Niechciane dziecko Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jestem w 19 tygodniu ciązy. Przychodzi taki moment ze jestem w pracy siedze
    na fotelu i czuje jak kopie. Nie ciesze sie ze bede miala to dziecko. mam
    jedna coreczke (ktora tez chyba nie byla planowana) ale jakos bardziej
    cieszylam sie kiedy dawala mi popalic. Czasami nie moglam sie doczekac. A
    teraz jest inaczej. Czuje ze kopie i chce mi sie plakac (dobrze ze jestem w
    pracy, to sie powstrzymuje) Moja Emiske kocham jak nikogo innego. Kiedy
    placze chce by przestala bo źle mi sie placz kojarzy i wiem ze zle robie ze
    rozpieszczam ja ale chce by byla usmiechnieta. Boje sie ze jesli urodze to
    dziecko nie pokocham go tak jak Emiske. Nawet nie wiem czy chcialabym
    urodzic. W moim zwiazku sypie sie coś ciagle ja wybucham nie mając zadnych
    powodow. I czasami mam dosyc bawienia sie w mame i dziewczyne mojego faceta.
    Jestem mloda mam 18 lat i 18 miesieczna corke i drugie w drodze... Kiedy
    patrze jak kumpele sie bawia smutno mi ze ja nie moge. Kiedy widze jaka super
    figure one maja zazdroszcze im. Nie powinnam glosno mowic ze zmarnowalam
    sobie zycie, ale nie ma dnia bym nie zalowala tego. Kiedys myslalam ze
    znalazlam super faceta a wcale tak nie jest... Myslalam ze kocha mocno... a
    nie kocha tak jak myslalam. Myslalam ze mam poparcie w nim a nie mam sad
    Wszystko mi się jakoś wali... Mam tyle problemów i nie umiem sobie z nimi
    poradzic. Chce chociaz jeden problem wydusic ale nie umiec i moze nawet boje
    sie ze jesli powiem nie uwierza... sad Chciałabym mieć kogoś komu moge to
    wszystko powiedziec. Nie wiem czy znajde kogos kto chcialby wysluchac, ale
    moze...

    I w dolek popadlam... zaraz koncze prace, wroce do domu a co najgorsze ze nie
    do swojego... Mieszkam u brata mojego faceta bo poki co nie mamy swojego
    mieszkania i jest mi jeszcze trudniej. Glupio mi ciagle plakac ale pewnie i
    tak poplacze jak wroce...

    • jak sobie poscielisz tak sie wyspisz
      trzeba bylo mylesc przed

      --
      Bombella
    • Nie zmarnowalas sobie zycia! Jestes mloda, bardzo mloda, wszystko przed Toba.
      Jak Twoje kumpele beda chodzic z pampersami Twoje Maluchy beda juz w szkolesmile
      Ty bedziesz miala super figure, a one beda grubasne. No glowa do gory! nie jest
      latwo. Chyba nie ma kobiety, ktora cala ciaze bylaby chodzacym szczesciem,
      zawsze jakies obawy i smutki nas przygnioota, zwlaszcza jesli ma sie klopoty i
      czuje sie samotnym! Nie pisz, ze dziecko jest niechciane, nie mysl tak o tej
      malej istotce, ktora na sile sie do Twojego brzuszka nie pchala. Sprowadzacie je
      na swiat. A ono potrzebuje milosci, przede wszystkim milosci.

      Nie poddawaj sie! Placz jak masz ochote, to pomagasmile
      Pozdrawiam Cie serdecznie!

      PS. Super, ze masz prace, z tego sie ciesz!
      --
      Marysia smile

      <a
      href="tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20724;104/st/20060312/dt/6/k/1eb9/preg.png"
      target="_blank">tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20724;104/st/20060312/dt/6/k/1eb9/preg.png</a>
      • Może to będzie brutalne, co powiem, ale skoro byłaś na tyle dorosła, żeby
        decydować się na współżycie, to teraz czas stanąć na wysokości zadania. Niewinne
        dziecko nie powinno płacić za to, że nie chciało ci się wcześniej pomyśleć o
        konsekwencjach...Życzę szybkiej poprawy nastawienia.
      • Kiedyś sie tez tak pocieszałam, ale wszystko było do czasu. Wiem ze nie ma
        kobiet ktore dobrze mysla przez cala ciaze. Ale mi chodzi o to ze ja wiem ze
        urodze i wiem ze bede wychowyac je, ale boje sie ze nie dam tego co staram sie
        dawac Emisce. Czasami myślę że chciałabym mieć wypadek i żeby poronić,
        chciałabym żeby to dziecko sie nie urodzilo. Wiem ze nie powinnam tak pisać,
        ale nie ciesze sie ze jestem w ciazy. Udaje ze jest wszystko ok. Rodzicom
        powiedzialam ze chcialam drugie dziecko - bo co powiem sad Nie ciesze sie ze
        urodze, nie ciesze sie z wybierania Imienia dla niego. Nic mnie juz nie cieszy :
        (
        • no to idz do lekarza, masz depresje
          slodkie slowka forumowiczek niewiele pomoga

