha.Ja czuje dokładnie ,szczególnie na leżąco po nocy tak po środku między
              pępkiem, a włoskami.Czy to oznacza,że opiera się na spojeniu łonowym?
              38 tydzień rozpoczęty
              • Hej,

                Jestem już 3 dni po terminie a tu dalej nic. Główkę wyczuwam dotykając dołu
                brzucha tuż nad spojeniem łonowym i wyżej właśnie w kierunku pępka - tzn. ja
                nie jestem pewna czy to główka, bo boję się uciskać zbyt mocno. Czuję tylko, że
                w tym miejscu coś jest - lekarz mówi, że to właśnie główka.
                A propo cesarki - zaczęłam oswajać się z tą myślą, czasem nawet myślę, że może
                i lepiej, bo przy cesarce dzidziuś będzie bezpieczniejszy i raczej nie zdarzy
                się nic niespodziewanego. A że dłużej się dochodzi do siebie - trudno -
                najważniejsze jest zdrowie mojej córeczki.
                Już mi w zasadzie wszystko jedno jak urodzę, najważniejsze jest zdrowie i
                bezpieczeństwo dziecka (jeśli woli w ten sposób to jej wybór) - chciałabym po
                prostu mieć to z głowy i za sobą bo powoli tracę cierpliwość (termin na 27.08)
                i te wszystkie SMS-y i telefony z pytaniami czy to już po prostu mnie dobijają.
                Dzięki za zainteresowanie moim problemem.
                Aga
    • a u mnie było tak: zaczęłam rodzić naturalnie. główka dziecka była przyparta
      do ujścia - czyli wszystko ok. w czasie porodu dziecko nie obróciło się/choć
      powinno/ i parło na bok, a nie w dół, zmieniając rozwarcie z 10 do 8 cm. i tak
      przez 2 godziny. miednica była w porządku, dziecko niezbyt duże / 3370/,
      prawdopodobnie rozwarcie postępowało zbyt szybko. poród zakończył się cesarką.
      lekarz dyżurny się w końcu nade mną zlitował.

      moja rada - jesli lekarz twierdzi, ze mogą być problemy - nie ryzykuj. jesli
      główka dziecka źle się przypiera, nie bron się przed cesarką, prawdopodobnie
      jej nie unikniesz, a tylko się niepotrzebnie wymęczysz /tak jak ja/. ale w
      czasie porodu mogą się przytrafić różne rzeczy i możesz urodzić naturalnie -
      nie przewidzisz tego. pozdrawiam.
      --
      miłego dnia!
    • U mnie skończyło się cesarką, na szczęście!! Bo z bólu bym umarła. Rozwarcie
      tylko na 2 palce i dalej nic, w tym momencie było mi wszystko jedno... Byle
      tylko ulżyli mi w tych bólachsad
      --
      Galgos espanoles - dajcie im szansę!


      smile

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.