Dodaj do ulubionych

czy szyjka może sie z powrotem wydłużyć??

12.12.05, 19:24
jestem w 22tc i jest mi smutno, własnie wróciłam od lekarza no i
dowiedziałam sie ze skraca mi sie szyjka--tylko 1cm!! przepisał mi fenoterol
i isoptin. myslałam ze wszystko bedzie dobrze. gin powiedział mi ze grozi mi
poród przedwczesny bardzo sie boje. czy jest możliwosc ze szyjka z powrotem
sie wydłuży?? miałyscie taki przypadek? pozdrawiam. oczywiscie mam dużo
wypoczywać nie przemeczać sie itp--ale ja naprawde nic takiego nie robie
conajmniej od mc.
Edytor zaawansowany
  • 12.12.05, 21:48
    Nie może się wydłuzyć , nie am takiej mozliwości. Jestem zdziwiona, że lekarz
    przepisał Ci leki rozkurczowe na szyjkę!!! Jak szyjka sięskraca za wcześnie to
    znaczy, że jest niewydolna! Powienien Ci daćskierowanie do szpitala na
    założenie szwu na szyjkęmacicy,ewentualnie krażka, który powstrzyma szyjkę
    przed rozwieraniem.
    Wiem co mówię bo pierwszej ciąży omal nie straciłam, leżalam później do końca w
    szpitalu i nie moglam nawet się wysikac nie mówiąc o siadaniu!
    W dwóch następnych ciążach miałam już profilaktycznie założony szew na szyjkę
    macicy w 19 tyg ciąży.
    Zapytaj lekarza, bo potem może byc źle...
    --
    Nastka
  • 12.12.05, 22:06
    Hi, glowa do gory. U mnie w 23 tygodniu lekarka stwierdzila rozwarcie i
    praktycznie juz brak szyjki. tylko ze na drugi dzien musialam juz sie stawic w
    szpitalu. Przelezalam 7 tygodni, dostawalam tylko magnez i nospe.Ale naparwde
    lezalam. Z tygodnia na tydzien bylo coraz lepiej. Pod koniec pobytu zalozyli mi
    krazek,bo wczesniej nie bylo na czym.Ale potem szyjka sie wydluzyla,przynajmniej
    bylo ja widac i byla wyczuwalna no i mozna bylo zalozyc ten krazek. Na poczatku
    bylam ostro zalamana,lekarz powiedzial, ze bez szczescia nie mam szans na
    utrzymanie ciazy, ale szczescie mi dopisalo. za kilka dni krazek mi juz
    sciagaja.Tak wiec zapytaj moze o mozliwosc zalozenia szwu albo krazka i lez,
    lez, lez a powinno byc ok.
  • 13.12.05, 10:28
    czyli jednak jest możliwosc ze sie wydłuży!! az mi umiech powrócił
  • 13.12.05, 10:33
    Nie zgodze z sie NAstką ze nie daje się leków rozkurczowych przy skaracaniu
    szyjki. jednak lekarz wie lepiej i wszystko zalezy od konkretnego przypadku. W
    pierwszej ciązy syzjka zaczeła mi się skrcać od 29 tc. Do 38 tc brałam
    fenoterol i ispotin i wszystko dobrze się skończyło. Teraz w drugiej ciazy, też
    niestety szyjka zaczełą się skracać ale już w 18 tc. Leżę, biorę no-spę i magne
    B6 i jestem dobrej myśli. Chyba nie tyle istotne jest aby znów szyjka sie
    wydłużyla, ale aby dalej się nie skracała.
    Pozdrawiam,
  • 13.12.05, 11:16
    Witaj, moze moje historia Cie pocieszy. W 21 tyg lekarz stwierdzil skrocenie
    szyjki (2,5 cm). Oczywiscie podlamalam sie okrutnie, ale ufam mu i posłuchałam
    zaleceń. Tydzień leżenia plus nospa i magnez i szyjka miała już 3,1 cm.
    Zachwycil sie tym wynikiem a przez nastepne dwa tygodnie kazal sie
    oszczedzac... i co 3,3!!! Teraz juz nie leze. lekarz powiedzial, ze u mnie byla
    to kwestia zbyt intensywneo trybu zycia (trzygodzinne spacery, basen, praca).
    Trzymam kciuki na pewno wszystko bedzie dobrze!
  • 13.12.05, 17:04
  • 13.12.05, 11:21
    to teraz nie rób kompltenie nic- najchętniej tylko leż ze wstawaniem do wci na 5
    minut dziennie pod prysznic, bo sprawa poważna i masz jeszcze szansę na
    donoszoną ciążę i nie-wcześniaka. u mnie gin zaryzykował i w 31 t.c. założył mi
    szew szyjkowy bo już w ogóle szyjki nie posiadałam (normalnie się do 20 t.c.
    zakłada), ryzyko odniosło sukces i młoda urodziła się równo po 38 t.c.
    Też wcześniej brałam fenoterol (ok 6 tabletek na dobę) i w kroplówkach
    dodatkowo, a poza tym miałam wspólistniejącą anemię. Uszy do góry, z tego da się
    wyjść obronną ręką, szyjka ci sie nie wydłuży ale może już dalej nie skracać i w
    dużej mierze zależy to od ciebie. Powodzenia.