          --
          Bombella
        • Hej, jak chcesz pogadać to pisz na mój nr gg:1706826. Ciepło się trzymaj smile
          --
          mój synek Szymonek
        • hej,mam koleżankę,która pierwsze dziecko urodziła mając 16 lat,teraz ma trójkę
          nastolatków,faceta dupka się pozbyła,rozwód z szykanami,ma świetną figurę,a ja
          jestem dopiero pierwszy raz w ciąży,mam 30,tak jak ona,z tym,że ona teraz się
          bawi a ja przez najbliższy czas będę uziemiona.są też plusy twojej
          sytuacji,szybciej wrócisz do figury i będziesz taką kumpelą matką,ja już nie.
          może to głupio brzmi ale zobaczysz,że będzie dobrze.nie słuchaj tych wszystkich
          jak sobie.... do dupy z takim gadaniem,krytykować każdy potrafi,a pomagać??
          trzymaj się
    • kochana nie ma co płakać, odchowasz sobie dzieci i bedziesz szalała, wtedy
      koleżanki będą Ci zazdrościły bo one będą siedziały w pieluchach. Głowa do
      góry!!! będzie dobrze.
      --
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20731;32/st/20060502/dt/7/k/b0fb/preg.png
    • rzeczywiscie nie masz za ciekawej sytuacji, ale dziewczyno!!! Ciesz się, ze
      mozesz miec dzieci! Poczytaj sobie forum i zobacz ile dziewczyn ma problemy z
      zajsciem w ciąze , z donoszeniem dzieci jak juz po kilku latach im sie uda
      zajsc w ciąze! Wiesz jak niektóre z nich Ci zazdroszczą?? Niektóre nigdy nie
      beda nosily pod sercem dziecka! NIGDY nie dowiedza sie jaki to uczucie! Kobieto
      nawet nie wiesz jakie masz szczescie, ze mozesz miec dzieci! Trzymaj się,
      bedzie dobrze..Acha...proszę nie pisz, że chcialabys poronic, bo poprostu mam
      ochote Cię...brak mi słów!!!
    • aaaa jak sciema

      kto sie na to nabiera?
      19 tygodniowa ciaza nie kopie
      co najwyzej laskocze troche smile

      co to za praca, ze bez szkoly sredniej i matury przesiaduje się w fotelu?
      ciekawa jestem, w wieku lat 18, jesli sie nie uczysz (no wlasnie, czemu?) mozna
      co najwyzej ulotki poroznosic albo w macdonaldzie hamburgery podawac, a nie w
      fotelach przesiadywac

      bardzo bysmy co wszyscy współczuli i watek by sie nakrecił dla twojej radochy
      ale troszkę nasciemniałas za duzo tongue_out
      • nizette napisała:

        > aaaa jak sciema
        >
        > kto sie na to nabiera?
        > 19 tygodniowa ciaza nie kopie
        > co najwyzej laskocze troche smile
        >
        > co to za praca, ze bez szkoly sredniej i matury przesiaduje się w fotelu?
        > ciekawa jestem, w wieku lat 18, jesli sie nie uczysz (no wlasnie, czemu?)
        mozna
        >
        > co najwyzej ulotki poroznosic albo w macdonaldzie hamburgery podawac, a nie w
        > fotelach przesiadywac
        >
        > bardzo bysmy co wszyscy współczuli i watek by sie nakrecił dla twojej radochy
        > ale troszkę nasciemniałas za duzo tongue_out


        A nie prawda.Moja Oliwka kopała już w 16 tyg(nie łaskotała ale kopała).A gdzie
        przepraszam jest powiedziane,ze ktoś bez matury nie może znaleść pracy?Jest
        wielu pracodwców,którzy bardziej niż papierki cenią sobie inteligencję i
        możliwości rozwoju pracownika.

