czy szyjka może sie z powrotem wydłużyć?? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • jestem w 22tc i jest mi smutno, własnie wróciłam od lekarza no i
    dowiedziałam sie ze skraca mi sie szyjka--tylko 1cm!! przepisał mi fenoterol
    i isoptin. myslałam ze wszystko bedzie dobrze. gin powiedział mi ze grozi mi
    poród przedwczesny bardzo sie boje. czy jest możliwosc ze szyjka z powrotem
    sie wydłuży?? miałyscie taki przypadek? pozdrawiam. oczywiscie mam dużo
    wypoczywać nie przemeczać sie itp--ale ja naprawde nic takiego nie robie
    conajmniej od mc.
    • Nie może się wydłuzyć , nie am takiej mozliwości. Jestem zdziwiona, że lekarz
      przepisał Ci leki rozkurczowe na szyjkę!!! Jak szyjka sięskraca za wcześnie to
      znaczy, że jest niewydolna! Powienien Ci daćskierowanie do szpitala na
      założenie szwu na szyjkęmacicy,ewentualnie krażka, który powstrzyma szyjkę
      przed rozwieraniem.
      Wiem co mówię bo pierwszej ciąży omal nie straciłam, leżalam później do końca w
      szpitalu i nie moglam nawet się wysikac nie mówiąc o siadaniu!
      W dwóch następnych ciążach miałam już profilaktycznie założony szew na szyjkę
      macicy w 19 tyg ciąży.
      Zapytaj lekarza, bo potem może byc źle...
      --
      Nastka
      • Hi, glowa do gory. U mnie w 23 tygodniu lekarka stwierdzila rozwarcie i
        praktycznie juz brak szyjki. tylko ze na drugi dzien musialam juz sie stawic w
        szpitalu. Przelezalam 7 tygodni, dostawalam tylko magnez i nospe.Ale naparwde
        lezalam. Z tygodnia na tydzien bylo coraz lepiej. Pod koniec pobytu zalozyli mi
        krazek,bo wczesniej nie bylo na czym.Ale potem szyjka sie wydluzyla,przynajmniej
        bylo ja widac i byla wyczuwalna no i mozna bylo zalozyc ten krazek. Na poczatku
        bylam ostro zalamana,lekarz powiedzial, ze bez szczescia nie mam szans na
        utrzymanie ciazy, ale szczescie mi dopisalo. za kilka dni krazek mi juz
        sciagaja.Tak wiec zapytaj moze o mozliwosc zalozenia szwu albo krazka i lez,
        lez, lez a powinno byc ok.
        • czyli jednak jest możliwosc ze sie wydłuży!! az mi umiech powrócił
          • Nie zgodze z sie NAstką ze nie daje się leków rozkurczowych przy skaracaniu
            szyjki. jednak lekarz wie lepiej i wszystko zalezy od konkretnego przypadku. W
            pierwszej ciązy syzjka zaczeła mi się skrcać od 29 tc. Do 38 tc brałam
            fenoterol i ispotin i wszystko dobrze się skończyło. Teraz w drugiej ciazy, też
            niestety szyjka zaczełą się skracać ale już w 18 tc. Leżę, biorę no-spę i magne
            B6 i jestem dobrej myśli. Chyba nie tyle istotne jest aby znów szyjka sie
            wydłużyla, ale aby dalej się nie skracała.
            Pozdrawiam,
            • Witaj, moze moje historia Cie pocieszy. W 21 tyg lekarz stwierdzil skrocenie
              szyjki (2,5 cm). Oczywiscie podlamalam sie okrutnie, ale ufam mu i posłuchałam
              zaleceń. Tydzień leżenia plus nospa i magnez i szyjka miała już 3,1 cm.
              Zachwycil sie tym wynikiem a przez nastepne dwa tygodnie kazal sie
              oszczedzac... i co 3,3!!! Teraz juz nie leze. lekarz powiedzial, ze u mnie byla
              to kwestia zbyt intensywneo trybu zycia (trzygodzinne spacery, basen, praca).
