Dodaj do ulubionych

termin mija, a główka nie wchodzi w kanał rodny

26.08.05, 16:50
Witam,

Jestem w 40 tygodniu ciąży, termin ustalony dokładnie na 27.08. w dniu 24.08
byłam u lekarza i stwierdził, że szyjka macicy jest spłycona i jest rozwarcie
na 1 palec. Problem leży w tym, że główka dziecka co prawda jest ułożona na
dole ale nie zstępuje do kanału rodnego, tylko opiera się na spojeniu
łonowym. Lekarz mówi, że może to być spowodowane tym, że mam za wąski kanał
rodny lub, że główka jest wygięta pod złym kątem. Czekamy do 31.08 - jeśli
główka nie wejdzie w kanał rodny to będzie cesarka. Czy zna ktoś może takie
przypadki i oczywiście powody, dlaczego tak się dzieje? Może główka jest za
duża (dziecko wg. USG w dniu 1.08 ważyło 3160 g). Często odczuwam ból w dole
brzucha podobny do miesiączkowego, dziś w nocy po raz pierwszy poczułam
twardnienie brzucha i towarzyszący temu ból (sam lekarz był zdziwiony, że do
tej pory tego nie czułam). Czy są jakieś sposoby, aby pomóc dziecku wsunąć
się do kanału rodnego? Bardzo proszę i z góry dziękuję za odpowiedź.
Agnieszka
Edytor zaawansowany
  • 26.08.05, 17:35
    Moja córcia do samego końca nie miała główki przystawionej - poród mi wywołano
    w 42 tc poprzez masaż szyjki - a główka se latała. Jak już przyszedł czas i
    rozpoczęła się akcja, która niestety się nieco ciągnęła, po kilku godzinach
    zapadła decyzja o przebiciu pęcherza płodowego - i to lekarz przystawił główkę
    do ujścia szyjki macicy - potem położna sukcesywnie ją wytaczała. Nie było w
    tym na szczęście nic strasznego i bolesnego. I nie było mowy o cesarce.
    A Ty jeśli chcesz pomóc dzidziulowi w przystawieniu główki kucnij przy stole,
    albo przy krześle, rozstaw szerko nogi i powoli podnoś się do góry i opuszczaj
    na dół (tak jakbyś w wolnym tempie wykonywała przysiady, ale z szeroko
    rozstawionymi nogami) - takie ćwiczenia wykonuj tak długo na ile Ci sił starczy
    (ok. 15 min, ewentualnie sobie dziel to na kilka partii dziennie). Poza tym
    dobrym sposobem jest też szerokie roztawienie nóg przy lekkim pochyleniu się do
    przodu i maszerowanie w miejscu. Położne mówiły, że te zabiegi pomagają na
    wejście główki w kanał rodny (ja nie zdążyłam sprawdzić, bo za późno mnie
    poinformowały).
    Moja córa na 5 dni przed narodzinami wg lekarza wykonującego USG ważyła 4000-
    4200g - urodziła się z wagą 4600g , a obwód jej główki wynosił 36 cm - więc nie
    był żadnym odstępstwem od norm. Po prostu Twoje maleństwo jeszcze nie jest
    gotowe do porodu i się nie spieszy. A te bóle, które odczuwasz świadczą o tym,
    że maleństwo daje sygnał, że niebawem się narodzi. Życzę powodzenia smile
    --
    Ania rośnie

    A oto moja kochana córeczka - Anusia
  • 26.08.05, 17:38
    ja miałam podobnie. zero bóli krzyża, spojenia łonowego, dołu brzucha, obniżenia
    brzucha itd. - kompletnie nic. chodziłam z 2 cm rozwarciem cały 9 miesiąc i
    lekarz mówił, że ta główka tak wysoko ale nie zaproponował cesarki. podchodziłam
    do psn. akcja rozpoczęła się sama i rozwijała prawidłowo do pełnego rozwarcia a
    potem wszystko ustało. oksytocyna nie pomogła i po 15 godzinach cięcie.
    u mnie określili to jako niewspółmierność miednicowo-płodową. miednicę miałam
    dokładnie zmierzoną i jest prawidłowa, dziecko 3700g, 56 cm - też żaden kolos.
    teoretycznie nie powinno być żadnych problemów. pytałam o przyczyny wielu
    lekarzy, sporo na ten temat czytałam i nie dowiedziałam się niczego konkretnego
    - poprostu czasem się tak dzieje. wszystko podobno zależy od zdolności
    adaptacyjnych kanału rodnego i główki dziecka i podobno b. często nie da się
    tego przewidzieć wcześniej (tzn. jak miednica już w pomiarach wychodzi za wąska
    to sprawa oczywista ale jak jest ok to takie coś też może wystąpić). lekarze
    powiedzieli mi również, że niezależnie od budowy matki czasem nie jest ona w
    stanie urodzić nawet 3 kg dziecka (to akurat rzadko) i nie da się nic na to
    poradzić.
    co do tego czy główka jest za duża - nie wiem. wiem, że główka mojego syna
    bardzo kiepsko się adaptowała - po wszystkim przez kilka dni miał na główce
    wyraźnie odciśnięty obwód mojego kanału rodnego i lekarz pokazał mi to i
    powiedział, że "za cholerę by nie przeszedł".
    co do sposobów na wsunięcie się do kanału rodnego - ja nie próbowałam ale może
    można by spróbować tych wszystkich pozycji, które stosuje się w początkowych
    fazach porodu właśnie w tym celu (są choćby na stronie rodzić po ludzku o ile
    dobrze pamiętam) - ale może poradź się lepiej lekarza.