        Karina i Dzidziulek
        • karina66 napisała:

          >
          >
          > A nie prawda.Moja Oliwka kopała już w 16 tyg(nie łaskotała ale kopała)
          _________________________________________
          akurat tongue_out
          pierwsze ruchy wyczuwalne sa ok. 18 tygodnia dopiero i sa baaardzo delikatne
          mozna je nazwac kopaniem, ale to bardzo przesadzona nazwa

          A gdzie
          > przepraszam jest powiedziane,ze ktoś bez matury nie może znaleść pracy?Jest
          > wielu pracodwców,którzy bardziej niż papierki cenią sobie inteligencję i
          > możliwości rozwoju pracownika.
          ________________________________
          w konkretnej sytuacji chyba sama nie wierzysz w to, co piszesz
          bez matury mozna prace znalezc, ale jaką?
          • A w moje firmie np.I nie jest to sprzedawanie hamburgerów.Jeśli ktoś ma
            potencjał to nie waham się takiej osoby zatrudnić.
            A to,że Ty czułaś ruchy później to nie znaczy,ze każdy.Ja czułam kopniaki już
            od 16 tc i nie wmówisz mi,że to niemożliwe.Wszystko zależy od kobiety,jej
            budowy,od dziecka.Bo przepraszam skąd u Ciebie tak dogłębna wiedza na temat
            tego co czują inne kobiety w ciąży?

            Karina i Dzidziulek
            • Pierwsze ruchy płodu są odczuwalne przeważnie od połowy ciąży. Kobiety
              zaczynają je odczuwać około 20 tygodnia ciąży
              początkowo są one tak nieznaczne i ciężko je odróżnić od perystaltyki jelit
              i kazda ciaza ze sporą dozą prawdopodobienstwa przebiega dosc podobnie jednak

              oczywiscie wiem, ze ciezarne skore sa do egzaltacji i przesady
              ale nazywanie ruchów 16 tygodniowej ciazy (o ile nie były wiimaginowane w ogóle)
              kopniakami jest sporą przesadą

              ciekawa jestem, do czego zatrudniłabys w swojej firmie 18 latkę w ciązy, ktora
              ukonczyla tylko gimnazjum?
              tylko tak oczywiscie zeby w fotelu siedziała tongue_out
              mnie ten fotel zastanawia, nie praca w ogóle big_grinD


              tylko tak oczywiscie, zeby
              • Nie masz zupełnie racji. Ja jestem teraz w drugiej ciąży, pierwsze poważniejsze
                ruchy (czyli takie których byłam pewna na 100%) poczułam pierwszego dnia 17
                tygodnia. Od tego dnia moja dzidzia kopała codziennie, po kilka razy z ogramną
                siłą. Co więcej po kilku dniach mój mąż mógł idealnie poczuć kopniaki trzymając
                dłoń na moim brzuchu, a ja leżałam z odsłonietym brzuchem i widziałam jak
                odstaje na chwilę w miejscach kopnięć. Cudowne przeżycie, sama byłam w szoku,
                że tak wcześnie (poprzednim razem pierwsze ruchy czułam w 19 tygodniu).
                Wierzysz czy nie Twoja sprawa, ale racji nie masz.
                • nie mam, to nie mam, ok smile
                  sa tez dzieci, ktore rodza sie z zebami, chociaz powszechne to nie jest
                  i kobiety ktore mają trzecią pierś - sama widziałam
                  pozostaje jeszcze kwestia fotela
                  chyba trudniejsza do logicznego objaśnienia big_grinD
              • nizette napisała:

                > Pierwsze ruchy płodu są odczuwalne przeważnie od połowy ciąży. Kobiety
                > zaczynają je odczuwać około 20 tygodnia ciąży

                Przeważnie tak, ale nie jest to przecież reguła. Poza tym w drugiej ciąży
                zwykle szybciej się odczuwa ruchy niż w pierwszej.

                > ale nazywanie ruchów 16 tygodniowej ciazy (o ile nie były wiimaginowane w
                ogóle
                > )
                > kopniakami jest sporą przesadą

                Też zaczęłam odczuwać pierwsze ruchy od 16-ego tygodnia ciąży i też nazywałam
                je kopniakami. Wg Ciebie to egzaltacja, a wg mnie to takie same kopniaki, tylko
                o wiele słabsze smile. A poza tym autorka postu jest już w 19-tym tygodniu ciąży
                więc jest wielce prawdopodobne, że te ruchy wcale nie są aż tak delikatne. Moje
                dziecko w 19-tym tygodniu było o wiele silniejsze niż w 16-tym i wtedy miałam
                już 100% pewność, że to właśnie kopy i potrafiłam je odróżnić od perystaltyki
                jelit smile.

