Komentarze do artykułu

Waga w ciąży

Znowu o kilogram więcej... Cóż, w końcu jesteś w ciąży. Teraz po prostu musisz przytyć, ale staraj się dodatkowe kilogramy trzymać pod kontrolą.

Ile możesz przytyć w ciąży Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • JESTEM W 26 TYGODNIU CIĄZY I PRZYTYŁAM 10KG. NA POCZĄTKU CIĄZY WAŻYŁAM 60KG,
    WIĘC ZOSTAŁO MI JESZCZE DO PRZYTYCIA 5KG MAKSYMALNIE, NIE WIEM CZY UDA MI SIĘ
    UTRZYMAĆ TEN PUŁAP WAGOWY, ALE SPRÓBUJĘ.DZIĘKI TEMU ARTYKUŁOWI WIEM NA ILE
    MOGĄ SOBIE POZWOLIĆ KOBIETY W CIĄZY, ŻEBY PO URODZENIU DZIECKA NIE MIEĆ
    PROBLEMÓW Z NADWAGĄ. PRZY NASTĘPNEJ CIĄZY BEDĘ SIĘ DO TEGO STOSOWAĆ MOŻE MI
    SIĘ UDA smile!!!!
    • jestem w 38 i przytyłam 15kgsad - nigdy nie myślałam, że będę taka wielkasad
    • o to podobnie jak jasmile też 26 tyg i 10 kg na plusie, ale u mnie to zdecydowanie
      skutek diety czekoladowejwink
    • zostało mi jeszcze 10 tygodni do porodu a ja się modlę żeby chociaż do +8 kg
      dobić,na razie po wielkich trudach mam 4kg na plusie

      z synem ledwo do +8 dociągnęłam ,a chłopię urodziło się 3800g i 58cm wink
      --
      pozdrawiam -Mika smile
      • mika - nie martw się wagą. Mój gin powiedział, że miał pacjentki, które przez
        całą ciażę przytyły 7 kg i rodziły zdrowe dzieci o wadze 3500g.
        Ja osobiscie jestem w 27tc i przytyłam jak na razie 6-7kg. Ciężko mi ocenić
        dokładnie, bo nie mam wagi i ważę sie to tu, to tam...
        --
        Brzusio
        • E tam.
          Ja do 39 tygodnia przytyłam 34 kg. Wcale nie mam nadwagi (od cc minęły 2 lata,
          od dawna już ważę tyce co przed ciążą, bez żadnych diet, ćwiczeń, odchudzania).
          Pozdrawiam.
          --
          Mędrzec szuka mądrości, głupi ją znalazł.
          /G.Ch. Lichtenberg/
          • Jestem w 32tc, na plusie 10 kg. Trochę mi ciężko, ale jakoś brzuszek mam
            niewielki. Czasem się zastanawiam, jak moja Ninka się tam mieści.
            --
            "tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;29/st/20060105/dt/6/k/7684/preg.
            png"<Nasza Fasolowa>
            • ja przed ciążą ważyłam 59 kg, teraz jestem w 39tc i waże 82 kg!!!
              z tą wagą różnie bywa, ja zaczęłam tyć dopiero od 5 miesiąc i tak zdążyłam
              przez te 4 miesiące złapać dodatkowe 23 kg!!! Moja siostra prztyła 12 kg, moja
              mama ze mną tylko 7kg a ja urodziłam sie 3500 kg wiec na nic nie ma reguły.
              MOja dzidzia miesiac temu ważyła już odrobinkę ponad 3kg, ciekawe jakiego
              koloska urodze
              pzdr
              • ja kestem w trakcie 29 tc i na plusie bedzie 6 kg.Moze pare gram wiecje,nie
                powiem droga wyzeczen staram sie nie przytyc za duzo.Ale teraz na nieszczescie
                jestem chora,mam zapalenie oskrzeli i coz niedos ze pochlaniam wielkie ilosci
                miodu,herbaty z cukrem,seropow,syropkow wszystko na cukrze, rosolki
                tluste.Zobaczymy jak to sie skonczysad.Ale fakt z jednje strony mowie jak
                przytyje to schudne,ale z drugiej...znam juz bol odchudzana bo z wagie 64
                schudlam do jakis 50.Wygladalam zel wiec przybralam 4-5 i tak zostalo.55 bylo
                jak zaszlam.Dlatego teraz wole pouwazac,ale nie kosztem malej naturalnie jem
                wszystko co jej potrzeba,oszczedzam sie ze slodyczami i tlustym smarzonym
                zarciemsmile)
                --
                Sara Anna...przynajmniej tak twierdzi lekarzsmile)
                • Hej! Przed ciążą miałam mniej więcej 10 kg nadwagi. Na początku ciąży moja
                  lekarka powiedziała, bym nie przekraczała 10 kg dodatkowych w ciąży. Jestem w
                  25. tc. i przytyłam 11 kg, niestety. Moja gin powiedziała, że mogę do końca
                  ciąży przytyć 1 kg na 4 tygodnie. Czyli jedynie maluszek może rosnąć (plus wody
                  płodowe, objętość krwi w organiźmie, itp. itd.), nie ja. Przyznam, że na
                  początku ciąży nierozsądnie się odżywiałam. Jadłam to co chciałam. Zachodziłam
                  do Mc Donald'sa dwa razy w tygodniu. Jadłam sporo owoców i piłam dużo soków
                  owocowych, co okazuje się być zgubne, bo jest w nich sporo cukru. Zrobiono mi
                  test obciążenia glukozą (z góry przepraszam, jeśli źle nazywam badanie, ale nie
                  jestem lekarzem). Wyszło, że mam podwyższony cukier we krwi (widać organizmowi
                  nie spodobało się, że tak przytyłam). Odkąd dostałam ochrzan od lekarki jem
                  wysokobłonnikowe produkty, wyeliminowałam cukry z diety i ograniczyłam
                  tłuszcze. Piję wyłacznie wodę, mleko i słabą herbatę. Jestem z siebie dumna, bo
                  moja waga rośnie według zaleceń lekarza, no i co najważniejsze spadł mi poziom
                  cukru we krwi i już nie grozi mi cukrzyca ciążowa. Szkoda, że jestem mądra po
                  szkodzie i że nie odżywiałam się tak od początku. Będę uważać przy następnych
                  ciążach. Pozdrawiam.
