cesarka czy naturalny?? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • jestem dopiero w 6 tygodniu ale juz zaczynam się zastanawiać.. cesarka czy
    poród naturalny??

    Jakie jest wasze zdanie??
    • szczerze to wolałabym urodzić naturalnie tzn. o własnych silach ale już bez
      nacinania, bo choc same nie boli, to potem jest fatalnie,a co do cesarki blizna
      zostaje na całe zycie, mnie sie wydaje, że jest dobra wtedy kiedy ratuje
      zdrowie dzidziusia lub mamusi,tak na swoje widzi mi sie nie zdecydowałabym sie
      na cesarke pozdrawiam
    • Ten temat był poruszany już wielokrotnie na forum. Wpisz w wyszukiwarkę, a
      poznasz opinie forumowiczek i lekarzy.
      Nie rozumiem dlaczego zastanawiasz się między cesarką a porodem naturalnym.
      Cesarka w opinii lekarzy to przecież operacja niejednokrotnie ratująca życie
      dziecka i matki. Taki poród powinien odbywać się raczej z powodów medycznych.
      Jeśli boisz się bólu, to zawsze są środki przeciwbólowe lub znieczulenie. Tak
      ludzie rodzą się od tysięcy lat i żyją.
      Miałam cesarkę ze względów medycznych (przedłużający się poród)i uwierz mi,
      gdybym miała taki wybór nigdy bym się na to nie zdecydowała. Powikłań po c.c.
      jest bardzo dużo, bo to przecież zabieg chirurgiczny. Niedawno pani doktor
      pisała, że zwiększa się dwukrotnie ryzyko obumarcia płodu w trakcie drugiej
      ciąży ze względu niedotlenienia macicy, do tego jeszcze może nastąpić pęknięcie
      macicy itp. O samopoczuciu po cesarce nie wspomnę... i ten niedosyt, że nie
      można się podnieść i przytulić zaraz maleństwa. O partnerze możesz tylko
      pomarzyć; nawet jeśli się zgodzą to na co on ma patrzyć - "dziurę" w brzuchu?
      Nawet kobieta nie widzi pola operacyjnego. Wybór i tak należy do Ciebie.
      • ewelinak15 napisała:

        > Ten temat był poruszany już wielokrotnie na forum. Wpisz w wyszukiwarkę, a
        > poznasz opinie forumowiczek i lekarzy.
        > Nie rozumiem dlaczego zastanawiasz się między cesarką a porodem naturalnym.
        > Cesarka w opinii lekarzy to przecież operacja niejednokrotnie ratująca życie
        > dziecka i matki. Taki poród powinien odbywać się raczej z powodów medycznych.
        > Jeśli boisz się bólu, to zawsze są środki przeciwbólowe lub znieczulenie. Tak
        > ludzie rodzą się od tysięcy lat i żyją.
        > Miałam cesarkę ze względów medycznych (przedłużający się poród)i uwierz mi,
        > gdybym miała taki wybór nigdy bym się na to nie zdecydowała. Powikłań po c.c.
        > jest bardzo dużo, bo to przecież zabieg chirurgiczny. Niedawno pani doktor
        > pisała, że zwiększa się dwukrotnie ryzyko obumarcia płodu w trakcie drugiej
        > ciąży ze względu niedotlenienia macicy, do tego jeszcze może nastąpić
        pęknięcie
        >
        > macicy itp. O samopoczuciu po cesarce nie wspomnę... i ten niedosyt, że nie
        > można się podnieść i przytulić zaraz maleństwa. O partnerze możesz tylko
        > pomarzyć; nawet jeśli się zgodzą to na co on ma patrzyć - "dziurę" w brzuchu?
        > Nawet kobieta nie widzi pola operacyjnego. Wybór i tak należy do Ciebie.

        No i po co straszysz?

        Do Autorki wątku: miałam cc i za nic nie chciałabym tego zamienić na psn.
    • psn-zdecydowanie( tyle, że polecam z zzo)
      Rodziłam 3 tygodnie temu.Poród krótki- 4 h, wspominam go b dobrze, niezbyt
      bolesny. Pierwsza przytuliłam zdziwionego malucha. Zaraz po porodzie wstałam,
      wykąpałam się, przebrałam, zażądałam obiadu( o 4 nad ranem),zjadłam i
      pomaszerowałam na położnictwosmile Nie zamieniłabym tego nigdy na "przyjemność"
      cc. Jak powtórka- to tylko psn+zzo.
      pozdr
      --
      ________
      Dominika zaraz poporodzie
      Mała ma już
    • Temat wielkokrotnie poruszany więc znajdź w wyszukiwarce,gdyż temat ten wzbudza
      dużo emocji zwłaszcza negatywnych przez co sa kłótnie i niesnsaki na forum.