                > ciekawa jestem, do czego zatrudniłabys w swojej firmie 18 latkę w ciązy,
                ktora
                >
                > ukonczyla tylko gimnazjum?

                Czasem 18-latka, która ukończyła tylko gimnazjum ma o wiele więcej mądrości w
                swojej głowie niż przykładowo 30-latka po studiach. Taka niestety prawda.
                Nie wiem czemu odnosisz się do autorki postu z taką kpiną. Sprawia Ci
                satysfakcję kopanie leżącego?
                Przecież dziewczyna musi za coś żyć!! A pracę chociażby może mieć po znajomości.

                > tylko tak oczywiscie zeby w fotelu siedziała tongue_out
                > mnie ten fotel zastanawia, nie praca w ogóle big_grinD

                No i dobrze, że dziewczynie ułożyło się i siedzi w fotelu zamiast zapierdzielać
                jak dziki wół. A praca, jak mówiłam, może być po znajomości. Czy to takie
                nierealne?

                --
                ---
                Koza w rajtuzach z kózką Klarą w rajtuzach
                • koza_w_rajtuzach napisała:

                  >
                  > Czasem 18-latka, która ukończyła tylko gimnazjum ma o wiele więcej mądrości w
                  > swojej głowie niż przykładowo 30-latka po studiach. Taka niestety prawda.
                  _______________________________________
                  niestety g-wno prawda smile
                  30 latka po studiach to najczesciej doswiadczony specjalista
                  a 18 letnia matka w drugiej ciazy bez matury, no wybacz - to czesciej sie
                  zdarza w patologicznych srodowiskach niz w porzadnych firmach tongue_out

                  a z lekcewazeniem sie nie odnosze
                  nabiera was babeczka i tyle
                  ale złote jestescie dziewczyny smile)))




                  > Nie wiem czemu odnosisz się do autorki postu z taką kpiną. Sprawia Ci
                  > satysfakcję kopanie leżącego?
                  > Przecież dziewczyna musi za coś żyć!! A pracę chociażby może mieć po
                  znajomości
                  > .
                  >
                  > > tylko tak oczywiscie zeby w fotelu siedziała tongue_out
                  > > mnie ten fotel zastanawia, nie praca w ogóle big_grinD
                  >
                  > No i dobrze, że dziewczynie ułożyło się i siedzi w fotelu zamiast
                  zapierdzielać
                  >
                  > jak dziki wół. A praca, jak mówiłam, może być po znajomości. Czy to takie
                  > nierealne?
                  >
          • od siedmiu bolesci. robiac specjalizacje z ginekologii i zdobywajac wiedze z
            poloznictwa zapomnialas o tym, ze kazda ciaza jest inna, kazda kobieta czuje
            inaczej. zamiast sie czepiac tego czy kopie czy tez laskocze powiesz cos
            madrego?
            to druga ciaza autorki watku. w drugiej zdarza sie czuc ruchy szybciej i
            intensywniej.
            --
            Mój Kajtuś
            --
            Kajtuś ma dwa miesiącesmile
        • Qluska nie pisz,ze chciałabyś poronić albo żeby to dziecko się nie urodziło bo
          nie masz pojęcia co to znaczy.Ja w zeszłym roku zaszłam w ciążę,której nie
          planowałam.Na początku ciężko było mi sie do tej myśli przyzwyczaić i czasem
          myślałam,że wolałabym nie być w ciąży.Póżniej bardzo pokochałam Oliwkę i
          czekałam z wielką niecierpliwościa na jej narodziny.Jednak pewnego ranka-dzień
          po termini porodu mała przestała się ruszać.Pojechałam do szpitała ale Oliwka
          już nie żyła.Myślałam,że umrę,że serce mi pęknie.W zasadzie nie ma słow,zeby
          opisać co wtedy czułam.I co czułam rodząc moją martwą córeczke(nie robi się w
          takich sytuacjach cc),co czułam będąc na pogrzebie własnego dziecka.Nigdy się
          nie dowiedzieliśmy co stało sie dziecku.Nie wykryto żadnej wady genetycznej,nie
          było pętli na pępowinie.