          • To mnie pocieszyłaś, bo ja jestem w 31tc i już mam 20 kg na plusie!
      • Ja w całej ciąży przytyłam 10,5 kg a dziecko urodziło się 2700
      • W czasie ciązy przytyłam 6 kg, a córeczka ważyła 3 350. Ciąża to
        najpiękniejszy okres w moim życiu, czego wszystkim życzę. Chciałabym
        teraz tak wyglądać jak 9 miesiącu...
    • Grunt to sie ruszać (jeśli nie ma przeciwskazań lekarskich) i jeść normalnie,
      bez wariacji. ja jestem słusznej budowy - 174cm, 70kg, gdy zaszłam w ciązę. To,
      czy przytyjemy, zalezy i od nas, i od genów, niestety. jedne dziewczyny tyją
      wszędzie (ręce, buzia, biodra, itp,) inne tylko w brzuszzku. ja tyłam tylko na
      brzuchu i co?- w 8mc - woda w organizmie - skok 5kg. nadciśnienie lekkie na
      szczeście, leki odwadniające) - a wcale nie jadłam więcej niz w całej ciąży.
      Ale przez cały czas dużo się ruszałam - baaaardzo długie spacery (jeszcze w 7
      mc - ok 20km, w 8mc - juz tylko kilka km.)No i jadłam regularnie, ale bez
      folgowania sobie ze względu na ciążę. ale tez bez przesady - coś słodkiego od
      czasu do czasu tez nie zaszkodzi. mam wrażenie, że organizm rzeczywiście przez
      różne 'apetyty' - niekoniecznie dziwaczne - sygnalizuje zapotrzebowanie na
      składniki pokarmowe - byleby to nie były wiecznie apetyty na schabowego z
      kapustą! teraz juz finiszuję wink lada dzień rodzę - ciekawa jestem ile czsu będę
      wracać do wagi sprzed ciąży - i jeszcze jedno - wiem na pewno, że przy mojej
      budowie nigdy nie będę filigranowa blondynką. I wiecie co? wcale sie tym nie
      przejmuję - byleby wyglądąc atrakcyjnie dla siebie o swojego faceta. Czego
      sobie i wam życzę
    • Ja jestem w 20 t.c.i mam juz 5 kg.na plusie,to chyba przez zachcianki,bo
      codziennie jem rosol z makaronem i tego nie potrafie sobie odmowic,ale od dzis
      ogranicze slodycze,bo tez je jadlam bez wyrzutow.POzdrowionka!
    • Ja jestem w 25tc ciazy blizniaczej, mam 178cm wzrostu i moja stala waga byla
      55kg teraz waze 62kg czyli przybralam jak narazie 7 kg.
      Jak bylam u lekarza ostatnio to powiedzial ze moje dzieciaczki sa wieksze niz
      normy i ze prawdopodobnie nie dociagnne nawet do 37tc (bo ciaza bliznicza
      normalnie trwa 37tc).
      Dodam ze nie stosuje zadnej diety,wrecz przeciwnie jem non stop a szczegolnie
      slodycze ostatnio,fakt ze cale zycie mialam niesamowity metabolizm wiec mam
      nadzieje ze dzieciaczki beda duze a ja nie roztyje sie jakos strasznie.
      A zreszta napewno zaraz po porodzie dzieci mi zafunduja taka przyspèieszona
      diete cud ze same kosci mi zostana.

      Pozdrowionka
    • U mnie zaczął się 29 tydzień i na wadze dodatkowe 12 kg. Powiem szczerze że mam
      z tego powodu nie najlepszy humor, bo boje sie jak to bedzie ze rzuceniem... sad
      No ale cóz, zobaczymy. Najważniejsze żeby moja niunia była zdrowa i wtedy sobie
      poradzimy smile Staram sie nie objadać ale niestety jak czuje że muszę coś zjeść
      no to nie ma innej mozliwości jak tylko wizyta w kuchni. Ostatnio codziennie
      musze zjesc cos na mleku lub chociaz wypic szklanke mleka bo inaczej brzusio
      nie daje mi spokoju. Pozdrawiam smile
    • co zrobic zeby nie schudnąc po ciąży???? na 170 cm ważyłam przed ciąża 45 kg -
      straszna chudzina!!! w 26 tyg przytyłam 9 kg.wszedzie tylko piszą jak zrzucic
      kg, ale nigdzie jak je utrzymac - pomocy!!!
    • Miałam nadzieję ze znajdę w tym artykule chociaż słówko co robic w mojej sytuacji- i jak zwykle w artykułach o ciaży, mnie tam nie ma. 17 t.c. i 4 kg na minusie, czyli 41 kg przy 159. Ktoś ma moze jakiś pomysł co zrobić zeby utyć skoro nie mogę jeść na ogół (smierdzi mi i nie idzie) i wymiotuję???

      --
      Kropek
      • 1. Jedz to co Ci nie smierdzi.
        2. Musisz uzupelniac diete o witaminy, skladniki min etc.
        3.II trymest powinien odbywac sie juz bez wymiotow i powinnas zaczac
        przybywac na wadze przynajmniej od polowy ciazy, tj od 20 t.c.
        Dlatego lekarz, w przypadku dalszych wymiotow i spadku wagi,
        powinien zalecic stosowanie leku hamujacego wymioty.