      Nie jestem za c.c. z powodu mojego widzimisię.
      Psn + zzo polecam,bo warto.
      Pzdr.Gosia
      --
      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;16;30/st/20060228/dt/7/k/1e04/preg.png
      <a href="http://lilypie.com><img
      src="<a href="bd.lilypie.com/4Bf9p2""
      target="_blank">bd.lilypie.com/4Bf9p2"</a> alt="Lilypie Baby
      Ticker"border="0"/>Syn Maksio</a>
    • Szczerze mówiąc rozważałam cc ale teraz dobrze się nad tym zastanowię..
      podobno podczas psn między matką a dzieckiem wytwarzaja się hormony, których
      podczas cc nie ma.. wiec chyba warto sprobować swoich sił smile)
    • solka, ja Cie doskonale rozumiem. Tez mialam takie obawy. Na poczatku ciazy
      panika i mysl "tylko cesarka". Ale czytalam duzo na temat jednego i drugiego
      porodu (nie tylko na forum, ale w roznych ksiazkach itp.) i powoli mam
      nadzieje, ze nie bede musiala miec cesarki. Przeraza mnie to cale dochodzenie
      do siebie po porodzie naturalnym, (oczywiscie tylko z zzo!) ale ewentualne
      skutki cesarki chyba jescze bardziej. Napewno nie bede oponowac jesli cc okaze
      sie konieczna, ale nie zdecydowalabym sie na zyczenia
      --
      lilypie.com/days/060320/2/7/1/-5/
      • troszkę przeraża mnie też blizna po szwie, choć z drugiej strony jestem
        strasznie chudziutka- 47 kg i mam bardzo wąskie biodra- ok. 86 cm- podobno
        takim kobietom psn sprawia wiele kłopotu i bólu..
        ciekawe co na to mój lekarz smile
        • to nie jest reguła. Moja kuzyka drobniutka, chudziutka, urodziła synka 3kg i
          nawet przy tym nie pękła!!! Po prostu z niej wyskoczył!! A ona sama pomagała
          jeszcze innym na sali bo nic ją nie bolało! Życzę sobie i wszystkim takich
          porodów!!!!!!!!!
        • no własnie blizna po szwie na brzuszku a blizna przy kroczu to wielka
          różnica,rodzilam 11 lat temu i choc potem bolało, i to samo ściąganie szwów zle
          wspominam, ale dzis kochana nie mam sladu, wcale nie rozszerzyłam sie z tego
          powodu,ani moj partner po pewnym czasie nie odczuł żadnej różnicy,także życze
          tobie rozsądnej decyzjii pozdrawiam
        • Mam koleżankę, która pewnie waży tyle co Ty i w bioderkach jest chudziutka, że
          hej - ma troje dzieci, wszystkie powyżej 3 kg, wszystkie urodzone naturalnie.
          Pozdrawiam,
          --
          Monika (mama Wikusi - 05.03.2000 i Olusi - 21.10.2003)
    • Hej. Mi zagraża łożysko przodujące (choć jest jeszcze czas by się "podniosło")
      a to jest wskazanie do cc, czym jestem przerażona. Mam nadzieję, że będę mogła
      rodzić siłami natury... Jak sama nazwa wskazuje, jest to jednak poród
      naturalny, a cc to operacja. Z opini moich znajomych wynika, że po naturalnym
      znacznie łatwiej się wszystko goi i "dochodzi do siebie". Poza tym chyba warto
      się pomęczyć dla takiego cudu...
      To moje zdanie...
      Pozdrawiam
    • Miałam cc dwa miesiące temu. Z przyczyn medycznych (ułożenie dziecka).
      Niespodziewana, bo nastawiałam się na poród naturalny. zaczęła mi się akcja
      porodowa (ach, te skurcze...) i lekarze błyskawicznie zdecydowali o cc.
      I w przeciwieństwie do jednej z forumowiczek, która ma fatalne wspomnienia - ja
      wspominam zarówno operację, jak i rekonwalescencję bardzo dobrze. Przy operacji
      był mój mąż, miałam znieczulenie podpajęczynówkowe, mogłam mieć soczewki
      kontaktowe (co przy mojej dużej wadzie wzroku było dla mnie ważne), żartowałam
      z lekarzami i sanitariuszami.