          Potem była kolejna ciąża(tym razem planowana) która zakończyła się
          poronieniem.Potrzebna była długa terapia u psychologa żebym mogła wrócić do
          życia.
          Teraz znów jestem w ciąży i czasem boję się,że tego dziecka nigdy nie pokocham
          jak Oliwki.Że ona będzie zawsze na pierwszym miejscu w moim sercu.Ale na pewno
          tak nie będzie.Ty też pokochasz drugie maleństwo.Bo ono będzie tak samo Twoim
          dzieckiem jak Twoja córeczka.I to prawda,że kiedy Ty będziesz miała odchowane
          dzieci zaczniesz korzystać z życia.Będziesz miała na to jeszcze czas.

          I nie kuś losu takimi myślami bo zapewniam,ze nic nie boli bardziej niz śmierć
          dziecka.Nie ważne czy odeszło w 40 tc czy w 5 tc(jak mój Aniołek).

          Mam nadzieję,że znajdziesz w tej sytuacji dobre strony i będziesz szcześliwa.

          Karina i Dzidziulek
      • Jestem w 19 tyg. i małe kopie jak najbardziej
        --
        Szymusiowe rodzeństwo
    • Po:
      1. Głowa do góry i nie martw się - lżej Ci od zmartwnień nie będzie.
      Po:
      2. Teraz Ci ciężko ale kiedyś napewno będzie jeśniej w twoim życiu.
      Po:
      3. Całe życie przed tobą, co się stało to się nie odstanie, a nie pozwól żeby
      gorycz przepełniła twe serducho.

      Masz ode mnie dużego kopa w dupę (to tak żebyś się pozbierał ;P)
    • dziwie sie ze lipcowa tu nie byla jeszcze smile
      jesli nie chcesz dziecka to je oddaj bo jesli bedziesz wychowywac niechciane to
      krzywde mu zrobisz tylko
      --
      percing & tatoo czyli wszystko o ciele
      szukam (...............)
      • Alez macie rady. Widac, ze dziewczyna powinna zaczac od zrobienia troche
        porzadku w swoim zwiazku, a milosc do dziecka przyjdzie sama. Qluska, to nie
        dziecko jest twoim problemem, tylko sytuacja w malzenstwie, i za to sie
        zabierz. Sprubuj zalatwic z mezem przynajmniej jeden-dwa drobiazgi, zeby zylo
        ci sie lepiej, a od razu humor sie poprawi. Glowa do gory!
    • mam 18 lat i jestem w 29 tc. to moje pierwsza dzidzia i choc szokiem i placzem
      zostala obdarzona na poczatku to jest teraz kochana przez wszystkich... poza
      swoim tata. zostawil mnie jak bylam w 4 miesiacu ciazy, chociaz bylam go pewna
      tak jak Ty swojego. znam te placze (tyle ze ja rycze za idiota a nie przez
      dziecko) i wiem ze to calkiem normalna sprawa, jakos jeszcze nie doroslysmy do
      takiego zycia. czuje ze bedziesz kochac to male tak samo jak starsze dziecko-
      bo tak po prostu jest, jest tyle tego przykladow naokolo... ja zawsze chcialam
      miec wielodzietna rodzine, a na jednym sie skonczy, bo kto bedzie chcial
      dziewczyne z obcym dzieciakiem?

      widze ze sobie radzisz, praca i cala reszta... tyle ze jezeli ten facet to nie
      jest ktos na zawsze zastanow sie czy na pewno warto z nim byc. mieszkaniem sie
      nie przejmuj, teraz i 30 latkowie nie maja wlasnego kata smile

      prosze ciesz sie tym co masz, bo zapewnienie prawdziwej rodziny swojemu dziecku
      to naprawde wyzwanie. wierze ze Twoj dolek sie skonczy i ze bedzie OK. trzymam
      kciuki!!!!
      • pamietam cie jesscze z czasow jak ja tu bylam ( pimpek_sadelko), jestes super
        babka! co za durne pytania zadajesz !!!"kto bedzie chcial mnie z dzieckiem?"
        ano bedzie chcial, bo jestes dobra, nie problem pokochac dobro. ZADEN. znajdzie
        sie facet, ktory pokocha i Ciebie i dziecko. to jest mozliwe.
        --
        Mój Kajtuś
        --
        Kajtuś ma dwa miesiącesmile
        • W pełni popieram panią Pimpkową smile.
          Poważny, nie bojący się odpowiedzialności mężczyzna nie będzie miał obaw, aby
          związać się z kobietą z dzieckiem, jeśli tylko ją pokocha.
          To nawet i lepiej, że będziesz miała dzidziusia, bo przynajmniej niedorosłe do
          poważnego związku głupki będą się z dala od Ciebie trzymać i nie będą marnować
          Twojego czasu.