    • jedna przytyje 7 kg, inna 30 kg, nic nie zrobiszsmile
      malinka
      --
      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20723;33/st/20060811/k/3e46/preg.png
      • ja 19grudnia (25tc)miałam +5,5 kg a dziś (28tc), +8,5 kg. Zeszłam z wagi w
        wielkim szoku;/
      • Zrobisz, zrobisz!Te, ktore tyja mniej po prostu nie ejdza slodyczy, tluszczow i
        jedza normalnie i to cala filozofia.Pozdrawiam
        • no niestety nie do końca jest tak jak piszesz. ja jestem tego najlepszym
          przykładem. 27 tydz.- RAZ zjadłam czekoladowe draze (nie dlatego ze sie
          ograniczam ale dlatego ze nie lubie zbytnio zadnych słodyczy), unikam smażonych
          i tłustych potraw, duzo warzyw i owoców, umiarkowany ruch dostosowany do mojego
          stanu fizycznego a na plusie 10 kg (fakt w I trym schudłam 3-4 kg). planuje
          jeszcze wrzucic góra 3-4. mam nadzieje ze sie uda ale to nie do konca zalezy ode
          mnie (np. okreslone skłonnosci genetyczne.) grunt- rozsadek (WE WSZYSTKIM) i
          patzrenie z dystanesem na normy wagowe a tym bardziej na to ile przytyły inne
          kobiety- kazda jest inna. pozdrawiam!
    • koniec 33. tygodnia, 8~8,5 kilo. ciesze sie, ze na razie nie wiecej. ale
      czesciej chce mi sie jesc ostatnio, i pic, wiec obawiam sie ze te ostatnie 2
      miesiace moga byc ciezkie... wink

      pozdrawiam
    • ja przytylam w ciazy 24kg i najwazniejsze dla mnie bylo zdrowe dziecko a nie to
      czy bede miss matek.
      • 12.12m masz sluszna racje najwazniejsze jest zdrowie dziecka a nie nasza waga
        potem mozna ja zrzucic.ja jestem w 32 i doszlo mi jakies 15 kilo wcale sie tym
        nie przejmuje.pozdrawiam goraco
      • Jasne, że najważniejsze jest zdrowie dziecka, zdrowie przyszłej mamy też jednak
        trzeba wziąć pod uwagę smile Nikt mi nie powie, że obżeranie się słodczami,
        tłustymi rzeczami i przytycie 30 kg jest zdrowe, zarówno dla maleństwa, jak i
        dla matki.
        • przeczytalam wszystkie Wasze wypowiedzi i...potwierdza sie powiedzenie ze punkt
          widzenia zalezy od punktu siedzeniasmile).Te ktore przytyly 10 kg tepia te ktore
          przytyly ponad 20 kg i odwrotnie.To indywidualna sprawa,kazda z nas ma inna
          figure i porownywanie wagi jest bzdura.Najwazniejsze zeby byc sprawna do konca
          ciazy i zeby dziecko bylo zdrowe.pozdrawiam chude i grube ciezarowki smile)
      • Jeśli ktoś się opycha słodyczami , nie uprawia sportów , nie rusza się itp to
        łatwo się wytłumaczyć 'zdrowiem dziecka ' . Tylko , że dziecko nie waży 20
        kg wink. Gdyby naprawde ktoś dbał o zdrowie dziecka a zaobserwowałby nagły
        przyrost masy ciała ponad norme to zgłosiłby się do lekarza i dietetyka . Wszak
        wiadomo , że otyłe mamy mogą mieć wiele komplikacji podczas porodu , a gdyby
        trzeba było wykonać cesarke to też większy problem . No i otyła matka ma spore
        zapotrzebowanie organizmu na zdrowe składniki których widać nie dostarcza
        prowadząc zle zbilansowana diete ( preparaty witaminowe nie zastepuja dobrej
        diety ) wiec i dziecko na tym cierpi crying.
    • 10 kg ?? Ale masz jakieś problemy z metabolizmem albo coś ?? Ja jestem w 23
      tygodniu i mam jakieś 3 - 4 kg na plusie - co i tak mi się wydaje dosyć sporo (
      w czasie sesji na studiach nie miałam czasu na basen i ćwiczenia ) . W ciąży
      chciałabym przytyć jakieś 7-8 kg max - jak moja teściowa hihi a urodziła
      zdrowego chłopaka 3,5 kg . Gin mi powiedziała , że więcej w zasadzie przytyć
      nie trzeba . W ciąży jednak warto być na dobrze zbilansowanej diecie , unikać
      potraw smażonych i wszyskich innych ciężkostrawnych , słodyczy itp. Ja się
      bardzo staram , ale ja uwielbiam warzywa i owoce wiec to nie problem big_grin.

      Nie sądzicie jednak , ze lekarze rzadko kiedy kierunją ciężarne do dietetyków
      by odżywiały się prawidłowo , często za to przepisują z miejsca witaminki firm
      które ich sponsorują ?? Myśle , że to błąd bo sztuczne preparaty mogą być
      dodatkiem ale nie powinny być podstawą diety.
    • ja jestem w 33 tc i na plusie jakies 15 kg. Mam 182 cm wzrostu i nie uwazam
      abym przytyla strasznie duzo. Nie odmawiam sobie niczego. Ciaza to jedyny czas
      kiedy mozemy jesc bez wyrzutow sumienia wink a po ciazy?? basen, spacery,
      nieprzespane noce, "brzuszki" w domu i jakos wrocimy do formy smile
      I wcale nie uwazam, zebym byla otyla - po prostu jestem duza i mojemu
      mezczyznie tez te dodatkowe kilogramy nie przeszkadzaja w glaskaniu,
      przytulaniu i calowaniu mnie po tym moim "tlustym tyleczku" smile

      Pozdrowienia dla wszystkich chudych i okraglych mam smile
      • galacticasmile

        Miałam dokładnie tak samosmile
        Przez całe dorosłe życie się odchudzałam, okres ciązy był dla mnie
        dopustem Bożym. nie odmawiałam sobie niczego, jadłam rzeczy
        których "normalnie" nie jem (fast food).