    no nic życzę Ci powodzenia i oby wszystko udało się po Twojej myśli. pzdr.
  • 26.08.05, 18:08
    ja urodziłam w 42tc dokładnie 13dni po terminie- nawet w dniu porodu główka
    była nisko ale nie przyparta czyli nie wstawiała się w kanał rodny - ale jak
    zaczęłam rodzić to pod sam koniec tuż przed skurczami partymi (pomiędzy
    rozwarciem 8-10) główka sama weszła w końcu w kanał rodny i urodziłam bez
    wypychania i innego cudowania choć synek 4300. Tak więc wszystko się może
    zdarzyć - powodzenia smile
    --
    mój malutki ukochany skarb smile
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27862095
  • 26.08.05, 18:23
    hm hm ... no właśnie - często sie tak zdarza jak piszą dziewczyny (a nie tak jak
    u mnie) ... no ale czemu ten lekarz mówi od razu o cesarce jak nic się nie
    zmieni? wyjaśniał Ci może coś więcej?
  • 27.08.05, 18:03
    Bardzo dziękuję za odpowiedzi - pocieszyłyście mnie, że nie ja jedna mam taki
    problem. Spróbuję tych ćwiczeń, może pomogą.
    Lekarza nie pytałam dlaczego odrazu cesarka, bo po tym jak mi o niej wspomniał
    to po prostu mnie zamurowało z wrażenia, bo całą ciążę przechodziłam wspaniale
    i jakoś tak byłam dobrze nastwiona do porodu. Nie spodziewałam się tego. Ale na
    kolejnej wizycie popytam go o więcej.
    A propo wymiarów miednicy - miałam robiony pomiar i zgodnie z nim jest OK.
    Aga
  • 28.08.05, 12:24
    Odpisz mi proszę ,czy czujesz główkę swojego maleństa dotykając dolnej części
    brzucha.Ja czuje dokładnie ,szczególnie na leżąco po nocy tak po środku między
    pępkiem, a włoskami.Czy to oznacza,że opiera się na spojeniu łonowym?
    38 tydzień rozpoczęty
  • 30.08.05, 12:26
    Hej,

    Jestem już 3 dni po terminie a tu dalej nic. Główkę wyczuwam dotykając dołu
    brzucha tuż nad spojeniem łonowym i wyżej właśnie w kierunku pępka - tzn. ja
    nie jestem pewna czy to główka, bo boję się uciskać zbyt mocno. Czuję tylko, że
    w tym miejscu coś jest - lekarz mówi, że to właśnie główka.
    A propo cesarki - zaczęłam oswajać się z tą myślą, czasem nawet myślę, że może
    i lepiej, bo przy cesarce dzidziuś będzie bezpieczniejszy i raczej nie zdarzy
    się nic niespodziewanego. A że dłużej się dochodzi do siebie - trudno -
    najważniejsze jest zdrowie mojej córeczki.
    Już mi w zasadzie wszystko jedno jak urodzę, najważniejsze jest zdrowie i
    bezpieczeństwo dziecka (jeśli woli w ten sposób to jej wybór) - chciałabym po
    prostu mieć to z głowy i za sobą bo powoli tracę cierpliwość (termin na 27.08)
    i te wszystkie SMS-y i telefony z pytaniami czy to już po prostu mnie dobijają.
    Dzięki za zainteresowanie moim problemem.
    Aga
  • 28.08.05, 14:57
    a u mnie było tak: zaczęłam rodzić naturalnie. główka dziecka była przyparta
    do ujścia - czyli wszystko ok. w czasie porodu dziecko nie obróciło się/choć
    powinno/ i parło na bok, a nie w dół, zmieniając rozwarcie z 10 do 8 cm. i tak
    przez 2 godziny. miednica była w porządku, dziecko niezbyt duże / 3370/,
    prawdopodobnie rozwarcie postępowało zbyt szybko. poród zakończył się cesarką.
    lekarz dyżurny się w końcu nade mną zlitował.

    moja rada - jesli lekarz twierdzi, ze mogą być problemy - nie ryzykuj. jesli
    główka dziecka źle się przypiera, nie bron się przed cesarką, prawdopodobnie
    jej nie unikniesz, a tylko się niepotrzebnie wymęczysz /tak jak ja/. ale w
    czasie porodu mogą się przytrafić różne rzeczy i możesz urodzić naturalnie -
    nie przewidzisz tego. pozdrawiam.
    --
    miłego dnia!
  • 30.08.05, 13:56
    U mnie skończyło się cesarką, na szczęście!! Bo z bólu bym umarła. Rozwarcie
    tylko na 2 palce i dalej nic, w tym momencie było mi wszystko jedno... Byle
    tylko ulżyli mi w tych bólachsad
    --
    Galgos espanoles - dajcie im szansę!


    smile

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.