              Trzymam kciuki na pewno wszystko bedzie dobrze!
    • to teraz nie rób kompltenie nic- najchętniej tylko leż ze wstawaniem do wci na 5
      minut dziennie pod prysznic, bo sprawa poważna i masz jeszcze szansę na
      donoszoną ciążę i nie-wcześniaka. u mnie gin zaryzykował i w 31 t.c. założył mi
      szew szyjkowy bo już w ogóle szyjki nie posiadałam (normalnie się do 20 t.c.
      zakłada), ryzyko odniosło sukces i młoda urodziła się równo po 38 t.c.
      Też wcześniej brałam fenoterol (ok 6 tabletek na dobę) i w kroplówkach
      dodatkowo, a poza tym miałam wspólistniejącą anemię. Uszy do góry, z tego da się
      wyjść obronną ręką, szyjka ci sie nie wydłuży ale może już dalej nie skracać i w
      dużej mierze zależy to od ciebie. Powodzenia.

      P.S. Teraz tez leżę- szyjka nie wyrabia smile)
      --
      Kropek

      I jeszcze jeden podpisKropka
    • mi tez sie skrocila okolo 30tc, poszlam na zwolnienie lekarskie, nic nie bralam
      dodatkowo tylko glownie sie byczylam, lezalam, czytalam, spalam, i na nastepnej
      wizycie okazalo sie, ze wszystko juz wrocilo do normy
      Dbaj o siebie smile
    • Miałam to samo i przyjmowałam takie same leki, w szpitalu wylądowałam na
      początku sierpnia i po tygodniu wyszłam. Narazie jeszcze nie urodziłam i myślę,
      że wcześniakiem moje dzidzi nie będzie, bo termin mam na piątek. Lekarz kazał
      mi się nie przemęczać i wszystko było ok. Robiłam prawie wszystko co wcześniej
      i jakoś wytrwałam, a fenoterol i isoptin odstwaiłam gdzieś tak po dwóch
      miesiącach przyjmowania. Miałam ograniczyć do zera swoje życie seksualne, ale
      niestety nie do konca mi to wyszło, mimo to niunia jeszcze siedzi w brzuszku,
      dlatego myslę, że wszystko będzie ok.
      • a ja napiszę z własnego doświadczenia, że co lekarz to inna diagnoza ,moj
        poprzedni gin stwierdzil że skurcze które miałam dość wcześnie bo około 4
        miesiąca skracaja szyjkę, byłam wtedy jeszcze na duphastonie , potem od5
        miesiąca przepisał mi fenoterol i izoptin, przy czym, szyjka miała niecały 1cm,
        byłam przerażona, poszłam na diagnoze do innego gina, i okazało się, że ze moge
        miec niewydoloność cieśniowo-szyjkową, nadal fenoterol, izoptin, i dodatkowo
        magnez, echo z życia seksualnego, oraz oszczędny tryb zycia, po 3 tygodniach po
        zrobieniu wszystkich badań, i usg szyjki okazało się, ze szyjka ma 4,5cm, kanał
        jest drożny, i mam rozwarcie na pół cm, zwiekszono mi dawke fenoterolu,także
        biorę co dwie godzinki po pół tabletki, skurcze się wyciszają ale , przy pełnym
        pęcherzu, czy zaparciach nasilają sie oraz przy wstawaniu,
        wchodzę obecnie w 28 tyg, ciąży i szczerze to czasami czuje nieprzyjemne
        napiecia w macicy, zastanawiam sie czy to bie skurcze braxtona przygotowujące
        macicę do porodu, moja ginka twierdzi, ze one rozpoczynaja sie od 30 tyg,
        ciąży, czytałam w " oczekiwaniu na dziecko" że takie skurcze zaczynają się
        około 20 tyg, także trudno czasami zrozumiec lekarzy i ich podejścia do wielu
        rzeczy i choc nie wiem ilu ginekologów bym pewnie przeszła, to co jeden to inna
        diagnozę by postawił
        pozdrawiam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.