        Przytyłam w ciąży 20 kg.
        W 8 m-cy po porodzie nie było już ani gramma śladusmile
    • Nie bardzo rozumiem, dlaczego w Polsce wciaz pokutuje przeswiadczenie, ze w
      ciazy trzeba duzo utyc, zeby wszystko bylo dobrze.I smieszy mnie jak dziewczyny
      martwia sie, ze malo przytyly, zamiast cieszyc. A przeciez nawet jesli dziecko
      jest duze, po porodzie odchodzi nam 6-8 kg, wiec czemu sluzy nadmierne
      tycie?Dziecko sobie czerpie spokojnie z zapasow, bez obaw.Osobiscie jestem w
      polowie 9 miesiaca, 7 kg na plusie, dziecko prawdopodobnie urodzi sie minimum
      4kg, i naprawde ginekolog cieszy sie,ze tak przybralam na wadze, a nie wiecej.A
      ja sama staram sie teraz pod koniec, jeszcze bardziej uwazac na moje menu, mysle
      ze warto.Mieszkam we Francji i tutaj kobiety tyja od 3-12 kg gora i lekarze
      bardzo na to zwracaja uwage.Pozdrawiam
      • Kobieto masz niewątpliwą obsesję na punkcie diety i swojej wagi. Wypowiadasz się
        w każdym wątku dotyczącym tych tematów - za każdym razem podreślając ile
        przytyłaś. A to czy Twoje dziecko będzie ważyło 4 kilo to okaże się po porodzie.
        Piszesz, że "dziecko czerpie sobie z zapasów "- może Ty takie miałaś - ale nie
        wszystkie je mamy. Jak patrzę na swój brzuch to wiem gdzie jest to 11 kilo. Jak
        patrze na Twój to zastanawiam się dlaczego przytyłaś aż 7?? (jakby nie było to
        dwa rozmiary). Nie pisz więcej bzdór, że dziecko z Ciebie "pobiera" i dlatego
        schudłaś 1,5 kilo bo wtedy dziecko musiało by urosnąćteż o półtora - a ty ważyć
        się bez niego (to sie tyczy innego Twojego postu w tym temacie).Pozdrawiam
        • Przepraszam bardzo, ale dlaczego jestes taka agresywna wobec mnie? Czyms Cie
          urazilam, albo ublizylam? Opanuj sie dziewcze bo Ci cisnienie skoczy.Ja do
          Ciebie osobiscie tego nie pisalam.
        • A bzdura pisze sie przez u otwarte tak na marginesie.
          • Niech sie pisze jak chce - to że znowu wlazłaś w ten wątek tylko potwierdza moją
            teorie o Tobie. A o moje zdrowie sie nie martw - pomartw sie lepiej co by tu na
            obiad zjeść żeby za dużo kalorii nie wchłonąć.
            • Ale ja juz dawno po obiedzie.
              • Ja też uważam,że bez przesady, żadne dziecko nie waży 20 kg. Dziecko czerpie
                rzeczyywiście z naszych zapasów i bardziej przyda mu się zdrowe i nietłuste,
                niesłodkie jedzenie z naturalnymi witaminkami niż fast foody. Ale to jest wybór
                każdej kobiety-jak ktoś lubi tyć i odchudzac się to jego sprawa. Ja "dostaję"
                za kazdym razem od teściów, rodziców, znajomych i przyjaciół-że jem za mało. Na
                początku się tym naprawdę przejmowałam i pytałam nawet na forum, czy to
                wszystko jest OK, że ja tylko tyle przytyłam? Ale odkąd pogadałam z lekarzem-na
                szczęście madry facet wiem,że postępuję dobrze i na wszelkie nagabywania
                odpowiadam "mój syn nie lubi tłustych kotletów, słodyczy też nie jada". I tyle.
                Dziecko rozwija się zgodnie z etapem ciążysmileWyniki mam rewelacyjne. Witamin w
                tabletkach praktycznie nie biorę. Uważam,ze mi też od życia się coś należy i
                nie mam zamiaru być tylko Matką Polką.smilePozdrawiam wszystkie brzuchatki małe i
                dużesmile
                --
                Zbyszek-junior
                • jestem w 36 tc i już przytyłam 20 kg. nie dlatego ze lubię fast foody czy mięso albo obżeram się słodyczami. przed ciążą miałam lekką niedowagę. teraz piję bardzo dużo płynów, a jem najczęsciej chleb z dzemem i zupy bo lubię. nie opycham się. ale mam to genetycznie uwarunkowane - szybko chudnę i szybko dobieram, do tego jestem wysoka. wszystkie wyniki mam w normie, czuje sie dobrze i nawet nie widać po mnie tych 20 kg bo idzie w brzuch a nie w biodra. podobno maluch duzy i ma duzo wody. słodycze dopiero niedawno mogę jesc (wcześniej miałam wstręt do nich). nadmierne tycie czy za małe tycie w czasie ciazy nie jest tak ważne jak późniejsze przyzwyczajenia żywieniowe, które nie pozwalają wrócić do dawnej wagi.
                • racja (w poprzedniej ciazy przytylam 12kg, w obecnej jestem w 26t.c. i mam na
                  plusie 4kg), ale nie przesadzajmy, ze 3 kg to wystarczy! (a gdzie wody plodowe,
                  dziecko, piersi, plyny w organizmie?!). powinno byc 8-14 kg (ok.5kg zostaje, by
                  pozniej moc karmic) i wiecej dla pan z niedowaga sprzed ciazy
    • czy to jakas obsesja z tą wagą?kazda z nas jest inna,ma inną przemiane
      materii,diete,aktywność fizyczną.Te tematy to swoistego rodzaju licytacja kto
      da mniej albo wiecej i poziom agresji rosnie:dlaczega ta tak mało
      przytyła /duzo przytyła a ja nie????Kobiety wazne by było dobrze i dziecko
      zdrowe a my nie pełne agresji,komplexów i żalu
      • popieram w całej rozciągłości!!!!!!