      Na drugi dzień po porodzie chodziłam, dziecko brałam na ręce godzinę po
      porodzie (oczywiście w pozycji półleżącej). Rana ładnie się zagoiła.

      Osobiście jestem za porodem naturalnym, a cc raczej w przypadkach koniecznych.
      To jednak poważna operacja, a nie zabieg, jak wiele osób myśli.
      A odnośnie bólu przy porodzie naturalnym to są przecież znieczulenia, prawda?
      --
      Polecam : Między Nami Mężatkami
    • Ja się nastawiam na poród naturalny, najlepiej jeszcze bez nacinania krocza.
      Cesarka to może łatwy i szybki sposób na urodzenie dziecka, ale dopóki jest
      nadzieja, że mogę urodzić naturalnie, to zdecydowanie wybieram NATURALNIE.
      --
      Gonia i Jakub Józef -ponoć...
    • Mam duzą wade wzroku, -13 i - 7. Moja okulistka twierdzi jednak, ze nie ma
      powodu robic od razu cesarki, bede miala tylko zalecenie "skrocenia II fazy
      porodu". A wiec kleszcze lub prozniociag.
      Czy to prawda ze do kleszczy czy prozniociagu nacinają w dwoch miejscach?
      Czy majac w perspektywie zmasakrowane 2 cięciami krocze i zadnej szansy na jego
      ochrone, nie wybrac lepiej od razu cesarki (idac po zaswiadczenie do innego
      okulisty)?
      • chociaż zdecydowanie jestem za porodem naturalnym ,to będąc w twojej sytuacji zdecydowałam by się na cc, zbyt wiele niedobrych opinii słyszałam o traumie dziecka od tych kleszczy i gojeniu się krocza po takim zabiegu, jak masz taką możliwość, to chyba lepiej cc. To moje zdanie.
    • Ja Ci chyba nie poradzę - mam dwie córki, ale obydwie po psn (mimo, że mam
      krótkowzroczność) i ja akurat bez wskazań medycznych nie zdecydowałabym się na
      cc.
      Pozdrawiam,
      --
      Monika (mama Wikusi - 05.03.2000 i Olusi - 21.10.2003)
    • naturalny
      i bez zoo - ja sie boje tego zoo. W końcu po coś nas natura stworzyla takimi,
      ze damy sobie rade normalnie.
      Ja już raz sobie dałam teraz czekam na drugi. termin na niedziele, trzymajcie
      kciuki smile)))
      • Ja rodziłam w zeszłym roku siłami natury i bez zzo,
        i gdy będę rodziła drugi raz to też tak planuję.
        Cesarka to jest poważny zabieg chirurgiczny i częściej
        występują powikłania po niej niż po porodzie naturalnym.
    • Oczywiście,że naturalny poród!Cesarka wbrew niektórym opiniom jest poważną
      operacją.Przecięcie powłok brzusznych itd....Okropne!Poza tym jak urodzisz
      naturalnie już po dwóch godzinach wstaniesz z łóżka,przyniosą Ci ukochane
      maleństwo a po cesarce będziesz leżała plackiem 24 h i dzidziusia wcześniej
      napewno nie dostaniesz!A wiadomo,że kontakt z matką,bliskość jest dla maleństwa
      jak i dla Ciebie sprawą najważniejszą!!!Stawiam na naturę!!!
    • Nie miałam cesarki planowanej ani na życzenie. Tak wyszło. Rodziłam
      jednak "naturalnie" przez 16 godzin i teraz już wiem, że jak będzie następny
      poród to tylko cesarka. Już na życzenie. Napatrzyłam się i nasłuchałam -
      wystarczy. Jednak ile kobiet tyle różnych zdań. Każdy ma prawo wyboru.

      Weronika ur. 09.05.2005 r.