          --
          ---
          Koza w rajtuzach z kózką Klarą w rajtuzach
    • cóż Ci mogę powiedzie - tylko na temat tego drugiego Maleństwa, bo
      przechodziłam przez to niedawno. Nasz Synek(ur.14.10.2005) był nieplanowany
      i ...długo nie mogłam zaakceptowac tej ciąży, nie chciałam jej, co zdarzało mi
      się nawet głosno powiedzieć. Ale w końcu przyszedł czas, że zmieniło się i juz
      go chciałam, dziwnie to trochę brzmi, ale lepiej tego nie wyrażę.
      Kiedy go zobaczyłam pierwszy raz, znowu jakis lekki zawód, bo myslałam , ze
      zobacze po raz drugi swoją córeczkę na moim brzuchu, a synek był niepodobny
      wcale do siostry, i znowu ze 2 dni mi zajęło zaakceptowanie sytuacji.

      Ale teraz - mogę śmiało powiedzieć, że kocham i córeczkę (3 lata) i synka tak
      samo mocno (choć każde inaczej), i zależy mi na nich najbardziej na świecie, i
      nie żałuje juz tej drugiej ciąży. To był piękny dar od Pana BOga!

      A co do innych spraw...nie wypowiadam się, bo na ten temat za dużo nie wiem.
      Ale życzę Ci powodzenia!!!! Nie poddawaj się!
      Pozdrawiam bardzo ciepło
      --
      Ania, mama
      Oliwki i
      Patryka
    • Czesc

      Dzis juz mam lepszy humorek poki co nie mam dolkow, ale wiem ze przyjdzie znow
      taki moment ze wpadne w dolek. Ale jakos nie zaluje ze napisalam tu na forum.
      Jakos zawsze lepiej sie wygadac nawet na online niz wogole. Troszke smutnawo
      sie robilo kiedy czytalo sie cos czego nie chce sie wiedziec, i czego nie
      chcesz dopuscic do mysli sad ale wiem ze mowiac "jak sobie poscielisz tak sie
      wyspisz" to jest akurat prawda... tylko ze czasami nie da sie wszystkiego
      przewidziec.
      Ja nie przewidzialam i moze zaluje moze nie.
      A co do pracy by nie bylo obiekci ja nie wypisuje po to by sciemniac, pisze bo
      mam dola. Kiedy tez nie wiezylam ze bede miala prace, bo jak dziewczyna bez
      wyksztalcenia moze miec prace.. nie moze! Ale znalazlam. Siedze na fotelu bo
      pracuje przy komputerze, robie pieczatki, wizytowki, reklame i nie zaluje .
      Jest fajnie. Mam nadzieje ze jesli jutro wpadne w dolek bede mogla napisac i
      nikt mi nie powie ze sciemniam. A co do kopania to wydaje mi sie ze kopie bo
      czuje od 5 dni ze cos mam w brzuszku. Czuje jak kopnie i widze jak moj brzuszek
      sie rusza, widze ze on sie rusza. Ale mimo ze dzis mam dobry dzien, jakos nadal
      mysle negatywnie. Nie umiem sie cieszyc z tej ciazy. Ale wiem ze urodze, bo
      pewnie nic innego mi nie pozostaje - zreszta nie umialabym (np: oddac dziecko
      do adopcji) chce tylko miec troszke nadzieji ktorej mi brakuje poki co ze
      pokocham to dziecko i nie bede myslala o nim ze jest przypadkiem w moim zyciu.
      A co do zwiazku to rzeczywiscie mam duzo problemow. Ale nie da sie ich latwo
      rozwiazac sad a poki co bede uciekac i mam nadzieje ze jeszcze nie raz bede
      mogla sie wyzalic smile

      Magda
      --
      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;12;122/st/20060414/k/6b74/preg.png
      • Czasem wszystko trzeba zostawić losowi i zobaczyć jak się życie potoczy...nie
        walczyć, tylko żyć. Nauczyła mnie tego koleżanka, która 5 lat temu wygrała
        walkę z ziarnicą złośliwą...nawet na moment się nie poddała. Oprócz choroby,
        walczyła ze swoim nieczułym mężem i opiekowała się dwójką dzieci... Dziś jest
        szczęśliwa i zdrowa...Życzę Ci, abyś spotkała swoje szczęście.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.