        • zgadzam sie z przedmówczyniami że masz chyba lekką obsesję na punkcie wagiwink
          nie uwazam tego za coś złego, fajnie że dbasz o zdrowie i linię ale niestety-
          racją jest że puszyste mamy potrzebują dla dziecka mniej niż mamy drobne. ja
          całą ciąze jestem aktywna, jem to co chce-czyli i czekolade i owoce i mussli i
          ciasto a przytyłam 11 kg-jestem na tym samym etapie ciązy co ty-mam 154 cm a
          zachodząc wazyłam 50kg więc to raczej niewiele. a ty ile wazyłas?tez 50kg? i w
          polsce nie pokutuje wcale "jedzenie za dwoje"-nie masz racji stwierdzając coś
          takiego. w polsce mamy jedza "dla dwojga" ale wcale nie załują sobie ani nie
          odmawiaja kawałka ciasta gdy maja na to ochote. z tego co wiem z twoich postów
          ty całą ciąze sobie odmawiasz wielu przysmaków.czy to zdrowe? naukowcy twierdza
          ze gdy mama je cos słodkiego podwyzsza sie jej poziom endorfin, dziecko to
          odczuwa jest bardziej spokojne i szcześliwe. kto wie?moze twój maluch przez
          twoja diete nie wie co to szczescie?wink
          • Guderianka, jesli masz jakies osobiste zapytanie do mnie, to pisz moze na priva
            (netykieta).A czy moje dziecko jest szczesliwe czy nie, no wybacz, nie tobie o
            tym sadzic chyba (gdyby szczescie dawaly slodycze, latwiej by sie zylo na
            swiecie).A dla twojej wiadomosci, slodyczy nigdy nie lubilam zbytnio, wzrostu
            mam duzo wiecej niz ty a wagowo mieszcze sie w przedziale od 20-25 czyli
            prawidlowo.Pozdrawiam
          • Jeszcze cos mi sie nasunelo, kiedys juz o tym pomyslalam po jednym z twoich
            postow, ale wyszlo mi z glowy.My chyba tak do konca nie jestesmy na tym samym
            etapie ciazy, bo ty jestes w 37 tc, jesli sie nie myle (tak podpisalas twoje
            ostatnie zdjecie), a ja za 2 dni skoncze 38 tc.
            • a czemu na priv?jesli chodzi o czas ciązy...cóz ja liczę realnie a ty z tego co
              zauwazyłam troche sobie dodajesz. z tego co pamietam masz czas na 25marca ja na
              28- jezeli chodzi o wage -róznica niewielka. "szczescie dziecka" i endorfiny-
              były z uśmiechem i przymruzeniem oka- bo uwazam ze zbyt powaznie podchodzisz do
              pewnych spraw, zbytnio przejmujesz sie w zasadzie tak mało istotną rzeczą jak
              waga w ciązy i to ile sie przytyje. i jeszcze raz chciałam powtórzyc że
              nieładnie oceniasz polskie mamy w ciazy. w koncu znasz je tylko z forum -a nie
              z zycia więc co ty mozesz o tym wiedziec? rowniez pozdrawiamsmile
              • Co ja znowu sobie dodaje, dziewczyno droga.Moze ja jakas mitomanka w ogole
                jestem? Juz raz wyjasnialam na forum,ze we Francji inaczej zupelnie sie liczy
                termin ciazy i mam zupelnie inny niz termin "polski".W piatek zaczne 39 tc i to
                jets fakt, a kiedy urodze, to sie okaze.A co do przejmowania, mylisz sie, ja
                sobie naprawde zyje beztrosko w ciazy, mimo codziennych niemalych problemow.Ty
                to jakas strasznie czepialska jestes dziewczyna (nie udzielasz sie na marcowkach
                jak tylko,zeby cos dokuczliwego napisac i wydac o kim falszywa opinie), no
                oczywiscie udzielasz sie poprzez rozneglizowane zdjecia, zapomnialabym.Pozdrawiam
                • hehehehsmilerozbawiłas mnie setniesmile i kto tu sie czepia?wink udzielam sie wtedy gdy
                  mam czas- a na forumowe dialogi mam go znacznie mniej niż niektóre
                  dziewczyny...........
            • Ja od poczatku ciazy przytylam 3,5 kg, a termin mam podobny. I co z tego -
              bylam gruba przed ciaza, jak urodze tez bede suspicious
              i jeszcze co do Francuzek - one sa jednak drobniejsze niz Polki, nizsze,
              chudsze, dzieci po 3 kg sa duze (mam rodzine we Francji, wiec co nieco mi
              donosi pamietam, jak przy poprzednim dziecku ciocia wziela GW ze zdjeciami
              dzieci, pokazywala sasiadkom, któe nie mogly sie nadziwic, ze dzieciaczki takie
              wielkie - po 3,5 kg i wiecej. Oczywiscie moze sie zdarzyc, ze ktos przytyje 30
              kg obzerajac cie MD i wciagajac jedna czekolade za druga, ale czesciej sa moze
              drobne bledy zywieniowe, brak ruchu, bo trzeba lezec, zatrzymywanie wody,
              nadrabianie wszesniejszej nadmiernej chudoosci.