      --
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32630418
    • dziś - 7 miesięcy po 2 cc blizna jest już niewidocznasmile, a i same cc wspominam
      bardzo dobrze. Moje zdanie jest takie: jeśli jest możliwy to oczywiście psn, cc
      ze wskazań.
      pozdrawiam
      --
      Ania, Oleńka (22.01.2004) i Adunia (28.04.2005)
      psotna Ola i...
      klusia Adusia
    • jestem za naturalnym, a jak to bedzie to sie okazesmile
      pozdrawiam
      --
      Moja Dzidziunia
      • Ja bym nie radziła cc. Rodziłam 2 razy.Pierwszy oczywiście tak jak Ty chcialam
        całkiem bezboleśnie, cesarkę, żebym nic nie widziała.Ale lekarze zdecydowali
        że urodzę normalnie po czym okazało się że jednak będzie cc.Po 10 godz. w
        męczarniach wody nawet nie odeszły i takie różne komplikacje.Póżniej to już
        tragedia,przychodzi położna ,2 dni myje ci krocze, rano i wieczorem, bo sama
        sie nie ruszysz, dziecko tez przyniosą na kilka minut, bo nie bedziesz dała
        rady trzymac,dochodzić do siebie będziesz po ok 2 tyg.Drugi poród był świetny,
        nie zpodziewałam się i byłam zadowolona.prawdę mówiąc nie jest to takie
        straszne,ten ból i reszta. Rodzilam 10 min bez znieczulenia, ale i tak mało co
        czułam, jak już lekarz Ci powie że widać głowkę wszystkie bóle jak ręką odjął
        (ktoś tu napisał o hormonach)jak już wyjdzie dzieciaczek, poczujesz się lekka
        jak piórko-na tym twardym łóżku)... szew krocza nie boli tak mocno, ja wstałam
        po poł godziny, i normalnie chodziłam, trochę ciągnęło ale nie tak jak po cc.
        • Nie strasz nie strasz...rozumiem, ze sie nacierpialas ale pretensje raczej
          powinnas miec do lekarzy, ktorzy mimo braku postepu trzymali Cie na porodowce
          przez 10 godzin!Czym innym jest cesarskie ciecie zaplanowane, przeprowadzane
          bez pospiechu i obawy o ZYCIE i dziecka i matki a czym innym zmuszanie kobiety
          do cierpienia nastogodzinnego i w obliczu kryzysu fundowanie jej jeszcze byle
          jak pocietego i zszytego brzucha ( bo nie ma czasu).
          Swoja corke urodzilam prawie 7miesiecy temu, tez slyszalam jak lekarka mowila -
          juz mamy raczke, jest i drugaa i glowka..ma pani sliczna coreczke, zobaczylam
          ja slyszalam jak placze i tej chwili nie zapomne do konca zyciaa, bo drogie
          panie Wy w wiekszosci zapominacie, ze nie chodzi o to JAK sie rodzi!!chodzi o
          tego malego CZLOWIECZKA, ktory w koncu jest z Wami!
          Na sali pooperacyjnej corka byla ze mna od poczatku, do poznego wieczora byl z
          nami moj partner. Rano wstalam z lozka (nie mowie, ze zeskoczylam..) i mimo, ze
          podstawili mi wozek poszlam do swojego pokoju sama. Wzielam prysznic,
          przebralam sie, sama zajmowalam sie corka i chcialam isc jak najszybciej do
          domu. W czwartej dobie rano dostalam wypis (mialam nadzieje, ze wyjde w 3 ale
          taka jest procedura na Madalinskiego). Trzy dni pozniej pojechalam do szpitala
          na zdjecie szwow.
          Mam mala, jasna blizne,piekne wspomnienia z porodu a najwazniejsze sliczna,
          usmiechnieta i zdrowa dziewczynke!
          Do porodu trzeba sie przygotowac psychicznie, nastawic, ze bedzie bolalo, jedne
          w trakcie inne juz po. Ale nie demonizujcie cesarskiego ciecia, nie straszcie
          krwawymi opowiesciami bo powiklania maja miejsce zarowno po porodach sn jak i
          cc.
          Powodzenia!
          --
          Maryśka
    • Wydaje mi sie, ze jesli wszystko jest oczywiscie w porzadku to porod naturalny
      jest lepszy niz operacja, ktora powinna byc wykonywana w ostatecznosci. Mi nie
      udalo sie urodzic naturalnie za pierwszym razem, ale w naszym przypadku cesarka
      byla konieczna. No i teraz przy drugiej ciazy martwie sie bardzo bo nie wiem co
      mnie czeka. Blizna sie rozlazi, podobno moze nawet peknac podczas drugiego
      porodu. Wiec jesli w przyszlosci planujesz rodzenstwo dla swojego dzidziusia to
      chyby lepiej rodzic normalnie. Powodzenia. Pozdrawiam.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.