    P.S. Teraz tez leżę- szyjka nie wyrabia smile)
    --
    Kropek

    I jeszcze jeden podpisKropka
  • 13.12.05, 11:24
    mi tez sie skrocila okolo 30tc, poszlam na zwolnienie lekarskie, nic nie bralam
    dodatkowo tylko glownie sie byczylam, lezalam, czytalam, spalam, i na nastepnej
    wizycie okazalo sie, ze wszystko juz wrocilo do normy
    Dbaj o siebie smile
  • 13.12.05, 11:33
    a 1cm to mało czy jeszcza znosna norma? odpoczywanie to głównie leżenie czy
    może to być również siedzenie?? dzieki za słowa otuchy
  • 13.12.05, 19:25
    Ja po prostu jestem zdziwiona, ze przy szyjce, która ma 1cm!!! lekarz dał tylko
    leki. Byc może chce sprawdzic czy jak polezysz, poodpoczywasz to
    szyjka "odpocznie"(nie bedzie nacisku macicy) i "sie wydłuży"
    Moim zdaniem 1cm to bardzo mało i o normie nie ma nawet tu mowy.
    Jak siedzisz to macica dalej naciska na szyjke, dlatego każa leżeć...
    --
    Nastka
  • 14.12.05, 09:06
    tzn 1 cm krotsza czy 1 cm ma dlugsci? U mnie stwierdzil okolo 1 cm skrocenie i
    po odpoczywaniu, tzn lezeniu glownie wrocilo do normy.
  • 14.12.05, 09:56
  • 13.12.05, 22:42
    Miałam to samo i przyjmowałam takie same leki, w szpitalu wylądowałam na
    początku sierpnia i po tygodniu wyszłam. Narazie jeszcze nie urodziłam i myślę,
    że wcześniakiem moje dzidzi nie będzie, bo termin mam na piątek. Lekarz kazał
    mi się nie przemęczać i wszystko było ok. Robiłam prawie wszystko co wcześniej
    i jakoś wytrwałam, a fenoterol i isoptin odstwaiłam gdzieś tak po dwóch
    miesiącach przyjmowania. Miałam ograniczyć do zera swoje życie seksualne, ale
    niestety nie do konca mi to wyszło, mimo to niunia jeszcze siedzi w brzuszku,
    dlatego myslę, że wszystko będzie ok.
  • 14.12.05, 08:18
    a ja napiszę z własnego doświadczenia, że co lekarz to inna diagnoza ,moj
    poprzedni gin stwierdzil że skurcze które miałam dość wcześnie bo około 4
    miesiąca skracaja szyjkę, byłam wtedy jeszcze na duphastonie , potem od5
    miesiąca przepisał mi fenoterol i izoptin, przy czym, szyjka miała niecały 1cm,
    byłam przerażona, poszłam na diagnoze do innego gina, i okazało się, że ze moge
    miec niewydoloność cieśniowo-szyjkową, nadal fenoterol, izoptin, i dodatkowo
    magnez, echo z życia seksualnego, oraz oszczędny tryb zycia, po 3 tygodniach po
    zrobieniu wszystkich badań, i usg szyjki okazało się, ze szyjka ma 4,5cm, kanał
    jest drożny, i mam rozwarcie na pół cm, zwiekszono mi dawke fenoterolu,także
    biorę co dwie godzinki po pół tabletki, skurcze się wyciszają ale , przy pełnym
    pęcherzu, czy zaparciach nasilają sie oraz przy wstawaniu,
    wchodzę obecnie w 28 tyg, ciąży i szczerze to czasami czuje nieprzyjemne
    napiecia w macicy, zastanawiam sie czy to bie skurcze braxtona przygotowujące
    macicę do porodu, moja ginka twierdzi, ze one rozpoczynaja sie od 30 tyg,
    ciąży, czytałam w " oczekiwaniu na dziecko" że takie skurcze zaczynają się
    około 20 tyg, także trudno czasami zrozumiec lekarzy i ich podejścia do wielu
    rzeczy i choc nie wiem ilu ginekologów bym pewnie przeszła, to co jeden to inna
    diagnozę by postawił
    pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.