              --
              Mój najmniejszy ssskarb
              tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20701;98/st/20060330/k/aa47/pr
    • bo ja jadam przez całą ciążę WSZYSTKO na co mam ochotę, w ilościach na jakie
      mam ochotę, bo szczęśliwa mama w ciąży = równie szczęśliwe dziecko. uwielbiam
      serki brie i camemberty i wcinałam je przez całą ciążę, a teraz w 3 trymestrze
      mam na nie szczególnie intensywna ochotę. nie boję się żadnych pasztetów,
      tuńczyków, paprykarzy, od zawsze lubię piwo i w ciąży też wypijam sobie jedno
      jak mnie najdzie ochota, nie stronię od kawy, bo uwielbiam taką mleczną i nie
      rozumiem jak mała biała mogłaby zaszkodzić mi czy dziecku. kiedy mój żołądek
      jest usatysfakcjonowany ja mam lepszy humor, a mój lepszy humor to dawka
      pozytywnych emocji dla mojego dziecka. a fakt, że jestem w 30 tc i przybrałam
      10 kg ani mnie nie smuci ani nie przeraża. i proszę wzystkie tak zwane ciążowe
      służbistki darujcie sobie nawracanie mnie i wymienianie tych wszystkich
      listerioz, FAS i całego mnóstwa innych "ZAGROŻEŃ", bo na mnie wrażenia nie
      zrobicie. w ciąży jednym z większych zagrożeń jest intensywne czytanie zbyt
      dużej ilości poradników, zakazów i "mądrości", bo myślenie o tym, czego nie
      wolno nakręca negatywnie cały organizm i on faktycznie zaczyna działać tak,
      jakby chciał się przed wszystkim na świecie bronić i to powoduje chorobliwe
      sytuacje w naszym życiu.

      jak czytam o tym jakie wy sobie stawiacie ograniczenia z "rozsądku", to ja wolę
      być nazwana przez was głupią, wolę zapomnieć, że rozsądek w ogóle istnieje i
      przez to zyć szczęśliwiej wy.
      --
      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20726;17/st/20060523/dt/-3/k/c7a2/preg.png[/img]
      • nic dodac nic ująćsmile
        • Guderianka, rozsmieszylas mnie z tymi mamamismile)))).Znam je z forum a nie z
          zycia.Kobieto!Ja wyjechalam z Polski niecale 2 lata temu, w Polsce skonczylam
          studia i pracowalam.I w Polsce bywam jak dotad co kilka miesiecy i znam mnostwo
          mam, zaczynajac od kuzynek, konczac na przyjaciolkach i znajomych.Kolejna
          falszywie wydana opinia w twoim wykonaniu.I czemu taka urazona poczulas sie moja
          opinia?
          • simonko- kto sie uraza?jaką opinia?jakbym urazona była to bym kompa wyłączyła i
            nic więcej nie pisała a przeciez nie o to chodzi. Poza tym-według mnie jest
            różnica między tym co nazywasz fałszywą opinią a niewiedzą-bo niby skąd mam
            wiedziec że masz ciągle kontakt z polskimi mamami?zwracam honor i przepraszam w
            takim razie. I nic innego nie mam do dodania poza tym że skoro twoje koleżanki
            mają pewnien sposób bycia i "tycia" w ciązy to nie powinnaś uogólniać i mówić
            że wszystkie polskie mamy zachowują sie tak samowink.tym bardziej ze w zasadzie
            sama jestes polską-a nie francuską mamąwink
            • Pewnie ze polska, zawsze nia pozostane smile.A ja nie pisalam konkretnie o mamach,
              tylko o tym, ze w Polsce pokutuje przeswiadczenie...Tak sie wyrazilam.Chodzilo
              mi miedzy innymi o to, ze lekarze troche maja inne podejscie do sprawy niz np
              tutaj, bo innych doswiadczen nie mam.A moje kolezanki raczej tez na to zwracaja
              uwage, bo jak wiadomo im zdrowiej jesz, tym zdrowsze masz dziecko.Mojego kuzyna
              zona bya odmiennego zdania , utyla 30 kg, i tak naparwde nie mogla sie ruszac od
              8 miesiaca.A lekarz w ogole nie zwracal uwagi na jej problemy.To na tyle z moich
              polskich doswiadczen.I jesli na forum wyrazam swoja opinie, to przeciez nie po
              to,zeby obrazac mamy, ktore maja inna, bo kazdy robi jak uwaza, jego
              problem.Tyle ze naparwde za kazdym razem ktos mi odpisuje agresywnym tonem,
              probujac mnie przekonac ze nie mam absolutnie racji.Tyle,ze ja jetsem w stalym
              kontakcie z dietetyczka (we Francji jets to normalne) oraz ginekologiem i wiem,z
              e wszystko jest ok.Zreszta sledzac watek nie tylko ja mam takie poglady (mysle
              tu o halszce).Pozdrawiam
              • faktycznie-doświadczeń pozytywnych to ty nie masz. sytuacje w polsce najlepiej
                obrazuje przysłowie "raz na wozie raz pod wozem" co oznacza że raz możesz
                trafic na lekarza konowała a raz na świetnego specjaliste. i jeden konował
                faktycznie może dopuścic do przytycia 30 kg a drugi gdy tylko zauwazy zbyt dużą
                tendencje wzrostową od razu zareaguje.a reguł jak wiadomo nie ma. i nie zgadzam
                sie z tobą-bede sie upieracwink- ze w polsce pokutuje przeświadczenie o jedzenie
                za dwóch. to juz nie czasy naszych babć i mam- współczesne mamy są madrzejsze,
                mają wiekszy dostęp do mediów i informacji i nie żrą jak głupie.Za to jedzą to
                co chcą w myśl twierdzenia że organizm wie co dla niego dobre i że trzeba to
                słuchac. U mnie np.brak magnezu i potasu objawił sie szaloną ochotą na
                czekoladę i pomidory, a to że nagle zapragnłema jesc rózne rodzaje miesą od
                razu znalazło przełożenie w wynikach -niska hemoglobina.
                jezeli chodzi o ataki na ciebie- to nie sa ataki na ciebie-po prostu taki urok
                forum że zawsze coś sie komuś w kimś nie podoba, zawsze ktos ma odmienne zdanie
                i to zdanie wyraza. tobie nie podobaja sie moje fotki i czepialskie tony, innym
                twoje "obsesyjne" podejście do wagi a jeszcze innym niechęc jasminar do
                porodówsmile takie jestesmy-kazda inna-i mysle ze chyba to dobrze bo dzieki temu
                mozna dowiedziec sie wiele o sobie a zarazem ciekawie podsykutowac
              • Dziewczyno przestań wreszcie przeżywać swoją wagę, sposoby odżywiania,
                dietetyków itp. Jak już ktoś zauważył zawsze wypowiadasz się w wątkach
                dotyczących powyższych tematów uważając, że "w Polsce panuje przekaonanie iz
                należy utyć 30 kg itp" Otóż nie, nie panuje. Każda z nas tyje różnie jak w
                każdym kraju - zapewne w "cudowneym kraju patyczaków jakim jest Francja" też.
                My poprostu jesteśmy szczęśliwe jedząc to, na co mamy ochotę i nie mamy Twoich
                obsesji (zero tłuszczu, słodyczy i innych "okropnych" potraw). Żal mi Ciebie,
                bo to chyba z tego obsesyjnego odżywiania bez przerwy nas (te okropne polskie
                mamy)krytykujesz - zjedz trochę frytek z kotletem a na deser duuże lody to
                napewno humor Ci się polepszy! Daj na luz i przestań się wymądrzać w każdym
                wątku dotyczącym wagi - to jest prywatna sprawa każdej z nas do cholery! A co
                do Twojej krytyki koleżanki guderianki za "roznegliżowane" zdjęcia to lepiej
                spójrz na swoje w tych tragicznych wielkich gatkach - niestety w takim stroju
                to nawet jak przytyjesz 3 kg (to pewnie Twój celwink i powód do zazdrości tym
                cudownym chudym francuskim mamom)sexbombą nie będziesz...
                Jeszcze raz radzę - daj na luz!
    • aż sie poszłam zaważyc. 73 kg. Przed ciażą 66 kg było. Czyli 7 na plus w 26 tc.
      Nie stosuje żadnej diety. Jem co mi smakuje. Fakt, odzywiam sie zdrowo bo
      zawsze tak jadlam. Dużo nabiału, chleb razowy, mnóstwo owoców i warzyw. Ale mam
      zachcianki. Lody śmietankowe, 1/2 litra dziennie i czekolada. Jak nie zjem
      batonika to po prostu mdleje. Mam ich mnóstwo w torebce i czasem w autobusie
      musze przegryźć bo inaczej bym padła. Test obciazony glukoza wyszedł
      prawidłowo. myslę, że mój organizam potrzebuje cukru. wiec go mu dostarczam.
      Moja znajoma z pracy-ma półtoraroczne dziecko-przy tym samym wzroście co ja-
      176cm-przytyła 22 kg. Licząc u mnie 2kg na miesiąc-zostały 3- to ja powinnam
      przytyc jeszcze 6 kg, czyli ogólnie przytyc ok.14 kg. To tylko moje założenia.
      Jak bedzie wiecej to ok. Jakos to spalę. mieszkam na 3pietrze bez windy,
      hehehe. pozdrawiam, was.
      • Nie wiem jak w innych krajach, ale w Polsce smile to ile przyjesz w czasie ciąży
        nie tylko zalezy od tego czy kobieta dba o siebie czy nie. Prawdą jest to, że
        dbać nalezy. Moja koleżanka w ciąży przytyła 26 kg, co robiła: nie jadła
        słodyczy, rzeczy tłustych, ćwiczyła, czarny chlebuś, mięsko gotowane, a jednak
        skończła z wagą 26 kg. Mam koleżankę w tym samym tyg. ciązy co ja (33t)
        przytyła 6 kg! A je wszystko i się nie oszczędza, pół kilo krówek zje na jedno
        posiedzenie - aż mnie samą oczepuje, to jej druga ciąża w pierwszej przytyła 9
        kg. Ja przytyłam 11 kg unikam tuczących rzeczy, niestety muszę leżeć więc
        aktywność odpada. Tycie zależy od naszej "urody" - dla niektórych kobiet
        niestety, ale warto o sibie dbać!
    • Witajcie
      Ja wiem, ze teraz to co napisze to zabrzmi dziwacznie ale jestem w 10 tc i mam
      na plusie 4 kg. Przed ciążą ważyłam 55 kg teraz mam 59 kg. Jem codziennie
      Materne po 1 tabletce (wskazanie gina i endokrynologa bo mam popaprane hormony
      tarczycy i brakuje mi jodu, a materna to wlasnie dostarcza mojemu maluszkowi).
      Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że ja nie mam apetytu, codziennie
      rano wymiotuje, potem przez caly dzień mam kamień w żołądku i jeść nie moge. Do
      pracy chodzę na nogach 20 min. i z powrotem. Mam 2,5 letniego synka, który nie
      pozwala mi na odpoczynek. A JA tyje i nic na to nie poradze. I co mam robić?
      Głodówki stosować nie będę, poprostu bedę sobie tyła i po porodzie zastanowie
      sie jak to zrzucić. Teraz najważniejsze jest moje maleństwo, muszę dbać żeby
      było zdrowie.
      Pozdrawiam
      • pOROZMAWIAJ ZE SWOIM GIN, MOŻE POWIINNAŚ BYĆ NA JAKIEJŚ DIECIE. jA W SWOJEJ
        POPRZEDNIEJ CIĄZY TEŻ TYŁAM W ZAROTNYM TĘPIE, DO 37 TYG PRZYTYŁAM 34 KG, I
        PROBLEM NIE TKWI W TYM, ŻE STAŁAM SIĘ GRÓBĄ BRZYDKĄ MAMUŚKĄ, CZEGO OBAWIA SIĘ
        CZĘŚĆ DZIEWCZYN, LECZ W TYM,ŻE PRZEZ OWE KILOGRAMY WPĘDZIŁAM SIĘ W ZATRUCIE
        CIĄŻOWE, KTÓRE BARDZO POWAŻNIE ZAGRAŻAŁO MOJEJ DZIDZI I MNIE, OSTATNIE MIESIĄCE
        MUSIAŁAM SPĘDZIĆ W SZPITALU, A CIĄŻE ZAKOŃCZONO W 36 TYG PONIEWAŻ DALSZE JEJ
        KONTYNUOWANIE MOGŁO BY SIĘ TRAGICZNIE SKOŃCZYĆ.
    • Witam!Mam syna,który ma 7 lat przytyłam z nim 22kg. Obecnie jestem w 19tc i
      przytyłam już ok 8kg.Cały czas staram się pilnować ale jaokoś cięzko mi idzie z
      tym. 8m-cy temu urodziłam synka(idę jak burza),i w tej ciąży przytyłam22kg
      (muszę dodać,że miałam 10kg nadwagi).Odchudzałam się,chodziłam na siłownię
      oczywiście były efekty,ale jak widać znów jestem w ciąży z czego bardzo się
      cieszę.Jak mam siedzieć na url wych to wolę chodzić w ciąży,i iść na url wych i
      wychowywać 2 dzieci.Także jak widać mnie chyba uwielbiają te nadwagowe
      kilogramysmile.Ale kobiety głowa do góry,ja staram sie nie załamywać,trzeba się
      cieszyć zdrowymi dzieciaczkami. Pozdrawiam wszystkich
    • nie pobijecie mniewinkjestem w 30tyg.i juz przytylam 25kg.
    • czytałam gdzieś że przez calą ciąże powinno się przytyć 9-13kg.. Reszta to
      tłuszczyk : )
    • Ja do konca ciazy przytylam 9 kilo, ale i tak prawie nie bylo widac-brzuch
      mialam maly, a wczesniej niedowage. O dziwo bo pochlanialam ogromne ilosci
      jedzenia.
    • ja w pierwszej ciąży przytyłam 25 kg, do 6-go miesiąca nic nie było widać,
      brzuszek prawie płaski a później przybrałam 20kg. Tak bardzo zatrzymywałam wodę
      w organiźmie. Zebym chociaż miała z tego jakąś przyjemność (mam na myśli bardzo
      przyjemne obżarstewko) a ja nawet za dużo nie jadłam. Teraz w drugiej ciąży w
      21 tygodniu przybrałam już 7 kg, ostatnie 3kg w ciągu 10dni. Chyba już nic na
      to nie poradzę, chociaż podziwiam wszystkie szczuplutkie kobietki w ciąży.
      Dodam tylko, że po 7 dniach od porodu pierwszego synka schudłam 17kg. Niestety
      na sali porodowej pani doktor powiedziała mi, że gdybym się tak nie upasła to
      by mi się lepiej rodziło...poród trwał tylko 3,5 godz....
    • W pierwszej ciąży przytyłam 14kg.
      W drugiej ciąży przytyłam 21 kg.
      W obydwu przypadkach w 9 m-cu ważyłam w każdej ciąży tyle samo i po porodzie tak
      samo. A że w drugiej tyle przytyłam jest wynikiem dużego spadku wagi po ciąży.
      --
      Oliwia i Oktawia
    • 38 tc i 16 kg. Myslałam że będzie mniej. Wszystko weszło mi w brzuch i jest
      ogromny. W pierwszej ciąży przytyłam 13.
    • a ja 6 kg ale to było jakieś 5 tygodni temu napewno cośnieco doszło
      ale idzie chyba głównie w brzusio bo wciskam sie jeszcze w biodrówki
      sprzed ciąży i nawet je zapinam smile wiec chyba nie jest tak źle a jak
      pewnego dnia ih nie dopne to trudno smile kupie nowe większe!!!! mam
      gdzies to ile mozna a ile nie jakby czlowiek nie miał innych rzeczy
      na głowie pozdrawiam
      • A ja jestem w 23 tygodniu i nie przytyłam ani kilograma!
      • poczatkowo -4(ach te mdłości), a później +5 (do 24 tygodnia) gin jest
        niezadowolony i każe mi starac sie tyc 1kg na miesiac; ciężko będzie
        • Byłam w ciąży jakieś kilkanaście lat temu. Przed ciążą ważyłam 64
          kg. Nudności i wymioty przez 4 mce męczyły mnie okrutnie. Na dodatek
          miałam osobliwe doznania zapachowe - dużo rzeczy mi po prostu
          śmierdziało więc mało rzeczy mogłam jeść a jak zjadłam więcej bo
          miałam taką ochotę to potem zaliczałam muszlę klozetową. Schudłam
          przez te 4mce ok 3kg. Lekarz mówił mi że to normalne. Bałam się czy
          dziecko będzie odpowiednio odżywione. Teraz wiem że tak do końca nie
          było to normalne. To były tzw niepowściągliwe wymioty. Powinien mi
          zrobić odpowiednie badania np: elektrolity, białko... Wtedy dopiero
          możnaby powiedzieć czy to było normalne.Moje dziecko ma problemy ze
          zdrowiem. Nie chcę tu pisać jakie.Zadręcza mnie pytanie czy tamto
          mogło mieć coś z tym wspólnego.
    • jestem w 33 tyg i na plusie 5 kilo
      o ja to sobie moge jeszcze tyć wink))
      ale serio.. nie zamierzam, oby jak najmniej
    • Ja własnie zaczęłam 23 tydzień i jak narazie jestem na minus 3 kg.
      Wcale mnie jednak to nie martwi, ważne że dzidzia zdrowa smile
przejdź do: 1-100 101-200 201-247
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.